chip i skaner siatkówki

04.11.10, 16:15
Kiedy będziemy mieli zamiast krat płatniczych, paszportów, książeczek zdrowia, prawa jazdy, etc?
Wystarczy jeden chip pod skórą... Skaner siatkówki zastąpi PIN
    • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 16:30
      Dziękuję, postoję.
    • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:02
      Rozwoj technologiczny wniesie do naszego zycia jeszcze wiele nowinek, o ktorych nam sie nie snilo. 15 lat temu malo kto wiedzial co to jest telefon komorkowy. W Polsce co prawda byly juz centertele, ale to byly telefony wielkosci walizki, a na polaczenia przez nie stac bylo tylko milionerow i biznesmenow. Komputery osobiste zaczely upowszechniac sie w latach 80-tych, ale na dobre weszly do biur, firm dekade pozniej. Dzis ciezko wyobrazic sobie firme bez komputera, a ja pamietam, ze jeszcze moj ojciec w biurze projektow pracowal przy zwyklej desce kreslarskiej, z olowkiem w reku. Ja mam autocad.
      Badania naukowe zawsze ciagna za soba tzw odpryski. Unowoczesnianie skafandrow kosmicznych dalo zwyklym ludziom zwykly suwak blyskawiczny, ktorego dzis uzywamy na co dzien. Wydaje sie, ze to taka prosta rzecz i powszechna, a jeszcze 50 lat temu po prostu nie istniala.
      Nowe formy dowodow czy paszportow czy innych ID to oczywista konsekwencja tych wszystkich zmian. Moze bedziemy mieli wszczepiane chipy, ale moze pozniej i to nie bedzie wcale potrzebne, bo beda urzadzenia skanujace potrafiace w sekunde rozpoznac nasza tozsamosc chocby po oddechu, po dotknieciu skory, po czymkolwiek.
      • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:05
        A nie mówiłam? Czipujemy zwierzaki, za dziesięć lat będziemy czipować siebie, a najśmieszniejsze będzie to, że nikt nie zaprotestuje :)
        • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:08
          A co zlego widzisz w postepie? Jezeli Ci to tak przeszkadza, to rozbierz sie, idz do lasu i poluj, jak nasi odlegli przodkowie. Ognia tez nie uzywaj, bo to przejaw zgnusnienia cywilizacyjnego przeciez.
          • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:22
            W postępie jako takim nic. W czipowaniu tak. Taka jakaś anachroniczna jestem, że cenię sobie prywatność.
            • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:39
              Coz, tych zmian nie zatrzymasz, one sa jak zywiol i sa w pewnym sensie naturalna koleja rzeczy, tak jak kiedys naturalna koleja rzeczy bylo pojawienie sie na swiecie na wieksza skale silnikow parowych (ciekawostka, ze pierwsze takie urzadzenia wynaleziono juz przed nasza era) radia, czy laseru (maseru).
              • strikemaster Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:48
                > tak jak kiedys naturalna koleja rzeczy bylo pojawienie sie na
                > swiecie na wieksza skale silnikow parowych (ciekawostka, ze pierwsze takie urza
                > dzenia wynaleziono juz przed nasza era)

                Masz na myśli zapewne greckie nieotunelowane turbinki parowe będace wyłącznie zabawką, bo ówczesna cywilizacja nie potrafiła znaleźć dla nich zastosowania? Silnik parowy nie służył do inwigilacji, nawet do napędu radiowozów się nie bardzo nadawał.

                > radia, czy laseru (maseru).

                Radio i laser mogą , co prawda do inwigilacji służyć, ale mimo to nie mają tej samej rangi pod względem pozbawiania wolności, co chip.
              • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:54
                > radia, czy laseru

                Tak, tylko jakoś nikt nie wpadł na pomysł wszczepiania ludziom nadajników radiowych.

                Dla ciebie naprawdę elektroniczna smycz pod skórą jest warunkiem postępu sine qua non, żeby nie powiedzieć: synonimem? ?
                • strikemaster Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:06
                  > Tak, tylko jakoś nikt nie wpadł na pomysł wszczepiania ludziom nadajników radio
                  > wych.

                  Właśnie wpadł, bo te chipy mają radiowo nas namierzać.
                  • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:15
                    Uściślam: miałam na myśli XIX w., kiedy to wynaleziono radio :)
                • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:14
                  Nie, jest to dla mnie naturalna koleja rzeczy, tak jak powiedzialem. Zalozmy, ze niebawem wynajdzie sie urzadzenia skanujace pozwalajace na duza odleglosc namierzyc i zidentyfikowac czlowieka. Zalozmy, ze podobnie jak i inne urzadzenia, wejda do powszechnego uzytku, beda ratowaly rozbitkow na morzu, zblakanych turystow w gorach, ale beda tez oczywiscie sluzyly do mniej szczytnych celow. Nie ma co walczyc z wiatrakami. Postep niesie za soba konsekwencje, czasem np ogranicza nasze prawa osobiste, albo je przedefiniowuje. Nie zmienimy tego, ze dzis po niebie lataja maszyny a to pociaga za soba ogrom przepisow z tym zwiazanych, rowniez zwiazanych z kwestiami bezpieczenstwa i ograniczania pewnych naszych swobod. 200 lat temu nikt nie latal samolotami, wiec takich ograniczen oczywiscie nie bylo. Wszystkie aspekty, dziedziny zycia staraja sie isc ze soba rownolegle i dostosowywac sie do zmieniajacych warunkow. Jeden krok do przodu w jakiejs dziedzinie tworzy mase kolejnych zaleznosci, nie zawsze na pierwszy rzut oka dogodnych dla obywatela, ale po 100 latach nikt sie juz nawet nad zasadnoscia wprowadzenia takich rozwiazan i mechanizmow nie zastanawia. Swiat nie oglada sie za maruderami. Jednostki nie chcace sie przystosowac moga wrocic do polowan z łukiem (o ile im na to okreslone ograniczenia pozwola), ale pozostali beda z nurtem plynac dalej.
                  • strikemaster Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:16
                    Cały czas bzdurzysz. Dawno temu wynaleziono urządzenia zdolne do zabicia całej populacji, a mimo to, do tej pory ich nie użyto. Co więcej, wcale nie zakłada się ich użycia w stanie pokoju. Czyli Twoje rozumowanie jest kompletnie od czapy.
                    • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:27
                      Strikemaster, wybacz, ale mam wrazenie, ze jestes osoba, z ktora sie ciezko rozmawia a rozmowa grzeczna jest wrecz niemozliwa. Wydajesz sie tez troche irracjonalny tj niedorzeczny nie do konca rozumiejac sens tego co ktos napisal.

                      Ja nie napisalem, ze jestem za wykorzystywaniem broni przeciwko ludziom, ja nawet nie napisalem, ze w czambul popieram wszystkie rozwiazania spoleczne, polityczne, technologiczne, kierunek rozwoju etc. Ja tego nie oceniam, po prostu konstatuje, ze jest tak jak jest i ze pewne procesy sa jak fale, ktore nas ze soba porywaja.

                      Czy tego chcemy czy nie rozwoj technologiczny, z ktorego korzystamy, jest tez wykorzystywany do wytwarzania coraz bardziej smiercionosnych broni. W procesie ewolucji spolecznej, filozoficznej, etycznej nakladamy na siebie pewne ograniczenia pozwalajace nam zachowac proporcje i rodzaj harmonii pomiedzy uzywaniem wynalazkow z pozytkiem dla ludzi a uzywaniem technologii po to by ludzi zabijac. Nie sadze aby to do Ciebie trafilo, wydaje sie, ze jestes ogarniety swoimi obsesjami i irracjonalnie nie jestes w stanie trzezwo na pewne zagadnienia spojrzec. Jezeli masz zaburzenia psychiczne, a na to moze wskazywac sposob rozumowania, to wybacz, ale ciezko mi bedzie z Toba dalej dyskutowac na jakims poziomie wyzszym niz kloaczny i pelen epitetow.

                      • strikemaster Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 20:54
                        > Ja nie napisalem, ze jestem za wykorzystywaniem broni przeciwko ludziom, ja naw
                        > et nie napisalem, ze w czambul popieram wszystkie rozwiazania spoleczne, polity
                        > czne, technologiczne, kierunek rozwoju etc. Ja tego nie oceniam, po prostu kons
                        > tatuje, ze jest tak jak jest i ze pewne procesy sa jak fale, ktore nas ze soba
                        > porywaja.

                        Ale innym procesom jakoś potrafimy się przeciwstawiać. Co stoi na przeszkodzie w tym przypadku?

                        > Czy tego chcemy czy nie rozwoj technologiczny, z ktorego korzystamy, jest tez w
                        > ykorzystywany do wytwarzania coraz bardziej smiercionosnych broni.

                        Ale niekoniecznie do ich wykorzystywania, szczególnie w czasach pokoju.

                        > N
                        > ie sadze aby to do Ciebie trafilo, wydaje sie, ze jestes ogarniety swoimi obses
                        > jami i irracjonalnie nie jestes w stanie trzezwo na pewne zagadnienia spojrzec.

                        A konkretnie, na jakie?

                        > Jezeli masz zaburzenia psychiczne,

                        A skąd ta konstatacja? Czy to dlatego, ze się z Tobą nie zgadzam?
                        • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 22:59
                          Tobie to dobrze Stike, ty masz tylko zaburzenia psychiczne. Ja mam zostać sama z urojeniami do końca życia.

                          Już pomijając, że jak z urojeniami, to nie sama :)
                          • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 22:59
                            przepraszam

                            Strike.
                          • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 23:23
                            Czyli jednak jednak lubimy byc czasem "my", nieprawdaz?
                            • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 23:31
                              Ależ oczywiście. Np. w łóżku.
                  • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:19
                    Nigdy nie mów nikt. To, że niektórzy się nie zastanawiają, nie znaczy że każdy pomysł jest wart wykorzystania na masową skalę.


                    klosowski333 napisał:


                    Jeden krok do przodu w jakiejs dziedzinie tworzy mase kolejnych zaleznosci, nie zawsze na pierwszy rzut oka dogodnych dla obywatela, ale po 100 latach nikt sie juz nawet nad zasadnoscia wprowadzenia takich rozwiazan i mechanizmow nie zastanawia.
                    • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:31
                      Mowie o rozwiazaniach, ktore dla wielu byly kontrowersyjne sto lat temu, a dzis w ogole nie sa przedmiotem rozwazan, bo sa integralna czescia naszej codziennosci. Wszystko podlega zmianom, nic nie trwa wiecznie, zmieniaja sie tez systemy wartosci, etyka spoleczna, czy nawet dogmaty religijne. To co dzis uchodzi za norme, w sredniowieczu bylo karane smiercia jakie powazne odstepstwo od wszekich norm.
                      • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:44
                        Rozumiem o czym piszesz i dam Ci pprzykład. W XIX wieku nie było dowodów osobistych i ludzie nie narzekali.

                        Co więcej w niektórych krajach nadal ich nie ma. A u nas?

                        Ludzie nie mogą sobie wyobrazić, że bez dowodów da się spokojnie żyć.

                        Przyzwyczaili się do bycia trzymanymi za twarz.

                        O tym pisze też Yoma.

                        • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:51
                          Nie mowie, ze jestem za czy przeciw dowodom w Polsce. One po prostu sa i jakas forma przymusowego ID zostanie tez wprowadzona w USA. Tak juz jest. Czy jestem za tym, zeby wlasne ciezko zarobione pieniadze oddawac panstwu w formie podatkow bezposrednich albo ukrytych? Moge powiedziec, ze niespecjalnie mnie to zachwyca, ale tak po prostu jest, a w wymiarze spolecznym rozumiem istnienie takich wynalazkow gospodarczych jak podatki.
                          • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 21:24
                            Tak być nie musi.
                            celem isteninia dowodów jest tylko i wyłącznie inwigiliacja.

                            Podatki to jednak coś innego. Rodzaj umowy społecznej, w ramach której państwo zobowiązuje się śiwadczyć pewne usługi w ramach pieniędzy, które im płacę.

                            Zresztą, państwo to my.

                            Inna sprawa, że nie zawsze się z tego zobowiązania wywiązuje właściwie.
                            • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 22:17
                              Celem istnienia dowodow nie jest TYLKO i WYLACZNIE inwigilacja. Skad taki wniosek?
                              • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 22:25
                                Z doświadczeń i historii tego pseudo wynalazku. Ausweiss. Mówi Ci to coś?
                                Przyznasz, że to interesujące, iż po II wojnie władze w Polsce utrzymały przepis z czasów okupacji?
                                • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 22:56
                                  Bardzo przepraszam, ale dowod osobisty w Polsce funkcjonowal juz w okresie miedzywojennym, od 1928 roku i nie byl wcale wynalazkiem polskim.
                                  • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 05.11.10, 05:45
                                    Gdzie napisałam, że nie funkcjonował?

                                    Gdzie napisałam, że jest polskim wynalazkiem???

                                    Czy był obowiązkowy w Polsce okresu międzywojennego?

                                    klosowski333 napisał:

                                    Bardzo przepraszam, ale dowod osobisty w Polsce funkcjonowal juz w okresie miedzywojennym, od 1928 roku i nie byl wcale wynalazkiem polskim.

                                    • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 05.11.10, 14:03
                                      Ale o co Tobie chodzi, bo nie do konca rozumiem? Nie podoba Ci sie dowod? Tak? I co z tym zrobisz? Wyrzucisz go? Watpie.
                                      • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 05.11.10, 14:24
                                        Dowód był tylko przykładem. Wróć do początku naszej rozmowy i zrozumiesz. :)
                                        • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 05.11.10, 18:35
                                          Byc moze nie dane mi Ciebie zrozumiec... Coz, zdarza sie. Wole dyskusje na poziomie argumentow racjonalnych a nie emocjonalnych, ale oczywiscie rozumiem, ze wszyscy mamy jakies emocje, jakies lęki i ze nie zawsze da sie postawy oparte na emocjach racjonalizowac. Poniewaz nie znam Cie osobiscie, nie wiem co jest przyczyna takich a nie innych emocji. Ja wyrazilem swoje zdanie dosc jasno i podkreslilem, ze nie oceniam czy cos jest dobre, szlachetne, szczytne czy nie. Chodzilo mi o zwrocenie uwagi na fakt, ze pewne zjawiska sa ponad nami, a my mamy maly albo zgola zaden na nie wplyw. Mozemy niektore rzeczy krytykowac, nie zgadzac sie z nimi, ale nasz sprzeciw zazwyczaj polega wylacznie na zwerbalizowaniu naszych obiekcji a nie przeksztalceniu ich w protest czynny. Tak wiec Ty nie lubisz tego czy tamtego, to czy tamto Ci sie nie podoba, ok, ale gdy przychodzi co do czego nie zrobisz nic by swoj protest przerodzic w jakis czyn, bo konkretne czyny niestety zwykle pociagaja za soba konkretne konsekwencje, wymagaja pewnej odwagi by je wdrozyc. Wiekszosc ludzi tej odwagi nie ma i ich protesty czy niezadowolenie sprowadzaja sie wylacznie do gadania.

                                          • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 05.11.10, 19:24
                                            Emocje. Drogi współforumowiczu, nie wmawiaj mi tego, czego nie ma.

                                            Rozmawiam z Tobą niezwykle spokojnie, podając argumenty, które do Ciebie nie trafiają, bo tak wolisz.

                                            Szanuję Twoją opinię, chociaż sie z nią nie zgadzam. (Zresztą nie ja jedyna w tym wątku.)
                                            Ty natomiast zaczynasz stosować brzydkie chwyty w stylu: emocje,lęki, argumenty emocjonalne itp., a to brzydko o Tobie świadczy. Wczoraj podobne zarzuty kierowałeś w stosunku do innych piszących w tym wątku.

                                            To, że społeczeństwo ma niewiele, bądź nie ma w ogóle wpływu na coś jest pochodną postawy, że nic się nie da zrobić, ale historia temu często przeczy. Poszukaj, a znajdziesz.

                                            Nie wiesz, co robię, aby moje protesty nie były tylko próbą ich werbalizowania na przykład tutaj, a ja na forum nie mam zamiaru o tym pisać.

                                            Tak więc chyba juz nie mamy o czym w tym wątku rozmawiać.
                                            Pozdrawiam.
                                            • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 05.11.10, 20:10
                                              Droga Forumowiczko
                                              Ja nie twierdze, ze spoleczenstwo jako pewna masa nie ma na nic wplywu. Wprost przeciwnie. Uwazam, ze pojedyncze jednostki, wiele pojedynczych jednostek maja maly wplyw na wiele zjawisk, rowniez spolecznych, ktore po prostu zachodza, wydarzaja sie. I w tym kontekscie twierdze, ze ja czy Ty, jak nam sie cos nie podoba, ale pozostajemy w tym odosobnieni, jestesmy raczej bezsilni ze swoim niezadowoleniem. To nie dotyczy wylacznie obiekcji, w ktorych jestesmy odosobnieni, ale czasem rowniez pewnych odgornie narzucanych nam przez rozmaite elity norm i praw, ktorych slusznosci wiekszosc spoleczenstwa wcale nie musi zauwazac. Tak jest np z kara smierci, ktora w Polsce przywrocic chcialaby wiekszosc, ale woli wiekszosci sie w takich przypadkach zaspokoic nie da albo staje sie to trudniejsze. W tym sensie demokracja ma swoje ograniczenia i warunkowo demokracja zastepowana jest przez merytokracje. Ta specyficznie pojmowana elita stoi na strazy porzadku i stabilnosci, ktorych nie daloby sie wprowadzic poprzez system referendalny, bo nie zawsze decyzje spoleczenstwa w poszczegolnych tematach sa korzystne dla panstwa i - ze tak powiem - kompetentne. Tak to dziala nie tylko w Polsce przeciez.
                  • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:24
                    Czyli utożsamiasz :) A ja nie.

                    Z powyższego wynika, że na wahadle bezpieczeństwo/prywatność wisisz po stronie bezpieczeństwa. Ja po stronie prywatności, więc się nie dogadamy. Najwyżej skrzyknę paru takich dziadków jak ja i wrócimy do jaskini :)

                    To twoje bezpieczeństwo też zresztą mocno złudne. Powołujesz się na ograniczanie swobód w kwestiach latania maszyn po niebie. Tyle że te ograniczenia są idiotyczne. Dlaczego idiotyczne? Ano dlatego, że gdyby średnio rozgarnięty terrorysta wszedł na lotnisko, czego mu nikt nie zabrania, i pieprznął średniej wielkości bombką w ten tłum zgromadzony przed bramką bezpieczeństwa, toby śladu i popiołu nie zostało.

                    Rządy, obojętnie jakiej proweniencji, uwielbiają trzymać rządzonych za mordy, więc wmawiają im od czasu do czasu, jak to strasznie i niebezpiecznie jest bez czipów i bramek bezpieczeństwa. Ja powiadam: odpergolcie się od mojej prywatności, a o bezpieczeństwo sama sobie zadbam.

                    Zresztą Bogiem a prawdą nie wydaje ci się taka smycz... hmmm... nieco uwłaczająca?
                    • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:38
                      Niektore rzady i niektore rodzaje rzadow rzeczywiscie maja takie ciagoty, nie przecze.

                      Poza tym to co napisalem nie oznacza, ze jestem zwolennikiem tego czy tamtego. Chetnie bym osiadl na farmie i zyl jak amisze w bardzo zintegrowanej spolecznosci. Wiem jednak doskonale, ze taki model zycia jest utopijny w kwestii zaproponowania go wszystkim 7 miliardom ludzi na Ziemi. Przy takim poziomie wykorzystywania technologii jaki stosuja amisze nie byloby mozliwosci by zagwarantowac ludziom przetrwanie, bo jest to po prostu poziom na wieksza skale niewydolny przy tak licznej populacji. W Europie nikt nie umiera z glodu, a jezeli juz to sa to pojedyncze przypadki, natomiast gdyby powrocic do epoki sprzed rewolucji przemyslowej, to 38 milionow mieszkancow Polski to byloby stanowczo za duzo by wszystkich wyzywic majac do dyspozycji srodki, ze tak powiem, naturalne badz prymitywne.

                      Co do inwigilacji, ograniczania przestrzeni osobistej, praw osobistych etc, to wybacz, ale nie zmienisz tego.
                      • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 20:33
                        > Wiem jednak doskonale, ze taki model zycia jest utopijny w kwestii zapropon
                        > owania go wszystkim 7 miliardom ludzi na Ziemi.

                        Czyli lepiej zaproponować 7 miliardom elektroniczną smycz i co na Boga mają do tego amisze? Niezgoda na czipa nie jest tożsama z bieganiem w samodziale i łapciach, uwierz mi.

                        > Co do inwigilacji, ograniczania przestrzeni osobistej, praw osobistych etc, to
                        > wybacz, ale nie zmienisz tego.

                        Ale będzie zapamiętane, że ja byłam przeciw.
      • 0ffka Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:07
        Fajnie było jeszcze, gdyby było znane bazie danych nasze aktualne miejsce pobytu.
        Nie byłoby nieszczęśliwych zaginąć, np w górach pod lawinami, etc.
        Pozdrawiam jak sądzę architekta :)
        • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:13
          Nie jestem architektem, ale mam w pracy pare osob z takim wyksztalceniem.

          Lokalizacja za pomoca jakiegos przyszlego GPS tez wydaje mi sie oczywista konsekwencja rozwoju technologicznego. Nie mam pojecia kiedy to nastapi, ale tez sa rzeczy, ktore nastapia za chwile, w ciagu 10 lat, a ja dzis nawet niie wyobrazam ich sobie, ich funkcji i zastosowania.
          • 0ffka Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:44
            Czyli nie jestem odosobniona w tej wizji :)
      • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:10
        Od razu mnie tkneło, więc sprawdziłam:

        pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_b%C5%82yskawiczny
        klosowski333 napisał:
        Unowoczesnianie skafandrow kosmicznych dalo zwyklym ludziom zwykly suwak blyskawiczny, ktorego dzis uzywamy na co dzien. Wydaje sie, ze to taka prosta rzecz i powszechna, a jeszcze 50 lat temu po prostu nie istniala.


        A czipom mówię NIE.
        • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:15
          A to w takim razie najmocniej przepraszam, nie zweryfikowalem swojej pamieci. Wydawalo mi sie, ze slyszalem o tym suwaku cos innego, ale dowod na to, ze sie mylilem jest niezbity, wiec po prostu przepraszam.
          • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:29
            Nie mam pojecia skad sie wzielo u mnie to skojarzenie z suwakiem, ale teza, ze odpryski badan naukowych daly nam PRZYPADKOWO mnostwo przedmiotow lub technologii uzywanych dzis na co dzien raczej jest nie do zakwestionowania.

            W necie znalazlem takie oto artykuliki o ciekawostkach tego rodzaju

            www.masterminds.pl/Z,zycia.22/Przypadkowe,wynalazki,ktore,zmienily,swiat..719.html
            insight.eun.org/ww/pl/pub/xperimania/news/world_of_materials/accidental_discoveries.htm
            facet.onet.pl/foto/przypadkowe-wynalazki,3187201,foto-miniatury.html
            W przypadku niektorych wymienionych wynalazkow dzis ciezko byloby nam sobie wyobrazic swiat bez nich, a przeciez nasi wcale nie tak odlegli przodkowie jakos sobie bez nich radzili.
            • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:43
              I wcale tego nie kwestionowałam, bo to szczera prawda.

              Tylko o tych zamkach napisałam. :)

              klosowski333 napisał:

              > Nie mam pojecia skad sie wzielo u mnie to skojarzenie z suwakiem, ale teza, ze
              > odpryski badan naukowych daly nam PRZYPADKOWO mnostwo przedmiotow lub technolog
              > ii uzywanych dzis na co dzien raczej jest nie do zakwestionowania.


              Chętnie poczytam.:)

              Tylko o tych zamkach napisałam. :)
            • strikemaster Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:50
              W dalszym ciągu nie jest to argument zdolny przekonać mnie do nadstawienia swojego ciala w celu trwalego oznaczenia mojej pozycji. W razie czego skorzystam z Twojej rady i przemknę przez Karpaty i Kaukaz w kierunku Syberii.
              • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:25
                Chyba wolę Vanuatu :)
                • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:41
                  Bylem blisko Vanuatu, mieszkalem na Antypodach. Myslisz, ze tam technologia nie dotarla? Australia jest krajem znacznie lepiej rozwinietym niz wiele krajow europejskich. Sa oczywiscie ogromne odludne przestrzenie, ale czy jestes pewna, ze dalabys rade tam zyc i przetrwac? Nie ciagneloby Cie czasem na jakies forum internetowe? Dzieki IP mozna by bylo Cie namierzyc z latwoscia, w przyszlosci bedzie to jeszcze latwiejsze. Jestes pewna, ze jutro tu wrocic i znowu napiszesz jakis post?


                  • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:47
                    Pisalem wyzej, ze wszystko niesie za soba wielowymiarowe konsekwencje, zarowno pozytywne, jak i negatywne, badz np subiektywnie negatywne, ale majace w szerszej perspektywie swoj sens i pozytywny wymiar. Nic nie jest takie proste jak sie wydaje.
                    Oczywiscie, jak mnie ktos zapyta czy chce byc podgladany w lazience, odpowiem, ze nie. Ale sa rzeczy, o ktorych nie mysle i nie wiem, ze w ogole sie odbywaja. Wielu Amrykanow jest przeciwnych posiadaniu dowodow osobistych i koniecznosci ich noszenia przy sobie. Zalozmy, ze znajda sie tacy Polacy. Co moga zrobic? Wyrzucic dowod? Spocco, ale poniosa tego konsekwencje. Czy spoleczenstwo sie za nimi ujmie? Nie. Wiekszosc respektowac bedzie tego rodzaju ograniczenia i tego rodzaju prawa. Prawo moze nie dla kazdego jest pozyteczne, nie kazdy odstepca od prawa korzysta z tego, ze prawo wobec niego bedzie wyegzekwowane, ale jezeli plynie to z korzyscia dla ogolu, to jednostki musza w tej rywalizacji przegrac.
                    • strikemaster Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 20:57
                      Pozostaje pytanie, jakie korzyści odniesie z tego ogół, i czy nie zostaną one przyćmione przez ograniczenia, jakimi zostaniemy poddani (przypominam, ze to my ten ogół stanowimy)?
                  • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 20:35
                    Ja o słupie, a ten o dupie. Ja się nie zgadzam na czipa pod skórą, a ty twierdzisz, że chcę zamieszkać w jaskini i co rano wyruszać na mamuta i że na Vanuatu nie ma mamutów. No nie ma, ale to naprawdę, ale to naprawdę nie ma nic do rzeczy.
                • strikemaster Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 20:54
                  Za ciepło. :)
                  • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 21:39
                    Na Syberii zima za długa :)
                    • strikemaster Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 21:43
                      Bunt wobec inwigilacji wymaga wyrzeczeń, nikt nie mówił, że będzie łatwo. :)
                      • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 21:47
                        Ale nikt nie mówił o umartwianiu się :)

                        Zresztą co się kłócimy, zobaczymy po prostu, gdzie mniej inwigilują :)
                        • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 22:15
                          Ja sie nie umartwiam, ale Ty tak. Jest takie konfucjanskie powiedzenie, ze jezeli nie mozesz czegos zmienic to zaakceptuj to. Jezeli tego nie potrafisz popadniesz w szalenstwo, paranoje i obsesje. Widocznie tak jestes skontruowana, ze jest Ci to pisane, umartwianie sie, przejmowanie sie powietrzem, woda, ziemia, wiatrem i ogniem. Gdy staniesz sie dziwakiem, nie oceniaj swiata przez pryzmat swojego dziwactwa, nie mow, ze to swiat jest dziwny, a Ty jestes jedyna normalna. Albo oceniaj, rob co chcesz, rob to co przynosi Ci ulge. Ale nie oczekuj, ze swiat sie bedzie za Toba ogladal, on pojdzie w swoja strone, a Ty pozostaniesz sama wraz ze swoimi obsesjami, demonami, zmorami, lękami przed nowym, nieznanym, obcym, przed inwigilacja i penetracja. Okay, zycze spokoju i zdrowia.
                          • yoma Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 22:56
                            Stwierdzam, że znowu popadasz w to samo: ja o Vanuatu, żeby się nie umartwiać na Syberii, a ty o moim rzekomym umartwianiu :)

                            > ze jeze
                            > li nie mozesz czegos zmienic to zaakceptuj to.

                            Najpierw przekonaj mnie, że nie mogę.

                            > on pojdzie w swoja strone, a Ty pozostaniesz s
                            > ama

                            O Jezu, jak dobrze! :)
          • lernakow Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 17:50
            klosowski333 napisał:

            > Wydawalo mi sie, ze slyszalem o tym suwaku cos innego
            >
            Byłeś blisko. Chodziło o velcro, czyli tzw. rzepa. Które zresztą też nie zostało odkryte przez NASA, tylko poniekąd spopularyzowane.
            • klosowski333 Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:01
              Aha, dzieki za poprawke. Wiecej tego bledu nie popelnie.
              • shir-ker Re: chip i skaner siatkówki 04.11.10, 18:05
                A tu jeszce coś o przypadkowych wynalazkach:

                www.newsweek.com/photo/2010/08/31/famous-accidental-discoveries.html
      • strikemaster To nie jest argument 04.11.10, 18:06
        Dysponujemy na przykład technologiami mogącymi łatwo rozwiązać problem przeludnienia niektórych obszarów, braków żywności i wody - to bron masowego rażenia. Mimo to w czasie pokoju tych technologii nie uzywamy, nie trujemy ludności zatłoczonych miast gazem VX, takie metody są blokowane przez etykę i "prawo naturalne" opracowane przez filozofów dla naszej kultury i prawodawstwa. Dlaczego więc chcemy w czasie pokoju przeciw ludziom wykorzystać GPS?
    • krytykantka07 a kto będzie kontrolował kontrolujących? 04.11.10, 18:29
      • yoma Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 04.11.10, 21:40
        0ffka z Kłosowskim :)
        • klosowski333 Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 04.11.10, 22:08
          Yoma, zbyt emocjonalnie i zbyt personalnie do tej dyskusji podchodzisz. Skoro inaczej nie umiesz, to oczywiscie mozesz czuc sie inwigilowana, ja nie jestem w stanie Ci pomoc, musisz sie ze swoimi zmorami mierzyc do konca zycia. Powodzenia.
          • yoma Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 04.11.10, 22:58
            Przyjacielu, ja, personalnie? Czy to ja zrobiłam tobie rozbiór dziwactw i obsesji? :)

            Jak to śpiewał Grechuta: Nie projektuj, miły, nie projektuj... :)
            • klosowski333 Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 04.11.10, 23:21
              Jasne, ten wartosciowy i merytoryczny post w dyskusji o tym, ze ja i autorka watku bedziemy Cie inwigilowac byl wyjatkowo wysublimowanym i inteligentnym zartem. Pamietaj, ze kazdy czlowiek ma nieco innego poczucie humoru. Owszem, lubie Monty Pythona, ale przeciez nie kazdy podziela moje gusta, do czego ma pelne prawo. Ciebie to tyczy w tym samym stopniu...
              • yoma Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 04.11.10, 23:30
                Ja napisałam, że będziesz mnie inwigilować? Projekcje projekcjami, ale dajże spokój, przestajesz być zabawny.
                • klosowski333 Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 04.11.10, 23:47
                  Zyj sobie w swoim swiecie pelnym obaw. Ja nie moge Ci w tym przeszkodzic. Wyrazilem swoje zdanie w wielu postach, Ty sie z tym nie zgodzilas, w porzadku. Zycie toczy sie dalej.
        • krytykantka07 Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 04.11.10, 22:19
          yoma napisała:

          > 0ffka z Kłosowskim :)

          No tak...
          Są równie mądrzy co spece od robienia nicości wokół siebie.
          Tylko jakie wtedy z tego byłyby korzyści?
          • 0ffka Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 05.11.10, 17:23
            Polacy to jednak w większości bojaźliwy naród pełen kompleksów.
            Ja nie mam nic do ukrycia i patrze na świat optymistycznie. Widzę zalety a nie wady takiego systemu. Obecny z dowodami osobistymi PESELAMI kartami płatniczymi, etc wydaje się już ARCHAICZNY!
            Poza tym od zawsze jesteśmy niewolnikami systemu czy tego chcemy czy nie...
            Ponad to nawet chip kiedyś będą przeżytkiem. Wystarczy skanowanie nas aby dokonać płat w sklepie a lodówka sama przez net będzie zamawiała potrzebne nam produkty...
            • klosowski333 Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 05.11.10, 18:40
              Tez tak uwazam. Pojawia sie urzadzenia, tak jak pisalem w jednym z poprzednich postow, ktore w sekunde okresla nasza tozsamosc i nie beda do tego potrzebne zadne chipy. To kwestia czasu gdy sie takie urzadzenia i technologie pojawia. I co zrobia osoby bardziej zachowawcze, jak beda protestowac, jaka beda mialy moc by kijem zawrocic te rzeke? Obawiam sie, ze ci ludzie beda bezradni a poczucie bezsilnosci bedzie ich tylko bardziej nakrecac i wpedzac we frustracje. Skoro sa tak skonstruowani psychicznie, ze maja potrzebe walczyc z wiatrakami (ale tylko wirtualnie i werbalnie, bo nie poprzez konkretne czyny) to my nie mozemy im w tym w zaden sposob przeszkodzic ani pomoc.
              • 0ffka Re: a kto będzie kontrolował kontrolujących? 05.11.10, 18:48
                Podobnie jak teraz jest z in vitro... Wyjąłeś mi z ust, że biegu rzeki nie da się powstrzymać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja