piwi77
13.01.10, 13:01
Sobecka w swym liście do Sikorskiego domaga się, jak sama pisze,
stanowczych i szybkich działań polskiego rządu w celu zajęcia
stanowiska wobec prześladowanych w Wietnamie chrześcijan
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20100113&id=wi06.txt
Tymczasem Nasz Dziennik opisuje w swym dzisiejszym nrze dokładnie
owe prześladowania -
Kościół katolicki mówi władzom w Hanoi: stop grabieży naszej
własności[...]
Gdy w 1954 roku dobiegło końca francuskie panowanie w
Indochinach, w północnym Wietnamie rozpoczęła się inwazja reżimu
komunistycznego. Dla Kościoła katolickiego w tym kraju oznaczało to
początek nowego okresu prześladowań. Jeden z pierwszych jego etapów
związany był z tzw. reformą rolną przeprowadzoną na przełomie 1955 i
1956 roku. Kościół posiadał liczne nieruchomości i obszary rolne, z
których dochód przeznaczony był głównie na prowadzenie akcji
charytatywnych i utrzymanie szkół.[wytłuszczenie moje][...]
Wzmożone ostatnio żądania katolików odnoszące się do zwrotu
własności kościelnej wydają się nie do przełknięcia dla
komunistycznych władz.
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100113&typ=wi&id=wi01.txt
Wydaje mi się, że Sobecka nie tyle troszczy się o los chrześcijan w
Wietnamie, których sytuacja wydaje sie nie taka zła, skoro mogą oni
ostanio wzmagać żądania pod adresem komunistycznych władz,
ile chce, aby Polski rząd wstawił się za katolickim kosciołem w jego
roszczeniach majątkowych wobec tamtejszego rządu. Czy Sobecka jest
jeszcze Polką?