laura_4
07.10.10, 13:22
wiadomosci.onet.pl/swiat/bol-wyprowadza-kaczynskiego-z-rownowagi,1,3725955,wiadomosc.html
W trakcie kampanii wyborczej Kaczyński rzadko wspominał katastrofę samolotu 10 kwietnia, "zachowywał się łagodnie i pojednawczo".
- Jednak od swojej nieznacznej porażki wyborczej niemal wszystkie jego wystąpienia krążą wokół śmierci jego brata. Swym głównym celem uczynił on walkę o miejsce w historii dla niego (Lecha Kaczyńskiego). Dlatego zażądał wzniesienia pomnika dla swego brata na placu przed Pałacem Prezydenckim. Tam po katastrofie gromadziły się najpierw setki, a ostatnio już tylko dobry tuzin fundamentalistów katolickich, by pod drewnianym krzyżem modlić się o zbawienie duszy zmarłego tragicznie prezydenta i moralne uzdrowienie Polski - pisze "SZ".
Ten człowiek pogrąża sie coraz bradziej