ten_co_ma_racje
20.10.10, 17:20
Zawsze kiedy jestem za granicą i rozmawiam z kimś kto był w naszym pięknym kraju padają pytania o to dlaczego w Polsce nie szanuje się prawa. Najbardziej rzuca się to w oczy na naszych drogach. Jest linia podwójna ciągła zakazująca wyprzedzać, a samochód przed nami wyprzedza, jest zakaz jazdy szybciej niż 90km/h a wszyscy jadą 110km/h. Zaraz tworzą się żarty, że np. Polki kiedy mówią NIE to też można złamać taki zakaz, albo że można kraść itp.
Perwa się tak tłumaczyć i wszystko obracać w żarty bo czasami bywa to żenujące.
Myślicie, że problem ma podłoże historyczne? Bo w wersję z genami Polaka nie wierzę :)
Tylko w Polsce prawo jest po to aby je naginać, omijać i łamać, osoby donoszące na policję szkaluje się jako konfidentów, a w innych krajach confidental = wzorowy obywatel którego każdy chwali. Nie przyjdzie nikomu do głowy że słowo confidental mogło by kogoś obrazić bo to jest dla nich komplement.