polska_potega_swiatowa
01.03.10, 08:10
W kapitalizmie wartoscia nadrzedna jest prawo jednostki do
osiagniecia szczescia/ sukcesu w swojej dzieninie dzialalnosci
gospodarczej.
Ale z drugiej strony sukces finansowy jednej osoby, czesto oznacza
prace nie tylko tejze osoby, ale czesto armi wspolczesnych
niewolnikow; pracownikow godzinowych, kontraktowych pracujacych
czesto bez zadnych swiadczen.
Jak pracowac na swoj sukces, a nie na sukces innych? Innymi slowy
jak pracowac na samolot, rezydencje z basenem... dla siebie, a nie
dla jakiegos cwaniaczka ktorego kapitalizm chroni i daje mu prawie
nieograniczone prawa i przywileje.
Rozumiem ze wielu dzisiejszycz miliarderow to ludzie ktorzy
pracowali na swoj sukces, ale w mniejszym lub wiekszym stopniu
pracowala na niego rowniez armia najemnikow, lepiej lub gorzej
oplacana.
Jak radzicie sobie w tym rownaniu kapitalistycznym? Rozdajecie karty
i zbieracie plony pracy innych czy klepiecie biede, pracujac w pocie
czola na sukces kogos innego?