floress
16.04.10, 14:38
Cały czas się zastanawiam, dlaczego Prezydenta nazywają bohaterem. Dlaczego
czytam, że zginął jak bohater? Dlaczego w wypowiedziach wielu osób słychać
wciąż to słowo? Jeszcze dosadniej usłyszałam gdy w telewizji wypowiadał się
pan, który powiedział "Lech Kaczyński oddał życie za kraj". Przecież L.
Kaczyński zginął w katastrofie lotniczej, był w pracy, leciał w delegację. Nie
bronił własną piersią narodu, nie walczył z bronią w ręku, nie oddał życia,
tylko je stracił. Nie robił w tym czasie nic, co zasługiwałoby na miano
bohaterstwa. Czy tragiczna śmierć to nobilitacja? Dlaczego w takim razie,
każdy kto zginął tragicznie (a w Polsce w wypadkach samochodowych ginie
codziennie kilka osób) nie jest mianowany bohaterem? Wraz z L. Kaczyńskim
zginęło 96 osób. Oni także powinni być bohaterami i powinniśmy mówić o nich,
że oddali życie za Polskę.
Tragedia pozostaje tragedią, ale nie róbmy szopki.