Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny

16.09.10, 12:28
Jak dla mnie idea totalnie bez sensu. Czemu to ma służyć? Jak ktoś chce pogadać z księdzem to niech idzie na parfię i pogada, przecież powinni go przyjąć. A teraz co mamy? Zdarzają się przypadki ludzi, którzy nie dostali ślubu bo kolędy nie przyjmowali... Czy to nie jest chamskie? Można być przecież katolikiem i nie zgadzać się na przyjmowanie kolędy z własnych powodów, ale nie powinno to skreślać od razu całego przyszłego życia!
Ja nie jestem wierzącą osoba ale moja bratowa jest katoliczką i wiem jak to wygląda
    • oszolom_z_radia-maryja Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny 16.09.10, 12:29
      skoro nie jesteś wierząca to dlaczego wypowiadasz się publicznie?
      • agata.m4 Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny 16.09.10, 12:32
        [żebyś miał powod 'skoczyć' na mnie ze swoja 'katolicką miłością do blizniego"
      • Gość: ha ha Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny IP: *.pl 16.09.10, 12:34
        oszolom_z_radia-maryja napisał:

        > skoro nie jesteś wierząca to dlaczego wypowiadasz się publicznie?

        ty baranie katolicki ,zmień leki ,he he
      • lernakow Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny 16.09.10, 12:40
        oszolom_z_radia-maryja napisał:

        > skoro nie jesteś wierząca to dlaczego wypowiadasz się publicznie?
        >
        Mistrz!
        Nie lubię podszywania się, ale tym mnie kupiłeś.
      • piwi77 Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny 16.09.10, 12:42
        oszolom_z_radia-maryja napisał:

        > skoro nie jesteś wierząca to dlaczego wypowiadasz się publicznie?

        Słuszna uwaga. Zgodnie z Art.25 pkt.1 Konstytucji RP
        Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
        trzeba mieć jakieś przekonania, żeby się swobodnie publicznie wyrażać, a wiadomo, że słuszne są jedynie przekonania religijne (zawsze tak było), ich brak pozwala jedynie na siedzenie cicho.
    • piwi77 Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny 16.09.10, 12:46
      agata.m4 napisała:

      > Jak dla mnie idea totalnie bez sensu. Czemu to ma służyć? Jak ktoś chce pogadać
      > z księdzem to niech idzie na parfię i pogada, przecież powinni go przyjąć.

      No tak, ale tu chodzi o to, że tym razem to ksiądz chce z parafianinem pogadać, znaczy go przesłuchać, więc tym razem to on składa wizytę.
    • paco_lopez Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny 16.09.10, 12:59
      ideał siegnął bruku. czyli normalnie. panna księdza w domu nie chce widzieć, ale przed ołtarzem ma życzenie stanąc by jej ksiądz błogosławił na uzytek cioć i sasiadów. i tak to teraz wygląda. zapytam wprost : po kiego grzyba ci te dylematy ? księdzu dziekujesz kulturalnie, a ślub bierzesz cywilny moze byc tez na sto szesnaście fajerek. nie męczy cie hipokryzja ?
    • majaa Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny 16.09.10, 13:42
      agata.m4 napisała:

      > Jak dla mnie idea totalnie bez sensu. Czemu to ma służyć? Jak ktoś chce pogadać
      > z księdzem to niech idzie na parfię i pogada, przecież powinni go przyjąć. A t
      > eraz co mamy? Zdarzają się przypadki ludzi, którzy nie dostali ślubu bo kolędy
      > nie przyjmowali... Czy to nie jest chamskie?

      Chamskie to jest zatrzasnąć księdzu drzwi przed nosem, a potem domagać się chrztu albo ślubu.


      Można być przecież katolikiem i ni
      > e zgadzać się na przyjmowanie kolędy z własnych powodów, ale nie powinno to skr
      > eślać od razu całego przyszłego życia!
      > Ja nie jestem wierzącą osoba ale moja bratowa jest katoliczką i wiem jak to
      > wygląda

      Wprawdzie jesteś niewierząca, ale nie przeszkadza Ci to autorytatywnie stwierdzać co można, a czego nie można robić będąc katolikiem. Ciekawi mnie jakie to są te "własne" powody...
      • billy.the.kid Re: Ksiądz po kolędzie-męczące odwiedziny 16.09.10, 15:27
        O tym co można,co nie można DECYDUJE PLEBAN. i nic tu nie mają do rzeczy zasady wiary,katechizm czi inne wygłupy.
        nie bój,nie bój. da ślub,ochrzci jak odpowiednio zabecelujesz.
Pełna wersja