strikemaster
10.11.10, 08:01
Tradycyjnie nasze święta narodowe mają smutny wydźwięk. Niby to rocznica odzyskania niepodległości, a tu same akademie ku czci poległych, wspominanie czasów niewoli, warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza i kompania reprezentacyjna w postawie zasadniczej. Do tego jeszcze marsze polskich nazistów i hitlerowców pod hasłem "my wam jeszcze k...wa pokażemy, kto jest rasą panów", rzymskie pozdrowienia i symbole słoneczne. Czyli polska normalka, dlaczego mielibyśmy się z niepodległości cieszyć, jak można płakać i jęczeć.
A tym razem Komorowski każe się cieszyć i jakieś kotyliony produkuje, to smutne czy wesołe święto ma byc?