Młodzi uciekają z Polski-polemika

29.02.04, 19:01
Przedstawiony na łamach "GW" artykuł Michała Olszewskiego ( "Kraj sportów
ekstremalnych ") jest potwierdzeniem tego co czuje większość młodych ludzi w
naszym kraju, którzy nie potrafią odnależć się w zaistniałej sytuacji .W
odpowiedzi na niego zostaną pewnie nadesłane kolejne opinie tych ,którzy
uważają ,że w Polsce nie ma przed nimi żadnych perspektyw.Problem w tym ,że w
tak przecież upragnionym przez nich życiu poza granicami Polski również nie
będzie można osiągnąć niczego więcej.Dlaczego?Mój przyjaciel zwykł mawiać: "
jeśli masz coś zrobić to i tak to zrobisz - niezależnie od tego gdzie
przyszło ci się urodzić".Tak więc skończmy biadolić nad losem biednego,
polskiego i zakompleksionego młodzieńca i spójrzmy jak mógłby poprawić swoje
życie.
Zacznijmy od edukacji.Przeciętny młody Polak pomimo tego ,że na szczeblu
podstawowym i średnim jest o wiele lepiej wykształcony niż jego rówieśnicy z
USA (gdzie notabene obowiazuje zupełnie odmienna koncepcja nauczania) , po
skończeniu studiów na polskich uniwersytetach zasiada ze swoim dyplomem i
oczekuje. Czeka , że w gazecie pojawi się ogłoszenie informujące o tym,że to
właśnie on jest poszukiwany przez pracodawcę ,któremu bardzo zależy na
wykorzystaniu w swoim przedsiębiorstwie zdobytej przez swieżo upieczonego
absolwenta wiedzy. Problemy z jakimi boryka się polska gospodarka nie mogą
być usprawiedliwieniem dla takiego stanu rzeczy.Bowiem który z młodych ludzi
przyzna się do tego ,że uczynił wszystko, aby dobrze zarabiać?Jeśli
przeprowadzi się z nami szczere rozmowy , będzie można się dowiedzieć ,że:
nie uczymy się języków obcych tak jak moglibyśmy się ich nauczyć oraz ,że nie
poszerzamy wiedzy specjalistycznej - tak przecież poszukiwanej przez
pracodawców . Nie zdajemy sobie sprawy z tego,że naszym największym atutem
winna być kreatywność , elastyczność i chęć tworzenia mikro-społeczności,
które same dla siebie byłyby zdolne wykreować nową ekonomiczną jakość .
Wybór kierunku studiów również odgrywa tu istotną rolę.Jakie bowiem zajęcie
może obecnie znależć jeden z setki absolwentów politologii, który zdawał na
te studia sądząc ,że prestiżowa nazwa kierunku załatwi wszystkie przyszłe
kłopoty związane z zatrudnieniem ?

W ramach podsumowania mógłbym zadać smutne pytanie jednemu z
przedmówców - Michałowi Zygmuntowi , którego list zamieszczono w "GW- 12 luty
2004": dlaczego w kraju ,który za trzy miesiące przystępuje do tak
specyficznej struktury integracyjnej jaką jest Unia Europejska i tym samym
potrzebuje nowych idei i rozwiązań prawnych ,student kończący prawo pisze
pracę magisterską pt." "System prawnoustrojowy Albanii?".Z całym szacunkiem
dla dorobku prawnego tamtejszego regionu muszę stwierdzić ,że raczej nie tego
oczekuje się po pracach naukowych młodego pokolenia.
    • Gość: camel Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika IP: *.dip.t-dialin.net 29.02.04, 19:25
      Coz, ja wyjechalem jeszcze na studiach:) Dyplom pisalem dojezdzajac do
      promotora raz w miesiacu. Wydaje mi sie, ze mlodzi ludzie nie sa przygotowani
      do zycia. W Niemczech (nie wiem, jak jest w innych panstwach) studenci, podczas
      studiow pracuje w restaracjach, barach, przy odsniezaniu i tak dalej. Poza tym
      maja obowiazkowe praktyki w firmach (chyba lacznie 6-10 miesiecy). Po
      skonczeniu studiow maja juz kontakty, czesem firmy, w ktorych odbywali
      praktyki proponuja im posady. W Polsce panuje jeszcze (resztka) przekonanie, ze
      jak sie skonczy studia to sie jest rozchwytywanym przez pracodawcow, a tym
      czasem naslal wolna konkurenca i wieksze szanse ma ten, kto ma lepsze kontakty,
      doswiadczenie, obycie.
      Sam wyjazd za granice nic nie zmieni, botu tez jest duza konkurencja, ale
      wyjazd za granice to super szkola przetrwania.

      camel
      • mar_elx szkoła przetrwanie - a po co? 29.02.04, 19:29
        Gość portalu: camel napisał(a):

        > Coz, ja wyjechalem jeszcze na studiach:) Dyplom pisalem dojezdzajac do
        > promotora raz w miesiacu. Wydaje mi sie, ze mlodzi ludzie nie sa przygotowani
        > do zycia. W Niemczech (nie wiem, jak jest w innych panstwach) studenci,
        podczas
        >
        > studiow pracuje w restaracjach, barach, przy odsniezaniu i tak dalej. Poza
        tym
        > maja obowiazkowe praktyki w firmach (chyba lacznie 6-10 miesiecy). Po
        > skonczeniu studiow maja juz kontakty, czesem firmy, w ktorych odbywali
        > praktyki proponuja im posady. W Polsce panuje jeszcze (resztka) przekonanie,
        ze
        >
        > jak sie skonczy studia to sie jest rozchwytywanym przez pracodawcow, a tym
        > czasem naslal wolna konkurenca i wieksze szanse ma ten, kto ma lepsze
        kontakty,
        >
        > doswiadczenie, obycie.
        > Sam wyjazd za granice nic nie zmieni, botu tez jest duza konkurencja, ale
        > wyjazd za granice to super szkola przetrwania.

        A po co się tak ujebać po pachy (praca w restauracjach, odśnieżanie). Jak ktoś
        jest pierdoła, to tak robi. A po co se urżadzać szkołę przetrwania? Dużo
        większa sztuka to jest: jak robić, żeb się nie narobić a ZAROBIĆ! I tego
        większosc ludzi nie wie - i dobrze!
        • Gość: Maxi Re: szkoła przetrwanie - a po co? IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.04, 22:56
          Powiedzial Polak co wiedzial,
          "Robie wszystko aby nic nie robic" :-)))
        • Gość: Etna O! Młody polityk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 23:06
          > A po co się tak ujebać po pachy (praca w restauracjach, odśnieżanie). Jak
          ktoś
          > jest pierdoła, to tak robi. A po co se urżadzać szkołę przetrwania? Dużo
          > większa sztuka to jest: jak robić, żeb się nie narobić a ZAROBIĆ! I tego
          > większosc ludzi nie wie - i dobrze!

          No pewnie! Po co?
          Można zostać politykiem lub złodziejem i oszustem (albo hybrydą).

          Że też ja do tej nieszczęsnej większości należę....
        • Gość: camel Re: szkoła przetrwanie - a po co? IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.04, 15:27
          > większa sztuka to jest: jak robić, żeb się nie narobić a ZAROBIĆ

          wlasnie takie jest podejscie wiekszosci Polakow. Byle odwalic robote i do domu.

          camel
    • Gość: Maxia Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika IP: *.rasserver.net 04.03.04, 04:20
      Camel ma rację. Więcej i wcześniej wdrażanie do pracy (nawet jakiejkolwiek),
      wchodzenie na praktykach w różne układy, możliwość nawiązywania wcześniejszych
      kontaktów, to daje lepszą pozycję startową, niż czekanie pasywne, na manne z
      nieba.
      Szkoła życia do życia - to jest potrzebne młodym, aby po skończeniu studiów
      wiedzieli siebie w konkretnym miejscu.
      To chyba koniec: " synuś studiuje, mamuś utrzymuje". A potem taki wymoczuś
      mówi: - za granicą taam dopiero popracujęęęęęęę.

      Maxia (nie mylić z Maxi)
    • Gość: sabna Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika IP: *.copit.pl / *.x-net.gliwice.pl 04.03.04, 08:36
      Głownym problemem w Polsce jest brak miejsc pracy, wynikajacy z nadmiernego
      fiskalizmu. Przy 20 % bezrobociu (razem z ukrytym na pewno grubo ponad 20 %)
      niezależnie od chęci, wykształcenia i umiejętności prace znaleźć trudno,a
      znaleźć prace satysfakcjonujaca jest niemozliwe. nawet gdy Ci najlepsi (tu też
      polemizowałabym czy w obecnej sytuacji zatrudnia sie wedlug klucza wyboru
      najlepszych czy checi pomocy najblizszym) znajdą pracę na rynku pozostanie cała
      masa ludzi dobrych i srednich, dla których miejsc pracy fizycznie brakuje, a
      ich własne inicjatywy skutecznie zabija fiskalizm naszego państwa.
      Patrząc z globalnego punktu widzenia nie jest istotne czy prace znajdzie
      swietnie wykształcony Jasiu czy gorzej Adam - przy braku miejsc pracy zawsze
      pozostanie spora grupa młodych wyksztalconych ludzi dla ktorych pracy
      zabraknie. Z pewnościa tym ktorzy z Polski uciekają checi do pracy odmowic nie
      mozna, oni chca pracować i sie rozwijac ale nie mają tutaj takich mozliwosci.
      pozdrawiam,
      sabina
      • Gość: Maxia Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika IP: *.rasserver.net 10.03.04, 00:57
        Gość portalu: sabna napisał(a):

        > Głownym problemem w Polsce jest brak miejsc pracy, wynikajacy z nadmiernego
        > fiskalizmu. Przy 20 % bezrobociu (razem z ukrytym na pewno grubo ponad 20 %)
        > niezależnie od chęci, wykształcenia i umiejętności prace znaleźć trudno,a
        > znaleźć prace satysfakcjonujaca jest niemozliwe.

        Wszystko pięknie piszesz, tylko kto temu bezrobociu winien?
        Młodzi?
    • mickey.mouse Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika 12.03.04, 17:17
      Żyjesz niestety w świecie teorii. Dzisiejsza Polska jest krajem koterii, w
      której najlepszy specjalista w swojej dziedzinie nie zrobi kariery, jeśli nie
      jest wewnątrz jakiegoś układu. Spójrz na środowiska prawnicze, medyczne,
      farmaceutyczne i inne, drogą ustawową chroniące swoje interesy grupowe,
      sprowadzające się przede wszystkim do blokowania konkurencji.

      O jakie prespektywy może widziec przed soba młody człowiek, z najlepszą na
      rynku specjalistyczną wiedzą, jesli niejednokrotnie z przyczyn formalnych nie
      ma nawet cienia szansy na jej wykorzystanie, nie wspominając już o zarobieniuna
      niej.
      • Gość: kika Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika IP: *.visp.energis.pl 27.03.04, 02:24
        "O jakie prespektywy może widziec przed soba młody człowiek, z najlepszą na
        rynku specjalistyczną wiedzą, jesli niejednokrotnie z przyczyn formalnych nie
        ma nawet cienia szansy na jej wykorzystanie, nie wspominając już o zarobieniu"

        1. Nie sztuka jest 5 lat studiować i nie robic nic poza tym, tzn. nie pracowac
        i nie zdobywać doświadczenia na rynku. Na taki komfort moga pozwolic sobie
        jedynie farmaceuci, bo prace po studiach mają praktycznie zapewnioną, lub
        kompletni szleńcy i bezgraniczni optymiści sądzący, że mając w ręku dyplom
        ukńczenia studiów wyzszych będą rozchwytywani przez przeyszłych pracodawców.
        2. Sztuką jest umiec odnaleść się na obecnym rynku pracy, a jak to zrobisz to
        juz tylko Twoja sprawa. Owszem, sytuacja nie jest wesoła, powiedziałabym nawet
        jest dość przygnębiająca, ale nik nie mówił, że będzie lekko, łatwo i
        przyjemnie.... Nie oczekuj ze któregoś pieknego dnia pracodawca zastuka do
        Twych drzwi i zaproponuje wysmienita posadę w atrakcyjneh firmie.
        3.Inicjatywa dzisiejszych młodych ludzi jest wręcz przerazająca...a właściwie
        nie ma jej w ogóle. Bierność, wycofanie, apatia, zniechecenie, wyczekiwanie na
        mannę z nieba...niestety wiem, co mówie, miałam możliwośc przekonać sie o tym
        osobiście dając wykład w jednej ze szkół policealnych...naprawde ręce opadają,
        jeśli tak ma wyglądać "kwiat polskiego społeczenstwa i przyszłość kraju"

        No cóz, wprawdzie "Takie Rzeczypospolite będą jak ich młodzieży chowanie" ale
        czas wreszcie zrozumieć,że w zyciu nie ma nic za darmo, i "jak sobie pościelesz
        tak się wyspisz".

        Pozdrawiam i życzę wytrwałości
        • Gość: Down Under.... Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika IP: 203.122.104.* 27.03.04, 03:11
          Zapraszam do Australii, w tej chwili jest boom gospodarczy, mlodzi z zawodem i
          charakterem moga urzadzic sie tu. Nie tracie czasu na legalne drogi emigracji,
          probujcie na turystyczna albo studencka. Co roku okolo 50tys azjatow laduje tu
          na wizy studenckie i zostaje na stale. W czasie tzw studiow mozesz pracowac.
          Na marginesie, tysiace mlodych z zachodniej europy back packer radzi sobie
          niezle. A miejscowi? - studia teraz kosztuja tu - wiec trzeba zarabiac - jak ? -
          na dupie - ostatnie dane statystyczne mowia ze 40% studentow dorabia tak? Tu
          traktuje sie to jak normalna prace. A co wy na to? Czekam na feed back, mlodym
          atrakcyjnym moge pomoc urzadzic sie tu.
          • Gość: . Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika IP: *.access.de.clara.net 27.03.04, 21:19
            mlodym, atrakcyjnym panienkom z dlugimi nogami?
          • jck.x Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika 27.03.04, 23:27
            Chyba słynny Marek Werba się przeniósł na Antypody ...

            >feed back
            raczej "feedback" - po polsku "odzew" ( w tym kontekście).

            Odnośnie tematu głównego - łatwo szukać winnych wokół siebie. Zauważyłem, że
            młode osoby szukające pracy są dość bezkrytyczne wobec siebie (nie mylić z
            poczuciem pewności). To jednak pułapka, bo oni często uważają, że same studia
            powinny zapewnić im sukces (tu się zgadzam z przedmówcami z Niemiec). A tak
            naprawdę to dobrze jest się zapytać sam siebie wieczorem, co się dziś
            KONKRETNIE zrobiło, by zwiększyć szanse sukcesu. Szczera odpowiedź będzie
            pierwszym krokiem by ruszyć z miejsca.
            • Gość: kika Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika IP: *.visp.energis.pl 29.03.04, 00:26
              Święte słowa!!!! Popieram w 100% (ten wieczorny rachunek sumienia). A co do
              Australii to też słyszałam że jest niezłą alternatywą np w stosunku do USA,
              koszty podobne i jeszcze niewielka konkurencja...

              Pozdrawiam...
    • chudyy_kot_bury Re: Młodzi uciekają z Polski-polemika 29.03.04, 17:33
      Też mnie bawi bezkrytyczne cytowanie sondaży, że ponoć 50% weźmie i wyjedzie...
      hie hie.

      Ja tu widzę jeszcze jeden problem. Otóż nasz kraj dość późno dołączył do krajów
      gdzie wolna konkurencja daje szansę aktywnym. Rodacy nasi b.długo uczeni byli,
      że nie jest dobrze się wychylać i że od opieki nad nimi jest rząd, partia itd.
      I strasznie ludziom teraz tego brakuje. Niby oficjalnie są za kapitalizmem, ale
      tylko w sklepie. W pracy chcą socjalizmu i żeby ktoś za rączkę poprowadził.

      Dodatkowym utrudnieniem jest brak w milionach ludzi u nas świadomości, że coraz
      ważniejsze są umiejętności społeczne. Nie szybkie wbijanie gwoździ, podnoszenie
      ciężkich przedmiotów, ale pogodny charakter, uśmiech, odporność na stres. My
      Polacy wyrośliśmy w sytemie gdzie się produkuje, a teraz znaleźliśmy się w
      systemie gdzie się sprzedaje, bo dużo łatwiej zautomatyzować produkcję niż
      sprzedaż. Jesteśmy psychicznie mało przygotowani do pracy w kompletnie innej
      rzeczywistości.

      pozdrawiam
Pełna wersja