A rozwiązanie mogło być takie proste.

14.04.10, 19:48
W feralnym samolocie byli wszyscy. Był prezydent, małżonka,
senatorowie, posłowie, marszałkowie, generałowie, duchowni i wielu
innych. Różniły ich tytuły, wiek, osiagnięcia, poglądy, plany i
marzenia, ale połączyła ich ta wspólna smierć. Czy więc nie razem
powinni spoczywać, w jednym miejscu, złączeni na zawsze wspólnym
doświadczeniem, którego nikt z nas zrozumieć nie może?
Gdyby ode mnie zależało, chciałbym aby pochowano ich razem w jednym
miejscu. Nieważne gdzie, mógłby to być zwykły cmentarz, mogłyby
Powązki, niechby nawet ŚOB. I dziś nie skakalibysmy sobie do oczu
zakłócając ich i nasz spokój.
    • black-emissary Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 14.04.10, 19:54
      Ty tak serio?!
      Zginęli ludzie z całej Polski, każdy z nich powinien zostać pochowany tam, gdzie
      pragnie tego jego rodzina. Czyli w większości przypadków gdzieś w okolicach jej
      bytowania.
      • lepian4 Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 14.04.10, 20:24
        A Krakow jest przeciez niedaleko W-wa. Po co to cale zamieszanie?
      • piwi77 Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 14.04.10, 20:34
        black-emissary napisała:

        > Zginęli ludzie z całej Polski, każdy z nich powinien zostać
        > pochowany tam, gdzie pragnie tego jego rodzina.

        Oczywiście. Ale to nie byli zwykli ludzie, ale w jakimś sensie
        wyjątkowi. Dla nich przebyc 200 - 300 km to nie problem, a poza tym
        nikt mi nie powie, że codziennie beda odwiedzać zmarłych. Zresztą
        rodzinie prezydenta odległość 300 km do miejsca pochówku
        przeszkadzać nie będzie. W każdym razie ja będąc rodziną nie miałbym
        nic przeciwko temu pomysłowi.
        Rozumiem jednak, że rodziny mogą chcieć inaczej i każdą z ofiar
        pochowają w innym miejscu. Jedni w krypcie wawelskiej, inni na
        zwykłych cmentarzach. Różnice za życia zostaną przeniesione w
        wieczność. Co ich dzieliło będzie ich nadal dzielić. Ale wtedy
        przynajmniej skończmy z głupim zastanawianiem się, czy ta śmierć
        może nas złączyć. Nie może i nie złączy.
    • magnusg Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 14.04.10, 20:40
      Bolszewicka krew to i pomysly bolszewickie.Masowa mogila ala Katyn, moze
      najlepiej w srodku lasu bez krzyza i zalesiona, zeby nikt jej nie
      znalazl.Zadzwon do rodzin i sie spytaj co o tym mysla.Powodzenia bolszewiku.
      • piwi77 Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 14.04.10, 20:53
        Nie zrozumiałeś. Nie masowa mogiła, każdy grób, czy urna oddzielnie,
        ale razem, na jednym cmentarzu.
        Ale widzę, że nikt mojego poglądu nie podziela. Lubimy różnice takze
        po śmierci. Ważni nie będa się chować z pospólstwem. Nie
        przerywajcie sobie, myślcie sobie dalej - czy ta śmierć, nas
        Polaków, połączy.
        • magnusg Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 14.04.10, 21:32
          Ty masz takie chore pomysly na trzezwo czy jestes po jakis uzywkach?Chowaj sie
          razem ze swoimi sasiadami albo kolesiami.Innym zostaw wole rodzin.
          • Gość: kieprze_paczynsch Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.04.10, 21:46
            >Innym zostaw wole rodzin.
            Decyzję o miejscu pochówku powinna podjąć córka zmarłego. Brat i niejaki
            Dziwisz nie mieli do tego prawa. Kolejnym aspektem jest łamanie ustawy o
            pochówku.Zgodnie z art. 12 ust 3 Ustawy o cmentarzach:
            "Groby ziemne, groby murowane i kolumbaria przeznaczone na składanie zwłok i
            szczątków ludzkich mogą znajdować się tylko na cmentarzach"

            Idźmy dalej-wszelkie działania w zabytkach wpisanych do rejestru uzależnione są
            od decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków - listę wymaganych prawem
            zezwoleń zawiera art. 36 ustawy o zabytkach.
            To ja się pytam:
            czy Wawel jest zabytkiem
            czy Wawel jest cmentarzem
            czy nawet po śmierci Lech Kaczyński musi być wmieszany w nielegalne, sprzeczne z
            prawem przedsięwzięcia.
        • black-emissary Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 14.04.10, 21:45
          piwi77 napisał:
          > Lubimy różnice takze po śmierci.
          > Ważni nie będa się chować z pospólstwem.

          Zacznijmy może do tego, że byli tam przedstawiciele różnych wierzeń, których
          mogłoby być ciężko na jednym cmentarzu położyć.
          Wiele rodzin ma pewnie swoje rodzinne grobowce, w których chcieliby swoich
          zmarłych położyć.
          Odległość też ma swoje znaczenie, po pierwsze ci "wyjątkowi" ludzie mieli w
          dużej mierze zwykle rodziny, dla których wycieczka przez pół Polski
          niekoniecznie jest "nie problem", szczególnie w dnie, gdy trzeba "obskoczyć" też
          i inne (lokalne) groby.
          To raczej Ty w tym miejscu starasz się prezydenta wywyższyć zakładając, że
          miejsce jego pochówku powinno determinować miejsce pochówku reszty.
          • matylda1001 Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 15.04.10, 00:18
            black-emissary napisała:

            > Wiele rodzin ma pewnie swoje rodzinne grobowce<

            No właśnie... rodzinne... Oj! żebyś nie wypowiedziała w złą godzinę;)
          • angelfree Re: A rozwiązanie mogło być takie proste. 15.04.10, 10:06
            Na cmentarzach wojskowych leżą razem ludzie różnych wyznań i różnych religii. To
            nie jest przeszkoda.

            Nie wiem, gdzie jest mogiła osoby z mojej rodziny, ktora zaginęła w czasie
            wojny. Na Powązkach mamy symboliczny grób.

            Niemniej na taki pochowek na wspolnym cmentarzu, czy we wspólnej kwaterze
            powinny wyrazić zgodę rodziny - na pewno nie można im niczego narzucać i myślę,
            że większość bylaby przeciw.
Pełna wersja