maksiu73
28.04.10, 17:26
Od dluzszego czasu zasatanawiam sie, dlaczego polska polityka z
takim zapalem zajmuje sie przeszloscia... najwieksze dylematy
rozwazane w mediach dotycza spraw przeszlych... do tego troche
terazniejszosci, bo nie da sie jej pominac, a co dotyczy
przyszlosci, to tylko obiecanki politykow w kampaniach
przedwyborczych... czy to jest naprawde to, czego potrzebuje Polska?
Kogo specjalnie obchodzi, czy Bolek byl Lolkiem a Lolek Bolkiem? To
nie ma kompletnie wplywu na nasza codzienna rzeczywistosc i jej juz
nie odnieni...
A tymczasem olbrzymie kwoty z podatkow, a wiec naszych pieniedzy,
trwoni sie na debaty, komisje i IPN, ktore maja na celu glownie
wyjasnienie faktow z historii starszej lub nowszej... nie mowie, ze
nie jest to wazne i przeszlosc nalezy zapomniec... O wojnach,
bledach komunizmu i grzechach politykow trzeba pamietac, aby sie one
nie powtorzyly... ale badzmy szczerzy: czy wyjasnienie kim byl Bolek
napelni kasy panstwowe dodatkowymi dochodami? czy wsadzenie dziadka
Jaruzelskiego do wiezienia rozwiaze biezace problemy Polski?
Dlaczego polskie partie polityczne zajmuja sie glownie wytykaniem
innym partiom ich bledow z przeszlosci, a jakos nikt nie probuje
zajac sie rozwiazywaniem obecnych problemow?
Czy faktycznie tego chce Polska?