Jaruś - kochający syneczek;)

11.08.10, 11:46
Jaruś na swojej pokrętnej drodze nie zawahał się użyć nawet własnej
matki, jako narzędzia do walki politycznej. Szalona jazda na ludzkim
współczuciu i litości dała mu w wyborach wynik, o jakim w normalnych
warunkach jego zmarły tragicznie brat nie mógłby nawet marzyc. Teraz,
rozzuchwalony sukcesem, powodowany zapewne tym samym pragnieniem,
wyciągnął z rękawa ostatniego asa, jakim dysponuje... starą,
schorowaną kobietę, własną matkę, która zaledwie trzy miesiące temu
przeżyła ogromną tragedię, której stan zdrowia jeszcze nie dawno nie
pozwalał na przyjęcie wiadomości o śmierci syna i synowej. Co na to
lekarze, którzy włożyli tyle trudu w utrzymanie chorej przy życiu?

wiadomosci.onet.pl/2208679,11,palikot_prezes_pis_siegnal_tera
z_po_matke,item.html
    • matylda1001 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 11:48
      wiadomosci.onet.pl/2208679,11,palikot_prezes_pis_siegnal_teraz_po_matke,item.html
    • Gość: srul Re: Jaruś - kochający syneczek;) IP: 91.194.199.* 11.08.10, 14:27
      Cel uświęca środki.
    • migreniasta Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 18:27
      Coś ostatnio gadasz pisiarskim językiem na tym forum. Ktoś się podszył pod
      Ciebie czy dilera zmieniłaś?
      • matylda1001 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 18:51
        migreniasta napisała:

        > Coś ostatnio gadasz pisiarskim językiem na tym forum. Ktoś się
        podszył pod Ciebie czy dilera zmieniłaś?<

        Diler wciąż ten sam ale towar coraz gorszy. To zapewne po nim mam
        wizję, że nawet kobieta, która urodziła dwa "zera" na raz ma prawo do
        spokoju na stare, schorowane lata.
        • a.giotto Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:41
          matylda1001 napisała:

          > wizję, że nawet kobieta, która urodziła dwa "zera" na raz ma prawo do
          > spokoju na stare, schorowane lata.

          to co piszesz to po prostu podłość.
          • matylda1001 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:59
            a.giotto napisał:

            > to co piszesz to po prostu podłość.<

            Twoim zdaniem nie ma prawa?
        • migreniasta Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 20:30
          Ostatnio Twoje wypowiedzi cierpią na brak szacunku. Co Ci zrobiła ta kobieta?
          Czemu tak dosrywasz jej synowi?
          Taka retoryka niczym się nie różni od postaw reprezentowanych przez Twoich
          adwersarzy....
          • matylda1001 Re: Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 20:51
            migreniasta napisała:

            > Ostatnio Twoje wypowiedzi cierpią na brak szacunku. Co Ci zrobiła
            ta kobieta?<

            Ta kobieta nic mi nie zrobiła, po prostu żal mi jej.

            >Czemu tak dosrywasz jej synowi?<

            Gardzę ludźmi, którzy dla zaspokojenia swoich chorych ambicji nie
            cofną się nawet przed świństwem robionym własnej matce.<

            > Taka retoryka niczym się nie różni od postaw reprezentowanych przez
            Twoich adwersarzy....<

            To Twoja opinia, masz do niej prawo.
            • migreniasta Re: Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 21:00
              Wydaje mi się ,że MATKA wiele potrafi zrobić dla swojego dziecka(w tym przypadku
              dla dwóch synów) . Mi jest jej żal ,że straciła syna o czym jakbyś zapomniała......
              • matylda1001 Re: Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 21:19
                migreniasta napisała:

                > Wydaje mi się ,że MATKA wiele potrafi zrobić dla swojego dziecka(w
                tym przypadku dla dwóch synów) . Mi jest jej żal ,że straciła syna o
                czym jakbyś zapomniała.> ....<

                Ja pamiętam, dlatego właśnie założyłam ten wątek. Nie, to pozostały
                przy życiu syn nie zdaje sobie sprawy z tego, czym dla matki jest
                śmierć dziecka. To on nie liczy się z jej uczuciami. Wie, że ten
                pomnik nie powstanie tak łatwo. Wie, że bedzie miał wielu
                przeciwników, którzy nie oszczędzą tej, która bedzie jego patronką.
                Do tej pory pani Jadwiga nie uczestniczyła w politycznych
                przepychankach, teraz, za sprawa syna stanęła w samym centrum
                konfliktu. Czy Jaruś zdoła ją ochronić?. Dla niego nie ma to
                znaczenia bo wydaje mu się, że skoro na współczuciu dla siebie
                zajechał tak daleko, to na współczuciu dla matki zajedzie jeszcze
                dalej.
                • piwi77 Re: Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 21:39
                  Rozumiem Twój punkt widzenia, z drugiej jednak strony nie jest
                  prawdą, że Jadwiga K. nie uczestniczyła w działalności braci K., bo
                  uczestniczyła. To, że sama nie pełniła funkcji i nie była obiektem
                  zainteresowań mediów, nie oznacza, że na bieżąco nie wiedziała co
                  jej synowie robią i że razem z nimi nie przeżywała wszystkiego tak
                  jak oni przezywali. Nie wiemy na ile w tej nowej inicjatywie jest
                  ona podmiotem, a na ile przedmiotem tego całego przedsiewzięcia, ale
                  niezależnie od tego, jej sytuacja nie jest jakoś drastycznie inna od
                  tej poprzedniej.
                  • matylda1001 Re: Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 21:44
                    piwi77 napisał:

                    > Rozumiem Twój punkt widzenia, z drugiej jednak strony nie jest
                    > prawdą, że Jadwiga K. nie uczestniczyła w działalności braci K., bo
                    > uczestniczyła. To, że sama nie pełniła funkcji i nie była obiektem
                    > zainteresowań mediów, nie oznacza, że na bieżąco nie wiedziała co
                    > jej synowie robią i że razem z nimi nie przeżywała wszystkiego tak
                    > jak oni przezywali. Nie wiemy na ile w tej nowej inicjatywie jest
                    > ona podmiotem, a na ile przedmiotem tego całego przedsiewzięcia,
                    ale
                    > niezależnie od tego, jej sytuacja nie jest jakoś drastycznie inna
                    od
                    > tej poprzedniej.

                    Poza tym tylko, że teraz jest bardzo chora i przeżyła największa dla
                    każdej matki tragedię.
                    • piwi77 Re: Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 21:51
                      matylda1001 napisała:

                      > Poza tym tylko, że teraz jest bardzo chora i przeżyła największa
                      > dla każdej matki tragedię.

                      Z drugiej jednak znów strony, ta inicjatywa może oznaczać dla niej
                      adrenalinę i mieć terapeutyczny efekt. Trudno powiedziec
                      jednoznacznie. Nieważne. Niezależnie od wszystkiego, cała ta
                      inicjatywa, z Jadwigą czy bez, jest beznadziejna w swych
                      politycznych zamierzeniach.
                      • matylda1001 Re: Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 23:13
                        piwi77 napisał:

                        > Z drugiej jednak znów strony, ta inicjatywa może oznaczać dla niej
                        adrenalinę i mieć terapeutyczny efekt.<

                        Zapewne byłaby, gdyby pomnik nie budził kontrowersji, był oczekiwany
                        przez całe społeczeństwo, a jego postawienie było tylko kwestia
                        znalezienia dobrego twórcy.
    • Gość: Magnus Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasnego IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.10, 18:31
      syna do walki politycznej i publikowal jakis jego belkot malolatka na swoim blogu.
      • ewa9717 Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg 11.08.10, 18:46
        No ale Rajmundowicz, jedyny nieinternowany opozycjonista, zeby
        przykryć tatusia, mlaskał o matce - bohaterskiej sanitariuszce
        powstania warszawskiego. Jak się okazało, w ogóle w powstaniu nie
        brała udziału, ale nawet zaoczna obecność widać utrwala genetyczny
        patriotyzm jarkacza. Jest doskonały w odwracaniu kota ogonem i
        jątrzeniu.
        • seth.destructor Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg 11.08.10, 19:11
          Jest doskonały w odwracaniu kota ogonem

          Biedny ten kotek.
        • Gość: Magnus Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.10, 20:11
          Jego ojciec walczyl w Powstaniu.W przeciwienstwie do dziadka Pana Tuska, ktory
          walczyl w formacji Powstanie tlumiacej.
          • matylda1001 Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg 11.08.10, 20:21
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > Jego ojciec walczyl w Powstaniu.<

            I za tę walkę spotkały go splendory na jakie nawet nie każdy UB-ek po
            wojnie mógł liczyć;)
            • magnusg Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg 11.08.10, 20:47
              Jak widac nie mozesz przezyc faktu, ze go nie zabili, wywiezli na Sybir allbo
              przynajmniej zgnoili zawodowo.Przeciez powinni, bo tak wypadalo i tak powinno
              sie z AK-owcami robic-prawda?
              • matylda1001 Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg 11.08.10, 21:07
                magnusg napisał:

                > Jak widac nie mozesz przezyc faktu, ze go nie zabili, wywiezli na
                Sybir allbo przynajmniej zgnoili zawodowo.Przeciez powinni, bo tak
                wypadalo i tak powinno sie z AK-owcami robic-prawda?<

                Tak robiono z AK-owcami, jak widać nie ze wszystkimi. Dlaczego
                tego akurat potraktowano tak bardzo inaczej? Ciebie to nie niepokoi?
                Kilka osób z mojej rodziny walczyło w PW. Dwoje zginęło podczas
                walki, jedna osoba po aresztowaniu i pobycie w Dachau, po wyzwoleniu,
                wyemigrowała do Londynu. Ci, którzy pozostali w Polsce nie mieli
                łatwego życia po wojnie. Wujek, który był dowódcą jednego z oddziałow
                walczących na Starówce wyszedł z więzienia dopiero po smierci
                Stalina. Wszyscy oni zdziwiliby się bardzo tym, że jeden z towarzyszy
                walki został tak "wyróżniony". Powiem Ci więcej, zaden z tych ludzi
                nie przyjąłby nawet niczego od nowej władzy.
                • magnusg Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg 11.08.10, 21:23
                  Nie wiem.Masz jakies konkretne zarzuty wobec ojca Kaczynskich?Po zatym, ze go
                  nie zabili?Ja nic negatywnego o nim nie slyszalem.
                  • matylda1001 Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg 11.08.10, 22:11
                    magnusg napisał:

                    > Nie wiem.Masz jakies konkretne zarzuty wobec ojca Kaczynskich?Po
                    zatym, ze go nie zabili?Ja nic negatywnego o nim nie slyszalem.<

                    Nie, zarzutów nie mam, tylko wątpliwości. Masz tu oficjalny życiorys
                    tego człowieka. Gdy mój wujek (i wielu, wielu innych) siedział w
                    więzieniu, Kaczyński spokojnie sobie studiował, pracował na
                    kierowniczym stanowisku, wykładał na Politechnice Warszawskiej,
                    mieszkał w luksusowym mieszkaniu, jakie mu przydzielono, ożenił się,
                    płodził dzieci, które grały w filmach. To wszystko nie trzyma się
                    kupy. Wtedy, gdy mój drugi wujek, popowstaniowy emigrant, został
                    pozbawiony polskiego obywatelstwa i nie mógł nawet przyjechac do
                    Polski w odwiedziny (nigdy więcej nie zobaczył swoich rodziców),
                    Kaczyński wyjeźdzał na szkolenia zawodowe do Anglii i Holandii, na
                    kontrakt do Libii. I to wszystko w czasach, gdy nawet "nieskażony
                    powstaniem" człowiek o paszporcie nie miał co marzyc. Tyle z
                    oficjalnego życiorysu, a jaki był prawdziwy? Skoro nawet Marię
                    Kaczyńską na oficjalny użytek odmłodzono o całe sześć lat, to
                    wszystko mogło się zdarzyć w życiorysie ojca.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Kaczy%C5%84ski
      • Gość: Stefan Nurek Re: Przypomne, ze Palikocik wykorzystywal wlasneg IP: *.adsl.net.t-com.hr 11.08.10, 23:43
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > syna do walki politycznej i publikowal jakis jego belkot malolatka
        na swoim bl
        > ogu.


        ODEZWAŁ SIE OBRONCA PISUARU
    • imponeross Jaruś - kochający inaczej syneczek;) 11.08.10, 18:52
    • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:04
      Wykorzystujecie schorowana matke, aby dokopac Jarkowi. Sugeruje to, ze nie macie zadnych hamulcow. Niestety.
      • psychcio Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:07
        Masz mistrzostwo świata w konkurencji Odwracanie Kota Ogonem:D
        • ewa9717 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:08
          Fakt!
        • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:22
          Masz mistrzostwo świata w konkurencji Odwracanie Kota Ogonem:D

          Czy az tak wiele wymagam, aby nie wrzucac schorowanych, umierajacych osob do politycznego blota? Chyba mam racje?
          • ewa9717 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:24
            Ależ to synuś matkę w to g.wno wciaga.
            • a.giotto Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:36
              ewa9717 napisała:

              > Ależ to synuś matkę w to g.wno wciaga.

              miłość do syna jest g.wnem?
            • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:38
              Ależ to synuś matkę w to g.wno wciaga.

              Jakie masz dowody? Oprocz oczywiscie palikotowego werdyktu. Czy to jest rzeczywiscie niepojete, ze matka bylego prezydenta objela patronat nad pomnikiem ofiar, wsrod ktorych byl takze jej syn? I ze uczynila to z wlasnej woli?
              W tym przypadku bardziej niz Jarka skopaliscie umierajaca kobiete. W imie czego? Nie bedzie z tego zadnych korzysci.
      • matylda1001 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 20:17
        rata.sofisticada napisała:

        > Wykorzystujecie schorowana matke, aby dokopac Jarkowi. Sugeruje to,
        ze nie macie zadnych hamulcow. Niestety. <

        To już raczej Jarusia trudno posądzić o hamulce. W końcu to jego
        matka, nie nasza. To nie my powinniśmy upominać się o jej spokój, syn
        powinien o to zadbać.
    • a.giotto Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:40
      matylda1001 napisała:

      starą,
      > schorowaną kobietę, własną matkę, która zaledwie trzy miesiące temu
      > przeżyła ogromną tragedię, której stan zdrowia jeszcze nie dawno nie
      > pozwalał na przyjęcie wiadomości o śmierci syna i synowej.

      ludzie starzy i schorowani nie mają prawa do uczuć? Nie mają prawa do działań,
      które te uczucia wyrażają?
      • ewa9717 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:49
        Pisząc o wciąganiu w g.wno, miałam na myśli wciąganie w swiat walki
        politycznej, o wystawianiu na widok publiczny, a więc i na ciosy, bo
        tego sie uniknąć nie da. Ja bym tego swojej mamie nie zrobiła, ale
        wodzuś nie cofnie się przed niczym, byle jego było na wierzchu.
        • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 19:56
          Pisząc o wciąganiu w g.wno, miałam na myśli wciąganie w swiat walki
          politycznej, o wystawianiu na widok publiczny, a więc i na ciosy, bo
          tego sie uniknąć nie da
          .

          Czego sie nie da uniknac? Ciosow bazujacych na tragedii umierajacej matki, ktora stracila syna? Wiem, ze mi nie uwierzysz, ale cos takiego w Ameryce wywolaloby obrzydzenie. I niezaleznie od tego, czy by sie pastwiono nad tragedia matki demokraty czy republikanina. No ale dla Was to pewnie niepojete.
          • ewa9717 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 20:00
            Nie sądzę, by pastwiono się nad p. Kaczyńską, komentarze będą
            dotyczyły postępowania wodzusia.
            • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 20:22
              Nie sądzę, by pastwiono się nad p. Kaczyńską, komentarze będą
              > dotyczyły postępowania wodzusia.


              To jest zerowanie na jej tragedii tylko po to, zeby Jarkowi dokopac.
              • ewa9717 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 20:28
                Nie, to wodzuś konsekwentnie cały czas gra w nieboszczyki.
        • matylda1001 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 20:13
          ewa9717 napisała:

          > Pisząc o wciąganiu w g.wno, miałam na myśli wciąganie w swiat walki
          politycznej, o wystawianiu na widok publiczny, a więc i na ciosy, bo
          tego sie uniknąć nie da. Ja bym tego swojej mamie nie zrobiła, ale
          wodzuś nie cofnie się przed niczym, byle jego było na wierzchu.<

          Właśnie to miałam na myśli zakładając wątek. Nie wiem, czy umyślnie,
          czy bezmyślnie ale syn wmanewrował własną matkę w sytuację, która
          może przyczynić się do pogorszenia stanu jej zdrowia. Ten pomnik,
          zanim powstanie, przyczyni jej wiele stresów. No, chyba, że to takie
          taktyczne posunięcie Jarusia, a pani Jadwiga nic o tym pomyśle nie
          wie. Udało się zataić przed nią wiadomość o wypadku, może i ten
          pomysł Jaruś trzyma w tajemnicy.
          • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 20:31
            Czy chcesz przez to powiedziec, ze watek ten powstal w trosce o zdrowie matki Jarka? Zeby uwiarygodnic swe czyste intencje, oparlas sie o autorytet Palikota?
            To jeden z najsmutniejszych watkow na FS.
            • matylda1001 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 20:43
              rata.sofisticada napisała:

              > Czy chcesz przez to powiedziec, ze watek ten powstal w trosce o
              zdrowie matki Jarka?<

              Tylko, i wyłącznie (zboczenie zawodowe). Też mam matkę i nadziwić się
              nie mogę jak mógł w ogóle zaproponowac to schorowanej, starszej pani,
              która przeżyła wielką tragedię, czy tez zaakceptować taki pomysł,
              jeśli nie pochodził od niego.

              >Zeby uwiarygodnic swe czyste intencje, oparlas sie o autorytet
              Palikota?<

              Palikot powtórzył tylko to, o czym mówi otoczenie Jarusia.
              wiadomosci.onet.pl/2208394,11,apel_pis_patronat_zgodzila_sie_objac_jadwiga_kaczynska,item.html

              > To jeden z najsmutniejszych watkow na FS. <

              Ja też tak myślę, ale to nie ja wystawiam swoją matkę na żer.
              • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 21:00
                Matyldo, potrafie zrozumiec sens zalozenia tego watku z taktycznego punktu widzenia, ale z etycznego juz nie. Tutaj miedzy nami zachodza jakies roznice kulturowe.
                • matylda1001 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 21:23
                  rata.sofisticada napisała:

                  > Matyldo, potrafie zrozumiec sens zalozenia tego watku z taktycznego
                  punktu widzenia, ale z etycznego juz nie. Tutaj miedzy nami zachodza
                  jakies roznice kulturowe.<

                  Tak? a mnie się wydaje, że nic, ale to nic, nie zrozumiałeś.
                  Chociaż.... może w Twojej kulturze nie szanuje sie ludzi i ich uczuć.
                  • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 22:13
                    Tak? a mnie się wydaje, że nic, ale to nic, nie zrozumiałeś.
                    > Chociaż.... może w Twojej kulturze nie szanuje sie ludzi i ich uczuć
                    .

                    Czy czulabys sie zawiedziona, gdyby matka Jarka nie potraktowala Twojego watku jako godnego nasladowania przykladu, w jaki sposob powinno sie okazywac szacunek wobec schorowanej kobiety, ktora stracila syna?
                    • Gość: ka_p_pa Re: Jaruś - kochający syneczek;) IP: *.lukman.pl 11.08.10, 22:16
                      wobec schorowanej kobiety, ktora stracila syna?

                      Człowieku, przestań się mazać, chłopaki nie płaczą.
                      • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 22:25
                        wobec schorowanej kobiety, ktora stracila syna?
                        >
                        > Człowieku, przestań się mazać, chłopaki nie płaczą.


                        Nie macie zadnych hamulcow, co jeszcze potrafie zrozumiec. Nie pojmuje jednak, dlaczego tak jawnie traktujecie to jako zalete.
                        • Gość: ka_p_pa Re: Jaruś - kochający syneczek;) IP: *.lukman.pl 11.08.10, 22:33
                          Przestań nudzić. Metoda na litość i wzbudzanie poczucia winy już nie działa. Nie
                          zauważyłeś? Jest dobra w stosunku do dzieci, a my już dawno dziećmi nie
                          jesteśmy. Nie wzrusza nas nawet ofiara Jezusa za nasze grzechy.
                          • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 22:58
                            Przestań nudzić. Metoda na litość i wzbudzanie poczucia winy już nie działa. Nie zauważyłeś? Jest dobra w stosunku do dzieci, a my już dawno dziećmi nie jesteśmy. Nie wzrusza nas nawet ofiara Jezusa za nasze grzechy.

                            Fiu, fiu, ales wygadany... No i jeszcze, co sie chwali, wyzwolony od poczucia winy. Czy jak pojdziesz w gosci i naszczac na sedes, to wytrzesz po sobie czy raczej zostawisz jak jest i wyzwolony od winy wrocisz do stolu?
                            • ka_p_pa Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 23:03
                              Czy jak pojdziesz w gosci i naszczac na sedes, to wytrzesz po sobie czy ra
                              > czej zostawisz jak jest i wyzwolony od winy wrocisz do stolu?


                              Nie mam pojęcia. W moim kręgu kulturowym takie zachowania nie funkcjonują, ale
                              widzę, żeś obeznany z takimi klimatami. Jakaś trauma sprzątacza?
                              • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 23:32
                                Przestan sie wyglupiac i mowic o sobie w kontekscie jakiegos kregu kulturowego. Najbardziej odpowiada Ci metoda akustyki kundla. Im glosniej i agresywniej, tym niby lepiej. Przeceniasz sie. Bo jak kundel osika nogawke spodni od Aramaniego, to czy zamieni sie w owczarka? A o moczu Ci prawie, bo jakos mi sie to z Toba kojarzy.
                                • ka_p_pa Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 23:56
                                  > Przestan sie wyglupiac i mowic o sobie w kontekscie jakiegos kregu kulturowego. Najbardziej odpowiada Ci metoda akustyki kundla. Im glosniej i agresywniej, tym niby lepiej. Przeceniasz sie. Bo jak kundel osika nogawke spodni od Aramaniego, to czy zamieni sie w owczarka? A o moczu Ci prawie, bo jakos mi sie to z Toba kojarzy.

                                  I Ty coś wspominałeś kiedyś o niskim poziomie tego forum?
                                  Masz dziwaczne obsesje. A to mały fiutek, a to obsikana deska, a to mordobicie w wiejskim barze. To nie to forum. Tu nie znajdziesz wiele zrozumienia dla swoich urojeń.
                                  Ale jak na ten raz, to wygrałeś- naprawdę mnie znudziłeś. Bez odbioru.
                                  • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 12.08.10, 00:29
                                    I Ty coś wspominałeś kiedyś o niskim poziomie tego forum?

                                    Ten watek potwierdzil poziom tego forum. Ale to nie jest juz do Ciebie, tylko ogolna uwaga.
                                    Ubolewam, ze nie macie zadnych hamulcow i w ramach politycznych porachunkow rzuciliscie do walki z Jarkiem jego schorowana i umierajaca matke. Dlaczego zachowujecie sie jak stado zdziczalych hien? Czy rzeczywiscie nie ma zadnych granic?

                    • matylda1001 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 23:08
                      rata.sofisticada napisała:

                      > Czy czulabys sie zawiedziona, gdyby matka Jarka nie potraktowala
                      Twojego watku jako godnego nasladowania przykladu, w jaki sposob
                      powinno sie okazywac szacunek wobec schorowanej kobiety, ktora
                      stracila syna?<

                      Nie, bo pani Kaczyńska na pewno nie zna prawdy. Zdaję sobie sprawę,
                      że nie powiedziano jej prawdy o tym pomniku, że to wymysł garstki
                      oszołomów, który nie może liczyć na realizacje. Będzie jej bardzo
                      przykro gdy się dowie, że większość społeczeństwa go nie chce. Że
                      sposób upamiętnienia śmierci jej dziecka budzi takie kontrowersje w
                      narodzie.
                      • rata.sofisticada Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 23:38
                        Nie, bo pani Kaczyńska na pewno nie zna prawdy.

                        No dobrze, Matyldo. Rob, co masz czynic i dalej zakladaj podobne watki.
                  • wilma.flintstone Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 23:17
                    matylda1001 napisała:


                    > Chociaż.... może w Twojej kulturze nie szanuje sie ludzi i ich
                    >uczuć.

                    W (sub)kulturze wyborcow PiS-u - zdecydowanie nie.
          • Gość: takataka Re: Jaruś - kochający syneczek;) IP: *.chello.pl 11.08.10, 20:36
            Chyba zostanę fanka Palikotka :)
            Chłop wyjątkowo potrafi obnażyć niecne cele jarkacza. Nie dziwię się że prezio go się boi :) Jestem skłonna walczyć za niego/ o niego jak tamci o krzyż ;)
    • mjot1 Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 20:33
      Czy żal mi królowej matki?
      Cóż... Jak sobie pościelisz... to ona go przecie (u)kształtowała.
      To człowiek nieprzeciętny, wybitny (czyt. wybitnie pamiętliwy i
      mściwy. Jego miłości własnej nie mąci myśl o bliskich.
      On zawsze był sam. W dążeniach swych jest niezłomny, twardy (i
      zimny) jak stal. Człowiek, który wszystko i wszystkich ocenia pod
      kątem własnych jeno korzyści. To wyrachowany satrapa jak Soso. Tyle
      że obecnie metody sprawowania władzy (czyt. eliminowania osób
      niewygodnych) są inne, mniej drastyczne.

      Jedno mnie zastanawia i przeraża.
      Skąd w narodzie tym aż tylu szubrawców? Boć przecie szubrawca tylko
      szubrawiec popierać może.
      • potwor_z_piccadilly Re: Jaruś - kochający syneczek;) 11.08.10, 23:14
        Zapominasz o prymitywach.
    • migreniasta Zmień nick na Matyldasta 11.08.10, 20:42

      Łatwiej Ci będzie pisać....
      • piwi77 Tylko po co? 11.08.10, 22:15
        Być matylda ma hyzia na punkcie Kaczyńskiego, ale czy jest ktoś
        wśród nas, co nie ma jakiegoś swojego hyzia?
        • Gość: ka_p_pa Re: Tylko po co? IP: *.lukman.pl 11.08.10, 22:36
          Matylda nie ma hyzia na punkcie Kaczyńskiego. To raczej moralny sprzeciw na
          niegodne metody.
          • matylda1001 Re: Tylko po co? 11.08.10, 23:19
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > Matylda nie ma hyzia na punkcie Kaczyńskiego. To raczej moralny
            sprzeciw na niegodne metody.<

            Dziękuję za zrozumienie, tak właśnie jest.
    • Gość: ka_p_pa Re: Jaruś - kochający syneczek;) IP: *.lukman.pl 11.08.10, 21:53
      Po przeczytaniu wątku jeden wniosek się nasuwa- Jaruś to Arab. Biały
      człowiek idąc do boju zadba najpierw o bezpieczeństwo swojej rodziny.
      Dzieci, kobiety i starcy idą na tyły i nie biorą udziału w
      działaniach. Arab przeciwnie- chowa się za swoje dzieci i kobiety, a
      jak te doznają jakiegoś uszczerbku, to podnosi lament nad podłością
      przeciwnika. Arab najchętniej chowa się w świątyni czy szkole i
      stamtąd prowadzi ostrzał, a jak ktoś się ośmieli strzelić w jego
      stronę, to wrzeszczy o braku poszanowania dla religii i życia dzieci,
      którymi się zasłonił. Tak, Jaro to Arab.
    • snajper55 Po raz kolejny zresztą 12.08.10, 00:41
      Już kiedyś zrobił z niej fałszywą uczestniczkę Powstania Warszawskiego. Jak ona
      się wtedy czuła ? Ale syneczkowi było to potrzebne, aby się genetycznym
      patriotom ogłaszać. Używał brata, matki, jako narzędzi, jak przedmiotów. Brata
      nawet po śmierci używa.

      S.
      • sabinac-0 Re: Po raz kolejny zresztą 12.08.10, 05:19
        Gdzies sie Jarus takich zagran nauczyl, w domu zapewne.
        Byc moze mamuska sama wladcza byla tylko uszlo jej uwadze, ze potomstwo jest jak
        komputer - co wen wlozysz, po czasie dostajesz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja