zakaz palenia - propozycja kompromisu

13.02.10, 09:35
można zrobić tak że likal powyżej 100 m. musiałby mieć wydzieloną
część dla palaczy zaś lokale poniżej tego metrażu byłyby w calosci
dla palących lub niepalących - decydowałby o tym własciciel. Czy tak
trudno jest osiągnąc taki kompromis w Sejmie?
    • petrelik Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 13.02.10, 09:39
      Można też zrobić tak, że aby wejść do lokalu, trzeba podpisać "dobrowolną" zgodę na przebywanie razem z palącymi. W ten sposób w Irlandii obchodzi się przepis o zakazie palenia :)
    • mariposadelaseda Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 13.02.10, 11:22
      Jeśli będzie decydował właściciel to wszystkie lokale będą dla palących. Lokal
      powyżej 100metrów wcale nie jest aż taki duży a wydzielone części dla
      niepalących to parodia. Pomijam już konieczność przejścia przez smierdzącą część
      główną zarezerwowaną dla palaczy. Wydzielenie części dla niepalących polega
      najczęsciej na powieszeniu tabliczki i nieustawianiu na stoikach popielniczek.
      Tak wygląda pozostawienie decyzji właścicielom-palaczom :)
      • Gość: lol Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu IP: *.netis.net.pl 13.02.10, 11:27
        > Jeśli będzie decydował właściciel to wszystkie lokale będą dla palących.

        Wlasciciele chca otwierac lokale dla smierdzieli a terrorystka
        mariposadelaseda chce im tego zabronic. Odwiedzanie "lokali" jest nieobowiakowe
        i jesli komus przeszkadza dym papierosowy to zwyczajnie do lokalu wchodzic nie musi.
        • mariposadelaseda Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 13.02.10, 11:32
          Palenie też jest niebowiązkowe :)
          • Gość: lol Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu IP: *.netis.net.pl 13.02.10, 12:05
            Skoro palenie jest nieobowiazkowe to nalezy wprowadzic zakaz? Typowo
            terrorystycne myslenie. Nikt przeciez nie chce zakazywac wlascicielom otwierania
            lokali w ktorych jest zakaz palenia. I to jest ta roznica. Ty chcesz
            terroryzowac innych, przeciwnicy zakazu - nie
            • mariposadelaseda Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 13.02.10, 12:12
              Nie chce nikogo terroryzować. Uważam, że lokale łączone do absurd. Powinny być
              te dla palaczy i niepalących. Ale nie wystarczy wolna wola właścicieli. Skoro
              państwo ma inklinacje to bycia opiekunem i dbać o zdrowie społeczeństwa to
              mogłoby pomóc w tworzeniu takich knajp, np za pomocą ulg w podatkach, dotacjach,
              pomocy ze strony samorządów regionalnych itp itd. Paleta możliwości jest bogata.
              Swoje zapędy antyterorystyczne skieruj gdzie indziej.
              • lepian4 Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 16.02.10, 07:35
                Prezentujesz chore, socjalistyczne myslenie.
                Zamiast tego powinnismy rozroznic knajpe, w ktorej palenie jest
                nieodzowne, od lokali gastronomicznych, w ktorych powinno sie
                kreowac myslenie, zgodnie z ktorym nie sra sie tam, gdzie sie je.
                Zwlaszcza w gronie dzieci.
          • black-emissary Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 13.02.10, 12:07
            Jak i niepalenie :).
        • Gość: Dziunia_1971 Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu IP: *.mofnet.gov.pl 18.02.10, 11:52
          Do lokali chadzają też dzieci ... maja od małego wdychać ?
      • strikemaster Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 14.02.10, 22:53
        > Tak wygląda pozostawienie decyzji właścicielom-palaczom :)

        Ustawowy nakaz wydzielania części dla niepalących wraz z wytycznymi w rozporządzeniu wygląda inaczej niż to, co opisujesz.
        • minniemouse Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 15.02.10, 07:01
          juz nie ma o czym dyskutowac - palenie szkodzi i palacemu i niepalacemu.
          jest to udowodnione ponad wszleka watpliwosc naukowo, czesc piesni.


          jest tylko taka kwestia ze o ile palacy ma wybor czy chce sie truc czy nie o tyle niepalacy nie ma.

          Poniewaz niepalacy pracownicy ktorzy maja prawo do czystego powietrza nie maja wyboru jesli chodzi o palenie z drugiej reki, to nie ma o czym mowic - po prostu w lokalu - miejscu pracy- nie mozna palic.
          To jedno
          drugie- niepalacy swoim niepaleniem nie zatruwa powietrza nikomu a tymze nie ogranicza wstepu do lokalu -palacy moze przebywac wsrod nieplacych jak najbardziej bez uszczerbku dla zdrowia,
          a
          palacy - jak najbardziej zatruwaja i uniemozliwiaja wstep temu kto nie ma ochoty dostac astmy, raka, chorob serca itd.

          Tak ze cywilizowany swiat dazy do tego aby wyeliminowac palenie.
          W krajach wysoko rozwinietych jak Kanada, USA, Australia popularnosc palenia spada. jeszcze tylko glupia mlodziez w to sie bawi ale nawet i oni zaczynaja rozumiec ze nie warto.

          Wy jeszcze nieszczesni do tylu Polacy na wspol z zacofana Europa ciagle myslicie ze to jest cool miec brazowe zeby, cuchnacy oddech dziurawe pluca zryte rakiem,
          i ze dla tego g..a warto walczyc o "wolnosc i kompromis"..


          Minnie
          • yoma Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 15.02.10, 10:59
            Najdrożsi niepalący, jest naprawdę tyle knajp dla niepalących, że odczepcie się...
            • minniemouse Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 16.02.10, 04:54
              Najdrożsi niepalący, jest naprawdę tyle knajp dla niepalących, że odczepcie się...

              chyba nie doczytalas, albo masz problemy z rozumieniem -
              w kazdej knajpie ktos musi pracowac.
              i ten ktos ma prawo do powietrza bez smierdzacych rakotworczych papierochow....


              poza tym co to za segregacja na knajpy dla palacych i niepalacych - ja niepalaca zycze sobie wejsc do kazdej gdzie oferuja jedzenie i picie.
              moje niepalenie zadnego uszczerbku na zdrowiu ci nie czyni, a wiec...?


              Minnie
              • yoma Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 16.02.10, 09:51
                A jest jakiś nakaz pracy w knajpach dla palących?

                A jest jakiś zakaz dla niepalących wchodzenia do każdej knajpy, gdzie oferują
                jedzenie i picie? Twój wybór, albo nie wchodzisz, albo ponosisz uszczerbek. Jak
                wejdziesz do knajpy go-go, też krzyczysz, że cię obrażono gołymi babami na rurze?
                • lepian4 Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 16.02.10, 10:57
                  Mozna zainstalowac stosunkowo tanie wentylatory.
                  W mojej ulubionej knajpce tak jest. W weekendy popijam piwko i
                  ogladam z palaczami mecze pilki noznej. Choc sam nie pale, nigdy nie
                  przesmierdlem tam dymem nikotynowym.
                • dritte_dame Re: nakaz pracy 16.02.10, 14:40
                  yoma napisała:

                  > A jest jakiś nakaz pracy w knajpach dla palących?


                  Yoma, jak to się mówi: "daj se siana" :)

                  Zadziwiające, jak rozsądni i inteligentni ludzie, gdy dochodzi do rozmowy o publicznym truciu tytoniowym dymem - zaczynają wypisywać w kółko te same bzdurki jak jakieś uparte przedszkolaki.

                  Temat ten już był niedawno obszernie wałkowany i na to, o czym pisze Minnie, też szczegółowo zwrócono uwagę.

                  Oczywiście że nie ma nakazu pracy w knajpach jakichkolwiek.

                  Ale każdą knajpę obowiązują normy sanitarne i przepisy BHP określające jakie warunki pracy musi ona zapewnić swoim pracownikom.

                  A obecne przepisy BHP określają że miejsce pracy pracownika najemnego musi być wolne od tytoniowego dymu.

                  Koniec, kropka, "po ptokach" i "cześć pieśni" (za Minnie :)).

                  Przepis ten jest, prosty, jasny i bezwarunkowy, i od przestrzegania tego przepisu nie zwalniają pracodawcy jakiekolwiek okoliczności. Ani to, że pracownik sam może być palący, ani to że "zgadza się na takie warunki", ani to że "mu nie przeszkadza", itp.
                  • dritte_dame Re: przepis 16.02.10, 15:00
                    dritte_dame napisała:


                    > Przepis ten jest, prosty, jasny i bezwarunkowy, i od przestrzegania tego
                    > przepisu nie zwalniają pracodawcy jakiekolwiek okoliczności. Ani to, że pracow
                    > nik sam może być palący, ani to że "zgadza się na takie warunki", ani to że "mu
                    > nie przeszkadza", itp.

                    I oprócz ochrony zdrowia pracowników najemnych przepis ten ma jeszcze jedną funkcję, którą jest: wyeliminowanie niedopuszczalnej dyskryminacji niepalących kandydatów na pracowników.

                    Czyli: zapobieżenie temu, żeby oferta pracy dla pracowników nie znoszących tytoniowego dymu była, z powodów nie związanych z poziomem posiadanych umiejętności zawodowych, mniejsza niż oferta w tych samych zawodach dla śmierdzieli.
                  • Gość: lol Re: nakaz pracy IP: *.netis.net.pl 16.02.10, 19:07
                    > A obecne przepisy BHP określają że miejsce pracy pracownika najemnego musi być
                    > wolne od tytoniowego dymu.

                    Zadziwiajace jest to, ze inteligentna osoba jaka jest dritte dame wypisuje
                    totalne brednie. Otoz droga dritte: jesli obecne przepisy BHP przewiduja, ze
                    miejsce pracy ma byc wolne od dymu tytoniowego to nie trzeba by bylo wprowadzac
                    jakiejs ustawy o zakazie palenia w pubach. I tyle.
                    • dritte_dame Re: nakaz pracy 16.02.10, 19:47
                      Gość portalu: lol napisał(a):

                      > to nie trzeba by bylo wprowadzac
                      > jakiejs ustawy o zakazie palenia w pubach.

                      Nie trzeba wprowadzac takiej ustawy.
                      • dritte_dame Re: ustawa 16.02.10, 20:08
                        dritte_dame napisała:

                        > Gość portalu: lol napisał(a):
                        >
                        > > to nie trzeba by bylo wprowadzac
                        > > jakiejs ustawy o zakazie palenia w pubach.
                        >
                        > Nie trzeba wprowadzac takiej ustawy.

                        Poniewaz ona juz od dawna istnieje, i nazywa sie "Kodeks Pracy":

                        prawoity.pl/wiadomosci/zasady-bhp-podstawowe-informacje-dla-pracodawcy

                        "Podstawowe obowiązki pracodawcy wynikają z ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 ze zm.), a zwłaszcza z jej DZIAŁU DZIESIĄTEGO “Bezpieczeństwo i higiena pracy”.

                        I tak, zgodnie z art. 207 § 1, pracodawca ponosząc odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki."
                • minniemouse Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 18.02.10, 10:24

                  > A jest jakiś nakaz pracy w knajpach dla palących?


                  a czy jest w ogole jakis nakaz pracy ???

                  jezeli ktos musi pracowac zeby nie unrzec z dzieckiem z glodu
                  a jest mozliwosc zatrudnienia tylko w knajpie gdzie pala, to co????
                  nie przyjmie sie bo ma wybor :) hehehehe

                  > A jest jakiś zakaz dla niepalących wchodzenia do każdej knajpy, gdzie oferują
                  > jedzenie i picie? Twój wybór, albo nie wchodzisz, albo ponosisz uszczerbek.


                  i o to wlasnie chodzi, a ja mam prawo i wejsc do kazdej knajpy gdzie podaja
                  jedzenie i picie i NIE PONIESC uszczerbku,
                  inaczej to jest dyskryminacja jak nie moge wejsc.
                  bo ja ciebie nie dyskryminuje - ty mozesz wejsc do knajpy dla niepalacych bo
                  tobie sie nic nie stanie - RAK itp ci nie grozi,
                  mnie natomiast grozi w knajpie dla palacych RAK, ASTMA, ROZEDMA PLUC, CHOROBY
                  SERCA, WYLEW.

                  Wchodzenie i ogladanie golych cycow nie grozi mi slepota ani rakiem ani zawalem,
                  no chyba ze tam pala. Rozumiesz JUZ roznice, zlotko :)

                  Minnie
    • drwallen Naziści i komuniści nie kierują się logiką 16.02.10, 10:25
      Naziści i komuniści nie kierują się logiką - gdyby tak było, to by dawno
      wprowadzili podobny nakaz. Ale faszyzm polega na tym, że to państwo, a nie
      przedsiębiorca decyduje o tym co ma robić przedsiębiorca.
    • tlenek_wegla Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 18.02.10, 10:37
      Co z pracownikami takich lokali? Odziez ochronna (maski filtrujace), dodatek za prace w szkodliwych warunkach, badania okresowe , szczegolowe, kontrola ekspozycji na czynniki szkodliwe, etc... To rowniez powinno byc obowiazkowe w takim wypadku.

      O zdrowiu swoich pracownikow nie moze decydowac.

      O ile praca w warunkach szkodliwych typu lakiernia, hutza, laboratorium przynosi pewne wymierne korzysci spoleczenstwu i mozna zgodzic sie na prace w tak szczegolnych warunkach, jednoczesnie obwarowujac ja wieloma zapisami ochronnymi, tak prowadzenie baru takich korzysci spoleczenstwu nie przynosi. Nie moze byc zgody na trucie pracownika dla widzimisie i zarobku restauratora. Zero palenia w miejscach publicznych. Zero kompromisow!
      • dritte_dame Re: warunki szkodliwe 18.02.10, 13:54
        tlenek_wegla napisał:

        > O ile praca w warunkach szkodliwych typu lakiernia, hutza, laboratorium przynos
        > i pewne wymierne korzysci spoleczenstwu

        Nie tyle chodzi o wymierne korzyści, ile o to, że w tych przypadkach występowanie niektórych zagrożeń wynika z samej istoty procesu technologicznego, a więc: jest jego nieuniknionym i obecnie z przyczyn technicznych jeszcze niemożliwym do całkowitego wyeliminownia składnikiem.

        Takie zagrożenia nazywamy wówczas "ryzykiem zawodowym", i Kodeks Pracy szczegółowo określa jak w tych warunkach postępować.

        Dla obsługi w restauracji ryzykiem zawodowym jest na przykład niebezpieczeństwo oblania się gorącą potrawą, ale wdychanie trującego dymu za ryzyko zawodowe w tym miejscu pracy uznane być nie może ponieważ wydzielanie i obecność trującego dymu nie jest istotnym składnikiem "procesu technologicznego" restauracji.

        Odwrotnie niż lakiernia, przeznaczona do malowania natryskowego, z czym wiąże się technologicznie nieunikniona konieczność obecności w otoczeniu przedmiotu malowanego pewnej ilości szkodliwych dla ludzi związków chemicznych - restauracja przeznaczona jest do pełnienia funkcji, do wypełniania której nie jest w najmniejszym stopniu konieczna obecność tytoniowego dymu.

        A także: odwrotnie niż w lakierni, wyeliminowanie z restauracji tego technologicznie całkiem zbędnego zagrożenia jest całkiem proste i tanie - wręcz nie wymaga żadnych nakładów finansowych.

        Wobec czego: nie istnieją żadne powody, dla których owo zagrożenie nie miałoby być z lokali publicznych wyeliminowane całkowicie i niezwłocznie.



        > Nie moze byc zgo
        > dy na trucie pracownika dla widzimisie i zarobku restauratora. Zero palenia w m
        > iejscach publicznych. Zero kompromisow!
        • minniemouse Re: warunki szkodliwe 19.02.10, 02:26
          Brawo Dritte Dame - to co wylozylas jest proste jak budowa cepa :)

          Minnie
    • Gość: Dziunia_11971 Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu IP: *.mofnet.gov.pl 19.02.10, 12:06
      A czy to taki duzy problem wyjść na dymka przed lokal ... ?! Chyba
      że ulica też "miejsce publiczne" ;-p
      W mojej firmie latami już palacze schodza na podwórze .. tym samym
      mają dodatkowe 5min. przerwy ... spryciarze ;-p
      • minniemouse Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 20.02.10, 07:47
        A czy to taki duzy problem wyjść na dymka przed lokal ... ?! Chyba
        że ulica też "miejsce publiczne" ;-p
    • grenzoid Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 19.02.10, 15:37
      Centralne sterowanie jest okropne. Co do tych pracowników, muszących wdychać
      dym, to trochę mi się niejasne wydają narzekania. Pracodawca po prostu musi
      jasno określić "u mnie w lokalu pali się papierosy". A na to niedoszły niepalący
      pracownik, odpowiada: trudno, nie jest to miejsce dla mnie.
      • dritte_dame Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 19.02.10, 15:49
        grenzoid napisał:

        > Pracodawca po prostu musi
        > jasno określić "u mnie w lokalu pali się papierosy". A na to niedoszły niepaląc
        > y
        > pracownik, odpowiada: trudno, nie jest to miejsce dla mnie.

        Czy przeczytałeś cokolwiek z tego, co inni napisali w tym wątku?
        • minniemouse Re: zakaz palenia - propozycja kompromisu 20.02.10, 07:49

          Czy przeczytałeś cokolwiek z tego, co inni napisali w tym wątku?


          wyglada na to ze opary nikotyny przeslonily mu jasnosc obrazu....

          Minnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja