praca ponad wszystko?

02.12.10, 13:22
www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=23687
- Jan Paweł II powiedział kiedyś że to nie pczłowiek jest dla pracy a praca dla człowieka, że powinno sie dawać pierszeństwo człowiekowi przed kapitałem. I to jest odpowiedź na zakusy dzisiejszych szefów którzy pragną mieć w pracowniku niewolnika a nie partnera
    • strikemaster Arbeit macht frei 02.12.10, 13:26
      > - Jan Paweł II powiedział kiedyś że to nie pczłowiek jest dla pracy a praca dla
      > człowieka,

      Tak jest tylko w socjaliźmie, i to w jego radykalniejszych formach, bo w ten sposób tworzy się przerosty kadrowe, zapytaj forumowych liberałów.

      > I to
      > jest odpowiedź na zakusy dzisiejszych szefów którzy pragną mieć w pracowniku n
      > iewolnika a nie partnera

      Wiecej władzy dla związków zawodowych?

      > że powinno sie dawać pierszeństwo człowiekowi przed kapitałem.

      A czy ten twój JP nr cośtam powiedział, jak to zrobić?
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Arbeit macht frei 02.12.10, 13:37
        w zakrasie gospodarczym polecam Szwecje. Oni potrafili to jakoś pogodzić
        • strikemaster Re: Arbeit macht frei 02.12.10, 17:58
          Szwecja mi się podoba, nie tylko pod względem gospodarczym, a mg2005 cie zabije.
        • piwi77 Re: Arbeit macht frei 03.12.10, 10:31
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > w zakrasie gospodarczym polecam Szwecje. Oni potrafili to jakoś pogodzić

          Szwecja. Szwecja funkcjonuje bez kagańców, a my, jak nie wojenna rozpierducha, to komuna, albo Watykan.
    • paco_lopez Re: praca ponad wszystko? 02.12.10, 13:40
      a jan kalwin powiedział, ze to bóg jest pracodawcą.
      • strikemaster Re: praca ponad wszystko? 02.12.10, 17:59
        Mojego prezesa do bogów nie porównuj. :)
    • kotkowa Re: praca ponad wszystko? 02.12.10, 14:46
      Zgadzam się z tym, co powiedział JPII. Pięknie powiedziane. Już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że gdzieś musi być granica. Nie chcę więcej pieniędzy kosztem życia rodzinnego i w ogóle życia. Wolę być szczęśliwa u boku męża i synka, mieć chociaż trochę czasu na zwykłe pobycie razem i mieć mniej pieniędzy, niż zarabiać 2 razy więcej i nie mieć nawet czasu, żeby te pieniądze wykorzystać. Wolę żeby moje dziecko zapamiętało, że w dzieciństwie bawiło się z rodzicami, był czas, żeby porozmawiać, posiedzieć razem, pośmiać się. Że dom pachniał domem, a nie pustką i zabieganiem.
      • piwi77 Re: praca ponad wszystko? 02.12.10, 16:51
        kotkowa napisała:

        > Wolę żeby moje dziecko zapamiętało, że w dzieciństwie bawiło się z rodzicami,

        Źle wolisz, dziecko powinno bawić się same, albo z innymi dziećmi, a od rodziców powinno się uczyć.
        • kotkowa Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 09:03
          Ale moje jest za małe, żeby się bawić samo albo z innymi dziećmi. Z resztą chyba Was denerwuje, że te słowa powiedział JPII, bo gdyby powiedział ktoś inny, to pewnie byście się z nimi zgodzili. No bo to, że praca jest dla człowieka, a nie odwrotnie, to chyba oczywiste. Jak może być inaczej?
          • piwi77 Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 09:43
            kotkowa napisała:

            > Ale moje jest za małe, żeby się bawić samo albo z innymi dziećmi.

            Nie jest. Np. wieżę z klocków też może i powinno ustawiać samemu.

            > Z resztą chyba Was denerwuje, że te słowa powiedział JPII, bo gdyby powiedział
            > ktoś inny, to pewnie byście się z nimi zgodzili.

            Wcale tak nie jest, nie ma znaczenia kto mówił, oceniam tylko samą wypowiedź. Ale faktem jest, że Janowi Pawłowi II zdarzały się wyłącznie nieudane wypowiedzi (o działaniach juz nawet nie wspomnę), stąd ocena jego osoby nie może byc pozytywna. Sorry, jeżeli ci smutno z tego powodu.

            > No bo to, że praca jest dla człowieka, a nie odwrotnie, to chyba oczywiste.
            > Jak może być inaczej?

            Nie jest oczywiste, ani człowiek nie jest dla pracy, ani praca dla człowieka, praca jest po to, aby zapewnić człowiekowi przetrwanie i nie warto doszukiwać się w niej cech wyższych, bo ich nie zawiera.
            • kotkowa Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 09:49
              Ale mój synek ma 7 miesięcy i nie umie nawet wieży z klocków zbudować, bawię się z nim maskotkami, albo w "idzie kominiarz po drabinie" i to go bardzo bawi :) A co do tego, że praca jest po to, żeby zapewnić przetrwanie to właśnie wg mnie potwierdza, że praca jest dla człowieka, a nie odwrotnie. I nie jest mi smutno z powodu Twojej oceny JPII, każdy ma swoje zdanie, nie ma też ludzi, których nie wolno krytykować. I nie ma też ludzi, którzy nigdy się nie mylą.
              • piwi77 Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 10:26
                Czyli nie tyle bawisz się ze swoim dzieckiem ile masz z nim kontakt. To co innego. Zmyliła mnie Twoja uwaga o zapamiętaniu przez dziecko zabaw ze swoimi rodzicami. Dziecko 7-miesięczne niczego nie zapamięta.
                Dla człowieka to może być dom, film, albo nawet (dla niektórych) pies, przyjaciel człowieka, bo to umila mu życie, ale nie praca. Ludzie pracują bo muszą, nie dlatego, że chcą. Są tacy, że nie muszą i ci nie pracują. Praca nie jest dla człowieka, raczej jest złem koniecznym, szykaną. Coś jak obóz koncentracyjny, tylko ten kto musi w nim jest i napewno nikt nie powie, że obóz jest dla człowieka.
                • 33qq Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 10:39
                  No to wyrazy współczucia, skoro tak podchodzisz do pracy. Ja ją uważam za konieczność, gdybym myślał jako o złu tylko, to pewnie bym się pochlastał. Poza tym czasem daje satysfakcję. A co do obozów, to chyba kiepskie porównanie, obozu nie możesz zmienić, nie ma życia pozaobozowego, a w samym nie istnieją prawa osadzonego.
                  • piwi77 Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 10:49
                    Gdybym miał możliwość utrzymania dochodów, bez świadczenia pracy, to bym z tej możliwości skorzystał, Ty nie? W tym sensie jest złem koniecznym.
                    Myslę, że porównanie było dobre, ci co muszą pracować, pracować muszą i możliwości zrezygnowania z tej przyjemności raczej nie mają. Niewiele lepiej jest ze zmianą pracy, podobnie jak w przypadku obozu, wcale nie jest to takie łatwe.
                    • 33qq Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 10:52
                      Oczywiście, że też bym zrezygnował. Ale prowadzę własną działalność, która daje nie tylko źródło utrzymania, ale też często satysfakcję. Poza tym jest tyle różnych dróg, którymi mogę iść, że zupełnie porównanie, którego użyłeś w moim przypadku nie ma zastosowania.
                      • piwi77 Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 13:37
                        Porównanie nie podoba Ci się tylko dlatego, że uciążliwość obu przypadków jest inna, co nie znaczy, że nie mają analogii.
          • kolter-xxl Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 10:57
            kotkowa napisała:

            > Ale moje jest za małe, żeby się bawić samo albo z innymi dziećmi. Z resztą chyb
            > a Was denerwuje, że te słowa powiedział JPII, bo gdyby powiedział ktoś inny, to
            > pewnie byście się z nimi zgodzili.

            Akurat nierób nie powinien wypowiadać sie na temat pracy .
            • kotkowa Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 13:30
              Dlaczego uważasz, że jestem nierobem? Wróciłam do pracy na pełen etat. Przed urodzeniem dziecka też pracowałam zawodowo. Kiedyś pracowałam bardzo długo i ciężko, kosztem reszty życia, ale z perspektywą dużych pieniędzy. Zrezygnowałam, bo uważam, że to nie miało sensu. Stres przynosiłam do domu, nie było czasu na rodzinę, dla znajomych, na cieszenie się życiem. Mam inne priorytety, pracuję w tej chwili normalnie, a nie jak pracoholik, za dość dobre wynagrodzenie, ale nie rewelacyjne. Mam małe dziecko i ono jest teraz najważniejsze, a dla niego mama. Zupełna rezygnacja z pracy nie wchodzi w grę ze względów finansowych, ale też praca daje mi satysfakcję, lubię ją, ale gdybym mogła, to chętnie pobyłabym z dzieckiem jeszcze w domu, bo uważam, że za wcześnie wróciłam do pracy. Dziwne jest takie osądzanie ludzi zupełnie nic o nich nie wiedząc.
              • kotkowa Re: praca ponad wszystko? 03.12.10, 13:33
                A, chyba, że chodziło Ci o JPII, może źle zrozumiałam. Oczywiście nie uważam, ze to nierób :-)
    • piwi77 Re: praca ponad wszystko? 02.12.10, 16:49
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > - Jan Paweł II powiedział kiedyś że to nie pczłowiek jest dla pracy a praca dla
      > człowieka, że powinno sie dawać pierszeństwo człowiekowi przed kapitałem.

      Jan Paweł II powiedział takie coś, bo go to nic nie kosztowało, więc sobie powiedział, a głupcy go podziwiali (niektórzy, choć coraz ich mniej, czynią tak do dzisiaj). Szkoda, że nigdy nie mówił nic naprawdę ciekawego, nigdy nie robił moralnej oceny np. pedofilii, ani prania brudnych pieniędzy. Właściwie ciekawe dlaczego?
    • imponeross A co to za lewicowe poglady u prawicowcow? 02.12.10, 18:09
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=23687
      > - Jan Paweł II powiedział kiedyś że to nie pczłowiek jest dla pracy a praca dla
      > człowieka, że powinno sie dawać pierszeństwo człowiekowi przed kapitałem. I to
      > jest odpowiedź na zakusy dzisiejszych szefów którzy pragną mieć w pracowniku n
      > iewolnika a nie partnera

      A co to za lewicowe poglady u prawicowcow? To moze jeszcze PZPR zalozcie? I to nawet papa JP2 glosil taki marksizm, a fe!
      • billy.the.kid Re: A co to za lewicowe poglady u prawicowcow? 02.12.10, 20:31
        w okresie kiedy wojtyła chlapnął taki tekścik demencja starcza odbierała już mu możliwość myślenia.
    • 33qq Re: praca ponad wszystko? 02.12.10, 20:47
      No rzeczywiście, Wojtyła to wybitny specjalista od życia od pierwszego do pierwszego,ot taki katolibski ałtorytet :)
      Zresztą ty nie jesteś lepszy, siedzisz draniu na posadce i w czasie pracy smaruujesz te swoje odkrycia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja