Dyskryminacja kobiet w Polsce

01.02.10, 15:59
Dyskryminacje kobiet w Polsce (i nie tyløko kobiet) wpaja sie
dzieciom od najmlodszych lat:
'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci. Nie
spotkamy rodzin partnerskich, rozdzielonych (np. z powodu emigracji
za pracą), takich, w których jeden z rodziców samodzielnie wychowuje
dzieci. Wydobywa się tylko pozytywne wartości, natomiast nie mówi
się o bezrobociu, biedzie, przemocy. Nie wspomina się o dzieciach
krzywdzonych, nie pojawiają się dzieci niepełnosprawne czy te z
odmiennych kręgów kulturowych. A przecież w polskich szkołach są też
uczniowie innych narodowości. Można by, korzystając z ich obecności
wśród nas, pokazać inne kultury, języki, religie i obyczaje. W
konkursie pełnomocnika ds. równego statusu chodziło nam nie tylko o
podręcznik promujący równy status dla kobiet i mężczyzn, ale również
taki, który uczy uznania i szacunku dla inności.'
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53663,2780465.html?as=1&ias=2&startsz=x
    • p.s.j Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 01.02.10, 16:05
      > Dyskryminacje kobiet w Polsce

      > nie mówi
      > się o bezrobociu, biedzie, przemocy

      > ie wspomina się o dzieciach
      > krzywdzonych, nie pojawiają się dzieci niepełnosprawne

      ktoś tu widzi jakieś iunctim? Jakiś wspólny mianownik? W podręcznikach
      dla najmłodszych nie wspomina się także o Wladzie Tepesie Draculi, bitwie na
      Łuku Kurskim oraz o trzęsieniu ziemi na Haiti. Czy jest to dyskryminacja
      odpowiednio Wlada Tepesa, Armii Czerwonej i Wehrmachtu oraz Haitańczyków?
      • Gość: kieprze_paczynsch Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.02.10, 17:00


        >W podręcznikach
        > dla najmłodszych nie wspomina się także o Wladzie Tepesie Draculi, bitwie na
        > Łuku Kurskim oraz o trzęsieniu ziemi na Haiti. Czy jest to dyskryminacja
        > odpowiednio Wlada Tepesa, Armii Czerwonej i Wehrmachtu oraz Haitańczyków?

        Nie wspomina się też o wielu innych zagadnieniach, które nie należą do
        bezpośredniego otoczenia najmłodszych. Natomiast rodziny partnerskie,
        rozdzielone (np. z powodu emigracji
        za pracą), takie, w których jeden z rodziców samodzielnie wychowuje
        dzieci i owszem, dotyczy bezpośrednio znacznego odsetka dzieci. Podobnie
        zagadnienie dzieci krzywdzonych, dzieci niepełnosprawnych czy tych z odmiennych
        kręgów kulturowych. Uznanie i szacunek dla inności jak najbardziej powinny
        pojawić się podręcznikach.
        • dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 10:02
          To zależy jakie podręczniki weźmiesz do ręki ;-) W serii "Ja i moja
          szkoła" (wyd. MAC) dla nauczania zintegrowanego był bdajże w IIIkl
          cały "blok" poświęcony rodzinom niepełnym i rozwodom. Całość opisana
          dosyć rzetelnie (czytanki - historyjki). Podobnie potraktowano tam
          temat tolerancji i pomocy osobom niepełnosprawnym.
          Polecam.
          • Gość: kieprzę_paczynskic Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.02.10, 12:22
            dziunia_1971 napisała:

            > To zależy jakie podręczniki weźmiesz do ręki ;-) W serii "Ja i moja
            > szkoła" (wyd. MAC) dla nauczania zintegrowanego był bdajże w IIIkl
            > cały "blok" poświęcony rodzinom niepełnym i rozwodom. Całość opisana
            > dosyć rzetelnie (czytanki - historyjki). Podobnie potraktowano tam
            > temat tolerancji i pomocy osobom niepełnosprawnym.
            > Polecam.

            No właśnie. Nikogo nie obraża, nie narzuca światopoglądu i odnosi się do
            realnego otoczenia. Pogratulować nauczyciela i jego wyborów.
        • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:36
          Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

          Uznanie i szacunek dla inności jak najbardziej powinny
          > pojawić się podręcznikach.

          Czy każda inność zasługuje na szacunek ?
          czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,7489177.html?i=13
    • tytanya Re: Dyskryminacja kobiet i nie tylko 01.02.10, 17:23
      Bardzo dobry artykuł. Szkoda,że trafi do niewielu osób.
    • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 01.02.10, 18:00
      Można by, korzystając z ich obecności
      > wśród nas, pokazać inne kultury, języki, religie i obyczaje

      > taki, który uczy uznania i szacunku dla inności.'

      Zdecydowanie czytanki powinny uczyć szacunku dla inności:
      czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,7489177.html?i=13
      • imponeross Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 01.02.10, 18:13

        mg2005 napisał:

        > Można by, korzystając z ich obecności
        > > wśród nas, pokazać inne kultury, języki, religie i obyczaje
        >
        > > taki, który uczy uznania i szacunku dla inności.'
        >
        > Zdecydowanie czytanki powinny uczyć szacunku dla inności:
        > czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,7489177.html?i=13

        Z artykulu, do ktorego podales link:
        'Chasydyzm - nurt religijno-społeczny w judaizmie - rozpowszechnił
        się od XVIII wieku wśród uboższych warstw ludności żydowskiej.
        Chasydzi kładli nacisk na obcowanie z Bogiem, które najlepiej
        wyrażała gorąca, szczera, radosna modlitwa. Ich duchowym przywódcą
        jest cadyk. Cadyk Biederman (1746-1814), zwany Lelowerem nauczał
        m.in. że kto nie pozna swych błędów, nie dostąpi zbawienia. Był
        zwolennikiem pokojowego współistnienia różnych wyznań i narodów.'

        Ostatnie zdanie dedykowane specjalnie dla ciebie.
        • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 11:59
          imponeross napisał:

          Był
          > zwolennikiem pokojowego współistnienia różnych wyznań i narodów.'
          >
          > Ostatnie zdanie dedykowane specjalnie dla ciebie.

          Lepiej zadedykuj je Żydom...


          --
          Voltaire:
          Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich
          praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść
          do wszystkich innych narodów
          • imponeross Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 18:38
            mg2005 napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > Był
            > > zwolennikiem pokojowego współistnienia różnych wyznań i narodów.'
            > >
            > > Ostatnie zdanie dedykowane specjalnie dla ciebie.
            >
            > Lepiej zadedykuj je Żydom...

            Dedykuje je wiec i tobie i Zydom.

            >
            > --
            > Voltaire:
            > Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich
            > praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść
            > do wszystkich innych narodów
    • Gość: annia Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.retsat1.com.pl 01.02.10, 19:24
      Podręcznik ma także funkcję wychowawczą. I moim zdaniem powinien pokazywać pozytywne przykłady, do których nasze dzieci będą chciały dążyć. Rozbite rodziny, nawet jakby były nie wiem jak masowe, nie są sytuacją dobrą, tylko patologią.
      • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 01.02.10, 19:34
        Gość portalu: annia napisał(a):
        > Podręcznik ma także funkcję wychowawczą. I moim zdaniem powinien pokazywać
        pozytywne przykłady, do których nasze dzieci będą chciały dążyć. Rozbite
        rodziny, nawet jakby były nie wiem jak masowe, nie są sytuacją dobrą, tylko
        patologią.

        Otóz to właśnie, poza tym tutaj chodzi o wpajanie dzieciom pewnych wzorców
        kulturowych, osobiscie jestem zwolennikiem swobody rodziców w decydowaniu o tym
        ale to wymagałoby całkowitej zmiany systemu szkolnictwa i odejscia od
        centralnego systemu ustalania programów nauczania, wiec póki co musimy
        zdecydowac sie na jeden wzorzec a ten powinien byc zgodny z naszą tradycja i
        zwyczajami.
        Wszelkim próbom wywrócenia tego co jest do góry nogami i przymusowego serwowania
        naszym dzieciom wizji marginesów kulturowych trzeba mówic stanowcze nie.



        pozdrawiam
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.02.10, 19:51
          >Rozbite rodziny, nawet jakby były nie wiem jak masowe, nie są sytuacją >dobrą,
          tylko patologią.

          Fajnie, 30 procent dzieciaków ma dorastać w świadomości własnej patologii. Bo
          tatuś chla albo i nie chla, ale haruje na wyspach.

          >tutaj chodzi o wpajanie dzieciom pewnych wzorców kulturowych,

          Właśnie o to chodzi.

          >to wymagałoby całkowitej zmiany systemu szkolnictwa i odejscia od
          > centralnego systemu ustalania programów nauczania, wiec póki co >musimy
          zdecydowac sie na jeden wzorzec a ten powinien byc zgodny z >naszą tradycja i
          zwyczajami.

          Dwie kwestie. Wzorzec, a raczej schemat powielany przez podręczniki nie jest
          zgodny z naszymi obyczajami. Przedstawia niedościgły ideał, rzadko spotykany w
          "naturze", a całkowicie pomija inne sytuacje.
          Druga kwestia to centralny system ustalania programów nauczania.Nie ma
          czegoś takiego.
          • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:49
            Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

            > Fajnie, 30 procent dzieciaków ma dorastać w świadomości własnej
            patologii.

            Własnej ?! Opanuj się...


            Bo
            > tatuś chla albo i nie chla, ale haruje na wyspach

            No jasne, niech lepiej się uczy, że to norma :))))

            >Wzorzec, a raczej schemat powielany przez podręczniki nie jest
            > zgodny z naszymi obyczajami.

            Masz na myśli normalną rodzinę ??!...

            > Przedstawia niedościgły ideał,

            1. Dlaczego "niedościgły" ?...
            2. To chyba dobrze, że dziecko będzie dążyło do ideału - czy uważasz
            inaczej ?...


            --
            bp Pieronek
            "Shoah jako taki to żydowski wymysł"
            • Gość: kieprze_paczynskic Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.02.10, 15:00
              > > Fajnie, 30 procent dzieciaków ma dorastać w świadomości własnej
              >
              patologii.
              >
              > Własnej ?! Opanuj się...

              Nie masz dzieci, to możesz nie rozumiec. Znaczny procent dzieci, zaryzykuję
              twierdzenie, że większośc, żyje w rodzinach odmiennych niż obowiązujący wzorzec
              rodziny idealnej. Podkreślanie "patologiczności" wszystkiego, co się nie mieści
              w tym wzorcu może jedynie wpędzac w poczucie niższości. I nie tobie wyznacza
              normy społeczne, wielokrotnie udowodniłeś, że nie masz o tym pojęcia, podobnie
              jak o wychowywaniu dzieci.
              • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 18:20
                Gość portalu: kieprze_paczynskic napisał(a):
                Podkreślanie "patologiczności" wszystkiego, co się nie mieści
                > w tym wzorcu może jedynie wpędzac w poczucie niższości.

                Nie wszystko co nie jest ideałem od razu musi byc patologią i nie każda
                patologia jest tak samo pietnowana. Ale w wychowaniu chodzi tez m.in. o
                stworzenie sytuacji dyskomfortu w sytuacjach które patologicznymi są, to kara
                która ma byc bodźcem do zmiany postępowania czy wyrwania się ze środowiska w
                którym się wychowywało. Tak to funkcjonowało i funkcjonuje na świecie od tysięcy
                lat.



                pozdrawiam
                • Gość: kieprze_paczynskic Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.02.10, 10:53
                  >Ale w wychowaniu chodzi tez m.in. o
                  > stworzenie sytuacji dyskomfortu w sytuacjach które patologicznymi >są, to kara
                  która ma byc bodźcem do zmiany postępowania

                  Chcesz karac dzieci za (Twoim zdaniem) niewłaściwe zachowania rodziców?!
                  Dziecku, które wychowuje się bez ojca czy matki chcesz za to dokopac?

                  >Tak to funkcjonowało i funkcjonuje na świecie od tysięcy lat.

                  W niektórych, kołtuńskich środowiskach może tak to funkcjonuje. Celu takie
                  postępowanie nie ma żadnego i żadnej skuteczności. Potęguje frustrację i
                  agresję, czego przykładem są polskie gimnazja. To właśnie chciałbym zmienic.
              • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 03.02.10, 18:23
                Gość portalu: kieprze_paczynskic napisał(a):

                > > > Fajnie, 30 procent dzieciaków ma dorastać w świadomości
                własnej
                > >
                patologii.
                > >
                >
                Znaczny procent dzieci, zaryzykuję
                > twierdzenie, że większośc, żyje w rodzinach odmiennych niż
                obowiązujący wzorzec
                > rodziny idealnej.

                Tylko Ty piszesz tu o jakimś "idealnym, niedościgłym" wzorcu - więc
                walczysz z własnymi urojeniami... :)

                Podkreślanie "patologiczności" wszystkiego, co się nie mieści
                > w tym wzorcu może jedynie wpędzac w poczucie niższości.

                j.w.

                I nie tobie wyznacza
                > normy społeczne, wielokrotnie udowodniłeś, że nie masz o tym
                pojęcia, podobnie
                > jak o wychowywaniu dzieci.

                Udowodnij !
            • black-emissary Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 03.02.10, 00:09
              mg2005 napisał:
              > 2. To chyba dobrze, że dziecko będzie dążyło do ideału
              > - czy uważasz inaczej ?...

              Jeżeli ten "ideał" ma oznaczać Jedynie Słuszny Wzorzec Rodziny, w którym mama z Krysią gotują w czasie gdy tata z Wojtkiem grają w piłkę to tak, uważam zdecydowanie inaczej.
              • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 03.02.10, 18:19
                black-emissary napisała:

                > Jeżeli ten "ideał" ma oznaczać Jedynie Słuszny Wzorzec Rodziny, w
                którym mama z
                > Krysią gotują w czasie gdy tata z Wojtkiem grają w piłkę to tak,
                uważam zdecyd
                > owanie inaczej.

                Wiem ,że to Cię denerwuje, ale musisz pogodzić się z faktami...
                Dziewczynki !naprawdę wolą! bawić się lalkami, niż grać w piłkę i
                majstrować przy samochodzie.
                Feministki, podobnie jak komuniści ,są oderwane od rzeczywistości...


                --
                Platforma Pędzących Królików
          • qqazz Właśnie tak 02.02.10, 18:14
            Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):
            > Fajnie, 30 procent dzieciaków ma dorastać w świadomości własnej patologii. Bo>
            tatuś chla albo i nie chla, ale haruje na wyspach.

            Maja miec swiadomosc tego że to patologia o to chodzi żeby wiedziały, ze to nie
            norma od której wszyscy maja się odczepić tylko patologia której trzeba się
            wstydzić i z nia walczyć inaczej w swoim zyciu beda powielac patologiczne wzorce.

            > Właśnie o to chodzi.

            Widzę tutaj się zgadzamy.

            > Dwie kwestie. Wzorzec, a raczej schemat powielany przez podręczniki nie jest>
            zgodny z naszymi obyczajami. Przedstawia niedościgły ideał, rzadko spotykany w>
            "naturze", a całkowicie pomija inne sytuacje.

            Wzorce postępowania zawsze będą wyidealizowane, bo do tego nalezy dążyć,
            poprzeczkę trzeba zawieszać wysoko.

            > Druga kwestia to centralny system ustalania programów nauczania.Nie ma>
            czegoś takiego.

            Jak to nie ma? A skad się biora jednolite minima programowe? Zatwierdzanie i
            narzucanie podręczników? Ujednolicone egzaminy?
            Każda szkoła w tym kraju uczy mniej więcej tego samego i z tych samych
            podręczników, jedynie lepsze szkoły i lepsi nauczyciele nauczaja więcej niz tego
            wymaga MEN.



            pozdrawiam
            • Gość: kieprze_paczynskic Re: Właśnie tak IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.02.10, 11:10
              > > Druga kwestia to centralny system ustalania programów nauczania.Ni
              > e ma>
              > czegoś takiego.
              >
              > Jak to nie ma? A skad się biora jednolite minima programowe? Zatwierdzanie i
              > narzucanie podręczników? Ujednolicone egzaminy?
              > Każda szkoła w tym kraju uczy mniej więcej tego samego i z tych samych
              > podręczników, jedynie lepsze szkoły i lepsi nauczyciele nauczaja więcej niz teg
              > o
              > wymaga MEN.

              Mylisz się. MENiS ustala tylko tak zwaną podstawę programową, bardzo ogólną i
              dającą nauczycielowi szerokie pole dowolności i kreatywnego tworzenia
              własnych programów. To, że tego nie robią, świadczy o lenistwie
              intelektualnym, wygodnictwie i... strachu przed "obrońcami moralności i ładu".
              Zatwierdzanie podręczników nie oznacza unifikacji, a ujednolicone egzaminy nie
              mają sprawdza encyklopedycznej wiedzy jak kiedyś, ale umiejętnośc samodzielnego
              myślenia. Nie wiedział tego niejaki Legutko, zatwierdzając jako szef centralnego
              ośrodka egzaminacyjnego pytania właśnie w starym stylu i był bardzo zdziwiony,
              że wyleciał.

              >jedynie lepsze szkoły i lepsi nauczyciele nauczaja więcej niz tego >wymaga MEN.

              To też nieprawda. Nie na tym to polega, że więcej, ale że lepiej. Tak zwane
              dobre szkoły polegają w tym kraju na tym, że selekcjonują sobie młodzież,
              przyjmują tylko tych najlepszych. Rola nauczycieli jest drugorzędna. Zdarzają
              się faktycznie dobre szkoły, wyrastające z rejonowego bagna, ale te można
              policzyc na palcach i właśnie tam wychodzi się poza banał i schematy.
              • qqazz Re: Właśnie tak 03.02.10, 19:18
                Gość portalu: kieprze_paczynskic napisał(a):
                > Mylisz się. MENiS ustala tylko tak zwaną podstawę programową, bardzo ogólną i>
                dającą nauczycielowi szerokie pole dowolności i kreatywnego tworzenia>
                własnych programów. To, że tego nie robią, świadczy o lenistwie>
                intelektualnym, wygodnictwie i... strachu przed "obrońcami moralności i ładu".

                Cóz moze i lepiej sie orientujesz w tym temacie więc wierzę ci na słowo

                > Zatwierdzanie podręczników nie oznacza unifikacji,

                Ale czy to oznacza, ze nauczyciele musza korzystać z podręczników zatwierdzonych
                czy maja wybór bo jak to pierwsze to się mylisz, jak to drugie to źle swiadczy o
                nauczycielach

                a ujednolicone egzaminy nie> mają sprawdza encyklopedycznej wiedzy jak kiedyś,
                ale umiejętnośc samodzielnego> myślenia.

                Ale czy tak jest? Stara matura wymagała umiejetności myslenia, czy aby nowe
                ujednolicone egzaminy nie sprowadzaja wszystko do ujednoliconego schematu?
                Prezentacja w powerpoincie na maturze to przecież totalna porazka

                Nie wiedział tego niejaki Legutko, zatwierdzając jako szef centralnego> ośrodka
                egzaminacyjnego pytania właśnie w starym stylu i był bardzo zdziwiony, że wyleciał.

                Moze i masz rację, przyjmuje, ze wiesz lepiej.

                > To też nieprawda. Nie na tym to polega, że więcej, ale że lepiej. Tak zwane>
                dobre szkoły polegają w tym kraju na tym, że selekcjonują sobie młodzież,>
                przyjmują tylko tych najlepszych. Rola nauczycieli jest drugorzędna.

                Selekcja i wymogi stawiane kandydatom to jedno ale nauczyciel ma ogromne
                znaczenie, znam z życia przypadki kiedy uczeń zmienia w trakcie roku szkołę i w
                nowej pomimo zaległosci jest najlepszym w szkole z takiej np. matematyki, za rok
                zmienia się w klasie nauczyciel na duzo gorszego i nagle robi się z niego uczeń
                ledwie czwórkowy.



                pozdrawiam
            • katrina_bush przypominam,że nie żyjemy już w Kołchozie :-D 09.02.10, 19:16
              qqazz napisał:

              > Maja miec swiadomosc tego że to patologia o to chodzi żeby
              wiedziały, ze to nie
              > norma od której wszyscy maja się odczepić tylko patologia której
              trzeba się
              > wstydzić i z nia walczyć inaczej w swoim zyciu beda powielac
              patologiczne wzorce.
              >
              > Wzorce postępowania zawsze będą wyidealizowane, bo do tego nalezy
              dążyć,poprzeczkę trzeba zawieszać wysoko.
              >

              to przypominam,że nie żyjemy już w Kołchozie

              nie ma żadnych odgórnych prikazów i "wzorców postępowania" :-DDD

              wybór modelu rodziny należy do nas a nie do dyrekcji kołchozu
      • tytanya Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 01.02.10, 19:37
        No tak, bo Afrykanin jest taki niepozytywny i patologiczny.

        P.S We wzmiankowanym artykule mowa jest nie tylko o rodzinie.
        • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 01.02.10, 20:01
          Czyzby szkła zabraniała ci uczyć dziecka "Murzynka Bambo"?
          Ja do tej pory znam na pamięć jak mnie rodzice w wieku około 3 lat nauczyli.


          pozdrawiam
          • tytanya Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 01.02.10, 20:03
            Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?

            Pytanie retoryczne w zasadzie. :(
          • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 16:17
            > Czyzby szkła zabraniała ci uczyć dziecka "Murzynka Bambo"?

            Ha ! To postępaki chciały usunąć ten wierszyk z lektur -
            jako "rasistowski"... :)))
      • imponeross Podrecznik ma byc propaganda? 02.02.10, 00:54
        Gość portalu: annia napisał(a):

        > Podręcznik ma także funkcję wychowawczą. I moim zdaniem powinien pokazywać pozy
        > tywne przykłady, do których nasze dzieci będą chciały dążyć. Rozbite rodziny, n
        > awet jakby były nie wiem jak masowe, nie są sytuacją dobrą, tylko patologią.

        Podrecznik ma byc propaganda? To wlasnie antywychowawcze. A o zjawiskach
        masowych raczej wlasnie jak najbardziej nalezy mowic, a nie udawac, ze ich nie ma.
        • qqazz Re: Podrecznik ma byc propaganda? 02.02.10, 18:22
          imponeross napisał:
          > Podrecznik ma byc propaganda? To wlasnie antywychowawcze. A o zjawiskach>
          masowych raczej wlasnie jak najbardziej nalezy mowic, a nie udawac, ze ich nie

          Jaka propagandą? Wiesz co to jest funkcja wychowawcza? Co to wzorce?



          pozdrawiam
          • imponeross Re: Podrecznik ma byc propaganda? 02.02.10, 18:41
            qqazz napisał:

            > imponeross napisał:
            > > Podrecznik ma byc propaganda? To wlasnie antywychowawcze. A o zjawiskach&
            > #62;
            > masowych raczej wlasnie jak najbardziej nalezy mowic, a nie udawac, ze ich nie
            >
            > Jaka propagandą? Wiesz co to jest funkcja wychowawcza? Co to wzorce?

            No wlasnie, czy obecne podreczniki pelnia wlasciwa funkcje wychowawcza i czy
            przekazuja wlasciwe wzorce? Raczej nie.

            > pozdrawiam
            • qqazz Re: Podrecznik ma byc propaganda? 02.02.10, 20:03
              imponeross napisał:
              > No wlasnie, czy obecne podreczniki pelnia wlasciwa funkcje wychowawcza i czy>
              przekazuja wlasciwe wzorce? Raczej nie.

              Cóz moje dziecko jeszcze nie wybiera się do szkoły, moje rodzeństwo uczy sie na
              studiach albo w coolege'ach więc dawno juz w podręczniki nie zerkałem co
              przyznam szczerze, ale swoje poglady na wychowanie mamy z zona i się ich
              trzymamy. Te na których się wychowywalismy były całkiem niezłe jedyny ich minus
              jaki pamiętam to przesyt socjalistycznej i proradzieckiej propagandy ale reszta
              była bardzo dobra.



              pozdrawiam
              • imponeross Re: Podrecznik ma byc propaganda? 03.02.10, 19:41
                qqazz napisał:

                > imponeross napisał:
                > > No wlasnie, czy obecne podreczniki pelnia wlasciwa funkcje wychowawcza i
                > czy>
                > przekazuja wlasciwe wzorce? Raczej nie.
                >
                > Cóz moje dziecko jeszcze nie wybiera się do szkoły, moje rodzeństwo uczy sie na
                > studiach albo w coolege'ach więc dawno juz w podręczniki nie zerkałem co
                > przyznam szczerze, ale swoje poglady na wychowanie mamy z zona i się ich
                > trzymamy. Te na których się wychowywalismy były całkiem niezłe jedyny ich minus
                > jaki pamiętam to przesyt socjalistycznej i proradzieckiej propagandy ale reszta
                > była bardzo dobra.

                Ja nawet nie pamietam specjalnie socjalistycznej i proradzieckiej propagandy w
                moich podrecznikach. W tych z podstawowki takiej propagandy wtedy raczej nie
                bylo, ew. pomijalnie mala. W ogolniaku nie mielismy podrecznikow do polskiego,
                tylko lektury. Te podreczniki wtedy byly chyba nawet lepsze, bo przynajmniej nie
                bylo w nich tez prokoscielnej propagandy.


