blad pilota? czyzby?

10.04.10, 20:46
z tego co ppodaja media...lotnisko bylo zamkniete ze wzgledu na mgle. samolot
chciano przekierowac do moskwy lub minska. polot podchodzil 4 razy..ale czy to
byla decyzja pilota?
dowiadzialem sie wlasnie od dobrego znajomego, ktora lata z politykami w
niemczech, ze o tym cza ladowac czy nie nie decyduje pilot...tylko
najwazniejsza osoba polityzcna..w tym przypadku kaczynski.
oczywiscie pilot moze odmowic i na wlasne ryzyko zmeinic miejsce ladowania,
ale moze tym stracic prace.. np. Pamietacie, kiedys bylo juz spiecie miedzy
politem i l. kaczynskim ktory chcial koniecznie ladowac w tibilisi... nie
chcial sluchac, ze sa nieodpowiednie warunki i pilot si ezdecydowanie
sprzeciwil...
ciekawe jak bylo teraz...
    • angelfree Re: blad pilota? czyzby? 10.04.10, 21:00
      Tak samo, jak sądzę.
      Presja musiala być ogromna.
      Ale przy takiej widoczności, czy raczej jej braku to prawie jak samobójstwo.
      • angelfree Re: blad pilota? czyzby? 11.04.10, 20:53
        Naciski na pilotów zdarzają się chyba wszędzie - zdaje się, że podobnym
        przypadkiem byla katastrofa USAF 737 w 1996 pod Dubrownikiem. Tam też pilot
        samolotu z wysokimi urzędnikami na pokladzie zdecydowal się podchodzić do
        lądowania na lotnisku zamkniętym z powodu bardzo gwaltownej burzy i pomimo
        ostrzeżenia innego pilota, ktory na tym lotnisku chwilę wcześniej mimo zakazu
        wylądowal.

        en.wikipedia.org/wiki/1996_Croatia_USAF_CT-43_crash
        I ponoć znane są wypadki korporacyjnych samolotów z podobnej przyczyny - chęci
        wylądowania za wszelka cenę.
    • piwi77 Re: blad pilota? czyzby? 10.04.10, 21:05
      Wszystko wskazuje na to, że prezydent przestraszył się śmieszności,
      że pogoda uniemożliwiła mu poprowadzić konkurencyjne uroczystości i
      nakazał za wszelką cenę lądować. Bezpieczeństwo najważniejszych osób
      w państwie i stabilność władzy w Polsce postawił na jedną kartę.
      Jeżeli tak było to odpowie juz tylko przed historią. To był
      niebezpieczny człowiek, szczęśliwie, ta niedobra prezydentura
      przypadła na czas stabilnych warunków międzynarodowych -
      członkowstwa Polski w NATO i UE.
    • Gość: lotek Re: blad pilota? czyzby? IP: *.range86-158.btcentralplus.com 10.04.10, 23:05
      Rosjanie podali, ze piloci wielikrotnie zignorowali polecenia
      kontrolera lotu. Watpie, aby to byla ich pilotow ulanska fantazja.
      • snajper55 Re: blad pilota? czyzby? 10.04.10, 23:07
        Gość portalu: lotek napisał(a):

        > Rosjanie podali, ze piloci wielikrotnie zignorowali polecenia
        > kontrolera lotu. Watpie, aby to byla ich pilotow ulanska fantazja.

        Ci, którzy przesłuchają czarne skrzynki pewnie się dowiedzą, ale to nie będziemy my.

        S.
        • Gość: Peter Re: blad pilota? czyzby? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.10, 23:25
          tez tak sadze a szkoda, najgorsza prawda lepsza jest od zlosliwej
          fantazji wyznawcow teori spiskowych
        • Gość: nick_nieaktualny Re: blad pilota? czyzby? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.04.10, 23:30
          Myślę, że Rosjanie ze złośliwą satysfakcją podadzą to do publicznej wiadomości.
          Oficjalnie lub przeciekiem.
          • matylda1001 Re: blad pilota? czyzby? 11.04.10, 00:43
            Gość portalu: nick_nieaktualny napisał(a):

            > Myślę, że Rosjanie ze złośliwą satysfakcją podadzą to do publicznej
            wiadomości. Oficjalnie lub przeciekiem.<

            To Ty, "K_P"? ja też uważam, że jeśli dowiemy się prawdy, to tylko od
            Rosjan, ale uważam, że mogło być tak, jak sądzicie.
            • Gość: kieprze_paczynsch Re: blad pilota? czyzby? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.04.10, 21:20
              > To Ty, "K_P"?

              A któż by inny?

              >ja też uważam, że jeśli dowiemy się prawdy, to tylko od
              > Rosjan, ale uważam, że mogło być tak, jak sądzicie.

              ale ja niewiele sądzę. Spekuluję jak inni, dość powściągliwie ze względu na
              zakorzenioną niechęć do zmarłego i jego brata( których zresztą traktuję łącznie,
              jak całość, teraz połówkę). Próbuję tylko przewidywać, co się Rosjanom opłaci.
              Nie wierzę w nagłą przemianę sowietów, ale z dochodzących doniesień wyłania się
              obraz po prostu nieudanego lądowania w trudnych warunkach. Nie wierzę też w mit
              polskiego niedościgłego pilota, który na drzwiach stodoły by poleciał. Są
              przeciętni, bo mało latają. Sądzą za to już inni:


              Wiele zagranicznych portali internetowych w trakcie relacji na gorąco z
              miejsca katastrofy informowało o tym, iż "prezydent Polski został zabity".


              Dla przykładu dziennikarz CNN w rozmowie z korespondentem użył słowa "kill" -
              co znaczy zabity, nie zaś "die", czyli zginął. Można by uznać to za
              przejęzyczenie dziennikarza, jednak także część niemieckich portali i telewizji
              m.in. N24 w swoich relacjach donosiła, że głowa polskiego państwa została zabita
              - "getoetet. Informacja taka podawana była na głównym pasku informacyjnym.

              www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100410&typ=ks&id=ks18.txt
              Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki
              Szczecińskiej (ZUT)

              Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny.
              Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne
              przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli
              świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do
              warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu.
              Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili
              się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która
              jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z
              prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej
              oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub
              celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować

              tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na
              prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa
              była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie
              wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i
              prędkość rzędu 260 km/h.


              www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100410&typ=ks&id=ks19.txt
              ciemny lud to kupi. Rwanda im się śni.
              • angelfree Re: blad pilota? czyzby? 11.04.10, 21:30
                Taaa, na jednym amerykańskim form przeczytałam opinię, że to zemsta ruskich za
                tarczę.
                Glupich nie sieją, sami się rodzą.
              • snajper55 Re: blad pilota? czyzby? 11.04.10, 22:54
                "Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym
                świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej
                oceny warunków lądowania."

                Tylko idiota może w to uwierzyć.

                S.
      • kr_kap Re: blad pilota? czyzby? 11.04.10, 01:09
        Gość portalu: lotek napisał(a):

        > Rosjanie podali, ze piloci wielikrotnie zignorowali polecenia
        > kontrolera lotu. Watpie, aby to byla ich pilotow ulanska fantazja.

        to byłoby naprawdę niedobrze, gdyby się okazało, że nie była to
        ułańska fantazja załogi i chrapka pilotów na nagłą i straszną
        śmierć. bo to by mogło oznaczać, że ten podobno dusza-człowiek
        pociągnął do grobu za swoim ego niemal setkę ludzi.

        ale. piloci zrzucali paliwo. nie jest to rutynowa praktyka przy
        podchodzeniu do lądowania. trudno przypuszczać, że czynność tę
        wszczęto dla widzimisię załogi (w końcu kilka kluczowych dla kraju
        osób było na pokładzie, piloci pewnie się orientowali), ot, żeby nie
        mieć wyjścia i musieć wylądować. raczej, żeby nie zrobić wielkiego
        bum.

        hm. byłoby chyba lepiej, gdyby to pilotów poniosła ułańska fantazja.



        • Gość: Matematyk Re: blad pilota? czyzby? IP: *.chello.pl 11.04.10, 21:52
          Wolałbym jednak, żeby to nie była wina pilotów. Jak będą się czuły ich rodziny
          jak zostanie coś takiego udowodnione? Wolałbym aby nagranie z czarnej skrzynki
          ujawniło sprawstwo ś.p. prezydenta. Lubił przecież ręczne sterowanie. Kiedy był
          prezydentem Warszawy zamiast zorganizować skutecznie komunikację miejską w zimie
          za pomocą swoich urzędników, sam musiał jeździć autobusami i sprawdzać czy zimno
          nie jest.
          • kr_kap Re: blad pilota? czyzby? 13.04.10, 12:20
            Tak. Pisałam raczej o konsekwencjach nie-winy pilotów, które tak by
            wyglądały: po raz kolejny ten kiepski prezydent, siejący niesnaski
            człowiek, zmarły tragicznie, mimo, że pociągnął do tej śmierci
            prawie setkę ludzi (i sporo takich, których naprawdę, po ludzku, nie
            na pokaz, żal) i tak spocznie na Wawelu.

            Histeria jest kiepskim doradcą. Szkoda, że mamy samych histeryków w
            rządzie. I w Urzędzie Miasta Krakowa.

            A pewnie na tym Wawelu skończy, jasna cholera. Kościół zamąci.
            Politycy w poszukiwaniu głosów, na fali histerii pokatyńskiej (teraz
            to już wszystko wszystkim jedno, czy czcimy pamięć oficerów, czy
            ofiary tej katastrofy. szkoda) WSZYSCY poprą ekstra pomysł z
            pochówkiem na Wawelu (w sumie nie można winić rodziny, kto by tam
            nie chciał mieć bliskich na panteonie narodowym nie?)
    • kol.3 Re: blad pilota? czyzby? 11.04.10, 20:56
      Tym razem z prezydentem leciał cały sztab więc presja była pewnie tym
      większa.
    • angelfree Załoga 11.04.10, 21:43
      Szkoda tych mlodych ludzi.
      Zaloga
      • imponeross Mnie tez najbardziej szkoda zalogi 11.04.10, 23:50
        angelfree napisała:

        > Szkoda tych mlodych ludzi.
        >
        Zaloga


        Mnie tez najbardziej szkoda zalogi, i moze jeszcze Jarugi-Nowackiej
        oraz Anny Walentynowicz.
    • Gość: Matematyk Re: blad pilota? czyzby? IP: *.chello.pl 11.04.10, 21:43
      [`] Życie jest jak pole golfowe.
      Od dołka do dołka. Albo od tragedii do tragedii.

      Jeszcze tak niedawno byłem wstrząśnięty tym, co się stało w Moskwie. Dzięki temu
      zobaczyłem, że dojrzałem. Dawno temu, kiedy akt terroru był wymierzony w kogoś
      komu sam bym dołożył, to się cieszyłem. Teraz jednak wyobrażam sobie życie
      pojedynczych ofiar i ich bliskich. A ponieważ jeżdżę na rowerze, to moje myśli
      naturalnie stawiają przed oczyma wyobraźni, dzieci z urwanymi nogami lub "tylko"
      kulawe.
      Zastanawiałem się co się stanie w Moskwie po tym wszystkim. Kiedy rozmawiałem ze
      sprzedawcą składanych rowerów w Nowym Jorku po zamachu na WTC, powiedział że
      sprzedał ich więcej w ciągu miesiąca, niż przez ostatnie 20 lat jak ma sklep.
      Pomyślałem o nim i moskiewskich realiach.
      Może w mieszkańcach stolicy Rosji strach do schodzenia do podziemi spowoduje
      pospolite rowerowe ruszenie? Ale? To chyba nie przejdzie. Na filmach w Youtube
      widać jak niebezpieczne są ich ulice - to po prostu tory przeszkód, poligon. Nie
      dziwne, że tak wiele sprzedaje się tam SUVów. Poza tym czy Rosjanie mają do
      siebie na tyle zaufania, że potrafią działać w trzecim sektorze, jako
      organizacje pozarządowe? A nawet, niech już zrobią coś na wzór masy krytycznej,
      czy jakiejkolwiek pikiety... to przecież nawet jeżeli nie krewcy kierowcy, to
      milicjanci z pałami od razu ich spacyfikują. O ile szybciej nie dopadnie ich
      agresywniejszy OMON.

      A co będzie po naszej narodowej tragedii? Podobno Polak mądry po szkodzie. Choć
      poeta dopowiadał, że i po szkodzie głupi. Czy wogóle musiało do niej dojść?
      Pomijam wszystko to, co usłyszeliśmy po wypadku o jego okolicznościach. Skupię
      się teraz tylko na tym co było przed. Obrazowo więc.

      Telewizja nadaje reklamy zachęcające do nauki matematyki. Widać nikt we władzach
      o matematyce nie ma pojęcia. A w szczególności o prawie prawdopodobieństwa.
      Flota rządowa miała tyle wpadek, że łatwe do przewidzenia było, że to się tak
      skończy, o ile nie kupi się czegoś co może latać. O samolocie prezydenckim
      mówiono „trumna” i z tego też powodu, z jednostki nim latającej odeszło kilku
      pilotów. Wiedzieli co robili. Inni ryzykowali dalej.

      Chwalenie się, że w zeszłym roku maszyna przeszła kapitalny remont, łącznie z
      wymianą silników i mogłaby posłużyć jeszcze pięć lat jest dla mnie śmieszne.
      Dwudziestoletnie samochody - czyli pojazdy o wiele mniej skomplikowane, to już
      są zabytki. I ci którzy nimi jeżdżą na codzień, robią to tylko z wyjątkowego
      przymusu ekonomicznego. Inni restaurują i remontują tylko po to, żeby sobie
      hobbystycznie się nimi powozić, wziąć udział w imprezie okolicznościowej.
      20 letnie Łady z serwisu www.otomoto.pl kosztują przeciętnie 1000-1500 zł.
      Egzemplarze wyjątkowo "odpicowane" dochodzą do 6000 zł. Co są warte takie
      samochody? Części do innych samochodów tyle kosztują, co te w całości. Za takie
      pieniądze kupiłbym 1/5 swojego roweru...

      Druga sprawa - lista pasażerów. Mrozi mnie jak pomyślę sobie, że ktoś pozwolił
      tylu najważniejszym osobom w państwie lecieć razem, w dodatku w takiej trumnie.
      Dla przypomnienia, oprócz prezydenta i jego małżonki - leciały najważniejsze
      osoby ze sztabu wojska polskiego, szef BBNu, prezes NBP. Nie mówię o innych
      ważnych i merytorycznych ludziach pracujących dla Polski.
      Nawet popowe gwiazdki z zespołu ABBA, miały więcej instynktu samozachowawczego -
      dwójka leciała samolotem, druga dwójka jechała pociągiem.
      U Pietrzaka w kabarecie był numer kiedy odpowiedzialnych za zły stan gospodarki
      nazywano: kretynami, debilami, nieukami, idiotami etc. pod koniec wyzwisk
      monologujący zawieszał głos i nieco ciszej puentował. Są jeszcze inne nazwy
      takich osób. To sabotażyści albo dywersanci...
      Może porównanie będzie nieco kosmiczne bo nie jesteśmy tak potężnym krajem, ale
      może uzmysłowi co się robi dla bezpieczeństwa. Kiedy startuje prezydent USA, w
      powietrze wzbija się Air Force One i druga identycznie wyglądająca maszyna aby
      utrudnić życie potencjalnym zamachowcom. Widać jednak jak w smutnym żarcie -
      jaki kraj takie środki bezpieczeństwa.

      Dobrze, wykluczmy spisek. Wykluczmy też, że powody nie były natury ekonomicznej,
      i że LOT bez problemu wyczarterowałby jeden, albo dwa dodatkowe samoloty. A może
      to było takie polskie "pokaż się z honorem". Wobec tego samolot musi być w
      barwach narodowych. Po ułańsku. I kilkadziesiąt osób...

      Skoro jednak jesteśmy już przy sprawach z półki „ideolo”... Można było usłyszeć,
      że cztery razy samolot kołował nad lotniskiem w Smoleńsku i proszono załogę aby
      odeszła na Mińsk lub Moskwę. Dlaczego tego nie zrobiono? Może pilot czuł presję,
      że będzie tchórzem? Co się stało z pilotem, który nie chciał lądować we
      wskazanym miejscu podczas wizyty prezydenta na Kaukazie? Dopiero niedawno
      uniewinniono pilota, który uratował podczas katastrofy pasażerów śmigłowca
      rządowego. M. in. ówczesnego premiera Leszka Millera...

      Pięknie się teraz jednoczymy. Nie wróżyłbym jednak dobrze.
      • marcinos709 Re: blad pilota? czyzby? 11.04.10, 22:36
        Moim zdaniem gdyby samolot którym leciała cała delegacja był nowoczesnym Boeingiem lub Airbusem to:
        -po pierwsze: NIE DOSZŁO BY DO KATASROFY. Dlaczego? "Wspaniały" Tupolew wyprodukowany przez jeszcze "wspanialszych inżynierów" rosyjskich nie miał żadnych nowoczesnych systemów. Na przykład takiego do atomatycznego lądowania. Ale nie tylko tego, nie miał również dużo innych systemów, które zapobiegłyby katasrofie.
        -po drugie: NAWET JAKBY DOSZŁO DO ROZBICIA nikiomu nic poważnieszego by się nie stało. Dlaczego? Nasza rządowa "ostoja bezbieczeństwa" Tupolew 154 miał ponad 30 lat.!!!!!!!! Skandal żeby takie coś jeszcze latało i do tego żeby latał w tym czymś jeszcze prezydent naszego kraju. Co z tego wynika że był stary? To że jego kadłub był dużo mniej wytrzymały. Cały samolot był zrobiony z gorszych i cieńszych materiałów niż teraźniejsze Airbusy czy Boeingi. Poza tym wszyscy wiemy, że nawet nowsze Tupolewy są niebezpieczne. Zrobione z gorszych i jak już pisałem cieńszych meteriałów niż inne samoloty. Dlatego po uderzeniu cały się rozpad. To był Tupolew konsrukcja nie wytrzymała tekkiego uderzenia. Gdyby był to inny samolot(Boeing,Airbus) kadług pozostałby w całości a wszyscy obyli by się bez większych obrażeń. Ale trzeba było przecierz zaoszczędzić...
        • snajper55 Re: blad pilota? czyzby? 11.04.10, 22:50
          marcinos709 napisał:

          > Moim zdaniem gdyby samolot którym leciała cała delegacja był nowoczesnym Boeing
          > iem lub Airbusem to:
          > -po pierwsze: NIE DOSZŁO BY DO KATASROFY. Dlaczego? "Wspaniały" Tupolew wyprodu
          > kowany przez jeszcze "wspanialszych inżynierów" rosyjskich nie miał żadnych now
          > oczesnych systemów. Na przykład takiego do atomatycznego lądowania. Ale nie tyl
          > ko tego, nie miał również dużo innych systemów, które zapobiegłyby katasrofie.

          Nie istnieją systemy do automatycznego lądowania. Systemy ułatwiające lądowanie
          na przyrządach muszą być na lotnisku (np ILS), na tamtym lotnisku ich nie ma.

          > -po drugie: NAWET JAKBY DOSZŁO DO ROZBICIA nikiomu nic poważnieszego by się nie
          > stało. Dlaczego? Nasza rządowa "ostoja bezbieczeństwa" Tupolew 154 miał ponad
          > 30 lat.!!!!!!!!

          Człowieku, przestań pieprzyć ! Nie masz o niczym zielonego pojęcia i wypisujesz
          brednie ! TU-154M Lux, który się rozbił miał 20 lat i był rówieśnikiem
          amerykańskiego Air Force One.

          S.
        • Gość: zmywak Re: blad pilota? czyzby? IP: *.pools.arcor-ip.net 12.04.10, 07:49
          Czy pan premier Tusk lecial do sowietow tym samym samolotem, czy nie
          podobaly mu sie barwy plskie? Nie wiem.

          Czuje, ze rozpadly sie w kawalki resztki zdrowej, naszej demokracji
          moze i europejskiej oby nie na zawsze. W wyborach na Wegrzech
          zwycieza prawica!
    • imponeross tak, blad, ze usluchal polecenia 11.04.10, 23:49
      camel_3d napisał:

      > z tego co ppodaja media...lotnisko bylo zamkniete ze wzgledu na
      mgle. samolot
      > chciano przekierowac do moskwy lub minska. polot podchodzil 4
      razy..ale czy to
      > byla decyzja pilota?
      > dowiadzialem sie wlasnie od dobrego znajomego, ktora lata z
      politykami w
      > niemczech, ze o tym cza ladowac czy nie nie decyduje pilot...tylko
      > najwazniejsza osoba polityzcna..w tym przypadku kaczynski.
      > oczywiscie pilot moze odmowic i na wlasne ryzyko zmeinic miejsce
      ladowania,
      > ale moze tym stracic prace.. np. Pamietacie, kiedys bylo juz
      spiecie miedzy
      > politem i l. kaczynskim ktory chcial koniecznie ladowac w
      tibilisi... nie
      > chcial sluchac, ze sa nieodpowiednie warunki i pilot si
      ezdecydowanie
      > sprzeciwil...
      > ciekawe jak bylo teraz...

      Tak, blad polegal prawdopodobnie na tym, ze pilot usluchal polecenia
      przelozonych, by ladowac mimo niebezpiecznych warunkow pogodowych.
      Kwestia, kto tu bardziej ponosi odpowiedzialnosc.
    • facet123 Re: blad pilota? czyzby? 13.04.10, 12:54
      Błąd mógł być w takim rozumieniu, że pilot poddał się presji aby lądować, mimo
      niesprzyjających warunków. Presja niewysłowiona była na pewno, a znając
      charakter prezydenta i podejście generałów w takich sytuacjach można się
      domyślać, że mogła być nawet presja wyrażona wprost.
      Pewnie nie jest tak, że lądowanie było pewnym samobójstwem. Powiedzmy, że było
      bardzo utrudnione i w przypadku normalnego lotu rejsowego pilot by się na nie
      nie zdecydował.
      Ciekawe czy czarne skrzynki rejestrują rozmowy w kabinie. Jeśli tak to one
      powinny wyjaśnić wszystko.
      • lepian4 Re: blad pilota? czyzby? 13.04.10, 12:56
        Nazwijmy to jeszcze inaczej: rosyjska ruletka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja