kronopio77 24.05.10, 08:17 Powiedział Jarosław na okładce Superekspresu. Jeżeli to nie jest marsz do władzy po plecach trupa, to co nim jest? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
halev Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 08:52 Niedowidząca matka? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 08:53 Jarkacz i pisiaki od początku konsekwentnie graja w nieboszczyki, doskonale wiedząc, że na emocjach można dowolnie daleko u nas zajechać. Jak to Kurszczak o ciemnym narodzie powiedział? Kupi! Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 10:25 kronopio77 napisał: > Powiedział Jarosław na okładce Superekspresu. > > Jeżeli to nie jest marsz do władzy po plecach trupa, to co nim jest? No wiesz z tym Kaczorem to jest tak, że co by nie zrobil i nie powiedział, to zawsze będzie oskarżany o dochodzenie do władzy po trupach:) Ba nawet jak nic nie mówił, to go już oto oskarżano:) BTW on chyba tylko odpowiedział na pytanie dziennikarza tej gazety, a dziennikarze jak to dziennikarze, najbardziej chwytliwe kąski wyjmują z kontekstu i dają na okładkę, żeby jak najlepiej sprzedać dany numer. Taka moja opinia... Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 10:31 Biedny Jarus, on tak nie chce ale paparazzi go drecza... niczym ksiezniczke Diane. Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 10:36 sabinac-0 napisała: > Biedny Jarus, on tak nie chce ale paparazzi go drecza... niczym ksiezniczke Dia > ne. Dręczą go głównie idioci na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 11:46 gp2300 napisał: > Dręczą go głównie idioci na forach. A on tak masochistycznie wchodzi, czyta i plakusia. :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 19:49 „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym” Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 10:36 Mylenie bliźniaków jednojajowych, nawet przez matkę to nie taka znowu rzadkość. Bliźniaczki znajomych były znakowane przez rodziców do czasu, gdy już same były w stanie zareagować na swoje imię. W przypadku Jarkacza to nie to jest marszem po trupach. Marszem po trupach jest chęć realizowania "testamentu" i granie na emocjach wyborców. Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 11:08 matylda1001 napisała: Marszem po trupach jest > chęć realizowania "testamentu" i granie na emocjach wyborców. Przyznam ci się szczerze, że ja osobiście nie widzę nic złego w chęci realizowania testamentu tj. kontynuowania pracy czyli dobrych projektów ustaw sporządzanych przez ludzi, którym niespodziewana, tragiczna śmierć zabrała tę możliwość. Mam tu na myśli między innymi pakiet 4x4, czy ot chociażby projekt ustawy przeciwpowodziowej przygotowany przez Grażynę Gęsicką. Nie wiem w którym momencie Jarosław Kaczyński grał ne emocjach wyborców, gdybyś była taka miła i podała mi choć jeden przykład to byłbym bardzo wdzięczny. Jeśli mnie pamięć nie myli to inny kandydat na prezydenta wracając z Moskwy nie wiadomo po co zatrzymywał się w Smoleńsku. Moim zdaniem ten wyczyn był zawłąszczaniem tej katastrofy do celów politycznych, graniem na emocjach i wykorzystywaniem tej tragedii w kampanii wyborczej. Ale to tylko moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek "Panie Prezesie, melduje wykonanie zadania" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 11:41 9.04.2010 - "Panie Prezesie, melduje napisanie testamentu" 10.04.2010 - Pan Prezes mowi "musze wykonac testament Brata" Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 11:49 gp2300 napisał: > Przyznam ci się szczerze, że ja osobiście nie widzę nic złego w > chęci realizowania testamentu tj. kontynuowania pracy czyli dobrych > projektów ustaw sporządzanych przez ludzi, którym niespodziewana, > tragiczna śmierć zabrała tę możliwość. Abstrahujac od "dobrosci" tychze projektow - uzywasz argumentu Raula Castro, Kim Dzong Ila i innych moznych "demokracji dziedzicznych". Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 11:53 sabinac-0 napisała: > gp2300 napisał: > > > Przyznam ci się szczerze, że ja osobiście nie widzę nic złego w > > chęci realizowania testamentu tj. kontynuowania pracy czyli dobrych > > projektów ustaw sporządzanych przez ludzi, którym niespodziewana, > > tragiczna śmierć zabrała tę możliwość. > > Abstrahujac od "dobrosci" tychze projektow - uzywasz argumentu Raula Castro, Ki > m > Dzong Ila i innych moznych "demokracji dziedzicznych". > Używam merytorycznych argumentów, a że ty nie jesteś mi w stanie na nie odpowiedzieć, to wyzywasz od Raula Castro, Kim Dzong ila i innych możnych "demokracji dziedzicznych". Jakie to typowe dla języka miłości w ustach przedstawicieli Partii Obludników (pan Kutz na przykład) i ich dzielnych wyznawców na forach internetowych. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 13:48 gp2300 napisał: > wyzywasz od Raula Castro, Kim Dzong ila i > innych możnych "demokracji dziedzicznych". Wyzwanie kogos od Castro a wytkniecie, ze w dyskusji posluguje sie jego argumentami to dwie rozne sprawy. Nie rozumiesz tej roznicy czy manipulujesz celowo? > Jakie to typowe dla > języka miłości w ustach przedstawicieli Partii Obludników (pan Kutz > na przykład) i ich dzielnych wyznawców na forach internetowych. Zdajesz sie nie dostrzegac roznicy miedzy organizacjami krzewiacymi milosc i robiacymi dobrze a partiami politycznymi, podobnie jak miedzy zwolennikami programu a wyznawcami wodzow. Mylenie tych pojec jest chyba glownym powodem blednych decyzji wyborcow. Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 14:58 sabinac-0 napisała: > gp2300 napisał: > > > wyzywasz od Raula Castro, Kim Dzong ila i > > innych możnych "demokracji dziedzicznych". > > Wyzwanie kogos od Castro a wytkniecie, ze w dyskusji posluguje sie jego > argumentami to dwie rozne sprawy. > Nie rozumiesz tej roznicy czy manipulujesz celowo? Wiesz wytykanie, że ktoś posługuje się argumentami Castro, Hitlera, Stalina razem wziętych moim zdaniem graniczy z wyzwiskami. Jest to takie typowe prymitywne zagranie, mające na celu osłabienie argumentów przeciwnika w dyskusji, zwłaszcza jesli nie ma się własnych. > > Jakie to typowe dla > > języka miłości w ustach przedstawicieli Partii Obludników (pan Kutz > > na przykład) i ich dzielnych wyznawców na forach internetowych. > > Zdajesz sie nie dostrzegac roznicy miedzy organizacjami krzewiacymi milosc i > robiacymi dobrze a partiami politycznymi, podobnie jak miedzy zwolennikami > programu a wyznawcami wodzow. > > Mylenie tych pojec jest chyba glownym powodem blednych decyzji wyborcow. Instytucje krzewiące miłość i robiące dobrze nie są przedmiotem tej dyskusji :) Nawiązałem do programu partii Donalda Tuska, który wygłaszając swoje expose nawoływał do 'języka miłości' jako przeciwstawienie tego strasznego 'języka nienawiści' , którym w polityce posługiwał się tylko Jaroslaw Kaczyński, a nie Kutz, Paligłup, Niesioł i inni czołowi przedstawiciele PO. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 17:29 gp2300 napisał: > Wiesz wytykanie, że ktoś posługuje się argumentami Castro, Hitlera, > Stalina razem wziętych moim zdaniem graniczy z wyzwiskami. Jak mowi pewna reklama "PRAWIE czyni wielka roznice". Z graniczeniem jest podobnie. > Instytucje krzewiące miłość i robiące dobrze nie są przedmiotem tej > dyskusji :) Wlasnie. > Nawiązałem do programu partii Donalda Tuska, który > wygłaszając swoje expose nawoływał do 'języka miłości Widze, ze z odroznieniem PROGRAMU od pojedynczej wypowiedzi w mediach tez maz klopot. Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 17:37 sabinac-0 napisała: > gp2300 napisał: > > > Wiesz wytykanie, że ktoś posługuje się argumentami Castro, Hitlera, > > Stalina razem wziętych moim zdaniem graniczy z wyzwiskami. > > Jak mowi pewna reklama "PRAWIE czyni wielka roznice". Z graniczeniem jest podob > nie. W takim razie ty posługujesz się językiem Goebbelsa. > > Instytucje krzewiące miłość i robiące dobrze nie są przedmiotem tej > > dyskusji :) > > Wlasnie. > No właśnie. > > Nawiązałem do programu partii Donalda Tuska, który > > wygłaszając swoje expose nawoływał do 'języka miłości > > Widze, ze z odroznieniem PROGRAMU od pojedynczej wypowiedzi w mediach tez maz > klopot. Raczej nie, słuchałem expose Donalda Tuska dosyć uważnie:) Słowa o języku miłości padały tam nad wyraz często. A nie powiesz mi chyba, że expose Premiera RP to jest pojedyncza wypowiedź w mediach, a nie prezentacja programu? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 18:16 gp2300 napisał: > W takim razie ty posługujesz się językiem Goebbelsa. Prawo Godwina!!! Przegrales :D Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 18:27 sabinac-0 napisała: > gp2300 napisał: > > > > W takim razie ty posługujesz się językiem Goebbelsa. > > Prawo Godwina!!! > > Przegrales :D Ja się tu nie ścigam z nikim, tylko staram wymieniać argumenty. I to ty pierwsza zaczęłaś od Kim Dzon Ila i Raula Castro, a że jakiś Godwin nie wziął ich pod uwagę to jego problem :D Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 11:54 gp2300 napisał: >Przyznam ci się szczerze, że ja osobiście nie widzę nic złego w chęci realizowania testamentu < Mam wrażenie, że Polska kilka lat temu "podzekowała" PiS-owi za te "dobre" pomysły, więc jakakolwiek chęć realizowania "testamentu" jest nie na miejscu. >Nie wiem w którym momencie Jarosław Kaczyński grał ne emocjach wyborców < Robi to przez cały czas od chwili katastrofy. Rozumiem, że przeżył osobistą tragedię, ale w polityce nie można zgrywać biednego misia. >Jeśli mnie pamięć nie myli to inny kandydat na prezydenta wracając z Moskwy nie wiadomo po co zatrzymywał się w Smoleńsku.< Źle, że zatrzymał się jako kandydat na prezydenta, ciekawe co byś powiedział, gdyby nie zatrzymał się jako pełniący obowiązki polskiego prezydenta:) Trudno, nie rozdwoi się. Poza tym dla nas, lemingów, ten fakt nie miał żadnego znaczenia, bo my nie gramy ani Katyniem, ani Smoleńskiem. Fakt, że przyjęliście to jako zawłaszczenie katastrofy oznacza, że uważacie ją za swój atut:) Między innymi to jest właśnie to granie na emocjach, o które zapytałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 12:08 matylda1001 napisała: > gp2300 napisał: > > >Przyznam ci się szczerze, że ja osobiście nie widzę nic złego w > chęci realizowania testamentu < > > Mam wrażenie, że Polska kilka lat temu "podzekowała" PiS-owi za te > "dobre" pomysły, więc jakakolwiek chęć realizowania "testamentu" jest > nie na miejscu. Po dwóch latach propagandy antypisowskiej lemingi (w większości ogłupiona młodzież, która pewnie nawet nie widziała konstytucji na oczy) rzeczywiście podziękowały PiSowi, co nie znaczy, że ta partia zniknęła ze sceny politycznej i nie ma swoich zwolenników. Muszę cię zmartwić, bo ma ich całkiem sporo, i to nawet wśród ludzi wykształconych i w stosunkowo mlodym wieku, do których i ja się zaliczam. Kontynuowanie pomysłów tych ludzi jest w mojej ocenie jak najbardziej właściwe, bo kto jeśli nie Jarosław Kaczyński i PiS miałby to robić? > > >Nie wiem w którym momencie Jarosław Kaczyński grał ne emocjach > wyborców < > > Robi to przez cały czas od chwili katastrofy. Rozumiem, że przeżył > osobistą tragedię, ale w polityce nie można zgrywać biednego misia. Ty patrz nawet nie jesteś w stanie podać mi choć jednego przykładu. Co by ten Kaczor nie zrobił, to wykorzystuje tragedię smoleńską do kampanii politycznej. Jak nic nie mówił, to wykorzystywał tragedię do celów politycznych, jak powiedział kilka słów to też wykorzystuje tragedie do kampanii wyborczej. W sumie normalka, kilka lat temu to nawet kurczaki i ziemniaki podrożały przez niego. > >Jeśli mnie pamięć nie myli to inny kandydat na prezydenta wracając > z Moskwy nie wiadomo po co zatrzymywał się w Smoleńsku.< > > Źle, że zatrzymał się jako kandydat na prezydenta, ciekawe co > byś powiedział, gdyby nie zatrzymał się jako pełniący > obowiązki polskiego prezydenta:) Trudno, nie rozdwoi się. Poza > tym dla nas, lemingów, ten fakt nie miał żadnego znaczenia, bo my nie > gramy ani Katyniem, ani Smoleńskiem. Fakt, że przyjęliście to jako > zawłaszczenie katastrofy oznacza, że uważacie ją za swój atut:) > Między innymi to jest właśnie to granie na emocjach, o które > zapytałeś. > Pamiętam jak przed wyborami chyba w 2004 roku w USA urzędujący prezydent USA nie obchodzonił żadnych uroczystości związanych z zamachami na WTC w Nowym Jorku, bo nie chciał być posądzanym o wykorzystywanie tej tragedii do kampanii wyborczej. Myślę, że gdyby p.o prezydenta postąpił podobnie to nie zarzucilbym mu nic. Naprawdę nie musiał tam lecieć, nie musiał w moim imieniu oddawać hołdu poległym, bo ja zrobiłem to osobiście, bez żadnego przedstawiciela. To Komorowski gra Smoleńskiem i Katyniem i jak zwykle odwraca kota ogonem. Ale ja już w sumie przyzwyczaiłem się już do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "Mama zawsze myliła mnie z Leszkiem" 24.05.10, 14:00 gp2300 napisał: > Po dwóch latach propagandy antypisowskiej lemingi (w większości > ogłupiona młodzież, która pewnie nawet nie widziała konstytucji na > oczy) rzeczywiście podziękowały PiSowi, co nie znaczy, że ta partia > zniknęła ze sceny politycznej i nie ma swoich zwolenników. W 80 latach PZPR biadolilo, ze ma marne poparcie bo za malo pilnowala mediow i pelzajaca kontrrewolucja sie wkradla. :) Zadziwiajaco duzo dostrzegam podobienstw miedzy socjotechnika PiSu i PZPR: robienie sie na ofiary, manipulowanie historia, przypisywanie sobie cudzych sukcesow i zwalanie klesk na wraze knowania wywrotowych elementow, oczywiscie finansowanych przez antypolskie zagraniczne organizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Matka się na nim poznała 24.05.10, 12:22 Myślę, że nie jest to odosobniony przypadek, gdy ciężko chora matka, zupełnie nieświadomie zdradza, że nie kochała jednakowo swoich dzieci. W stanie terminalnym zwraca się do dziecka, które było bliższe jej sercu, a bywa też, że potępia i wini za całe zło drugie dziecko. Jest to rezultat jakiś podświadomych projekcji, w których jednak zawarta jest prawda matczynych uczuć. Jarek przyznał się jedynie do tego, że matka myli go z Leszkiem. Stawiam na to, że nie powiedział całej prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś