Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów

07.11.10, 19:20
www.joemonster.org/filmy/30014/Pozytywny_efekt_pracy_pogromcy_fotoradarow
Zniesienie atrap i mandatow do 10km/h wiecej , autostrady do 140km , expres 120km

To mi sie podoba .

Zdjecia powyzej 3 mcy od daty zrobienia zdjęcia to nie czasem przedawnienie ?
    • Gość: rossdarty Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów IP: *.chello.pl 07.11.10, 22:33
      Dzięki Tobie, Lauro, uświadomiłem sobie jaka to satysfakcja móc zapanować nad własnymi emocjami.
      Z całym spokojem życzę Ci przedawniania się fotek, tolerancji policji dla przekraczających prędkość o 50km/h, a nie tylko o 10km/h, autostrad bez ograniczeń, gumowych drzew, papierowych ścian budynków stojących przy drodze, i czego jeszcze pragniesz gdy wzbudzisz w sobie demona prędkości.
      Sobie: jedynie aby nie spotkać na swojej drodze MISZCZYNI SZOS, blondynki bez grama wyobraźni, mającą siebie za wszechwiedzące i nieomylne "BUSTFO" z trzy- pięcioletnim prawkiem...
      Jak chce się zniszczyć, niech robi to nie na moich oczach i nie moim kosztem.

      Tak Ci się spodobał wpis filipa???

      Będziesz zatem protestować przeciw ograniczaniu "prawa do wolności jednostek" nie dostosowując się do ograniczeń prędkości?

      Dowiedz się zatem, czym jest demokracja. Jednostka MUSI dostosować się do woli większości.
      A większość to - ustanowione prawa i przepisy.
      A jak nie - to na drzewo. Nie gumowe. Szerokie i twarde. Z zejściem śmiertelnym.
    • lepian4 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 07:04
      Lauro, Piw objawil swe fascynacje twa wizytowka, wiec watro mu podeslac mandaty. Dla twych aktualnych zdjec gotow bedzie nawet slono zaplacic. Po co wiec zmieniac obowiazujace przepisy?
      • laura_4 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 08:11
        Lepian ja tylko oceniłam informacje .

        Zabardzo nie wiem o co chodzi rozdartemu :

        Sobie: jedynie aby nie spotkać na swojej drodze MISZCZYNI SZOS, blondynki bez grama wyobraźni, mającą siebie za wszechwiedzące i nieomylne "BUSTFO" z trzy- pięcioletnim prawkiem...
        Jak chce się zniszczyć, niech robi to nie na moich oczach i nie moim kosztem.


        Mam prawko od ponad 10 lat , zero mandatów, zero stłuczek a zapewniam ze nie jestem niedzielnym kierowcą , ...ale on widocznie tak skoro uważa zwiekszenie o 10 km prędkośc za TRAGEDIE
        • lepian4 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 08:43
          Piw, biedaku, zdjecie jest juz nieaktualne!
          • laura_4 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 09:14
            Jak najbardziej , 4 lata temu
        • Gość: rossdarty Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów IP: *.chello.pl 08.11.10, 11:27
          laura_4 napisała:


          > Zabardzo nie wiem o co chodzi rozdartemu :
          >
          > [i]Sobie: jedynie aby nie spotkać na swojej drodze MISZCZYNI SZOS, blondynki be
          > z grama wyobraźni, mającą siebie za wszechwiedzące i nieomylne "BUSTFO" z trzy-
          > pięcioletnim prawkiem...
          > Jak chce się zniszczyć, niech robi to nie na moich oczach i nie moim kosztem. [
          > /i]
          >
          > Mam prawko od ponad 10 lat , zero mandatów, zero stłuczek a zapewniam ze nie je
          > stem niedzielnym kierowcą , ...ale on widocznie tak skoro uważa zwiekszenie o 1
          > 0 km prędkośc za TRAGEDIE
          >

          Staram się być cierpliwy, więc spróbuję wytłumaczyć:

          Cieszy mnie to, że masz prawko od 10-ciu lat, choć nie czas posiadania się liczy a doświadczenie.
          Znam takie osoby co mają prawko od lat 20-stu, a na swoim koncie zaledwie przejechanych 2-3 tys. km.

          Tak. Obawiam się zwiększenia dopuszczalnej prędkości, i to wcale nie dlatego że jestem niedzielnym kierowcą, prawo jazdy mam dłużej, niż zapewne Ty żyjesz na tym świecie, a kilometraż?
          Spory, licząc że był okres gdy niecałe 2 tys. kilometrów "robiłem" w trochę mniej niż dobę.
          Np. Cherbourg - Łódź w 23 godziny, czy Courchevel - Łódź w niecałe 22 godz.
          Nie jest to rekord pokonania takich tras, ale głównie z powodu przejazdu przez Polskę.
          Miałem możliwość porównania stopnia trudności jazdy trasami europejskimi a polskimi. Nie muszę dopisywać przez jaki kraj jedzie się najwolniej?
          I to nie z powodu ograniczeń prędkości, bynajmniej.

          To po pierwsze.

          Po drugie, i najważniejsze:
          Niedouczeni i niedoświadczeni kierowcy.
          W moim mieście eLek czasami więcej stoi pod światłami niż innych aut.
          Produkcja kierowców trwa.
          Kierowców???
          Odpowiedz mi dlaczego obecnie firmy ubezpieczeniowe w Polsce, wzorem firm zachodnich uzależniają wysokość opłat za obowiązkowe ubezpieczenie od wieku kierowcy i czasu posiadania prawa jazdy?

          BO TO NAJWIĘCEJ MŁODYCH KIEROWCÓW, DO 25 ROKU ŻYCIA doprowadza do kolizji i wypadków.
          Podniesienie prędkości o 10km/h pozwoli im na szarżowanie o 10km/h więcej niż dopuszczali się do tej pory.
          Mam tu na myśli ryzyko jakiego się podejmowali przy ewentualnej odpowiedzialności za wykroczenie wg. taryfikatora. I o te 10km/h może być za dużo...

          Wbrew powszechnej opinii uważam, że ustawione fotoradary, czy ich atrapy nie są ustawione po to, by utrudniać życie kierowcom, a po to by chronić innych użytkowników, którzy jeżdżą BEZPIECZNIE, przed tymi, którzy uważają się za "kruluf szos".
          I znów służę przykładem.
          Na trasie Piotrków - Sulejów są ustawione przynajmniej dwa. (tyle dostrzegłem).
          Ustawione są w miejscach, w których dochodziło do częstych kolizji i poważniejszych wypadków.
          Tak się składa, że w obydwu tych miejscach mieli wypadki moi znajomi. Jeden z nich od potężnego uderzenia dachował.
          I to nie oni byli sprawcami. W obydwu przypadkach wpadli na nich rajdowcy mający się za Kubicę czy Loeb'a.
          Ustawienie fotoradaru WYMUSI na nich zdjęcie nogi z gazu chociażby z powodu że zwolnią jadące przed tymi rajdowcami inne auta.

          I na koniec mała prośba:
          Jeśli masz jakieś uwagi, lub nie zgadzasz się z moim zdaniem, pisz bezpośrednio pod postem, w którym się wypowiadałem.
          To jest niegrzeczne komentować czyjeś uwagi w osobie trzeciej, gdy istnieje możliwość polemiki bezpośredniej.
          • piwi77 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 12:21
            Gość portalu: rossdarty napisał(a):

            > BO TO NAJWIĘCEJ MŁODYCH KIEROWCÓW, DO 25 ROKU ŻYCIA doprowadza do kolizj
            > i i wypadków.
            > Podniesienie prędkości o 10km/h pozwoli im na szarżowanie o 10km/h więcej niż
            > dopuszczali się do tej pory.

            Nie sądzę. Jeżeli ktoś ma skłonność do szarżowania, to będzie szarżował, obojętnie co stanowią przepisy. Przepisów nie ustawia się pod kątem szarżujących, ale pod kątem normalnej, korzystającej z dróg wiekszości.

            > Wbrew powszechnej opinii uważam, że ustawione fotoradary, czy ich atrapy nie są
            > ustawione po to, by utrudniać życie kierowcom, a po to by chronić innych użytk
            > owników, którzy jeżdżą BEZPIECZNIE,

            Nasze drogi i tak zawierają zbyt wiele znaków, aby dodatkowo jeszcze fałszywymi fotoradarami odwracać uwagę od bezpiecznej jazdy. To balast, który musi iść precz z naszych dróg.
            • jureek Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 12:36
              piwi77 napisał:

              > Nasze drogi i tak zawierają zbyt wiele znaków, aby dodatkowo jeszcze fałszywymi
              > fotoradarami odwracać uwagę od bezpiecznej jazdy. To balast, który musi iść pr
              > ecz z naszych dróg.

              Jak ktoś patrzy na znaki i ich przestrzega, to nie musi wypatrywać fotoradarów.
              A to nowe, populistyczne prawo jest bardzo niebezpieczne, nawet nie dlatego, że ułatwia życie piratom drogowym, ale dlatego, że z samej góry idzie przykład braku szacunku dla prawa, w tym przypadku znaków drogowych.
              Bo co to znaczy, że fotoradary mają teraz być ustawiane tylko w najbardziej niebezpiecznych miejscach? To znaczy, że w innych miejscach ograniczenia są na wyrost? No to czemu Sejm nie zajmie się tym, żeby nie było ograniczeń na wyrost, zostawia je w spokoju, mimo iż są niepotrzebne, zakazuje tylko ustawiania fotoradarów w takich miejscach. Jaki przekaz idzie do kierowców? Że znaki mało ważne, a tak naprawdę liczy się fotoradar. Tak ma wyglądać państwo prawa?
              Jura
            • Gość: rossdarty Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów IP: *.chello.pl 08.11.10, 13:08

              piwi77 napisał:


              > Nie sądzę. Jeżeli ktoś ma skłonność do szarżowania, to będzie szarżował, obojęt
              > nie co stanowią przepisy. Przepisów nie ustawia się pod kątem szarżujących, ale
              > pod kątem normalnej, korzystającej z dróg wiekszości.

              Oczywiście. I większość potrafi się do tych przepisów dostosować.
              A przy okazji, przy zatłoczeniu na naszych drogach wyhamują zapędy tych, którzy szarżowanie
              mają we krwi. Bo mając przed sobą 5-10 aut jadących zgodnie z przepisami, i widząc nadjeżdżający z naprzeciwka podobny sznurek pojazdów nasz pseudo Kubica MUSI zdjąć nogę z gazu.

              > Nasze drogi i tak zawierają zbyt wiele znaków,

              I tylko z tą częścią zdania mogę się zgodzić.
              Jednak jako prowadzący pojazd masz obowiązek wypatrywać znaków regulujących zasady poruszania się po jezdni/szosie i jeśli dostrzeżesz znak ograniczający prędkość - masz się do tej prędkości dostosować.
              Co jednocześnie zwolni Cię od tego aby wypatrywać ustawionych w mniej lub bardziej widocznych miejscach fotoradarów lub ich atrap.
              Bo PO CO, skoro będziesz jechał zgodnie z określonymi na danym odcinku drogi przepisami? Co Cię będą obchodzić w takim przypadku fotoradary?

              Natomiast zignorowanie znaków ograniczających prędkość i zabawa z fotoradarem: kto kogo wcześniej dostrzeże, wiąże się z odwracaniem uwagi od sytuacji na drodze i, jak wyżej napisałem,: "puknięciem" w inny pojazd.

              A w takich przypadkach fotoradar może okazać się najbardziej wiarygodnym "świadkiem" kto był sprawcą kolizji czy wypadku.

              I zgodzę się, że czasami "zapomniane"" znaki ograniczające prędkość do np. 30km/h, które były ustawione w trakcie prowadzonych robót nijak mają się do prostego odcinka trasy ze świeżo ułożonym, bez dziur asfaltem.
              Tam na pewno nie zainstalują na stałe fotoradaru, sytuację taką mogą jedynie wykorzystać strażnicy miejscy z radarami przenośnymi by podreperować budżet gminy.
              A że wykorzystują w kontrowersyjny sposób przepisy?
              Ślepy w karty nie gra, kulawy w wyścigach udziału nie bierze.
              • piwi77 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 14:25
                Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                > Bo PO CO, skoro będziesz jechał zgodnie z określonymi na danym odcinku d
                > rogi przepisami?

                Przy tym nagromadzeniu znaków, jakie ma miejsce na polskich drogach, często nie mam pewności, jakie w danej chwili obowiązują przepisy.
                • Gość: rossdarty Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów IP: *.chello.pl 08.11.10, 14:49
                  Więc wyrób w sobie zwyczaj zwracania uwagi zwłaszcza na znaki ograniczające prędkość, a możesz darować sobie znak ostrzegający przed poprzecznym garbem, bo nie rzuci Tobą nadto, lub ostrym zakrętem, bo przy zachowaniu dopuszczalnej prędkości nie powinno znieść Cię do rowu.
                  • piwi77 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 15:01
                    Przy drogach mamy nie tylko znaki (których jest o wiele za dużo), ale też pełno reklam, dezinformujacych informacji, żółtych tablic o wypadkach, wszystkiego nadmiar, tylko sama droga jest przeważnie do dupy. Oczywiście wszystkiemu winni są piraci drogowi.
                    • Gość: rossdarty Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów IP: *.chello.pl 08.11.10, 21:03
                      piwi77 napisał:

                      > Przy drogach mamy nie tylko znaki (których jest o wiele za dużo), ale też pełno
                      > reklam, dezinformujacych informacji, żółtych tablic o wypadkach, wszystkiego n
                      > admiar, tylko sama droga jest przeważnie do dupy. Oczywiście wszystkiemu winni
                      > są piraci drogowi.

                      Piraci drogowi raczej niszczą znaki niż je stawiają.

                      A Jeśli czujesz tak silną potrzebę czytania, to nie wygodniej, i BEZPIECZNIEJ, rozsiąść się w fotelu, czy półleżąc na kanapie przeczytać jakąś ciekawą książkę?

                      A tak na poważnie.
                      Zgodzę się. I mnie irytuje ten śmietnik przy drogach.
                      To też specyfika polskich dróg. W żadnym innym kraju Europy nie ma takiego natłoku reklam ustawianych przed, za, pod i nad znakami drogowymi jak w Polsce.
                      Do tego te laski na bilboardach, czy wielkich ekranach świetlnych...

                      Ale to temat na inny temat:)
                      Może stworzymy ruch społeczny walczący z dekoncentracją kierowców spowodowaną ustawianiem reklam przy drodze?
                      Jestem za i nawet się zaangażuję...

                      I tak już całkiem poważnie:
                      Siadasz za kółkiem po kielichu lub pifffku?
                      Tym reguluje ten sam kodeks ruchu drogowego który obliguje kierowcę do takich zasad jak obserwacja i przestrzeganie znaków ruchu drogowego. Usprawiedliwienia nie ma tak dla jednego piwka jak i dla tego, że nie dostrzegłeś znaku do którego się nie dostosowałeś.
                      Przecież alkoholu trudno przy trasie nie zauważyć...Stacje paliw, zajazdy, sklepy...

          • laura_4 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 13:24
            rossdarty

            1)A wiec nie zawsze wiek i ilość km = dobry kierowca
            2)Zmiany o 10 km na autostradzie to b, mało i tak kazdy jedzie wiecej wiec tak jak piw pisał
            to nie ma znaczenia bo nie zapłacisz za 20 wiecej tylko 10 wiecej
            3)Tez robie długie trasy wiec nie zaimponowałes mi :)
            4)nie napisałam że jestem przeciw fotoradariom , ale atrapom które niczemu nie służą i generuja koszty
            5)To jest niegrzeczne komentować czyjeś uwagi w osobie trzeciej- jakies nowe savoir vivre ?
            • jureek Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 13:35
              laura_4 napisała:

              > 4)nie napisałam że jestem przeciw fotoradariom , ale atrapom które niczemu nie
              > służą i generuja koszty

              A według mnie służą czemuś, a ich koszty są niewielkie i do tego pokrywane z budżetów komunalnych. Gdyby takich atrap było jeszcze więcej, to pirat nie byłby pewien dnia ani godziny, bo nie wiedziałby w którym maszcie jest fotoradar.
              Poza tym za absolutnie niedopuszczalne uważam wtrącanie się władz centralnych w kompetencje gmin i żadanie zatwierdzania ustawienia fotoradarów przez policję.
              Jeżeli jest ograniczenie, to dlaczego gmina nie ma prawa egzekwować tego ograniczenia, tylko musi prosić o zgodę policję?
              Jura
            • Gość: rossdarty Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów IP: *.chello.pl 08.11.10, 14:34
              laura_4 napisała:

              > 1)A wiec nie zawsze wiek i ilość km = dobry kierowca

              Nie zawsze. Można być w miarę młodym, mającym na swoim koncie kilkaset tys. km, wypracowując w sobie zachowanie (odruchy) które nigdy nie doprowadziły do wypadku lub kolizji, a można być starym grzybem "zastrachanym" tym, że oprócz niego na tym samym pasie jadą inne auta.
              Oczywiście, im starszy kierowca (stażem i z przejechanymi km) tym bezpieczniejszy, ponieważ wsiadając rano do swojego pojazdu i ruszając z miejsca jest świadomy tego, że może dziś napotkać na swej drodze kierowcę, który odebrał wczoraj swoje pierwsze prawo jazdy i to od niego, starszego, należy wymagać by nie doprowadzić do ew. kolizji.
              Prosta zasada ograniczonego zaufania.

              > 2)Zmiany o 10 km na autostradzie to b, mało i tak kazdy jedzie wiecej wiec tak
              > jak piw pisał
              > to nie ma znaczenia bo nie zapłacisz za 20 wiecej tylko 10 wiecej

              Czyli że dajesz sobie margines odpowiedzialności?
              Chcesz zapłacić "tylko" za przekroczenie 10km/h?
              A jeśli te 10km/h będzie ponad prawa fizyki i wyrzuci Cię na zakręcie na przeciwny pas wprost pod nadjeżdżający z naprzeciwka samochód? Lub barierkę rozdzielającą?

