Co zrobić, aby zakończyć spory?

15.04.10, 09:04
Do pogrzebu zostało 3-trzy dni.

Co można zrobić, aby definitywnie zakończyć spory na trumną Pary
Prezydenckiej?


Pisałem o tym dwa dni temu w "Wiadomościach".
Zabieg jest prościutki.
Skremować szczątki szczątków, jakie pozostały z ciał Pary
Prezydenckiej
, Ofiar straszliwej katastrofy.

Czy pół metra kwadratowego w wawelskiej bazylice wyciszy
prostackie reakcje?


Jestem zdania, że tak. A obecność na Wawelu, urny z prochami Pary
Prezydenckiej, będzie taktownym i uzasadnionym uzupełnieniem,
obecności na Wawelu symbolicznej urny z prochami Ofiar Katynia
.
    • piwi77 Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 09:50
      nehsa napisał:

      > Do pogrzebu zostało 3-trzy dni.
      >
      > Co można zrobić, aby definitywnie zakończyć spory na trumną
      Pary Prezydenckiej?


      Podnieść niespodziewanie akcyzę na paliwa tak, aby cena na stacjach
      podskoczyła do 6,50 za litr.
      • nehsa Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 10:05
        piwi77 napisał:
        > nehsa napisał:
        > > > Do pogrzebu zostało 3-trzy dni.
        > >
        > > Co można zrobić, aby definitywnie zakończyć spory na trumną
        > Pary Prezydenckiej?

        >
        > Podnieść niespodziewanie akcyzę na paliwa tak, aby cena na
        stacjach > podskoczyła do 6,50 za litr.

        **piwi77!
        Ależ ja wiem, że na forum chodzi przede wszystkim o to, aby
        zaistnieć.
        • angelfree Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 11:37
          Kiedy piwi ma 100% racji.
          Sprawa pochowku na Wawelu od razu stalaby się nieważna.
          Brzmi to cynicznie, to prawda, ale jestem pewna, że tak by wlaśnie było.
          • nehsa Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 13:10
            Ja, podałem sposób rozwiązania unicestwienia gorszących sporów, i
            nie chce mi się uzasadniać moich racji, a coż dopiero oceniać sensu
            zaprezentowanych przez was "pokojowych" zabiegów.
        • tlenek_wegla Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 13:05
          To wiemy.. Twoje wklejki sa zenujace i liczysz na to , ze zaistniejesz.. Miales
          szanse kilka iesiecy temu i niestety ja zaprzepasciles.. teraz jestes tylko
          ignorowanym trollem bredzacym cos o swoim ojcu.
          • Gość: cyngel Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? IP: *.pools.arcor-ip.net 15.04.10, 13:32
            www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyciu_cyngli.html

            Nie preparowac sporow. Ale to oznacza pusta miche i flaszke.Ciezka
            sprawa socjalna.
            • nehsa Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 14:32
              Gość portalu: cyngel napisał(a):
              " Nie preparowac sporow. Ale to oznacza pusta miche i flaszke.Ciezka
              > sprawa socjalna."

              **Zaniemówiłem na paręnaście minut, bo zatkałeś mnie tym linkiem.
              Przyczytałem.


              Ja, zauważyłem, że w świeckiej, nieskończenie racjonalnej Nauce
              Jedynego Ojca, znajduje się sprawiedliwy wzorzec postępowania,
              którego nosicielami, jesteśmy wszyscy
              .

              Posłużenie się tym wzorcem w budowie państwa prawnego, likwiduje
              wszystkie, nasze problemy z religiami, mniejszością żydowską,
              większościa katolicką, ateistycznym funadamentalizmem, itd, itp,
              czyli skutkuje jednością społeczeństwa.
              Niestety, Rodacy tego pojąć nie mogą.

              forum.gazeta.pl/forum/w,96926,109651463,109941763,Re_Sens_zycia_czlowieka_.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,96926,109651463,109960874,Re_Sens_zycia_czlowieka_.html
          • nehsa Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 13:33
            tlenek_wegla napisał:
            "> To wiemy.. Twoje wklejki sa zenujace i liczysz na to , ze
            zaistniejesz.. Miales> szanse kilka iesiecy temu i niestety ja
            zaprzepasciles.. teraz jestes tylko> ignorowanym trollem bredzacym
            cos o swoim ojcu."

            **Biedny chronicznie niedotleniony, a zatem po części
            usprawiedliwiony półidioto. Nawet w tym wątku, podałem
            konstruktywne, racjonalne rozwiązanie gorszących sporów.


            To nie ja, jestem winien temu, że ty, chorobliwie ambitny, ale o
            zdezelowanym mózgowiu ateisto, nie możesz dostrzedz faktów.

            A co do moich szans u ciebie i tobie podobnych?

            Nigdy nie byłem nimi zainteresowany.
            Tobie i tobie podobnym nędzarzom płci obojga, pozostała tylko
            zapiekła zawiść, i nienawiść do mnie, co również mi wisi w takim
            samym stopniu, jak "moje szanse" u was.
            • tlenek_wegla Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 13:36
              > **Biedny chronicznie niedotleniony, a zatem po części
              > usprawiedliwiony półidioto

              Ataki ad personam? Prosze Cie.. Myslalem, ze stac Cie na wiecej...

              Oj wisisz, wisisz... Zauwaz, ze na Twoje durnowate wklejki o powinosciach,
              zaleznosciachi ojcu nikt juz nie reaguje.. .Sam sie zalatwiles... Medrcze...
              • nehsa Re: Co zrobić, aby zakończyć spory? 15.04.10, 13:56
                tlenek_wegla napisał:
                > > **Biedny chronicznie niedotleniony, a zatem po części
                > > usprawiedliwiony półidioto
                >
                > Ataki ad personam? Prosze Cie.. Myslalem, ze stac Cie na wiecej...
                >
                > Oj wisisz, wisisz... Zauwaz, ze na Twoje durnowate wklejki o
                powinosciach,> zaleznosciachi ojcu nikt juz nie reaguje.. .Sam sie
                zalatwiles... Medrcze..."

                **Człowieku!
                Popatrz, napisałem celowo z dużej litery, aby ci uświadomić
                rozmiar mojego współczucia
                . Ty, oraz szereg tobie podobnych, nie
                możecie dostrzedz faktów oczywistych. I na tym polega nasze,
                wspólne nieszczęście, czego też nie możecie dostrzedz.

                Ty, ateistyczny cieniasie, podobnie jak religijna dziczyzna, nie
                rozumiecie prawa naczyń połączonych
                . To quźwa też moja wina?
                Przecież ja, sprawozdaję tylko o faktach, którym nikt z was nie
                zdołał zaprzeczyć, i nie zaprzeczy. Ale wątek, nie jest o nich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja