Woda zdatna czy nie?:)

15.04.10, 15:06
Pomaszerowałem do pokoju pracowej koleżanki. Cos tam gadamy, gadamy,
i patrze, że pod biurkiem stoi cała zgrzewka wody mineralnej. Wode
dostajemy z przydziału, na okres lata.

- ooo, ma pani jeszcze wode z ubiegłego roku - powiadam

- co ty powiesz Krzysiek, niemozliwe - mówi

Zerka pod biurko, faktycznie stoi cała zgrzewka. Z mozołem wyciagamy
wode na światło dzienne.

- ciekawe czy jeszcze zdatna do spozycia - mówi koleżanka

Stawia butelke na stole i bacznie sie przygląda.

- "data przydatności do spozycia na górze opakowania" - czyta

Ogląda dokładnie kapsel. Nic nie ma. Wpada na pomysł, że może w
kapslu od środka. Wtrącam niesmiało, że raczej od środka to nie:)

Zakłada okulary i lustruje butelke od góry. Jest!

- Krzychu, jest, czekaj....."data przydatności do spozycia" - tu
pauza - "20.02.2007" - czyta zdumiona.

Ponad trzy lata trzymała pod biurkiem wodę sodową:) Potem sie
zastanawiała, czy ta woda jeszcze dobra, czy sie człowiek otruje.
Zgłaszam sie na ochotnika, że moge sie poświecic i słyzyć za królika
doswiadczalnego. Nie zgodziła sie. Doszła do wniosku, że wode
przegotuje i wtedy przeprowadzimy ekperyment.

Pozdro
Krzysztof
    • twardycukierek Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:12
      Niezdatna woda powiadasz... ja bym i przegotowanej nie piła, pół tego plastiku
      już się niej pewnie rozpuściło. Brrr.

      > Ogląda dokładnie kapsel. Nic nie ma. Wpada na pomysł, że może w
      > kapslu od środka. Wtrącam niesmiało, że raczej od środka to nie:)

      Słodkie! ;)))
      • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:15
        No mówie Ci, ogłądała przez butelke kapsel od środka. Widok
        pocieszny:)

        Plastik sie rozpuscił powiadasz..Hm..Nic to - podlejemy wodą
        kfiatki:)
        • kolczasty_nemo Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:18
          > Nic to - podlejemy wodą kfiatki:)

          Co Ci złego zrobiły..kfiatki..:)
        • twardycukierek Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:22
          I świetnie to opisałeś, widzę to ;D

          Powaga: wylejcie wodę, nie będę się długo rozpisywać, ale plastik reaguje z tym,
          co w nim jest, najgorzej jest z produktami spożywczymi.
          • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:23
            A mówią, że plastik rozkłada sie w ziemi milion lat?:)
            • twardycukierek Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:34
              Możliwe, ale są syntetyczne hormony wydzielane z plastiku, zachowują się jak
              naturalne hormony. Brrr, zostaw...
    • kolczasty_nemo Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:19
      Woda do ścieków...
      • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:21
        Tak trzeba zrobic, do scieków..
    • voker Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:25
      i znowu Wodzie się dostało... :-D
      • voker Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:27
        ech, dopiero teraz przypomniało mi się że mam buźkę w sygnaturce :P
      • woda.na.mlyn Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:30
        Jak zwykle :/ Spływam stąd :/

        :D

        A tak serio, to z plastiku do żarcia i picia przechodzą m. in.
        estrogeny, zdecydowanie nie chcecie ich pić, wierzcie mi :D

        Przykładowe info tutaj:
        www.sciencedaily.com/releases/2009/03/090326100714.htm
        • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:42
          Woda, żeby to jeszcze było po polsku, to pewnie bym sie
          przestraszył, a tak to strachy na lachy:)Nomen omen.
          • voker Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:45
            Chodzi o to, że jeśli będziesz pił dużo wody z butelki to wyrosną Ci piersi, bo zawiera estrogen. ;)
            • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:51
              O kurde, lece ją wylać..
              • twardycukierek Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 20:13
                kriss67 napisał:

                > O kurde, lece ją wylać..
                >

                Ufff, nareszcie! :D
          • woda.na.mlyn Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:46
            Niech stracę, masz po polsku (prawie to samo)

            Niebezpieczne estrogeny w butelkach z wodą

            Woda mineralna przechowywana w plastikowych butelkach PET zawiera
            czynniki chemiczne o działaniu zbliżonym do estrogenów, zaburzając
            prawidłowy przebieg procesów fizjologicznych komórek mających
            kontakt z cieczą, donosi "Environmental Science and Pollution
            Research".

            Badania prowadzone były przez niemieckich naukowców z Johann
            Wolfgang Goethe University i polegały na hodowli różnego rodzaju
            organizmów (drożdży oraz ślimaków z gatunku Potamopyrgus
            antipodarum) w dostępnej handlowo wodzie mineralnej.

            Naukowcy zaopatrzyli się w 20 różnych gatunków wody mineralnej,
            która butelkowana była w szklane lub plastikowe butelki wykonane z
            PET (ang. polyethylene terephthalate).

            W trakcie eksperymentów okazało się, iż drożdże hodowane w wodzie
            przechowywanej w butelkach PET (w ponad połowie badanych butelek)
            zachowują się tak, jak w przypadku hodowli w cieczy wzbogaconej
            naturalnym estrogenem - 17Ô-estradiolem - o średnim stężeniu
            dochodzącym do 18 nanogramów na litr cieczy. Nanogram to miliardowa
            część kilograma. W niemal wszystkich analizach, silniejszy efekt
            obecności hormonów estrogenowych obserwowany był w hodowli drożdży
            prowadzonej w wodzie z butelek PET, w porównaniu do eksperymentów
            prowadzonych na cieczy ze szklanych opakowań.

            Niepokojące wyniki składu chemicznego wody potwierdziły badania
            polegające na 56 dniowej hodowli ślimaków z gatunku Potamopyrgus
            antipodarum w wodzie przechowywanej w szklanych oraz plastikowych
            butelkach. Ślimaki hodowane w cieczy pobranej z butelek PET
            wykazywały znacznie wyższy stopień rozrodczości, w efekcie czego w
            tych hodowlach powstało ponad dwa razy więcej embrionów, niż w
            hodowlach prowadzonych na wodzie pobranej ze szklanych butelek.

            Nie jest obecnie znany czynnik, który wywołuje fizjologiczne zmiany
            komórek mających kontakt z wodą mineralną pobraną z butelek PET.
            Naukowcy przewidują, iż odkrycie "winowajcy" nie będzie proste,
            między innymi z tego powodu, iż może nie być to jedna konkretna
            substancja chemiczna, która przedostaje się z opakowania do wody
            mineralnej.

            Według autorów odkrycia, konieczne są dalsze intensywne badania, by
            móc jednoznacznie określić czy butelki wytwarzane z PET są
            bezpieczne dla ludzi. (PAP)
            • kolczasty_nemo Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:50
              To o ślimakach może Kogoś bardzo...zainteresować...:)
            • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 15:54
              Matko śfienta! Dwa razy wiecej tych slimaków..

              To teraz wiem, dlaczego droga woda mineralna sprzedawana jest po
              bożemu - w opakowaniach szklanych..

              A ciekawe jak ma sie sprawa z mlekiem w kartoniku?
              • woda.na.mlyn Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 16:01
                Nie chcesz Krzysiu wyhodować więcej ślimaków? :D

                W przypadku mleka w kartoniku to ono samo nie jest tak zdrowe jak
                świeże, kartonik raczej niewiele chyba tu zmienia.
                • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 20:05
                  Woda, a na cholere mi slimaki. Co ja, Francuz jakis jestem?:)

                  A co do mleka. Widziałes gdzies mleko w opakowaniach szklanych. Bo
                  ja chyba nie.Kartonik albo plastik...
                  • woda.na.mlyn Re: Woda zdatna czy nie?:) 15.04.10, 20:17
                    Slimakami można karmić żółwie wodne, bardzo lubią :)

                    W niemal każdym supermarkecie jest mleko w szklanych butelkach,
                    regularnie kupuję takie, oczywiście jest droższe ale dużo lepsze.
                    • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 12:34
                      Aaaa, to musze w markecie rozejrzeć.

                      Tak, wiem, że mozna slimakami żółwie karmić.
                      • twardycukierek Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 13:31
                        Klops... to co zdrowe i wolne od chemii jest drogie ;P
                        • woda.na.mlyn Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 13:32
                          Ależ drogi Cukierku, klops niekoniecznie wcale jest zdrowy i wolny
                          od chemii, nie generalizuj .... :D ;)
                          • twardycukierek Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 13:45
                            Mój klops jest w pełni organiczny ;P

                            :D
                            • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 13:51
                              Nie gadajcie o klopsach bo głodnym jestem jak - omen nomen - wilk:)
                              • twardycukierek Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 14:24
                                Tak jest 99,999% czasu z Tobą Krzysiek :)))
                                • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 14:59
                                  Wcale nie, bo 100 procent:)
                                • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 15:00
                                  Bo mnie sie wszystko kojarzy albo z futbolem, albo z jedzeniem. Albo
                                  i z tym, i z tym jednocześnie:)
                                  • twardycukierek Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 15:38
                                    Uff, to mam Cię rozpracowanego ;)))
    • mi-l-ja Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 20:53
      a może to był dobry rocznik?
      przecież woda jest jak wino: im starsza, tym lepsza :-P
      • kriss67 Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 20:58
        Milja, że o tym nie pomyslałem:)
        • mi-l-ja Re: Woda zdatna czy nie?:) 16.04.10, 22:02
          woda mineralna dojrzewająca - ślinka cieknie do ust na samą
          myśl... ;-P
Pełna wersja