Jestem za przywróceniem kary śmierci.

11.02.10, 20:37
Dwóch prymitywów, szczyli, bezmózgowców, bandytów..., sam nie wiem, jakich słów użyć by wysłowić swoje oburzenie związane z wczorajszymi wydarzeniami w Warszawie, czeka kara DO 25 lat więzienia. Skur...li chroni młody wiek.
Nie był jednak przeszkodą by zakłuli nożem na oczach innych ludzi człowieka.

Za odebranie życia człowiekowi, za złamanie życia żonie zamordowanego i jego dzieciom POWINNI dostać 3x czapę!
Dwa razy wieszać i odcinać aby trzeci raz zawiśli na stałe!
25 lat maksymalnie... To pogłaskanie po główce.

Adwokaci wytargują na 15, w pudle wielki splendor wśród współwięźniów, bo zabili "psa" i wyjdą po 2/3 kary czyli za lat 10!
Wyszkolą się na nasz koszt. Nabiorą tężyzny fizycznej wykarmieni i wyćwiczeni na siłowni.

Czy stać nas na fundowanie wczasów zbrodniarzom?

    • dritte_dame A co z którymśtam "przykazaniem"?? 11.02.10, 20:43
      realnymen napisał:

      > Dwa razy wieszać i odcinać aby trzeci raz zawiśli na stałe!
      • kolter-f1 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 11.02.10, 20:47
        dritte_dame napisała:

        > realnymen napisał:
        >
        > > Dwa razy wieszać i odcinać aby trzeci raz zawiśli na stałe!

        Racja nich gnij a w kryminale bez udogodnień .
      • trzymilionowy.post Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 11.02.10, 21:09
        To akurat nie powinno mieć żadnego znaczenia. Kościół co prawda jest
        od jakiegoś czasu przeciwny KŚ ale nie to akurat kompletnie nie
        interesuje.
      • Gość: DSD Jestem za rozdziałem religii od prawodawstwa n/t IP: 212.33.72.* 12.02.10, 10:45
      • rossdarty Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 12.02.10, 13:00
        No tak...
        Ale podchodząc w ten sposób do sprawy, czyli "nadstaw drugi policzek",
        to dlaczego nie podsunąć zbrodniarzom następnej ofiary?
        • dritte_dame Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 12.02.10, 17:44
          rossdarty napisał:

          > czyli "nadstaw drugi policzek",

          To takie "przykazanie" też jest?
          Które?
          • kolter-f1 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 12.02.10, 19:58
            dritte_dame napisała:

            > To takie "przykazanie" też jest?
            > Które?
            >

            Nie dekalogowe ale wynika z nauki Jezusa.
      • mg2005 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 12.02.10, 17:54
        Odkąd jesteś taka bogobojna ? :)

        Błędnie interpretujesz to przykazanie.
        • gucio712 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 13.02.10, 00:37
          mg2005 napisał:


          >
          > Błędnie interpretujesz to przykazanie.

          a jaka jest twoja interpretacja?
          • mg2005 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 13.02.10, 08:52
            gucio712 napisał:

            > mg2005 napisał:
            >
            >
            > >
            > > Błędnie interpretujesz to przykazanie.
            >
            > a jaka jest twoja interpretacja?
            >
            >

            Zgodna z jego oryginalnym znaczeniem.


            --
            Voltaire:
            Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich
            praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść
            do wszystkich innych narodów.
            • gucio712 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 13.02.10, 18:42
              mg2005 napisał:


              >
              > Zgodna z jego oryginalnym znaczeniem.
              >

              to znaczy? Wytłumacz jakimś ludzkim językiem, kto wie? może masz
              rację?
              • mg2005 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 15.02.10, 22:31
                gucio712 napisał:

                > >
                > > Zgodna z jego oryginalnym znaczeniem.
                > >
                >
                > to znaczy?

                "Nie morduj"
                • gucio712 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 15.02.10, 22:51
                  mg2005 napisał:


                  >
                  > "Nie morduj"

                  tak tylko mi się ubzdurało że potrafisz sklecić jakieś trzy sensowne
                  zdania na jakikolwiek temat
                  • mg2005 Re: A co z którymśtam "przykazaniem"?? 16.02.10, 14:25
                    gucio712 napisał:

                    >
                    > tak tylko mi się ubzdurało że potrafisz sklecić jakieś trzy
                    sensowne
                    > zdania na jakikolwiek temat

                    Spróbuj sklecić choć 1 sensowne zdanie... :/


    • Gość: Magnus Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.10, 20:53
      Kazdy normalny czlowiek tak mysli.Niestety zyjemy w pseudodemokracji, gdzie
      zdanie spoleczenstwa liczy sie tylko jesli nie jest sprzeczne z wola politycznie
      poprawnych "elyt", ktorych wiodaca troska w tym temacie jest resocjalizacja
      "biednych skrzywdzonych przez los i trudne dziecinstwo" przestepcow, a nie
      sluszna kara i ochrona spoleczenstwa.
      KS w takim przypadku ma kilka plusow:
      -te bestie juz na 100% nigdy nikogo nie skrzywdza(ani wspolwwieznia, ani
      klawisza, ani nikogo po odbyciu wyroku)
      -duzo nizsze koszty dla podatnika
      -i najwazniejsze.Swiadomosc dla rodziny ofiary, ze z rak tych bydlakow im juz
      nigdy nic sie nie stanie.Nie bez powodu w USA prawie zawsze rodzina ofiary chce
      byc przy egzekucji mordercy.To pozwala skonczyc im pewny etap w przezwyciezaniu
      takich zbrodni psychicznie.
      • dritte_dame Re: koszty 11.02.10, 20:58
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > KS w takim przypadku ma kilka plusow:
        [...]
        > -duzo nizsze koszty dla podatnika

        Jest dokładnie odwrotnie.
        • lernakow Re: koszty 11.02.10, 21:16
          dritte_dame napisała:

          > > -duzo nizsze koszty dla podatnika
          >
          > Jest dokładnie odwrotnie.
          >
          Tylko jeżeli utrzymuje się kosztowną infrastrukturę i wykonuje mało wyroków. W Polsce infrastruktura istnieje i jest tania w utrzymaniu (smarowanie zapadni i mechanizmu spustowego). Koszty zmienne są niewielkie (asysta lekarza, linka, worek, sprzątanie). Pensja kata - w porównaniu ze średnim kosztem utrzymania więźnia na dożywociu - zwróci się nawet jeśli nie będzie nawet jednej egzekucji średniorocznie.
          Nie jestem zwolennikiem kary śmierci, ale przesadą jest robienie wyliczeń na zasadzie "utrzymanie amerykańskiej komory gazowej z amortyzacją, przeglądami i siedmioosobową obsługą, w której tracona jest jedna osoba na 10 lat oznacza, że wykonanie jednej kary śmierci kosztuje 10 mln dolarów".
          • kolter-f1 Re: koszty 11.02.10, 22:28
            lernakow napisał:

            Koszty zmienne są niewielkie (asysta lekarza, linka, wo
            > rek, sprzątanie). Pensja kata - w porównaniu ze średnim kosztem utrzymania więź
            > nia na dożywociu - zwróci się nawet jeśli nie będzie nawet jednej egzekucji śre
            > dniorocznie.

            Utrzymanie złodzieja w klatce to około 2200 zł , po roku mamy już 26400 zł ,po
            15 latach 396000 zł nie uwzględniając inflacji i takich tam po 25 latach bo
            przecież nigdzie nie jest napisane ze dostanie warunkowe koszt utrzymania
            śmiecia to 660000 plus inflacja i takie ,tam czyli śmiało można powiedzieć że z
            milion za sztukę a sztuk mamy tu dwie

            Zdecydowanie taniej będzie powiesić
          • dritte_dame Re: koszty 11.02.10, 23:19
            lernakow napisał:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > > -duzo nizsze koszty dla podatnika
            > >
            > > Jest dokładnie odwrotnie.
            > >
            > Tylko jeżeli utrzymuje się kosztowną infrastrukturę

            Koszt infrastruktury (nawet kosztownej) i koszt jej obsługi to jest tylko mała część kosztów doprowadzenia do zabicia człowieka z nakazu sądu.
            • lernakow Re: koszty 12.02.10, 08:43
              dritte_dame napisała:

              > Koszt infrastruktury (nawet kosztownej) i koszt jej obsługi
              > to jest tylko mała część kosztów doprowadzenia
              > do zabicia człowieka z nakazu sądu.
              >
              Przewód sądowy, procedury odwoławcze i koszt trzymania w więzieniu do czasu egzekucji to mamy także w przypadku kary pozbawienia wolności. A jakie są te nadzwyczajne koszty egzekucji, których nie ma przy karze pozbawienia wolności poza opisanymi przeze mnie? Bo jakoś nigdy za bardzo tematu nie drążyłem, a chciałbym wiedzieć.
              • kolter-f1 Re: koszty 12.02.10, 09:04
                lernakow napisał:

                > Przewód sądowy, procedury odwoławcze i koszt trzymania w więzieniu do czasu egz
                > ekucji to mamy także w przypadku kary pozbawienia wolności

                Sam proces może kosztować krocie !! dobry adwokat powoła ze 20 biegłych
                wypowiadających się na temat traumatycznych przeżyć oskarżanego co w
                konsekwencji doprowadziło do zbrodni !! Każdy biegły weźmie działkę a koszty rosną.
                • lernakow Re: koszty 12.02.10, 10:09
                  kolter-f1 napisał:

                  > Sam proces może kosztować krocie !!
                  >
                  Ale to akurat nie jest uzależnione od rodzaju kary.
                  • kolter-f1 Re: koszty 12.02.10, 10:14
                    lernakow napisał:

                    > kolter-f1 napisał:
                    >
                    > > Sam proces może kosztować krocie !!
                    > >
                    > Ale to akurat nie jest uzależnione od rodzaju kary.

                    Faktem jest ze jest taniej jak go powieszą .
                    • dritte_dame Re: koszty 12.02.10, 17:48
                      kolter-f1 napisał:

                      > lernakow napisał:
                      >
                      > > kolter-f1 napisał:
                      > >
                      > > > Sam proces może kosztować krocie !!
                      > > >
                      > > Ale to akurat nie jest uzależnione od rodzaju kary.
                      >
                      > Faktem jest ze jest taniej jak go powieszą .

                      A najtaniej jest wieszać bez sądu.

                      Najlepiej: plastykowy worek na głowe i zawiązać pod szyją.
                      Koszt takiej infrastruktury - minimalny.
                      • kolter-f1 Re: koszty 12.02.10, 19:59
                        dritte_dame napisała:

                        >
                        > Najlepiej: plastykowy worek na głowe i zawiązać pod szyją.
                        > Koszt takiej infrastruktury - minimalny.

                        Pozostaje problem z workiem ? czy z łba ściągać a jak nie to należy się liczyć z
                        tym ze dłużej gnić będzie niż nieboszczyk .
              • dritte_dame Re: koszty 12.02.10, 17:50
                lernakow napisał:

                > A jakie są te nadzw
                > yczajne koszty egzekucji, których nie ma przy karze pozbawienia wolności poza o
                > pisanymi przeze mnie? Bo jakoś nigdy za bardzo tematu nie drążyłem, a chciałbym
                > wiedzieć.

                No to skoro chcesz wiedzieć, to podrąż trochę.
                Dostępnych do wyszukania materiałów nie brakuje.
                • lernakow Re: koszty 12.02.10, 17:57
                  dritte_dame napisała:

                  > No to skoro chcesz wiedzieć, to podrąż trochę.
                  > Dostępnych do wyszukania materiałów nie brakuje.
                  >
                  A jak już znajdę, to będzie można skrytykować, że nie te znalazłem. No cóż - przecież to nie dla mnie. Czytelnikom będzie musiało wystarczyć niedoskonałe zestawienie kosztów przeciw stwierdzeniu "są inne, wyższe koszty".
                  • dritte_dame Re: koszty 12.02.10, 18:12
                    lernakow napisał:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > > No to skoro chcesz wiedzieć, to podrąż trochę.
                    > > Dostępnych do wyszukania materiałów nie brakuje.
                    > >
                    > A jak już znajdę, to będzie można skrytykować, że nie te znalazłem.

                    Najpierw znajdź.

                    Znajdź różne, a potem możemy się zająć ich krytyką, czyli oceną ich wiarygodności.
                • lernakow Re: koszty 12.02.10, 18:09
                  dritte_dame napisała:

                  > No to skoro chcesz wiedzieć, to podrąż trochę.
                  >
                  Niech stracę - podrążyłem. Minimalnie - przeczytałem pierwszy raport na ten temat, jaki mi wyskoczył w góglach. Wychodzi na to, że sama egzekucja kosztuje 1000 dolarów (wykonanie, nie ma mowy o utrzymaniu infrastruktury), a wszystkie ogromne koszty to wbudowane w amerykański system prawny procedury procesowe i mechanizmy odwoławcze przysługujące w procesach zagrożonych karą śmierci.
                  Nie są to zatem koszty bezwzględne, a koszty konkretnego rozwiązania. Mogę sobie wyobrazić państwo, w którym procedura przy zagrożeniu dożywotnim więzieniem nie różni się istotnie od procedury przy zagrożeniu karą śmierci.
                  Jak już wspominałem - nie jestem zwolennikiem kary śmierci i niezręcznie się czuję drążąc a argumentach jej przeciwników. Ale cóż - amicus Plato...
                  • dritte_dame Re: państwo 12.02.10, 18:14
                    lernakow napisał:

                    > Mogę sobi
                    > e wyobrazić państwo, w którym procedura przy zagrożeniu dożywotnim więzieniem n
                    > ie różni się istotnie od procedury przy zagrożeniu karą śmierci.

                    Ja też.

                    Kambodża za Czerwonych Khmerów.
                    • lernakow Re: państwo 12.02.10, 18:21
                      dritte_dame napisała:

                      > > Mogę sobie wyobrazić państwo, w którym procedura
                      > > przy zagrożeniu dożywotnim więzieniem nie różni się
                      > > istotnie od procedury przy zagrożeniu karą śmierci.
                      >
                      > Ja też.
                      >
                      > Kambodża za Czerwonych Khmerów.
                      >
                      A możesz porównać procedurę procesów w sprawach zagrożonych dożywociem z procedurą procesów w sprawach zagrożonych karą śmierci w Kambodży za Czerwonych Khmerów, czy tylko tak sobie napisałaś?
                      • dritte_dame Re: państwo 12.02.10, 18:28
                        lernakow napisał:

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > > > Mogę sobie wyobrazić państwo, w którym procedura
                        > > > przy zagrożeniu dożywotnim więzieniem nie różni się
                        > > > istotnie od procedury przy zagrożeniu karą śmierci.
                        > >
                        > > Ja też.
                        > >
                        > > Kambodża za Czerwonych Khmerów.
                        > >
                        > A możesz porównać procedurę procesów w sprawach zagrożonych dożywociem z proced
                        > urą procesów w sprawach zagrożonych karą śmierci w Kambodży za Czerwonych Khmer
                        > ów, czy tylko tak sobie napisałaś?

                        Wyobrażam sobie, na podstawie dostępnych mi informacji historycznych, że w tym państwie owe procedury "nie różniły się istotnie" od siebie.
                        • lernakow Re: państwo 12.02.10, 18:53
                          dritte_dame napisała:

                          > Wyobrażam sobie, na podstawie dostępnych mi informacji
                          > historycznych, że w tym państwie owe procedury "nie różniły
                          > się istotnie" od siebie.
                          >
                          Czy procedura skazywania na karę dożywotniego więzienia w Kambodży za Czerwonych Khmerów jest dla Ciebie akceptowalna? Albo procedury w sprawach zagrożonych jeszcze mniejszymi karami?
                          Bo może jeszcze nie zauważyłaś, ale oni cały system prawny mieli do niczego, więc szukanie tam przykładów dla jednego tylko rodzaju kary jest tanią sztuczką, a to nie jest odgałęzienie dyskusji, w którym przechodzą tanie sztuczki.
                          • dritte_dame Re: system 12.02.10, 19:07
                            lernakow napisał:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > Wyobrażam sobie, na podstawie dostępnych mi informacji
                            > > historycznych, że w tym państwie owe procedury "nie różniły
                            > > się istotnie" od siebie.
                            > >
                            > Czy procedura skazywania na karę dożywotniego więzienia w Kambodży za Czerwonyc
                            > h Khmerów jest dla Ciebie akceptowalna? Albo procedury w sprawach zagrożonych j
                            > eszcze mniejszymi karami?
                            > Bo może jeszcze nie zauważyłaś, ale oni cały system prawny mieli do niczego [d_d], wi
                            > ęc szukanie tam przykładów dla jednego tylko rodzaju kary jest tanią sztuczką,
                            > a to nie jest odgałęzienie dyskusji, w którym przechodzą tanie sztuczki.
                            >

                            Każdy system prawny, w którym procedura skazania człowieka na długie uwięzienie "nie różni się istotnie" od skazania go na zabicie jest w całości do niczego.
                            • lernakow Re: system 12.02.10, 19:26
                              dritte_dame napisała:

                              > Każdy system prawny, w którym procedura skazania
                              > człowieka na długie uwięzienie "nie różni się istotnie"
                              > od skazania go na zabicie jest w całości do niczego.
                              >
                              To tu się różnimy w ocenie.
                              • dritte_dame Re: system 12.02.10, 19:36
                                lernakow napisał:

                                > dritte_dame napisała:
                                >
                                > > Każdy system prawny, w którym procedura skazania
                                > > człowieka na długie uwięzienie "nie różni się istotnie"
                                > > od skazania go na zabicie jest w całości do niczego.
                                > >
                                > To tu się różnimy w ocenie.

                                Możliwe.

                                Dla mnie wieloletnie uwięzienie istotnie różni się od zabicia.
                                • lernakow Re: system 12.02.10, 19:56
                                  dritte_dame napisała:

                                  > Dla mnie wieloletnie uwięzienie istotnie różni się
                                  > od zabicia.
                                  >
                                  Tak to jest, gdy porównuje się kary, a mowa jest o procedurach.
                                  Dla mnie w obu przypadkach wina powinna być stwierdzona ponad wszelką wątpliwość, z odpowiednią obroną, odwołaniami i czasem na wyjaśnienie wątpliwości.
                                  • dritte_dame Re: procedura 12.02.10, 20:15
                                    lernakow napisał:

                                    > dritte_dame napisała:
                                    >
                                    > > Dla mnie wieloletnie uwięzienie istotnie różni się
                                    > > od zabicia.
                                    > >
                                    > Tak to jest, gdy porównuje się kary, a mowa jest o procedurach.
                                    > Dla mnie w obu przypadkach wina powinna być stwierdzona ponad wszelką wątpliwoś
                                    > ć, z odpowiednią obroną, odwołaniami i czasem na wyjaśnienie wątpliwości.
                                    >

                                    Nie jest możliwa procedura pozwalajcea sędziemu na stwierdzenie winy "ponad wszelką wątpliwość".

                                    Możliwa jest jedynie procedura pozwlalająca na stwierdzenie winy "ponad [obecnie] rozsądnie dopuszczalną wątpliwość".

                                    ("beyond reasonable doubt" not: "beyond any doubt")


                                    Dla mnie procedura pozwalająca na stwierdzenie winy "ponad obecnie rozsądnie dopuszczalną wątpliwość" jest wystarczająca do skazania przestępcy na wieloletnie uwięzienie.

                                    Ponadto, jak wcześniej napisałam, dla mnie wieloletnie uwięzienie istotnie różni się od zabicia.

                                    A więc, procedura wystarczająca do skazania człowieka na zabicie musi dla mnie istotnie różnić się od tej wystarczającej do skazania go na wieloletnie uwięzienie.

                                    Ale taka istotnie różniąca się procedura nie jest możliwa.

                                    Ergo: według mnie, skazywać na zabicie nie można, między innymi z powodu braku wystarczającej do tego procedury sądowej.
                                    • lernakow Re: procedura 12.02.10, 20:23
                                      dritte_dame napisała:

                                      > Nie jest możliwa procedura pozwalajcea sędziemu
                                      > na stwierdzenie winy "ponad wszelką wątpliwość".
                                      >
                                      > Możliwa jest jedynie procedura pozwlalająca na stwierdzenie
                                      > winy "ponad [obecnie] rozsądnie dopuszczalną wątpliwość".
                                      >
                                      I to mi w zupełności wystarcza. I dla kary grzywny i dla kary więzienia (długiego i krótkiego) i dla kary śmierci (gdyby była).
                                      • dritte_dame Re: procedura 12.02.10, 20:35
                                        lernakow napisał:

                                        > dritte_dame napisała:
                                        >
                                        > > Nie jest możliwa procedura pozwalajcea sędziemu
                                        > > na stwierdzenie winy "ponad wszelką wątpliwość".
                                        > >
                                        > > Możliwa jest jedynie procedura pozwlalająca na stwierdzenie
                                        > > winy "ponad [obecnie] rozsądnie dopuszczalną wątpliwość".
                                        > >
                                        > I to mi w zupełności wystarcza. I dla kary grzywny i dla kary więzienia (długie
                                        > go i krótkiego) i dla kary śmierci (gdyby była).
                                        >

                                        Stwierdzenie winy "beyond reasonable doubt" nie jest obecnie ani konieczne ani stosowane w przypadku przestępstw zagrożonych karą grzywny lub krótkiego więzienia gdy było by to i zbyt czasochłonne, i zbyt czasochłonne i zbyt kłopotliwe.

                                        Procedura stwierdzania "beyond reasonable doubt" jest wymagana tylko w przypadku sądzenia podejrzanych o popełnienie zbrodni.
                                        • lernakow Re: procedura 12.02.10, 20:41
                                          dritte_dame napisała:

                                          > Procedura stwierdzania "beyond reasonable doubt"
                                          > jest wymagana tylko w przypadk
                                          > u sądzenia podejrzanych o popełnienie zbrodni.
                                          >
                                          No, ale to tylko jeden z systemów prawnych. Można sobie tę granicę trochę poprzesuwać. Albo znieść i ustalić jedną sensowną procedurę.
                                          • dritte_dame Re: procedura 12.02.10, 20:52
                                            lernakow napisał:

                                            > dritte_dame napisała:
                                            >
                                            > > Procedura stwierdzania "beyond reasonable doubt"
                                            > > jest wymagana tylko w przypadk
                                            > > u sądzenia podejrzanych o popełnienie zbrodni.
                                            > >
                                            > No, ale to tylko jeden z systemów prawnych. Można sobie tę granicę trochę poprz
                                            > esuwać. Albo znieść i ustalić jedną sensowną procedurę.

                                            Ja nie widzę takiej możliwości.

                                            Właśnie wskutek istniejącej dla mnie istotnej różnicy między wieloletnim uwięzieniam a zabiciem.
                    • rossdarty Re: państwo 12.02.10, 19:20
                      dritte_dame napisała:

                      > Ja też.
                      >
                      > Kambodża za Czerwonych Khmerów.
                      >
                      >
                      >



                      Nie popadajmy w skrajności...
                      Nie chodzi o to by wprowadzić karą śmierci terror, ale aby od terroru rozbestwionych i skrzywionych psychicznie bandytów się bronić.
                      Niestety, ale problem narasta. Nie chcę już serwować linków, ale czy zafundowanie komuś na urodziny/imieniny, (dokładnie nie pamiętam), przeżyć przy mordowaniu, (fakt), lub zakład kolesiów który z nich "ma jaja" i pocięcie ze skutkiem śmiertelnym przygodnego przechodnia
                      "tulipanem", (kilka lat temu w Pabianicach) ma się stać normą?
                      A tak się stanie jeśli nadal młodzi ludzie będą traktowani łagodnie-młodociany i nie zagrożony najwyższym wymiarem kary.

                      • dritte_dame Re: metody 12.02.10, 19:32
                        rossdarty napisał:

                        > Nie chodzi o to by wprowadzić karą śmierci terror, ale aby od terroru rozbestwi
                        > onych i skrzywionych psychicznie bandytów się bronić.

                        W tym celu trzeba kandydatów na rozbestwionych skutecznie zniechęcać do
                        popełniania drobnych chuligańskich wybryków, zanim zdążą się rozbestwić.


                        > Niestety, ale problem narasta.

                        "Narasta" on w znacznej mierze za sprawą coraz doskonalszych technicznych
                        środków masowej komunikacji oraz w wyniku zaspokajania przez dziennikarzy
                        społecznego i politycznego zapotrzebowania na owo "narastanie".
            • rossdarty Re: koszty 12.02.10, 11:45
              dritte_dame napisała:

              > Koszt infrastruktury (nawet kosztownej) i koszt jej obsługi to jest tylko ma
              > ła część
              kosztów doprowadzenia do zabicia człowieka z nakazu sądu.
              >
              >

              Czy ochrona ludzkiego życia, poczucia bezpieczeństwa przez zwykłych obywateli jest mniej warta od kosztów utrzymania "infrastruktury"?
              Uważam, że tylko konkretne zagrożenie karą śmierci może być jedynym skutecznym hamulcem dla zwyrodnialców.
              >
              • w.s2 Re: koszty 12.02.10, 11:52
                rossdarty napisał:


                > Uważam, że tylko konkretne zagrożenie karą śmierci może być jedynym skutecznym
                > hamulcem dla zwyrodnialców.
                >
                =====

                Nie było i nie będzie hamulcem. Dlaczego? Ano dlatego, że żaden przestępca w chwili popełniania przestępstwa nie zakłada tego, że zostanie ujęty i doprowadzony przed sąd. każdy liczy na to, że dokonana przez niego zbrodnia będzie ta doskonałą.
                • rossdarty Re: koszty 12.02.10, 12:46
                  w.s2 napisał:


                  > Nie było i nie będzie hamulcem. Dlaczego? Ano dlatego, że żaden przestępca w ch
                  > wili popełniania przestępstwa nie zakłada tego, że zostanie ujęty i doprowadzon
                  > y przed sąd. każdy liczy na to, że dokonana przez niego zbrodnia będzie ta dosk
                  > onałą.
                  >
                  >


                  Niestety, nie ma idealnej recepty na powstrzymanie przestępczości.
                  Jedyną skuteczną metodą jest konsekwencja w karaniu.
                  Ale i tutaj teoria mija się z praktyką:

                  "...Mariusz Trynkiewicz dostał cztery wyroki śmierci. Po jednym za każdego zamordowanego chłopca. Jednak do egzekucji nigdy nie doszło.
                  W czasie gdy zapadał wyrok, w Polsce trwały dyskusje nad zniesieniem kary śmierci, a samo jej wykonywanie było zawieszone..."

                  interwencja.interia.pl/news?inf=722948
                  Z informacji jakie do mnie dotarły w II-giej połowie ub. roku miał opuścić więzienie...

                  Następny przykład:
                  "Karę śmierci dla Henryka Morusia, oskarżonego o siedem zabójstw"(...)/(...) Obrońcy zapowiedzieli kasację(...)

                  Kasację uwzględniono, wyrok zamieniono na dożywocie. Ile to będzie kosztować społeczeństwo do końca jego dni?

                  Ktoś wyliczał tutaj, ja nie będę bo nie znam prawdziwych danych...
                  Wiem tylko że dzienna stawka żywieniowa jest wyższa w więzieniu niż w szpitalach.
                  I gdy wyobrażę sobie, że takie bydlę ma zaserwowaną specjalną dietę z powodów zdrowotnych, podczas gdy bliscy jego ofiar wcinają w szpitalu kleiczek na rozwodnionym mleku to szlag mnie trafia i przestaję wierzyć w skuteczność wymiaru sprawiedliwości!

                  www.karasmierci.info.pl/morus1998.html
                  pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Moruś

                  Przypadek zetknął mnie z sędzią który odważył się na ten kontrowersyjny wyrok mimo głośnej wówczas dyskusji na temat zniesienia KS.
                  Podczas swobodnej, towarzyskiej rozmowy poinformował mnie, że Moruś uzyskał kasację wyroku. Wyczułem wówczas że on sam zwątpił w skuteczność wymiaru sprawiedliwości.

                  A jakie spojrzenie na KS mają młodzi kandytaci na przyszłych sędziów, prokuratorów?
                  Jeszcze licealiści, być może w wieku tych o których dyskutujemy?


                  cyt:"Uważam, że kary powinny być bardzo surowe, szczególnie za dopuszczenie się najgorszych zbrodni. Warto poważnie wziąć pod uwagę
                  wprowadzenie kary śmierci. Może ona ograniczyła by przestępczość. Sprawność działania wymiaru sprawiedliwości musi ulec zdecydowanej
                  poprawie. Krótko mówiąc konieczne są reformy i tym samym wprowadzenie zmian. Nie można w nieskończoność pobłażać oprawcą i dopuszczać
                  do sytuacji, że ofiary czekają czasem latami na zadośćuczynienie i sprawiedliwość."


                  www.bryk.pl/teksty/liceum/pozostałe/wos/14815-władza_sądownicza_w_państwie_polskim.html
                  • dritte_dame Re: kandydaci na sędziów 12.02.10, 18:09
                    rossdarty napisał:

                    > A jakie spojrzenie na KS mają młodzi kandytaci na przyszłych sędziów, prokurato
                    > rów?
                    > Jeszcze licealiści, być może w wieku tych o których dyskutujemy?
                    >
                    > cyt:"Uważam, że kary powinny być bardzo surowe, szczególnie za dopuszczenie się
                    > najgorszych zbrodni. Warto poważnie wziąć pod uwagę
                    > wprowadzenie kary śmierci. Może [d_d] ona ograniczyła by przestępczość. Sprawność dzi
                    > ałania wymiaru sprawiedliwości musi ulec zdecydowanej
                    > poprawie.

                    Dobre sobie!

                    "Jesteśmy nieudolni w ściganiu przestępców więc spróbujmy poskazywać trochę z tych już złapanych na zabicie i zobaczymy, MOŻE to ograniczy przestępczość."
                • wuzet21 Re: koszty 12.02.10, 15:11
                  A Ty nie możesz zakładać, że żaden przestępca nie zakłada - nie masz
                  takich danych.
                • mg2005 Re: koszty 12.02.10, 18:13
                  w.s2 napisał:
                  >
                  > Nie było i nie będzie hamulcem. Dlaczego? Ano dlatego, że żaden
                  przestępca w ch
                  > wili popełniania przestępstwa nie zakłada tego, że zostanie ujęty
                  i doprowadzon
                  > y przed sąd. każdy liczy na to, że dokonana przez niego zbrodnia
                  będzie ta dosk
                  > onałą.

                  1. Bzdura.

                  2. Czy tzw. 'nieuniknioność kary' jest nieistotna ?...
              • dritte_dame Re: ochrona 12.02.10, 17:55
                rossdarty napisał:

                > Czy ochrona ludzkiego życia, poczucia bezpieczeństwa przez zwykłych obywateli j
                > est mniej warta od kosztów utrzymania "infrastruktury"?

                W jaki sposób szubienica lub krzesło elektryczne chronią ludzkie życie?

                A w jaki, chronią poczucie bezpieczeństwa "zwykłych obywateli"?
                • rossdarty Re: ochrona 12.02.10, 18:10
                  dritte_dame napisała:

                  > rossdarty napisał:
                  >
                  > > Czy ochrona ludzkiego życia, poczucia bezpieczeństwa przez zwykłych obywa
                  > teli j
                  > > est mniej warta od kosztów utrzymania "infrastruktury"?
                  >
                  > W jaki sposób szubienica lub krzesło elektryczne chronią ludzkie życie?
                  >
                  > A w jaki, chronią poczucie bezpieczeństwa "zwykłych obywateli"?
                  >
                  >
                  >
                  Ok. precyzyjniej: życie ofiar złoczyńców.
                  Czytałaś zalinkowane artykuły o Morusiu, Trynkiewiczu?
                  Ile osób zabili, ile rodzin wpędzili w traumatyczne przeżycia?
                  Wartość życia człowieka nie ma ceny. A jeśli ktoś decyduje się to życie odebrać, powinien wiedzieć że jego życie też znacznie straciło na wartości i może zostać ocenione kosztami budowy szubienicy.
                  • dritte_dame Re: ochrona 12.02.10, 18:17
                    rossdarty napisał:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > > rossdarty napisał:
                    > >
                    > > > Czy ochrona ludzkiego życia, poczucia bezpieczeństwa przez zwykłych
                    > obywa
                    > > teli j
                    > > > est mniej warta od kosztów utrzymania "infrastruktury"?
                    > >
                    > > W jaki sposób szubienica lub krzesło elektryczne chronią ludzkie życie?
                    > >
                    > > A w jaki, chronią poczucie bezpieczeństwa "zwykłych obywateli"?
                    > >
                    > >
                    > >
                    > Ok. precyzyjniej: życie ofiar złoczyńców.

                    Przecież te ofiary już nie żyją.
              • dritte_dame Re: zwyrodnialcy 12.02.10, 18:00
                rossdarty napisał:

                > Uważam, że tylko konkretne zagrożenie karą śmierci może być jedynym skutecznym
                > hamulcem dla zwyrodnialców.

                Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest pozbawiony wszelkich hamulców.

                To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek konsekwencjach swojego czynu, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim nie powstaje.
                • rossdarty Re: zwyrodnialcy 12.02.10, 18:17
                  dritte_dame napisała:

                  > rossdarty napisał:
                  >
                  > > Uważam, że tylko konkretne zagrożenie karą śmierci może być jedynym skute
                  > cznym
                  > > hamulcem dla zwyrodnialców.
                  >
                  > Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest pozbawiony wszelkich
                  >
                  hamulców.
                  >
                  > To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek konsekwencjach swoje
                  > go czynu, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim nie powstaje.
                  >
                  >
                  >




                  Czyli jako jednostka niedostosowana do życia w społeczeństwie i nie do zresocjalizowania powinna zostać usunięta z tegoż społeczeństwa dla dobra i bezpieczeństwa innych, a nie utrzymywana przez TO społeczeństwo dla którego jest realnym zagrożeniem.
                  • dritte_dame Re: usunięcie 12.02.10, 18:23
                    rossdarty napisał:

                    > Czyli jako jednostka niedostosowana do życia w społeczeństwie [...] powinna
                    zostać usunięta z tegoż społeczeństwa

                    Jest usunięta.
                    Siedzi w więzieniu.
                  • dritte_dame Re: resocjalizacja 12.02.10, 18:25
                    rossdarty napisał:

                    > Czyli jako jednostka niedostosowana do życia w społeczeństwie i nie do
                    zresocjalizowania ...

                    Kto stwierdził że "nie do zresocjalizowania"??
                    • rossdarty Re: resocjalizacja 12.02.10, 19:37
                      dritte_dame napisała:

                      >
                      > Kto stwierdził że "nie do zresocjalizowania"??
                      >
                      >
                      >



                      A pamietasz co napisałaś?

                      ""Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest pozbawiony wszelkich hamulców.
                      To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek konsekwencjach swojego czynu, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim nie powstaje.


                      I masz nadzieję że taki zwyrodnialec cudownie się nawróci w pudle, gdzie "krzywe spojrzenie" innego więźnia to dyshonor możliwy do wymazania jedynie końcówką szczoteczki do zębów zaostrzoną w celu wkłucia się komuś w wątrobę?
                      Optymistka...

                      • dritte_dame Re: resocjalizacja 12.02.10, 19:56
                        rossdarty napisał:

                        > A pamietasz co napisałaś?
                        >
                        > ""Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest pozbawiony wszelki
                        > ch hamulców.
                        > To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek konsekwencjach swojego czyn
                        > u, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim nie powstaje.
                        >



                        Nie odpowiedziałeś na pytanie.

                        Kto stwierdził że "nie do zresocjalizowania"?
                        Kiedy to stwierdził?
                        I na jakiej podstawie?

                        Sąd?, i teraz?

                        A na jakiej podstawie skoro teraz jeszcze nie podjęto zadnych prób resocjalizacji?

                        Skąd pewność że gdy się działania podejmie to zwyrodnialec po 25 latach nadal będzie zwyrodnialcem?

                        A jeśli będzie, to skąd pewność że nie w wyniku naszej resocjalizacyjnej nieudolności?

                        Po 25 latach (a właściwie, podczas całego tego okresu) należy więźnia ponownie ocenić i, jeśli pozostał zwyrodnialcem - więzić nadal.

                        A jeśli zwyrodnialcem być przestał - wypuścić.


                        > I masz nadzieję że taki zwyrodnialec cudownie się nawróci w pudle, gdzie [...]

                        W takim pudle jakie opisujesz, zapewne się nie "nawróci", ale żadne prawa nie nakazują żeby przez następnych 25 lat sytuacja w pudle wyglądała tak jak dziś, tak jak ją opisujesz.

                        Jeśli dzisiejsze pudło nie resocjalizuje zadowalająco z punktu widzenia dzisiejszego społeczeństwa to społeczeństwo powinno żadać lepszego wywiązywania się ze swoich obowiązków od tych, którym płaci za organizację i prowadzenie pudła.
                        • rossdarty Re: resocjalizacja 12.02.10, 20:23
                          dritte_dame napisała:

                          > rossdarty napisał:
                          >
                          > > A pamietasz co napisałaś?
                          > >
                          > > ""Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest pozbawiony w
                          > szelki
                          > > ch hamulców.
                          > > To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek konsekwencjach swojeg
                          > o czyn
                          > > u, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim nie powstaje.
                          > >

                          >
                          >
                          > Nie odpowiedziałeś na pytanie.
                          >
                          > Kto stwierdził że "nie do zresocjalizowania"?
                          > Kiedy to stwierdził?
                          > I na jakiej podstawie?
                          >


                          Cóz, wydaje mi się, że dyskusja zeszła na ogólny problem, czyli:
                          powinna być kara śmierci, czy też nie...
                          Ale jeśli chodzi o ten konkretny przypadek...
                          Myślę, że gdyby KS była nadal, to obecnie zaaresztowani sprawcy do
                          rozprawy przechodziliby największą karę, karę niepewności.
                          I nawet gdyby dostali tylko 15 lat z tych grożących im 25-ciu, to taka niepewność byłaby większą karą niż pełna, 25-cioletnia odsiadka.

                          A apropos Twojej wiary w resocjalizację:
                          jak myślisz, czy Clifford Olson da się kiedykolwiek zresocjalizować?
                          A nawet gdyby przeszedł pozytywną ocenę przez komisję odwoławczą, czy bezpiecznie byłoby wypuścić go na wolność?
                          • dritte_dame Re: resocjalizacja 12.02.10, 20:49
                            rossdarty napisał:

                            > Myślę, że gdyby KS była nadal, to obecnie zaaresztowani sprawcy do
                            > rozprawy przechodziliby największą karę, karę niepewności.
                            > I nawet gdyby dostali tylko 15 lat z tych grożących im 25-ciu, to taka niepewno
                            > ść byłaby większą karą niż pełna, 25-cioletnia odsiadka.

                            Skąd wiesz że żyli by w takim strachu?

                            A może z powodu niedostaków wyobraźni nie potrafili by sobie uświadomić zagrożenia taką karą?

                            Albo z tego samego powodu liczyliby na swoje wrodzone szczęście i na to że na pewno najgorsze ich nie spotka?

                            Sytuacja wydająca się straszną Tobie (gdybyś się w niej znalazł) nie musi wydawać się taką samą zwyrodnialcowi.


                            > A apropos Twojej wiary w resocjalizację:
                            > jak myślisz, czy Clifford Olson da się kiedykolwiek zresocjalizować?

                            Nie wiem. Nie znam go.


                            > A nawet gdyby przeszedł pozytywną ocenę przez komisję odwoławczą, czy bezpiecznie byłoby wypuścić go na wolność?

                            Gdyby przeszedł weryfikację pozytywnie, to tak.

                            Po to właśnie jest weryfikacja, żeby stwierdzić czy można więźnia już bezpiecznie wypuścić.


                            Poza tym, wolność nie od razu musi być nieograniczona i pełna.

                            Można na początek orzec nałożenie różnego stopnia (elektronicznego?) dozoru.
                            • rossdarty Re: resocjalizacja 12.02.10, 21:12
                              dritte_dame napisała:

                              > Skąd wiesz że żyli by w takim strachu?
                              >
                              > A może z powodu niedostaków wyobraźni nie potrafili by sobie uświadomić zagroże
                              > nia taką karą?


                              Czyli pozbawieni podstawowych ludzkich uczuć. Czy w takim przypadku można mieć jeszcze jakieś obiekcje?



                              > Albo z tego samego powodu liczyliby na swoje wrodzone szczęście i na to że na p
                              > ewno najgorsze ich nie spotka?



                              Ten argument też nadaje się na KS, bo mogąc liczyć na "szczęście"
                              mogą liczyc na wcześniejsze wyjście i "skasowanie" jeszcze z dwóch "psów"!



                              > Sytuacja wydająca się straszną Tobie (gdybyś się w niej znalazł) nie musi wydaw
                              > ać się taką samą zwyrodnialcowi.



                              I jeszcze jeden powód do skasowania.



                              >> jak myślisz, czy Clifford Olson da się kiedykolwiek zresocjalizować?
                              >
                              > Nie wiem. Nie znam go.



                              Nie wiesz co się dzieje na Twoim podwórku?
                              Zagulgaj... sorry, zaguglaj sobie. Montreal to chyba w Kanadzie???



                              > > A nawet gdyby przeszedł pozytywną ocenę przez komisję odwoławczą, czy bez
                              > piecznie byłoby wypuścić go na wolność?
                              >
                              > Gdyby przeszedł weryfikację pozytywnie, to tak.

                              > Po to właśnie jest weryfikacja, żeby stwierdzić czy można więźnia już bezpieczn
                              > ie wypuścić.
                              >
                              >
                              > Poza tym, wolność nie od razu musi być nieograniczona i pełna.
                              >
                              > Można na początek orzec nałożenie różnego stopnia (elektronicznego?) dozoru.
                              >
                              >
                              >


                              W przypadku tego Pana nawet kolczatka na szyi by nie pomogła.
                              A Ty bałabyś się wszędzie.
                              • dritte_dame Re: obiekcje 12.02.10, 22:22
                                rossdarty napisał:

                                > dritte_dame napisała:
                                >
                                > > Skąd wiesz że żyli by w takim strachu?
                                > >
                                > > A może z powodu niedostaków wyobraźni nie potrafili by sobie uświadomić z
                                > agroże
                                > > nia taką karą?
                                >
                                > Czyli pozbawieni podstawowych ludzkich uczuć. Czy w takim przypadku możn
                                > a mieć jeszcze jakieś obiekcje?

                                Obiekcje przed czym?
                                Przed zabiciem?

                                A odkąd to "brak podstawowych ludzkich uczuć" u osobnika jest wystarczającym powodem do zabicia go?


                                > >> jak myślisz, czy Clifford Olson da się kiedykolwiek zresocjalizować?
                                > >
                                > > Nie wiem. Nie znam go.
                                >
                                > Nie wiesz co się dzieje na Twoim podwórku?
                                > Zagulgaj... sorry, zaguglaj sobie. Montreal to chyba w Kanadzie???

                                Napisałam: "nie znam go"

                                Wyrokowanie czy osobnik powinien czy też nie powinien pozostać nadal uwięzionym to tak poważna sprawa iż uważam że nie ma prawa się jej podejmować nikt kto osobiście nie zna więźnia.


                                > A Ty bałabyś się wszędzie.

                                Dlaczego miała bym się bać, skoro grono kompetentnych specjalistów orzekło że zwolniony nie stanowi już zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego?
                        • mg2005 Re: resocjalizacja 12.02.10, 21:34
                          > Jeśli dzisiejsze pudło nie resocjalizuje zadowalająco z punktu
                          widzenia dzisiej
                          > szego społeczeństwa to społeczeństwo powinno żadać lepszego
                          wywiązywania się ze
                          > swoich obowiązków od tych, którym płaci za organizację i
                          prowadzenie pudła.

                          Bujasz w oparach absurdu - zwyrodnialca nie można zresocjalizować
                          wbrew
                          jego woli...
                          • kolter-f1 Re: resocjalizacja 12.02.10, 21:45
                            mg2005 napisał:

                            > Bujasz w oparach absurdu - zwyrodnialca nie można zresocjalizować
                            > wbrew
                            jego woli...

                            Mówisz o skokach alpejskich czy o poważnych przestępcach z dużymi wyrokami ?
                            którzy mogą wiele zyskać dzięki resocjalizacji !!
                          • dritte_dame Re: resocjalizacja 12.02.10, 22:27
                            mg2005 napisał:

                            > > Jeśli dzisiejsze pudło nie resocjalizuje zadowalająco z punktu
                            > widzenia dzisiej
                            > > szego społeczeństwa to społeczeństwo powinno żadać lepszego
                            > wywiązywania się ze
                            > > swoich obowiązków od tych, którym płaci za organizację i
                            > prowadzenie pudła.
                            >
                            > Bujasz w oparach absurdu - zwyrodnialca nie można zresocjalizować
                            > wbrew
                            jego woli...

                            A kto mówi że "wbrew jego woli"?

                            Od ludzi, którym płacimy za pilnowanie i resocjalizację więźniów, powinniśmy wymagać wymyślenia i zastosowania takich metod, żeby przestępcy chcieli się resocjalizować.
                            • rossdarty Re: resocjalizacja 13.02.10, 13:21
                              dritte_dame napisała:


                              > Od ludzi, którym płacimy za pilnowanie i resocjalizację więźniów, powinn
                              > iśmy wymagać wymyślenia i zastosowania takich metod, żeby przestępcy chcieli
                              >
                              się resocjalizować.
                              >
                              >
                              >
                              Namów tygrysa na dietę wegańską...

                              Kobieto.
                              Walczysz niczym lwica przeciw ostatecznemu narzędziu w zakresie kar jakie może mieć do dyspozycji sąd: kara śmierci.
                              Podejrzewam, że masz ku temu takie same obawy co wszyscy. Także i ja. A mianowicie: zawsze istnieje cień niepewności czy skazany w pełni zasługuje na najwyższy wymiar kary. Czy rozważono w prawdziwie obiektywny sposób jego zbrodnię. Czy oceniono właściwie i obiektywnie
                              osobowość sądzonego. Czy postępowanie przygotowawcze było rzetelne i nie ukierunkowane emocjami osób prowadzących takie postępowanie...
                              Wątpliwości jest mnóstwo choćby dlatego, że każdy zaangażowany zdaje sobie sprawę że powrotu nie będzie...
                              Każdy człowiek, normalny człowiek będzie miał takie wątpliwości...

                              Po przeciwnej stronie mamy ludzi przed którymi należy chronić zdrowe społeczeństwo : psychopaci, socjopaci.
                              Bo tylko przeciw takim osobom, a ściślej: czynom takich osób może być skierowane owo narzędzie - kara śmierci.
                              Ostateczność przeciw ostateczności. I nie jako forma ataku, a jako obrona.

                              Z Twoich wypowiedzi wynika, że jako osoba cywilizowana uważasz, że każdemu należy dać szansę. Nawet osobom dopuszczającym się największej zbrodni - zabójstwu.
                              Zabójstwu bez motywów, choćby rabunkowych, a ot tak: "dla sztuki"!

                              Wybacz, ale moje poczucie bezpieczeństwa jest bardziej zachowawcze. Wolę bezpiecznie poruszać się po ulicach ze świadomością że gdzieś tam, w jakimś więzieniu, w celi śmierci oczekuje na wyrok kolejny zabójca, niż iść ze świadomością, że właśnie następnemu zabójcy się upiekło, że odsiedział część ze swojej kary i wyszedł na zwolnienie warunkowe. Że dano mu szansę resocjalizacji! I że będę miał pecha mijać go na ulicy, poślizgnąć się na śniegu i niechcący wpaść na niego, co może odebrać jako atak...


                              Z twoich tekstów wynika, że bardziej wierzysz w nieomylność komisji penitencjarnej, decydującej o zwolnieniu więźnia przedterminowo, niż
                              w nieomylność sądów.
                              W zasadzie nie mam prawa i podstaw aby poddawać w wątpliwość kwalifikacje i doświadczenia takiej komisji. Na pewno przez kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat poznają oni skazanego lepiej niż sądy.
                              Ale gdy mamy do czynienia z psychopatami, to jest jak zabawa z niestarannie zabezpieczonym granatem.
                              Są wśród nich niezwykle inteligentni ludzie, wiedzący jak manipulować innymi aby wyciągnąć z tych manipulacji korzyści dla siebie, w tym przypadku: możliwość zwolnienia warunkowego. Oczywiście, nie każdemu się to uda, ale mając świadomość że przez takie sito komisji kwalifikującej do zwolnienia przedterminowego, (warunkowego), przeciśnie się choć jeden, to uważam że o jednego za dużo.

                              Aby nie być gołosłownym:

                              "Psychopata jest manipulatorem, który dokładnie wie, co nas rusza, i wie, jak nami manipulować i jak wpływać na nasze uczucia"

                              "Większość psychopatów to osoby bardzo aroganckie i zarozumiałe. Kiedy jednakże czarują potencjalną ofiarę, mówią same „słuszne” rzeczy i wywołują w niej przekonanie, że są ludźmi złotego serca. Nie zawsze tak jest, ale dość często. Psychopaci naprawdę nie są altruistami i nie dbają o przyjaźń i związki."


                              "Psychopata przepełniony jest żądzą, ustala związki ze światem z pozycji siły, chociaż – jak powiedziałam – na zewnątrz może utrzymywać, że jest po stronie pozbawionych praw lub uciskanych"

                              "Tym co bardzo niepokoi, jeśli chodzi o psychopatów, poza ich poczuciem własnej, szczególnej pozycji społecznej, jest całkowity brak empatii w stosunku do normalnych ludzi, ponieważ „typy antyspołeczne (psychopaci) zdają się nie posiadać sumienia, odczuwają słabo albo wręcz wcale nie odczuwają empatii do ludzi, których życia dotykają... typ antyspołeczny bez wysiłku opiera się wszelkim regulacjom, nie jest w stanie spojrzeć z innego niż własny punkt widzenia ani przyjąć standardu dobro kontra zło"

                              Całość tłumaczenia masz tutaj:

                              quantumfuture.net/pl/psychopath_2.html

                              Powinno Cię to zainteresować, ponieważ są w tych opracowaniach poruszane związki: kobieta - psychopata.
                              Tym bardziej że, wybacz, wydajesz mi się trochę naiwną osobą.

                              Reasumując: nie jestem za KS jako środkiem prawnym do legalnego zabijania ludzi, ale jako ostatecznym środkiem represyjnym skierowanym przeciw osobom dopuszczającym się największej zbrodni jaką jest zabójstwo i tworzącym realne zagrożenie dla zdrowego społeczeństwa.



                              • dritte_dame Re: ryzyko 13.02.10, 15:24
                                rossdarty napisał:


                                > Namów tygrysa na dietę wegańską...

                                Można próbować.
                                A gdy się nie uda, to nadal trzymać w klatce.


                                > Ostateczność przeciw ostateczności. I nie jako forma ataku, a jako obrona.

                                Zabicie człowieka już uwięzionego trudno uznać za obronę konieczną.


                                > Z twoich tekstów wynika, że bardziej wierzysz w nieomylność komisji penitencjar
                                > nej, decydującej o zwolnieniu więźnia przedterminowo, niż
                                > w nieomylność sądów.

                                Nie.
                                Komisja penitancjarna o niczym nie decyduje.
                                Ona tylko służy opinią w sprawie.

                                To sąd decyduje zarówno o uwięzieniu jak i o zwolnieniu.

                                Sąd postanawia człowieka uwięzić na wniosek prokuratora i po rozważeniu dowodów przedstawionych przez oskarżycieli i obrońców.

                                O zwolnieniu przedterminowym lub o zwolnieniu w ogóle (w przypadku uwięzienia bezterminowego) decyduje także sąd, na wniosek samego uwięzionego i po zapoznaniu się z opinią komisji ekspertów psychologicznych i innych.

                                Czy w Polsce tak nie jest?


                                > mając świadomoś
                                > ć że przez takie sito komisji kwalifikującej do zwolnienia przedterminowego, (w
                                > arunkowego), przeciśnie się choć jeden, to uważam że o jednego za dużo.

                                Mając świadomość że możliwa jest choć jedna "pomyłka" sądowa, prowadząca do zabicia niewinego człowieka, uważam że to o jedna za dużo.


                                > Tym bardziej że, wybacz, wydajesz mi się trochę naiwną osobą.

                                Ty z kolei wydajesz mi się osobą troche strachliwą - próbującą zapewnić sobie "bezpieczeństwo poruszania się po ulicy" środkami niewspółmiernymi do rzeczywistego zagrożenia ponieważ stopień zagrożenia tego rodzaju, którego się obawiasz, monstrualnie wręcz przeceniasz.

                                Jesteś nadmiernie podatny na manipulację komercjalnymi środkami masowej komunikacji, za pomocą których, STRACH przed chodzącymi po ulicach inteligentnymi i miłymi psychopatami wlepia w Ciebie swoje wielkie telewizyjne oczy.

                                Postaraj się może zrobić raz uczciwy "reality check" tego, co rzeczywiście może Tobie i reszcie społeczeństwa na codzień zagrażać, i w jakim stopniu.

                                A potem skoncentruj energię na eliminowaniu w pierwszej kolejności zagrożeń częstych i rzeczywistych, pozostawiając te rzadkie, wyjątkowe lub wyimaginowane "na potem".

                                I pamiętaj o tym, że wszystkich zagrożeń i całego ryzyka nigdy w pełni się z życia wyeliminować nie da.

                                A także o tym, że jest to (całkowita eliminacja ryzyka) społecznie niepożądane, ponieważ:
                                "Największym ryzykiem w życiu jest: unikanie wszelkiego ryzyka."


                                > jestem za KS [...] jako ostatecznym środkiem represyjnym skierowanym przeciw osobom dopuszcz
                                > ającym się największej zbrodni jaką jest zabójstwo i tworzącym realne zagrożeni
                                > e dla zdrowego społeczeństwa.

                                Do tego (ochrony przed zagrożeniem) w zupełności wystarczy bezterminowe (w razie potrzeby) uwięzienie.

                                W istocie chodzi Ci więc (jak myślę), o coś innego niż "ochrona przed zagrożeniem".
                                • rossdarty No właśnie! Ryzyko! 13.02.10, 18:48
                                  Dzięki za rady:)
                                  Ale ja, droga damo mieszkam w Polsce, i choć nosiło mnie po świecie, to raczej już tutaj zostanę.

                                  >Jesteś nadmiernie podatny na manipulację komercjalnymi środkami masowej komunikacji, za pomocą
                                  których, STRACH przed chodzącymi po ulicach inteligentnymi i miłymi psychopatami wlepia w Ciebie swoje wielkie telewizyjne oczy.


                                  Raczej pechowy, bo moją żonę napadnięto dwa razy: napad rabunkowy i raz jej grożono "upierd...iem łba", a ja miałem jeden samochód skradziony a drugi zniszczony kijem bejsbolowym...
                                  I co ciekawe, to był to podobny bezmyślny akt wandalizmu jak ten z koszem w tramwaju.
                                  Tej nocy zniszczono mniej lub bardziej wszystkie samochody stojące przy uliczce osiedlowej w ilości: 12 sztuk!
                                  Przesłać Ci kopię raportu policyjnego?
                                  Po dwóch tygodniach sąsiad "przyznał" mi się że widział wszystko przez okno... "ale, panie, co ja mogłem...?" Na Policję też nie zadzwonił, bo się bał!
                                  Głupia, bezrozumna agresja na przedmiotach, autach!!!

                                  Fakt, na KS za to nie zasłużyli, choć niejeden z właścicieli jakby ich wtedy dorwał to do nieszczęścia mogłoby dojść.

                                  Na pozostałe Twoje rady i uwagi nie chce mi się nawet odpowiadać.
                                  Przyznaję, zmęczyłaś mnie.

                                  Fakt jest taki, że dopóki kogoś osobiście coś takiego nie spotka, to nawet przy bardzo wybujałej wyobraźni nie potrafi wyobrazić sobie strachu ofiary, reakcji najbliższych osób ofiary, nie potrafi uzmysłowić sobie że tak naprawdę to zagrożenie może czyhać za zamkniętymi drzwiami mieszkania i wychodząc można dostać bejsbolem w łeb!

                                  Dlatego powtarzam jeszcze raz: KS jako ostateczny wymiar kary powinna znaleźć się w KK.
                                  Kodeks karny to nic innego jak umowa wymiaru sprawiedliwości ze społeczeństwem. Odpowiednie artykuły informują Cię, co jest zabronione i jaka kara grozi za złamanie zakazu.
                                  Jeśli więc jakiś psychopata wpadnie w furię, amok, i zabije kogoś,
                                  to przynajmniej nie będzie mógł powiedzieć że nie wiedział co mu za to grozi!!!

                                  A jeśli poziom zagrożenia najcięższymi zbrodniami w Polsce, (zabójstwa, gwałty ze szczególnym okrucieństwem), zmniejszy się, to uwierz że razem z Tobą będę protestował przeciw KS.


                                  To nie Kanada, moja damo, to Polska.

                                  Z coraz bardziej zdemoralizowaną, agresywną i z poczuciem bezkarności młodzieżą i nie tylko, z coraz bardziej bezbronnym społeczeństwem. Bezbronnym dzięki nieskutecznemu i łagodnemu wymiarowi sprawiedliwości.


                                  I tyle w tym temacie.

                                  Powtarzać się już więcej nie będę, napisałem wszystko co miałem do napisania, a nawet więcej niż zamierzałem.

                                  pozdrawiam
                                  • dritte_dame Re: No właśnie! Ryzyko! 13.02.10, 19:19
                                    rossdarty napisał:

                                    [...]

                                    > Fakt, na KS za to nie zasłużyli,

                                    No to zechciej proszę ograniczyć się do pisania na temat.

                                    Na przykład, spróbuj wykazać że możliwość sądowego skazywania na zabicie istotnie zmniejszyła by szansę występowania takich incydentów.


                                    > Jeśli więc jakiś psychopata wpadnie w furię, amok, i zabije kogoś,
                                    > to przynajmniej nie będzie mógł powiedzieć że nie wiedział co mu za to grozi!!!

                                    Znów odbiegasz od tematu.
                                    Atak w "furii i amoku" będzie (nawet i dziś) uznany za działanie w warunkach czasowo silnie ograniczonej poczytalności atakującego.

                                    Nawet więc przy dopuszczeniu skazania na zabicie, taka "kara" nie zostanie w tych okolicznościach orzeczona.


                                    > To nie Kanada, moja damo, to Polska.

                                    Polska nie stanie się tak bezpieczna jak Kanada dopóki społeczeństwo polskie będzie w tej dziedzinie postępować dokładnie odwrotnie niż Kanadyjskie.

                                    Czyli: dopóki będzie pogardzać policją, narzekać na jej nieskuteczność ale odmawiać ze strachu współpracy, wzdragać się przed szczodrym finansowaniem wyposażenia i szkolenia sił policyjnych, ale za to domagać się możliwości sądowego nakazywania zabijania uwięzionych już ludzi "dla ochrony społeczeństwa".
                                  • mama303 Re: No właśnie! Ryzyko! 15.02.10, 21:12
                                    rossdarty napisał:

                                    > To nie Kanada, moja damo, to Polska.
                                    >
                                    > Z coraz bardziej zdemoralizowaną, agresywną i z poczuciem
                                    bezkarności młodzieżą
                                    > i nie tylko, z coraz bardziej bezbronnym społeczeństwem.

                                    I z kulejącym wymiarem sprawiedliwości. Tu wprowadzac kare śmierci
                                    to jak strzelic sobie w piętę. Ryzyko pomyłki dość duże.
                              • mama303 Re: resocjalizacja 15.02.10, 21:03
                                rossdarty napisał:

                                > Wolę bezpiecznie poruszać się po ulicach ze świadomością że gdzieś
                                tam, w jakimś więzieniu
                                > , w celi śmierci oczekuje na wyrok kolejny zabójca, niż iść ze
                                świadomością, że
                                > właśnie następnemu zabójcy się upiekło.

                                Naprawdę tak bardzo się boisz wychodząc na ulicę. Jeśli tak, to
                                nawet wprowadzenie kary śmierci Ci nie pomoże. To psychoza!
                                Przypominam prosty fakt, że kare śmierci wykonuje sie po fakcie.
                            • mg2005 Re: resocjalizacja 13.02.10, 14:52
                              dritte_dame napisała:

                              >
                              > Od ludzi, którym płacimy za pilnowanie i resocjalizację
                              więźniów, powinn
                              > iśmy wymagać wymyślenia i zastosowania takich metod, żeby
                              przestępcy chcieli
                              >
                              się resocjalizować.
                              >

                              Nadal jesteś oderwana od rzeczywistości...
                              Nie mogą "wymyśleć" czegoś czego nie ma.
                              Nie można oczekiwać od psychologów, że dokonają duchowej przemiany
                              zwyrodnialca bez/wbrew jego woli...

                              Który kraj ma dobre efekty w resocjalizacji zbrodniarzy ?...


                              --
                              Cycero:
                              Żydzi należą do sił ciemności i zła. Wiadomo, jak liczna jest ich
                              klika, jak się popierają i jaki wpływ wywierają. Jest to naród
                              łobuzów i oszustów.
                              Seneka:
                              Obyczaje tej najbardziej zbrodniczej nacji osiągnęły takie wpływy,
                              że dosiegają wszelkich krajów.
                              • dritte_dame Re: resocjalizacja 13.02.10, 15:29
                                mg2005 napisał:

                                > Nie można oczekiwać od psychologów, że dokonają duchowej przemiany
                                >
                                zwyrodnialca bez/wbrew jego woli...

                                Nie upieram się żeby resocjalizatorem był psycholog.

                                Może być kaznodzieja.


                                > Który kraj ma dobre efekty w resocjalizacji zbrodniarzy ?...

                                Mój.
                                • mg2005 Re: resocjalizacja 15.02.10, 22:31
                                  > Nie upieram się żeby resocjalizatorem był psycholog

                                  Nie zmienia to absurdalności twoich oczekiwań...
                                • mg2005 Re: resocjalizacja 15.02.10, 22:34
                                  PS:

                                  > > Który kraj ma dobre efekty w resocjalizacji zbrodniarzy ?...
                                  >
                                  > Mój.

                                  Wykaż to na liczbach.
                                  • mg2005 Na to też nie odpowiesz, "damo" ?... :) 16.02.10, 14:27
                                    mg2005 napisał:

                                    > PS:
                                    >
                                    > > > Który kraj ma dobre efekty w resocjalizacji zbrodniarzy ?...
                                    > >
                                    > > Mój.
                                    >
                                    > Wykaż to na liczbach.
                      • mg2005 Re: resocjalizacja 12.02.10, 21:30
                        rossdarty napisał:
                        >
                        > A pamietasz co napisałaś?
                        >
                        > ""Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest
                        pozbawiony wszelki
                        > ch hamulców.
                        > To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek konsekwencjach
                        swojego czyn
                        > u, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim nie powstaje.
                        >

                        >
                        > I masz nadzieję że taki zwyrodnialec cudownie się nawróci w pudle,
                        gdzie "krzyw
                        > e spojrzenie" innego więźnia to dyshonor możliwy do wymazania
                        jedynie końcówką
                        > szczoteczki do zębów zaostrzoną w celu wkłucia się komuś w wątrobę?
                        > Optymistka...
                        >

                        No właśnie - a "dama" twierdzi, że wie co to zwyrodnialec
                        ... :)
                • mg2005 Re: zwyrodnialcy 12.02.10, 18:19
                  dritte_dame napisała:

                  >
                  > Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest pozbawiony
                  wszelkich
                  >
                  hamulców.

                  Także instynktu samozachowawczego ?

                  >
                  > To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek
                  konsekwencjach swoje
                  > go czynu, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim nie
                  powstaje.

                  Skąd to wiesz ?
                  • dritte_dame Re: zwyrodnialcy 12.02.10, 18:36
                    mg2005 napisał:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > >
                    > > Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest pozbawiony
                    > wszelkich
                    > >
                    hamulców.
                    >
                    > Także instynktu samozachowawczego ?

                    Instynkt samozachowawczy w ogóle nie ma tu nic do rzeczy.

                    Instynkt samozachowawczy powstrzymuje osobnika przed działaniem bezpośrednio i natychmiastowo zagrażającemu jego istnieniu.

                    A w momencie popełniania zbrodni, życie zbrodniarza nie jest zagrożone bezpośrednio i natychmiastowo.


                    > > To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek
                    > konsekwencjach swoje
                    > > go czynu, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim nie
                    > powstaje.
                    >
                    > Skąd to wiesz ?

                    Stąd, że wiem co znaczy słowo "zwyrodnialec".

                    Nie dziwię się natomiast że Ty nie wiesz co ono znaczy.
                    • mg2005 Re: zwyrodnialcy 12.02.10, 21:12
                      dritte_dame napisała:

                      > > >
                      > > > Zwyrodnialec właśnie dlatego jest zwyrodnialcem że jest
                      pozbawiony
                      > > wszelkich
                      > > >
                      hamulców.
                      > >
                      > > Także instynktu samozachowawczego ?
                      >
                      > Instynkt samozachowawczy w ogóle nie ma tu nic do rzeczy.
                      >

                      Ma bardzo wiele: często jest hamulcem w działaniu...

                      > > > To znaczy: nie powstrzymuje go myśl o jakichkolwiek
                      > > konsekwencjach swoje
                      > > > go czynu, gdyż taka myśl w momencie działania w ogóle w nim
                      nie
                      > > powstaje.
                      > >
                      > > Skąd to wiesz ?
                      >
                      > Stąd, że wiem co znaczy słowo "zwyrodnialec".
                      >
                      > Nie dziwię się natomiast że Ty nie wiesz co ono znaczy.

                      Przeciwnie - to Ty nie wiesz...
                      Na jakiej podstawie twierdzisz, że zwyrodnialec = kretyn ??...
                    • mg2005 Re: zwyrodnialcy 12.02.10, 21:14
                      PS:
                      Dlaczego unikasz odpowiedzi ? :
                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,107146433,107193178,Re_koszty.html
              • mama303 Re: koszty 12.02.10, 22:16
                rossdarty napisał:

                > Uważam, że tylko konkretne zagrożenie karą śmierci może być
                jedynym skutecznym
                > hamulcem dla zwyrodnialców.


                Otoż mylisz się!. Myślisz że tych dwóch w ogóle myślało o
                jakiejkolwiek karze? Myslisz że dźgajac tego człowieka myśleli o tym
                że trafią do więzienia? Rozważyli to i zdecydowali się!
                • dritte_dame Re: hamulce 12.02.10, 22:34
                  mama303 napisała:

                  > rossdarty napisał:
                  >
                  > > Uważam, że tylko konkretne zagrożenie karą śmierci może być
                  > jedynym skutecznym
                  > > hamulcem dla zwyrodnialców.
                  >
                  >
                  > Otoż mylisz się!. Myślisz że tych dwóch w ogóle myślało o
                  > jakiejkolwiek karze? Myslisz że dźgajac tego człowieka myśleli o tym
                  > że trafią do więzienia? Rozważyli to i zdecydowali się!

                  Pewnie sobie tak przekalkulowali:
                  "Gdyby mieli nas powiesić to lepiej dalibyśmy mu spokój, ale skoro mamy odsiedzieć tylko 25 lat, no to lu go!!"
                  • mg2005 Re: hamulce 13.02.10, 08:55
                    dritte_dame napisała:

                    > mama303 napisała:
                    > > Otoż mylisz się!. Myślisz że tych dwóch w ogóle myślało o
                    > > jakiejkolwiek karze? Myslisz że dźgajac tego człowieka myśleli o
                    tym
                    > > że trafią do więzienia? Rozważyli to i zdecydowali się!
                    >
                    > Pewnie sobie tak przekalkulowali:
                    > "Gdyby mieli nas powiesić to lepiej dalibyśmy mu spokój, ale skoro
                    mamy odsiedz
                    > ieć tylko 25 lat, no to lu go!!"

                    Obie słabo znacie się na psychologii...

                    PS:
                    kiedy odpowiesz ?... :
                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,107146433,107193178,Re_koszty.html


                    --
                    Voltaire:
                    Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich
                    praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść
                    do wszystkich innych narodów.
                    • mama303 Re: hamulce 15.02.10, 20:54
                      mg2005 napisał:

                      > Obie słabo znacie się na psychologii...

                      Jasne że słabo - napewno Ci dwaj skalkulowali sobie i zdecydowali
                      sie dźgnąć. Tylko po co wtedy uciekali?
            • mg2005 Re: koszty 12.02.10, 17:57
              dritte_dame napisała:
              >
              > Koszt infrastruktury (nawet kosztownej) i koszt jej obsługi to
              jest tylko ma
              > ła część
              kosztów doprowadzenia do zabicia człowieka z nakazu
              sądu.

              Jak szacujesz te koszty w sprawie tak ewidentnej jak ta ?...
              >
      • dritte_dame Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 11.02.10, 21:01
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > Kazdy normalny czlowiek tak mysli.

        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cb/Death_Penalty_World_Map.png
        • Gość: Magnus Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.10, 21:07

          jak widzisz dwie najwieksze demokracje swiata KS stosuja. W Europie politycy
          panicznie boja sie poddac ten temat pod referenda.
          • kolter-f1 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 11.02.10, 22:21
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            >
            > jak widzisz dwie najwieksze demokracje swiata KS stosuja. W Europie politycy
            > panicznie boja sie poddac ten temat pod referenda.

            Kilka razy w roku czytamy jak to po np 13 latach wypuszczają z celi śmierci
            kolejnego szczęśliwca ,który miał pecha być np czarnym i znajdować się w pobliżu
            zwłok ,ale lata po procesie dopiero ujawnia się fakt że np kod DNA nie pasuje do
            sprawcy !!
            • Gość: Dziunia_1971 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. IP: *.mofnet.gov.pl 12.02.10, 09:03
              Kilka razy w roku czytamy jak to po np 13 latach wypuszczają z
              celi śmierci
              kolejnego szczęśliwca ,który miał pecha być np czarnym i znajdować
              się w pobliżu
              zwłok ,ale lata po procesie dopiero ujawnia się fakt że np kod DNA
              nie pasuje do
              sprawcy !!


              Daltego ja jestem przeciwna KS. Dożywocie tak, śmierć nie.
              • kolter-f1 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 09:06
                Gość portalu: Dziunia_1971 napisał(a):

                > Daltego ja jestem przeciwna KS. Dożywocie tak, śmierć nie.

                Mimo tego iż napisałem ;Zdecydowanie taniej będzie powiesić
                forum.gazeta.pl/forum/w,29,107146433,107153702,Re_koszty.html?wv.x=2
                Nie jestem zwolennikiem kary ostatecznej .
            • rossdarty Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 11:52
              kolter-f1 napisał:


              > Kilka razy w roku czytamy jak to po np 13 latach wypuszczają z celi śmierci
              > kolejnego szczęśliwca ,który miał pecha być np czarnym i znajdować się w pobliż
              > u
              > zwłok ,ale lata po procesie dopiero ujawnia się fakt że np kod DNA nie pasuje d
              > o
              > sprawcy !!

              Tak. Też uważam, że w przypadku najmniejszych wątpliwości nie należy sięgać po ostateczność: KS.
              Ale czy w tym konkretnym przypadku są jakiekolwiek wątpliwości?
              • Gość: Pyz Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. IP: 213.135.35.* 12.02.10, 17:20
                > Ale czy w tym konkretnym przypadku są jakiekolwiek wątpliwości?
                No, ja mam.
                Konkretnie, w TYM przypadku mamy klasyczne "polskie śledztwo": zbrodnia, w ciągu
                dosłownie KILKU DNI (tu: nawet tego samego dnia, choć człowiek NIE był złapany
                na gorącym uczynku), potem przedłużające się "przesłuchanie" i wiadomość do
                prasy: PRZYZNAŁ SIĘ.
                Wiemy, że polska policja w ramach standardowej procedury wymusza przyznania się
                biciem, wiemy, że przesłuchania bez adwokata są nawet legalne (w polsce adwokat
                jest wzywany dopiero aby wysłuchać formułki "tak, to ja"). Co więcej, ofiarą
                zbrodni padł sam policjant, więc wściekłość innych policjantów na pewno
                skutecznie zahamuje wszelkie sumienia, więc groźba wykrycia pobicia podejrzanego
                tym mniejsza.
                Tak więc naprawdę nie można wykluczyć sytuacji, że zamiast prawdziwego nożownika
                schwytano przypadkowego drobnego złodziejaszka, który akurat był w pobliżu i
                dorobiono sprawę do niego.
                I nie twierdzę, że tak jest, twierdzę, bo żyję w polsce, (w kraju przegrywającym
                procesy o łamanie praw człowieka co 2.5 dnia, w kraju, z którego wpłynęło
                najwięcej po Rosji skarg o łamanie praw człowieka), że taki scenariusz jest
                zupełnie możliwy. Nie twierdzę, że ten człowiek jest niewinny. Twierdzę, że
                JEŻELI jest niewinny, to w polsce na pewno nie może teraz liczyć na
                uniewinnienie. I właśnie dlatego kara śmierci powinna być wykluczona.
                • rossdarty Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 18:38
                  Gość portalu: Pyz napisał(a):

                  > > Ale czy w tym konkretnym przypadku są jakiekolwiek wątpliwości?
                  > No, ja mam.
                  > Konkretnie, w TYM przypadku mamy klasyczne "polskie śledztwo": zbrodnia, w ciąg
                  > u
                  > dosłownie KILKU DNI (tu: nawet tego samego dnia, choć człowiek NIE był złapany
                  > na gorącym uczynku), potem przedłużające się "przesłuchanie" i wiadomość do
                  > prasy: PRZYZNAŁ SIĘ.
                  > Wiemy, że polska policja w ramach standardowej procedury wymusza przyznania się
                  > biciem, wiemy, że przesłuchania bez adwokata są nawet legalne (w polsce adwokat
                  > jest wzywany dopiero aby wysłuchać formułki "tak, to ja"). Co więcej, ofiarą
                  > zbrodni padł sam policjant, więc wściekłość innych policjantów na pewno
                  > skutecznie zahamuje wszelkie sumienia, więc groźba wykrycia pobicia podejrzaneg
                  > o
                  > tym mniejsza.
                  > Tak więc naprawdę nie można wykluczyć sytuacji, że zamiast prawdziwego nożownik
                  > a
                  > schwytano przypadkowego drobnego złodziejaszka, który akurat był w pobliżu i
                  > dorobiono sprawę do niego.
                  > I nie twierdzę, że tak jest, twierdzę, bo żyję w polsce, (w kraju przegrywający
                  > m
                  > procesy o łamanie praw człowieka co 2.5 dnia, w kraju, z którego wpłynęło
                  > najwięcej po Rosji skarg o łamanie praw człowieka), że taki scenariusz jest
                  > zupełnie możliwy. Nie twierdzę, że ten człowiek jest niewinny. Twierdzę, że
                  > JEŻELI jest niewinny, to w polsce na pewno nie może teraz liczyć na
                  > uniewinnienie. I właśnie dlatego kara śmierci powinna być wykluczona.



                  No tak...
                  I będąc obiektywnym, (ale bardzo rygorystycznym), muszę przyznać rację Twoim argumentom.
                  W jednym z wpisów napisałem, że jeśli jest choć cień wątpliwości, KS nie należy stosować,
                  ale to nie znaczy że takiego wymiaru kary nie powinno być!
                  Nawet jeśli jeden na dziesięciu bandytów choć przez chwilę pomyśli o takim zagrożeniu, to
                  jedno ludzkie życie może zostać uratowane.

                  Podczas rozmowy z sędzią usłyszałem:
                  "Nawet złodziej złapany za rękę podczas kradzieży ma prawo do obrony twierdząc że to
                  nie jest jego ręka. A do obowiązku sędziego należy na podstawie zebranego materiału udowodnić
                  temu złodziejowi, że TA ręka należy do niego."

                  Hmmm...
                  Już posiałeś wątpliwości...
                  Czyli... jednak nie posiedzą nawet 25 lat?
                  • dritte_dame Re: ratunek 12.02.10, 18:49
                    rossdarty napisał:

                    > Nawet jeśli jeden na dziesięciu bandytów choć przez chwilę pomyśli o takim zagr
                    > ożeniu, to
                    > jedno ludzkie życie może zostać uratowane.

                    Nawet jeśli tylko jeden na dziesięciu skazańców został na zabicie skazany
                    niewinnie, niesłusznie lub niepotrzebnie, to ludzkie życie może zostać stracone.


                    > Czyli... jednak nie posiedzą nawet 25 lat?

                    Najwyższym wymiarem kary powinno być więzienie bezterminowe.
                    (Nie "dożywotnie", tylko właśnie: bezterminowe)
                    • rossdarty Re: ratunek 12.02.10, 19:59
                      dritte_dame napisała:

                      > Najwyższym wymiarem kary powinno być więzienie bezterminowe.
                      > (Nie "dożywotnie", tylko właśnie: bezterminowe)
                      >
                      >
                      >
                      Czyli? Jak długo?
                      Do śmierci naturalnej, czy zmumifikowania?
                      Bo nawet nie przyjmuję do wiadomości że "skruszony" morderca po 5-10 latach napisze wniosek o zwolnienie powołując się na chorą babcię i zapewniając że zrozumiał swój błąd i takowe otrzyma...
                      • dritte_dame Re: termin 12.02.10, 20:25
                        rossdarty napisał:

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > > Najwyższym wymiarem kary powinno być więzienie bezterminowe.
                        > > (Nie "dożywotnie", tylko właśnie: bezterminowe)
                        > >
                        > >
                        > >
                        > Czyli? Jak długo?

                        Tak długo, jak trzeba.

                        Tak długo, jak długo specjaliści-psychologowie uznają że więzień nadal może stanowić istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.


                        > Bo nawet nie przyjmuję do wiadomości że "skruszony" morderca po 5-10 latach nap
                        > isze wniosek o zwolnienie powołując się na chorą babcię i zapewniając że zrozum
                        > iał swój błąd i takowe otrzyma...

                        Napisać wniosek o zwolnienie może.

                        Otrzymać zwolnienia "automatycznie" nie powinien.
              • kolter-f1 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 19:09
                rossdarty napisał:

                > Tak. Też uważam, że w przypadku najmniejszych wątpliwości nie nal
                > eży sięgać po ostateczność: KS.
                > Ale czy w tym konkretnym przypadku są jakiekolwiek wątpliwośc

                Może zabił bo nie zna uczucia miłości , matka go nie kochała a ojciec gwałcił!
                frustracja ? leczyć czy uśpić w majestacie prawa ?
          • dritte_dame Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 11.02.10, 23:27
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            >
            > jak widzisz dwie najwieksze demokracje swiata KS stosuja.

            Dwie demokracje oraz znaczna liczba całkiem sporych dykatur.
            • Gość: Magnus W takim razie moze zlikwidujmy tez wiezienia, IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.10, 18:45
              bo rowniez istnieja w dyktaturach?.
              "Dwie demokracje oraz znaczna liczba całkiem sporych dykatur."
              • dritte_dame Re: W takim razie moze zlikwidujmy tez wiezienia, 13.02.10, 18:52
                Gość portalu: Magnus napisał(a):

                > "Dwie demokracje

                I to niecałe dwie:


                www.amnestyusa.org/death-penalty/death-penalty-in-states/page.do?id=1101153

                www.worldpolicy.org/projects/globalrights/dp/maps-dp-usa.html
    • lernakow Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 11.02.10, 21:06
      realnymen napisał:

      > 25 lat maksymalnie... To pogłaskanie po główce.
      >
      25 lat więzienia to nie jest pogłaskanie po główce. Sąd wymierzając karę może określić minimalny okres, po którym może nastąpić zwolnienie warunkowe, co zabezpiecza przed wyjściem po 10 latach.
      Jestem zwolennikiem surowych kar za wybryki chuligańskie (nie tylko te ze skutkiem śmiertelnym), ale nie jestem zwolennikiem przerabiania kodeksu karnego (i traktatów międzynarodowych) na fali oburzenia jednym przypadkiem. Dla nastoletniego chuligana 25 lat więzienia to koniec życia. Jedyne, czego się napije to cienka kawa. Jedyny seks, jakiego zazna, to ten pod prysznicem. I to nie chuligan będzie stroną aktywną. Jedyne imprezy, na które pójdzie to msze w więziennej kaplicy. Może to Cię pocieszy.
      • rossdarty Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 11:40
        lernakow napisał:


        > 25 lat więzienia to nie jest pogłaskanie po główce. Sąd wymierzając karę może o
        > kreślić minimalny okres, po którym może nastąpić zwolnienie warunkowe, co zabez
        > piecza przed wyjściem po 10 latach.
        > Jestem zwolennikiem surowych kar za wybryki chuligańskie (nie tylko te ze skutk
        > iem śmiertelnym), ale nie jestem zwolennikiem przerabiania kodeksu karnego (i t
        > raktatów międzynarodowych) na fali oburzenia jednym przypadkiem. Dla nastoletni
        > ego chuligana 25 lat więzienia to koniec życia. Jedyne, czego się napije to cie
        > nka kawa. Jedyny seks, jakiego zazna, to ten pod prysznicem. I to nie chuligan
        > będzie stroną aktywną. Jedyne imprezy, na które pójdzie to msze w więziennej ka
        > plicy. Może to Cię pocieszy.
        >

        Ty TO nazywasz wybrykiem chuligańskim???
        Samo wrzucenie kosza do tramwaju przez okno wykracza poza chuligański wybryk! W środku znajdowali się ludzie, być może małe dzieci!
        Wystarczy użyć minimum wyobraźni by przewidzieć ew. skutki uderzenia takim koszem bezpośrednio w przypadkową ofiarę, czy choćby rozpryski szkła, które mogły wyrządzić szkody na zdrowiu pasażerów!
        To pierwsza oznaka że należy wyeliminować ich ze społeczeństwa: są nieobliczalni, NIEBEZPIECZNI.
        Tak. Ten czyn kwalifikuje ich "jedynie" do odsiadki.
        Surowej, długoletniej, aby mieli dostatecznie dużo czasu na przemyślenie czy było warto.
        I zgodzę się, że w takim przypadku mogą cierpieć i żałować. Skazani za taki "chuligański" wybryk dostaną także dodatkową szkołę od współwięźniów, którzy kierując się własnym kodeksem też nie szanują gó...arzy, przymkniętych za własną głupotę, niejako na własne życzenie.
        Ale "akcja" rozwija się do zabójstwa!
        To nie tylko zmienia kwalifikację czynu z punktu widzenia prawa, ale także z punktu widzenia przyszłych kolesiów "spod celi".
        Znajdą TAM swoich fanów. Zadźgać nożem policjanta, "psa" na oczach innych ludzi, w biały dzień na środku ulicy...do tego trzeba "jaj"...
        Jeśli będą podobnie zachowywać się w więzieniu jak zachowali się w chwili przestępstwa: arogancko, bez skrupułów, szybko ustawią się w
        nowym środowisku.

        "...na fali oburzenia jednym przypadkiem..."

        Jednym tragicznym przypadkiem! Bo ataków na policjantów z użyciem niebezpiecznego narzędzia dla zdrowia i życia było o wiele więcej.
        W samym Gdańsku w ub. roku odnotowano takich ataków 44!

        Tak. Dla mnie, dla Ciebie i dla przeważającej większości społeczeństwa nawet kilka miesięcy za kratkami byłoby nie do zniesienia, byłoby "końcem świata"...Naszego, osobistego świata...
        Są jednak ludzie o specyficznym talencie dostosowywania się do takiego życia. Dla nich kara więzienia to tylko wymuszona przerwa w przestępczej działalności, a pobyt w więzieniu wykorzystują na doskonalenie swoich przestępczych skłonności.

        Przyjmując że odbędą całą, najwyższą karę 25 lat. Wyjdą w wieku lat 43. To jeszcze młody wiek. Co będą robić po odsiadce?
        Mają po 18 lat, czyli wkraczają w dorosłe życie. Teoretycznie najbliższe 10 lat to kształtowanie sposobu życia człowieka wchodzącego w dorosłe życie.
        Dla nich to kształtowanie odbędzie się w środowisku z którego nikt o zdrowym podejściu do życia nie chciałby brać przykładu.
        Żadne programy resocjalizacyjne nie pomogą, gdy znajdą się w podobnym sobie środowisku i aby przetrwać będą musieli przyjąć postawę taką jak na tym nieszczęsnym przystanku...
        Przecież na tym przystanku też nie dali sobie zwrócić uwagi, nie dali się "zresocjalizować...

        Dlaczego więc obciążać kosztami utrzymania tych bydlaków społeczeństwo, dla którego tworzą realne zagrożenie?
        • lernakow Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 12:11
          rossdarty napisał:

          > Ty TO nazywasz wybrykiem chuligańskim???
          >
          Nie. Słowa "chuligański wybryk" odnoszę do szerszej kategorii czynów. Chodzi mi o to, że surowej kary ludzie domagają się dopiero gdy pojawił się trup, a moim zdaniem przydałaby się o wiele wcześniej. I to nie tyle surowa, co dotkliwa i nieuchronna.

          > Wystarczy użyć minimum wyobraźni by przewidzieć ew. skutki
          > uderzenia takim koszem bezpośrednio w przypadkową ofiarę,
          >
          Chuligaństwo polega m.in. na kompletnym braku wyobraźni.

          > Znajdą TAM swoich fanów. Zadźgać nożem policjanta, "psa"
          > na oczach innych ludzi, w biały dzień na środku ulicy...
          > do tego trzeba "jaj"...
          >
          Wątpię. Ale żaden z nas nie siedział, więc możemy sobie co najwyżej pospekulować.

          > Przyjmując że odbędą całą, najwyższą karę 25 lat.
          > Wyjdą w wieku lat 43. To jeszcze młody wiek. Co będą robić
          > po odsiadce?
          >
          Nie wiem. Nie jestem dobrej myśli.

          > Dlaczego więc obciążać kosztami utrzymania tych bydlaków
          > społeczeństwo, dla którego tworzą realne zagrożenie?
          >
          Ja akurat jestem zwolennikiem obowiązku pracy dla więźniów.
          • rossdarty Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 12:52
            >Ja akurat jestem zwolennikiem obowiązku pracy dla więźniów.

            Demokracja nie pozwala na przymus pracy.

            Chcesz powrotu do komuny???

            Poza tym, obecnie praca w więzieniu to przywilej!
            • lernakow Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 14:19
              rossdarty napisał:

              > Demokracja nie pozwala na przymus pracy.
              >
              A to ciekawe. Ja jak nie zapracuję, to nie mam co jeść. Żadna demokracja się do tego nie wtrąca. I zaraz czuję przymus pracy.

              > Poza tym, obecnie praca w więzieniu to przywilej!
              >
              Owszem. Bo państwo jest nieudolne w jej organizowaniu. Jest dobrem deficytowym, które daje jakieś bonusy, więc jest pożądane.
              • wuzet21 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 15:08
                Rozpisujecie się tu na temat kosztów - czy to odbywania kary, czy
                wykonania kary śmierci...- a przecież taniej będzie wydać morderców
                rodzinie i kolegom zamordowanego - i koszty mamy zerowe...
              • rossdarty Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 15:25
                lernakow napisał:

                > rossdarty napisał:
                >
                > > Demokracja nie pozwala na przymus pracy.
                > >
                > A to ciekawe. Ja jak nie zapracuję, to nie mam co jeść. Żadna demokracja się do
                > tego nie wtrąca. I zaraz czuję przymus pracy.
                >
                > > Poza tym, obecnie praca w więzieniu to przywilej!
                > >
                > Owszem. Bo państwo jest nieudolne w jej organizowaniu. Jest dobrem deficytowym,
                > które daje jakieś bonusy, więc jest pożądane.
                >



                Udajesz, czy rzeczywiście tracisz wątek?
                Pytam tak delikatnie, bo JKM wyjechałby od razu że: głupa rżniesz.

                >Ja akurat jestem zwolennikiem obowiązku pracy dla więźniów.

                To było Twoje stwierdzenie na które odpowiedziałem że obecnie "Demokracja nie pozwala na przymus pracy".
                Jeśli niezbyt precyzyjnie, to poprawiam się:
                Obecnie, wg. demokratycznych swobód, praw i obowiązków wszystkich obywateli, także i osadzonych, a może przede wszystkim, bo przecież ten wątek rozpatrujemy, nie ma obowiązku pracy przez skazanych. Obowiązek - demokratyczna forma przymusu.
                Z góry rozwiewam wątpliwości które jeszcze mogą Ci się nasunąć.

                A co do obowiązku(przymusu) pracy przez skazanych: obecnie nawet osadzeni za zaległości finansowe typu unikanie obowiązku alimentacyjnego, nie zapłacone grzywny lub kosztów sądowych, nie spłacone kredyty itd. itp, jeśli nie złożą odpowiedniego wniosku do naczelnika więzienia z prośbą o zatrudnienie, to nie ma takiego prawa które zmusiłoby ich do pracy.

                A szkoda. Śniegu nie ma komu usunąć.
                • lernakow Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 16:50
                  rossdarty napisał:

                  > Udajesz, czy rzeczywiście tracisz wątek?
                  >
                  Obawiam się, że raczej Ty. Tak sądząc z logicznych nawiązań między postami.

                  > Obecnie, wg. demokratycznych swobód, praw i obowiązków wszystkich
                  > obywateli, także i osadzonych, a może przede wszystkim, bo przecież
                  > ten wątek rozpatrujemy, nie ma obowiązku pracy przez skazanych.
                  >
                  Nie rozumiesz. Chodzi o to, że więzienie musi i powinno zapewniać więźniom absolutne minimum bytowe. Wszystkie telewizory, czytelnie, lepsze jedzenie, deserki, używki, siłownie i tak dalej powinny być dostępne jako usługi płatne, które można sobie kupić (po słonej cenie) za pracę. I to będzie przymus bez przymusu. Oczywiście w takiej sytuacji państwo musiałoby dać możliwość pracy dla więźniów, możliwość zarobienia na ten rozrywki.
                  • rossdarty Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 17:59
                    lernakow napisał:


                    > Nie rozumiesz. Chodzi o to, że więzienie musi i powinno zapewniać więźniom abso
                    > lutne minimum bytowe. Wszystkie telewizory, czytelnie, lepsze jedzenie, deserki
                    > , używki, siłownie i tak dalej powinny być dostępne jako usługi płatne, które m
                    > ożna sobie kupić (po słonej cenie) za pracę. I to będzie przymus bez przymusu.
                    > Oczywiście w takiej sytuacji państwo musiałoby dać możliwość pracy dla więźniów
                    > , możliwość zarobienia na ten rozrywki.
                    >

                    Tak. TEGO nie rozumiem.
                    Nie rozumiem dlaczego ktoś po popełnieniu przestępstwa/zbrodni ma demokratycznie zapewnione dobra kulturalne, mało! ma prawo upominać się o te prawa, bo są one objęte programem resocjalizacji. Dodatkowo
                    ma zapewnione ciepło w doopę, ciepłą bieżącą wodę, bezpłatną opiekę medyczną, ząbki jak perełki za friko,(oczywiście gdy o to zadba), obesr..ne majtki wymienią mu na czyste...
                    Bo nadal jest człowiekiem takim jak ja czy TY, (tfuu, co ja piszę?!) i musi mieć zapewnione warunki nie gwałcące podstawowych praw.

                    Piszesz że powinien za to wszystko płacić?
                    Ano, powinien...
                    Ale niestety, ma to wszystko uregulowane tymi samymi przepisami, "unijnymi", które zniosły najwyższy wymiar kary: KS.

                    I możemy sobie tylko pomarzyć jak powinno być...
                    I dlatego uważam, że brak KS to często niehumanitaryzm dla rodzin ofiar, które za podobne warunki bytu muszą płacić!
                    • lernakow Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 18:13
                      rossdarty napisał:

                      > Bo nadal jest człowiekiem takim jak ja czy TY, (tfuu,
                      > co ja piszę?!) i musi mieć zapewnione warunki
                      > nie gwałcące podstawowych praw.
                      >
                      JEST człowiekiem. I ma pewne podstawowe prawa. Ale mam wrażenie, że więzienia zapewniają więcej niż podstawowe prawa, nie wymagając niczego w zamian. I tu widzę polę do reformy systemu penitencjarnego.
                    • dritte_dame Re: komfort 12.02.10, 19:03
                      rossdarty napisał:

                      > Nie rozumiem dlaczego ktoś po popełnieniu przestępstwa/zbrodni ma demokratyczni
                      > e zapewnione dobra kulturalne, mało! ma prawo upominać się o te prawa, bo są on
                      > e objęte programem resocjalizacji. Dodatkowo
                      > ma zapewnione ciepło w doopę, ciepłą bieżącą wodę, bezpłatną opiekę medyczną, z
                      > ąbki jak perełki za friko,(oczywiście gdy o to zadba), obesr..ne majtki wymieni
                      > ą mu na czyste...


                      > I dlatego uważam, że brak KS to często niehumanitaryzm dla rodzin ofiar, które
                      > za podobne warunki bytu muszą płacić!


                      A czy rozumiesz dlaczego owe ciężko pracujące na podobne warunki bytu rodziny ofiar nie pchają się "drzwiami i oknami" do więzień, zapewniających tak wysoki komfort bytowy za darmo?
    • trzymilionowy.post Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 11.02.10, 21:07
      realnymen napisał: Adwokaci wytargują na 15, w pudle wielki splendor
      wśród współwięźniów, bo zabil i "psa" i wyjdą po 2/3 kary czyli za
      lat 10!


      A na jakiej niby podstawie miałoby być coś targowane?
      Co oni mogą dać prokuraturze w zamian?
      Pomyśl zanim coś napiszesz.
      25, to oni mają pewne, proces będzie pewnie dodatkowo pokazowy.
      Nie sądzę też aby dostali jakieś przedterminowe warunkowe zwolnienie.
      Zostaną im przecież odebrane najlepsze lata życia na wolności więc
      nie uważam żeby to było tak mało.
    • a.giotto kara śmierci- nie w tym przypadku 11.02.10, 21:13
      jestem za karą śmierci, ale nie w tym przypadku. Raczej nie można udowodnić, że była to zbrodnia przemyślana i popełniona z premedytacją.
      • trzymilionowy.post Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 11.02.10, 21:22
        a.giotto napisał:

        jestem za karą śmierci, ale nie w tym przypadku. Raczej [b]nie można
        udowodnić[
        > /b], że była to zbrodnia przemyślana i popełniona z premedytacją.

        Nieprzemyślana, to była jak się okazało interwencja policjanta.
      • gucio712 Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 11.02.10, 22:08
        a.giotto napisał:

        > jestem za karą śmierci

        no i właśnie tego nijak zrozumieć nie potrafię. Jak u
        piewców "cywilizacji życia" dopuszczalna może być kara śmierci.
        Dlaczego jest wartościwane życia dziecka poczętego i życia takiego
        łobuza? Jaka jest różnica wg Ciebie miedzy jednym życiem a drugim
        biorąc pod uwagę że życie poczętego dziecka jest skażone grzechem
        pierworodnym? Jestem absolutnie przekonany że wyznawca nauk
        chrystusowych [b]musi[b] być przeciwnikiem jakiegokolwiek zabijania
        inaczej jego wiara jest warta nie wiele
        • a.giotto Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 11.02.10, 22:20
          mówię o moim poczuciu sprawiedliwości, z ludzkiego punktu widzenia.
          • gucio712 Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 13.02.10, 00:50
            a.giotto napisał:

            > mówię o moim poczuciu sprawiedliwości, z ludzkiego punktu
            widzenia.

            ale co ma wspólnego poczucie sprawiedliwości z dekalogiem? a tak
            wogóle czy państwo powinno zniżać się do zabijania w imię prawa
            ja jednak wymagałbym konsekwencji, wiele razy z waszej strony pada
            argument że życie jest darem i nie wolno go niszczyć bez względu na
            sytuację. I wielu kwestiach macie rację, ale w tej kwestii akurat
            nie. To proste - nie zabijaj- tu nie ma możliwosci jakiegokolwiek
            ruchu, chyba że dekalog traktujemy wybiórczo ale wtedy przestajesz
            być chrześcijaninem a zostajesz zwykłym oszustem próbującym nagiąć
            przepisy do swojej rzeczywistości
        • mg2005 Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 12.02.10, 18:16
          gucio712 napisał:

          > Dlaczego jest wartościwane życia dziecka poczętego i życia takiego
          > łobuza?

          Zbrodniarz sam rezygnuje z prawa do życia.
      • kolter-f1 Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 11.02.10, 22:22
        a.giotto napisał:

        > jestem za karą śmierci, ale nie w tym przypadku. Raczej [b]nie można udowodnić[
        > /b], że była to zbrodnia przemyślana i popełniona z premedytacją.

        Też z nożem po mieście latasz ?
      • mg2005 Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 12.02.10, 18:15
        a.giotto napisał:

        Raczej [b]nie można udowodnić[
        > /b], że była to zbrodnia przemyślana i popełniona z premedytacją.

        Wbijając nóż w serce chciał tylko połechtać policjanta ?...
        • kolter-f1 Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 12.02.10, 20:04
          mg2005 napisał:

          > Wbijając nóż w serce chciał tylko połechtać policjanta ?...

          Może widział w TV jak ksiądz kropi policjantów i chciał sprawdzić czy woda
          pokropku lepiej chroni niż kamizelka ?
          • bercik38 Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 12.02.10, 20:07
            Kamizelka nie chroni przed nożem.
            • a.giotto Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 12.02.10, 20:11
              bercik38 napisał:

              > Kamizelka nie chroni przed nożem.

              chroni
            • kolter-f1 Re: kara śmierci- nie w tym przypadku 12.02.10, 21:05
              bercik38 napisał:

              > Kamizelka nie chroni przed nożem.

              Ta ,trafiony centralnie w klatkę nie ma szans ?
    • piwi77 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 11.02.10, 21:13
      25 lat jest chyba gorsze niż kara śmierci.
    • Gość: kat Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.10, 07:48
      Debilne dyskusje, kara śmierci albo nie, utrzymanie śmiecia jest drogie, a
      dlaczego mam go utrzymywać. Krótko i na temat, obozy pracy wybudowane rękami
      więźniów począwszy od wydobycia gliny rękami do wypalenia cegieł i wybudowania
      sobie lepianek a klawiszom budynku. Takie śmieci jak mordercy, dożywocie w
      kopalni uranu. Nikt nie będzie pierdzielił ile kosztuje utrzymanie więźnia bo
      ten zapracuje na utrzymanie swoje, klawiszy i na spłatę zobowiązań wobec
      społeczeństwa.
      • dritte_dame Re: budowa 12.02.10, 19:16
        Gość portalu: kat napisał(a):

        > obozy pracy wybudowane rękami
        > więźniów począwszy od wydobycia gliny rękami do wypalenia cegieł i wybudowania
        > sobie lepianek a klawiszom budynku.

        Poznałam kiedyś więźnia Auschwitz, który własnymi rękami budował wraz z innymi pierwszymi więźniami krematorium...
        • Gość: kat Re: budowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.10, 19:26
          dritte_dame napisała:

          > Gość portalu: kat napisał(a):
          >
          > > obozy pracy wybudowane rękami
          > > więźniów począwszy od wydobycia gliny rękami do wypalenia cegieł i wybudo
          > wania
          > > sobie lepianek a klawiszom budynku.
          >
          > Poznałam kiedyś więźnia Auschwitz, który własnymi rękami budował wraz z innymi
          > pierwszymi więźniami krematorium...

          No widzisz, i stoi do dziś. Czyli jak się chce to można. Tylko nie mieszaj tu
          więźniów Oświęcimia bo to nie ten gabaryt a jedynie obraza dla nich.
          • dritte_dame Re: budowa 12.02.10, 19:38
            Gość portalu: kat napisał(a):

            > nie mieszaj tu
            > więźniów Oświęcimia bo to nie ten gabaryt a jedynie obraza dla nich.

            Obraża ich ten, kto postuluje budowę następnych więziennych obozów.
            • Gość: kat Re: budowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.10, 19:45
              Coś Ci się trzecia kobito pomyliło. Obóz pracy ma wychowywać, zabezpieczać
              potrzeby ofiar przestępstw. Historii do tego nie mieszaj. Bydłu należy się obora
              a trzodzie chlew, przestępcy obóz.
      • Gość: Magnus a jak tej pracy odmowi, to co mu IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.10, 18:48
        zrobisz?
    • piwi77 Jestem przeciwny. Jak równiez przeciwny, 12.02.10, 11:53
      w tym wypadku, wyrokom powyżej 10 lat. Nie tędy droga. Takim
      zdarzeniom, jak ten, który stał się podstawą tego wątku, nalezy
      przeciwdziałać. Zemsta po, będzie jedynie dowodem naszej
      bezsilności. Jestem za 0 tolerancji i karaniem za najmniejsze
      nawet przewinienie, jak chocby picie piwa w autobusie, karami
      wychowawczymi, np. pracami społecznymi.
    • Gość: observer Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. IP: 94.75.112.* 12.02.10, 12:56
      podobno tam siłownie mają, biblioteki internet, żarcie lepsze niż
      przeciętny kowalski ma w przecietnym śmierdzącym barze czy kebabie,
      no wypas normalnie, tylko wczasów nad morzem brakuje...
    • rossdarty Słońce Peru, gdzie ta Irlandia? 12.02.10, 13:37
      Oto kilka przykładów z Wysp:

      Angielski sąd w Exeter uznał Jakuba Tomczaka winnym gwałtu i pobicia na 48 - letniej Jane H.. - Choć jest młody i nie dokonał przedtem żadnych przestępstw, to czyn, którego się dopuścił wskazuje, że jest niebezpieczny i kara dożywocia jest w tym przypadku słuszna - mówił
      sędzia po ogłoszeniu wyroku.
      www.nadajemy.ie/artykul/id/411/Dozywocie-24-letni-Polak-skazany-za-gwalt-w-Anglii.html

      W poniedziałek sąd w Leeds ogłosił wyrok dożywotniego pozbawienia wolności dla 25 letniego Daniel Sykes, za zabójstwo 23 letniego Polaka
      Tobiasza M. Sędzia ustalił, iż ukarany będzie mógł się ubiegać o zwolnienie po odsiedzeniu 27 lat
      odszkodowaniauk.com/news002.html

      23-letni Polak, który przyznał się do brutalnego gwałtu na Australijce, w lutym zeszłego roku w Edynburgu, został dzisiaj skazany na dożywocie.
      O zwolnienie warunkowe będzie mógł się starać dopiero po upływie 10 lat.
      dublinek.net/wiadomosci/article?jdnews_id=6449&cat_id=40

      A tutaj prawdziwy rarytas:
      Polak skazany za przerażający gwałt. Pięć razy dożywocie!
      www.pardon.pl/artykul/10747/polak_skazany_za_przerazajacy_gwalt_piec_razy_dozywocie/5

      Ostatecznie "odstąpię" od przekonań że KS powinna wrócić, jeśli Tusk zrealizuje obietnice "drugiej Irlandii" w Polsce.
      Warto, choćby na szybkość, surowość, skuteczność i nieuchronność wymierzanych kar w tamtejszym sądownictwie.
    • bercik38 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 14:34
      Za wikipedią:

      "Prawa człowieka różnią się od innych powszechnych praw moralnych tym, iż nie ma
      dla nich uzasadnienia. Fakt, iż jest się człowiekiem, jest wystarczającym
      powodem dochodzenia roszczeń wynikających z tychże praw. Żadna czynność prawna,
      a nawet żadne przestępstwo nie może zniszczyć tych praw."

      Kurcze i nad czym się zastanawiać skoro prawa człowieka nie mają uzasadnienia,
      strzelać do wszystkiego co się rusza.
      Jeśli jest się człowiekiem to mam prawo nawet zabić i nikt nie może mieć roszczeń.
      Ten kto opracował kartę praw człowieka dostał chyba pięciokrotną karę śmierci i
      pisał ją w celi śmierci aby jego kumplom nie stała się krzywda.
    • 0ffka Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 15:39
      Jestem za...
      • dcio Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 18:16
        Jestem za i jeszcze za tym by egzekucja byla przeprowadzana publicznie.
        Wiekszosc Polakow jest za zabijaniem zbrodniarzy ale ... wiadomo , nie maja
        prawa glosu w Polsce.
        • mex1 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 18:52
          Studiuję prawo, więc ryzyko, że zetknę się z wymiarem sprawiedliwości w praktyce
          jest spore. Kara ma trzy podstawowe funkcje: ma działać prewencyjnie,
          represyjnie i zaspokajać poczucie sprawiedliwości społecznej. Co do pierwszej
          funkcji, to ważne jest, jak wielu z Was pisało, karanie za wszelkie przejawy
          chuligaństwa. Co do represji to myślę, że jeśli Ci ludzie dostaną po 25 i
          rzeczywiście je odsiedzą, to z pewnością to odczują. Najwięcej trudności
          przysparza zaspokajanie sprawiedliwości społecznej, bo jak widać, każdy czuje to
          inaczej. Co do cieplarnianych warunków w więzieniu to koncepcja pracy więźniów
          wydaje się słuszna. Ale podczas pracy ktoś tych więźniów musi pilnować. Sprawia
          to, że godzina pracy więźnia jest droższa od godziny pracy zwykłego pracownika.
          A co jeśli podczas próby ucieczki komuś stanie się krzywda? Oczywiście mówimy tu
          o skazanych za poważne przestępstwa. A Ci, którzy twierdzą, że więzienie jest
          takie super, bo i internet, i telewizja za darmo, może niech się z nimi zamienią?
          • bercik38 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 19:12
            mex1 napisała:

            > Studiuję prawo, więc ryzyko, że zetknę się z wymiarem sprawiedliwości w praktyc
            > e
            > jest spore. Kara ma trzy podstawowe funkcje: ma działać prewencyjnie,
            > represyjnie i zaspokajać poczucie sprawiedliwości społecznej. Co do pierwszej
            > funkcji, to ważne jest, jak wielu z Was pisało, karanie za wszelkie przejawy
            > chuligaństwa. Co do represji to myślę, że jeśli Ci ludzie dostaną po 25 i
            > rzeczywiście je odsiedzą, to z pewnością to odczują. Najwięcej trudności
            > przysparza zaspokajanie sprawiedliwości społecznej, bo jak widać, każdy czuje t
            > o
            > inaczej. Co do cieplarnianych warunków w więzieniu to koncepcja pracy więźniów
            > wydaje się słuszna. Ale podczas pracy ktoś tych więźniów musi pilnować. Sprawia
            > to, że godzina pracy więźnia jest droższa od godziny pracy zwykłego pracownika.

            A jakim to cudem? Wydobycie tony węgla to tylko 270 zł., jak ten węgiel będzie
            wydobywany przez więźnia to koszt wydobycia tej tony spadnie do np. 150 zł , ten
            węgiel można sprzedać za 350 zł i mamy 200 zł zysku. Koszt wydobycia i
            utrzymania więźnia można bardziej zredukować nie pozwalając mu na wyjazd na
            powierzchnię, odpada też konieczność pilnowania skazanych.


            > A co jeśli podczas próby ucieczki komuś stanie się krzywda? Oczywiście mówimy t
            > u
            > o skazanych za poważne przestępstwa. A Ci, którzy twierdzą, że więzienie jest
            > takie super, bo i internet, i telewizja za darmo, może niech się z nimi zamieni
            > ą?
            • mex1 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 19:25
              Bercik38 Wszystko ładnie pięknie, ale nie wliczyłeś pensji strażników. Nawet pod
              ziemią ktoś ich musi pilnować. Zaznaczyłam, że chodzi o tych
              najniebezpieczniejszych przestępców.
              • bercik38 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 19:41
                Przeczytaj jeszcze raz co napisałem wyżej a zrozumiesz że zarobią na utrzymanie
                swoje, klawiszy i całej rzeszy bezrobotnych zarejestrowanych. Dodam że taki
                górnik na miesiąc wydobywa 120 ton x 200zł zysku=24 000 zł. Ile to jest pensji
                klawisza?
                • mex1 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 19:51
                  Może i by się udało. Pod warunkiem, że górnicy nie zaczęliby się skarżyć, że im
                  więźniowie zabierają pracę ( w dużej mierze mieliby rację) Ale ten problem
                  pojawiłby się chyba przy większości propozycji pracy dla więźniów.
        • kolter-f1 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 20:06
          dcio napisał:

          > Jestem za i jeszcze za tym by egzekucja byla przeprowadzana publicznie.
          > Wiekszosc Polakow jest za zabijaniem zbrodniarzy ale ... wiadomo , nie maja
          > prawa glosu w Polsce.

          Wyobraź sobie ze to już bezbożni komuniści podpisali takie dokumenty które
          zakazują mordować w majestacie prawa !!Sam tow Jaruzalem w tym maczał pazurki
      • Gość: nehsa Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. IP: *.saite.com.pl 12.02.10, 18:45
        Kara więzienia, jest orzekana na życzenie, a nawet żądanie
        obywatela, który zdecydował się wystąpić czynnie, przeciwko
        porządkowi społecznemu.
        I, to życzenie, żądanie obywatela, należy potraktować z
        szacunkiem.


        Jeżeli obywatel popełni zbrodnie, np. gwałtu, lub zabójstwa, czyli
        zbrodnie przeciwko rodzajowi ludzkiemu.

        1./Zgodnie z żądaniem skazanego obywatela, należy
        orzec przepadek majątku i praw do dziedziczenia, i praw
        publicznych, do końca życia.

        2./Gwałciciela, czy pedofila, zgodnie z jego deklaracją,
        wynikającą z czynu, że człowiekiem nie jest, natychmiast po
        uprawomocnieniu się wyroku wykastrować, chyba, że został złapany na
        gorącym uczynku, to kastracja powinna nastąpić przed rozprawą w
        sądzie.

        3./Zapewnić skazanemu, na jego koszt, minimum wegetacyjne,
        około 800 kcal, tak w odniesieniu do warunków zakwaterowania, jak i
        wyżywienia, jak i ewntualnego leczenia, np. po tak zwanym połyku,
        różnych przedmiotów.

        Jak skazany nie chce zarabiać na siebie, tym lepiej. Mniej kłopotu.
        Bo jak chce, to musi zarobić, na dozór w robocie.

        Poprostu, należy zastosować się do wymagań, żądań skazanych.





    • e-skin to może zróbmy projekt obywatelski? 12.02.10, 22:31
      czy jakt sie to nazywa? zbierzmy 100 tys podpisów pod przywróceniem kary śmierci i wniesmy to do laski marszałkowkiej
      • kolter-f1 Re: to może zróbmy projekt obywatelski? 12.02.10, 22:37
        e-skin napisał:

        > czy jakt sie to nazywa? zbierzmy 100 tys podpisów pod przywróceniem kary śmier
        > ci i wniesmy to do laski marszałkowkiej

        Nawet jak mu laskę zrobisz to i tak nic nie zmienisz .
      • dritte_dame Re: to może zróbmy projekt obywatelski? 12.02.10, 22:42
        e-skin napisał:

        > czy jakt sie to nazywa? zbierzmy 100 tys podpisów pod przywróceniem kary śmier
        > ci i wniesmy to do laski marszałkowkiej

        Wnieście ten projekt od razu do kosza.

        Międzynarodowe traktaty wiążące Polskę nie pozwalają obecnie na przyjęcie takiej
        zmiany w prawie.
    • mama303 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 12.02.10, 22:53
      zabicie kogoś w majestacie prawa jest gorsze niz zabicie w afekcie
      lub w czynie huligańskim a nawet wyniku zaplanowanej zbrodni.
      Nie ma juz nic gorszego!
      • mg2005 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 13.02.10, 14:41
        mama303 napisała:

        > zabicie kogoś w majestacie prawa jest gorsze niz zabicie w afekcie
        > lub w czynie huligańskim a nawet wyniku zaplanowanej zbrodni.
        > Nie ma juz nic gorszego!

        Rzadko można przeczytać coś równie głupiego...
        Mamo ! Nie ucz swoich dzieci takich bzdur... :/
        • mama303 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 15.02.10, 20:49
          mg2005 napisał:


          > Rzadko można przeczytać coś równie głupiego...
          > Mamo ! Nie ucz swoich dzieci takich bzdur... :/

          Argumenty powalające zaiste, cała moc tych argumentów w Twojej
          wypowiedzi.
          Rozważ sobie, że zabicie kogoś w efekcie można jakoś wytłumaczyć,
          choćby ułomnością ludzką. Przerażające ale wytłumaczalne - są tacy
          ludzie i będą tacy ludzie, którzy sa w stanie zabić drugiego
          człowieka.
          Zabicia kogoś w pełnym majestacie prawa niczym nie wytłumaczysz.
          Totalna porażka tej lepszej częsci człowieczeństwa. Człowiek
          człowiekowi robi to samo czym sie tak starsznie oburza. Do tego
          człowiek, który uwaza sie za prawego zabija tego ułomnego. Prymitywe
          to!
          • mg2005 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 16.02.10, 14:22
            mama303 napisała:

            > Argumenty powalające zaiste, cała moc tych argumentów w Twojej
            > wypowiedzi.

            Nie odróżniasz komentarza od argumentów.
            Argumentów nie przedstawiłaś TY...


            > Rozważ sobie, że zabicie kogoś w efekcie można jakoś wytłumaczyć,
            > choćby ułomnością ludzką.

            O jakim "afekcie" piszesz w kontekście chuligańskiego czy
            kryminalnego morderstwa ?!?...

            > Zabicia kogoś w pełnym majestacie prawa niczym nie wytłumaczysz.
            > Totalna porażka tej lepszej częsci człowieczeństwa.

            Bzdura. Morderca sam i dobrowolnie rezygnuje ze swojego prawa
            do życia.

            Człowiek
            > człowiekowi robi to samo czym sie tak starsznie oburza.

            Bzdura. Nie odróżniasz zabicia mordercy od zabicia niewinnego
            człowieka...
            • mama303 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 17.02.10, 21:44
              mg2005 napisał:

              > Nie odróżniasz komentarza od argumentów.
              > Argumentów nie przedstawiłaś TY...

              Ja nie zamierzałam podawać argumentów, wyraziłam swoje odczucie co
              do absurdu kary śmierci. A Ty powiedziałes że to głupie ale dlaczego
              to jest głupie to już nie raczyłes powiedzieć. Na tej zasadzie można
              dodawać swój "cenny" komentarz wszędzie, tylko w jakim celu?

              > O jakim "afekcie" piszesz w kontekście chuligańskiego czy
              > kryminalnego morderstwa ?!?...

              O patologicznym:
              Afekt patologiczny – silna reakcja emocjonalna, często nieadekwatna
              do przyczyny, przebiegająca z wysokim stopniem pobudzenia
              psychoruchowego i pojawianiem się gwałtownych wyładowań, np. aktów
              agresji /wikipedia/

              > Bzdura. Morderca sam i dobrowolnie rezygnuje ze swojego
              prawa
              > do życia.

              Chyba Ci sie z samobójstwem pomyliło.

              > Bzdura. Nie odróżniasz zabicia mordercy od zabicia niewinnego
              > człowieka...

              Odrózniam - niewinnego człowieka zabiły głupie gnoje w patologicznym
              efekcie.
              Głupich gnopi zamordowali "prawi" ludzie z zimną krwią i w
              majestacie prawa.
              Co jest bardziej okrutne?





              • mg2005 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 18.02.10, 17:20
                mama303 napisała:
                >
                > Ja nie zamierzałam podawać argumentów, wyraziłam swoje odczucie co
                > do absurdu kary śmierci.

                Może o tym nie wiesz, ale dyskusja polega na wymianie argumentów
                a nie 'odczuć'... :)
                Ja mam "odczucie", że jesteś "sprawna-inaczej" - ale czy powinienem
                o tym pisać ?... :)

                > A Ty powiedziałes że to głupie ale dlaczego
                > to jest głupie to już nie raczyłes powiedzieć.

                Wyraziłem odczucie :)

                Na tej zasadzie można
                > dodawać swój "cenny" komentarz wszędzie, tylko w jakim celu
                ?

                O, widzisz ? Zaczynasz myśleć :)

                >
                > > Bzdura. Morderca sam i dobrowolnie rezygnuje ze swojego
                > prawa
                > > do życia.
                >
                > Chyba Ci sie z samobójstwem pomyliło.

                Nie . Morderca neguje prawo do życia - dobrowolnie i świadomie
                .

                >
                > > Bzdura. Nie odróżniasz zabicia mordercy od zabicia niewinnego
                > > człowieka...
                >
                > Odrózniam

                A więc popadłaś w sprzeczność ? :
                "Człowiek
                człowiekowi robi to samo czym sie tak starsznie oburza."

                - niewinnego człowieka zabiły głupie gnoje w patologicznym
                > efekcie.

                A skąd wiesz, że to był afekt ?... Czy byli niepoczytalni ?...

                > Głupich gnopi zamordowali "prawi" ludzie z zimną krwią i w
                > majestacie prawa.
                > Co jest bardziej okrutne?

                To oczywiste:
                "Morderca neguje prawo do życia - dobrowolnie i świadomie."
                Także swoje prawo do życia.
              • mg2005 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 18.02.10, 17:50
                PS:

                >
                > > O jakim "afekcie" piszesz w kontekście chuligańskiego czy
                > > kryminalnego morderstwa ?!?...
                >
                > O patologicznym:
                > Afekt patologiczny – silna reakcja emocjonalna, często
                nieadekwatna
                > do przyczyny, przebiegająca z wysokim stopniem pobudzenia
                > psychoruchowego i pojawianiem się gwałtownych wyładowań, np. aktów
                > agresji /wikipedia/

                Pytanie zasadnicze jest takie:
                czy morderca jest poczytalny czy nie ?
                Jeśli tak, to zasłużył na śmierć.
              • mg2005 Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 19.02.10, 09:19
                >niewinnego człowieka zabiły głupie gnoje w patologicznym
                > efekcie.

                To też był "afekt" ?... :

                warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7578924,Kto_zabil_15_letnia_Martyne__Z_kim_wsiadla_do_auta_.html


                --
                Pędzący Rosół
    • bogo2 Re: Jestem za tym,aby autor watku powachal, co to 13.02.10, 15:36
      znaczy....!!!?
      realnymen napisał: (..)

      >
      > Czy stać nas na fundowanie wczasów zbrodniarzom?
      >
    • ala.l Re: Jestem za przywróceniem kary śmierci. 13.02.10, 19:20
      chcialbys byc katem
      • beti222 Jestem przeciwna 18.02.10, 12:58
        Jestem przeciwna karze śmierci, bo człowiek nie ma prawa zabić. Bóg decyduje o
        życiu i śmierci, nie człowiek. Żal mi ludzi, którzy popełniają przestępstwa, żal
        mi ich, bo zarówno sobie jak i ofiarom oraz ich bliskim niszczą życie. Widocznie
        to wina wychowania bądź jego braku, niskiego poziomu empatii i ograniczonej
        wyobraźni, braku wiary w Boga, czego współczuję im bardzo. Takich ludzi należy
        resocjalizować, pomóc im wrócić do normalnego życia, pomagać w odnalezieniu
        właściwej drogi. Każdemu należy dać drugą szansę i pomóc z niej skorzystać.
        • kolter-f1 Re: Jestem przeciwna 18.02.10, 13:07
          beti222 napisała:

          Bóg decyduje o
          > życiu i śmierci, nie człowiek

          To bóg kierował młodym bandytą który policjanta zamordował ?
          • beti222 Re: Jestem przeciwna 18.02.10, 13:18
            kolter-f1 napisał:

            > beti222 napisała:
            >
            > Bóg decyduje o
            > > życiu i śmierci, nie człowiek
            >
            > To bóg kierował młodym bandytą który policjanta zamordował ?

            Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Ten młody człowiek popełnił ciężki grzech, z którego z pewnością się rozliczy, kiedy przyjdzie na to czas. Człowiek nie ma prawa zabić niezależnie od sytuacji. Człowiek powinien wierzyć w Boga i jego sprawiedliwość, która dosięgnie każdego. Nie my decydujemy o życiu.
            • mg2005 Re: Jestem przeciwna 18.02.10, 16:43
              > Człowiek nie ma pra
              > wa zabić niezależnie od sytuacji.

              Na wojnie też ? :)


              --
              Pędzący Rosół
        • mg2005 Re: Jestem przeciwna 18.02.10, 17:07
          beti222 napisała:

          Takich ludzi należy
          > resocjalizować, pomóc im wrócić do normalnego życia,

          O bajkach nt. resocjalizacji mogłabyś pogadać z pewną "damą", ale
          niestety czmychnęła w obliczu niewygodnych pytań... :) :

          forum.gazeta.pl/forum/w,29,107146433,107376411,Na_to_tez_nie_odpowiesz_damo_.html?wv.x=2
Inne wątki na temat:
Pełna wersja