laura_4
19.11.10, 10:55
Jarosław Kaczyński pytany o KOBIETĘ, mówi o swoich BUTACH. Prezes PiS wyraźnie nie jest AVATAREM. Można za to na jego przykładzie zaobserwować DISINTEGRATION. Boskich cech nie ma też, tańczący z promilami, tajemniczy pan EDEK, który zniknął spod Pałacu. Wypłynęły za to znowu siostrzyczki Anita i Edyta - razem straciły CNOTĘ polityczną, choć podzieliła ich 13. Oto alfabet tej kampanii.
B jak buty Jarosława Kaczyńskiego. PiS się sypie, Jarosław Kaczyński idzie dalej. Prezes partii otwarcie szydził z, do niedawna, swoich najbliższych współpracowników i - co najważniejsze - współpracowniczek, bo opuściły go dwie zaufane wcześniej kobiety.
Już po wyrzuceniu z hukiem Elżbiety Jakubiak i Joanny Kluzik-Rostkowskiej, nie raz był pytany o te panie, które jak chłopi pańszczyźniani pracowały na niego w kampanii prezydenckiej. W końcu odpowiedział drwiną: - Proszę mnie nie pytać, jakie mam buty, to nie jest ważne.
"Złość", "bezsilność" - tak stan J. Kaczyńskiego zdiagnozowała była szefowa jego sztabu wyborczego. - Na inteligenckim Żoliborzu, takim, jaki znam, nie porównuje się kobiet do butów - odpowiedziała Kluzik-Rostkowska. Czy w Warszawie jest jakiś inny Żoliborz?
Teraz nie mam wątpliwości dlaczego ten człowiek nie ma kobiety , dzieci , rodzinnego domu .
To nie jest poswiecenie dla kraju , to nieudolność porozumiewania się z ludźmi . To wizjonerska porażka i klęska .