mg2005 29.01.10, 14:24 wiadomosci.onet.pl/2120073,12,ateisci_nie_chca_znaczka_z_matka_teresa,item.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
piwi77 Re: Katofobia ? 29.01.10, 14:33 A nie prościej, zamiast dociekać co, dlaczego i z czyjej winy, byłoby zrezygnować z tego znaczka i zastąpić go jakimś innym, co do którego nie byłoby kontrowersji? Musi być ta wojna? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Katofobia ? 29.01.10, 14:38 Wszystkie konflikty na tej linii przebiegają wg podobnego scenariusza. Najpierw z czymś wyjeżdżacie, z czymś o czym wiecie, że nie będzie dobrze przyjęte, siłą wprowadzacie to w życie, a potem, gdy ktoś to kopnie, obrażacie się i grozicie wszczęciem sprawy o bluźnierstwo. Czymże jest taka postawa jak nie agresją? Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Katofobia ? 29.01.10, 14:47 Kto z czym wyjeżdża? Poczta chce wydac znaczek z m. Teresą z okazji rocznicy jej urodzin, nie podoba im sie to nie musza kupować, jakoś zaden katolik nie protestuje jak wydaja znaczki z Lutrem albo Dalajlamą. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:02 qqazz napisał: > Kto z czym wyjeżdża? Jak to kto? Pewnie jakis nadgorliwiec na poczcie, to znaczy człowiek, który tam pracuje i wymyśla znaczki. > Poczta chce wydac znaczek z m. Teresą z > okazji rocznicy jej urodzin, nie podoba im sie to nie musza > kupować, To nie jest stawianie sprawy. Znaczki to nie artykuł skomplikowany, który należałoby przebierać, powinien być bezproblemowy. > jakoś zaden katolik nie protestuje jak wydaja znaczki z Lutrem > albo Dalajlamą. Widziałeś takie znaczki i wiesz to na pewno? Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:12 > Jak to kto? Pewnie jakis nadgorliwiec na poczcie, to znaczy > człowiek, który tam pracuje i wymyśla znaczki. To z czym ma wymyslać te znaczki? Same pieski, motylki, drzewka, trójkaciki, kółeczka? Krzyzyki juz nie za bardzo pasują tak jak rybki, Einstein tez nie bo Żyd, ateista tez nie pasuje na znaczek i w ogóle zaden człowiek bo jego pochodzenie czy swiatopogląd mogą być podejzane i komus nie pasować, z krajobrazami i przyrodą też trzeba uważać, miś moze się źle kojarzyć, bocian ma czerowny dziób, gołąbek był swego czasu zawłaszczany ideologicznie, motylek moze mieć jakas źle kojarzącą się nazwę, owczarek niemiecki to z urzędu odpada podobnie jak kaukaski, pustynia to wiadomo siedlisko talibów etc. etc. Pozostaje tylko modlic sie za tych oszołomów których Bóg pokarał odebraniem zmysłów, albo jakos im pomóc bo sa takie osrodki gdzie mozna ale tylko jak wyraża na to zgodę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:24 Nie udawaj, że jak już nie Matka Teresa, to już nie ma z czym, bez przesady i histerii. Na znaczki najlepiej nadają się postaci co juz dawno nie żyją, poza wyjatkami, raczej nigdy nie budzą kontrowersji, bo przeważnie są już wszystkim obojętne. Może za jakieś dzieści lat i matka Teresa nada się na znaczek, ale jeszcze nie teraz. Z powodu znaczka nie warto sie bić. Oczywiście tez pozdrawiam. Podwójnie, bo poprzednio nie odpozdrowiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:47 A czyli bohaterów naszych czasów nalezy puszczać w zapomnienie bo tego by sobie zyczyło kilku świrów? Tak tak najlepiej niech młodzież nie ma zadnych namacalnych wzorców, zadnych bohaterów, tylko samych jakichś takich niemrawych, obojetnych o których nikt juz nie opamieta nalezy im podsuwać. Bo jeszcze ktoś byłby kontrowersyjny, bo miał jakieś poglady bo je głosił i zył wedle nich. Przypomina mi sie aktoreczka z "Misia" co to nie chciała byc kontrowersyjna zgodnie z panujaca modą na nijakość, obłość i brak wartości. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:52 qqazz napisał: > A czyli bohaterów naszych czasów nalezy puszczać w zapomnienie bo > tego by sobie zyczyło kilku świrów? Uwazasz, że jedynym godnym miejscem dla bohaterów, aby nie popadli w zapomnienie, jest miejsce na znaczku? I przestrzegałbym przed nazywaniem świrami tych, co bedąc nielicznymi, mają odmienne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:57 Wiele jest takich miejsc ale skoro pozwolisz byle oszołomom zawłaszczać choć część przestrzeni publicznej to nie zdziw się jak kiedyś opanuja ja całą. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Katofobia ? 29.01.10, 16:03 qqazz napisał: > Wiele jest takich miejsc ale skoro pozwolisz byle oszołomom zawłaszczać choć > część przestrzeni publicznej to nie zdziw się jak kiedyś opanuja ja całą. Fakt katolików wszędzie pełno. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Katofobia ? 29.01.10, 16:15 qqazz napisał: > Wiele jest takich miejsc ale skoro pozwolisz byle oszołomom > zawłaszczać choć część przestrzeni publicznej to nie zdziw się jak > kiedyś opanuja ja całą. Uważam, że jeżeli ktoś nazywa kogokolwiek oszołomem, nie powinien móc decydować o przestrzeni publicznej. Oszołomów, jako takich nie ma, to sa tylko etykietki, które się przykleja po to, aby jakąś grupę pozbawić należnych jej praw. Tzw. oszołomy to ludzie i też mają prawo oddychać wspólnym powietrzem. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Katofobia ? 29.01.10, 20:11 > Uwazasz, że jedynym godnym miejscem dla bohaterów, aby nie popadli w > zapomnienie, jest miejsce na znaczku? Ateistycznym świrom będzie przeszkadzać każde miejsce w przestrzeni publicznej... -- Przy sobocie, po robocie... czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,7489177.html?i=13 Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: Katofobia ? 29.01.10, 20:14 mg2005 napisał: > Ateistycznym świrom będzie przeszkadzać każde miejsce w przestrzeni > publicznej... Bo dla śmieci miejscem odpowiednim jest wysypisko. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Katofobia ? 30.01.10, 11:45 mg2005 napisał: > Ateistycznym świrom będzie przeszkadzać każde miejsce w > przestrzeni publicznej... Coś do tej główki zaczęło powoli docierać. Że są też niewierzący i że im przeszkadzają katolickie gadżety w przestrzeni publicznej. Dobre i to, choć na rozsądek i wycofanie się do miejsc kultu nie liczę. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Może z belzebubem? 29.01.10, 14:45 piwi77 napisał: > A nie prościej, zamiast dociekać co, dlaczego i z czyjej winy, > byłoby zrezygnować z tego znaczka i zastąpić go jakimś innym, co do > którego nie byłoby kontrowersji? Musi być ta wojna? Normalnym ludziom nie przeszkadza znaczek z matka Teresą ani Dalajlamą, ani z Lutrem, ani z jakims znanym Rabinem, tylko chorzy z nienawisci idioci tak sie zachowują, więc nie ma co na nich zwracać uwagi tylko trzeba ich ignorować. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:07 qqazz napisał: > Normalnym ludziom nie przeszkadza znaczek z matka Teresą ani > Dalajlamą, ani z Lutrem, ani z jakims znanym Rabinem, tylko chorzy > z nienawisci idioci tak sie zachowują, więc nie ma co na nich > zwracać uwagi tylko trzeba ich ignorować. Matka Teresa jest postacią kontrowersyjną, a znaczki pocztowe to nie miejsce na wizerunki postaci kontrowersyjnych. Może chory z nienawiści jest ten, kto z uporem godnym lepszej sprawy, koniecznie chce przeforsować ten znaczek? W ogóle tej sprawy nie powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:15 Pewnie że jest, ci którzy miłowali człowieka walczyli o zycie i poswiecili sie całym swoim zyciem innym sa kontrowersyjni dla wszelkiej masci oszołomów. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:31 Łatwo nazywa się przeciwników oszołomami, ale to słaby argument w dyskusji. A jakość sylwetki Matki Teresy naprawdę jest bardzo dyskusyjna. Zamiast rozsądzać, kto ma rację, choć w świetle sporych o niej informacji, wydaje się być to nietrudne, należy przynajmniej uznać ją za postać kontrowersyjną. Nie widzę najmniejszego powodu, aby istniała konieczność umieszczania takich postaci na znaczkach pocztowych. Zawsze lepszy będzie nowo odkryty chrabąszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:42 Dla ciebie bedzie lepszy, dla kogos może być kontrowersyjny bo jego odkrywca, albo jego wujek był homoseksualistą więc emisja takiego znaczka bedzie promowaniem dewiacji. Cóz jest kontrowersyjnego w postaci matki Teresy czego by nie mozna było znaleźć w kazdym z nas? to co czyniła? Poglady jakie głosiła? Tylko ten kto ich nie ma wcale nie bedzie kontrowersyjny ale czy ktoś taki wart jest upamiętniania? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:48 Nie będziemy tutaj dyskutować nad Matką Teresą, nie o to chodzi w tym wątku. Po prostu nie rozumiem uporu tych, co dla Matki Teresy na znaczku nie widzą alternatywy. Nie rozumiem i już. Nie znajduję w swoich myslach takiej postaci, a jest wiele, które szanuję, z których, przy projektowaniu znaczka, nie umiałbym zrezygnować, gdyby tylko ktoś zaprotestował. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:51 A ja nie rozumiem uporu tych którym ona przeszkadza na znaczku, kogoś zamordowała? Głosiła poglady prowadzące do ludobójstwa? Niemoralnie sie prowadziła? Jak ty byś zrezygnował to twoja sprawa, inni jakoś nie zamierzają. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:57 qqazz napisał: > A ja nie rozumiem uporu tych którym ona przeszkadza na znaczku, kogoś > zamordowała? Głosiła poglady prowadzące do ludobójstwa? Niemoralnie sie prowadz > iła? > Jak ty byś zrezygnował to twoja sprawa, inni jakoś nie zamierzają. Ta stuknięta baba umierającym odmawiała środków przeciwbólowych , mówiąc im ze jedyne co możemy ofiarować (sadyście) bogu to nasze cierpienie !! Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:59 qqazz napisał: > Jak ty byś zrezygnował to twoja sprawa, inni jakoś nie zamierzają. I niemal od początku w tym wątku daje temu wyraz, że tego właśnie nie rozumiem, nie rozumiem uporu o nic, skoro rezygnacja sama nasuwa się jako łatwe i proste rozwiązanie. Ale skoro muszą mieć ten znaczek, to niech go mają, niech przeprowadzą co zamierzają, niech mają poczucie, że wygrali, że pokazali kto rzadzi. Sprawa w sumie nieważna i niewarta tych bajtów, które zajmą teksty tego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 16:15 Za kazdym razem będziesz rezygnować kiedy jakas grupka oszołomów bedzie to chciała na tobie wymusić? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 16:19 qqazz napisał: > Za kazdym razem będziesz rezygnować kiedy jakas grupka oszołomów bedzie to > chciała na tobie wymusić? ("Sadystka? Z notatek Else Bushheuer: „Kunti to pacjentka z łóżka numer 521. Podobno była piękna, gdy tu przyszła, tak mówią inni wolontariusze. Ale tu usycha za życia. Gruźlica, zaawansowane stadium. Kaszle krwią, ma otwarte rany. Leży w apatii. Trochę dalej leży stara kobieta, która skopuje z siebie kołdrę i rozkłada nogi tak, że widać jej genitalia. Gryzła się tak długo w wargi, aż bryzgnęły krwią. Siostry przywiązały jej ręce szmatami do łóżka”. Do domu starców w Katmandu nie można wejść z ulicy. Ciężka metalowa brama broni dostępu. W środku przyjemny zielony ogród, plastikowe krzesełka i kilka grupek dobrze ubranych staruszków i staruszek o pustych oczach. Nie reagują na próby rozmowy. Wykonują rękoma zaledwie kilka gestów, które mogą znaczyć tylko jedno: idź stąd. Zdaniem Else Bushheuer w przytułkach misjonarek miłości trzeba trochę popracować, żeby dostrzec ogrom nieszczęść: „W następnych tygodniach pięć kobiet opuszcza dom. Ale dokąd kuśtykają te łyse kobiety, dokąd czołgają się, dokąd ślizgają? Są częściowo sparaliżowane, nie mają rodzin, domu i ani centa przy duszy. »Potrzebujemy łóżek – mówi siostra Georgina. – Kiedy znajdują je chore na ulicach, wracają do nas«. Materace pokryte plastikiem trzeba wyczyścić – ale co zrobić z pacjentami? Kobiety czołgają się po kamiennej podłodze jak dżdżownice, ze czterdzieści naraz, jak zwierzęta, półnagie, oblepiając się brudem, z ogolonymi głowami. »Nieważne co robimy, jeśli robimy to z miłością« – powiedziała Matka Teresa. Ale tu nie ma śladu miłości. Gdybym miała aparat, zrobiłabym teraz zdjęcie i wysłała je do Amnesty International”.") Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 16:23 qqazz napisał: > Za kazdym razem będziesz rezygnować kiedy jakas grupka oszołomów > bedzie to chciała na tobie wymusić? Tak za każdym, jeżeli nie uda mi się wytłumaczyć im moich intencji tak, aby je zrozumieli. Własnie w tak nieważnych sprawach opłaca się dać, jak ich zazywasz, oszołomom, satysfakcję. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:54 qqazz napisał: > Pewnie że jest, ci którzy miłowali człowieka walczyli o zycie i poswiecili sie > całym swoim zyciem innym sa kontrowersyjni dla wszelkiej masci oszołomów. Mówisz o wariatce z milionami na koncie która zamiast podawać leki przeciwbólowe chorym , kazał im się modlić do mitycznego boga o złagodzenie bólu !! Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 16:06 Niech Bóg ci wybaczy bo nie wiesz co wygadujesz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 16:15 qqazz napisał: > Niech Bóg ci wybaczy bo nie wiesz co wygadujesz. Tobie niech oczy otworzy !! (,,Malwersantka? Nikt nie wie, co się stało z miliardami dolarów, jakie zakon zebrał w ciągu wielu lat działalności. Siostry strzegą swoich finansów jak najświętszej tajemnicy. Doktor Arouop Chatterjee dla „Przekroju”: – Misjonarki miłości to organizacja, która ma głosić doktrynę polityczną Watykanu. Pieniądze idą na cele polityczne i religijne, takie jak szkolenie misjonarzy i księży. Trafiają do banku watykańskiego, miejsca tak tajemnego, że nawet Bóg nie ma tam dostępu. Chatterjeego oburza zwłaszcza to, że – jak twierdzi – Matka Teresa handlowała dziećmi. Film o tym zrobiła jedna z telewizji w Kalkucie. Lekarz odnalazł pewnego Belga indyjskiego pochodzenia, którego matka Teresa sprzedała w roku 1983 za sto tysięcy rupii bogatemu małżeństwu z Belgii. – Wtedy to były ogromne pieniądze – mówi. Według lekarza błogosławiona sprzedawała małych Hindusów katolickim rodzinom w Europie Zachodniej aż do roku 1992. Dopiero wtedy w Indiach zaczęto egzekwować prawo, które mówi: pierwszeństwo w adopcji mają rodziny indyjskie, potem te z zagranicy. Ile dzieci zdążyła sprzedać przyszła święta – nikt nie wie. – Kiedy ten Belg pojechał do Kalkuty odnaleźć starszą siostrę, okazało się, że misjonarki sfałszowały jego dokumenty. Według nich jego biologiczna matka miała nie żyć, tymczasem żyje do dziś – mówi Arouop Chatterjee, ale nie potrafi skontaktować mnie z Belgiem. Była zakonnica z przytułku Matki Teresy w Nowym Jorku Suzan Shields, dziś jedna z głównych autorek artykułów krytycznych wobec Matki Teresy, opowiada o setkach tysięcy dolarów ofiarowanych na pomoc głodującej Etiopii, które nigdy nie trafiły do Afryki. Polka Ewa Kołodziejczyk, była menedżerka tego ośrodka, wspomina o kosztownościach, które w nowojorskim przytułku leżą bezużytecznie. Pieniędzy na działalność misjonarek nie skąpił milioner Charles Keating, który jak się okazało, okradał tysiące drobnych ciułaczy. Kiedy na początku lat 90. wpadł, przyszła błogosławiona wysłała list do amerykańskiego sądu w jego obronie. Zastępca prokuratora rejonowego Los Angeles Paul Turley odpowiedział natychmiast. Opisał, jakich kradzieży dokonał Keating, i poprosił zakon o zwrot jego datków. Matka Teresa przerwała z nim korespondencję. 1 250 000 dolarów od Keatinga nie oddała nigdy.") Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 16:17 ("Fanatyczka i hipokrytka? Doktor Arouop Chatterjee wylicza kłamstwa błogosławionej: 1. Powtarzała publicznie, że karmi codziennie w Kalkucie wiele tysięcy ludzi, raz mówiła, że cztery, innym razem, że pięć, czasami, że siedem tysięcy. Nie karmiła więcej niż trzysta osób, w tym swoje zakonnice i wolontariuszy. 2. Powiedziała: „Jeśli jest jakiś biedak na Księżycu, dotrzemy do niego”. Tymczasem na ziemi nie przyjmowała do hospicjum ludzi, którzy mieli rodziny, nawet nędzarzy i umierających. 3. W roku 1996 powiedziała amerykańskiemu magazynowi „Ladies Home Journal”, że chce umrzeć w swoim hospicjum jak biedacy, którym pomaga. Ale gdy zachorowała, latała pierwszą klasą do najbardziej ekskluzywnych klinik świata, a umarła podłączona do najdroższej medycznej aparatury. W jej hospicjum w tym czasie wciąż umierali biedacy, dla których igły wielokrotnego użytku obmywano letnią wodą i którzy musieli załatwiać potrzeby biologiczne publicznie. I Chatterjee, i Hitchens twierdzą, że gdy Matka Teresa już została gwiazdą telewizyjną po emisji filmu „Coś pięknego dla Boga”, sama wiedziała, jak podtrzymywać swój wizerunek. Przyjaźniła się na przykład z księżną Dianą. Poparła nawet jej rozwód, mówiąc, że małżeństwo czyni ją nieszczęśliwą. Ale w roku 1996 specjalnie poleciała do Irlandii, żeby przed referendum agitować przeciwko prawu dopuszczającemu rozwody. Dla Hitchensa to zachowanie czysto showbiznesowe. Tak samo jak fakt, że Matka Teresa brała pieniądze od rodziny Duvalierów – dyktatorów Haiti. I to, że ciągle podróżowała po świecie. Od roku 1978 do śmierci w roku 1997 każdą porę monsunów i upalne lato spędzała w Europie albo USA, zwykle walcząc ze zwolennikami prawa do aborcji. Chatterjee: – Wszędzie opowiadała o wielkiej misji ratowania cierpiących, ale bardzo rzadko jej zakon pomagał ofiarom licznych katastrof w Indiach. Za to ona sama latała na miejsca nieszczęść, żeby pokazać się w telewizji. Tak było w roku 1984, gdy toksyczna chmura w zakładach Union Carbide w Bhopalu zabiła trzy i pół tysiąca ludzi. Pisze Chatterjee: „Spojrzała na pogrom i trzy razy powtórzyła »Mówię wam, wybaczcie«”. To wszystko. Reakcja Matki Teresy na niektóre nieszczęścia ściągnęła na nią gromy prasy. Tak było w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich żołnierzy w roku 1971. Przyszłej świętej zależało na jednym – żeby nie usuwały ciąż. Te kobiety wieszano nagie za ręce jako automaty do seksu dla żołnierzy, niektóre umierały z wycieńczenia. Pewną ośmiolatkę Pakistańczycy rozcięli nożem, bo była za ciasna dla ich potrzeb. Kobiety, które przeżyły, od przyszłej świętej nie usłyszały słowa pociechy, tylko mowę z moralnym potępieniem aborcji.") Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 15:52 qqazz napisał: > > Normalnym ludziom nie przeszkadza znaczek z matka Teresą ani Dalajlamą, ani z > Lutrem, ani z jakims znanym Rabinem, tylko chorzy z nienawisci idioci tak sie > zachowują, więc nie ma co na nich zwracać uwagi tylko trzeba ich ignorować. Normalni ludzie nie robią zadymy , szczególnie przy tak kontrowersyjnych postaciach . Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 16:01 qqazz napisał: > Jak kontrowersyjnych? ,,Stary człowiek, któremu siostry odmówiły środków przeciwbólowych, skręca się z bólu na brudnym materacu i głośno wyje. „Cierpisz, a to oznacza, że Jezus cię całuje” – mówi mu Matka Teresa. Starzec warczy: „Powiedz swojemu Jezusowi, żeby przestał mnie całować”." Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Może z belzebubem? 29.01.10, 16:20 ("Opętana? Niemiecki „Stern” w słynnym artykule z roku 1998 dopisał kilka nowych elementów do wizerunku największej świętej XX wieku. Obraz pierwszy: Stary człowiek, któremu siostry odmówiły środków przeciwbólowych, skręca się z bólu na brudnym materacu i głośno wyje. „Cierpisz, a to oznacza, że Jezus cię całuje” – mówi mu Matka Teresa. Starzec warczy: „Powiedz swojemu Jezusowi, żeby przestał mnie całować”. Obraz drugi: Matka Teresa staje przy kasie londyńskiego supermarketu z koszykiem wyładowanym jedzeniem za 500 funtów. Kiedy żądają od niej zapłaty wrzeszczy: „To ma wspomóc dzieło Boga!”. Awanturuje się tak kilka minut, w końcu stojący w kolejce biznesmen płaci za jedzenie. Kilku dziennikarzy „Sterna” miesiącami prowadziło śledztwo, żeby powstał tekst. Zakon odmówił im udzielenia jakichkolwiek informacji finansowych. Od czasu filmów Christophera Hitchensa zakonnice nie rozmawiają też z niekatolickimi dziennikarzami. Watykan upiera się, że Matka Teresa ma zostać świętą. Liberalna zachodnia prasa nie może w to uwierzyć. „The Observer” o jedynym pośmiertnym cudzie Matki Teresy (był potrzebny, by ogłosić ją błogosławioną) nie napisze inaczej niż w cudzysłowie. Cud zdarzył się Monice Besry, niepiśmiennej kobiecie z Zachodniego Bengalu, która nie wie nawet, ile ma lat. W roku 1998 wyrósł jej gigantyczny wrzód na macicy. Poszła z nim do misjonarek miłości w mieście Patiram. Leki nie koiły bólu. Ale modlitwa do Matki Teresy, której obrazy wisiały na ścianach – owszem. 5 września 1998, w pierwszą rocznicę śmierci błogosławionej, zakonnice przywiązały do brzucha Moniki srebrny medalik Matki Teresy. Następnego ranka po wrzodzie nie było śladu. Arcybiskup Kalkuty Henry D’Souza ogłosił cud. Watykan zbadał sprawę i cud potwierdził, ale dziennikarze podejrzewają, że sprokurowały go siostry z zakonu. Bo dlaczego Monikę leczyło przed cudem aż kilku specjalistów na zewnątrz hospicjum, co jest troskliwością niespotykaną w przytułku Matki Teresy w Kalkucie? Dlaczego jeden z lekarzy, doktor Ranjan Mustafi, twierdzi, że wrzód nie był nowotworem, a jego wyleczenie Monika zawdzięcza standardowym lekarstwom? Jest coś jeszcze. Arcybiskup Kalkuty przyznał, że tuż przed śmiercią Matki Teresy, 5 września 1997, poddano ją egzorcyzmom. Arcybiskup tłumaczył, że prześladował ją jakiś duch, co wcale nie podważa jej świętości. Ale teolodzy nie mają wątpliwości – Kościół zarządza procedurę egzorcyzmów tylko wobec opętanych. Matka Teresa została błogosławioną 19 października 2003. Kiedy będzie świętą, nie wiadomo. Watykańcy teolodzy pewnie nie przejmą się głosami krytyki. Nie tylko oni. Knajpki w dzielnicach turystycznych indyjskich miast od Madrasu po Benares wciąż zapełnione są młodymi ludźmi z Zachodu, którzy pracowali lub chcą pracować jako wolontariusze dla misjonarek miłości. Bastian ze Szwajcarii, który półroczny pobyt w Indiach rozłożył na równe trzy części: byczenie się na plażach Goa, medytacje w buddyjskim klasztorze i ratowanie od śmierci nędzarzy na ulicach Kalkuty, przekonuje mnie: – Bez pobytu w hospicjum Matki Teresy nie wyobrażam sobie pełnego doświadczenia Indii. Gdyby indyjski patriota i wielbiciel Tagorego Arouop Chatterjee słyszał jego słowa, zatrząsłby się pewnie ze złości. Jednak na Bastiana magia Matki Teresy z Kalkuty wciąż działa. Choć przyznaje, że wyobrażenie o Matce Teresie zbudował sobie z migawek w wiadomościach i jakiegoś filmu, który widział dawno temu.") Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Katofobia ? 29.01.10, 20:13 piwi77 napisał: > A nie prościej, zamiast dociekać co, dlaczego i z czyjej winy, > byłoby zrezygnować z tego znaczka i zastąpić go jakimś innym, co do > którego nie byłoby kontrowersji? Zawsze znajdzie się jakiś świr, który będzie miał kontrowersje... > Musi być ta wojna? O to zapytaj ateistycznych świrów... Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Katofobia ? 29.01.10, 14:49 mg2005 napisał: > ateisci_nie_chca_znaczka_z_matka_teresa > Oszołomy znajdą się wszędzie. Monopolu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:15 lernakow napisał: > Oszołomy znajdą się wszędzie. Monopolu nie ma. Dokładnie, głupota nie zna granic i barw ideologicznych. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kieprze_paczynskich Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:05 Tym razem zgoda. Można to nazwać katofobią. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 To może, ale nie musi byc katofobia. 29.01.10, 15:39 To zależy od tego czym kierują się stowarzyszenia, jak się same nazywają, ateistyczne. Jeżeli nie chcą Matki Teresy, bo była katoliczką, wtedy podejrzenie o katofobię jest uzasadnione, jeżeli natomiast nie chcą jej, bo mają jej do zarzucenia czyny ogólnie przyjęte za niewłasciwe, wtedy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz To na pewno nie jest zadna katofobia 29.01.10, 15:48 Na moje oko to jakis niedorozwój albo inne upośledzenie psychiczne ale nie wykluczam opętania. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Katofobia ? 29.01.10, 15:50 To nie katofobia ,ale konsekwencja podłości jakiej dopuszczała się ta nawiedzona kobieta . Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Bydlakofobia? 29.01.10, 20:38 Plany te powinny głośno skrytykować też organizacje broniące praw człowieka, bo ktoś, kto pośredniczył w handlu bronią dla Tamilskich Tygrysów i Mujaheddinów, zwanych później Talibami, a przy okazji dręczył chore dzieci może się na znaczku znaleźć tylko w serii ze Stalinem, Hitlerem, Pinochetem i Saddamem Huseinem. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Bydlakofobia? 30.01.10, 10:40 W końcu mocniejsze słowa, które już dawno powinny paść w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Katofobia ? 29.01.10, 22:03 Argumentacja pani Gaylor bardzo słaba niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: Katofobia ? 30.01.10, 00:14 www.dw-world.de/dw/article/0,,5058890,00.html Odpowiedz Link Zgłoś
trawny Re: Katofobia ? 30.01.10, 01:08 Nie dziwią mnie wypowiedzi forumowych psycholi, którzy wylewają swą śmierdzącą żółć na szlachetnych ludzi. Swoje plugawe życie projektują na innych. Proponuję tym intelektualnym żulom aby nie myli się i obszczali się przez cały tydzień i potem poszli do Sióstr Misjonarek Miłości prosząc o pomoc. Czekam na opis doświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-f1 Re: Katofobia ? 30.01.10, 09:09 trawny napisała: > Nie dziwią mnie wypowiedzi forumowych psycholi, którzy wylewają swą śmierdzącą > żółć na szlachetnych ludzi. Swoje plugawe życie projektują na innych. Proponuję > tym intelektualnym żulom aby nie myli się i obszczali się przez cały tydzień i potem poszli do Sióstr Misjonarek Miłości prosząc o pomoc. Czekam na opis doświadczeń. Zapach fiołków jak od oszusta pio ? Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: Katofobia ? 30.01.10, 22:39 Znana jest nienawisc zydow i niemcow do Katolikow. Liczne przyklady mieslismy po 1939 r. przesladowan w pierwszym rzedzie ksiezy kKatolickich przez zydow czy niemcow, powszechne morderstawa i tortory ksiezy przez niemcow i zydow. teraz niemcy i zydzi nasilaja przesladowania Katolikow ---->Podczas spotkania w Pen Clubie podszedł do mnie pewien znany autor i poprosił o przyjacielską radę. Powiedział, że pisze książkę i niestety nie uda mu się ominąć opisu relacji polsko-żydowskich na Kresach. I choć wcale nie wartościuje tego, co się działo, jedynie przedstawia suche fakty, wychodzi mu obraz dość ponury. „Boję się strasznie – mówił – co z tego wyniknie. Nie mam złych intencji, nie mam nic przeciwko Żydom, ale obawiam się, że zostanę posądzony o antysemityzm”. Do tego juz doszlo www.rp.pl/artykul/426813_Recepta_na_prawdziwy_antysemityzm.html zastanowic sie nalezy nad prawem , ze wypowiedzi antykatolickie maja byc karane kara od 10 lat wiezienia do kary smierci. Czas sie bronic. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Katofobia ? 31.01.10, 09:00 dcio napisał: >Znana jest nienawisc zydow i niemcow do Katolikow. Liczne >przyklady mieslismy po 1939 r. przesladowan w pierwszym rzedzie >ksiezy kKatolickich przez zydow czy niemcow, powszechne morderstawa >i tortory ksiezy przez niemcow i zydow. Napisz cos konkretnie o tej nienawisci Niemcow do katolikow . Polowa wierzacych Niemcow to katolicy . Jaki ci Niemcy (katolicy) przesladuja katolikow ? , napisz cos wiecej , to moze byc ciekawe ;). Odpowiedz Link Zgłoś