Grzechy główne feministek

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 20:15
Grzechy główne feministek



Upór, zaślepienie i zła przyjaźń

Polskie feministki nie reprezentują polskich kobiet. Mówią w imieniu własnym
i grup przyklejonych do nich, w tym homoseksualistów. Nie mają wpływu na
rządzących, choć są im wierne. Więcej jest grzechów polskich feministek niż
ich zasług.


LIDIA GALL 2004-03-18




Grzech głupiego uporu
Feministki chcą utonąć razem z SLD

Trwanie przy SLD to podstawowy grzech polskich feministek, a przecież nie
jest to partia troszcząca się o ludzi, a zwłaszcza o kobiety. O wiele więcej
jest bezrobotnych kobiet niż mężczyzn, zarabiają też wciąż mniej niż ich
koledzy. Panowie z SLD nie dopuścili również do większego ich udziału w
rządzeniu. Mają kilka kobiet na pokaz i to wystarczy. Polskie feministki
upierają się krążyć wokół pełnomocnik ds. równego statusu kobiet i mężczyzn
Izabeli Jarugi-Nowackiej z Unii Pracy, bo to intratne. Tu bowiem są pieniądze
i była iluzja wpływania na rządzących, by poprawić los kobiet. Ale teraz
chyba już nawet nie ma tej iluzji, bowiem przypominanie o zobowiązaniach
wyborczych w sprawach kobiet jest panom z SLD szalenie nie na rękę.

Grzech złej przyjaźni
Geje i lesbijki mają coraz więcej do powiedzenia w środowisku feministek

Przy publicznych wystąpieniach feministek grupy homoseksualne ujawniają się
szczególnie, co daje obraz środowiska zdominowanego przez nich. To powoduje
napięcia i niechęć wobec organizacji kobiecych w ogóle. Nieporozumieniem jest
wzięcie homoseksualistów pod skrzydła feminizmu. Nie dlatego, że nie trzeba
im pomagać, ale dlatego, że nijak nie można dopatrzyć się wspólnych celów
zwykłych kobiet i homoseksualistów. Być może powinni oni - zwłaszcza geje -
wiązać się z organizacjami broniącymi praw obywatelskich, a nie na przykład
praw macierzyńskich. Środowisko feministek to też po części lesbijki. Zdarza
się, że mają dzieci i nieudane małżeństwa za sobą. Ich problemy wymagają
specjalnej troski, ale nie politycznych popisów paru działaczek.

Grzech zaślepienia
Aborcja wiecznie żywa

Feministki używają hasła "aborcja" jak sztandaru i walczą o nią jak o
niepodległość. Z nimi zaś walczą obrońcy życia. Obie strony tak zaangażowały
się w tę batalię, że nie zauważają, co dzieję się wokół. Rodzi się coraz
mniej dzieci, bez względu na ustawy pro- czy antyaborcyjne. Ma na to wpływ
głównie gospodarka, a co za tym idzie, poziom życia. Brak dobrej polityki
społecznej państwa pogłębia kryzys demograficzny. Aborcji jest wielokrotnie
więcej niż podaje się oficjalnie, a tzw. podziemie aborcyjne to często
kliniki o wysokim standardzie i barierą dla wielu są tak naprawdę pieniądze.
Może siły marnowane na bezcelową walkę poświęcić na pomoc dzieciom porzuconym
i maltretowanym lub też uświadamianie seksualne młodych?

Grzech zaniechania rozwoju
Feministki zatrzymały się w czasie

Organizacje kobiece dyskutują głównie o aborcji, przemocy w rodzinach,
bezrobociu kobiet. Czas zatrzymał się dla wielu. Nie chcą zauważyć innych
problemów, bo to wymaga zmiany poglądów lub stylu pracy. Model dobrej pani
działaczki, która współczuje, ale niewiele może, jest dość wygodny. Otwarcie
oczu na nowe problemy jest trudniejsze. Bo jak podejść do młodych kobiet,
które tworzą bandy i brutalnie napadają na ludzi, zabijają swoje dzieci, do
matek alkoholiczek, narkomanek, do kobiet, którym zupełnie nie odpowiadają
obecne role społeczne. Jak traktować prawa ojców? Wciąć jeszcze w razie
konfliktu jest schemat: matka - dobra, ojciec - zły. A mężowie, którzy
utracili pracę i często przejmują rolę żony - czy i jak im pomagać? Jest też
problem podstawowy: jak wychowywać kobietę i mężczyznę przyszłości? Jaka ma
być rodzina?

Grzech zajadłości
Mężczyzna - wieczny wróg

Dla części działaczek kobiecych teoria walki płci jest ciągle aktualna.
Pielęgnują one niechęć lub wręcz nienawiść do płci przeciwnej. Często wynika
to z ich przeżyć związanych z ojcami lub mężami i godne jest współczucia, ale
zinstytucjonalizowanie tej niechęci nie służy nikomu. Słuszne jest dążenie do
karania mężczyzn znęcających się nad rodziną, ale przenoszenie swoich
niechęci na wszystkich jest po prostu niesprawiedliwe. Feminizm niestety
kojarzy się z zajadłymi paniami, których wrogami są przede wszystkim panowie.
Oczywiście obecnie na szczytach władzy są głównie mężczyźni, ale schodząc
coraz niżej obie płci są często w podobnej sytuacji, a zdarza się, że to praw
mężczyzn trzeba obecnie bronić.

Grzech chodzenia w nieswoich butach
Świat organizacji kobiecych to świat męski w miniaturze

Tak jak męscy działacze - panie prezeski piastują swoje funkcje po
kilkanaście lat. Demokracja z wolnymi wyborami ich nie dotyczy. Tworzą sztaby
popleczniczek, otaczają się tylko "swoimi". Młode kobiety w organizacjach
feministycznych, poza paroma młodymi - zaciekłymi, mogą podawać herbatę i -
tak, jak przy prawdziwym męskim kierownictwie - być miłe a także zawsze
pochwalać szefową. Arogancja właściwa politykom centralnego szczebla też nie
jest obca kobiecym działaczkom. Panie z prowincji mogą oczywiście wygłaszać
referaty, ale rządzi grupa warszawska. One wiedzą najlepiej.

PS Przeniesione z: www.onet.pl
    • Gość: brr Feministki to seksistki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 15:09
      Współczesny feminizm = seksizm !!!
      • bluntmama Re: Feministki to seksistki 24.03.04, 16:59
        Kazda kobieta, ktora MYSLI - jest feministka.
        • Gość: c Re: Feministki to seksistki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 10:42
          A ja się nie zgadzam z tobą. Co więcej Twoja wypowiedź to manipulacja. To próba
          wmówienia wszystkim, że tylko feministki myślą. A wszyscy wiedzą, że jest wręcz
          odwrotnie ...
    • zzztop Re: Grzechy główne feministek 21.03.04, 11:09
      Grzech niekonsekwencji, a właściwie kolejna wariacja na jego temat.

      "Kobieta ma prawo decydować" - to główne hasło walki o aborcję na koszt
      podatników. Przerażające jest to, że panie zapominają o tym, że wiele kobiet
      pozbawionych jest swojego naturalnego i niezbywalnego prawa: prawa do
      macierzyństwa - szacuje się, że około 15% par ma poważne problemy ze
      spłodzeniem potomstwa. Państwo nie wspomaga w rozwiązaywaniu tych problemów, za
      większość zabiegów trzeba płacić i długotrwała kuracja niesie za sobą dużo
      większe koszty, niż usunięcie ciąży. Zabieg in vitro, ostatnia szansa wielu
      par, kosztuje od 4-5 tysięcy w górę, w niektórych klinikach ceny dochodzą do
      10. I nie jest to cena za efekt, tylko za próbę rozwiązania problemu - jeżeli
      transfer się nie powiedzie, trzeba wysupłać kolejne kilka tysięcy. Pomijam
      koszty wszystkich wcześniejszych leków i zabiegów. Nie godzę się na to, żeby
      pieniądze z moich podatków były wydawane na kobietę, która mogła pomyśleć raz
      czy dwa, zanim odbyła stosunek doprowadzający do zapłodnienia, czy też
      nastolatkę, która na imprezie po pijanemu bzyknęła się z nieznajomym facetem,
      żądam, aby były one przeznaczone na leczenie dziewczyny, która latami co
      miesiąc przechodzi traumę związaną z kolejnym niepowodzeniem i poczuciem
      upływającego czasu.





      Dwa porażające grzechy braku logicznego myślenia:


      1.Odmawianie kobietom niesympatyzującym z feminizmem prawa do własengo zdania

      To najzabawniejsza niekonsekwencja w ich działaniu. Uznają całą rzeszę kobiet
      za stado owieczek, które potulnie wykonują polecenia mężczyzn - gdzie tu
      logika? Walczę za Ciebie, bo jesteś za głupia, żeby zrobić to sama? Ja - i
      wiele moich znajomych - nie oczekiwałyśmy, że ktoś za nas coś zrobi i same
      wzięłyśmy sprawę w swoje ręce. Ciężką pracą dopięłyśmy tego, że szefowie drżą
      na myśl o tym, co bedzie, jeśli przyjdzie nam do głowy pożegnać się z firmą.
      Nikt nas na siłę nigdzie nie wpychał, postulując ustanowienie prawa
      regulującego proporcje zatrudnienia kobiet i mężczyzn


      2. De facto - walka wzrost bezrobocia wśród kobiet.

      Ten grzech związany jest z poprzednim. Panie walczą o wprowadzenie przepisu,
      który nakazuje pracodawcy zatrudnianie tylu kobiet, żeby stanowiły połowę całej
      grupy pracowników. Z chwilą wprowadzenia tego przepisu znakomita większość
      nauczycielek traci pracę. Większość pielęgniarek odchodzi na zasiłek. Kasjerki
      z supermarketów wracają do domu, spiewając hymny pochwalne na cześć p. Jaurugi,
      która uwolniła je od ciągłego walenia w klawisze kasy. Woźne ze szkoły z
      radością wracają do dwojga dzieci, które samotnie wychowują, oznajmiając im, że
      dzięki wykształconym i mądrym paniom czekoladę zobaczą dopiero na święta.


      Zofia Zaleska
      zzztop@gazeta.pl
      • Gość: t Re: Grzechy główne feministek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.04, 14:36
        Popieram w 100 %
        • Gość: magda010 Re: Grzechy główne feministek IP: 80.48.238.* 23.03.04, 12:22
          Wyjeliscie mi te slowa z ust. Feministki w duzej mierze nie walcza o prawo
          kobiet do niedyskryminowania ich kobiecosci, ale o odkobiecenie kobiet.
          • Gość: fr Re: Grzechy główne feministek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.04, 07:35
            Właśnie. Wyjęłaś mi te słowa z ust.
            • Gość: Kropla_Wody Kobieta - Kobietka - Transwestyta ?! IP: 213.200.244.* 24.03.04, 15:58
              Czy Polka musi wygladac jak transwestyta ?!...

              ( Wiekszosc "kobietek" robi takie wrazenie

              ...Boze Bron - Ich Swiete Prawo !!! )

              tylko...

              ...Czy wszystkie musza ?!...
              • Gość: a Och, żeby tak kobiety IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.04, 20:23
                były zawsze kobiece... Czy to jeszcze możliwe ?
                • Gość: Kropla_Wody Tylko Transwestyta jest zawsze "kobiecy"... IP: 213.200.244.* 24.03.04, 21:00
                  Tylko Transwestyta jest zawsze "kobiecy" ?!

                  Chcesz "kobiecosci" 24 godziny na dobe
                  idz na wystep Drag-Queen.




                  • Gość: a Re: Tylko Transwestyta jest zawsze "kobiecy"... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 07:38
                    Nie widzisz różnicy między fałszem, a rzeczywistością, a nawet fałsz stawiasz
                    wyżej. Szkoda.
                    • Gość: Kropla_Wody Re: Tylko Transwestyta jest zawsze ""... IP: 213.200.244.* 25.03.04, 15:57
                      Werbalne przepychanki mnie nie interesuja.
                      • Gość: a Re: Tylko Transwestyta jest zawsze ""... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 18:46
                        A jakimi jesteś zainteresowana ?
                      • Gość: a Kropelko odezwij się ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 08:21
                        Kropelko odezwij się ! Tak Cię proszę.
                        • Gość: a Re: Kropelko odezwij się ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 16:34
                          Nie bądź taka. Odezwij się.
      • Gość: Mika odnośnie prawa do decyzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 19:30
        > "Kobieta ma prawo decydować" - to główne hasło walki o aborcję na koszt
        > podatników.
        Kazdej aborcji. Przypomnijmy, ze to nie feministki zabronily jej wykonwyania w
        gabinetach prywatnych - juz nie pamietasz?

        > Przerażające jest to, że panie zapominają o tym, że wiele kobiet
        > pozbawionych jest swojego naturalnego i niezbywalnego prawa: prawa do
        > macierzyństwa - szacuje się, że około 15% par ma poważne problemy ze
        > spłodzeniem potomstwa.
        Wprost przeciwnie - w dzisiaj opublikowanym projekcie ustawy jest propozcyja
        cfinansowania zapłodniń in vitro. I znów - to nie feministki te zapłdodnienia
        potępiają, nieprawdaż? I kto tu zapomina o prawie do macierzyństwa? LPR and
        company.

        > Nie godzę się na to, żeby
        > pieniądze z moich podatków były wydawane na kobietę, która mogła pomyśleć raz
        > czy dwa, zanim odbyła stosunek doprowadzający do zapłodnienia, czy też
        > nastolatkę, która na imprezie po pijanemu bzyknęła się z nieznajomym facetem,
        Hmm, twoim zdaniem to jedyne kobiety zachodzace w niechcianą ciaze? A nie ma
        wśród nich kobiet (czesto wiernych żon) którym nie zadziałała spirala, pigułka
        czy pękła prezerwatywa? Zgwałconych kobiet czy żon alkoholików (których jest w
        naszym pieknym kraju kilkaset tysięcy).

        Co do parytetów - jakby Pani nie wiedziała, nie odnoszą się one do wszsytkich
        stanowisk. Radzę poczytać na forum Kraj wypowiedzi na temat (jakiejkolwiek)
        kobiety stajacej do jakichkolwiek wyborów a zobaczy Pani, jak jej start będzie
        komentowany. "Baba do garów' to bardzo łagodne komentarze.

        PS dlaczego krakowianin pisze pod coraz to nowymi nickami?
      • Gość: c Re: Grzechy główne feministek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 07:55
        Pani Zofio ! To co Pani dopisała zapiera dech w piersi. Dlaczego takich rzeczy
        nie piszecie w wersji drukowanej GW ? Redaktor czy Prezes nie pozwala ?
    • Gość: kropla_wody Feminstyczna Kropla Wody... IP: 213.200.244.* 23.03.04, 21:33
      Feminstyczna Kropla Wody...

      ...toczy Autorytarny Beton

      Podstawowym grzechem feminizmu jest brak konsekwencji...

      ...i brak wiary w siebie

      P. S.
      Feministyczna cnota krytyki sie nie boi...
    • Gość: ingen Re: Grzechy główne feministek IP: 193.0.69.* 24.03.04, 16:08
      tak głupich wypowiedzi, udajacych madre juz dawno tu nie czytalem, naprawdew
      nie wiem skad pani lidia bierze informacje na temat feminizmu, chyba z wyobrazni
      • Gość: a Te wnioski są raczej wynikiem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.04, 20:22
        wnikliwej obserwacji życia.
        Zaskoczyły Cię te informacje ? Sama więc zacznij wnikliwiej obserwować nasze
        życie publiczne. I analizować. Pozdrawiam.
        • Gość: Kropla_Wody Halo. Czy dygresje i aluzje wystarcza ?... IP: 213.200.244.* 24.03.04, 21:08
          Feminizm mozna i nalezy krytykowac, ale...

          czy pretensjonalne dygresje i aluzje tu wystarcza ?...

          Express Yourself !!!
          • martini_very_bianco Re: Halo. Czy dygresje i aluzje wystarcza ?... 24.03.04, 21:50
            a co masz na myśli pisząć "pretensjonalne"?
            • Gość: a Re: Halo. Czy dygresje i aluzje wystarcza ?... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 07:40
              Nic. Tu chodzi o to by się nie zgodzić z oczywistymi faktami.
            • Gość: Kropla_Wody "pretensjonalne" = "zalosne silenie sie na..." IP: 213.200.244.* 25.03.04, 17:51
              do martini_very_bianco: "pretensjonalne" = zalosne "silenie sie na..."

              Mnie interesuje konkret - a nie insynuacja.

              Rzeczowy argument - a nie werbalna przepychanka.

              Intelektualny wysilek - a nie autorytarne odszczekiwanie sie.

              Mam swiete prawo wyboru:

              Stawiam na wage moje osobiste kontakty i doswiadczenia z "feminizmem",
              ( + feministyczna lektura na temat, dajmy na to Alice Schwarzer)

              ..a z drugiej strony "feminizm" wedlug Pani Gall.

              I tu z potworna przykroscia (!!!) stwierdzam...
              ze tekst Pani Gall zdecydowanie nie pokrywa sie
              z moja wiedza na temat: "feminizm tu i teraz".

              ( tekst raczej w cyklu: konserwatywna recepcja "feminizmu" wczesnych lat 70-tych
              w Europie Zachodniej )

              Co gorzej...
              ...uwazam, ze Pani Gall wyrzadzila sobie ogromna krzwyde.

              ...chciala "dac w morde" komus, kto nie istnieje...

              ...widocznie "dala w morde" sama sobie...

              P. S.
              Feministyczna Kropla Wody toczy Autorytarny Beton.
              • Gość: trach Do wody ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 18:51
                Trzeźwe i obiektywne spojrzenie na fakty Cię rozwścieczyły! A to zawsze
                przeszkadza w chłodnej ocenie faktów. Napij się szklanki zimnej wody,
                przeczytaj tekst jeszcze raz i pomyśl. Może tym razem się uda ?
                • Gość: Kropla_Wody Nie w takim tonie !!! STOP !!! IP: 213.200.244.* 25.03.04, 19:52
                  STOP !!!
          • Gość: a O Jezu, Kropelko ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 07:41
            To nie dygresje i aluzje a fakty. Tym gorzej dla faktów ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja