strikemaster
13.09.10, 15:22
Ziściło się marzenie Ojców Założycieli miasta, Katowice stały się Paryżem wschodu. Co prawda nie ma tam Wieży Eiffle'a, Luwru ze szklaną piramidą ani Pałacu Pompidou, nawet TGV nie dociera, ale jest jedna ważna cecha wspólna - w Katowicach też płoną samochody. Co ciekawe, płoną mimo braku imigrantów z krajów muzułmańskich. Nasi kibole udowodnili, ze są od Arabów lepsi, i co ciekawe, całkowicie nietykalni. Policja boi się nawet dziennikarzom oznajmić prawdę, kto za podpaleniami stoi. Nie mam nic do kiboli pod warunkiem, że z miłości do swojego klubu demolują mu stadion, albo urzędzają sobie w odludnych miejscach ustawki. Tym razem jednak przesadzili, podpalanie aut, jakkolwiek dotyczy pojazdów innych kiboli, stanowi realne zagrożenie dla społeczeństwa (pożary lubią się rozprzestrzeniać, niektóre auta do tego mają instalację gazową, co grozi wybuchem i zranieniem osób postronnych). Jako społeczeństwo wyhodowaliśmy sobie kolejną grupę stojącą ponad prawem. Nie wystarczy nam Kościół i politycy, żemusimy sobie tworzyć kolejne święte krowy?