Dziewictwo Prawdziwa Miłość

21.09.10, 19:37
Dlaczego Dzisiejsza Młodzież Nie Szanuje Dziewictwa??? Nie ma Większego daru
dla Drugiego Człowieka Jak Dziewictwo... Bez Porównań Bez Przeszłości......


Wszędzie się słyszy, że pierwszy raz jest najważniejszy, że za na zawsze
zapada w psychice człowieka(zwłaszcza kobiety) i że na zawsze odciska w
człowieku pewne wzorce które na zawsze się wdrukowują. I to, od czego zależy
takie coś, będzie rzutowało to na przyszłość. Nawet w następnym związku.
I to co było wpierw to pozostanie w podświadomości jako wzorzec, który będzie
się doszukiwał tego samego w następnym związku i w następnym partnerze. Mało
tego, podobno ta osoba z pierwszym partnerem jest najsilniej związana jak i
uczuciowo jak i emocjonalnie. Zaś z następnym partnerem ta osoba już nie
będzie tak w pełni związana jak z pierwszym, bo już w psychice pozostał tamten
poprzedni partner który do tej pory ma wpływ na psychikę, uniemożliwiając
pełne związanie się psychiczne i emocjonalnie z następnym partnerem. Co gorsza
ponoć zostało to udowodnione(choć nadal mam nadzieję że to jest nie prawda)!
;-( I Wobec tego następny partner czuje że coś jest nie tak, że ta osoba już
nie będzie z nim tak związana jak z poprzednim i dlatego CIERPI
Może nie wszyscy. ale na pewno cierpią ci, dla których ta osoba była pierwszą
czyli ci którzy byli prawiczkami, a im bardziej wrażliwy to tym bardziej cierpią.

To coś tak podobnego(choć nie dokładnie) jak przypuszczenie że prawdziwie
kochać można tylko raz. Zatem jak osoba już kogoś prawdziwie najmocniej
kochała kogoś z kim już nie jest, to następnego partnera nawet jeśli pokocha,
to już tak nie pokocha w pełni, bo w jej sercu na zawsze pozostanie te uczucie
do poprzednika. Co gorsza kiedyś przy spotkaniu takiej osoby z poprzednikiem
te ukryte uczucie może się uaktywnić i wybuchnąć z nową siłą(i podobno to
jeden z powodów, kiedy to dochodzi do zdrad)! Tak więc po co się angażować w
pełne uczucie do tej osoby, skoro wiem, że nigdy mnie nie pokocha tak jak
poprzedniego?

"Najgorzej poradzić sobie z utratą dziewictwa, kiedy spotka się tę jedyną osobę, pokocha się ją.. a ona stwierdzi, że nie potrafi zaakceptować tego faktu i odejdzie.. "
    • Gość: hehe Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 19:44
      > prawdziwie kochać można tylko raz
      tak, mame, hehe
    • Gość: kuglimugli Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość IP: *.chello.pl 21.09.10, 21:04
      bredzisz chłopak.

      Większość ludzi swój pierwszy seks pamięta, ale nie demonizuje. Było to zwykle nieporadne techniczne, i raczej nie stanowi pubnktu odniesienia. Cos, jak pierwsza samodzielna jazda jako kierowca - owszem, przezycie duże, ale z normalną jazdą ma nieiwele wspólnego.

      A ten fetyszyzm dziewictwa to jakis fetysz chyba, co? Chore...
    • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 21.09.10, 21:31
      tracyouk napisał:

      > Wszędzie się słyszy, że pierwszy raz jest najważniejszy, że za na zawsze
      > zapada w psychice człowieka(zwłaszcza kobiety) i że na zawsze odciska w
      > człowieku pewne wzorce które na zawsze się wdrukowują. I to, od czego zależy
      > takie coś, będzie rzutowało to na przyszłość. Nawet w następnym związku.


      Nie wiem, gdzie sie slyszy takie rzeczy, najczesciej w kosciele, wyglaszane przez zyjacego w celibacie (przynajmniej deklaratywnie) faceta w sukience.

      Kiedys bardzo przykladano wage do dziewictwa narzeczonej (wylacznie narzeczonej bo od narzeczonego oczekiwano "doswiadczenia", zdobytego najlepiej w burdello), bo slub byl transakcja a blonka byla niczym klik na sloiku z ketchupem - gwarancja producenta ze towar swiezy i wart swej ceny.
      Teraz ludzi sie nie kupuje wiec klik liczy sie juz tylko w przypadku sloikow.

      > Może nie wszyscy. ale na pewno cierpią ci, dla których ta osoba była pierwszą
      > czyli ci którzy byli prawiczkami, a im bardziej wrażliwy to tym bardziej cierpi
      > ą.
      >
      Najbardziej cierpia ci, ktorzy biora sobie do serca androny podobne do tych "prawd objawionych" zaprezentowanych w twym poscie.

      > To coś tak podobnego(choć nie dokładnie) jak przypuszczenie że prawdziwie
      > kochać można tylko raz.

      Jesli nawet, dlaczego przyjmujesz, ze to akurat pierwszy partner seksualny jest ta "jedyna prawdziwa" miloscia?

      > Co gorsza kiedyś przy spotkaniu takiej osoby z poprzednikiem
      > te ukryte uczucie może się uaktywnić i wybuchnąć z nową siłą(i podobno to
      > jeden z powodów, kiedy to dochodzi do zdrad)!

      Spoko, przy spotkaniu z eks dochodzi czesciej do bojek niz do "wybuchu uczucia z nowa sila".
      W koncu, gdyby to byla goraca milosc po grob, ten ktos nie zostalby eks. :)
      >
    • Gość: Iza Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość IP: *.chello.pl 21.09.10, 22:09
      A ile Ty masz lat, dziecko?
    • lernakow Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 22.09.10, 05:44
      Ostatnio na różnych forach trwa kampania promocji dziewictwa.
      Nieporadna, bo też i czego oczekiwać, ale w sumie zgrabniejsza niż spam wegeaktywistów. Zgrabniejsza, ale gorzej wycelowana - nie spodziewałbym się wielu dziewic na tym forum.
      • minniemouse Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 22.09.10, 07:35
        Może nie wszyscy. ale na pewno cierpią ci, dla których ta osoba była pierwszą
        czyli ci którzy byli prawiczkami, a im bardziej wrażliwy to tym bardziej cierpią.


        tak tak, absolutnie, wiec zaszyj spodnie i pomoz pilnowac dziewictwa.
        nie wolno ci skalac tej szlachetnej idei!!!

        Minnie
      • frankafiranka1 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 22.09.10, 10:00
        lernakow napisał:

        > nie spodziewałbym się wielu dzie
        > wic na tym forum.

        Ale jest za to jeden prawiczek, tylko tak do końca nie wiadomo, czy to jego świadomy wybór, czy po prostu konieczność :)))
    • piwi77 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 22.09.10, 10:08
      Co to znaczy, że młodzież nie szanuje dziewictwa, że nie stawia mu ołtarzy, że się z nim nie obnosi? A jest czym? Czym się tu chwalić, że się nie miało okazji, czy że się skutecznie odwodziło partnera od współżycia?
    • paco_lopez Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 22.09.10, 12:34
      serio ciekawie sie czyta takie moralitety przed czterdziestką ze świadomością, ze nigdy człowiek dziewicy w życiu nie spotkał, ale ani nerka go nie boli ani wątroba, ani zadyszki nie dostaje. przetarł się kiedy było trzeba o różne nimfomanki i smakuje naczosy w kinie oraz chodzi na legię na ładny stadion.
      • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 22.09.10, 16:57
        Jeszcze lepiej sie czyta po czterdziestce, popijajac na kanapie "cosmopolitan" i usilujac przypomniec sobie jelonka z ktorym stracilo sie ongis dziewictwo a ktorego zdjecie juz dawno wcielo przy jakiejs przeprowadzce, wiedzac iz mimo lat jeszcze ten i ow gwizdnie na ulicy lub powie synowi ze ma niezla siostre. Przelecialo sie w zyciu paru facetow, niektorych nawet sie milo wspomina ale najwazniejsze, by zostala choc jedna przyjaciolka z ktora mozna przez telefon facetom obrabiac tylki.
        • piwi77 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 22.09.10, 18:53
          sabinac-0 napisała:

          > wiedzac iz mimo lat jeszcze ten i ow gwizdnie na ulicy

          Ważne! Nigdy się w takiej sytuacji nie odwracać!

          > Przelecialo sie w zyciu paru facetow, niektorych nawet sie milo wspomina ale
          > najwazniejsze, by zostala choc jedna przyjaciolka z ktora mozna przez telefon facetom
          > obrabiac tylki.

          Najważniejsze? To chyba przykre, tak tylko obrabiać tyłki, do tego gdy pewnie każda swojemu ten tyłek obrabia. Jest grubszy numer między dobrymi koleżankami. Ta która wie, że jej facet coś potrafi niech wypożyczy go koleżance. Ale tylko raz, bo potem szlaban.
          • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 24.09.10, 11:00
            piwi77 napisał:

            > Ważne! Nigdy się w takiej sytuacji nie odwracać!
            >
            A dlaczego?
            Nie mozna popatrzec, kto gwizdze?


            > Najważniejsze? To chyba przykre, tak tylko obrabiać tyłki, do tego gdy pewnie k
            > ażda swojemu ten tyłek obrabia.

            Nie chce cie martwic, ale niewykluczone, ze przyjaciolki twej zony/dziewczyny wiedza o tobie WSZYSTKO. :)
            • piwi77 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 24.09.10, 11:20
              sabinac-0 napisała:

              > Nie chce cie martwic, ale niewykluczone, ze przyjaciolki twej zony/dziewczyny wiedza o
              > tobie WSZYSTKO. :)

              Ależ wiem o tym. W kręgu naszych znajomych wszyscy o sobie wzajemnie dość dużo wiemy.
        • rossdarty Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 23.09.10, 08:07
          sabinac-0 napisała:

          > Jeszcze lepiej sie czyta po czterdziestce, popijajac na kanapie "cosmopolitan"
          > i usilujac przypomniec sobie jelonka z ktorym stracilo sie ongis dziewictwo a k
          > torego zdjecie juz dawno wcielo przy jakiejs przeprowadzce, wiedzac iz mimo lat
          > jeszcze ten i ow gwizdnie na ulicy lub powie synowi ze ma niezla siostre. Prze
          > lecialo sie w zyciu paru facetow, niektorych nawet sie milo wspomina ale najwaz
          > niejsze, by zostala choc jedna przyjaciolka z ktora mozna przez telefon facetom
          > obrabiac tylki.


          Takie teksty powinnaś oznaczać: +18 zważając że także młodzież może to przeczytać.

          A ponieważ młodzież mamy ambitną - starają się później dorównać, a nawet prześcignąć atrakcyjne czterdziechy.
          Wyobraź sobie, że na załączonym zdjątku widzisz 13-14letnie gimnazjalistki wzorujące się na zasłyszanych wspomnieniach dorosłych.

          Nie jestem pruderyjny, też mam kawałek życia za sobą wraz z jego blaskami i "zapomnieniami", jednak gdy pierwszy raz dowiedziałem się o takich zabawach naszych kochanych pociech: lekko zdębiałem.
          • lernakow Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 23.09.10, 08:48
            rossdarty napisał:

            > Wyobraź sobie, że na załączonym zdjątku widzisz 13-14letnie gimnazjalistki
            >
            Chyba po sterydach.

            > wzorujące się na zasłyszanych wspomnieniach dorosłych.
            >
            A skąd pomysł, że zabawa w słoneczko to po wspomnieniach dorosłych?
          • piwi77 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 23.09.10, 09:27
            Wbrew temu co się być może samo intuicyjnie nasuwa, opisana zabawa w słoneczko wcale nie jest konsekwencją nadmiernego informowania młodzieży o seksualności człowieka, powiedziałbym raczej, że to bardziej skutek tabuizowania tego tematu i ogólnego niedoinformowania dorastającej młodzieży. Oni mają głód wiedzy, ale nie wiedzą jak go zaspokoić, są ciekawi o co w tym wszystkim chodzi, wiedzą, że taki temat jest, ale niewiele więcej. Wtedy wystarczy prowodyr (prowodyrka) rzucająca pomysł, a reszta aby się nie kompromitowac i popisać obyciem, którego nie mają, temat podejmuje. Jestem pewien, że decyzje większości uczestników słoneczka nie były autonomiczne, a powodowane jedynie dążeniem do nie wypadnięcia z grupy doświadczonej. Gdyby młodzież miała wystarczającą wiedzę seksualną mniej byłaby podatna na czyjeś pomysły daleko wykraczające poza własne fantazje.
          • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 24.09.10, 11:08
            Jesli mlodziez urzadza sobie takie zabawy to raczej nie z checi nasladowania ryczacych czterdziestek - w tym wieku na ogol dzieci przezywaja bunt i absolutnie nie chca nasladowac rodzicow, co byc moze wcale nie jest zlym pomyslem.;)

            Niestety, wszystko wokol - od "mlodziezowych" filmikow na Disney Channel do reklamy jogurtu ocieka seksem i to tym w najgorszym guscie, rozowo-silikonowo-naiwnym.
            • piwi77 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 24.09.10, 11:23
              sabinac-0 napisała:

              > Niestety, wszystko wokol - od "mlodziezowych" filmikow na Disney Channel do reklamy
              > jogurtu ocieka seksem i to tym w najgorszym guscie, rozowo-silikonowo-naiwnym.

              Dlaczego najgorszym, w kolorze różowo-silikonowo-naiwnym, że powtórzę Twoje słowa, bardzo ładnie wygląda, a jak chciałabyś, aby seks był przedstawiany?
            • rossdarty Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 24.09.10, 20:48
              Celowo nie podjąłem polemiki z piwim. I nie dlatego że się z nim po części zgadzam: brak odpowiedniej edukacji w odpowiednim wieku stwarza właśnie takie przykłady jakie przytoczyłem, ale musiałbym uzasadnić dlaczego mam takie a nie inne zdanie i jak odczytałem Twój wpis uważając że także i takie wypowiedzi jak Twoje mogą mieć wpływ na świadomość nastolatek.
              Nie chciałem kontynuować krytyki Twojego wpisu, ale skoro sama odpowiedziałaś...

              Owszem, w tym wieku młodzież jest zbuntowana.
              Zbuntowana na uporządkowane życie dorosłych, na zasady które dorośli próbują im wpoić... Zresztą, co Ci będę tłumaczył, masz podobno syna w tym wieku albo już starszego, więc się orientujesz.

              Jednak nie wszystko tej młodzieży nie podoba się w życiu dorosłych. Nie podoba im się wybiórczo...
              Sex jest właśnie tym, do czego bardzo chętnie się spieszą. I oczywiście, w tym przypadku biorą "wzorce" z dorosłych: m.inn. filmy porno, "ostre" świerszczyki.
              Tyle, jesli ogólnie chodzi o "techniki i praktyki". Jest tego zbyt wiele aby wymieniać.
              Ale jest coś jeszcze, gdzie uważam, że przekroczyłaś granice.
              Jest jeszcze strefa traktowania partnerów.

              Przeczytaj jeszcze raz swój wpis.

              Czy nie jest on lekceważący w stosunku do facetów z którymi... hmmm... których spotykałaś?
              I nie zarzucaj mi romantyczności, czy zbytniej delikatności, ale właśnie TO uważam za zły przykład dla ew. czytającej Twój post młodzieży.
              Określenie w Twoim poście partnerów jest lekceważące i podmiotowe.
              A takie postępowanie młodzież lubi.

              Cytując Piwiego, może nie dosłownie, jak określił maniery dzisiejszej młodzieży:
              bądź twardy, nie łam się, zasady i subtelność jest dla mięczaków.

              Tylko to miałem na myśli komentując, może w sposób zbyt zawoalowany Twój wpis.
              Nie chciałem krytykować, ale zwróciłem uwagę, że możesz być jednym z przykładów na to, jak nie należy wypowiadać swego zdania podejrzewając, że młodzież może słuchać lub czytać i interpretować to na swój szczeniacki sposób.

              Na pewno nie pogrąży jej to demoralizująco, a przynajmniej mam taką nadzieję, jednak po takich cytatach:

              "popijajac na kanapie "cosmopolitan" i usilujac przypomniec sobie jelonka z ktorym stracilo sie ongis dziewictwo a ktorego zdjecie juz dawno wcielo przy jakiejs przeprowadzce,(...)"
              czy:
              "Przelecialo sie w zyciu paru facetow, niektorych nawet sie milo wspomina"

              uważam że sugerujesz młodym dziewczynom jak należy traktować chłopaków, mężczyzn, w przyszłości być może mężów...


              > Niestety, wszystko wokol - od "mlodziezowych" filmikow na Disney Channel do rek
              > lamy jogurtu ocieka seksem i to tym w najgorszym guscie, rozowo-silikonowo-naiw
              > nym.

              No właśnie. Dokładaj więc do tego ogólne (choćby) wspomnienia kontaktów erotycznych w stylu "free".

              Może jestem człowiekiem starej daty, na pewno starszym od Ciebie, co nie bierz jako komplement ale jako fakt, ale uważam że takie gadki dobre są w cztery oczy i to na zasadzie "obiecującego" flirtu.

              Nigdy nie wyraziłem zdania publicznie, ani nawet przy zaufanym koledze na temat kobiet w swoim życiu.
              Nawet ta najgorsza nie doczekała się określenia z mojej strony typu klępa - tak na wzór Twojego jelonka, czy kaszalota - określenia chyba znanego obecnie każdemu z Polaków.

              Może właśnie dlatego zbulwersował mnie Twój wpis???

              P.S.Wracając do tematu przewodniego: dziewicy także nigdy nie pragnąłem.
              • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 25.09.10, 19:34
                rossdarty napisał:

                > Owszem, w tym wieku młodzież jest zbuntowana.
                > Zbuntowana na uporządkowane życie dorosłych, na zasady które dorośli próbują im
                > wpoić... Zresztą, co Ci będę tłumaczył, masz podobno syna w tym wieku albo już
                > starszego, więc się orientujesz.
                >
                Chcialam zwrocic uwage, ze nasze, doroslych, zycie nie zawsze jest takie ladne, uporzadkowane i oparte na wspanialych zasadach jak usilujesz sugerowac. Rodzice tez sa ludzmi i nie zawsze sa swietlanym przykladem, lepiej by mlodzi nie nasladowali ich tak slepo.
                Krytycyzm w stosunku do starszych, rowniez do rodzicow, troche psuje nam samopoczucie ale mlodym wcale nie musi wychodzic na zle.

                > Sex jest właśnie tym, do czego bardzo chętnie się spieszą.

                Coz, krew nie woda a hormony nie ziolka. :/

                > I oczywiście, w tym
                > przypadku biorą "wzorce" z dorosłych: m.inn. filmy porno, "ostre" świerszczyki.

                Raczej sa to przyklady spoza domu.
                Wiekszosc rodzicow jest zmeczona wychowywaniem nastepstw niegdysiejszych upojnych nocy i uwaza ze seks to przereklamowany interes. ;)

                > Ale jest coś jeszcze, gdzie uważam, że przekroczyłaś granice.
                > Jest jeszcze strefa traktowania partnerów.
                > Czy nie jest on lekceważący w stosunku do facetów z którymi... hmmm... których
                > spotykałaś?

                Przeczytaj jeszcze raz i zwroc uwage, ze to stwierdzenie bylo odpowiedzia na post poprzednika ktory bez zenady puszyl sie ze "otarl sie czlowiek o pare nimfomanek".

                Ciekawe, ze jego stosunek do partnerek, ktorym ofiarowal swe cialo, jakos cie nie obrusza.

                Podobnie jak nie obrusza cie, ze mezczyzni czesto, publicznie, nieraz w tekstach literackich entuzjastycznie przyjmowanych przez krytyke, okreslaja kobiety przedmiotowo - jako obiekty, rozne "krzywizny ud", "cieple miekkosci", "kuszace biodra" lub w wersji plebejskiej "dupy", "suczki" czy "towar".
                To, wedlug ciebie, jest w porzadku, podobnie jak dziadek mowiacy wnukowi "jak podrosniesz, jeszcze pojdziemy na baby" - fraza, ktora zwykle wzbudza aplauz rozanielonej rodzinki.

                Za to jak zdales sobie sprawe, ze kobieta moze swe erotyczne przygody traktowac rownie lekko a na dawnych kochasiow po prostu machnac reka, unosisz sie ze mlodziez deprawuje.

                Hipokryzja do kwadratu.

                > uważam że sugerujesz młodym dziewczynom jak należy traktować chłopaków, mężczyz
                > n, w przyszłości być może mężów...
                >
                A co, uwazasz, ze dziewczyna, jesli zostanie zlapana na "romantyczne spiewki" lub "niezla gadke" a potem porzucona, wysmiana, nagrana na komorke lub, co gorsza, jesli padnie ofiara gwaltu, zdrady, przemocy czy innej podlosci, ma uznac sie za "skalana" i wlozyc wlosienice albo od razu isc sie "ze wstydu" utopic?

                To nie czasy i nie kraje, gdy los kobiety zalezal od tego, czy jakis facet ja doceni czy tez z niej zakpi, a jak zakpi juz tylko popiol, lzy i sromota do konca zycia.
                Dzis kpiarzowi noga-dupa-brama a potem mozna wstac, otrzepac sie i rozejrzec sie za lepszym - tego kwiatu jest pol swiatu.
                >
                > Może jestem człowiekiem starej daty, na pewno starszym od Ciebie, co nie bierz
                > jako komplement ale jako fakt, ale uważam że takie gadki dobre są w cztery oczy
                > i to na zasadzie "obiecującego" flirtu.
                >
                Jesli liczyles na takowy, musze cie zawiesc.
                Chetnym do flirtu pokazuje zwykle palec - nie, nie srodkowy. Serdeczny. Z obraczka.

                > P.S.Wracając do tematu przewodniego: dziewicy także nigdy nie pragnąłem.

                A dlaczego? Masz jakies uprzedzenia do dziewic?
                • piwi77 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 25.09.10, 21:23
                  sabinac-0 napisała:

                  > Podobnie jak nie obrusza cie, ze mezczyzni czesto, publicznie, nieraz w tekstach literackich > entuzjastycznie przyjmowanych przez krytyke, okreslaja kobiety przedmiotowo - jako
                  > obiekty, rozne "krzywizny ud", "cieple miekkosci", "kuszace biodra" lub w wersji
                  > plebejskiej "dupy", "suczki" czy "towar".
                  > To, wedlug ciebie, jest w porzadku, podobnie jak dziadek mowiacy wnukowi "jak
                  > podrosniesz, jeszcze pojdziemy na baby" - fraza, ktora zwykle wzbudza aplauz
                  > rozanielonej rodzinki.

                  I o co Ci się rozchodzi, że potrafimy być mocni w gębie? Przecież to Wy nas, a nie odwrotnie, owijacie sobie wokół palca jak tylko chcecie.

                  > Jesli liczyles na takowy, musze cie zawiesc.
                  > Chetnym do flirtu pokazuje zwykle palec - nie, nie srodkowy. Serdeczny. Z obraczka.

                  Tym dajesz tylko sygnał, że flirciaż musi sie nieco bardziej starać.
                  • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 25.09.10, 21:44
                    piwi77 napisał:

                    > I o co Ci się rozchodzi, że potrafimy być mocni w gębie? Przecież to Wy nas, a
                    > nie odwrotnie, owijacie sobie wokół palca jak tylko chcecie.
                    >
                    To dosc popularna gadka, podobnie jak ta o "szyi, ktora kreci glowa" (zwlaszcza jak od tej "glowy" dostaje w zeby).
                    Dziewczynki molestowane przez jurnego nauczyciela lub "wesolego wujka", podobnie jak ofiary gwaltu, tez uwaza sie za winne swego nieszczescia bo "skusily i owinely sobie nieszczesnego chlopine wokol palca".
                    :P

                    > Tym dajesz tylko sygnał, że flirciaż musi sie nieco bardziej starać.

                    Jesli ktos tak to interpretuje, to juz jego problem.

                    Potem jeden z drugim "zdobywca in spe", jak go po zgloszeniu stalkingu zawloka na dolek, lka przejmujaco ze go sobie "owinela k...a wokol palca".
                    A on tylko, biedaczek, pomylil zycie z kinem a siebie samego z Hugh Grantem. :/
                    • piwi77 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 00:01
                      sabinac-0 napisała:

                      > Dziewczynki molestowane przez jurnego nauczyciela lub "wesolego wujka", podobnie jak
                      > ofiary gwaltu, tez uwaza sie za winne swego nieszczescia bo "skusily i owinely sobie
                      > nieszczesnego chlopine wokol palca".

                      To nie fair. Przytaczasz układy, w których wina jest jednoznaczna. To nie są normalne układy damsko - męskie.

                      > Potem jeden z drugim "zdobywca in spe", jak go po zgloszeniu stalkingu zawloka
                      > na dolek, lka przejmujaco ze go sobie "owinela k...a wokol palca".
                      > A on tylko, biedaczek, pomylil zycie z kinem a siebie samego z Hugh Grantem. :/

                      Faceci bywają różni, ale na prawdę nie znasz żadnego innego niż jak ten jeden z drugim? Jeżeli nie, to może masz niedobrą siłę przyciągania?
                      • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 11:47
                        piwi77 napisał:

                        >
                        > To nie fair. Przytaczasz układy, w których wina jest jednoznaczna. To nie są no
                        > rmalne układy damsko - męskie.
                        >
                        Tyle ze wlasnie w takich, nienormalnych i nieuczciwych ukladach, najczesciej uzywa sie kuplecikow o szyi i paluszku.

                        > Faceci bywają różni, ale na prawdę nie znasz żadnego innego niż jak ten jede
                        > n z drugim
                        ? Jeżeli nie, to może masz niedobrą siłę przyciągania

                        Niestety, jak sie jest kobieta, dosc czesto ma sie problem z jakims "jednym z drugim", dla ktorego nawet najbardziej stanowcze "nie" znaczy "zakamuflowane tak" bo naogladal sie komedii romantycznych lub westernow.
                        Stad naciski kobiet na uchwalenie paragrafow o molestowaniu i stalkingu, naciski NB czesto obsmiewane przez panow, ktorzy uwazaja, ze daleko im do "jednego z drugim" bo przeciez ta kolezanka z biura ktorej szepce swinstewka naprawde na niego leci a wkurza sie tylko na niby...
                        • rossdarty Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 12:24
                          sabinac-0 napisała:


                          > Niestety, jak sie jest kobieta, dosc czesto ma sie problem z jakims "jednym z d
                          > rugim", dla ktorego nawet najbardziej stanowcze "nie" znaczy "zakamuflowane tak
                          > " bo naogladal sie komedii romantycznych lub westernow.
                          > Stad naciski kobiet na uchwalenie paragrafow o molestowaniu i stalkingu, nacisk
                          > i NB czesto obsmiewane przez panow, ktorzy uwazaja, ze daleko im do "jednego z
                          > drugim" bo przeciez ta kolezanka z biura ktorej szepce swinstewka naprawde na n
                          > iego leci a wkurza sie tylko na niby...


                          Hmmm...
                          Zaczynam przypuszczać, że Twój wpis, na który zareagowałem był spowodowany traumatycznymi doświadczeniami...
                          Jeśli tak, to jest mi bardzo przykro...
                          • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 18:09
                            rossdarty napisał:

                            > Zaczynam przypuszczać, że Twój wpis, na który zareagowałem był spowodowany trau
                            > matycznymi doświadczeniami...
                            > Jeśli tak, to jest mi bardzo przykro...

                            Nie ma co ci byc przykro, popytaj wsrod krewnych i znajomych - jesli znajdziesz choc jedna kobiete, ktora nigdy w zyciu nie byla nagabywana, nie znosila pikantnych "dowcipow" w towarzystwie lub w pracy, ani nie musiala opedzac sie od jakiegos niepozadanego adoratora, znaczy ze albo poznales szczesciare, albo nie uwazaja cie za godnego do zwierzen.
                            • rossdarty Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 18:57
                              sabinac-0 napisała:

                              >(...) jesli znajdzies
                              > z choc jedna kobiete, ktora nigdy w zyciu nie byla nagabywana, nie znosila pika
                              > ntnych "dowcipow" w towarzystwie lub w pracy, ani nie musiala opedzac sie od ja
                              > kiegos niepozadanego adoratora, znaczy ze albo poznales szczesciare, albo nie u
                              > wazaja cie za godnego do zwierzen.


                              Cóż, może nie jestem godny zaufania pań, a może...
                              Może lepiej mi tego nie opowiadać, odkąd (a było to ponad 20 lat temu) wyniosłem za klapy własnego kolegę na klatkę schodową i spuściłem po schodach tylko dlatego że, jak wtedy mi się wydawało, zbyt nachalnie wodził wzrokiem za moją żoną???:)

                              A swoja drogą, jacy faceci Cię otaczają???
                              Sami erotomani???
                              Podkreśliłaś w jednym z wpisów, że pokazałabyś mi palec:) ten z obrączką...
                              Nie musiałabyś.
                              Zawsze zwracam uwagę na palce. Czy jest na nich obrączka...
                              I utożsamiam się z rogaczami. Z tego powodu odpuszczam paniom "zaobrączkowanym".
                              • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 23:00
                                rossdarty napisał:

                                > Może lepiej mi tego nie opowiadać, odkąd (a było to ponad 20 lat temu) wyniosłe
                                > m za klapy własnego kolegę na klatkę schodową i spuściłem po schodach tylko dla
                                > tego że, jak wtedy mi się wydawało, zbyt nachalnie wodził wzrokiem za moją żoną
                                > ???:)
                                >
                                Widzisz, tu jest pies pogrzebany.
                                Jesli kobiete broni przed nahalem jej maz, brat, kochanek czy inny "rycerz" uwaza sie ze wszystko ok, jednak jesli kobieta broni sie przed intruzem sama i to ostrymi metodami - albo sie to uwaza za zabawne, albo... oskarza sie ja o deprawacje mlodziezy.

                                > A swoja drogą, jacy faceci Cię otaczają???

                                Spoko, w wiekszosci normalni.

                                > Sami erotomani???
                                Nie "sami" ale tacy tez sie zdarzali i ich towarzystwo uwieralo niczym gwozdz w bucie.
                                Na szczescie nie jestem coraz mlodsza wiec problem pomalu przestaje istniec. :)

                                > Zawsze zwracam uwagę na palce. Czy jest na nich obrączka...
                                > I utożsamiam się z rogaczami. Z tego powodu odpuszczam paniom "zaobrączkowanym"
                                >
                                To brzmi jak: "nie biore psow z obrozka bo nie jestem zlodziejem i zawsze utozsamiam sie z okradzionym wlascicielem psa". :D
                • rossdarty Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 11:50
                  Przeczytaj jeszcze raz i zwroc uwage, ze to stwierdzenie bylo odpowiedzia na post poprzednika ktory bez zenady puszyl sie ze "otarl sie
                  czlowiek o pare nimfomanek".


                  Przeczytałem "poprzednika" ponownie.
                  I co?
                  Mam mu współczuć???

                  NIMFOMANKA - Uzależnienie seksualne (seksoholizm) to jednostka chorobowa, obejmująca przymus zachowań, takich jak angażowanie się w zachowania o podłożu seksualnym, które mają destrukcyjne skutki dla życia społecznego i emocjonalnego jednostki, kompulsywna masturbacja, natręctwa seksualne, częsta zdrada, częste oglądanie pornografii.

                  Określenie jak najbardziej naukowe. Nie dostrzegam w tym lekceważenia potencjalnych byłych partnerek. Nawet jeśli przesadził w ocenie, to tym samym podkreślił że miał wątpliwe "szczęście" spotykać partnerki o nadmiernych apetytach na sex, bardziej wymagających niż się tego spodziewał.

                  Zauważ jednak, że On "otarł się". Oczywiście, prawie wszyscy domyślamy się, jakie to były "otarcia", jednak nie "przelatywał".
                  I nie komentował że: "niektóre nawet miło wspomina".

                  OK. przyjmuję do wiadomości że Twój wpis był tylko odpowiedzią spowodowaną przekorą, że chciałaś w ten sposób podkreślić iż nie tylko faceci mają prawo do lekceważących opinii o swoich byłych...

                  Zwróciłem uwagę na to, że nie było to poprawne pedagogicznie i tyle...

                  Proponuję nie rozdrapywać tego tematu.

                  Nasza dyskusja też nie jest "pedagogiczna".
                  Wszyscy zgadzamy się co do jednego:
                  sex i erotyka obecnie wyłażą z każdego kąta życia ludzkiego, od wspomnianych przez Ciebie kanałów TV przeznaczonych dla dzieci, po ogólnodostępne kanały TV Sat, czy kablówki, gdzie nadają anonse erotyczne, gdzie na jednym z kanałów muzycznych jest "poradnik" póz w trakcie uprawiania seksu, coś w stylu Kamasutry... Do tego reklamy, zdjęcia w prasie...

                  Dlatego tym większy nacisk kładę na przemyślane wypowiedzi dorosłych na temat sexu, by dzieci, (bo gimnazjaliści to przecież jeszcze dzieci, przechodzące dopiero w wiek zwany młodzieżowym), nie przyjmowały że sex równy jest zabawie w kółko graniaste czy listonosza.
                  Pamiętasz grę w listonosza?
                  Dla mnie był to szczyt szczęścia gdy mogłem pocałować dziewczynę która mi się podobała.

                  I nie uważam się za hipokrytę.
                  Mnie także drażni określenie "suczki", "dupy", "towar"...
                  Rzeczywiście, bardzo przedmiotowe, doceniające(?) tylko walory czegoś co każda ma między udami, bez zwracania uwagi co ma nieco wyżej - w głowie...

                  A dlaczego? Masz jakies uprzedzenia do dziewic?

                  Żadnych.
                  Może to źle o mnie przemówi, ale po prostu nie miałem ambicji aby choć jedną "przelecieć".

                  Co nie oznacza, że musieliśmy zbrukać ten temat tak, jak to zrobiliśmy.

                  Nieśmiałe głosy że dziewictwo jest dla niektórych ważne pozwala mi tylko wierzyć że nie cała młodzież odnalazła nową dziedzinę sportu w sexie, i są jeszcze tacy którzy inicjację traktują jako ważne wydarzenie w swoim życiu i chcą ją przeżyć z pełną oprawą.
                  Jeśli nie z miłością, to chociaż z pełnym zadurzeniem się w partnerze.

                  P.S.
                  Pisząc to doszedłem do wniosku że tak naprawdę to nie młodzież przejmuje nasze zachowania i styl wypowiedzi...
                  To MY, dorośli chętnie przejmujemy styl młodzieży...


                  • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 18:51
                    rossdarty napisał:

                    > Mam mu współczuć???
                    >
                    Raczej jego bylym kochankom. To prawdziwy pech - przetrzec sie przez zakompleksionego typa, ktory po akcie (nie zawsze udanym) cichaczem daje noge obsmarowujac ja gdzie popadnie.

                    > [b]NIMFOMANKA - Uzależnienie seksualne (seksoholizm) to jednostka chorobowa, ob
                    > ejmująca przymus zachowań, (...)

                    Nie sadze, by ow internauta przeprowadzal swym bylym krolowom nocy fachowa diagnostyke psychologiczna, zatem dajmy pokoj naukowym definicjom.

                    > I nie komentował że: "niektóre nawet miło wspomina".
                    >
                    Za to stawia im amatorskie diagnozy. Brrrr.

                    > Nasza dyskusja też nie jest "pedagogiczna".

                    Tak, pedagogiczne sa gromkie opowiesci panow o podbojach i "wyprawach na dziwki (niczym na ryby czy grzyby)".
                    Niepedagogiczne jest dla ciebie wlaczenie sie kobiety do "meskiej dyskusji".

                    > Pamiętasz grę w listonosza?
                    > Dla mnie był to szczyt szczęścia gdy mogłem pocałować dziewczynę która mi się p
                    > odobała.
                    >
                    Ja nie bawilam sie ani w to, ani w butelke, ani w inne erotyczne zabawy. Bycie slintana przez malo apetycznych kolesi mnie nie rajcowalo. Wysmiewali mnie jako "cnotke", na szczescie meska aprobata nigdy nie byla moim nadrzednym zyciowym celem.

                    Ciekawe, ze gdy ktos przekazuje dziewczynom, iz sa wazniejsze sprawy niz meskie uczucie, oskarza sie go o demoralizacje. :)

                    > Co nie oznacza, że musieliśmy zbrukać ten temat tak, jak to zrobiliśmy.
                    >
                    Jesli moj sposob myslenia ci nie pasi, zawsze mozesz rozmawiac o seksie z zakonnicami. Na pewno beda bardziej "tradycyjne".

                    > Nieśmiałe głosy że dziewictwo jest dla niektórych ważne pozwala mi tylko wierzy
                    > ć że nie cała młodzież odnalazła nową dziedzinę sportu w sexie, i są jeszcze ta
                    > cy którzy inicjację traktują jako ważne wydarzenie w swoim życiu i chcą ją prze
                    > żyć z pełną oprawą.
                    > Jeśli nie z miłością, to chociaż z pełnym zadurzeniem się w partnerze.
                    >
                    Malo kto traktuje to jak sport, choc wielu przybiera taka poze - trudno sie zwierzac przed klasa z intymnych uczuc.

                    Co do "oprawy" - owa magia "pierwszego razu" to bajeczka dla grzecznych dzieci.
                    W rzeczywistosci pierwsze zblizenia sa zwykle krepujace i malo przyjemne, dopiero nabierajac pewnego doswiadczenia mezczyzni i kobiety ucza sie cieszyc seksem.

                    > Pisząc to doszedłem do wniosku że tak naprawdę to nie młodzież przejmuje nasze
                    > zachowania i styl wypowiedzi...
                    > To MY, dorośli chętnie przejmujemy styl młodzieży...

                    Mow za siebie.
                    • rossdarty Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 19:31
                      sabinac-0 napisała:

                      > Pamiętasz grę w listonosza?
                      > > Dla mnie był to szczyt szczęścia gdy mogłem pocałować dziewczynę która mi
                      > się p
                      > > odobała.
                      > >
                      > Ja nie bawilam sie ani w to, ani w butelke, ani w inne erotyczne zabawy. Bycie
                      > slintana przez malo apetycznych kolesi mnie nie rajcowalo.

                      No tak.. teraz mi dołożyłaś... Jak każdy samiec - myślałem tylko o własnych przyjemnościach.


                      > W rzeczywistosci pierwsze zblizenia sa zwykle krepujace i malo przyjemne, dopie
                      > ro nabierajac pewnego doswiadczenia mezczyzni i kobiety ucza sie cieszyc seksem
                      > .

                      Brawo!
                      I trafiłaś w to, co mnie najbardziej bulwersuje.
                      Mam tutaj na myśli przykład który podałem: "zabawę" w słoneczko.
                      Bo jeśli małolaty zaczynają od razu od tak ostrego sexu, to co ich będzie "rajcować" w wieku lat 30-40stu???

                      Kompletne zobojętnienie emocjonalne.

                      I dlatego jestem tradycjonalistą. Co prawda trzymanie za rączkę już mnie nie podnieca, (nie te lata, niestety), jednak po nieudanym pierwszym razie, gdy następuje kolejny raz i kolejny...
                      Uczymy się powoli siebie i uczymy się powoli czerpać przyjemności a nie zaspakajać tylko swoje chucie.
                      Przecież sama napisałaś, że:
                      Krew nie woda, hormony nie ziółka...

                      Ale lepiej pół litra wódki wypić kieliszkami po 20 gramów z przerwami, niż całą butelkę od razu - duszkiem.
                      • sabinac-0 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 23:11
                        rossdarty napisał:

                        > Mam tutaj na myśli przykład który podałem: "zabawę" w słoneczko.
                        > Bo jeśli małolaty zaczynają od razu od tak ostrego sexu, to co ich będzie "rajc
                        > ować" w wieku lat 30-40stu???
                        >
                        Prawdopodobnie dokonaja "odkrycia" ze seks nie jest jedyna rzecza, ktora laczy ludzi.

                        Nie uwierzysz, ale wiele kobiet, ktore przezywaly namietne romanse i gwaltowne rozstania lub uprawialy seks z kim popadnie, w czasie pierwszych kontaktow w glebokim, stalym zwiazku, czuja sie niczym nieswiadome dziewice.

                        > Uczymy się powoli siebie i uczymy się powoli czerpać przyjemności a nie zaspaka
                        > jać tylko swoje chucie.

                        No tak, ale jesli facet, ktory tyle mowil o milosci i spiewal serenady, po jednej lub kilku goracych nocach udaje, ze zapomnial imienia swej podrywki, nie da rady "powoli uczyc sie siebie".
                        A chucie daja o sobie znac...

                        > Ale lepiej pół litra wódki wypić kieliszkami po 20 gramów z przerwami, niż całą
                        > butelkę od razu - duszkiem.

                        Co kto lubi.
    • Gość: tratata Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość IP: *.xdsl.centertel.pl 22.09.10, 20:06
      Jakieś przerażające bzdury. Chyba jesteśmy kimś więcej niż zwierzątkami i facet może zobaczyć we mnie coś więcej niż błonę dziewiczą. Jeśli nie - to po co mi taki prytmityw?
      • Gość: hehe aha, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 08:39
        uważacie że błona nie powala ujrzeć waszej, hehe, "głębi"
    • 33qq Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 24.09.10, 11:20
      Chyba nie będę mógł już nikomu ofiarować kwiatu mojego dziewictwa
    • marripossa Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 26.09.10, 20:11
      > Wszędzie się słyszy, że pierwszy raz jest najważniejszy, że za na zawsze
      > zapada w psychice człowieka(zwłaszcza kobiety) i że na zawsze odciska w
      > człowieku pewne wzorce które na zawsze się wdrukowują.

      I wszyscy w to wierzą? Na mnie pierwszy raz nie zrobił żadnego wielkiego wrażenia, nie był też traumatyczne. Nawet go nie wspominam, bo po co? Nie odcisnął na mnie żadnych wzorców. Zycie seksualne mam bardzo udane.

      Może gdyby było to jakieś dramatyczne przeżycie, to może by i odcisnęło coś tam na mnie, ale większość pierwszych razów jest chyba raczej zwyczajna.
      • frankafiranka1 Re: Dziewictwo Prawdziwa Miłość 27.09.10, 09:09
        marripossa napisała:

        > > Wszędzie się słyszy, że pierwszy raz jest najważniejszy, że za na zawsze
        > > zapada w psychice człowieka(zwłaszcza kobiety) i że na zawsze odciska w
        > > człowieku pewne wzorce które na zawsze się wdrukowują.
        >
        > I wszyscy w to wierzą? Na mnie pierwszy raz nie zrobił żadnego wielkiego wraże
        > nia, nie był też traumatyczne. Nawet go nie wspominam, bo po co? Nie odcisnął
        > na mnie żadnych wzorców. Zycie seksualne mam bardzo udane.

        Też mi się wydaję, że to taka mądrość ludowa, żeby odpowiednio nastraszyć ale ma to swój sens, bo z seksu niestety biorą się dzieci oraz inne komplikacje.
Pełna wersja