Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:)

12.01.10, 08:59
Czołem:)

Obiecana historyjka z kotem.

Byłem w odwiedzinach u kolegi. Nie widzielismy sie od wakacji. Rok
temu kolega przygarnął pieska, malutkiego czarnego kundelka.

Zaopatrzyłem sie w psie przysmaczki i pomaszerowałem w odwiedziny. A
tu niespodzianka, w mieszkaniu był tez młody kot. Podobnie jak
piesek, całkiem czarny.

I kumpel mi sie żali, że on nigdy w zyciu kota nie miał, zawsze
psiaki, i dopiero zaczyna poznawac kocie obyczaje.

A w ogóle ten kot strasznie psoci, wszędzie włazi itd... I wariuje
po całym domu ganiając sie z psem.

No to mu tłumacze, że młode koty należą do gatunków rozrabiaków
wybitnych:)Niech sie cieszy, że firanki jeszcze wiszą:)

Siedzimy sobie przy stole, popijamy kawe, gawędzimy o starych
dobrych czasach. Nagle z kuchni dopiega jakis dziwny odłos. Kumpel
prosi żone, aby zobaczyła, co tam zwierzaki zmalowały.

Pomaszerowała... i.... nagle krzyk:

- chłopaki, ratunkuuuuu, szybko!

No to lecimy w te pędy. I co sie okazało?

Na ziemi lezy kratka zabezpieczająca wlot do wentylacji, z pustego
otworu na scianie wystaje koniec kociego ogona. Wpadlismy w panike.

Złapałem krzesło i szybka decyzja - trzeba gadzine jakos wydostać.
Kumpel cos tam krzyczy, żona płacze, że kotek wpadł do komina i juz
po nim. No cyrk na kółkach:)

Od akcji ratunkowej zależało zycie zwierzaka. Kocina wpadł dośc
głeboko do dziury, zaparł sie łapkami, żeby dalej w dół nie
poleciec. Nie miałem go za co złapać...

Tylko ten ogon był dostepny. Czyli co? Trzeba go wyciagnąc za ogon.
No i ciagne ten ogon, kurde, w pewnej chwili bałem sie, że ogon sie
urwie, tak był napiety:)

Kocina darł sie jak by w garnku gotowali..

Po jakiejs minucie udało mi sie go chwycic za tylne łapy..Ocalał...


Jak postawiłem go na ziemi, kumpel do niego w te słowa:

- o ty w du..e je..ny:)


Dalsza częśc wizyty polegała na obklejaniu kratki wentylacyjnej
tasmą przemysłową:)



No i jakie to durnowate bywają małe koty. Wpadłby do komina i
klops...


Pozdro
Krzysztof
    • flisy Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:02
      Bo ten czarny kociak to kominiarz hobbysta :)
      • kriss67 Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:13
        Tak jest, "toki czorny bo to syn kominiorza z Sandomierza":)
        • flisy Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:16
          Moja córka mówi ze to czarna pantera,tylko cwana i specjalnie nie urosła:)
          • morelka_1 Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:25
            Czarnulki są najpiękniejsze :)
    • funny_game Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:32
      Omatuś, chyba bym w histerię wpadła :D
      • kriss67 Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:38
        No ja myslałem, że na serce wykorkuje:)
        • funny_game Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:41
          Mały głupolek. Najadł się strachu też pewnie ostro i co? I, gdyby mógł, znowu by
          to zrobił :D
          • funny_game Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:41
            Aha. "Mały głupolek" było o kotku :D
          • kriss67 Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:53
            Przez moment pomyslałem soobie tak:

            - o ku..wa, a jak sie ten ogon urwie, kot spadnie na dół, a ja
            zostane z tym ogonem w dłoni:)
            • funny_game Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:07
              Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! :DDD
              Oddałbyś go ze spuszczoną głową kumplowi i szybko uciekł :D
            • razzmatazzy Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:11
              :DDD

              Niezła historia, ja bym spanikowała :/
            • twardycukierek Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:44
              Ale byś 'złapał zająca' ;D
    • twardycukierek Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 09:56
      O rany, ale dramat w kominie! Brawo Kriss :)

      Nie bez powodu jest angielskie przysłowie: ciekawość zabiła kota...

      Temu się upiekło, nomen omen ;)
      • razzmatazzy Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:12
        Ale wiesz, że choć curiosity killed the cat, satisfaction brought him back? ;)))
    • twardycukierek Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:00
      PS. I świetnie opisane, jak zawsze :)))
      • kriss67 Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:07
        A wielkie dzieki Cukierku:):)
        • twardycukierek Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:31
          Kocie Pogotowie jesteś ;D
          • kriss67 Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:47
            No chyba tak, albo sie Kropka wiesza, desperatka, albo kot kumpla
            wpada do komina:)

            Chyba otworze agencje "Kotom na ratunek" - "tanio i sprawnie":)
            • twardycukierek Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 10:58
              Albo wchodzi do worka ze śmieciami ;D

              Ooooo, tak! Doświadczenie masz ogromne ;D albo od razu możesz mieć program w tv
              jak kiedyś pan Adam Słodowy... 'Uratuj kota sam' :D
              • kriss67 Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 11:08
                "Ooooo, tak! Doświadczenie masz ogromne ;D albo od razu możesz mieć
                program w tv jak kiedyś pan Adam Słodowy... 'Uratuj kota sam' :D" -
                dobre:):):)

                Zaraz napisze majla do "Trwam":)
                • twardycukierek Re: Koty to dranie, a bywa że i durne dranie:) 12.01.10, 15:10
                  Te kocie historie warto by filmować :)))
Pełna wersja