              Byłem naocznym świadkiem takiej brawury na niemieckiej autostradzie, gdzie, jak zapewne wiesz, nie ma ograniczeń.
              Przy mojej prędkości ok. 170km/h wyprzedził mnie lewym pasem BMW jakbym jechał zaledwie 90-100km/h.
              Jakieś 150 metrów przede mną rzuciło go na barierę rozdzielającą, a następnie na pasy zajęte przez inne auta. Ledwie zdążyłem wyhamować by nie wpaść na kupę złomu która przede mną wyrosła. Jednocześnie przy gwałtownym hamowaniu cudem uniknąłem by nikt mi nie przypakował od tyłu.

              > 3)Tez robie długie trasy wiec nie zaimponowałes mi :)

              Wierzę. Często widzę szalejących po trasie przedstawicieli handlowych mających do pokonania
              600-700km w ciągu dnia i umówionych w różnych odległych od siebie miastach na konkretną godzinę. KAMIKADZE!!!

              > 4)nie napisałam że jestem przeciw fotoradariom , ale atrapom które niczemu nie
              > służą i generuja koszty

              Tutaj odpowiedział Ci Jureek.
              Cóż więcej mogę dodać???

              > 5)To jest niegrzeczne komentować czyjeś uwagi w osobie trzeciej- jakies nowe sa
              > voir vivre ?

              Czy nowe???
              Nie wiem... Uczono mnie, że uwagi do kogoś należy kierować osobiście, a komentować czyjeś zachowanie czy opinie bez udziału osoby komentowanej, gdy ma się świadomość że dana osoba pośrednio w tym uczestniczy jest po prostu: nie eleganckie.
      • piwi77 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 12:12
        lepian4 napisał:

        > Lauro, Piw objawil swe fascynacje twa wizytowka, wiec watro mu podeslac mandaty.
        > Dla twych aktualnych zdjec gotow bedzie nawet slono zaplacic. Po co wiec zmieniac
        > obowiazujace przepisy?

        Widzę, że masz z laury zdjęciem jakiś problem. Jeżeli Ci sie również podoba, to zamiast się ślinić po kątach i wypisywać głupstwa, napisz, że Ci się też podoba, a laurze napewno będzie miło. Takie trudne?
    • black-emissary Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 07:35
      laura_4 napisała:
      > To mi sie podoba .

      A mnie nie.
    • camel_3d i co w tym fajnego? 08.11.10, 08:59
      to, ze teraz wiecej idiotow bedzie szybciej jezdzilo??
      rewelacja...
      • kuk_krakauer Re: i co w tym fajnego? 08.11.10, 09:35
        dokładnie
      • piwi77 Re: i co w tym fajnego? 08.11.10, 10:29
        camel_3d napisał:

        > to, ze teraz wiecej idiotow bedzie szybciej jezdzilo??
        > rewelacja...

        W Polsce nie ma problemu ze zbyt szybką jazdą. W Polsce jest problem, że z powodu fatalnej infrastruktury jeździ się zbyt wolno. Podwyższenie maksymalnej prędkości spowoduje jedynie dekryminalizację prędkości tam, gdzie to w ogóle możliwe, a takich dróg mamy ciągle niewiele.
    • piwi77 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 10:25
      Jestem za. Autostradą i tak jadę 150, wolę więc przekraczać o 10 niż o 20.
      • lepian4 Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów 08.11.10, 12:12
        Problem w tym, ze w Polsce autostrad jest brak. A te, ktore uroczyscie sie otwiera przypominaja czesto droge szybkiego ruchu. Tez lubie przydusic pedal gazu, ale na terenia miasta, zwlaszcza w okolicach szkol, przedszkoli etc. powinno sie bez zazenowania tepic wszelkie naruszenia przepisow drogowych. Bez znaczenia jest, czy woli sie przekroczyc o 10 km/h czy o 20km/h.
        • Gość: steff Re: Pozytywny efekt pracy pogromcy fotoradarów IP: 62.22.15.* 10.11.10, 10:16
          Nie zrozumiałeś wątku i tego co ludzie piszą , nikt nie jest za przekraczaniem prędkości i łamaniem prawa , tylko za tym że np na A4 czy innej "Polskiej autobahnie"
          bedzie mozna jechać zgodnie z przepisami szybciej o 10 km co i tak każdy robi ! własnie łamiąc prawo . skumałeś ?
Pełna wersja