imponeross
01.02.10, 15:59
Dyskryminacje kobiet w Polsce (i nie tyløko kobiet) wpaja sie
dzieciom od najmlodszych lat:
'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci. Nie
spotkamy rodzin partnerskich, rozdzielonych (np. z powodu emigracji
za pracą), takich, w których jeden z rodziców samodzielnie wychowuje
dzieci. Wydobywa się tylko pozytywne wartości, natomiast nie mówi
się o bezrobociu, biedzie, przemocy. Nie wspomina się o dzieciach
krzywdzonych, nie pojawiają się dzieci niepełnosprawne czy te z
odmiennych kręgów kulturowych. A przecież w polskich szkołach są też
uczniowie innych narodowości. Można by, korzystając z ich obecności
wśród nas, pokazać inne kultury, języki, religie i obyczaje. W
konkursie pełnomocnika ds. równego statusu chodziło nam nie tylko o
podręcznik promujący równy status dla kobiet i mężczyzn, ale również
taki, który uczy uznania i szacunku dla inności.'
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53663,2780465.html?as=1&ias=2&startsz=x