piwi77
07.04.10, 18:23
Odrzućcie Wasz egoizm, niegodny człowieka konsumpcjonizm i
chaotyczne poszukiwanie dróg łatwego życia. Spójrzcie na opisaną za
Naszym Dziennikiem rodzinę, który to przykład, jeżeli macie w sobie
jeszcze resztki prawdziwego człowieczeństwa, powinien Was
zainspirować.
On, Piotr Molla, urodził się w 1912 roku, ona, Joanna z domu Beretta
(zupełnie jak mój piecyk gazowy), w 1922. Pobrali się z wielkiej
miłości w 1955, ona miała więc 33, on 43 lata, a więc była to miłość
dojrzała i odpowiedzialna, nie jakaś smarkata, obliczona na szybką
rozkosz. Zapragnęli stworzyć wielodzietna rodzinę, a dzieciom,
którymi obdarzy ich Bóg oddać się z pełnym poświęceniem. W latach
1957 do 1962 urodziło im się czworo dzieci. Tydzień po urodzeniu
ostatniego ona zmarła, on dożył 91 lat i zmarł kilka dni temu. Do
końca swych lat prowadził firmę zatrudniającą 1700 ludzi. Ona
została juz wyniesiona na ołtarze, jego proces ma sie wkrótce
rozpocząć.
A więc jak widzicie, nawet we współczesnych czasach można stworzyć
wspaniałą rodziną, która jest domem wielu dzieci, w której rodzice
bez reszty oddają się wychowaniu swego potomstwa, w którym nie goni
się za marnymi przedmiotami umilającymi tylko doczesne życie, ale w
której ceni się wartości nadrzędne. Podążajcie za tym drogowskazem.
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100407&typ=wi&id=wi02.txt