współczesny mezalians

06.04.10, 11:37
kobieta - prezes w dużej firmie, niezależna, inteligentna,
stanowcza, z dbałością o szczegóły, zasady i kindersztubę...,
zmęczona sukcesami, samodzielnością i
samotnością...estetka,filantropka.
mężczyzna - dwie córki z dwóch nieudanych związków, poszarpany
życiowo, remontuje domy, z trudem wiąże koniec z końcem.
spotkali się na swojej drodze.
ona - pełna obaw, że dwa światy dzieli przepaść nie do pokonania
on - pełen obaw, że dwa światy dzieli przepaść nie do pokonania

dobrze się czują ze sobą
ona - nie musi udawać zdobywać kolejnych intelektualnych szczytów,
nie musi udowadniać że jest lepsza, mocniejsza, bardziej...
on - chłonie każde jej słowo, przyznaje się do niewiedzy, mówi
otwarcie o swoich słabościach...

on - zadał fundamentalne pytanie: czym zaimponuje takiej kobiecie?

ona: czy musi imponować?

on: boję się, że nie zatrzyma jej...

ona: że czas fascynacji męskim ciałem minie i wróci tęsknota za
intelektualną adrenaliną...

niech to trwa?
    • piwi77 Re: współczesny mezalians 06.04.10, 11:51
      momaan napisał:

      > niech to trwa?

      Pewnie. Jeżeli gość wygląda jak polski hydraulik, to kobieta może
      się nim nawet chwalić na salonach. Musi jedynie dbać o ręce. O
      inteligencję nie chodzi, na salonach gada się głupoty, byleby dużo i
      z pewnością siebie. Jeżeli jeszcze kobieta kupi mu auto, to w sumie
      obie strony mogą być zadowolone, a związek, przynajmniej jakiś czas,
      bezkolizyjnie sobie trwać.
    • Gość: ferment Re: współczesny mezalians IP: *.chello.pl 06.04.10, 13:10
      >on - chłonie każde jej słowo, przyznaje się do niewiedzy, mówi
      > otwarcie o swoich słabościach...
      >
      Taki gapcio?

      Wiedzę można zdobyć, ze słabościami walczyć, przezwyciężać je. Chyba, że jest to
      typ z rodzaju: jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz. Z takimi
      zadawać się nie należy
    • matylda1001 Re: współczesny mezalians 06.04.10, 14:54
      Mogą spróbować... czemu nie? Chociaż jeszcze nie słyszałam o tym, żeby
      kobieta związała się z facetem tylko dlatego, że on ma zgrabne nogi;)
      Ten facet musi mieć jakieś "drugie dno". No, chyba, że podrywa na
      "biednego misia", a w niej obudził się instynkt macierzyński?
    • Gość: lolek Re: współczesny mezalians IP: *.mcr-bng-011.adsl.virginmedia.net 06.04.10, 15:13
      To moze ja z innej perspektywy:

      > ona - pełna obaw, że dwa światy dzieli przepaść nie do pokonania
      > on - pełen obaw, że dwa światy dzieli przepaść nie do pokonania

      ona - z wyzszoscia patrzy na swojego kochanka, co w niedalekiej przyszlosci ma
      wszelkie szanse zamienic sie w pogarde.
      On - niepewny siebie, niedowartosciowany facet, nie wiedzacy czym zaimponowac
      swojej damie, postawiony wobec jakiejkolwiek konkurencji ma wszelkie szanse
      zamienic sie w kontrolujacego, zazdrosnego i byc moze brutalnego typa.
Pełna wersja