... znowu zginął kwiat narodu ...

11.04.10, 14:32
70 lat po zbrodni katyńskiej pod Smoleńskiem znowu zginął kwiat narodu.

Takim tytułem wrzeszczy pierwsza strona portalu, a mnie zbiera się na mdłości.
Jakby porównywanie zbrodni katyńskiej i wypadku lotniczego nie było
wystarczającym kretynizmem to jeszcze muszą do tego dorzucić coś o kwiecie
narodu
... Żenada, państwo dziennikarze!
    • Gość: rzeka.suf Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... IP: *.125.191.5.dyn.user.ono.com 11.04.10, 14:40
      bezmyslne lub cyniczne podgrzewanie sytuacji...
    • no.nie.mogiem polskojezyczne hieny... 11.04.10, 14:50
      każdy kto w sercu nosi Boga i Rzeczpospolitą nie ma wątpliwości, że ś.p.
      Prezydent Lech Kaczyński był jedynym prawdziwym Prezydentem Polakiem,
      największym człowiekiem jaki wydał ten naród (po Papieżu Polaku oczywiście).
      Tylko Prawo i Sprawiedliwość będzie kontynuować jego pracę i walkę - pomyślcie o
      tym przy urnach wyborczych.
      • black-emissary Re: polskojezyczne hieny... 11.04.10, 14:56
        Gnida z Ciebie.
    • easz Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 16:30

      Black, ja też użyłam określenia 'kwiat', chyba w pierwszym swoim poście na ten temat, wczoraj. Czy też Cię tym zażenowałam..?
      • black-emissary Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 16:36
        easz napisała:
        > Czy też Cię tym zażenowałam..?

        Nie, z tej prostej przyczyny, że tamtego postu nie czytałam :).
        • easz Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 16:55
          black-emissary napisała:

          > easz napisała:
          > > Czy też Cię tym zażenowałam..?
          >
          > Nie, z tej prostej przyczyny, że tamtego postu nie czytałam :).

          Tylko? Ach tak, dzięki, szlachetna;)
    • piwi77 Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 16:38
      Jeżeli kwiat narodu leciał tym feralnym samolotem, to trzeba
      sprawiedliwie dodać, że ów kwiat zignorował prawa fizyki,
      procedury bezpeiczeństwa, polecenia kompetentnych ludzi i to
      wszystko, tylko aby zdążyć, gdy będą błyskały flesze. Rok wyborczy
      mamy. Jeżeli to rzeczywiście kwiat, to możemy sobie go pogratulować,
      bo podobno jaki naród taki jego kwiat.
      • black-emissary Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 17:50
        piwi77 napisał:
        > Rok wyborczy mamy.

        Rok wyborczy to nam dopiero teraz w pełni zakwitnie. Czeka nas kampania tak
        brudna, że jeszcze zatęsknimy za poprzednimi.
        • piwi77 Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 18:12
          Wszyscy ewentualni kandydaci będą musieli się tłumaczyć z tego,
          dlaczego nie zginęli w tym samolocie, który w mniemaniu wielu stanie
          się jedynym godnym miejscem prawdziwego patrioty. Dlaczego nie był w
          drodze do świętego miejsca, a 10. kwietnia jeszcze bardziej świętego
          niż zwykle, jakim był Katyń. Tą kartą będzie się grało i kto nie
          będzie umiał dostatecznie wiarygodnie przedstawić ważnych powodów,
          będzie miał kłopoty.
          • black-emissary Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 18:33
            Żeby tylko tyle to będzie całkiem znośnie.

            Obawiam się jednak, że to nie wystarczy. PiS doznał kolosalnej straty osobowej i
            musi bardzo szybko czymś to nadrobić. A najlepszym sposobem na nadrobienie jest
            wzbudzenie w ciemnym ludzie współczucia i rozbudzenie w nim podejrzeń względem
            konkurencji i złych z nią skojarzeń (Kurski i ND już zaczęli). Nie skończy się
            to na zarzutach o nieobecność, będą kwiatki o odpowiedzialności, drobne i
            grubsze insynuacje, oskarżenia o brak szacunku. I oczywiście robienie z
            Kaczyńskiego męczennika. Na co druga strona musi odpowiedzieć na tym samym
            poziomie. I już z górki.
            • piwi77 Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 18:51
              Możliwe. Strona niePiSowska musi umieć odpowiedzieć na ewentualne
              ciosy, jak trzeba to brutalnie.
      • snajper55 Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 22:33
        piwi77 napisał:

        > Jeżeli kwiat narodu leciał tym feralnym samolotem, to trzeba
        > sprawiedliwie dodać, że ów kwiat zignorował prawa fizyki,
        > procedury bezpeiczeństwa, polecenia kompetentnych ludzi i to
        > wszystko, tylko aby zdążyć, gdy będą błyskały flesze.

        Jeśli to był kwiat, to ja, biedny korzonek, czuję się rozgrzeszony ze
        wszystkiego co zrobiłem i kiedykolwiek zrobię w przyszłości.

        S.
    • Gość: nick_nieaktualny Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.04.10, 16:43
      >mnie zbiera się na mdłości.

      Mam podobnie. Niestosowność porównań razi bardziej od "kwiecistych" przenośni.
    • piwi77 Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 16:48
      Następnym razem, gdy będziemy wypuszczać nasz kwiat gdzieś
      samolotem, należy pamiętać, aby kwiat podczas lotu ubezwłasnowolnić,
      aby nie wpieprzał się w procedury, które wymyślili mądrzejsi od
      kwiata
      i nie podejmował ryzyka, którego nie będzie w stanie
      oszacować. To wszystko nie dla dobra kwiata, ale dla naszego,
      bo to na końcu my musimy po kwiecie posprzątać, gdy coś
      spieprzy.
      • black-emissary Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 17:53
        Piwi, dajesz się ponieść emocjom.
        Czy kwiat się wpieprzał czy nie to się jeszcze okaże i to pewnie nie ma. Takie
        spekulacje nie są bezpodstawne (w przeciwieństwie do większości innych teorii
        spiskowych), ale naprawdę można z nimi troszkę poczekać.
        • piwi77 Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 18:12
          black-emissary napisała:

          > Piwi, dajesz się ponieść emocjom.

          Zapewne, trochę.
      • paco_lopez Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 22:32
        przeholowujesz misiek. patrzysz na to w tv i nic nie musisz robić.
        tupoleva sprzątać będziesz ????
        • piwi77 Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 22:37
          Po pierwsze patrzę nie na to na co chciałbym, a poza tym pieniądze,
          myslisz, ten cyrk ze wszystkim, to za czyje pieniądze, kwiata?
    • angelfree Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 18:05
      W telewizji też "kwiat" odmieniany jest od wczoraj na wszystkie sposoby w
      różnych wypowiedziach...
      • Gość: mandragora Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 19:46
        A mnie ten "kwiat" nie razi, bo w końcu byli to jedni z najważniejszych ludzi w
        państwie - najwyższe dowództwo wojskowe, prezydent, były prezydent na
        uchodźstwie, znani posłowie, wybitny aktor - wszystko ludzie z poważnym
        dorobkiem. Rozumiem też emocje wobec tego co się stało, bo sama także je
        odczuwam, choć nigdy nie byłam zwolenniczką zmarłego prezydenta. Jakikolwiek
        był, na szacunek po śmierci jako człowiek zasłużył, a jako prezydent kraju na
        uroczystości i żałobę narodową.
        • black-emissary Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 20:47
          Z najważniejszych ludzi w państwie to - poza generałami - byli prezydent i może
          szef NBP, reszta do ścisłej góry się już nie zaliczała.
          Mówi się jednak nie o ich pozycjach, a osobistych przymiotach, na podstawie
          których mieli ów "kwiat" reprezentować. A to już mocne naciągnięcie.
        • angelfree Re: ... znowu zginął kwiat narodu ... 11.04.10, 20:56
          Mnie ten "kwiat" irytuje, bo jest to określenie naznaczone pewną egzalatacją,
          może i stosowną w tym przypadku, ale przez częstotliwość powtarzania już calkiem
          nieznośną...
    • piwi77 Nie, qrwa, to już przegięcie. 11.04.10, 19:37
      Teraz w Prafialnej gadają, że oddał życie za ojczyznę. W takim razie
      musiało dojść na pokładzie do walk, coraz ciekawiej.
      • piwi77 Re: Nie, qrwa, to już przegięcie. 11.04.10, 19:39
        Niedobrze, premier klęknął, ale się nie przeżegnał, przynajmniej
        kamera nie uchwyciła.
        • dunajec1 Re: Nie, qrwa, to już przegięcie. 11.04.10, 20:38
          Byc moze doczekamy sie kiedys ekshumacji czy przypadkiem nie zostal
          zabity przed katastrofa,moze by jakis "przyjaciel"teraz zrobil
          sekcje zwlok bo to nigdy nie wiadomo czy "swoi"nie sfajszuja.Oby nie
          bylo tak jak z Sikorskim.
    • doroteja_z_brzozy kwiat (bez symboliki) 11.04.10, 20:58
      black-emissary: "Takim tytułem wrzeszczy pierwsza strona portalu..."

      emfaza, zgodnie z przewidywaniem, osiąga apogeum. histeryczno-
      martyrologiczny mainstream dokonuje fatalistycznych paraleli
      pomiędzy zbrodnią w Katyniu i tą, zawinioną przez kogoś, katastrofą,
      co jest nadużyciem. symbolicznym, nie semantycznym.
      nadużyć, wszelkich, mamy i będziemy mieć przez najbliższe dni
      multum. a już dziennikarze tv ulegli... nie wiem czemu. Może Wy
      wiecie?
      • paco_lopez Re: kwiat (bez symboliki) 11.04.10, 22:35
        oni zawsze ulegają dwum pokusom. biciu piany i kreceniu waty.
      • snajper55 Re: kwiat (bez symboliki) 11.04.10, 22:36
        doroteja_z_brzozy napisała:

        > emfaza, zgodnie z przewidywaniem, osiąga apogeum. histeryczno-
        > martyrologiczny mainstream dokonuje fatalistycznych paraleli
        > pomiędzy zbrodnią w Katyniu i tą, zawinioną przez kogoś, katastrofą,
        > co jest nadużyciem. symbolicznym, nie semantycznym.

        Takie porównania działają także w drugą stronę - umniejszają także zbrodnię
        katyńską. Czy to też był wypadek (przy pracy) ?

        S.
    • imponeross Oczywiscie, ze to zaden kwiat nie byl 11.04.10, 22:58
      black-emissary napisała:

      > 70 lat po zbrodni katyńskiej pod Smoleńskiem znowu zginął kwiat
      narodu.

      >
      > Takim tytułem wrzeszczy pierwsza strona portalu, a mnie zbiera się
      na mdłości.
      ...

      Oczywiscie, ze to zaden kwiat nie byl.
      • nehsa Re: Oczywiscie, ze to zaden kwiat nie byl 12.04.10, 09:36
        Ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności, ostał się nam
        najwdzięczniejszy biały kwiatuszek, czyli black-emissary!
    • angelfree Kolejny kwiatek językowy 12.04.10, 19:35
      Festiwal kwiecistego języka trwa. Przed chwilą w dzienniku telewizyjnym mówiono
      o minucie ciszy w szkolach, że przerwa, a taka inna. I coś w tym rodzaju:
      "Tym razem nie żuli gumy na apelach, nie myśleli o ściągach i wagarach..."
      No co jest, do cholery, czy dzieci to jakieś dzikie zwierzęta?
      Najpierw myślą tylko o wagarach, potem już chyba tylko ruja i porubstwo.
      Fajny obrazek dzieci.
      • piwi77 Re: Kolejny kwiatek językowy 12.04.10, 19:38
        Takie opinie o dzieciach wypowiadają najczęściej etatowi tzw.
        obrońcy rodziny
        , tak naprawdę to w sumie dzieci nie lubiący.
        • angelfree Re: Kolejny kwiatek językowy 12.04.10, 19:46
          Rodzice w roli misjonarza - pogromcy dzikusów, wprowadzającego prawo i porządek
          i krzewiącego wiarę?

          • piwi77 Re: Kolejny kwiatek językowy 12.04.10, 19:55
            angelfree napisała:

            > Rodzice w roli misjonarza - pogromcy dzikusów, wprowadzającego
            > prawo i porządek i krzewiącego wiarę?

            Coś takiego. Zapominają, albo po prostu nie wiedzą (nikt ich nie
            nauczył, a sami na takie rzeczy wpaść nie są w stanie), że zadaniem
            rodzica nie jest być policjantem dla dziecka, ale jego towarzyszem
            (przekornie używam tego słowa).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja