strikemaster
11.03.10, 22:37
Jak bić dzieci
Czyli doradca minister Hall wydał książkę, w której napisał:
"Dobrze wyważony klaps ma przy tym tę właściwość, że powoduje przynajmniej częściowe rozładowanie napięcia związanego między innymi z poczuciem winy, którego utrzymywanie się, zwłaszcza przez dłuższy czas, nie jest dla dziecka korzystne"
Ale to nie wszystko, jest tam jeszcze coś takiego:
"Kary fizyczne, takie jak popularny klaps potrząśnięcie dzieckiem, dotkliwe pociągniecie np. za rękę, przykry uścisk czy tak zwane 'lanie', jeśli nie da się ich uniknąć, muszą być wykonywane ze zwróceniem szczególnej uwagi na niebezpieczeństwo urazów. Trzeba pamiętać, że dziecko jest bardziej delikatne i kruche niż dorosły i w związku z tym na przykład klaps zawsze musi trafić tam, gdzie powinien. Ze względów bezpieczeństwa należy też całkowicie wyeliminować tzw. 'dawanie o łapach', ponieważ dłonie dziecka są szczególnie podatne na urazy. Z karania fizycznego bezwzględnie wyłączona musi być także głowa dziecka, tak więc popularne 'wytarganie za uszy' jest po prostu niedopuszczalne."
Sam Stanisław Sławiński nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. Uważa, że głównym przesłaniem książki było to, że kar cielesnych ?należy unikać. - Publikacja dotyczy wychowania do posłuszeństwa, które jest podstawą demokracji.
Pewnie nie wiedzieliście, że podstawą demokracji jest posłuszeństwo?