kto tak naprawd manipuluje op publ w/s Smoleńskiej

12.05.10, 10:26
czytałem dziś wypowiedzi publicystów i w GW i Rzepie i w innych mediach i widać że rządzącym ta atmosfera jest nie na rękę. Próbują zmienic rozpaczliwie sytuację która się wytworzyła po 10 kwietnia br
. Mnożą się oskarzenia wobec PiS że zawłaszcza żałobe, przepraszam bardzo tylko że jakoś nikt nie cche zauważyć że inni tez próbują to robić, mnożą sie sale gminastyczne im Jerzego Szmajdzińskiego ale tego GW nie widzi a Woiłek twierdzi że są jakieś sondsaże które mówia że 64% Polaków twieredzi że piS zawłaszcza żałobe, tylko jak na razie żadne tego typu sondaże sie nie ukazały. GW zarzuca TVP i Naszemu Dziennkowi manipulacje przeinaczenia, odnosnie tego ostatniego recenzuje wypowiedź księdza profesora a pomija np to:
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100512&typ=po&id=po21.txt
no ale to propagandystom GW nie pasuje do wykreowanego przez siebie obrazu Naszego Dziennika jako tego który wyłącznie tworzy spiskowe mity. Przymknijcie się! Przestańcie maniupulować i kreować rzeczywistośc tylko ją prawdziwie opisijcie
    • le.chujarek popraw link, bo się nie otwiera! n/t 12.05.10, 10:27

      • oszolom.z.radia.maryja Re: popraw link, bo się nie otwiera! n/t 12.05.10, 10:28
        www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100512&typ=po&id=po21.txt
        • yoma Re: popraw link, bo się nie otwiera! n/t 12.05.10, 10:29
          Dalej się nie otwiera
          • oszolom.z.radia.maryja Re: popraw link, bo się nie otwiera! n/t 12.05.10, 10:29
            a mi się otwiera, macie coś nie tak ze swymi komputerami
            • yoma Re: popraw link, bo się nie otwiera! n/t 12.05.10, 10:30
              A mi się drzwi otwierają :)
        • le.chujarek ten też nie działa! n/t 12.05.10, 10:29
          • oszolom.z.radia.maryja a mi wszystko działa bez przeszkód 12.05.10, 10:30
            zmieńcie operatora
            • le.chujarek mój system nie odczytuje przeklejanych linków. 12.05.10, 10:35
              musisz przepisać adres literka po literce.
              • oszolom.z.radia.maryja Re: mój system nie odczytuje przeklejanych linków 12.05.10, 10:38
                w takim razie wygooglaj str naszego dziennika i znajdź se ten art
                • yoma Re: mój system nie odczytuje przeklejanych linków 12.05.10, 10:39
                  Nie da się. Operator odłączył mi google, bo za nie nie zapłaciłam :(
                  • oszolom.z.radia.maryja Re: mój system nie odczytuje przeklejanych linków 12.05.10, 10:42
                    to jakim cudem w ogole jestes jeszcze w necie? nie Piter(a)-ol!
                    • yoma Re: mój system nie odczytuje przeklejanych linków 12.05.10, 10:44
                      Firefoksa mi nie odłączył... chlip.
                  • le.chujarek Re: mój system nie odczytuje przeklejanych linków 12.05.10, 10:43
                    > Operator odłączył mi google, bo za nie nie zapłaciłam :(

                    a za strony naszego dziennika płacisz?
                    • yoma Re: mój system nie odczytuje przeklejanych linków 12.05.10, 10:44
                      nie :(
                • angelfree Re: mój system nie odczytuje przeklejanych linków 12.05.10, 10:40
                  A co Ci tak zależy?
    • Gość: hehe oszołom przestań wklejać niedziałajace linki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 11:03
      hehe
      • oszolom.z.radia.maryja zreperuj sobie neta i komputer u mnie działa 12.05.10, 11:09
        • calun_torunski ten tekst ukazuje manipulacje i klamstwo 12.05.10, 11:13
          jesli chciales dowiesc ze das_dziennik klamie i jatrzy to dowiodles

          na szczescie jak wszystko w das_dzienniku jest to prymitywna
          manipulacja i nawet mocherom w glowie nie zamaci

          zarowno teza jak i przytocznone dowody sa na rynsztokowym poziomie

          das_dziennik klamie jak pies
    • matylda1001 Re: kto tak naprawd manipuluje op publ w/s Smoleń 12.05.10, 11:10
      :::::)))))))))))))))))))))))))))))))))))))D
    • oszolom.z.radia.maryja Może teraz przejdziecie do własciwej dyskusji? 12.05.10, 11:18
      owielanie starych błędów



      Ani po katastrofie śmigłowca z premierem Leszkiem Millerem na pokładzie, ani po rozbiciu samolotu transportowego CASA C295M w wojsku nie wprowadzono zmian, które podniosłyby bezpieczeństwo lotów. Postulowali to eksperci zgłaszający zdania odrębne do oficjalnych protokołów opisujących przyczyny wypadków. W obydwu przypadkach popełniono podobne błędy, które mogły mieć wpływ na bezpieczeństwo lotów. Niewykluczone, że popełniono też błędy przy organizacji i zabezpieczeniu lotu Tu-154M do Smoleńska 10 kwietnia br.

      Śmigłowiec z premierem Millerem awaryjnie lądował w lesie 4 grudnia 2003 roku. Nikt nie zginął, ale kilka osób odniosło obrażenia. Premier uznał wówczas, że pilot uratował mu życie, i taka wersja została oficjalnie przyjęta przez wojskową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Czy jednak usłyszeliśmy całą prawdę? Komisja nie była w tej sprawie jednomyślna, a zgłoszone do protokołu zdania odrębne nie zostały upublicznione. "Nasz Dziennik" dotarł do tych informacji. Z ustaleń komisji wynikało m.in., że już warunki pogodowe we Wrocławiu (skąd startował śmigłowiec) były gorsze niż minimalne (start przy podstawie chmur równej 30 m wobec wymaganych 100 m). Wskazano również na złą organizację pracy w jednostce lotniczej oraz na złą współpracę załogi śmigłowca - to spowodowało nadmierne obciążenie dowódcy, co skutkowało m.in. nieprecyzyjnym sterowaniem maszyną. Za przyczynę wypadku uznano zgaśnięcie silników na skutek oblodzenia. Po wypadku zwrócono też uwagę na nieodpowiedni system szkoleń pilotażu personelu latającego w zakresie lotów IFR (Instrumental Flight Rules) w trudnych warunkach atmosferycznych, jak również w sytuacjach awaryjnych. Wszystkie uwagi zawarte w zdaniach odrębnych znalazły się w zaleceniach komisji.

      Ile z nich zrealizowano?
      Odpowiedź na to pytanie przyniosła kolejna katastrofa z udziałem wojskowej maszyny - tym razem tragiczna w skutkach. 23 stycznia 2008 r. pod Mirosławcem rozbił się CASA-295M z dowódcami wojskowymi na pokładzie. Wszyscy zginęli. Okazało się, że nie tylko załoga statku powietrznego i kontrola lotów popełniała błędy, ale niedociągnięcia widoczne były już na etapie planowania lotu. I tak m.in. dowódca 13. eskadry lotnictwa transportowego zaakceptował złożone zbyt późno zapotrzebowanie na wykonanie lotu (mogło to utrudnić skompletowanie odpowiednio wyszkolonej załogi). Błędnie zaplanowano czas pracy załogi, a na dowódcę wskazano pilota mającego doświadczenie z samolotami CASA C-295M, ale nie na egzemplarzu serii 2. Jako drugiego pilota zaakceptowano osobę nieposiadającą uprawnień do wykonywania lotów na samolocie C-295M w trudnych warunkach. Jak zauważyli eksperci, taki system doboru spowodował, że w czasie lotu w warunkach pogodowych bliskich minimum dowódca załogi został pozbawiony wsparcia drugiego (mniej doświadczonego) członka załogi i tym samym był nadmiernie obciążony pracą w kabinie. Warto zaznaczyć, że w lotnictwie cywilnym najsłabszym ogniwem jest gorzej wyszkolony pilot, i to jego umiejętności są wyznacznikiem granicy dopuszczalności lotu...
      Wśród elementów mogących mieć wpływ na wypadek CASY odnotowano m.in. brak szkoleń pozwalających na pełne wykorzystanie potencjału załogi, anachroniczne zapisy regulaminowe czy niedociągnięcia szkoleniowe skutkujące pomijaniem przez załogę niektórych zapisów list kontrolnych (zablokowanie komunikatów głosowych systemu EGPWS), niewłaściwe nastawy wysokościomierzy, niestosowanie wzajemnych sprawdzeń m.in. nastaw wysokościomierzy na panelu dowódcy i drugiego pilota. Odnotowano też złą komunikację z kontrolerem lotu.

      Miało nie być powtórki
      Po tym wypadku Bogdan Klich, minister obrony narodowej, zapewniał, że taka katastrofa nigdy się nie powtórzy, a wojsko wyciągnęło właściwe wnioski. Kolejny wypadek wojskowej maszyny stał się jednak faktem już 10 kwietnia br. Ostatnie doniesienia na temat kastrofy Tu-154M mogą wskazywać na to, że prezydencki lot mógł nie być właściwie przygotowany i zabezpieczony. Umiejętności pilotów raczej nie budzą wątpliwości, ale pojawiają się niejasne i niepokojące informacje na temat komunikacji z samolotem - zarówno służb polskich, jak i rosyjskich. Wiemy, że dowódca statku właściwie przygotowywał się do lotu i zapoznawał się z prognozami. Nie wiemy jednak, czy docierały do niego kolejne komunikaty o zmieniającej się aurze. Jak zapewnił w rozmowie z IAR ppłk Robert Kupracz, rzecznik Sił Powietrznych, 10 kwietnia o godzinie 8.25 strona polska dostała depeszę synoptyczną ze stacji meteorologicznej znajdującej się nieopodal lotniska w Smoleńsku. Depesza miała wskazywać, że warunki pogodowe się zmieniły i niebo jest zamglone, a widoczność spadła do 500 metrów. Tu-154M był w drodze i nie wiemy, czy ta informacja dotarła do pilotów. Wiemy też, że przed opuszczeniem strefy białoruskiej piloci mieli być przestrzegani przed złymi warunkami pogodowymi. Doświadczeni lotnicy wskazują, iż żaden pilot nie zdecydowałby się na lądowanie poniżej warunków minimalnych - w przypadku lotniska w Smoleńsku samolot nie powinien więc zejść poniżej 100 metrów. - Nasi lotnicy byli przygotowani, by polecieć praktycznie wszędzie. Nigdy też nie było żadnej tolerancji na naruszanie przepisów w lotnictwie. One są pisane krwią, to są zdarzenia lotnicze, które nawet nie pozwalają myśleć o naruszaniu tych przepisów - mówił w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" gen. dyw. pil. dr Anatol Czaban, szef szkolenia Sił Powietrznych.
      Z jakich więc powodów maszyna jeszcze przed pasem startowym znalazła się tuż nad ziemią? Czy pilot dysponował właściwymi danymi na temat położenia samolotu? Czy miał kontrolę nad samolotem, czy też już niesterowalna maszyna runęła na ziemię? Pytań jest więcej. Nie wiemy, dlaczego lotnisko w Smoleńsku nie było właściwe przygotowane na przyjęcie samolotu (także w najtrudniejszych warunkach), dlaczego nikt nie zadbał o to, by lot kontrolowali oddelegowani do Smoleńska polscy kontrolerzy oraz specjaliści ruchu lotniczego. Dlaczego nie przewidziano innego wariantu lądowania i przewiezienia członków delegacji na uroczystości?
      • Gość: rzeczowa odpowiedź tekst długi ale co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 11:20
        skoro żadny link nie działa
        • le.chujarek tak, tekst jest za długi 12.05.10, 11:22
          mógłbyś streścić w 5-6 zdaniach?
          wypunktować co ważniejsze założenia?
          i podesłać mi na maila?

          to sie może podyskutuje...
          • Gość: ok Re: tak, tekst jest za długi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 11:41
            spakuje zipem i podeslę
      • matylda1001 Re: Może teraz przejdziecie do własciwej dyskusji 12.05.10, 11:23
        oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > owielanie starych błędów<

        Co to jest "owielanie"?
      • angelfree Re: Może teraz przejdziecie do własciwej dyskusji 12.05.10, 11:30
        Może streść, podsumuj, przedstaw swoją konkluzję, a wtedy możemy z twoją opinią
        (ewentualnie) podyskutować. Jeśli będzie warto.
    • ojca "atmosfera nie na ręke?" o rany... 12.05.10, 11:27

      Ludzie mają poprostu dość tej histerii.
      • oszolom.z.radia.maryja Re: "atmosfera nie na ręke?" o rany... 12.05.10, 12:55
        fakt, mają dość histerii PO która wieszczy kasandryczne wizje ustami Tuska ze jak Kaczyński wygra to będziemy mieli drugą Grecję. Tym tekstem strzelił sobie DONALDO POWAZNEGO SAMOBÓJA BO ZA GOSPODARKĘ ODPOWIDA RZĄD A TO ON TYM RZĄDEM KIERUJE
        • yoma Re: "atmosfera nie na ręke?" o rany... 13.05.10, 10:25
          No i czego tak wrzeszczysz?
    • obraza.uczuc.religijnych Manipuluje m.in. Nasz Dziennik 12.05.10, 13:19
      twierdząc że Białorusini prowadzili w Polsce śledztwo ws. wypadku Su-
      27 latem ubiegłego roku. Aż rzecznik prokuratury wojskowej musiał
      przesłać do nich sprostwoanie ich kłamstw:
      sprostowanie prokuratury
      Najgorsze jest to że te klamstwa robią ludziom wodę z mózgu i potem
      w ślad za Naszym dziennikiem i różnymi Ziemkiewiczami kłamią np.
      mg2005 czy oszołom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja