propanstwowiec
16.12.10, 19:28
Przepracowałem wiele lat i to w kilku firmach, wszędzie na stanowiskach kierowniczych kobiety. Jeśli nie na najważniejszym - dyrektora, to niewiasty obsadzają w znacznej przewadze stanowiska kierowników, naczelników. W czym więc i dla kogo problem? Nie rozumiem. Rozejrzyjcie się po szkolnictwie, bankowości – tu przydałyby się parytety… ale dla mężczyzn. Na siłę pchanie kobiet w górę (nie zważając czy się do tego nadają) przypomina preferowanie, w niesłusznych czasach, pochodzenia chłopskiego (przy naborze na studia). Choć ten akurat parytet, uważam nie był pozbawiony sensu. Dodam, że metafizyczna wiara, że rządy kobiet są lepsze, powinna być zweryfikowana. Ja mam na ten temat własny pogląd.