lena.k1
29.05.10, 12:13
Wytłumaczcie mi proszę, co kieruje ludźmi, którzy na portalach
społecznościowych "dodają do znajomych" osoby ledwie znane?
Ciekawość, wścibstwo, czy po prostu kolekcjonerstwo?
Posiadam konta na tego typu portalach po to, żeby być w kontakcie z
ludźmi, z którymi coś faktycznie mnie łączy; z którymi chcę się
dzielić informacjami na swój temat itd. Tymczasem raz na jakiś czas
otrzymuję informację, że jakaś Kowalska albo inny Nowak dodał mnie
do znajomych i czeka na potwierdzenie. Czasem są to osoby, które
widziałam dosłownie raz jeden jedyny w życiu (ale przynajmniej
kojarzę) a czasem wręcz takie, o których istnieniu nie mam pojęcia.
Z czasem się dowiaduję, że to znajoma znajomej - a fakty są takie,
że nie byłabym w stanie nawet rozpoznać jej na ulicy.
Co robić z takimi zaproszeniami? Te kompletnie nieznane po prostu
ignoruję, lub też prosto z mostu pytam, skąd i czy się znamy, bo nie
kojarzę (na ogół po tego typu reakcji zainteresowanie znika). Gorzej
z tymi, których gdzieś tam, raz, przypadkiem się poznało. Ciężko
udawać, że się nie znamy, natomiast niekoniecznie mam ochotę
udostępniać tym osobom np. swoje zdjęcia, które - nie bez powodu -
udostępniam tylko znajomym.
Odmawiać? Olewać? Udawać, że przeoczyłam informację o zaproszeniu?