drwallen
26.02.10, 23:09
Hehe - dzisiaj na piwie miałem okazję poznać zdanie kilku dziwnych ludzi i oto
wnioski. Wszyscy całkiem dobrze, a nawet bardzo dobrze zarabiają jak na
społeczność lokalną. Pracownicy fizyczni - jednak nie najniższego szczebla.
- jeżeli ktoś w pracy pracuje sumiennie od 8 do 16 i się nie spóźnia, nie
kombinuje żeby tylko nie pracować, nie wynosi fantów z pracy, nie pije w pracy
to jest frajerem :D
Logiczne nie?
Bo powinno się przychodzić wtedy do pracy jak najpóźniej byle tylko nasz szef
tego nie widział - nawet 2 godzinny dziennie oszustwa. Powinno się w pracy
robić tak aby jak najdłużej szła praca żeby się nie przemęczać i nie pokazywać
zbytnio swoich umiejętności (praca fizyczna). Jak można coś wynieść z pracy to
czemu nie? Co ma się marnować na hali? Piwo jest wskazane zarówno przed pracą,
w trakcie pracy jak i po - najlepiej kiedy pójdzie jakieś 6 sztuk w 8 godzin.
No i trzeba tępić frajerów oczywiście hehehe.
To się nazywa nasz polska wdzięczność za to, że szef daje nam zatrudnienie,
pracę i niezłe zarobki.