ferrari4
14.10.10, 19:26
Witam,
Nie raz zapewne zdarzyło Wam się dostać od kogoś "z bara" idąc sobie chodnikiem. Z naprzeciwka idzie jakaś grupka osób, ramię w ramie z pięć osób, więc dla Was nie ma już niestety miejsca... a jako, że oni uważają się za jakieś święte krowy to nie widzą potrzeby, by się nieco przesunąć i udostępnić miejsca prawidłowo idącym ludziom z naprzeciwka... no i wtedy często, nawet schodząc im z drogi, możemy dostać "delikatnie" trąceni barkiem, a potem bywa, że i nawet dostajemy serię bluzgów, że takiemu nie zeszliśmy z drogi. Macie lub znacie jakieś ciekawe teksty, cięte riposty które można by użyć w takiej sytuacji by takiemu komuś zrobiło się głupio, no i żeby może zapamiętał sobie na przyszłość, że wypadałoby zejść a nie zajmować całą powierzchnię chodnika :)