                >
                >
                > pozdrawiam
                • qqazz Re: Podrecznik ma byc propaganda? 03.02.10, 19:50
                  imponeross napisał:
                  > Ja nawet nie pamietam specjalnie socjalistycznej i proradzieckiej propagandy
                  w> moich podrecznikach. W tych z podstawowki takiej propagandy wtedy raczej nie>
                  bylo, ew. pomijalnie mala.

                  Była była jeszcze w latach 80tych, może nie zauważyłeś, ale czytanki dla 3
                  pierwszych klas to często gloryfikacja robotników i pietnowanie spekulantów,
                  wprowadzanie nowych swieckich zwyczajów w miejsce odwiecznej tradycji etc. etc.

                  W ogolniaku nie mielismy podrecznikow do polskiego,
                  > tylko lektury.

                  Z polskiego akurat miałem ale za to z przedmitów scisłych nie, z biologii
                  wolałem te dla studentów, z historii jeszcze w l. 90 uczniowie często korzystali
                  nie z nowych tylko tych z l. 60 i 70 bo pomijajac wątki zwiazane z ruchem
                  robotniczym ich zawartosć merytoryczna była lepsza a jezyk jakim były pisane
                  przystępniejszy.



                  pozdrawiam
                  • imponeross Na przyklad?... 04.02.10, 22:33
                    qqazz napisał:

                    > imponeross napisał:
                    > > Ja nawet nie pamietam specjalnie socjalistycznej i proradzieckiej propaga
                    > ndy
                    > w> moich podrecznikach. W tych z podstawowki takiej propagandy wtedy raczej
                    > nie>
                    > bylo, ew. pomijalnie mala.
                    >
                    > Była była jeszcze w latach 80tych, może nie zauważyłeś, ale czytanki dla 3
                    > pierwszych klas to często gloryfikacja robotników i pietnowanie spekulantów,

                    Nie, nie widzialem ani gloryfikacji robotnikow ani pietnowania spekulantow,
                    przynajmniej w mojej podstawowce takich podrecznikow nie bylo, a nauczyciele
                    takich idei nie przedstawiali. W ogolniaku owszem, byl nawiedzony PO-wiec, z
                    ktorego wszyscy i tak sie smiali.

                    > wprowadzanie nowych swieckich zwyczajów w miejsce odwiecznej tradycji etc. etc.

                    Na przyklad?...

                    > W ogolniaku nie mielismy podrecznikow do polskiego,
                    > > tylko lektury.
                    >
                    > Z polskiego akurat miałem ale za to z przedmitów scisłych nie, z biologii
                    > wolałem te dla studentów, z historii jeszcze w l. 90 uczniowie często korzystal
                    > i
                    > nie z nowych tylko tych z l. 60 i 70 bo pomijajac wątki zwiazane z ruchem
                    > robotniczym ich zawartosć merytoryczna była lepsza a jezyk jakim były pisane
                    > przystępniejszy.

                    Do historii tez nie mielismy podrecznika, w ogolniaku obowiazywaly wyklady
                    nauczyciela. Nie bylo w nich zadnej propagandy.

                    >
                    >
                    > pozdrawiam
                  • Gość: Dziunia_1971 Re: Podrecznik ma byc propaganda? IP: *.mofnet.gov.pl 05.02.10, 08:22
                    Była była jeszcze w latach 80tych, może nie zauważyłeś, ale
                    czytanki dla 3 pierwszych klas to często gloryfikacja robotników i
                    pietnowanie spekulantów,wprowadzanie nowych swieckich zwyczajów w
                    miejsce odwiecznej tradycji etc. etc.


                    Poprawne politycznie czytanki pamiętam ;-) Nowych świeckich zyczajów
                    już nie - chyba się jednak nie przyjęły ;-p

                    A z ciekawości qqazz zapytam ... czy według Ciebie "tradycyjny
                    podział ról" (Tato w pracy, Mama w kuchni - to zbytnie uproszczenie,
                    ale rozpisywać mi się nie chce - wiem że zrozumiesz o co chodzi)
                    jest godny polecenia i propagowania w podręcznikach ... pytam tak z
                    czystej babskiej ciekawości.
          • black-emissary Re: Podrecznik ma byc propaganda? 03.02.10, 00:11
            qqazz napisał:
            > Jaka propagandą? Wiesz co to jest funkcja wychowawcza? Co to wzorce?

            Ale czy w takim razie podręcznik nie powinien zaprezentować wzorców na różne
            okoliczności? To czy zostaniemy kiedyś samotnym rodzicem nie zawsze zależy
            przecież od nas...
            • qqazz Re: Podrecznik ma byc propaganda? 03.02.10, 19:19
              Jak to nie? Owszem nie w 100% ale to albo my o tym decydujemy bezposrednio albo
              posrednio poprzez nasz zły wybór.



              pozdrawiam
      • dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 10:08
        Rozbite rodziny, nawet jakby były nie wiem jak masowe, nie są
        sytuacją dobrą, tylko patologią.

        Rodziny po rozwodzie - to rzeczywistość, a nie patologia ;-p Moje
        dzieciaki musiałabyby ignorować chyba z pół klasy, gdybym zakazała
        im zabawy z dzieciakami z rodzin o "złym wzorcu". Osobiście wolę aby
        podręczniki zawierały wiedze o tym co "za oknem widać", a
        nie "niedoścignione wzorce" ....
        • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:35
          > Rodziny po rozwodzie - to rzeczywistość, a nie patologia

          Jedna i drugie.

          gdybym zakazała
          > im zabawy z dzieciakami z rodzin o "złym wzorcu".

          Najpierw musiałabyś być głupia, żeby nie odróżniać dziecka od 'złego
          wzorca' :)


          --
          Pozytywny wzorzec kulturowy:
          czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,7489177.html?i=13
          • Gość: kieprzę_paczynskic Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.02.10, 12:40
            mg2005 napisał:

            > > Rodziny po rozwodzie - to rzeczywistość, a nie patologia
            >
            > Jedna i drugie.
            >
            > gdybym zakazała
            > > im zabawy z dzieciakami z rodzin o "złym wzorcu".
            >
            > Najpierw musiałabyś być głupia, żeby nie odróżniać dziecka od 'złego
            > wzorca' :)
            >
            >

            Ty, a dowiedziałeś się wreszcie co to w ogóle jest dziecko?
        • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 18:26
          dziunia_1971 napisała:
          > Rodziny po rozwodzie - to rzeczywistość, a nie patologia

          Jedno nie wyklucza drugiego, normalna sytuacje to pełna rodzina, sytuacja do
          przyjęcia to para z dziećmi żyjąca na "kartę rowerową" rodzina rozbita to
          patologia mniejsza lub większa.
          Ale to jeszcze nie znaczy, ze od razu trzeba dzieciom zakazywać zabawy z tym czy
          innym dzieckiem, zresztą dobrze wychowane dziecko samo potrafi sobie dobrze
          dobrać przyjaciół.



          pozdrawiam
          • imponeross urojenie a rzeczywistosc 02.02.10, 18:52
            qqazz napisał:

            > dziunia_1971 napisała:
            > > Rodziny po rozwodzie - to rzeczywistość, a nie patologia
            >
            > Jedno nie wyklucza drugiego, normalna sytuacje to pełna rodzina, sytuacja do
            > przyjęcia to para z dziećmi żyjąca na "kartę rowerową" rodzina rozbita to
            > patologia mniejsza lub większa.

            To tylko twoje wyobrazenie nt. patologii, blizej mu do urojenia niz do
            rzeczywistosci :) To bezczelnosc i pycha twierdzic, ze kazdy inny uklad poza
            malzenstwem lub konkubinatem heteroseksualnym to patologia.
            • qqazz Re: urojenie a rzeczywistosc 02.02.10, 19:59
              imponeross napisał:
              > To tylko twoje wyobrazenie nt. patologii, blizej mu do urojenia niz do>
              rzeczywistosci :) To bezczelnosc i pycha twierdzic, ze kazdy inny uklad poza>
              malzenstwem lub konkubinatem heteroseksualnym to patologia.

              Jakies 95% mieszkańców naszego globu puknełoby się mocno wczoło z ironicznym
              usmieszkiem gdyby to usłyszeli.



              pozdrawiam
              • imponeross Re: urojenie a rzeczywistosc 03.02.10, 19:17
                qqazz napisał:

                > imponeross napisał:
                > > To tylko twoje wyobrazenie nt. patologii, blizej mu do urojenia niz do
                > 2;
                > rzeczywistosci :) To bezczelnosc i pycha twierdzic, ze kazdy inny uklad poza
                > 2;
                > malzenstwem lub konkubinatem heteroseksualnym to patologia.
                >
                > Jakies 95% mieszkańców naszego globu puknełoby się mocno wczoło z ironicznym
                > usmieszkiem gdyby to usłyszeli.

                No nie wiem. W Unii Europejskiej, do ktorej Polska nalezy, 95% pukneloby sie w
                czolo, gdyby slyszeli ciebie. W ani jednym kraju tzw. starej Europy nie
                definiuje sie malzenstwa jako zwiazku kobiety i mezczyzny. W zdecydowanej
                wiekszosci tych panstw konkubinaty maja wysoki status, niezaleznie od plci
                konkubentow.

                >
                > pozdrawiam
                • qqazz Re: urojenie a rzeczywistosc 03.02.10, 19:55
                  UE to chyba mniej niż 5% a poglądy weń są bardzo rózne, widzisz co się dzieje we
                  Włoszech po wyroku ze Strasburga? A muzułmanie z Francji i Niemiec? To przecież
                  kilkanaście mlionów, o chrześcijanach nie wspominając.
                  A o konkubinatach juz wspomniałem że nazywanie ich patologia bywa sporą przesadą
                  zwłaszcza kiedy dotyczy to niewierzących.


                  pozdrawiam
                  • imponeross Re: urojenie a rzeczywistosc 03.02.10, 20:40
                    qqazz napisał:

                    > UE to chyba mniej niż 5% a poglądy weń są bardzo rózne, widzisz co się dzieje w
                    > e
                    > Włoszech po wyroku ze Strasburga? A muzułmanie z Francji i Niemiec?

                    Muzulmanie? Przeciez u nich jest wielozenstwo, to to uwazasz za normalne?

                    > To przecież
                    > kilkanaście mlionów, o chrześcijanach nie wspominając.
                    > A o konkubinatach juz wspomniałem że nazywanie ich patologia bywa sporą przesad
                    > ą
                    > zwłaszcza kiedy dotyczy to niewierzących.

                    A jesli konkubinat dotyczy osob wierzacych to jest to patologia?

                    >
                    > pozdrawiam
          • black-emissary Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 03.02.10, 00:13
            qqazz napisał:
            > Jedno nie wyklucza drugiego, normalna sytuacje to pełna rodzina, sytuacja do
            > przyjęcia to para z dziećmi żyjąca na "kartę rowerową" rodzina rozbita to
            > patologia mniejsza lub większa.

            W wielu przypadkach "pełna rodzina" jest o wiele bardziej patologiczna niż samotny rodzic.
            • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 03.02.10, 19:22
              black-emissary napisała:
              > W wielu przypadkach "pełna rodzina" jest o wiele bardziej patologiczna niż
              samo> tny rodzic.

              Owszem i to dziecko tez powinno odróżniać, ze pomimo tego iż rodzina jest pełna
              nie funkcjonuje tak jak powinna, poza tym samotny rodzic to albo efekt rozbicia
              rodziny czy w ogóle zwiazku z kim kto na wieść o ciazy zawinał sie w długą czyli
              nieumiejętnosć doboru partnera tudzież inne rzeczy, albo wdowa, wdowiec a to w
              zadnym wypadku nie jest patologia.


              pozdrawiam
              • tytanya Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 07.02.10, 08:01
                Zastanawiam się, czy to naprawdę o tobie, bo jeżeli tak, to
                najwyraźniej powinieneś pomyśleć o źdźble i belce.

                forum.gazeta.pl/forum/w,16,106897014,106897014,MAM_DOSYC_drastyczne_patenty_potrzebne.html
      • cherry.coke Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:15
        > Podręcznik ma także funkcję wychowawczą. I moim zdaniem powinien pokazywać pozy
        > tywne przykłady, do których nasze dzieci będą chciały dążyć. Rozbite rodziny, n
        > awet jakby były nie wiem jak masowe, nie są sytuacją dobrą, tylko patologią.

        No na przyklad wdowiec z dziecmi, czysta patologia.
        • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 03.02.10, 19:23
          Wdowiec z dziećmi to nie jest rodzina rozbita.


          pozdrawiam
    • lepian4 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 04:23
      Juz byla taki europejski rzad, ktory za pieniadze podatnikow chcial
      przedstawic religie przybyszy. Wyznawcy tej religii jednak sie
      oburzyli, bo nikt ich sie nie pytal o pozwolenie, a ich guru wolno
      pokazywac jedynie bez twarzy. Czad na cala pare! Nastepnie jakis
      karykaturzysta, w odpowiedzi na ten syf poprawnosci politycznej
      narysowal kilka portretow guru i... Reszte juz pewnie znasz?


      Mysl o twej wersji podrecznika jest dla mnie wstrzasem kulturowym:
      Juz to widze: Oto pedzio. Pedzio grzeczny dzisiaj byl i dupe koledze
      jezorem myl. Ech. Wzruszyc sie mozna
    • e-skin łapy precz od podręczników i dzeci lesby! 02.02.10, 08:27

      Zostawcie je w spokoju! wara wam od nich! Swoje poronione pomysły uprawiajcie we własnym gronie ale od dzieci i szkół wara!
      • Gość: kieprzę_paczynskic Re: łapy precz od podręczników i dzeci lesby! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.02.10, 09:47
        > Zostawcie je w spokoju! wara wam od nich! Swoje poronione pomysły uprawiajcie w
        > e własnym gronie ale od dzieci i szkół wara!

        Skinie, to są nasze dzieci i nasze szkoły. Szkoły są dla dzieci, a nie
        odwrotnie! Edukacja to zbyt poważna sprawa, by pozostawić ją całkowicie
        nauczycielom.
        • qqazz Dokładnie tak 02.02.10, 18:33
          Gość portalu: kieprzę_paczynskic napisał(a):
          > Skinie, to są nasze dzieci i nasze szkoły. Szkoły są dla dzieci, a nie>
          odwrotnie! Edukacja to zbyt poważna sprawa, by pozostawić ją całkowicie>
          nauczycielom.



          pozdrawiam
    • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:22
      imponeross napisał:

      > 'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
      > tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci.
      Wydobywa się tylko pozytywne wartości,

      Oj, jak niedobrze ! :)
      Najpierw trzeba dziecko nauczyć co jest normą, a dopiero potem
      (stopniowo!) uczyć o odchyłkach od normy.


      --
      "Shoah jest wykorzystywany jako broń propagandowa i to w celu
      osiągnięcia nieuzasadnionych często korzyści"
      bp Pieronek
      • dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:30
        > 'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
        > tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci.
        Wydobywa się tylko pozytywne wartości,

        Oj, jak niedobrze ! :)
        Najpierw trzeba dziecko nauczyć co jest normą, a dopiero potem
        (stopniowo!) uczyć o odchyłkach od normy.


        Normą to powinno być nauczanie, że świat różnorodny, każdy człowiek
        jest inny i że należy szanować jego poglądy - nawet jeśli są
        odmienne od naszych ;-p
        • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:54
          dziunia_1971 napisała:

          > Normą to powinno być nauczanie, że świat różnorodny, każdy
          człowiek
          > jest inny i że należy szanować jego poglądy - nawet jeśli są
          > odmienne od naszych ;-p

          Gratuluję ! - tyle bredni w 1 zdaniu :)

          To "szanuj" sobie poglądy Stalina i Bin Ladina - powodzenia ! :)


          --
          Otto von Bismarck:
          Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych
          czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.
          • dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 04.02.10, 11:00
            To "szanuj" sobie poglądy Stalina i Bin Ladina - powodzenia ! :)

            Co mam Bin Laden do sytuacji kobiet w Polsce ... bo jakoś nie kumam.

            Szanować poglądy - to nie znaczy się z nimi identyfikować czy je
            przyjmować za pewnik ;-p
            Szanowanie poglądów innych to np. nie napadanie na innych
            forumowiczów i nie wyzywanieich od patologii tylko dlatego, że mają
            inne zdanie na temat rodzin niepełnych ;-p
            • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 04.02.10, 19:32
              dziunia_1971 napisała:

              >
              > Szanować poglądy - to nie znaczy się z nimi identyfikować

              Czy nadal szanujesz poglądy Bin Ladina - skoro twierdzisz, że
              wszystkie poglądy należy szanować ?...

              > Szanowanie poglądów innych to np. nie napadanie na innych
              > forumowiczów i nie wyzywanieich od patologii tylko dlatego, że
              mają
              > inne zdanie

              Mylisz szacunek dla poglądów z szacunkiem dla ludzi.

              • dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 04.02.10, 19:48
                Czy nadal szanujesz poglądy Bin Ladina - skoro twierdzisz,
                że
                wszystkie poglądy należy szanować ?...

                Wiesz ... ja staram się szanować poglądy innych, nawet te
                najbardziej odjechane ;-) Nie popieram tego co robią teroryści - to
                chyba jasne ... ale paradoksalnie cała działalność Osamy wypływa z
                podobnych pobódek co "wołanie na puszczy" naszego forumowego
                Oszołma ;-p Obaj walczą ze "zgnilizną Zachoda" i upadkiem moralności.

                Mylisz szacunek dla poglądów z szacunkiem dla ludzi.
                Zdefiniuj co wg Ciebie oznaczaja oba pojęcia, a łatwiej będzie mi
                się do nich ustosunkować ;-)

                Swoją drogą - to widzę, że strzelasz z armaty do muchy ... ;-p
        • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 18:32
          dziunia_1971 napisała:
          > Normą to powinno być nauczanie, że świat różnorodny,

          Owszem moze byc dobry, zły albo nijaki.

          każdy człowiek> jest inny

          Dokładnie sa dobrzy i źli, madrzy i głupi, tych pierwszych dziecko ma szanować i
          słuchać tych drugich wręcz przeciwnie.

          >i że należy szanować jego poglądy -

          Tja jak złodziej ma inne poglady niz ja na własnosc to tez mam je szanować?
          Kapowanie na rodziców jakie wpajano Pionierom w sowietach to też pogląd godzien
          szanowania?

          nawet jeśli są
          > odmienne od naszych ;-p

          tutaj się zgodze w tym sensie, że sama odmiennosć nie moze być powodem do
          krytyki i negatywnej oceny, dziecku nalezy wpajac wartości i uczyć je mysleć.
          Trzeba mu zbudowac kręgosłup moralny i nauczyc byc elastycznym w granicach w
          jakich jest to mozliwe.



          pozdrawiam
      • imponeross A moze te 'odchylki' to tez norma?... 02.02.10, 19:03
        mg2005 napisał:

        > imponeross napisał:
        >
        > > 'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
        > > tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci.
        > Wydobywa się tylko pozytywne wartości,
        >
        > Oj, jak niedobrze ! :)
        > Najpierw trzeba dziecko nauczyć co jest normą, a dopiero potem
        > (stopniowo!) uczyć o odchyłkach od normy.

        A moze te 'odchylki' to tez norma a nie zadne odchylki?
        • qqazz Re: A moze te 'odchylki' to tez norma?... 02.02.10, 20:07
          imponeross napisał:
          > A moze te 'odchylki' to tez norma a nie zadne odchylki?

          Chcesz uczyc dziecko relatywizmu? Wiesz co moze z tego wyniknąć?
          Odchyłki od moralnosci tez juz nie bedą dla niego odchyłkami a normą, po co
          szanowac rodziców jak mozna nie szanować/ Po co byc uczciwym jak mozna być
          oszustem? Po co mówic prawdę jak mozna klamać? To nie zadne odchyłki tylko normy
          inaczej prawda?

          Dzieci trzeba uczyć co dobre a co złe, co madre a co glupie.



          pozdrawiam
          • imponeross Re: A moze te 'odchylki' to tez norma?... 03.02.10, 19:23
            qqazz napisał:

            > imponeross napisał:
            > > A moze te 'odchylki' to tez norma a nie zadne odchylki?
            >
            > Chcesz uczyc dziecko relatywizmu? Wiesz co moze z tego wyniknąć?
            > Odchyłki od moralnosci tez juz nie bedą dla niego odchyłkami a normą, po co
            > szanowac rodziców jak mozna nie szanować/ Po co byc uczciwym jak mozna być
            > oszustem? Po co mówic prawdę jak mozna klamać? To nie zadne odchyłki tylko norm
            > y
            > inaczej prawda?
            >
            > Dzieci trzeba uczyć co dobre a co złe, co madre a co glupie.

            Oczywiscie, problem w tym, ze ty glupie uwazasz za madre, madre za glupie, dobre
            za zle, a zle za dobre...

            >
            >
            > pozdrawiam
            • qqazz Oj wylazło wylazło z ciebie to co ukrywałeś 07.02.10, 12:27
              > qqazz napisał:
              > > Dzieci trzeba uczyć co dobre a co złe, co madre a co glupie.
              imponeross napisał:
              > Oczywiscie, problem w tym, ze ty glupie uwazasz za madre, madre za glupie,
              dobre za zle, a zle za dobre...

              To jak ty chcesz uczyć dzieci o tolerancji i róznorodności poglądów i stylów
              zycia skoro nie potrafisz nawet kulturalnie odnieść się do moich poglądów które
              nie są zbierzne z twoimi? Robisz personalne wycieczki obrażajac kogoś kto ma
              inne podejście do sprawy od ciebie, a wszystko tylko stąd, że brakuje ci
              argumentów, widać, że nie chodzi ci o zadną tolerancję itp. tylko o przymusowe
              wprowadzenie nowego jedynie słusznego modelu wychowawczego.
              Jak mozna z tobą powaznie rozmawiać? No powiedz?
        • mg2005 Re: A moze te 'odchylki' to tez norma?... 03.02.10, 18:13
          > A moze te 'odchylki' to tez norma a nie zadne odchylki?

          No widzisz , uczyłeś się z "postępowych " podręczników i masz mętlik
          w głowie... :)
          • imponeross Re: A moze te 'odchylki' to tez norma?... 03.02.10, 19:25
            mg2005 napisał:

            > > A moze te 'odchylki' to tez norma a nie zadne odchylki?
            >
            > No widzisz , uczyłeś się z "postępowych " podręczników i masz mętlik
            > w głowie... :)

            Ja nie mam zadnego metliku w glowie, przeciwnie, a uczylem sie pewnie z takich
            samych podrecznikow jak ty, to zalezy zreszta kiedy chodziles do szkoly.
            • mg2005 Re: A moze te 'odchylki' to tez norma?... 04.02.10, 19:43
              imponeross napisał:

              > > > A moze te 'odchylki' to tez norma a nie zadne odchylki?
              > >
              >
              > Ja nie mam zadnego metliku w glowie, przeciwnie, a uczylem sie
              pewnie z takich
              > samych podrecznikow jak ty,

              Ale ja nie mam problemu z odróżnieniem normy od odchyłki :)
              • imponeross Re: A moze te 'odchylki' to tez norma?... 04.02.10, 22:34
                mg2005 napisał:

                > imponeross napisał:
                >
                > > > > A moze te 'odchylki' to tez norma a nie zadne odchylki?
                > > >
                > >
                > > Ja nie mam zadnego metliku w glowie, przeciwnie, a uczylem sie
                > pewnie z takich
                > > samych podrecznikow jak ty,
                >
                > Ale ja nie mam problemu z odróżnieniem normy od odchyłki :)

                Zupelnie co innego wynika z twoich wpisow tutaj.
                • mg2005 Re: A moze te 'odchylki' to tez norma?... 05.02.10, 15:05
                  > Zupelnie co innego wynika z twoich wpisow tutaj.

                  Udowodnij.
                  • imponeross Re: A moze te 'odchylki' to tez norma?... 05.02.10, 19:16
                    mg2005 napisał:

                    > > Zupelnie co innego wynika z twoich wpisow tutaj.
                    >
                    > Udowodnij.

                    Np.:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,106600456,106645127,Re_Dyskryminacja_kobiet_w_Polsce.html
    • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:50
      imponeross napisał:

      > Dyskryminacje kobiet w Polsce (i nie tyløko kobiet) wpaja sie
      > dzieciom od najmlodszych lat:
      > 'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
      > tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci.

      I gdzie tu dyskryminacja kobiet ??... :)
      • dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 12:58
        I gdzie tu dyskryminacja kobiet ??... :)

        Gdybyś czytał artykuł to byś wiedział ;-) Chodziło o tendencyjne
        przypiswanie kobietom określonych (staroświeckich) ról -> gospodyni
        domowej, matki, posługaczki, osoby podległej mężczyźnie ...etc.
        Tak jakby lata walki o prawa kobiet nie były uwzględnione przez
        autorów podręczników ;-)
        Moj syn akurat miał niezłe książki w klasach I-III ("Ja i moja
        szkoła"), które sa bardziej nowoczesne i poruszały takie tematy jak
        rozstanie rodziców, rozwód etc. Nie prześwietlałam ich pod
        kątem "jak przedstawino kobiety" ... poszperam z ciekawości ;-p
        • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 16:20
          dziunia_1971 napisała:

          > I gdzie tu dyskryminacja kobiet ??... :)
          >
          > Gdybyś czytał artykuł to byś wiedział ;-)

          Ba, wiem o tym - ale twój cytat był ni w 5 , ni w 9... :)
        • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 21:01
          ziunia_1971 napisała:

          > I gdzie tu dyskryminacja kobiet ??... :)
          >
          > Gdybyś czytał artykuł to byś wiedział ;-) Chodziło o tendencyjne
          > przypiswanie kobietom określonych (staroświeckich) ról -> gospodyni
          > domowej, matki, posługaczki, osoby podległej mężczyźnie ...etc.
          > Tak jakby lata walki o prawa kobiet nie były uwzględnione przez
          > autorów podręczników ;-)

          Te określenia "staroswieckich", "posługaczki", "podległej" to dopiero
          tendencyjne widać o podziale ról, obowiazków i predyspozycjach niewiele ci
          wiadomo, o tym, ze zwykle takie poglady maja kobiety z problemami w zyciu
          osobistym a nie zadowolone z zycia żony i matki zajmujace sie nieżadko całe
          życie domem i dziećmi też.


          > Moj syn akurat miał niezłe książki w klasach I-III ("Ja i moja
          > szkoła"), które sa bardziej nowoczesne i poruszały takie tematy jak
          > rozstanie rodziców, rozwód etc.

          A ja bym sobie nie zyczył, zeby moje dziecko miało w pierwszych latach w szkole
          przedstawiana taka tematykę.



          pozdrawiam
          • dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 04.02.10, 10:45
            > I gdzie tu dyskryminacja kobiet ??... :)
            >
            > Gdybyś czytał artykuł to byś wiedział ;-) Chodziło o tendencyjne
            > przypiswanie kobietom określonych (staroświeckich) ról ->
            gospodyni
            > domowej, matki, posługaczki, osoby podległej mężczyźnie ...etc.
            > Tak jakby lata walki o prawa kobiet nie były uwzględnione przez
            > autorów podręczników ;-)

            Te określenia "staroswieckich", "posługaczki", "podległej" to
            dopiero
            tendencyjne widać o podziale ról, obowiazków i predyspozycjach
            niewiele ci
            wiadomo, o tym, ze zwykle takie poglady maja kobiety z problemami w
            zyciu
            osobistym a nie zadowolone z zycia żony i matki zajmujace sie
            nieżadko całe
            życie domem i dziećmi też.


            Na swoje życie rodzinne nie narzekam ;-) Dzieki za troskę ;-p

            Moj syn akurat miał niezłe książki w klasach I-III ("Ja i moja
            > > szkoła"), które sa bardziej nowoczesne i poruszały takie tematy
            jak
            > > rozstanie rodziców, rozwód etc.
            >
            > A ja bym sobie nie zyczył, zeby moje dziecko miało w pierwszych
            latach w szkole
            > przedstawiana taka tematykę.


            A to dlaczego ? Chcesz go trzymać pod kloszem ? To niezdrowe ;-)
            Rozejrzyj się wokoło - nie wiem jak Twoje dzieci, ale moje stylaja
            się na podwórku, w szkole, na treningu z innymi dziećmi z róznych
            rodzin ... jak nauczysz je toleranicji jeżeli rozwodników
            postrzegasz jako patologię ....
            • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 04.02.10, 22:42
              dziunia_1971 napisała:
              > Na swoje życie rodzinne nie narzekam ;-) Dzieki za troskę ;-p

              A to gratuluję.

              > A to dlaczego ? Chcesz go trzymać pod kloszem ? To niezdrowe ;-)
              > Rozejrzyj się wokoło - nie wiem jak Twoje dzieci, ale moje stylaja
              > się na podwórku, w szkole, na treningu z innymi dziećmi z róznych
              > rodzin ... jak nauczysz je toleranicji jeżeli rozwodników
              > postrzegasz jako patologię ..

              Owszem na pewne tematy to trochę za wcześnie wedle mnie a przynajmniej na ich
              rozwijanie, zaś tolerancja to nie akceptacja co często sie ludziom myli. To, ze
              cos toleruję wcale nie oznacza, że muszę mieć do tego pozytywny stosunek:
              tolerować
              1. «odnosić się z pobłażaniem do nagannych zachowań lub zjawisk»
              2. «godzić się na obecność jakiejś osoby mimo braku aprobaty dla niej»

              To za internetowym słownikiem PWNu.



              pozdrawiam
              • Gość: Dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.mofnet.gov.pl 05.02.10, 08:14
                Nio ... toz o tym samym mówię ;-)
                NIe umiem jednak sobie wyobrazić jak można nauczyć dziecko tego, aby
                1. «odnosić się z pobłażaniem do nagannych zachowań lub zjawisk»
                2. «godzić się na obecność jakiejś osoby mimo braku aprobaty dla
                niej

                nie pokazując/uświadamiając że takie czy inne zjawisko
                istnieje/występuje.
                Dzieci patrzą dość ufnia na świat, na to co wokół nich ... z resztą
                ja tak patrzę trochę z perspektywy dziecka z rozbitej rodziny. Ono
                biorąc do ręki podręcznik z "modelową rodziną" poczuje się
                albo "gorsze" albo stwierdzi, że przedstawione treści mają się nijak
                do rzeczywistości.
                To moje zdanie na ten temat.
                Akurat w książkach mojego syna te treści były dostosowane do poziomu
                9 latków.
                • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 05.02.10, 15:04
                  dziecka z rozbitej rodziny. Ono
                  > biorąc do ręki podręcznik z "modelową rodziną" poczuje się
                  > albo "gorsze"

                  Dziecko pijaka lub narkomana też poczuje się "gorsze" - więc jaką
                  czytankę proponujesz ? :)
                  • Gość: Dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.mofnet.gov.pl 05.02.10, 15:36
                    1) Alkoholizm jest chorobą (narkomania też). Leczeniu (terapii)
                    powinna poddać się cała rodzina (słyszałeś o DDA ?!). W podręczniku
                    do przyrody w kl. IV jest o tym mowa (czyli jak dla mnie tam gdzie
                    jest na to odpowiednie miejsce) + wskazówki jak się ustrzec nałogów.
                    2) Zrównujesz rozwodników i alkoholików/narkomanów ;-), a
                    rozróżniasz "szacunek do poglądów" i "szacunek do ludzi"

                    Manipulujesz - nic więcej. A współczesnych podręczników jak sam
                    przyznałeś nie widziałeś na oczy - o czym więc dyskusja ;-p
                    • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 05.02.10, 21:53
                      Gość portalu: Dziunia_1971 napisał(a):

                      > 1) Alkoholizm jest chorobą

                      Nie pisałem o alkoholiku, ale o pijaku.

                      > 2) Zrównujesz rozwodników i alkoholików/narkomanów

                      Nie zrównuję.

                      > Manipulujesz

                      To ty manipulujesz.

                      Pytam : jaki podręcznik zaproponujesz dzieciom pijaka lub ojca,
                      który lubi narkotyki i damskie sukienki (typu p.Piesiewicz :)) -
                      aby nie czuły się "gorsze"...
                • qqazz Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 07.02.10, 12:20
                  Alez o to własnie chodzi m.in, ze dziecko z takiej rodziny powinno od
                  najmłodszych lat zdawać sobie sprawę z tego, ze cos jest nie tak a nie traktować
                  to jak normę tylko troche inną, bo wtedy za kilka lat ono stworzy kolejna
                  rozbita rodzinę a dylematy i pytania pozostaną.



                  pozdrawiam
      • imponeross Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 19:04
        mg2005 napisał:

        > imponeross napisał:
        >
        > > Dyskryminacje kobiet w Polsce (i nie tyløko kobiet) wpaja sie
        > > dzieciom od najmlodszych lat:
        > > 'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
        > > tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci.
        >
        > I gdzie tu dyskryminacja kobiet ??... :)

        Wywiad, do ktorego podalem link nie sklada sie z jednego zdania.
        • mg2005 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 02.02.10, 20:48
          imponeross napisał:

          > > I gdzie tu dyskryminacja kobiet ??... :)
          >
          > Wywiad, do ktorego podalem link nie sklada sie z jednego zdania.

          Podałeś cytat, który ma się do tytułu jak pięść do oka :)


          --
          Nie wylewa za chałat ...
          czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,7489177.html?i=13
          • imponeross Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 03.02.10, 19:32
            mg2005 napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > > > I gdzie tu dyskryminacja kobiet ??... :)
            > >
            > > Wywiad, do ktorego podalem link nie sklada sie z jednego zdania.
            >
            > Podałeś cytat, który ma się do tytułu jak pięść do oka :)

            Cytat zawiera link do artykulu, ktory znakomicie pasuje do tytulu mojego watku.
            Pierwsze zdania z artykulu:

            'Na liście 167 postaci, które gimnazjalista powinien znać, jest pięć kobiet. Są
            to: Safona, Kleopatra, Jadwiga Andegaweńska, caryca Katarzyna II i Wisława
            Szymborska.
            Czy kobiety są dyskryminowane w podręcznikach szkolnych? Wydaje się, że czasy,
            kiedy Ala z elementarza pomaga mamie w kuchni, a Olo w tym czasie gra w piłkę z
            tatą, już minęły...'

            Mnie jednak bardziej podobal sie cytowany przeze mnie fragment, bo dotyczy
            szerszej dyskryminacji, nie tylko dyskryminacji kobiet.
    • Gość: observer Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: 94.75.112.* 03.02.10, 18:30
      > 'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
      > tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci.

      a ciekawe czy porusza sie wogóle problem/zagadnienie przeludnienia
      planety ziemi?

      • qqazz Tja 03.02.10, 19:25
        Gość portalu: observer napisał(a):
        > a ciekawe czy porusza sie wogóle problem/zagadnienie przeludnienia>
        planety ziemi?

        Były kraje gdzie ta problematykę poruszano w III Rzeszy uczono, ze na swiecie
        jest za duzo Żydów, w sowietach, ze za duzo wrogów rewolucji.
        Czyzbyś chcial powrócic do tych wzorców?



        pozdrawiam
        • Gość: observer Re: Tja IP: 94.75.112.* 04.02.10, 12:00
          zapoznaj sie z faktami ziomek, ja mowie o katastrofie ekologicznej
          ktora coraz szybciej nabiera tempa,

          ale pewnie - mozna byc ignorantem i nie widziec że juz teraz - woda
          lecąca z kranu nie nadaje sie do picia (woda pitna na ziemi to
          zaledwie 2% calych zasobów), że własnie zamknięto czwartą stacje
          wody oligocenskiej w samej tylko warszawie bo woda ta juz nie nadaje
          sie do picia (metale ciezkie, bakteria coli etc) , gleba uległa
          skażeniu a zużycie silnie trujcych nawozów i pestycydów
          przemyslowych w europie i na świecie juz nikt nie
          kontroluje, .....populacja globalna to zaledwie ......7
          billionow...i ciągle rośnie, codziennie na swiecie rodzi sie
          okolo 260 tys dzieci, to jest problem/zagadnienie na dzis a nie
          zydzi 3-cia rzesza hitler stalin etc, otworz oczy ignorancie.
          • Gość: Dziunia_1971 Re: Tja IP: *.mofnet.gov.pl 04.02.10, 12:54
            zapoznaj sie z faktami ziomek, ja mowie o katastrofie
            ekologicznej
            ktora coraz szybciej nabiera tempa,


            Niestety tak juz jest na forum, że jak kolegom brakuje argumentów to
            zrównają rozwodnika do Hitlera czy Stalina. No a głosy w obronie
            kobiet to oczywiście "lesby i pedały".
            Ciekawie piszesz - pozdro

          • qqazz Re: Tja 04.02.10, 15:53
            Jakiej katastrofie?
            Jakos pije ta wodę z kranu (która dodatkowo filtruję) od lat i zyję, ba wyniki
            mam idealne.
            Skad wziałeś te 7 bilionów? Owszem w USA bilion znaczy to co u nas miliard więc
            widzę, że powielasz dane bez dokładniejszego sprawdzenia.
            Pestycydów i innej chemii mozna nie uzywać, tylko zbiory będą mniejsze nie
            pomyślałeś o tym?
            To, ze się rodzą dzieci to problem?
            Powiem ci tak problem to mają w Zimbabwe gdzie bida aż piszczy a ludzie
            przymieraja z głodu, tyle tylko, że jakieś 40 lat temu kiedy ludnosci było tam
            niewiele mniej kraj ten nazywał się Rodezja, był jednym z najbogatszych krajów
            afrykańskich i miał potężne nadwyżki budżetowe a wszystko z produkcji zywności w
            którą zaopatrywał pół Afryki, to co nagle tak dużo zaczęli jeść? Żołądki im się
            zwiększyły?
            Pomyśl trochę nim zaczniesz powielać głupoty.



            pozdrawiam
            • Gość: observer Re: Tja IP: 94.75.112.* 04.02.10, 18:17
              > Pestycydów i innej chemii mozna nie uzywać, tylko zbiory będą
              mniejsze nie pomyślałeś o tym?"

              nieprawda - nie mozna juz nie stosować nawozow i pestycydow w
              przemyslowych uprawach - zaden koncern i jego ludzie w rzadach na to
              nie pozwolą bo uprawa masowa/przemyslowa nie udaje sie/nie istnieje
              bez chemi/nawozow, zbiory nie byly by tak wielkie, pozatym gleba
              jest juz skazona, oczywiscie mozna kupowac jakies eko czy miec swoj
              kawalek ziemi tylko co robic jak sie mieszka na marszalkowskiej w
              wawie? i nie ma dzialki?

              wole zeby zbiory byly mniejsze a jedzenie mialo smak (podobno tak
              kiedys bylo ,nasi rodzice i babki mowia, ale to bylo jak na ziemi
              mieszkalo 2-3 miliardy ludzi hłe hłe)

              ty pewnie jestes za tym zebysmy jedli salate wychodowana
              w "plastikowej ziemi" czyli na WACIE Z POLIESTRU i zmutowana
              genetycznie kukurydze no bo wtedy "zbiory beda wieksze" i da sie
              wyżywic może nastepne 7 miliardow ludzi? a wode pitna przywieziemy z
              marsa ("tam podobno zostaly jescze zasoby")...i mozna spokojnie
              dalej zachęcac do bezmyślnej dzikiej prokreacji ciemnych
              odmozdzonych ludzi ...

              a jak za kilka pokolen zaczną rodzic sie dzieci z dwiema głowami od
              tego zmutowanego żarcia to co powiesz swoim wnukom? "ze dziadek
              troche pomylil sie w obliczeniach "? LOL
              • qqazz Re: Tja 04.02.10, 20:41
                Gość portalu: observer napisał(a):
                > nieprawda - nie mozna juz nie stosować nawozow i pestycydow w
                przemyslowych uprawach

                W przemysłowach owszem ciężko ale małe uprawy też są nawożone, nawet te
                "ekologiczne" też zwykle jadą na chemii tylko tam są ograniczenia. Zaś nie
                stosować mozna, tysiace lat nie było nawozów sztucznych tylko obornik, kompost i
                inne metody urzyźniania gleby, tyle tylko, ze kiedyś dawano ziemii więcej
                odpoczywać.
                tyle tylko, ze nie nawozone zbiory beda mniejsze, choć wartosć odżywcza takiej
                małej marchewki uprawianej na oborniku nieporównywalnie wieksza z tą ze szklarni
                bedacej laboratorium.

                tylko co robic jak sie mieszka na marszalkowskiej w
                > wawie? i nie ma dzialki?

                Pojechać na bazar do Zielonki na przykład, ze śródmieścia pociag jedzie moze ze
                20 minut za bilety zwróci ci się na samych warzywach, tylko trzeba umiec wybrać
                sprzedawcę.

                > wole zeby zbiory byly mniejsze a jedzenie mialo smak

                też wolę.



                pozdrawiam
      • imponeross Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 03.02.10, 19:45
        Gość portalu: observer napisał(a):

        > > 'W podręcznikach dla najmłodszych rodziny są "jak z czytanki" -
        > > tradycyjni i szczęśliwi mama i tata z dwójką dzieci różnej płci.
        >
        > a ciekawe czy porusza sie wogóle problem/zagadnienie przeludnienia
        >
        planety ziemi?

        Mysle, ze nie. Raczej przeciwnie, sa pewnie sugestie, ze nalezy sie radosnie
        rozmnazac.
        • dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 04.02.10, 10:48
          O radosnym rozmnażaniu nic nie znalazłam ;-) za to radośnie
          zachęcają do segregacji śmieci ;-)
          Pozdrawiam radośnie ;-)
    • jedenpro.cent Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 04.02.10, 21:45
      Twórca elementarza dla I klasy Marian Falski był masonem, to wszystko wyjaśnia. Podał model rodziny jego zdaniem idealnej.
      • Gość: Dziunia_1971 Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce IP: *.mofnet.gov.pl 05.02.10, 08:00
        ;-) Ale jesteś na bieżąco widzę ... gratuluję ;-)
        Z Falskiego to uczyłam sie ja - 30lat temu nazad ;-p
        I jak widać nie pomogło ...
        Pozdro
    • kaczynska.ja Re: Dyskryminacja kobiet w Polsce 09.02.10, 18:47
      niestety, tak jest z tą dyskryminacją. Ale prawda jest taka, że to setki, setki
      lat. Ciężko nagle zmienić pewne stereotypy, sposób myślenia.
      Pozdrawiam-marko

      quiz
Pełna wersja