kieprze_paczynskich
03.07.10, 14:48
Konkretnie czynne prawo. Kto powinien, a kto nie i dlaczego, mieć prawo do
wybierania takich czy innych władz w wyborach. Prezydenckich, parlamentarnych
czy samorządowych.
Kryterium płacenia podatków mnie nie przekonuje. Prawo do głosowania ma
przecież miliony ludzi, którzy nie płacą podatków- pełnoletni uczniowie i
studenci, bezrobotni, utrzymankowie i utrzymanki- długo by wymieniać. Prawo
do głosowania mają grupy i zawody nie dość, że w ogóle utrzymywane z podatków,
ale i zobowiązane do zachowania apolityczności- wojskowi, policjanci,
urzędnicy państwowi. Taki więc klucz nie ma sensu. Jaki zatem ma? Kto powinien
mieć prawo „wybierać mi” prezydenta, posła, senatora czy burmistrza?