Kapitalizm- jego beneficjenci i ofiary

01.03.10, 08:10
W kapitalizmie wartoscia nadrzedna jest prawo jednostki do
osiagniecia szczescia/ sukcesu w swojej dzieninie dzialalnosci
gospodarczej.

Ale z drugiej strony sukces finansowy jednej osoby, czesto oznacza
prace nie tylko tejze osoby, ale czesto armi wspolczesnych
niewolnikow; pracownikow godzinowych, kontraktowych pracujacych
czesto bez zadnych swiadczen.

Jak pracowac na swoj sukces, a nie na sukces innych? Innymi slowy
jak pracowac na samolot, rezydencje z basenem... dla siebie, a nie
dla jakiegos cwaniaczka ktorego kapitalizm chroni i daje mu prawie
nieograniczone prawa i przywileje.

Rozumiem ze wielu dzisiejszycz miliarderow to ludzie ktorzy
pracowali na swoj sukces, ale w mniejszym lub wiekszym stopniu
pracowala na niego rowniez armia najemnikow, lepiej lub gorzej
oplacana.

Jak radzicie sobie w tym rownaniu kapitalistycznym? Rozdajecie karty
i zbieracie plony pracy innych czy klepiecie biede, pracujac w pocie
czola na sukces kogos innego?
    • lernakow Re: Kapitalizm- jego beneficjenci i ofiary 01.03.10, 08:21
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > Jak radzicie sobie w tym rownaniu kapitalistycznym?
      > Rozdajecie karty i zbieracie plony pracy innych
      > czy klepiecie biede, pracujac w pocie czola na sukces
      > kogos innego?
      >
      Ja widzę jeszcze dwie opcje: praca etatowa, z której nie wynika
      sukces kogoś innego (urzędnicy, pracownicy spółek skarbu państwa i
      tak dalej) oraz własna działalność, na którą nie muszą tyrać inni
      (samodzielni specjaliści, niektórzy twórcy i tak dalej).
      Ale nawet trzymając się Twojego podziału - ludzie pracujący etatowo
      dla kapitalisty też pracują na swój sukces: za pensję, na którą się
      zgodzili.
    • polska_potega_swiatowa aha, dla jasnosci dodam... 01.03.10, 08:26
      zanim ktos zada to pytanie to chce powiedziec ze pracuje zawodowo, i
      na "drugi etat" pracuje dla siebie, prowadze dzialalnosc gospodarcza
      ktora zaczyna przynosic zyski. Ale nikogo nie zatrudniam, to biznes
      rodzinny ja i moja zona, wiec nie ma mowy o wykorzystuwaniu pracy
      innych ludzi.

      Wiem ze prowadzenie dzialalnosci gospodarczej kosztuje, i czesto
      trzeba placic rozne oplaty, skladki, itd itp, zeby wogole mozna
      prowadzic biznes. Zeby zarabiac jak biznes trzeba czasami slono
      placic na poczatku miec zaszczyt byc w tzw "klubie biznesu".

      Zastanawia mnie natomiast jak tzw wielki biznes ma sumienie
      zatrudnianie ludzi za marne grosze. Rozumiem, kazda praca ma swoja
      wartosc, ale gdybym ja zarabial 100 milionow PLN rocznie, to
      placenie np mojemu ogrodnikowi, kucharzowi lub kierowcy 1 zl PLN na
      rok, to wyzysk.

      Oczywiscie biznes nie polega na dzialalnosci charytatywnej. Ale czy
      w miare jedzenia ludzie staja sie coraz bardziej chytrzy i bezduszni?
      • lernakow Re: aha, dla jasnosci dodam... 01.03.10, 09:04
        polska_potega_swiatowa napisał:

        > Rozumiem, kazda praca ma swoja wartosc, ale gdybym ja zarabial
        > 100 milionow PLN rocznie, to placenie np mojemu ogrodnikowi,
        > kucharzowi lub kierowcy 1 zl PLN na rok, to wyzysk.
        >
        Płacenie kucharzowi 1 zł na rok to wyzysk niezależnie od tego, czy
        zarabiasz 100 mln zł, czy 1 mln zł. Kucharz ma swoją stawkę, za którą
        godzi się pracować. Jeżeli to więcej, niż chcesz lub możesz dać - nie
        zatrudniasz go. Jeżeli Ci pasuje - zatrudniasz, a kucharzowi nic do
        tego, czy po zatrudnieniu go zostało Ci 100 mln, czy tylko 2 złote.
        • nehsa Re: Dla jasnosci dodam... 01.03.10, 10:36
          polska_potega_swiatowa napisał:
          "W kapitalizmie wartoscia nadrzedna jest prawo jednostki do
          osiagniecia szczescia/ sukcesu w swojej dzieninie dzialalnosci
          gospodarczej. "

          **"3grosze" nehsy:
          Współcześnie na świecie, ludzkie społeczeństwa są podporządkowane
          najróżniejszym systemom społeczno-gospodaczym, i ich różnym odmianom
          i mieszankom.

          Ale jak chodzi o odpowiedź na pytanie, co jest celem kapitalizmu?


          To moim zdaniem, prawidłowa odpowiedź brzmi:
          Kapitalizm, to system organizacji międzyludzkiej współpracy, którego
          celem, jest umożliwienie ludziom uzyskiwania jak największych
          zysków
          .

          Co ludzie muszą uczynić, aby znaleźć się w tym systemie?

          Aby znaleźć się w tym systemie, czyli w kapitalistycznym obrocie
          pieniężno-towarowym, ludzie muszą pokonać konkurencję, czyli
          innych ludzi-konkurentów
          .
          Konkurencja, to inaczej selekcja "najlepszych" producentów
          towarów wszelakich, a w kapitaliźmie także produkcja ludzi.


          Toteż w kapitaliźmie, z jego założenia, konkurencja skazuje na
          marginalizacje wszystkich ludzi słabszych.
          Liczy się młody,
          piękny, zdrowy - kult młodości.

          Przyzwala na bezwzgledne wykorzystywanie taniej siły roboczej w
          każdym państwie świata. Głupszy, biedniejszy, bardziej głodny i
          spragniony, będzie harował za mniejsze pieniądze
          .
          Stąd tolerowanie przez prawo, stosowanej przez banki zwyrodniałej
          lichwy
          , i przyzwolenie na ekonomiczne zniewolenie setek milionów
          ludzi.
          Stąd przyzwolenie, na zwierzęce, seksualne wykorzystywanie na
          masową skalę dzieci
          . Tolerancja prawa wobec pedofilów, i coraz
          gęściejsza sieć burdeli, gdzie siłą roboczą, są już małe dzieci
          .
          Stąd izolacja ludzi starych, poza obręb rodziny.

          Konkurencja w kapitaliźmie, spełnia dokładnie taką samą rolę,
          jak selekcja ludzi w obozach koncentaracyjnych na rampach
          wyładowczych
          , różni się jedynie tempem selekcji, i sposobem
          unicestwiania ludzi.


          Kapitalizm odczłowiecza, bo dopóki człowiek nie przebrnie
          selekcyjnego sita konkurencji, jest tylko nędznym pogardzanym
          towarem, którego na świecie szybko przybywa
          .

          Odpowiedzialność za skutki podporządkowania społeczeństwa
          zwyrodniałemu systemowi, za brak reform kapitalizmu, ponoszą
          rządzący, dlatego obłudnie znieśli karę śmierci, i więzienia
          zamieniaja na domy wypoczynkowe, bo to oni, są tą karą śmierci i
          pobytem w pierdlach najbardziej zagrożeni
          .

          Różnicę pomiędzy totalitarnymi systemami np. komunizmu i kapitalizmu
          podawałem wcześniej.
      • Gość: falx cerebri Re: aha, dla jasnosci dodam... IP: 213.25.20.* 01.03.10, 09:23
        > Zastanawia mnie natomiast jak tzw wielki biznes ma sumienie
        > zatrudnianie ludzi za marne grosze.

        Wielki biznes nie ma sumienia.
    • piwi77 Re: Kapitalizm- jego beneficjenci i ofiary 01.03.10, 11:08
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > W kapitalizmie wartoscia nadrzedna jest prawo jednostki do
      > osiagniecia szczescia/ sukcesu w swojej dzieninie dzialalnosci
      > gospodarczej.

      Wydaje mi się, że istota kapitalizmu jest prawo nabywania i ochrona
      nabytej własności, przy czym prawo to dotyczy wszystkich jednakowo.
      Tego nie było we wcześniejszych ustrojach.

      > Jak radzicie sobie w tym rownaniu kapitalistycznym? Rozdajecie
      > karty i zbieracie plony pracy innych czy klepiecie biede, pracujac
      > w pocie czola na sukces kogos innego?

      Kart nie rozdaję, rozumiem jednak karty, które posiadam i nauczyłem
      się nimi rozgrywać. Dodatkowo w zagrywce pomocne bywa blefowanie,
      odwracanie uwagi, zajrzenie innemu graczowi do kart, lub pozyskanie
      innego gracza do współpracy. Trzeba też wiedzieć, przy których
      stolikach zasiadać nie należy, a także kiedy wstać i zrezygnować z
      dalszej gry. Jak widać same karty to dopiero połowa sukcesu. Można
      przegrać z dobrymi kartami, jak i wygrać z bardzo przeciętnymi.
Pełna wersja