imponeross
30.05.10, 00:11
'Według policji, przez kilka lat dyrektorka szkoły, wykorzystując
stosunek służbowy, zmuszała nauczycieli i personel do zaciągania na
własne nazwiska kredytów w różnych bankach. Podwładni przekazywali
szefowej pieniądze z zaciągniętych kredytów i pożyczek w wysokości
od kilku do kilkudziesięciu tys. złotych, wraz z dokumentacją
kredytową.'
Glupota ludzka nie zna jednak granic - jak moozna dla kogos brac
kredyt na wlasne nazwisko? Po pierwszej takiej probie dyrektorka
powinna byla byc przesluchana na policji.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7951644,Dyrektorka_zmuszala_nauczycieli_do_zaciagania_kredytow_.html