Portale społecznościowe i pseudo-znajomi

29.05.10, 12:13
Wytłumaczcie mi proszę, co kieruje ludźmi, którzy na portalach
społecznościowych "dodają do znajomych" osoby ledwie znane?
Ciekawość, wścibstwo, czy po prostu kolekcjonerstwo?

Posiadam konta na tego typu portalach po to, żeby być w kontakcie z
ludźmi, z którymi coś faktycznie mnie łączy; z którymi chcę się
dzielić informacjami na swój temat itd. Tymczasem raz na jakiś czas
otrzymuję informację, że jakaś Kowalska albo inny Nowak dodał mnie
do znajomych i czeka na potwierdzenie. Czasem są to osoby, które
widziałam dosłownie raz jeden jedyny w życiu (ale przynajmniej
kojarzę) a czasem wręcz takie, o których istnieniu nie mam pojęcia.
Z czasem się dowiaduję, że to znajoma znajomej - a fakty są takie,
że nie byłabym w stanie nawet rozpoznać jej na ulicy.

Co robić z takimi zaproszeniami? Te kompletnie nieznane po prostu
ignoruję, lub też prosto z mostu pytam, skąd i czy się znamy, bo nie
kojarzę (na ogół po tego typu reakcji zainteresowanie znika). Gorzej
z tymi, których gdzieś tam, raz, przypadkiem się poznało. Ciężko
udawać, że się nie znamy, natomiast niekoniecznie mam ochotę
udostępniać tym osobom np. swoje zdjęcia, które - nie bez powodu -
udostępniam tylko znajomym.
Odmawiać? Olewać? Udawać, że przeoczyłam informację o zaproszeniu?
    • Gość: lolek Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: 82.132.248.* 29.05.10, 13:06
      po swiecie chodza rozni ludzie; tacy ktorzy lubia glebokie wiezi
      miedzyludzkie i tacy, ktorzy preferuja nieco lzejsze, powierzchowne
      znajomosci. Ci pierwsi sila rzeczy maja mniej znajomych, bo poswiecaja
      kazdemu z nich sporo energii, ci drudzy maja wielu, ale laczy ich z
      nimi krotka wymiana zdan od czasu do czasu i zyczenia urodzinowe. Oba
      rodzaje ludzi sa potrzebne i skoro ktos slabo ci znany chce miec Ciebie
      wsrod swoich znajomych, a raczej kontaktow, bo tak to sie technicznie
      nazywa, to zapewniam Cie, ze duzo wysilku cie nie bedzie kosztowal.
      • lena.k1 Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 29.05.10, 18:34
        skoro ktos slabo ci znany chce miec Ciebie
        > wsrod swoich znajomych, a raczej kontaktow, bo tak to sie
        technicznie
        > nazywa, to zapewniam Cie, ze duzo wysilku cie nie bedzie
        kosztowal.

        Być może, ale nie w tym problem. Nie chodzi o to, ile ten ktoś mnie
        będzie "kosztował" a o to, że nie mam ochoty udostępniać wszystkim,
        jak leci, np. swoich zdjęć. Z jakiegoś powodu zablokowałam je dla
        znacznej części ludzkości i nie podoba mi się, że ktoś, kogo ledwie
        znam (i niekoniecznie darzę sympatią) będzie miał do nich dostęp.
        Dlatego pytam, jak z tego wybrnąć :/
        • sabinac-0 Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 29.05.10, 18:37
          Kliknac w ikonke "kosz".
        • Gość: lolek Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.range86-158.btcentralplus.com 29.05.10, 20:12
          obawiam sie, ze koncepcja portali spolecznosciowych polega na
          odslanianiu siebie i laczeniu z innymi, a nie na czyms przeciwnym.
          • turbo_wesz Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 02.06.10, 11:22
            ale nie ze wszystkimi. i tę zasadę userzy nagminnie i konsekwentnie wypaczają. nawet na portalach typu LinkedIn, nie wspominając o nietematycznych
            • Gość: Arek02 Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.10, 09:57
              Portale społecznościowe to jest wymysł dla mentalnych ekshibicjonistów Osób,
              które chcą się wyróżnić i zareklamować z tłumu. Pokazać że coś znaczą. W
              internecie mogą się obnażyć i liczyć na to że inni połechcą ich ego wstawiając
              jakiś głupi komentarz w stylu: fajnie wyglądasz! OOO jaki piękny dom!
              Relacje internetowe nic nie znaczą, ale to nikomu nie przeszkadza, bo i tak nie
              o to chodzi. Liczy się autopromocja i leczenie własnych kompleksów. Wystawianie
              siebie to jak efekty specjalne w filmach: każdy wie że to kłamstwo, ale i tak to
              ogląda.
          • Gość: Sonye Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.spray.net.pl 03.06.10, 10:08
            Właściwie to mam pytanie: skoro masz niewielu znajomych i utrzymujesz z nimi
            silne więzi, to po co zapisywać się na portale społecznosciowe, których zasadą
            jest właśnie DZIELENIE SIĘ informacjami, opiniami z innymi ludźmi. Zamiast tego
            są czaty, GG, GTalk i inne komunikatory. W zasadzie niczego nie musisz wieszać
            na stałe w necie, żeby móc utrzymywać codzienne kontakty ze znajomymi. Badania
            pokazują, że normalnie funkcjonujący człowiek jest w stanie utrzymywać głębsze
            relacje jedynie z 12 osobami, wliczając w to rodzinę. Na więcej brakuje czasu.
            Portale społecznosciowe to nie tylko pogaduchy z przyjacióką. To serwisy
            informacyjne, reklamy, organizacje. Wpisujesz obce osoby a one powiadamiają Cię
            o swoich imprezach - wcale nie musisz znać organizatorów osobiście:) O tym co
            udostępniasz decydujesz sama.Poza tym dopuść też możliwość, że jeśli ktoś
            przesyła Ci zaproszenie, to być może chce Cię lepiej poznać, właśnie poprzez
            profil :) Czy zawsze trzeba intencje innych interpretować źle lub wrogo??
            • Gość: edek Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: 89.100.254.* 13.06.10, 16:26
              których zasadą
              > jest właśnie DZIELENIE SIĘ informacjami, opiniami z innymi ludźmi. Zamiast tego
              > są czaty, GG, GTalk i inne komunikatory


              mysle ze supelnie zle interpretujesz zasade istnienia portali spolecznosciowych
              to jest tylko platforma ktora kazdy uzytkownik moze wykozystac w sposob jaki mu
              pasuje ,
              nie ma obowiazku dzielic sie informacjami o sobie z calym swiatem
              moge miec jednego lub zero znajomych a byc wylacznie zapisany do jakiejs grupy i
              to jest wylacznie moja sprawa

              jakies dziwne zaproszenia ignoruje przeciez i tak nie znam tej osoby wiec malo
              mnie obchodzi co bedzie sobie o mnie myslec
              na zaproszenia od osbok ktorym "wypada" odpowiedziec a niem na to wiekszej
              ochoty niestety nie mam jeszcze sposobu
        • polska_potega_swiatowa Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 31.05.10, 10:18
          lena.k1 napisała:


          > Być może, ale nie w tym problem. Nie chodzi o to, ile ten ktoś
          > mnie będzie "kosztował" a o to, że nie mam ochoty udostępniać
          > wszystkim, jak leci, np. swoich zdjęć. Z jakiegoś powodu
          > zablokowałam je dla znacznej części ludzkości i nie podoba mi się,
          > że ktoś, kogo ledwie znam (i niekoniecznie darzę sympatią) będzie
          > miał do nich dostęp. Dlatego pytam, jak z tego wybrnąć :/

          Po to sa ustawienia konta/ account set up... Opcja- zdjecia widoczne
          dla wszystkich, everybody can view my pictures, just friends itd.

          Poza tym .... nie sugeruje ze nie masz ciekawego zycia ale chyba nie
          jestes celebrytka, niewiele ludzi interesuje co robi Lena.
          Ja na Facebooku czy NK nawet nie ogladam zdjec wszystkich znajomych,
          moze raz na poczatku, i to tylko tych ktorych dobrze znalem.
          • tomek854 Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 13.06.10, 10:30
            > Po to sa ustawienia konta/ account set up... Opcja- zdjecia widoczne
            > dla wszystkich, everybody can view my pictures, just friends itd.

            NIe do końca zrozumiałeś. Chodzi o to, że nawet jak dasz udostępnianie zdjęć
            przyjaciołom, a potem będziesz każdego dodawał jako przyjaciela, to i tak każdy,
            kto Cię zaprosi będzie miał do nich dostęp.
        • Gość: Ola Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.robbo.pl 02.06.10, 13:50
          Udawaj że nie widzisz :)
        • Gość: freiman Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.elwico.pl 02.06.10, 19:12
          widzę że masz wyrobione zdanie na ten temat, nie wiem po co te pytania? sama
          oceń czy chcesz mieć daną osobę w znajomych (= może oglądać moje zdjęcia) lub
          nie , jeśli nie, to nie rozumiem jaki problem w odrzuceniu propozycji gościa
          którego widziałaś raz (jak sama piszesz) w życiu , zwłaszcza że nie patrzysz mu
          prosto w oczy, dziewczyno , klikaj w "odrzuć" bez skrupułów
          pozdro
        • Gość: ewa Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.146.91.65.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.06.10, 22:07
          Jak z tego wybrnąć??? Po prostu nie korzystać z portali społecznościowych. Dziwi
          mnie Twoje podejście i problem , który zgłaszasz... Twój wybór czy chcesz
          udostępniać zdjęcia lub nie... Tak samo jest ze znajomymi- jeśli Kogoś nie znasz
          lub nie chcesz mieć w swoich znajomych nie akceptujesz jego zaproszenia i tyle.
      • sevennationarmy Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 02.06.10, 11:49
        Gość portalu: lolek napisał(a):

        > po swiecie chodza rozni ludzie; tacy ktorzy lubia glebokie wiezi
        > miedzyludzkie i tacy, ktorzy preferuja nieco lzejsze, powierzchowne
        > znajomosci. Ci pierwsi sila rzeczy maja mniej znajomych, bo poswiecaja
        > kazdemu z nich sporo energii, ci drudzy maja wielu, ale laczy ich z
        > nimi krotka wymiana zdan od czasu do czasu i zyczenia urodzinowe.

        A ja się nie zgadzam. Mam małe grono bliskich przyjaciół i duże grono dalszych
        znajomych, z których część bardzo lubię. Te dwa podejścia się w ogóle nie
        wykluczają.

        Co nie zmienia faktu, że nienawidzę, jak do znajomości zaprasza mnie ktoś, z kim
        raz rozmawiałam na imprezie, albo przez 5 lat studiów widziałam z daleka i nigdy
        nie zamieniłam z nim ani słowa.

        Najczęściej jeśli ta osoba wydała mi się ciekawa, to przyjmuję zaproszenie, a
        najwyżej po krótkim czasie usuwam znajomość (FB nie powiadamia o tym drugiej
        strony!), osoby, które mnie zupełnie nie interesują lub których nie kojarzę -
        usuwam.
        • Gość: lolek Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.mcr-bng-011.adsl.virginmedia.net 02.06.10, 17:44
          Jasne, ze mowilem o dwoch skrajnych przypadkach nalezacych do calego spektrum
          ludzkich postaw. Po srodku zgodnie z funkcja rozkladu normalnego znajduje sie
          wiekszosc z nas. Jednak wygodniej jest swiat opisywac na wyrazistych przykladach.

          > Co nie zmienia faktu, że nienawidzę, jak do znajomości zaprasza mnie ktoś, z ki
          > m
          > raz rozmawiałam na imprezie,

          No wlasnie i bardzo nieroztropnie robisz, bo taki ktos moze byc klasycznym
          konektorem, kims kto potrafilby polaczyc cie z ludzmi z zupelnie odmiennego od
          twojego swiata. Czytalas kiedys o wynikach badan, ktore udowodnily, ze dowolne
          dwie osoby na kuli ziemskiej oddziela od sibie srednio 6-ciu posrednikow? No
          wlasnie, nie znaczy to, ze jest to 6 zupelnie przypadkowych ludzi, ale 6
          konektorow. Ludzi, ktorzy kolekcjonuja kontakty. Tacy, z ktorymi nie pogadasz o
          swym wewnetrznym swiecie, ale ktorzy pamietac beda twoje imie, date urodzin i
          dokladne miejsce i poznania ciebie.
          • Gość: lolek Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.mcr-bng-011.adsl.virginmedia.net 02.06.10, 17:46
            ktorzy pamietac beda twoje imie, date urodzin i
            > dokladne miejsce i poznania ciebie

            miejsce i czas mialo byc.
        • Gość: sonye Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.spray.net.pl 03.06.10, 10:18
          Powiadamia, po prostu w "propozycjach" jako proponowany znajomy pojawia się
          osoba, którą się wyrzuciło. Osobiście... nie rozumiem takiego podejścia. Albo
          ktoś prosi o przyjecie do grona znajomych, bo to przemyślał albo tego nie
          robi.Ktoś nie może obejrzeć mojego profilu, bo udostępniam tylko znajomych. Ktoś
          wysyła zaproszenie do mnie a po obejrzeniu wyrzuca mnie ze znajomych. Szczeze
          mówiąc to takiej osobie więcej "dzień dobry" nie powiem...Nie wiem, liczył na
          jakiś ekshibicjonizm? Że załaduję na Facebooka wszystkie zdjęcia? No to
          rozczarowanko, bo nie wszystko jest na sprzedaż :D
      • 4v lolku, problem jest inny 02.06.10, 12:55
        mam fikcyjne konto na jednej społecznościówce (ot taki eksperyment) 1500
        znajomych, z których znam DWIE osoby, poznane już po tym, jak dodały mnie do
        znajomych. tak poza tym nie znam tam absolutnie NIKOGO, a tym bardziej oni nie
        znają MNIE.

        i co powiesz na takie zachowanie? oczywiście ich, nie moje, choć moje też się
        nie każdemu będzie podobać :D
        • Gość: lolek Re: lolku, problem jest inny IP: *.mcr-bng-011.adsl.virginmedia.net 02.06.10, 17:47
          no to oczywiscie jest jakis nonsens.
          • Gość: gość Re: lolku, problem jest inny IP: 82.113.106.* 02.06.10, 19:31
            to nie jest nonsens, jeśli ktoś posiada konto na fb i gra w gry, które są tam
            dostępne, to niech się nie dziwi, że dostaje zaproszenia od współgraczy

            ja mam na fb konto do gier z tysiącami znajomych od gier i nie obchodzi mnie w
            ogóle co oni robią
            nie obejrzałem tam żadnego ze zdjęć tych znajomych

            mam również normalne konto, tylko ze znajomymi z reala, plus kilka osób, które
            podzielają moją pasję
            i to chyba jest sensowne rozwiązanie

            ja ignoruję bez żadnych skrupułów

      • tk_s Nie wiem jak na NK... 02.06.10, 18:04
        ale na Facebooku można ustawić tak opcje prywatności, że wybierasz komu i co
        chcesz pokazać. A zupełnie nieznanych radzę ignorować. To kwestia asertywności.
        No chyba, że ktoś Ci się spodoba ;)
        --------------------------------------------------------
        Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter)
        --------------------------------------------------------
    • Gość: Katolik Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 19:13
      Osoba, której nie znasz może próbować w ten sposób nawrócić Cię na wiarę
      chrystusową.
      • Gość: lolita Re:Nie wyobrazaj sobie zbyt wiele IP: *.pools.arcor-ip.net 29.05.10, 19:26
        Otoz mnie sie "wyrwalo" technicznie dwa razy na poczatku, bo
        przy "obsludze" mozna sie poprostu pomylic.:) A na wymazanie
        z "kolekcji szkoda mi zachodu i wschodu, czyli czasu i atlasu.
        • Gość: ferment kolekcjonować IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:27
          zaproszenia skierowane do Ciebie
          • Gość: .. Re: kolekcjonować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 11:22
            ja je drukuje, wieszam na scianie i napawam sie duma
      • annmagmar Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 02.06.10, 15:44
        nigdy nie przyjmuje zaproszeń od osób, których nie znam:-) i nie sądzę, żebym
        musiała się z tego tłumaczyć - tak jak Ktoś, kto mi wysyła zaproszenie nie musi
        się tłumaczyć, dlaczego to zrobił.
        pozdrawiam.
      • Gość: sx Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.cityconnect.pl 02.06.10, 15:45
        Osoba, której nie znasz może próbować w ten sposób nawrócić Cię na wiarę
        chrystusową.


        Masz rację, może próbować :-)
    • imponeross Udawać, że przeoczyłas informację o zaproszeniu 29.05.10, 23:15
      lena.k1 napisała:

      ...
      > Odmawiać? Olewać? Udawać, że przeoczyłam informację o zaproszeniu?

      Udawać, że przeoczyłas informację o zaproszeniu.
      • dzem_truskawkowy Re: Udawać, że przeoczyłas informację o zaproszen 02.06.10, 11:23
        Między dobrymi znajomymi, mam w kontaktach ludzi, których znam ledwo co, albo
        kiedyś się znaliśmy, ale nie utrzymujemy kontaktu.
        Podobnie jak autorka wątku nie chcę żeby wszyscy widzieli pewne informacje i
        zdjęcia, dlatego wydzieliłam grupę "frends" i w zależności od rangi prywatności
        decyduję dla kogo ma być dany wpis widoczny. Moja znajoma podzieliła sobie
        znajomych na polsko i anglojęzycznych aby tym drugim nie zaśmiecać walla postami
        po polsku. Jest to jakieś rozwiązanie.
    • Gość: korek Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.metrolink.pl 02.06.10, 11:39
      usuń konto i już
      • Gość: magda Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.home.aster.pl 02.06.10, 11:52
        otóż to, dzieci neostrady mają coraz durniejsze problemy :P
    • three-gun-max Re: po co tyle pisania 02.06.10, 12:39
      Po co tyle pisania skoro od razu wiadomo o co ci naprawde chodzi. A chodzi o to, że ty masz powiedzmy 50 znajomych na nk a inni po 200-300 i czujesz się z tego powodu gorsza chodź może nawet nie chcesz tego przed sobą przyznać :-)
      • szlag_mnie_trafi No co, ma baba problem. Chciałbym mieć tylko takie 02.06.10, 12:54
        Widać niektórym życie wirtualne z realnym już się całkiem popierd.liło.
      • figgin1 Re: po co tyle pisania 03.06.10, 12:00
        :O
    • 4v lans; potrzeba rywalizacji; gó...arski prestiż 02.06.10, 12:51
      co druga osoba (wśród młodzieży to wręcz 80%) dodaje "znajomych" bez sprawdzania
      czy to jest faktycznie ktoś znany. część oczywiście robi tak z lenistwa, lub
      znudzenia. ale większość wie co robi

      1. dla niektórych jest to rywalizacja, kto będzie miał więcej znajomych.
      rywalizują rodzeństwa, znajomi z klasy, z bloku, biura.
      2. ktoś kto ma dużo znajomych jest niby kimś prestiżowym - prawie jak gwiazda
      filmowa, no nie? w końcu na kontach oficjalnych gwiazd prawie zawsze jest +99tyś
      znajomych.
      3. no oczywiście kompleksy tym można leczyć, jak ktoś jest zakompleksiony. niby
      powody 1-2, ale tak naprawdę to odrębny problem.
      4. jak ktoś jest skrajnym ekstrawertykiem, to lubi jak wszyscy wiedzą o jego
      radościach i problemach - a im więcej ludzi wie, tym lepiej.

      • Gość: zorro nic dodać, nic ująć IP: *.4web.pl 02.06.10, 13:15
        4v napisał:

        > co druga osoba (wśród młodzieży to wręcz 80%) dodaje "znajomych" bez sprawdzani
        > a
        > czy to jest faktycznie ktoś znany. część oczywiście robi tak z lenistwa, lub
        > znudzenia. ale większość wie co robi
        >
        > 1. dla niektórych jest to rywalizacja, kto będzie miał więcej znajomych.
        > rywalizują rodzeństwa, znajomi z klasy, z bloku, biura.
        > 2. ktoś kto ma dużo znajomych jest niby kimś prestiżowym - prawie jak gwiazda
        > filmowa, no nie? w końcu na kontach oficjalnych gwiazd prawie zawsze jest +99ty
        > ś
        > znajomych.
        > 3. no oczywiście kompleksy tym można leczyć, jak ktoś jest zakompleksiony. niby
        > powody 1-2, ale tak naprawdę to odrębny problem.
        > 4. jak ktoś jest skrajnym ekstrawertykiem, to lubi jak wszyscy wiedzą o jego
        > radościach i problemach - a im więcej ludzi wie, tym lepiej.
    • senseiek Przeciez wlasnie dlatego ktos jest tylko znajomym 02.06.10, 12:57
      > Wytłumaczcie mi proszę, co kieruje ludźmi, którzy na portalach
      > społecznościowych "dodają do znajomych" osoby ledwie znane?

      Przeciez wlasnie dlatego ktos jest tylko znajomym, ze go sie ledwo co zna. Gdy sie kogos pozna, to przestaje byc znajomym, a staje sie kolega, kolezanka, przyjaciolka itp.

      Dla mnie znajomy to np. sprzedawczynie w spozywczaku, sasiedzi, kelnerki ktore mnie codziennie obsluguja, itp.

      > Tymczasem raz na jakiś czas
      > otrzymuję informację, że jakaś Kowalska albo inny Nowak dodał mnie
      > do znajomych i czeka na potwierdzenie.

      A czasami jest to po prostu spam..

      > Ciężko
      > udawać, że się nie znamy, natomiast niekoniecznie mam ochotę
      > udostępniać tym osobom np. swoje zdjęcia, które - nie bez powodu -
      > udostępniam tylko znajomym.
      > Odmawiać? Olewać? Udawać, że przeoczyłam informację o zaproszeniu?

      Masz straszne kompleksy.. :)

      Osoba otwarta na ludzi, lubiaca ludzi, nigdy by sie nie zastanawiala, tylko by sobie milo konwersowala. Nowi ludzie sa duzo bardziej interesujacy od starych znajomych, przyjaciol, ktorych sie zna na wylot..

      Nie pojmuje po co osoby Twojego pokroju wogole tworza sobie konta w internecie. To tak jakby przyjsc na koncert i zalozyc sluchawki mp3-ki i sluchac czegos innego z zamknietymi oczami w swoim wlasnym swiecie.. ;)

    • carmela_soprano Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 02.06.10, 13:03
      Służę uprzejmie: gdy facebook po raz 812983 sugeruje mi, bym dodała Jana
      Kowalskiego do znajomych, bo mamy 20 wspólnych znajomych, a także widzę, że Jan
      Kowalski pisze interesujące rzeczy, a moi znajomi często komentują na jego
      wallu, dodatkowo Kowalski jest postacią mi znaną czy to z opowieści, czy to z
      przelotnego kontaktu, czy wreszcie z sieci - dodaję go do znajomych, bo niby
      czemu nie. Jeśli Kowalski nie chce, bo mnie nie kojarzy, bo nie lubi, bo ma
      prywatnościowe fiksum dyrdum - to nie przyjmie zaproszenia, nie pogniewam się.
      Zdarzało się i tak.

      Wartość dodana takiej czynności jest taka, że można wówczas skutecznie posty
      Kowalskiego ukryć, a on może ukryć nas.
    • Gość: Ja Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: 91.209.116.* 02.06.10, 13:08
      Tak, z pewnością jesteś tak fantastyczna, że każdy chce cię dodać do znajomych
      na nk czy innym fb. Nie schlebiaj sobie. A że sporo osób to zwykli
      kolekcjonerzy, to już inna sprawa. Ja takie osoby olewam.
      • Gość: Ala Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.ghnet.pl 03.06.10, 00:49
        Jesteś gburem.
    • wuetend to zależy gdzie masz konto 02.06.10, 13:23
      na guldenlajn.pl, fotce.pl, młodymmenadżerze.pl czy dupelku.pl


    • Gość: dx Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.183.226.65.dsl.dynamic.eranet.pl 02.06.10, 14:01
      Ja też mam konto na jednym z takich portali :D i ja robię tak:
      1. Przyjaciół i rodzinę - przyjmuję.
      2. Znajomych z którymi mam cały czas kontakt i z którymi przez lata nie miałam kontaktu, lub widziałam się raz w życiu - przyjmuję.
      3. Konta fikcyjne - z reguły nie przyjmuję, chyba że takie konto prowadzi ktoś z moich znajomych i wiem o tym.
      4. Zaproszenia od osób których nie wiem czy znam - pytam: "Skąd się znamy ?" - odpiszą i wyjaśnią, to przyjmuję :) - nie odpisują jakiś czas - nie przyjmuję ;).
      5. Zaproszenia od osób, od których nie znam na pewno - nie przyjmuję.

      Odnośnie tego czy ktoś ze znajomych zobaczy moje zdjęcia, to się tym nie przejmuję, ponieważ nie mam kompleksów i wstawiam tylko takie, które mi się podobają i są nie aż tak prywatne, aby ich nie można było wstawić ;D :).
    • Gość: Szi Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.zax.pl 02.06.10, 14:14
      Mnie te portale już męczą. A zaproszenia od osób, które albo
      widziały mnie raz w życiu, albo wcześniej nawet "cześć" mi nie
      odpowiadała, a teraz mi wysyła zapro, to ... No szczena mi opada. A
      jak się pytam, skąd się znamy, to dostaję ochrzan.
      • nomina Reklama 02.06.10, 15:23
        Jest jeszcze jeden aspekt: baza danych do reklam. Też zastanawiałam się, po co komu kilka tysięcy "znajomych", z których zna może kilka procent. Aż zobaczyłam oferty "lepsze niż mailing" - krótkie reklamy na śledziku albo poprzez pw. Reklama skuteczna, bo przecież widzimy wpis naszego znajomego. Każdy znajomy ma co najmniej kilka setek innych znajomych, więc taki krótki wpis ma szansę przeczytać kilka-kilkanaście tysięcy ludzi. Za każdą reklamę oferenci biorą kilkadziesiąt złotych (zależy od wielkości bazy), czyli miesięcznie można sobie dorobić ponad tysiąc złotych, cały wysiłek ograniczając do wklepania raz dziennie 160 znaków reklamy.
    • Gość: nutka Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.tampfl.dsl-w.verizon.net 02.06.10, 15:49
      Ojejku no to nie dodawaj. Każdy z nas otrzymuje takie zaproszenia.
      Ja również i po prostu klikam ignoruj czy tam odrzuć i zapominam o
      tym w tej samej sekundzie.Jak tej osoby nie znasz i tłumaczyc się
      jej nie musisz to w czym problem?
      Powodów moze być duzo. Ciekawość, wścibstwo, kolekcjonerstwo, nuda,
      chęć szpiegowania, poderwania ciebie bo moze ładnie wyglądasz na
      zdjęciu w swoim profilu itd. Jak nie masz ochoty to nie dodawaj.

      Ktos tam pisał o tym, ze fejsbuk mu sugeruje dodanie takiego czy
      owego Kowalskiego, bo mają wspólnych znajomych. Mi też sugeruje w
      prawym górnym rogu ale ja z reguły patrze w srodek i na lewy bok
      wiec nawet jakby mi milion razy sugerował dodanie kogoś kogo nie
      znam to nie dodam i wcale mi to nie przeszkadza. Traktuje to jak
      reklamy, które są prawie na każdej stronie internetowej. Poza tym
      jest opcja "skasowania" sugerowania tej jednej danej osoby i już jej
      wiecej nie widać. A fejsbuk i tak będzie sugerował innych bo od
      tego jest.
    • Gość: fo.xy Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: 62.218.228.* 02.06.10, 16:03
      no wlasnie - kazdy inaczej traktuje tego typu portale :)
      Ja odrzucam takie zaproszenia - nie brakuje mi znajomych, choc nie
      mam ich na setki ani tym bardziej tysiace.

      Nie zalezy mi na akcepacji fikcyjnych znajomych - ludzi, ktorzy de
      facto stanowia tylko kolejna cyferke, bo nawet ich nie znam.
    • Gość: x Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 16:11
      Gorzej, jeśli zapraszam do Znajomych osobę z rodziny, a ta odrzuca moje
      zaproszenie ;D
      Bo nie skojarzyła, że ja to ja ;D

      Najlepiej moim zdaniem ignorować niechciane zaproszenia.
    • kropkabezkitu Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 02.06.10, 16:51
      Nie rozumem autorki, jeśli ma problemy z nieprzyjęciem wirtualnego
      zaproszena od znajomego na fb i wypisuje na forum, jak to się robi,
      to jak nie wiem jak Ty sie zachowujesz w normalnym życiu.
      Niezobowiązujący uśmiech nieznajomego z tramwaju pewnie przyprawia
      Cie o migotanie komór sercowych i nagłe omdlenie.
      Ja przyjmuję od większości, sama zapraszam tylko tych których chcę.
      Nie potrzebuje portalu by sie komunikować z dobrym znajomymi - od
      tego mam komórkę, gg i maila. Portal społecznościowy to nie kolekcja
      włoskich mebli, cenna i chroniona w zaciszu domowym, fb po to jest
      by się poznawać, nie żeby go mieć i wśród swojej całej 20tki
      znajomych upajać się własnymi fotami...po to ludzie sie grodmadza na
      nim by kogoś wyszukać, poznać, zgłębić temat, pośmiać sie itd. A
      jeśli przeszkadzają Ci obce osoby to nie podawaj adres domowego wraz
      z kodem pocztowym, nr komórki, ulubionym kolorze i nie wklejaj fotek
      przytulanek z twoim misiem. Proste, ale o tym się myśli jak ceni się
      własną prywatność i bezpieczeństwo. Nie zgodzę się by nie zaproszać
      nieznajomych, majać podobne gusta (te same strony, tematyka)
      odewałam się do jednego faceta, poznaliśmy się, spotkaliśmy i
      zaprzyjaźniliśmy. To nie boli, a ułatwia życie. Poza tym jak byś
      spotkała miłość z podstawówki dawną zapomnianą i ten ktoś chciałby
      cie mieć wśród znajomych, nie przyjęłabyś zaproszenia? Wątpie. Na
      portalach nie buduje się bunkrów raczej odsłania swoją osobowość. Od
      tego są. Jak Ci nie pasują to skaskuj, a swoim wiernym przyjaciołom
      fotki z mazur wyślesz mailem - nie brzmi rozsądniej?
      • nessie-jp Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 02.06.10, 18:21
        > Niezobowiązujący uśmiech nieznajomego z tramwaju pewnie przyprawia
        > Cie o migotanie komór sercowych i nagłe omdlenie.

        Głupstwa opowiadasz. Prośba o dostęp do twoich prywatnych danych ("dodanie do
        przyjaciół") to nie jest niezobowiązujący uśmiech. Używając twojej analogii, to
        tak, jakby w tramwaju przykleił się do ciebie obcy zupełnie facio i zaczął
        nawijać, jak bardzo się chce z tobą zaprzyjaźnić i czy może ci zajrzeć do
        kieszeni i obejrzeć zdjęcia, jakie masz w portfelu.

        Mnie by to przyprawiło o migotanie komór jak najbardziej.

        Problem po prostu w tym, że niektóre niezbyt dobrze wychowane jednostki nie
        umieją uszanować cudzej prywatności i tyle.
        • kropkabezkitu Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 02.06.10, 19:24
          no to napisałam, jeśli ktoś traktuje fejsa jak konfesjonał i urząd w
          jednym gdzie podaje dane teleadresowe i swoje zdjęcia w wieku 2 lat
          nago to się nie dziwie że dodanie obcego przeraża. ja swoją
          prywatnośćią nie szastam zarówno na fejsie jak w życiu normalnym, i
          to nie gość co chce być twoim znajomym przegina tylko twoje
          uzewnętrznianie, bo to że ktoś zaprasza to jest ogólnodostępna
          funkcja w przeciwieństwie do tego co ty sama o sobie piszesz
          jednocześnie wyrażając wolę do tego by każdy mógł wyśmiać twoją
          twarz na zdjęciu.
          moim zdaniem lepze porównanie było by takie, iż ten pan co sie
          usmiecha w tramwaju ukradkiem spogląda do torebki gdzie ty masz
          otwarty porfel na wierzchu z plikiem banknotów i zużyty kondom i
          dziwić sie potem ze ludzie zaglądają.

          i nie rozumiem problemu olania, skoro nie chcecie zeby ten ktos
          widział cokolwiek z waszego profilu to pewnie nic nie znaczy w
          waszym życiu albo macie go głęboko w poważaniu więc po co sie
          przejmujecie czy sie chłopak/dziewcze obrazi czy nie jak nie
          przyjmiecie jego zaproszenia?
          • nessie-jp Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 02.06.10, 23:39
            kropkabezkitu napisała:

            > no to napisałam, jeśli ktoś traktuje fejsa jak konfesjonał i urząd w
            > jednym gdzie podaje dane teleadresowe i swoje zdjęcia w wieku 2 lat
            > nago to się nie dziwie że dodanie obcego przeraża.

            Ale jaki konfesjonał? To po co ty właściwie "dodajesz" sobie tych znajomych na
            Fejsbuku, jeśli nie po to, żeby z nimi dyskutować i dzielić się różnymi
            rzeczami? Chyba nie po to, żeby się koleżankom chwalić, ilu znajomych zaliczyłaś?

            Normalny człowiek używa środków komunikacji (portale społecznościowe do nich
            należą) do komunikowania się z przyjaciółmi i znajomymi. Do rozmawiania na
            tematy codzienne, osobiste, ogólne. Wspominania, planowania, zabawy.

            Normalny człowiek nie bawi się w powieść płaszcza i szpady, byle się ukryć na
            tym Fejsbuku
            • kropkabezkitu Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 03.06.10, 00:03
              buhahaha, odwracasz kota ogonem, to ty sie boisz - jak napisałaś
              wyżej - zaglądających w porfel nieznajomych i tak bardzo chronisz
              ten swój profil że jak tylko ktoś śmie kliknąć dodaj do znajomych to
              ty dostajesz białej gorączki bo gościa nie znasz. ja - jakbyś nie
              potrafiła zrozumieć mojej wypowiedzi - napisałam, że swoją
              prywatność chronie na tyle na ile czuję taką potrzebę, nie
              przeszkadza mi o mieć przyjaciół którym ufam i znajomych którym
              mówie cześć raz n 5 lat i nie sikam w majtki jak ktoś mnei zaprosi
              do znajomych a ja nie wiem co zrobić i zakładam temat na forum.

              > Normalny człowiek nie bawi się w powieść płaszcza i szpady, byle
              się ukryć na
              > tym Fejsbuku
          • Gość: sonye Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.spray.net.pl 03.06.10, 10:44
            Masz zdrowe podejście, ale nie wszyscy mają tak dobrze poukładane :D Czy ktoś
            pamięta potoczne powiedzenie, że jak zapytasz Polaka jak sie ma, to opowie o
            wszelkich dolegliwościach kompletnie obcej osobie? Z portalami jest trochę
            podobnie. Jest grupa ludzi, którzy traktują portale, blogi jak osobisty
            pamiętnik, wyraz najszczerszych, najprawdziwszych, najgłębszych wynurzeń i
            krystalicznie czystych relacji. Inni szukają substytutu spotkania z
            psychoterapeutą,guru, couchem, mamą, tatą... Mylą im się pojęcia - chcą być
            blisko z ludźmi, liczą na zrozumienie ale mają też spore oczekiwania a priori
            wobec (przypadkowego) odbiorcy. Dla mnie uczestniczenie w portalach to prosta
            sprawa - to tak jak wielka tablica informacyjna na rynku na wsi. Powiesisz
            ogłoszenie zaraz wszyscy będą to wiedzieć - i ci co ci dobrze życzą i ci co
            kopia cię w zadek za twoimi plecami. Sorki za te porównania, ale idea portali
            jest jakby to powiedzieć obca kulturze i mentalności.
    • joanna_can Olac 02.06.10, 17:21
      Nie zastanawiac sie nad powodami zaproszenia, po prostu olac.
      • wuetend Re: Olac?? 02.06.10, 18:56
        ale olać tylko na tych serwisach, które nie wysyłają olanemu potwierdzenia o
        olaniu, czy na wszystkich? To różnica, oficjalnie olany może rościć sobie wprost
        pretensje, podczas gdy olany bez potwierdzenia może niepotrzebnie zachodzić w
        głowę nad powodami długiego milczenia zagadniętej ("a może mnie olewa?", "a może
        zapomniała?", "a może ktoś ją przekabacił by nie nanosiła mnie na listę
        znajomych, a mi brakuje tylko n znajomych do rekordu klasowego").
        Tak czy tak konsekwencje będą poważne: może w grę wchodzić niepokój wewnętrzny,
        rozstrój nerwowy, oczopląs, nadmierna potliwość.
        NIE OLEWAĆ.
    • Gość: Pola Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.home.aster.pl 02.06.10, 18:26
      mam DOKŁADNIE tak samo. dodają ie jacyś dziwni ludzie i:
      zupełnie nieznanych olewam
      takich, co do których mam podejrzenia, że mogę ich znać ( to może być np.
      koleżanka, która wyszła za mąż i zmieniła nazwisko) pytam skąd się znamy etc.
      i też mam problem z takimi 'kiedyś poznanymi', 'raz widzianymi' i z ludźmi, typu
      'no bo kiedyś >gadaliśmy< na forum'. tu nie ma reguły, jeśli z kimś gadałam
      tylko przez net, to zwykle odpisuje, ze sorry, ale dodaje tylko niewirtualnych
      znajomych. chociaż są wyjątki, mam na liście kilka osób, z którymi mam kontakt
      tylko przez net, ale mamy wspólnych znajomych (w realu), pożyczamy sobie (via
      poczta polska) książki, płyty etc i regularnie gadamy przez net od kilku lat.
      'raz spotkanych' i 'kiedyś poznanych', których wybitnie nie lubię i nie chce
      mieć na liście znajomych albo ignoruje, albo dodaje na jakiś czas i potem kasuje
      z listy (raz mi się tak zdarzyło) licząc, że nie zauważą (tacy ludzie zapraszają
      zwykle wszystkich ledwo poznanych i mają 1,5 tysiąca ludzi na liście znajomych).
    • Gość: xiunc Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.stk.vectranet.pl 02.06.10, 19:51
      Przykry jest fakt braku znajomych w realu.
      • extrafresh Łomatko. 02.06.10, 19:59
        Prawdziwe problemy pokemonów.
        • Gość: zdecydowanie nie Re: Łomatko. IP: 201.229.248.* 02.06.10, 20:20
          ja ignoruje 9 zaproszen na 10 i wiele raportuje jako spam, jesli
          widze, ze sa to konta fikcyjne. przyjmuje zaproszenia tylko od osob,
          ktore dobrze znam i lubie.
    • Gość: hoho Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 21:52
      Masz problem, potężny problem!!!! Co to będzie???
      • Gość: buhahahahhahahhaaa Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.acn.waw.pl 02.06.10, 23:16
        a po ch... wam w ogóle konta na tych naszychklasach czy fesjbukach???? idiotyzm
        do kwadratu
    • lavinka Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 03.06.10, 00:38
      Dla mnie to skrzynka kontaktowa. Przyjaźnisz się każdym, kogo numer
      masz w telefonie? No właśnie.
    • Gość: Bleh Przyczyny są dwie, bardzo proste IP: *.acn.waw.pl 03.06.10, 01:45
      a facebooku: Farmville i Mafia Wars. Kto gra ten wie po co się
      dodaje nieznanych znajomych.
      kto nie gra i tak nie zrozumie.
      NK jest do kitu i służy tylko lansowaniu się.
    • Gość: zz Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.10, 08:28
      Idźcie do lasu.
    • wuzet21 Re: Portale społecznościowe i pseudo-znajomi 03.06.10, 10:28
      A co kieruje ludźmi, słuchających radia maryja, głosujących na PIS itd,
      itd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja