honeyr
15.07.10, 17:31
Agoralny TOKFM, który się stał się tubą nakierowaną jedynie na upragnione
wydłużenie Polakom wieku emerytalnego, najlepiej pewnie do 100-ki,
(WielowieJskiej, Mosza, Wróblewskiego itp "autorytetów" słuchać się po prostu
nie da) nie pokusił się jednak o rozważenie dwóch zagadnień:
1. w jaki sposób osoby starsze będą zabezpieczone przed zwolnieniem? może
15-letnim okresem ochronnym, przed którego rozpoczęciem w 99% przypadków
zostaną zwolnione? Czy może neoliberałowie mają pomysł, jak zapewnić tym
osobom sprawność i dobre zdrowie, by pracodawcy ich nie zwalniali?
2. Skoro problemem jest zbyt mały odsetek pracujących w społeczeństwie, to
pojawia się pytanie oczywiste: czy zniknęło bezrobocie? (Chodzi mi o realne
usunięcie problemu, a nie w duchu Gazwybu, który kiedyś 10%-owe bezrobocie
witał tytułem "Polska wychodzi z bezrobocia"...) Polacy już powracali z
przymusowej emigracji zarobkowej i mają pracę w Polsce? Nie ma problemu
bezrobocia ludzi młodych i absolwentów?
Jakoś nawet cień pomyślunku nad tymi pytaniami nie pojawia się w rozważaniach
sparszywiałych krajowych "ekspertów" i naszej pożal się Boże elity
dziennikarskiej, dla których wartość reform mierzy się POŻĄDANĄ dokuczliwością
dla ludzi. (Stara szkoła Balcerowicza, który najpierw głosił, że w Polsce
bezrobocia nie będzie, a gdy się pojawiło gigantyczne na wiele lat, beztrosko
uznał to za...sukces.)
Brak zainteresowania tymi kwestiami nie świadczy jednak o bezmyślności. Po
prostu stworzenie rzeszy bezrobotnych 60-kilkulatków bez realnej możliwości
pracy ani emerytury, oraz szybkie wymieranie emerytów na głodowych emeryturach
jest nie tyle założonym "skutkiem ubocznym" kolejnej "reformy", ile po prostu
CELEM. Ubożsi i starsi nie są pełnowartościowymi konsumentami - więc się nie
liczą.
Żaden kraj w Europie nie uzaleznił emerytur w tak znacznym stopniu od
spekulacji giełdowych, jak Polska poprzez "reformę" Buzka. I tylko ciekawe
pojawia się pytanie, jak ten nieefektywny przaśny biedny PRL stać było na w
miarę godne utrzymanie swych starszych obywateli, a wolna styropianowa
katolicka turbokapitalistyczna III/IV RP rzęzi z wysiłku, gdy tylko mowa o
godności ludzi?