imponeross
03.08.10, 19:11
'Według nastolatki do molestowania miało dojść 19 grudnia ubiegłego
roku. Dziewczyna przygotowywała się do bierzmowania i dzień
wcześniej przystąpiła do spowiedzi. To podczas tego sakramentu
ksiądz miał ją namówić, by o swoich problemach porozmawiał z nim
dłużej, ale już na plebanii kościoła. Podał jej numer swojego
telefonu komórkowego. Następnego dnia dziewczyna zadzwoniła do niego
i umówili się na spotkanie po południu. Już na plebanii ksiądz miał
przygotować kilka drinków i zachęcać 15-latkę do picia alkoholu.
Następnie, wg. zeznań pokrzywdzonej, zmusił ją, by usiadła mu na
kolanach, zaczął ją obejmować i całować. Dziewczyna protestowała, w
końcu udało jej się wyjść z plebanii. Ksiądz Mirosław B. odmawia
komentowania sprawy do czasu zapadnięcia wyroku sądowego.'
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8208471,Proces_ksiedza_oskarzonego_o_molestowanie_nastolatki.html