Straż miejska a problem odchodów

27.03.10, 21:59
W parku, obok którego mieszkam, popularne są konne patrole straży miejskiej.
Ostatnio strażnicy ci masowo wlepiają mandaty właścicielom psów, którzy nie
sprzątają odchodów po swoich pupilach (żeby nie było, mam psa i sprzątam po
nim, bo uważam, że tak należy). Problem w tym, że konie owych strażników
często wypróżniają się na chodnik i tych kup nikt nie sprząta - uważam, że to
lekki absurd. I tak się ostatnio zastanawiałam, żeby panom strażnikom nie
zwrócić uwagi ;-]
    • privus Re: Straż miejska a problem odchodów 28.03.10, 00:46
      Straż miejską można porównać chyba tylko do psich odchodów. Zawsze można ich
      znaleźć tam, gdzie ich wcale nie potrzeba
      • magdafil Re: Straż miejska a problem odchodów 28.03.10, 19:01
        to samo mozna powiedziec o tobie.
        moze straz miejska nie jest krysztalowa i idealna, co widac chocby
        po tym poscie, ale gdyby nie oni i policja to balbys sie wysciubic
        swoj tepy nos zza dzwi od domu.
        wykreowana zostala teraz jakas kretynska moda "JP", nie wiadomo
        dlaczego.
        ani policja, ani straz miejska nie moga byc wszedzie, ale gdyby tacy
        polmozgi jak ty nie bali sie stanac w obronie slabszych to moze
        zyloby nam sie lepiej i o wszystkie zlo nie oskarzanoby policji i
        strazy.

        co nie zmienia faktu, jak napisalam wyzej, ze nie sa krysztalowi
    • snajper55 Re: Straż miejska a problem odchodów 28.03.10, 18:38
      Być może nie ma nakazu sprzątania po swoim koniu.

      S.
    • znj2 Re: Straż miejska a problem odchodów 28.03.10, 22:15
      No cóż. Koń jak sporządzi, to pan strażnik będzie musiał mieć worek
      i łopatę ze sobą. A tak naprawdę, to nie mogą obiboki łazić!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja