oszolom-z-radia-maryja
03.08.10, 13:11
co te imprezy dzieli? chyba tylko rodzaj "muzyki" bo wszystko inne
jest takie samo. I tu i tu mamy do czynienia z dekadencją nihilizmem
alkoholem nakotykami z negowaniem tradycyjnych chrześcijańskich
wartości oraz lansowaniem hedonistycznych i konsupmcyjnych
postaw. Niby spontaniczne ale jednak przez kogos to wszystko
jest sterowane dyrygowane i manipulowane. Obie te imprezy mają
swoich guru. u nas jest to Jerzy Owsiak pieszczotliwie nazywanym
Jurkiem a u nich jest to niejaki Matthias Roeingh znany bardziej pod
pseudonimem Dr Motte. (tam jest tez drugi apirujący do tego miana
gościu -li Maximilian Lenz pseudonim Westbam. U nas Owsiak
bezkonkurencyjny w tym wzgl. a poza tym na owsiakiadach
homoseksualistów nie widziano jeszcze , ale to ze się pojawią jest
juz tylko kwestią czasu. To jedyne na razie różnice jakie udało mi
się dostrzec w tych imprezach, reszta to jest ten sam jeden wielki
bajzel.