hanuszkahanuszka
25.06.10, 13:10
Kurde, do tej pory jak słyszałam, że któraś z koleżanek dosłownie
"prześwietla" nowo poznanego faceta, to chciało mi się śmiać albo uważałam to
za chore. Mówię tu o śledzeniu kont na portalach społecznościowych,
wypytywanie, prześwietlanie życiorysu itp. itd. Ale po tym, co mnie po raz
kolejny spotkało, chyba zmienię zdanie. Oto bowiem kolejny romantyczny,
szarmancki, niezaobrączkowany (zdeklarowany kawaler!) osobnik okazał się być
żonaty i dzieciaty. Żeby nie było: nie szukam przygód i na pierwszych
spotkaniach daję to jasno do zrozumienia, a mimo to spotyka mnie to już po raz
trzeci. Panowie, jeśli chcecie mieć kochankę lub pragniecie małego skoku w
bok, to na pewno jest wiele kobiet, którym to odpowiada. Pomijając już kwestię
moralności wobec waszych żon/narzeczonych/dzieci, nie mieszajcie w to kobiet,
które oczekują zwyczajnie uczciwego postawienia sprawy. Proszę o trochę
szacunku! Dziękuję za uwagę.