Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach

17.12.10, 19:23
W przedszkolach kanadyjskiej prowincji Quebec, otrzymujących dofinansowanie z funduszy publicznych:

www.cbc.ca/canada/montreal/story/2010/12/17/public-daycare-religious-expressions-crackdown.html

Notatka mówi że "government is expected to announce" ale akurat słyszałam w dzienniku radiowym że oświadczenie to właśnie już wydano.

Ciekawsze punkty:

"daycare workers would be allowed to say their own prayers but could not make children recite them"

"Religious leaders including rabbis, imams and priests would also no longer be allowed to visit daycare centres."

"While religious symbols such as crucifixes would still be allowed, they could not be used as an educational tool."
    • Gość: Magnus Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.10, 19:27
      While religious symbols such as crucifixes would still be allowed
      • dritte_dame Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 17.12.10, 19:31
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > While religious symbols such as crucifixes would still be allowed

        they could not be used as an educational tool."
        • angelfree Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 17.12.10, 20:29
          W Kanadzie byla w przedszkolach religia?
          Czy tylko ukrócono jakieś indywidualne ewangelizacyjne zapędy?
          • Gość: ka_p_pa Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.lukman.pl 17.12.10, 20:55
            > W Kanadzie byla w przedszkolach religia?
            > Czy tylko ukrócono jakieś indywidualne ewangelizacyjne zapędy?

            Właśnie. Przytomne pytanie.
          • dritte_dame Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 17.12.10, 22:18
            angelfree napisała:

            > W Kanadzie byla w przedszkolach religia?
            > Czy tylko ukrócono jakieś indywidualne ewangelizacyjne zapędy?

            Nie śledzę już tych spraw dokładnie (dzieci wyrosły ;)) ale z notatki wynika że tu raczej chodzi o to drugie.

            Ale skoro "Religious leaders ... would also no longer be allowed to visit daycare centres" [pod karą utraty publicznego finansowania, które w Quebec-u, w odróżnieniu od innych prowincji, jest bardzo znaczne] to widać że ukrócono dość radykalnie.

            Z przedszkolami tu jest tak jak i ze szkołami: mogą być całkiem prywatne, albo publiczne, a jeśli są publiczne (finansowane z podatków prowincjalnych) to jeszcze dodatkowo mogą być albo całkiem świeckie (i takich jest większość) albo podległe zarządowi szkolnemu ("school board") delarującemu orientację religijną - katolicką w prowincjach angielskojenzycznych, i protestancką w prowincji Quebec.

            Te drugie szkoły, "publiczne ale religijne", mają oficjalnie w programie i prowadzą instruktaż religijny ("lekcje religii").
            Myślę że w przedszkolach podlegającym owym "nieświeckim" dyrekcjom też mogą być prowadzone jakieś przewidziane programem wychowania formy religijnej indoktrynacji.

            Taki dziwny wciąż utrzymujący się stan finansowania z publicznych pieniędzy szkół "publicznych ale religijnych" jest wynikiem jakiegoś mocno już przestarzałego historycznego kompromisu zawartego miedzy prowincjami protestancko-anglofońskimi a prowincją katolicko-frankofońską w czasach tworzenia konfederacji kanadyjskiej - prawie 150 lat temu.
            • voxave Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 04:12
              dziękuję ci dritte,że mówisz w towarzystwie po polsku---mamusia uczyła że w grupie ludzi należy rormawiac w j,polskim a w Polsce jesteśmy---tak mi sie przynajmiej zdaje
            • lepian4 Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 09:41
              Jesli dobrze zrozumialem, za 150 lat wasze postulaty beda mrzonkami ciemnogrodu. Tak szybko moga pewne wartosci ulec "przedtarzenia"
            • Gość: Magnus Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.10, 10:15
              "Ale skoro "Religious leaders ... would also no longer be allowed to visit daycare centres" [pod karą utraty publicznego finansowania, które w Quebec-u, w odróżnieniu od innych prowincji, jest bardzo znaczne] to widać że ukrócono dość radykalnie"
              Publiczne finansowanie??Przeciez lewactwo tu na forum bebni non stop, ze takie rzeczy to tylko w Polsce:)
              • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 13:42
                > Publiczne finansowanie??Przeciez lewactwo tu na forum bebni non stop, ze takie
                > rzeczy to tylko w Polsce:)

                I teraz sam widzisz, jakie z nich lewactwo. :)
              • dritte_dame Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 14:37
                Gość portalu: Magnus napisał(a):

                > Publiczne finansowanie??

                Nie zwróciłeś dostatecznej uwagi na to co napisałam wcześniej.

                A napisałam:

                "[szkoły] publiczne (finansowane z podatków prowincjalnych) ... mogą być ... podległe zarządowi szkolnemu ... delarującemu orientację religijną - katolicką w prowincjach angielskojenzycznych, i protestancką w prowincji Quebec."

                Oraz:

                "Taki ... stan finansowania z publicznych pieniędzy szkół "publicznych ale religijnych" jest wynikiem ... historycznego kompromisu zawartego miedzy prowincjami protestancko-anglofońskimi a prowincją katolicko-frankofońską"

                I to nie jest pomyłka.
                Tak właśnie powinno być napisane jak zostało napisane.

                A widać z tego, że w wyniku owego historycznego kompromisu publiczne finansowanie otrzymały szkoły mniejszości religijnych w tych prowincjach.

                Natomiast potomstwo większości religijnych w owych prowincjach uczęszczało do "normalnych" szkół publicznych - publicznie finansowanych - które w owych czasach także faktycznie były religijne - katolickie w Quebec-u i protestanckie (a najczęściej: anglikańskie) we wszystkich pozostałych prowincjach.

                150 lat temu religijną indoktrynację w szkołach publicznych i za publiczne pieniądze uważano za "oczywistą oczywistość" ale to, która sekta miała oczywiste prawo do prowadzenia tej indoktrynacji na danym obszarze administracyjnym wynikało oczywiście z tego, która sekta grupowała większość mieszkającej tam ludności.

                Kompromis założycielski konfederacji kanadyjskiej polegał na tym, że większości religijne zgodziły się na oddanie części "własnych" publicznych pieniędzy konkurencji ideologicznej działającej na ich terenie.

                Nie wszelkiej konkurencji jednakże.
                Tak skorzystali jedynie anglikanie w Quebec-u i katolicy poza nim.
                A żydzi, muzułmanie, hinduiści, bahajowie, i wszyscy inni instruktarz religijny mogli (i nadal mogą) prowadzić w szkołach finansowanych tylko całkowicie prywatnie przez ich własne społeczności.


                Od tego czasu, "normalne" publiczne szkoły - dawniej "większościowo religijne" - stały się już całkowicie świeckimi ale owe "publicze, ale mniejszościowo religijne" pozostają takimi nadal.

                Utrzymujące sie publiczne finansowanie owych katolickich i protestanckich szkół jest tu co pewien czas podnoszone przez wyznawców judaizmu, islamu, hinduizmu, itp. jako argument za przyznaniem im - w ramach równości wyznań - także publicznego finansowania na prowadzenie ich szkół religijnych.

                Na to się jednak w najmniejszym stopniu nie zanosi.

                Zanosi się za to coraz wyraźniej na to, że i owo reliktowe publiczne finansowanie opisanych przeze mnie wyżej szkół "publicznych religijnych" zostanie także niebawem zarzucone.

                Zakaz religijnej indoktrynacji we wszystkich przedszkolach otrzymujących publiczne środki jest bardzo wyraźnym krokiem w tym kierunku.
                • Gość: Magnus Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.10, 15:21
                  jakbys tego nie wykrecala to fakt pozostaje faktem, ze publiczne pieniadze doplaca sie tam do szkol z orientacja religijna.
                  • dritte_dame Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 15:35
                    Gość portalu: Magnus napisał(a):

                    > jakbys tego nie wykrecala to fakt pozostaje faktem, ze publiczne pieniadze dopl
                    > aca sie tam do szkol z orientacja religijna.

                    Temu przecież nie przeczę.

                    Zwracam jedynie uwage na to, że jest to powstały w bardzo szczególnych warunkach relikt przeszłości, który tu coraz skuteczniej zwalczamy.
                    • a.giotto Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 18:45
                      dritte_dame napisała:

                      > Zwracam jedynie uwage na to, że jest to powstały w bardzo szczególnych warunkac
                      > h relikt przeszłości, który tu coraz skuteczniej zwalczamy.

                      nie lepiej zająć się czymś pożytecznym?
                      • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 18:52
                        To właśnie jest pożyteczne. I u nas też przydałoby się zwalczanie rozpocząć, bo to oszczędności dla budżetu, pomoc w wychowaniu (czyli redukuje patologie społeczne).
                        • a.giotto Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 18:59
                          śmieszy mnie to zadęcie z jakim pisze "zwalczaMY". Tak jakby miała w tym jakiś udział :)

                          • dritte_dame Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 19:04
                            a.giotto napisał:

                            > śmieszy mnie to zadęcie z jakim pisze "zwalczaMY". Tak jakby miała w tym jakiś
                            > udział :)

                            Oczywiście że mam w tym udział.
                            Głosuję w wyborach.
                            • a.giotto Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 19:08
                              dritte_dame napisała:

                              > a.giotto napisał:
                              >
                              > > śmieszy mnie to zadęcie z jakim pisze "zwalczaMY". Tak jakby miała w tym
                              > jakiś
                              > > udział :)
                              >
                              > Oczywiście że mam w tym udział.
                              > Głosuję w wyborach.

                              ślepy prowadzi ślepego.
                              • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 19:09
                                Lepiej jak ślepy niż z omamami.
                        • mg2005 Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 20:17
                          strikemaster napisał:

                          > pomoc w wychowaniu (czyli redukuje patologie społ
                          > eczne).

                          Udowodnij.
                          • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 21:14
                            > Udowodnij.

                            Dowodem są fundamentaliści wysadzający hotele, "broniący" krzyza przed Pałacem. To wg. ciebie nie są patologie spoleczne?
                            • mg2005 Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 13:22
                              strikemaster napisał:
                              > Dowodem są fundamentaliści wysadzający hotele,

                              W Polsce ? Katolicki terroryzm ?? Oszalałeś ?... :)

                              "broniący" krzyza przed Pałacem.
                              > To wg. ciebie nie są patologie spoleczne?

                              Dlaczego uważasz to za patologię ?
                              Poza tym podstawą tego ruchu były pobudki patriotyczne,wiec trafiłeś kulą w płot.
                              • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 18:29
                                > W Polsce ? Katolicki terroryzm ?? Oszalałeś ?... :)

                                Jeszcze nie ma?

                                > Dlaczego uważasz to za patologię ?

                                Bo widziałem w TV.

                                > Poza tym podstawą tego ruchu były pobudki patriotyczne,

                                Jakie?
                                • kolter-xxl Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 22:53
                                  strikemaster napisał:

                                  > > W Polsce ? Katolicki terroryzm ?? Oszalałeś ?... :)
                                  >
                                  > Jeszcze nie ma?

                                  Dla niego musi bomba wybuchnąć to wtedy to będzie terroryzm, burda z policją to nie terroryzm .

                                  > > Poza tym podstawą tego ruchu były pobudki patriotyczne,
                                  >
                                  > Jakie?

                                  On nie wie, on zaraz poczyta :))
                              • kolter-xxl Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 22:47
                                mg2005 napisał:

                                > W Polsce ? Katolicki terroryzm ?? Oszalałeś ?... :)

                                Czym w takim razie były zadymy pod pałacem prezydenckim ?
                                Zwykły uliczny terroryzm , prawo tłumu !!

                                >Poza tym podstawą tego ruchu były pobudki patriotyczne,wiec trafiłeś kulą w płot.

                                Najpierw poznajcie dokładnie obraz historyczny stosunków polsko-watykańskich, a dopiero potem podciągajcie obronę interesu watykanu pod "pobudki patriotyczne"
                    • Gość: Magnus Bardzo ci dziekuje za ten post poczatkowy IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.10, 17:08
                      Uswiadomilas lewactwu tutaj, ze finansowanie szkol wyznaniowych z budzetu na Zachodzie tez ma miejsce,a do tego krzyze sa tam nawet w przedszkolach i moga tam nadal wisiec.Dziekuje.


                      • dritte_dame Re: Bardzo ci dziekuje za ten post poczatkowy 19.12.10, 21:24
                        Gość portalu: Magnus napisał(a):

                        > Dziekuje.

                        Proszę bardzo.
                        Cała przyjemnośc po mojej stronie :)
                • a.giotto Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 18:55
                  "indoktrynacja", "Sekta"... nie masz pojęcia o czym piszesz. Śmiechu warte.
            • dritte_dame Re: religia przedszkolach 22.12.10, 18:19
              dritte_dame napisała:

              > angelfree napisała:
              >
              > > W Kanadzie byla w przedszkolach religia?
              > > Czy tylko ukrócono jakieś indywidualne ewangelizacyjne zapędy?
              >
              > Nie śledzę już tych spraw dokładnie (dzieci wyrosły ;)) ale z notatki wynika że
              > tu raczej chodzi o to drugie.

              Słyszałam wczoraj wieczorem wywiad radiowy zwiazany z ta sprawą.

              Wypowiadała się miedzy innymi pani minister do spraw rodziny rządu prowincji Quebec i z jej słów wynika że istotnie - istnieje obecnie w tej prowincji ponad 100 przedszkoli publicznie finansowanych, mających w zatwierdzonych programach zajęć instruktaż religijny.

              Te miejsca będą się musiały teraz albo pożegnać z publicznym dofinansowaniem albo wyeliminować indoktrynację z programów.

              A to publiczne dofinansowanie jest tak znaczne że w Quebecu jest praktycznie pełnym finansowaniem: Quebec jako jedyna prowincja ma system przedszkoli publicznych za które rodzice płacą po 7 dolarów dziennie od dziecka. Przy ustawowej płacy minimalnej rzędu 11 dolarów za godzinę, za prywatną opiekę nad dzieckiem w czasie pracy rodziców, nawet zatrudnioną "na czarno", trzeba zapłacić minimum dziesięć razy tyle co za takie przedszkole. A więc widać jak duży jest tu wkład funduszy publicznych.

              Innym wypowiadającym się w tym wywiadzie był przewodniczący kongresu islamskiego z Montrealu.
              Swoja opozycje do tej nowo wprowadzonej regulacji argumentował miedzy innymi tym, że prowadzanie dzieci na religijna indoktrynację do meczetów, kościołów, synagog, itp. będzie ... <uwaga, uwaga!> ... UCIĄŻLIWOŚCIĄ dla owych dzieci i odbieraniem im czasu, który powinne spędzać ze swoimi rodzinami! :D:D

              Trudno tu nie przyznac mu racji ;) tylko że zdecydowanie pomylił on adresata tak usazadnionej pretensji :)))

              Innym jego argumentem był ten że: "przedszkole to nie szkoła", a więc, nie ma (jakoby) podstaw aby proces rugowania indoktryacji religijnej ze szkół publicznych (przeprowadzony juz dawno temu) rozszerzać obecnie na przedszkola.

              Widać z tego, jak dużą wagę przywiazują religijni przywódcy do utrzymania możliwości religijnego zatruwania umysłów najbardziej wobec tego zatruwania bezbronnych - w możliwie najmłodszym wieku.
          • kolter-xxl Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 21:30
            angelfree napisała:

            > W Kanadzie byla w przedszkolach religia?
            > Czy tylko ukrócono jakieś indywidualne ewangelizacyjne zapędy?

            Skoro są katolicy to i pranie mózgu od "zawsze"
    • a.giotto Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 06:04
      zakazy, nakazy, kontrola umysłu.. ateizm wszędzie jest taki sam. Nie może znieść, że człowiek odnajduje wewnętrzną wolność.
      • Gość: hehe dowaliłeś teraz do pieca :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 11:17
        odnajdywanie wewnętrznej wolności przez pszedszkolaka???
        bueheheheehe :))
        • a.giotto Re: dowaliłeś teraz do pieca :))))) 18.12.10, 12:22
          Gość portalu: hehe napisał(a):

          > odnajdywanie wewnętrznej wolności przez pszedszkolaka???
          > bueheheheehe :))

          chodziło mi o podniecenie autorki na wieść o "zakazie", tak jakby przedszkola były okupowane przez księży, rabinów i imamów.
          • Gość: hehe chociaż w sumie... masz rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 13:33
            to ci wolno, tamtego nie
            bądź dobry, bo inaczej...
            co znaczy być dobry też ci wytłumaczymy

            dorosły i samodzielnie myślący człowiek tego nie kupi
            czyli w sam raz do przedszkola!
            • a.giotto Re: chociaż w sumie... masz rację 18.12.10, 18:14
              Gość portalu: hehe napisał(a):

              > to ci wolno, tamtego nie
              > bądź dobry, bo inaczej...
              > co znaczy być dobry też ci wytłumaczymy
              >
              > dorosły i samodzielnie myślący człowiek tego nie kupi
              > czyli w sam raz do przedszkola!

              twoje pojęcie "samodzielnośći" jest właśnie na poziomie przedszkola. REligie wypracowały przez wieki doświadczeń pewne zbiory reguł. Można je poznać, przemyśleć, stosować...
              Wszystko ma swoją przyczynę i skutek.
              MOżesz nie słuchać lekarza, który "zabrania" ci palić papierosy. Możesz myśleć "dorośle i samodzielnie", na własne ryzyko.
              • Gość: ka_p_pa Re: chociaż w sumie... masz rację IP: *.lukman.pl 18.12.10, 18:20
                > Wszystko ma swoją przyczynę i skutek.

                Nie wszystko.

                > MOżesz nie słuchać lekarza, który "zabrania" ci palić papierosy. Możesz myśleć
                > "dorośle i samodzielnie", na własne ryzyko.

                Niczym nie uprawnione porównanie.

                > twoje pojęcie "samodzielnośći" jest właśnie na poziomie przedszkola. REligie wy
                > pracowały przez wieki doświadczeń pewne zbiory reguł. Można je poznać, przemyśl
                > eć, stosować...

                To jest właśnie na poziomie przedszkola.
              • strikemaster Re: chociaż w sumie... masz rację 18.12.10, 18:54
                > twoje pojęcie "samodzielnośći" jest właśnie na poziomie przedszkola. REligie wy
                > pracowały przez wieki doświadczeń pewne zbiory reguł.

                Dość nieadekwatne do dzisiejszego świata. Co widać choćby po problemach z objawowym leczeniem pewnej choroby cywilizacyjnej - bezpłodności.

                > Można je poznać, przemyśl
                > eć, stosować...

                Jak można to wszystko w porządku, gorzej jak trzeba to robić.
                • a.giotto Re: chociaż w sumie... masz rację 18.12.10, 19:02
                  strikemaster napisał:

                  > > twoje pojęcie "samodzielnośći" jest właśnie na poziomie przedszkola. REli
                  > gie wy
                  > > pracowały przez wieki doświadczeń pewne zbiory reguł.
                  >
                  > Dość nieadekwatne do dzisiejszego świata. Co widać choćby po problemach z objaw
                  > owym leczeniem pewnej choroby cywilizacyjnej - bezpłodności.

                  oj, tu właśnie byłbym bardzo ostrożny.


                  >
                  > > Można je poznać, przemyśl
                  > > eć, stosować...
                  >
                  > Jak można to wszystko w porządku, gorzej jak trzeba to robić.

                  a opony zimowe to "można" czy "trzeba" zakładać? To wszystko odbywa się na takiej właśnie zasadzie.
                  • Gość: ka_p_pa Re: chociaż w sumie... masz rację IP: *.lukman.pl 18.12.10, 19:06
                    > a opony zimowe to "można" czy "trzeba" zakładać? To wszystko odbywa się na taki
                    > ej właśnie zasadzie.

                    A teraz wykaż związek zakazu zabawy w piątek z zimowymi oponami.
                    • strikemaster Re: chociaż w sumie... masz rację 18.12.10, 19:08
                      To bardzo proste, podczas wyjazdu na piątkową zabawę może się przydarzyć wypadek, zwłaszcza gdy zabawa odbywa sie w zimie, a samochód jest na letnich oponach.
                      • Gość: ka_p_pa Re: chociaż w sumie... masz rację IP: *.lukman.pl 18.12.10, 19:17
                        > To bardzo proste, podczas wyjazdu na piątkową zabawę może się przydarzyć wypade
                        > k, zwłaszcza gdy zabawa odbywa sie w zimie, a samochód jest na letnich oponach.

                        Rozumiem, że żartujesz, ale:
                        nie ma związku piątku ze śliskością jezdni. Może być śliska w czwartek lub poniedziałek
                        nie ma związku śliskość jezdni w piątek z zabawą w piątek czy w dowolny inny dzień tygodnia
                        itd
                        jego wypowiedź pozbawiona jest jakiejkolwiek wartości znaczeniowej. Tak sobie beknął.
                        • strikemaster Re: chociaż w sumie... masz rację 18.12.10, 19:22
                          > jego wypowiedź pozbawiona jest jakiejkolwiek wartości znaczeniowej. Tak sobie b
                          > eknął.

                          Wiem, dlatego sobie na żarty pozwalam.
                  • strikemaster Re: chociaż w sumie... masz rację 18.12.10, 19:07
                    > > Dość nieadekwatne do dzisiejszego świata. Co widać choćby po problemach z
                    > objaw
                    > > owym leczeniem pewnej choroby cywilizacyjnej - bezpłodności.
                    >
                    > oj, tu właśnie byłbym bardzo ostrożny.

                    No tak, podczas leczenia należy ostrożność zachowywać.

                    > a opony zimowe to "można" czy "trzeba" zakładać? To wszystko odbywa się na taki
                    > ej właśnie zasadzie.

                    Porównanie absurdalne. Opony zimowe zwiększaja przyczepność na śliskiej nawierzchni, zasady religijne nie.
              • dritte_dame Re: chociaż w sumie... masz rację 18.12.10, 19:24
                a.giotto napisał:

                > MOżesz nie słuchać lekarza

                "Lekarzu", ulecz się sam,

                Lekarz, którego rozsądnie jest słuchać, przedstawia racjonalne i weryfikowalne uzasadnienie dlaczego słuchanie jego zaleceń jest korzystne dla nas.

                Żadnego takiego (racjonalnego i weryfikowalnego) uzasadnienia nie przedstawia natomiast religijny duchowy znachor.


                > Możesz myśleć ... na własne ryzyko.

                ...albo ze strachu przed ryzykiem i z niedojrzałosci do odpowiedzialnego działania możesz bezmyślnie powtarzać zaklęcia i odprawiać magiczne rytuały.

                Tylko, na czyje ryzyko?

                Ano, wychodzi na to, że w sumie też na własne.

                Lepiej więc myśleć na własne ryzyko czy też lepiej jest na własne ryzyko postępować bezmyślnie?
              • Gość: hehe cienkie argumenty a.giotto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 19:29
                lekarz mi udowodni szkodliwość palenia, wskaże jedną słuszną drogę (rzucenie) i to także udowodni, ksiądz mi niczego nie udowodni, każe ślepo (najczęściej bezmyślnie) wierzyć

                > twoje pojęcie "samodzielnośći" jest właśnie na poziomie przedszkola.
                twoja stara

                > REligie wypracowały przez wieki doświadczeń pewne zbiory reguł.

                reguły te często zmieniały się, inaczej obowiązywałoby prawo starego testamentu jako ciągle aktualne, pochodzi przecież od Boga, więc od razu powinno być doskonałe (zaraz mi wyjedziesz z ewolucją /tfu/ religii...)

                >Można je poznać, przemyśleć, stosować...
                tak, tak, zależy
      • dritte_dame Hi, hi, ..:))) 18.12.10, 13:11
        a.giotto napisał:

        > zakazy, nakazy, kontrola umysłu.. ateizm

        Hi, hi, .. "ateizm" (!) :D:D

        To zapewne ateizm sformułował te Twoje "X przykazań boskich" (i niezliczoną ich ilość "kościelnych") ?? :D
        • a.giotto Re: Hi, hi, ..:))) 18.12.10, 18:19
          dritte_dame napisała:

          > a.giotto napisał:
          >
          > > zakazy, nakazy, kontrola umysłu.. ateizm
          >
          > Hi, hi, .. "ateizm" (!) :D:D
          >
          > To zapewne ateizm sformułował te Twoje "X przykazań boskich" (i niezliczoną ich
          > ilość "kościelnych") ?? :D

          Masz rację, przykazania są tylko "sformułowaniem" praw rządzących światem. Newton sformułował zasady dynamiki, a religie sformułowały zasady postępowania, żeby ułatwić nam zrozumienie praw natury.
          • dritte_dame Re: Hi, hi, ..:))) 18.12.10, 19:30
            a.giotto napisał:

            > przykazania są tylko "sformułowaniem" praw rządzących światem. Newt
            > on sformułował zasady dynamiki, a religie sformułowały zasady postępowania, żeb
            > y ułatwić nam zrozumienie praw natury.

            A szczególnie cztery pierwsze (a zatem, najważniejsze) z owych dziesięciu "boskich przykazań" ułatwiaja nam zrozumienie praw natury! :D:D:D
            • kolter-xxl Re: Hi, hi, ..:))) 19.12.10, 22:27
              dritte_dame napisała:

              > a.giotto napisał:
              >
              > > przykazania są tylko "sformułowaniem" praw rządzących światem. Newt
              > > on sformułował zasady dynamiki, a religie sformułowały zasady postępowani
              > a, żeb
              > > y ułatwić nam zrozumienie praw natury.
              >
              > A szczególnie cztery pierwsze (a zatem, najważniejsze) z owych dziesięciu "bosk
              > ich przykazań" ułatwiaja nam zrozumienie praw natury! :D:D:D

              Dla katolika akurat trzy pierwsze , bo z oryginału wytrzebili drugie , zamieszali i okazało się ze nie ma 4 w odniesieni do boga i 6 w odniesieniu do człowieka a 3 do 7 :)
          • kolter-xxl Re: Hi, hi, ..:))) 19.12.10, 21:39
            a.giotto napisał:

            >a religie sformułowały zasady postępowania, żeby ułatwić nam zrozumienie praw natury.

            Ta, ale dlaczego kler reprezentujący te " zasad" sam nie kwapi się do ich respektowania ?
      • dritte_dame Podła banda ateistów! 18.12.10, 14:55
        Zakazała dzieciom szkolnej zabawy w piątek!! :D:D


        a.giotto napisał:

        > zakazy, nakazy, kontrola umysłu.. ateizm wszędzie jest taki sam. Nie może znieś
        > ć, że człowiek odnajduje wewnętrzną wolność.
        • a.giotto Re: Podła banda ateistów! 18.12.10, 18:33
          dritte_dame napisała:

          > Zakazała dzieciom szkolnej zabawy w piątek!! :D:D

          nie zachowuj się jak dziecko. Spróbuj zrozumieć co stoi za tym co odbierasz jako "zakaz".
          Może jakaś tradycja, system wartości, jakiś zamysł np. wyrabiania wewnętrznej dyscypliny, przeżywania rytmu czasu?
          Żeby osiągnąć cokolwiek w danej dziedzinie musisz narzucić sobie dyscyplinę i rytm.
          • dritte_dame Re: Podła banda ateistów! 18.12.10, 19:49
            a.giotto napisał:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > Zakazała dzieciom szkolnej zabawy w piątek!! :D:D
            >
            > nie zachowuj się jak dziecko. Spróbuj zrozumieć co stoi za tym co odbierasz jak
            > o "zakaz".

            Moja rozumieć.
            Gdy ateista zakazać, to być zakaz, a gdy religiant zakazać, to nie być zakaz.


            > Może jakaś tradycja, system wartości, jakiś zamysł np. wyrabiania wewnętrznej
            > dyscypliny, przeżywania rytmu czasu?

            A według Ciebie, co motywowało tych, którzy zakazali owym dzieciom tej zabawy w tenże piątek?
            (Odnośnik do wiarygodnego żródła cytujacego wyjaśniającą wypowiedź któregokolwiek z "zakazicieli" będzie wysoce wskazany, wraz z Twoim uzasadnieniem dlaczego tak właśnie motywowany zakaz szkolnej zabawy w piątek mamy uznać za korzystny dla dotknietej tym zakazem młodzieży)
          • Gość: ka_p_pa Re: Podła banda ateistów! IP: *.lukman.pl 18.12.10, 20:48
            Co to znaczy przeżywania rytmu czasu, dlaczego mamy się tego uczyć i dlaczego ten rytm ma być jednakowy dla wszystkich?
          • kolter-xxl Re: Podła banda ateistów! 19.12.10, 21:44
            a.giotto napisał:
            > Żeby osiągnąć cokolwiek w danej dziedzinie musisz narzucić sobie dyscyplinę i rytm.

            Zgadza się ale niech sam kler sobie to robi a od innych wara , no chyba ze chcą,a wątpię czy dziecko chce postów umartwiań , i takich tam durnot .
        • a.giotto Re: Podła banda ateistów! 18.12.10, 18:48
          dritte_dame napisała:

          > Zakazała dzieciom szkolnej zabawy w piątek!! :D:D

          może gdyby dzieci nauczyły się wewnętrznej dyscypliny, to nie doszłoby do tego:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8839636,Nowy_problem_w_Europie__Rosnie__pokolenie_ani_ani_.html
          • Gość: ka_p_pa Re: Podła banda ateistów! IP: *.lukman.pl 18.12.10, 19:04
            Czy zdarza ci się uzasadniać swoje tezy?
      • Gość: lol Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.internetia.net.pl 19.12.10, 21:28
        > zakazy, nakazy, kontrola umysłu.. ateizm wszędzie jest taki sam. Nie może znieś
        > ć, że człowiek odnajduje wewnętrzną wolność.

        buahahhaha! To jedyny komentarz do tego bełkotu. I trzymający jako-tako poziom ;)
      • kolter-xxl Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 21:32
        a.giotto napisał:

        > zakazy, nakazy, kontrola umysłu.. ateizm wszędzie jest taki sam. Nie może znieś
        > ć, że człowiek odnajduje wewnętrzną wolność.

        Wciskanie dziecku bzdur od praktycznie kołyski to wolność ? niech dorosły zdecyduje czy chce być w sekcie czy nie .
    • vasilip Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 08:42
      A co nowego w Kongo?
      • lepian4 Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 09:45
        Tam ludzie umacniaja sie zyciem seksualnym przed malzenstwem.
        Tez sa 100 lat do przodu przed Polska..
        • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 13:40
          > Tam ludzie umacniaja sie zyciem seksualnym przed malzenstwem.

          Bo to kraj religijnych ludzi.
          • lepian4 Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 18:21
            Voodoo nazywasz religia? Interesujace.
            • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 18:32
              A tu masz przekrój religijny w Kongo:
              Katolicyzm 49,3%
              Protestantyzm 24,9%, gł.Kościół Ewangeliczny
              Kimbangizm 5,1%
              Animizm 4,8%
              Islam 1,3%
              Świadkowie Jehowy 0,8%
              Bahaizm 0,4%[1]
            • kolter-xxl Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 22:51
              lepian4 napisał:

              > Voodoo nazywasz religia? Interesujace.

              No a czym rożni się czarna magia z jamajki od białej magi z watykanu ? tam w ofierze kogut a tu w ofierze czary mary i mamy z kawałka wafelka wyczarowanego żywego Jezuska na noc w skrzyneczce zamkniętego. czary mary
        • kolter-xxl Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 21:34
          lepian4 napisał:

          > Tam ludzie umacniaja sie zyciem seksualnym przed malzenstwem.

          Twoja pewno gdyby wiedziała ze masz małego zostawiłaby cię przed ślubem :))
    • Gość: Talmud Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.12.10, 11:37
      dritte_dame napisała:
      >
      > Ciekawsze punkty:
      >
      > "daycare workers would be allowed to say their own prayers but could not mak
      > e children recite them"

      >
      > "Religious leaders including rabbis, imams and priests would also no long
      > er be allowed to visit daycare centres.
      "

      >
      > "While religious symbols such as crucifixes would still be allowed, they cou
      > ld not be used as an educational tool."


      Pisanie w j. obcym na polskim Forum to brak kultury.
      • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 18.12.10, 14:58
        > Pisanie w j. obcym na polskim Forum to brak kultury.

        Of course. :)
      • Gość: ka_p_pa Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.lukman.pl 18.12.10, 15:06
        > Pisanie w j. obcym na polskim Forum to brak kultury.

        A po wolsku?
      • dritte_dame Re: język 20.12.10, 16:46
        Gość portalu: Talmud napisał(a):

        > Pisanie w j. obcym na polskim Forum to brak kultury.

        Jezyk angielski jest współczesnym Polakom nieobcy.
    • znj2 Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 19.12.10, 18:28
      Należy rozpocząć starania o wprowadzeniu do żłobków!
    • Gość: Stab Najwyrazniej zakaz religii bardzo podhecowuje IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.12.10, 02:26
      elementy "postepu" ktore swiecie wierza w nicosc i zakazy wychowania
      dzieci w mysl jakichkolwiek wartosci (poza wzglednymi czyli zadnymi).

      To jeszcze jeden argument zeby dac
      podatnikom wybor do jakich szkol chca posylac dzieci.
      • dritte_dame Re: szkoły 20.12.10, 05:04
        Gość portalu: Stab napisał(a):

        > To jeszcze jeden argument zeby dac
        > podatnikom wybor do jakich szkol chca posylac dzieci.

        Podatnicy mają wybór.
        Mogą posyłać dzieci do szkół opłacanych z ich podatków (funduszy publicznych) albo do szkół opłacanych z ich funduszy prywatnych.

        A szkoły opłacane z funduszy prywatnych także muszą spełniać określone wymagania programowe.

        Nie jest tak, że za swoje własne pieniądze wolno robić absolutnie wszystko, co tylko się zechce.
        • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.12.10, 07:49
          > Podatnicy mają wybór.
          > Mogą posyłać dzieci do szkół opłacanych z ich podatków (funduszy publicznych) a
          > lbo do szkół opłacanych z ich funduszy prywatnych.
          >

          To jest ZADEN wybor: albo ateizacja albo plac sam. Powinny byc vouchery gdzie kazde
          dziecko powinno dostac voucher te sama sume i powinno miec prawo uzycia tych pieniedzy
          albo na szkoly prywatne albo publiczne. W Kalifornii byla propozycja zeby vouchery wynosily mniej niz 50% sumy jakie zuzywaja szkoly publiczne na 1 dziecko. Ale lewactwo podnioslo wrzask ze szkoly publiczne moga upasc bo nikt nie bedzie chcial do nich chodzic. Najbardziej walczyly zwiazki zawodowe nauczycieli gdzie czesto niekompetentne ale ideologicznie zaangazowane typy maja zatrudnienie do konca zycia czy sie stoi czy sie lezy. I tu lezy pies pogrzebany. Podobnie z postepowymi Francuzami ktorzy nie moga sie pogodzic ze emerytura zaczyna sie od 62 a nie od 60go roku zycia (rezultat laicite w ich szkolach od 1905). Amerykanie nie zmruzyli oka gdy wiek emerytalny wzrosl do 67 lat i sa nowe propozycje dalszego przedluzenia. Ale lewactwo nie zapuscilo jeszcze korzeni w USA do tego samego stopnia co w socjalistyczno-dekadenckiej Europie.
          • strikemaster Re: szkoły 20.12.10, 07:55
            Więc wprowadźcie sobie wiek emerytalny na poziomie 150 lat, na pohybel lewactwu, tylko co to ma wspólnego z laicyzacją szkół?
            • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.12.10, 18:41
              strikemaster napisał:

              > Więc wprowadźcie sobie wiek emerytalny na poziomie 150 lat, na pohybel lewactwu
              > , tylko co to ma wspólnego z laicyzacją szkół?

              Tylko w skrocie:

              Lewactwo odmozdza dzieci ze sie im wszystko nalezy a wcale nie musza ciezko pracowac bo tak dlugo jak istnieja bogatsi od nich to system jest niesprawiedliwy.
              Dlatego zamiast pracowac powinni strajkowac zeby dostac wiecej
              i niszczyc kapitalistow a wtedy bedzie lepiej. Dzieci nie slysza jak to bylo naprawde bylo w sojuzie.
              • strikemaster Re: szkoły 20.12.10, 20:35
                > Lewactwo odmozdza dzieci ze sie im wszystko nalezy

                Jakiś przykład?

                > niszczyc kapitalistow

                A to kapitalistyczne biedactwa. Domyślam się, ze gdyby praca ludzi dostępna była za darmo, to biznes by sie łatwiej prowadziło. Poza tym, strajkują pracownicy, którzy mogą sobie na strajk pozwolić (czytaj: mają kwalifikacje wystarczające, zeby na pracodawcy podwyżkę wymusić, bo zastąpienie ich kosztowałoby jeszcze więcej). czyżby satyra na leniwych pracowników?

                > Dzieci nie slysza jak to bylo na
                > prawde bylo w sojuzie.

                tam też gdy zastrajkowali, dostawali podwyżkę? Chyba nie, cos słyszałem o pacyfikacji Czerkesska w 1976, podwyżki chyba tam nie dostali niezależnie od kwalifikacji i sytuacji gospodarczej.
                • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.12.10, 03:54
                  > > Lewactwo odmozdza dzieci ze sie im wszystko nalezy

                  Widzialam to we Francji, widze to w USA. We Francji bylo "egalite" w sensie czy sie stoi czy sie lezy. W USA szkoly swieckie sa zdominowane przez zwiazki zawodowe nauczycieli ktorzy maja zatrudnienie na cale zycie czy sa kompetentni czy nie. Rezultaty sa katastrofalne. Sa szkoly ktore maja specjalne pokoje gdzie melduja sie na 8 godzin nauczyciele ktorych nie mozna dopuscic do dzieci ze wzgledu na niekompetencje. W tej sytuacji normalni ludzie chca prywatyzowania szkol. Zwiazki zawodowe chca wiecej pieniedzy i tylko brakiem pieniedzy uzasadniaja dlaczego Ameryka jest na ogonie nauczania. W Polsce jest jeszcze niezle bo nie tak dawno ludzie mieli tajne komplety nauczania w kosciolach wiec rozumieja wartosc wiedzy. Jednak w miare "postepu" bedziemy sie zblizac do dekadencji francusko-amerykanskiej. Ameryka tylko dlatego jest ciagle na czele technologii bo importuje mozgi i imigranci pracuja poczwornie. W tym czasie Francuzi wyjezdzaja na 6-tygodniowe wakacje i zostawiaja za soba starych ludzi ktorzy umieraja z powodu upalow (jak to bylo w 2003). Jest to rodzaj eutanazji przez zaniedbanie opieki.

                  en.wikipedia.org/wiki/2003_European_heat_wave
                  • strikemaster Re: szkoły 22.12.10, 08:50
                    > W Polsce jest jeszcze niezle bo nie
                    > tak dawno ludzie mieli tajne komplety nauczania w kosciolach wiec rozumieja war
                    > tosc wiedzy.

                    To ciekawe, możesz rozwinąć?

                    > Jednak w miare "postepu" bedziemy sie zblizac do dekadencji francu
                    > sko-amerykanskiej.

                    Dekadencja dekadencji nierówna, we Francji ludzie dość sporo o świecie wiedzą i są otwarci. Za to w USA 40% ludności nie wie o istnieniu ewolucji, a zajmuje się głównie porównywaniem długości swojego samochodu z samochodami sąsiadów.
                    • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.10, 16:14
                      > Dekadencja dekadencji nierówna, we Francji ludzie dość sporo o świecie wiedzą i
                      > są otwarci. Za to w USA 40% ludności nie wie o istnieniu ewolucji, a zajmuje s
                      > ię głównie porównywaniem długości swojego samochodu z samochodami sąsiadów.

                      Gdzie ty sie naczytales takich bzdur? Mieszkales w ktoryms z tych krajow przez dluzszy czas?
                      Ja mieszkalam w obu.
                      • strikemaster Re: szkoły 22.12.10, 16:36
                        > Ja mieszkalam w obu.

                        I myślisz, ze wiesz wszystko, jak widać.
                        • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.10, 01:23
                          > I myślisz, ze wiesz wszystko, jak widać.

                          Wiem wiecej niz ty.
                          • strikemaster Re: szkoły 23.12.10, 07:36
                            Tak ci powiedzieli?
                            • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.10, 07:57
                              strikemaster napisał:

                              > Tak ci powiedzieli?

                              Jesli znasz jezyk, przyprowadzasz dziecko do szkoly "neutralnej swiatopogladowo" i wtedy slyszysz caly ten nonsens o "postepie", "rownosci" i "my nie uczymy wartosci, bo wartosci sa wzgledne", wtedy slyszysz tych samych towarzyszy na przymusowych zebraniach zalogi w PRLu. Jest troche zawijania w "troske" (czytaj kondom jest dobry na AIDS ale nie moralne zachowanie, bo to jest wzgledne), znow slyszysz to samo na co rozwinelas alergie w PRLu. Te biedaki i tak nie potrafia zdefiniowac co jest "postepem" ale haselko jest chwytliwe dla cwiercinteligentow. Zycie w PRLu swietnie przygotowalo mnie na lewacka propagande na Zachodzie.
                              • strikemaster Re: szkoły 23.12.10, 08:45
                                > "postepie",

                                Chciałaby go zatrzymać? Całkowicie i zrezygnować z jego zdobyczy?

                                > "rownosci"

                                Lubisz nierówność? Chcesz byc traktowana gorzej?

                                > "my nie uczym
                                > y wartosci, bo wartosci sa wzgledne",

                                Znasz jakieś wartości bezwzględne oprócz temperatury 0 bezwzględnego?

                                > > j kondom jest dobry na AIDS ale nie moralne zachowanie, bo to jest wzgledne

                                Bo jest względne, nie każdy musi twoja moralność podzielać.

                                > Zycie w PRLu swietnie przygotowalo mnie na lewacka propagande na Zachod
                                > zie.

                                Skutecznie impregnowałaś się przeciw faktom.
                                • mg2005 Re: szkoły 28.12.10, 08:36
                                  > > > j kondom jest dobry na AIDS ale nie moralne zachowanie, bo to jest
                                  > wzgledne
                                  >
                                  > Bo jest względne, nie każdy musi twoja moralność podzielać.

                                  Czyli potwierdzasz to , co pisze Stab :)

                                  >
                                  > > Zycie w PRLu swietnie przygotowalo mnie na lewacka propagande na Zachod
                                  > > zie.
                                  >
                                  > Skutecznie impregnowałaś się przeciw faktom.

                                  Jakim faktom ?
                              • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:53
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                Jesli znasz jezyk, przyprowadzasz dziecko do szkoly "neutralnej swiatopogladowo
                                > " i wtedy slyszysz caly ten nonsens o "postepie", "rownosci"

                                No popatrz religianta odrzucająca równość :)))))))))))))))))))))))) do jakiej w takim razie sekty należysz :))))))))))))))))))))) bo ponoć katolicyzm zbudowano na ewangeliach i listach apostolskich :))))))))))))))))))

                                List do Kolosan 3,11
                                A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus.
                        • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:38
                          strikemaster napisał:

                          > > Ja mieszkalam w obu.
                          >
                          > I myślisz, ze wiesz wszystko, jak widać.

                          Religiant nie zobaczy absurdów w zachowaniu innych religiantów .
                      • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:37
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        > > Dekadencja dekadencji nierówna, we Francji ludzie dość sporo o świecie wi
                        > edzą i
                        > > są otwarci. Za to w USA 40% ludności nie wie o istnieniu ewolucji, a zajm
                        > uje s
                        > > ię głównie porównywaniem długości swojego samochodu z samochodami sąsiadó
                        > w.
                        >
                        > Gdzie ty sie naczytales takich bzdur? Mieszkales w ktoryms z tych krajow przez
                        > dluzszy czas?
                        > Ja mieszkalam w obu.

                        Widać ze za długo tam jesteś i dla tego nie widzisz u sąsiadów i u siebie religijnych absurdów.
                    • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:30
                      strikemaster napisał:

                      Za to w USA 40% ludności nie wie o istnieniu ewolucji, a zajmuje s
                      > ię głównie porównywaniem długości swojego samochodu z samochodami sąsiadów.

                      Zapomniałeś dodać ze najważniejszą w szkole to lekcja geografii na której uczą dzieci jak trafić do ośrodka pomocy społecznej ,to im wystarczy do życia . Europa dla połowy z nich to jakaś ulica na której nigdy nie byli to ta,m rządzi inny gang.
                • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:23
                  strikemaster napisał:

                  > > Lewactwo odmozdza dzieci ze sie im wszystko nalezy
                  >
                  > Jakiś przykład?

                  Pewno chodzi mu o to ze na pierwszej lekcji nie obowiązkowych modłów ?
          • Gość: ka_p_pa Re: szkoły IP: *.lukman.pl 20.12.10, 10:07
            W Kalifornii byla propozycja zeby vouch
            > ery wynosily mniej niz 50% sumy jakie zuzywaja szkoly publiczne na 1 dziecko. A
            > le lewactwo podnioslo wrzask ze szkoly publiczne moga upasc bo nikt nie bedzie
            > chcial do nich chodzic.

            No to wyobraź sobie, że w Polsce są szkoły prowadzone przez kościół i otrzymują one 100% publicznej subwencji, a tłoku tam nie ma.
          • strikemaster Laicyzacja 20.12.10, 20:37
            No wlaśnie, brak laicyzacji spowodowal, że 40% Amerykanów to kreacjoniści. W XXIw., gdy dowodów na istnienie ewolucji są miliony, nawet brakujących ogniw od dawna nie brakuje. Jestem za laicyzacją.
            • Gość: Stab Re: Laicyzacja IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.12.10, 03:58
              strikemaster napisał:

              > No wlaśnie, brak laicyzacji spowodowal, że 40% Amerykanów to kreacjoniści.

              edukowani przez nauczycieli ze zwiazkow zawodowych:))))

              >Jestem za laicyzacją.

              Postepowe zwiazki zawodowe tez (i za niekompetencja). Katolickie szkoly nie wychowuja fundamentalistow tylko elity intelektualne.
              • dritte_dame Re: nauczyciele 21.12.10, 05:01
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > strikemaster napisał:
                >
                > > No wlaśnie, brak laicyzacji spowodowal, że 40% Amerykanów to kreacjoniści
                >
                > edukowani przez nauczycieli ze zwiazkow zawodowych:))))

                Zgadzamy się więc co do jednego:
                Że kreacjonizmu "uczą" w USA niekompetentni i leniwi idioci.
              • kolter-xxl Re: Laicyzacja 23.12.10, 08:27
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > edukowani przez nauczycieli ze zwiazkow zawodowych:))))

                Fakt za dużo w Polsce tych związków ,ale wystarczy zlikwidować ten najważniejszy tubę PIS-u Solidarność i od razu znów będzie raj na ziemi :)

                Postepowe zwiazki zawodowe tez (i za niekompetencja). Katolickie szkoly nie wyc
                > howuja fundamentalistow tylko elity intelektualne.

                Ta , te elity które dowodzą ze ziemia ma 6 tys lat :)))
                • Gość: Stab Re: Laicyzacja IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.12.10, 06:56
                  > Postepowe zwiazki zawodowe tez (i za niekompetencja). Katolickie szkoly nie wyc
                  > > howuja fundamentalistow tylko elity intelektualne.
                  >
                  > Ta , te elity które dowodzą ze ziemia ma 6 tys lat :)))

                  Albo udowodnisz ze ktorakolwiek katolicka szkola gdziekolwiek na swiecie uczy takich bredni
                  albo jestes zwykly idiota jak cala reszta nadetych postepakow.
                  • dritte_dame Re: Laicyzacja 24.12.10, 14:21
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > > Postepowe zwiazki zawodowe tez (i za niekompetencja). Katolickie szkoly n
                    > ie wyc
                    > > > howuja fundamentalistow tylko elity intelektualne.
                    > >
                    > > Ta , te elity które dowodzą ze ziemia ma 6 tys lat :)))
                    >
                    > Albo udowodnisz ze ktorakolwiek katolicka szkola gdziekolwiek na swiecie uczy t
                    > akich bredni

                    Czy zaprzeczysz temu, że takie właśnie brednie głoszą publicznie dość prominentne osoby wykształcone w chrześcijańskich szkołach relgijnych?
                    • Gość: Stab Re: Laicyzacja IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.12.10, 18:54
                      > Czy zaprzeczysz temu, że takie właśnie brednie głoszą publicznie dość prominent
                      > ne osoby wykształcone w chrześcijańskich szkołach relgijnych?

                      Jeszcze raz: pytanie bylo nie o sekciarzy ktorzy zwalczaja katolicyzm tylko o Kosciol ktory dal swiatu uniwersytety, filozofie naturalna ktora byla podstawa rozwoju nauki i o szkolnictwo nastawione na edukacje biednych i ktore wyksztalcilo elity intelektualne od Indii po USA.
                      • dritte_dame Krajobraz Moralny 29.12.10, 19:14
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        > > Czy zaprzeczysz temu, że takie właśnie brednie głoszą publicznie dość pro
                        > minent
                        > > ne osoby wykształcone w chrześcijańskich szkołach relgijnych?
                        >
                        > Jeszcze raz: pytanie bylo nie o sekciarzy ktorzy zwalczaja katolicyzm tylko o

                        Nie ma żadnej istotnej ideologicznej różnicy między sektą katolicką a innymi sektam chrześcijańskimi bo gdyby taka różnica istniała, to sekta tak wyróżniajaca się nie była by chrześcijańską. Zarówno sekta katolicka jak i inne chrześcijańskie głoszą bajki o odgórnie zaordynowanej ludzkiej partenogenezie i o nadzwyczajnych własciwościach tak powstałego potomstwa, o niezatapialnym proroku transportującym jak najdosłowniej "cieleśnie" swoją rodzicielke do "nieba" i tym podobne inne bzdury obrażające racjonalne myślenie, a jak się tam wewnątrz chrześcijaństwa między sobą zwalczacie w starciu o podział ilości owiec do strzyżenia to już jest dla zewnętrznego obserwatora nieistotne.


                        > Kosciol ktory dal swiatu uniwersytety, filozofie naturalna ktora byla podstawa
                        > rozwoju nauki

                        Taaa.. ;))
                        Kościół tak "dał" jak i Partia "dała":
                        Zagrabiając i podporządkowując sobie najpierw wszystko co tylko było wokół i sprawiając że nic nie mogło istnieć i działać poza obrębem i zasięgiem jego totalitarnej organizacji.

                        Cały bez żadnego najmniejszego wyjątku wzrost przyrodniczej wiedzy naukowej, od Kopernika i Galileusza, przez Mendla i Darwina, aż po Roberta Edwardsa dokonał się nie dzięki religijnej doktrynie chrześcijaństwa lecz wbrew tej doktrynie i pomimo niej - najczęściej przy ryzykownym i uporczywym przełamywaniu jej oporu a w najlepszym razie (jak w przypadku Mendla) przy jej nieświadomej obojętności.

                        Podobnie, cały bez wyjątku wzrost moralnego poziomu społeczeństw ludzkich, gdy działanie moralne pojmujemy jako działanie prowadzące do szeroko pojętego wzrostu jakości życia jak największej liczby świadomych istot, dokonał się nie dzięki religijnej doktrynie chrześcijaństwa lecz albo (najczęściej) wbrew tej doktrynie albo (znacznie rzadziej) przy całkowitej bezużyteczności i nadmiarowości tej doktryny:


                        The Moral Landscape
                        • mg2005 Re: Krajobraz Moralny 29.12.10, 23:27
                          > Nie ma żadnej istotnej ideologicznej różnicy między sektą katolicką a in
                          > nymi sektam chrześcijańskimi bo gdyby taka różnica istniała, to sekta tak wyróż
                          > niajaca się nie była by chrześcijańską

                          > bzdury obrażające racjonalne myślenie

                          To Ty obrażasz racjonalne myslenie.
                          Swoim biciem piany nie przesłonisz swojej głupoty: mieszasz katolicyzm z protestantyzmem, mieszasz ideologię z prawdami wiary,
                          twierdzisz idiotycznie, że program w szkołach katolickich i protestanckich jest taki sam.
                          Pomieszanie z poplątaniem...
                          • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.10, 03:30
                            > Pomieszanie z poplątaniem...

                            Jest duzo gorzej! Ona nawet nie rozumie z ateizm jest tylko kompatybilny z moralnoscia wzgledna. Miota sie mocno, wyraza kategorycznie a nawet chamsko ale intelektu brak.
                            No coz. Chruszczow tez bil piescia w mownice zeby zastraszyc sluchaczy.
                            • kolter-xxl Re: Krajobraz Moralny 30.12.10, 22:43
                              Gość portalu: Stab napisał(a):

                              > Jest duzo gorzej! Ona nawet nie rozumie z ateizm jest tylko kompatybilny z mora
                              > lnoscia wzgledna. Miota sie mocno, wyraza kategorycznie a nawet chamsko ale int
                              > elektu brak.
                              > No coz. Chruszczow tez bil piescia w mownice zeby zastraszyc sluchaczy.

                              No popatrz jak twoi 'wierzący ' krajanie' miotają się, a jeden wzorem tow Chruszczowa chciał bić pięścią kamerzystę z TVN :)Całkowicie abstrahując od tego ze akurat Chruszczow znany był z bicia butem w blat w 1960 w budynku ONZ:))

                              www.youtube.com/watch?v=6l_YPhdKEWg
                        • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.10, 03:25
                          > [b]Cały bez żadnego najmniejszego wyjątku wzrost przyrodniczej wiedzy naukowej[
                          > /b], od Kopernika i Galileusza, przez Mendla i Darwina, aż po Roberta Edwardsa
                          > dokonał się nie dzięki religijnej doktrynie chrześcijaństwa lecz [b]wbre

                          Dobre! Nawet ten reakcyjny Mendel ktory wymyslil "grochowe prawa"? Czemu to postepowe komuchy albo mullowie nie pracowali nad podstawami nauki tylko katolicy?. Zadne grube czcionki nie wzmocnia twoich cienkich argumentow.
                          • dritte_dame Re: Krajobraz Moralny 30.12.10, 04:17
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            > > [b]Cały bez żadnego najmniejszego wyjątku wzrost przyrodniczej wiedzy nau
                            > kowej[
                            > > /b], od Kopernika i Galileusza, przez Mendla i Darwina, aż po Roberta Edw
                            > ardsa
                            > > dokonał się nie dzięki religijnej doktrynie chrześcijaństwa lecz [
                            > b]wbre
                            >
                            > Dobre! Nawet ten reakcyjny Mendel ktory wymyslil "grochowe prawa"? Czemu to pos
                            > tepowe komuchy albo mullowie nie pracowali nad podstawami nauki tylko katolicy?

                            Jednak nic a nic nie pojmujesz.

                            Nie chodzi o to jaki światopogląd posiadali ludzie zajmujacy się badaniami naukowymi tylko o pytanie: czy kiedykolwiek jakiekolwiek prawdziwe rezultaty naukowe (włączając w to rezultaty badań nad ludzką moralnością) zostały uzyskane dzięki zastosowaniu w tych badaniach jakiejkolwiek doktryny religijnej (włączając w to doktrynę katolickiej sekty chrześcijańskiej).

                            Odpowiedź na to pytanie brzmi: Nie. Nie zostały. Nigdy i żadne.

                            Zamiast tego, zastosowanie doktryn religijnych zawsze i wszędzie blokowało i utrudniało korzystanie z tych rezultatów dla zwiększenia świadomości, szczęśliwości, moralności i wszelkichj innych czynników składających się na "dobrostan" (well-being) ludzi.
                            • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.10, 17:03
                              > Nie chodzi o to jaki światopogląd posiadali ludzie zajmujacy się badaniami nauk
                              > owymi tylko o pytanie: czy kiedykolwiek jakiekolwiek prawdziwe rezultaty naukow
                              > e (włączając w to rezultaty badań nad ludzką moralnością) zostały uzyskane d
                              > zięki zastosowaniu
                              w tych badaniach jakiejkolwiek doktryny religijnej
                              > ] (włączając w to doktrynę katolickiej sekty chrześcijańskiej).
                              >
                              > Odpowiedź na to pytanie brzmi: Nie. Nie zostały. Nigdy i żadne.

                              Twoja odpowiedz. Historycy nauki mowia zupelnie inaczej. Doktryna religijna jest zasadnicza sila inspirujaca ludzi do myslenia w okreslony sposob.

                              > Zamiast tego, zastosowanie doktryn religijnych zawsze i wszędzie blokowało

                              Niektore doktryny blokowaly inne inspirowaly. Ogolniki sa dla uprzedzonych cwiercinteligentow.
                            • chasyd_666 Re: Krajobraz Moralny 30.12.10, 21:28
                              > czy kiedykolwiek jakiekolwiek prawdziwe rezultaty naukow
                              > e (włączając w to rezultaty badań nad ludzką moralnością) zostały uzyskane d
                              > zięki zastosowaniu
                              w tych badaniach jakiejkolwiek doktryny religijnej

                              Czy Ty już całkiem pogrążyłaś się w antyreligijnej paranoi ?!?... Doktryna religijna nie służy do badań naukowych, podobnie jak nauki przyrodnicze nie rozwiązują problemów metafizycznych.
                              Znów robisz groch z kapustą...
                              >

                              > Zamiast tego, zastosowanie doktryn religijnych zawsze i wszędzie blokowało i ut
                              > rudniało korzystanie z tych rezultatów dla zwiększenia świadomości, szczęśliwoś
                              > ci, moralności i wszelkichj innych czynników składających się na "dobrostan" (w
                              > ell-being) ludzi.
                              >

                              Wyjaśnij jak doktryna blokowała średniowiecznym zakonnikom wprowadzanie nowych metod uprawy i produkcji rolnej ?
                              Paranoi ciąg dalszy ?... :)
                              • dritte_dame Re: Krajobraz Moralny 30.12.10, 22:22
                                chasyd_666 napisał:

                                > Doktryna religijna nie służy do badań naukowych, podobnie jak nauki przyrodnicze nie rozwiązują problemów metafizycznych.
                                > Znów robisz groch z kapustą...

                                Najmocniej przepraszam jeśli postawiony problem Cie przerasta.

                                Zasada "NOMA" jest fałszywa i nie obowiązuje.

                                Doktryna religijna nie służy ani do badań naukowych ani do czegokolwiek innego pożytecznego poza nimi.

                                Wszystkie bez wyjątku problemy dotykające ludzi - przyrodnicze, społeczne, eonomiczne, etyczne i moralne - są uprawdionym polem działania dla odpowiednich dziedzin racjonalistycznych nauk.

                                Użycie doktryny religijnej ("objawienia") do formułowania twierdzeń w dziedzinie etyki i moralności prowadzi na bezrozumne manowce.
                                Prawdziwe i obiektywne twierdzenia w tej dziedzinie jest w stanie wypracować jedynie racjonalistyczna nauka.
                                • mg2005 Re: Krajobraz Moralny 31.12.10, 13:46
                                  > Doktryna religijna nie służy ani do badań naukowych ani do czegokolwiek innego
                                  > pożytecznego poza nimi.

                                  Udowodnij to albo jesteś zaślepioną fanatyczką...

                                  > Wszystkie bez wyjątku problemy dotykające ludzi - są uprawdionym polem działania dla odpowiednich dzi
                                  > edzin racjonalistycznych nauk

                                  Zapominasz o metafizyce ( zbawienie, życie wieczne)
                                  Chyba ,że potrafisz udowodnić, że świat metafizyczny nie istnieje :)

                                  > Użycie doktryny religijnej ("objawienia") do formułowania twierdzeń w dziedzini
                                  > e etyki i moralności prowadzi na bezrozumne manowce.

                                  Znów bredzenie fanatyczki...

                                  > Prawdziwe i obiektywne twierdzenia w tej dziedzinie jest w stanie wypracować je
                                  > dynie racjonalistyczna nauka.

                                  Skąd to zadufanie w naukę ? Jakoś przez kilkaset lat nie wypracowała. A nawet gdyby, to nie znaczy, że społeczeństwo zastosuje się do 'naukowej moralności' :), dlatego religia jest pożyteczna także w życiu społecznym.

                                  Czy to pytanie Cię przerosło ? :)
                                  "Wyjaśnij jak doktryna blokowała średniowiecznym zakonnikom wprowadzanie nowych metod uprawy i produkcji rolnej ? "
                                  • Gość: ka_p_pa Re: Krajobraz Moralny IP: *.lukman.pl 31.12.10, 14:12
                                    mg2005 napisał:
                                    > Czy to pytanie Cię przerosło ? :)
                                    > "Wyjaśnij jak doktryna blokowała średniowiecznym zakonnikom wprowadzanie nowych
                                    > metod uprawy i produkcji rolnej ? "

                                    Tak jak to odbywa się do dziś:
                                    Spotkanie Świata Rolniczego (Jubilee of the Agricultural World):
                                    "Ziemia została nam dana do użytku, nie do nadużywania. Jest to zasada, o
                                    której trzeba pamiętać w gospodarce rolnej, gdy chodzi o postęp przez
                                    zastosowanie biotechnologii.

                                    Jan Paweł II
                                    Co baranowi strzeliło do głowy, by wypowiadać się w sprawach agrotechnicznych, o których nie ma zielonego pojęcia?
                                    • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.12.10, 17:48
                                      > Co baranowi strzeliło do głowy, by wypowiadać się w sprawach agrotechnicznych,
                                      > o których nie ma zielonego pojęcia?

                                      Gdyby to byl Gore ktory twierdzil ze lodowce stopnieja do 2025 a w Polsce jest tak zle powietrze ze trzeba dzieci posylac do kopalni zeby mogly oddychac, to zapewne nie nazwalbys go baranem. Co wiecej, pewnie razem z innymi baranami dalbys mu nagrode Nobla.
                                      • Gość: ka_p_pa Re: Krajobraz Moralny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.12.10, 19:11
                                        Gość portalu: Stab napisał(a)

                                        > Gdyby to byl Gore ktory(...)

                                        A co mnie obchodzi kolejny dureń, pytanie było jednoznaczne i taka jest odpowiedź- bałwan miał ambicję zabrać głos w sprawie absolutnie nie ze swojej działki. Podobnie jak jego poprzednicy mniejszego lub większego kalibru.
                                      • kolter-xxl Re: Krajobraz Moralny 03.01.11, 09:24
                                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                                        >
                                        > Gdyby to byl Gore

                                        Gore nie jest ci miły bo nie "poznał Jezusa "jak Bush :)) który z Jezusem na ramieniu rozpętał dwie wojny .
                                        • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.11, 17:34
                                          Gore po prostu plecie idiotyzmy i upolitycznil sprawe klimatu niekoniecznie opierajac sie na faktach.
                                          Inny duren twierdzi ze wojny rozpetal Bush choc ten ten odpowiedzial tylko na ataki w sytuacji gdzie wrog jest nieuchwytny, bo wrogiem jest ideologia dzihadu. A ten "duren" papiez jasno wypunktowal Bushowi ze inwazja Iraku byla bledem choc tych samych ostrzezen nie uzyl w przypadku Afganistanu. Ale kto tam by sluchal papieza, napewno nie durnie.

                                          > Gore nie jest ci miły bo nie "poznał Jezusa "jak Bush :)) który z Jezusem na ra
                                          > mieniu rozpętał dwie wojny .
                                          • kolter-xxl Re: Krajobraz Moralny 03.01.11, 21:18
                                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                                            > Gore po prostu plecie idiotyzmy i upolitycznil sprawe klimatu niekoniecznie opi
                                            > erajac sie na faktach.

                                            Ano Gore plecie to samo co kiepsko wykształceni amerykańscy 'profesorowie " po gimnazjach !!

                                            > Inny duren twierdzi ze wojny rozpetal Bush choc ten ten odpowiedzial tylko na a
                                            > taki w sytuacji gdzie wrog jest nieuchwytny, bo wrogiem jest ideologia dzihadu.

                                            Ano chętnie poczytam jak to np Saddam kochał terrorystów z al-kaidy !!no dawaj takie opracowania ???

                                            > A ten "duren" papiez jasno wypunktowal Bushowi ze inwazja Iraku byla bledem ch
                                            > oc tych samych ostrzezen nie uzyl w przypadku Afganistanu. Ale kto tam by sluch
                                            > al papieza, napewno nie durnie.

                                            Ten sam durny papież który tysiące pedofilii w swoich szeregach ukrywał ?
                                    • mg2005 Re: Krajobraz Moralny 01.01.11, 19:39
                                      > Co baranowi strzeliło do głowy, by wypowiadać się w sprawach agrotechnicznych,
                                      > o których nie ma zielonego pojęcia?

                                      Prezydenci , premierzy, posłowie wypowiadają się na różne tematy, bo mają swoich doradców-specjalistów- Papież też.
                                      • Gość: ka_p_pa Re: Krajobraz Moralny IP: *.lukman.pl 01.01.11, 19:44
                                        > Prezydenci , premierzy, posłowie wypowiadają się na różne tematy, bo mają swoic
                                        > h doradców-specjalistów- Papież też.

                                        A to ciekawe, możesz przybliżyć, kto doradzał papieżowi w sprawach agrotechniki? I dlaczego uznał za wskazane wygłosić taką jak przytoczyłem opinię?
                                        • mg2005 Re: Krajobraz Moralny 01.01.11, 19:53
                                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                          > A to ciekawe, możesz przybliżyć, kto doradzał papieżowi w sprawach agrotechniki

                                          Nie jestem tak blisko Papieża ,jak sądzisz :)
                                        • angelfree Re: Krajobraz Moralny 01.01.11, 20:25
                                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                          > A to ciekawe, możesz przybliżyć, kto doradzał papieżowi w sprawach agrotechniki ?


                                          Kardynalowie. ; )

                                        • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 21:54
                                          > A to ciekawe, możesz przybliżyć, kto doradzał papieżowi w sprawach agrotechniki
                                          > ? I dlaczego uznał za wskazane wygłosić taką jak przytoczyłem opinię?

                                          "Ziemia została nam dana do użytku, nie do nadużywania. Jest to zasada, o
                                          której trzeba pamiętać w gospodarce rolnej, gdy chodzi o postęp przez
                                          zastosowanie biotechnologii. "

                                          A co ty widzisz niewlasciwego w tej wypowiedzi?. W przeciwienstwie do bredni Gore'a ktory za bredzenie dostal Nobla, z namaszczenia przy aplauzie lewuskow ktorzy nie szczedzili bredni nt. papieze, ty bredzisz ze papiez nie ma prawa wypowiadac calkiem rozsadnej opinii.
                                          • Gość: ka_p_pa Re: Krajobraz Moralny IP: *.lukman.pl 01.01.11, 22:14
                                            > A co ty widzisz niewlasciwego w tej wypowiedzi

                                            Co ja widzę niewłaściwego? Brak właściwości widzę. Mg chciał "dowodu" na hamowanie postępu w agrotechnice przez kościół, licząc, że takowy nie istnieje. A tymczasem wystarczy wpisać w wyszukiwarkę dowolne zagadnienie i znaleźć stanowisko kościoła, z reguły "na nie". On chciał dowodu na takie hamowanie w średniowieczu, a tu proszę, obyczaj wypowiadania się "na nie" dotrwał do dziś. Wypowiadania się w sprawach, o których papież nie ma zielonego pojęcia i które go żadną miarą nie dotyczą. Śmieszne jest też jego(Mg) pokrętne tłumaczenie o doradcach papieża, szkoda, że nie wspomniał o ministerstwie rolnictwa i biotechnologii Watykanu.
                                            Powtórzę też jeszcze raz- brednie cudze nie umniejszają twoich bredni. Załóż wątek o globciowy, to się razem pośmiejemy.
                                            • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 22:47
                                              > Co ja widzę niewłaściwego? Brak właściwości widzę.

                                              A ja sie zgadzam z ta wypowiedzia. Jest wiele naduzyc w biotechnologii i agrotechnologii.
                                              Milczenie papieza na ten temat byloby niewlasciwe.
                                • mg2005 Dritte ! 31.12.10, 14:07
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120352225,Re_Krajobraz_Moralny.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120280316,Re_Laicyzacja.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120280581,Re_pasozyt.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120280976,Re_szkoly.html
                                  Czy do tego też się nie odniesiesz ?... :))
                            • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 19:10
                              >Zamiast tego, zastosowanie doktryn religijnych zawsze i wszędzie blokowało i utrudniało >korzystanie z tych rezultatów dla zwiększenia świadomości, szczęśliwości, moralności i >
                              >wszelkichj innych czynników

                              Jedne religie utrudnialy i blokowaly, inne wspomagaly. Nie kazda religia musi byc prawdziwa. Oczywiscie najwiecej jadu tutaj jest przeciwko katolicyzmowi w szczegolnosci a chrzescijanstwu w ogolnosci. Najwiecej pochwal jakie tutaj widzialam bylo dla islamu i innych religii niechrzescijanskich. A co na to fakty? Wezmy 100 ludzi ktorzy mieli najwiekszy wplyw na rozwoj cywilizacji. 31% to katolicy, ponad 2/3 to chrzescijanie. Ile to oni musieli sie napracowac wbrew!!!!!! O ile latwiej to szlo wszystkim innym!

                              Religious Affiliation % in
                              List
                              Catholic 31%
                              Anglican/Episcopalian 13%
                              Jewish 7%
                              Atheist 6%
                              Greco-Roman paganism 6%
                              Chinese traditional religion/Confucianism 5%
                              Lutheran 5%
                              Russian Orthodox 4%
                              pre-Nicene Christianity 3%
                              Platonism 3%
                              Islam 2%
                              Hindu 2%
                              Buddhist 2%
                              Presbyterian 2%
                              Zoroastrian 2%
                              Manicheanism 2%
                              Quaker 2%
                              Unitarian/Universalist 2%
                              Calvinist 2%
                              Jain 1%
                              Jansenist 1%
                              United Brethren 1%
                              Congregationalist 1%
                              Dutch Reformed 1%
                              Egyptian paganism 1%
                              Mongolian shamanism 1%
                              Taoism 1%
                              Baptist 1%
                              Sandemanian 1%
                              Protestant (denomination unknown) 6%
                              unknown
                              • angelfree Re: Krajobraz Moralny 01.01.11, 20:17
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                Najwiecej pochwal jakie tutaj widzia
                                > lam bylo dla islamu i innych religii niechrzescijanskich.


                                To raczej przez przekorę i fakt, ze bliższa koszula ciału.
                                Mnie islam bardziej niepokoi, ale jest ode mnie dalej, nie zagraża mi osobiście, nie wiesza półksiężyca w klasie mojego dziecka, nie zaczyna roku szkolnego od modłów w meczecie, więc średnio mnie interesuje.
                                • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 21:58
                                  > Mnie islam bardziej niepokoi, ale jest ode mnie dalej, nie zagraża mi osobiście

                                  przypomina mi to rozumowanie zolnierza ktory czyscil buty z przodu a z tylu tylko po lebkach, bo "z tylu nie widac." Szkoda ze cie nie niepokoja prymitywne uproszczenia nt. religii w stylu Dawkinsa czy Harrisa, rownoczesnie gloryfikujace ateizm.
                                  • angelfree Re: Krajobraz Moralny 01.01.11, 22:32
                                    > przypomina mi to rozumowanie zolnierza ktory czyscil buty z przodu a z tylu tyl
                                    > ko po lebkach, bo "z tylu nie widac." Szkoda ze cie nie niepokoja prymitywne up
                                    > roszczenia nt. religii w stylu Dawkinsa czy Harrisa, rownoczesnie gloryfikujace
                                    > ateizm.


                                    Nie niepokoją mnie. Cenię obu panów.
                                    • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 22:48
                                      > Nie niepokoją mnie. Cenię obu panów.

                                      Ale papieza uwazasz za glupca. To mi pokazuje ze kierujesz sie idelogia przed intelektem, nie na odwrot.
                                      • angelfree Re: Krajobraz Moralny 02.01.11, 12:17
                                        > Ale papieza uwazasz za glupca. To mi pokazuje ze kierujesz sie idelogia przed i
                                        > ntelektem, nie na odwrot.


                                        Którego papieża? Wojtyłę?
                                        Za glupca nie, ale za nudziarza.
                                        • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 20:09
                                          > Za glupca nie, ale za nudziarza.

                                          To samo mowili u nas w szkole o nauczycielu matematyki i fizyki. Nudzil, nie wszystkich co prawda, ale wiekszosc nie miala do tego glowy.
                                          • angelfree Re: Krajobraz Moralny 02.01.11, 20:21
                                            Szkoda, że mialaś kiepskiego nauczyciela.
                              • angelfree Re: Krajobraz Moralny 01.01.11, 20:24
                                No i co niby z tej listy wynika?
                                Po pierwsze, że niektóre religie, czy denominacje mają więcej wyznawców.
                                Po drugie, że chrześcijanie, ale niekatolicy są rozproszeni.
                                Po trzecie, że np. Żydów jest w ogóle mniej niż chrześcijan.
                                Po czwarte, że lista napisana zostala z zachodniej perspektywy (którą przyjmuje, nie bardzo jest dla mnie istotne, kogo wpiszą na listę muzułmanie).
                                Jeśli ułożą ją wyznawcy Allaha, proporcje będą odwrotne.
                                • mg2005 Aniołku :) 01.01.11, 22:09
                                  Nie odrobiłaś pracy domowej :)
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120352007,Re_szkoly.html?wv.x=2
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120351922,Re_szkoly.html?wv.x=2
                                  • angelfree Re: Aniołku :) 01.01.11, 22:42
                                    A mialam jakąś zadaną?
                                    Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek mi coś zadawal.
                                    Rusz móżdżkiem, przeczytaj wymianę zdań pomiędzy Stab i Dritte, może uda Ci się pojąć.
                                    Jak nie, to już nie moja wina, zażalenie skladaj u swoich rodziców.
                                    Z zasady nie odpowiadam osobom, które próbują obrazić interlokutorów, ten post do Ciebie jest wyjątkiem.
                                    Pozdrawiam serdecznie..
                                    • mg2005 Re: Aniołku :) 03.01.11, 21:08
                                      angelfree napisała:

                                      > A mialam jakąś zadaną?

                                      Tak,miałaś wyjaśnić swoje wpisy. Jeśli nie umiesz, to miej odwagę to przyznać i złóż zażalenie do swoich rodziców :)
                                • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 22:20

                                  > Po pierwsze, że niektóre religie, czy denominacje mają więcej wyznawców.

                                  Niechrzescijanskie zawsze stanowily ponad polowe a od 20 wieku ponad 2/3 ludzkosci.

                                  > Po drugie, że chrześcijanie, ale niekatolicy są rozproszeni.

                                  Na sekty? I co z tego wynika?

                                  > Po trzecie, że np. Żydów jest w ogóle mniej niż chrześcijan.

                                  Tak sie zdarza ze najbardziej sobie chwalili tolerancje w islamie i nietolerancje w krajach chrzescijanskich. Szczegolnie w Polsce gdzie w XVII wieku zylo 80% swiatowej populacji Zydow (Dlaczego sie garneli do najbardziej nietolerancyjnego kraju? Podobnie dlaczego najwiecej wybitnych naukowcow dal swiatu KK, ktory wg postepakow zwalczal nauke.

                                  Prawda jest tez ze najwieksze osiagniecia naukowe Zydzi nie mieli w Indiach czy Izraelu ale w krajach chrzescijanskich. Podobnie jak polscy naukowcy ktorzy kwitna gdy tylko ktos im da dostep do narzedzi na Zachodzie. Chrzescijanie po prostu mieli odpowiednia filozofie zycia do zbudowania nauki i na tym podlozu moga kwitnac talenty niechrzescijanskie. Poza tym judaizm i chrzescijanstwo (szczegolnie katolicyzm) sa bardzo bliskie intelektualnie i pewnie dlatego bylo tyle wasni w rodzinie.

                                  > Po czwarte, że lista napisana zostala z zachodniej perspektywy (którą przyjmuje
                                  > , nie bardzo jest dla mnie istotne, kogo wpiszą na listę muzułmanie).

                                  Napisz z innej perspektywy kto zbudowal podstawy nauki a wyjdzie ci ze Kosciol katolicki. Nauka jest wazna z jakiejkolwiek perspektywy.

                                  Jeśli ułożą ją wyznawcy Allaha, proporcje będą odwrotne.

                                  Na liscie jest Mohamed jako #1.

                                  www.adherents.com/adh_influ.html







                                  • angelfree Re: Krajobraz Moralny 01.01.11, 23:03
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                    > > Po pierwsze, że niektóre religie, czy denominacje mają więcej wyznawców.
                                    >
                                    > Niechrzescijanskie zawsze stanowily ponad polowe a od 20 wieku ponad 2/3 ludzko
                                    > sci.
                                    >
                                    > > Po drugie, że chrześcijanie, ale niekatolicy są rozproszeni.
                                    >
                                    > Na sekty? I co z tego wynika?


                                    To, że wklad sekty katolickiej to 31, a sekt niekatolickich to ponad 33, albo więcej procent (niektórych nie znam i nie wiem jak je dokladnie zaliczyć).

                                    > > Po trzecie, że np. Żydów jest w ogóle mniej niż chrześcijan.
                                    >
                                    > Tak sie zdarza ze najbardziej sobie chwalili tolerancje w islamie i nietoleranc
                                    > je w krajach chrzescijanskich.


                                    Ale o co chodzi?

                                    Szczegolnie w Polsce gdzie w XVII wieku zylo 80
                                    > % swiatowej populacji Zydow (Dlaczego sie garneli do najbardziej nietolerancyjn
                                    > ego kraju? Podobnie dlaczego najwiecej wybitnych naukowcow dal swiatu KK, ktory
                                    > wg postepakow zwalczal nauke.


                                    Łomatko! Pozwól, że poslużę się postem Dritte-dame. Nie dzięki, a pomimo.

                                    > Prawda jest tez ze najwieksze osiagniecia naukowe Zydzi nie mieli w Indiach czy
                                    > Izraelu ale w krajach chrzescijanskich. Podobnie jak polscy naukowcy ktorzy kw
                                    > itna gdy tylko ktos im da dostep do narzedzi na Zachodzie. Chrzescijanie po pro
                                    > stu mieli odpowiednia filozofie zycia do zbudowania nauki i na tym podlozu moga
                                    > kwitnac talenty niechrzescijanskie. Poza tym judaizm i chrzescijanstwo (szczeg
                                    > olnie katolicyzm) sa bardzo bliskie intelektualnie i pewnie dlatego bylo tyle w
                                    > asni w rodzinie.


                                    Nie czuję się specjalistką od historii nauki, ale wydaje mi się, że osiągnięcia naukowe mieli przede wszystkim Żydzi nieortodoksyjni, Żydzi związani z judaizmem raczej tradycją, niż wiarą, albo wręcz ateiści. Jeśli się mylę, sprostuj.

                                    > > Po czwarte, że lista napisana zostala z zachodniej perspektywy (którą prz
                                    > yjmuje
                                    > > , nie bardzo jest dla mnie istotne, kogo wpiszą na listę muzułmanie).
                                    >
                                    > Napisz z innej perspektywy kto zbudowal podstawy nauki a wyjdzie ci ze Kosciol
                                    > katolicki. Nauka jest wazna z jakiejkolwiek perspektywy.


                                    Pozostawię to muzulmanom.

                                    > Jeśli ułożą ją wyznawcy Allaha, proporcje będą odwrotne.
                                    > Na liscie jest Mohamed jako #1.


                                    Mahomet malo mnie interesuje, choć wyznawcow pewnie tak. A Awicenna, Awerroes...?

                                    • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 23:35
                                      > To, że wklad sekty katolickiej to 31, a sekt niekatolickich to ponad 33, albo w
                                      > ięcej procent (niektórych nie znam i nie wiem jak je dokladnie zaliczyć).

                                      Chrzescijan jest ok. 2.1 miliarda z czego ok. polowa to katolicy. Wielu protestantow mialo dostep do wiekszych srodkow: kolonialna Anglia czy USA i katolicy byli dyskryminowani przez protestantow w dostepie do uniwersytetow i pozycji. MIMO TO katolicy sa ciagle w awangardzie intelektualnej na ROWNI z protestantami. Reszta, poza Zydami, jest daleko w tyle.

                                      > Łomatko! Pozwól, że poslużę się postem Dritte-dame. Nie dzięki, a pomimo.
                                      >


                                      To sa brednie WBREW faktom.

                                      > Nie czuję się specjalistką od historii nauki, ale wydaje mi się, że osiągnięcia
                                      > naukowe mieli przede wszystkim Żydzi nieortodoksyjni, Żydzi związani z judaizm
                                      > em raczej tradycją, niż wiarą, albo wręcz ateiści. Jeśli się mylę, sprostuj.

                                      Mylisz sie. Faktem jest ze wielu wsrod nich agnostykow ale to z powodu prostego faktu ze nauka ani nie zaprzecza ani nie potwierdza istnienia/nieistnienia Boga. Neutralnosc nauki wobec religii kontrastuje z ideologicznym zadeciem ateistow. Co do Zydow, to prawdopodobnie mylisz liczbe Nagrod Nobla ktore w duzej mierze zaleza od nominacji, a nominacje to sprawa polityczna. Np. odkrywca witaminy C, Szent-Gyorgi (ojciec kalwin, matka katoliczka), nigdy nie zostal nominowany mimo ze jego osiagniecia bija wielu laureatow Nobla. Podobnie Mendelejew (prawoslawie), zostal co prawda nominowany ale "zabraklo jednego glosu" (cienki wykret rusofobow). To sa tylko 2 z setek przykladow.


                                      • dritte_dame Re: Neutralność 02.01.11, 00:10
                                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                                        > nauka ani nie zaprzecza ani nie potwierdza istnienia/nieistnienia Boga.

                                        To nieprawda, ale...


                                        > Neutralnosc nauki wobec religii

                                        ...przyjmując że zachodzi taka neutralność to, czy jest ona odwzajemniona?
                                        • Gość: Stab Re: Neutralność IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 03:41
                                          > ...przyjmując że zachodzi taka neutralność to, czy jest ona odwzajemniona?

                                          Nie jest. Ateisci tak jak ten twoj Sam Harris jasno pisze w swoim manifesto ze nic go nie interesuje poza zniszczeniem wszystkich religii.
                                          • dritte_dame Re: Neutralność 02.01.11, 14:24
                                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                                            > > ...przyjmując że zachodzi taka neutralność to, czy jest ona odwzajemniona
                                            > ?
                                            >
                                            > Nie jest. Ateisci [...]

                                            Nie zrozumiałaś pytania?
                                          • dritte_dame Re: Niszczenie religii 02.01.11, 15:07
                                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                                            > Ateisci tak jak ten twoj Sam Harris jasno pisze w swoim manifesto ze
                                            > nic go nie interesuje poza zniszczeniem wszystkich religii.

                                            Czy niszczenie religii jest moralne?
                                            • Gość: Stab Re: Niszczenie religii IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 20:01
                                              > Czy niszczenie religii jest moralne?

                                              Niszczenie jakiejkolwiek wizji wiekszej niz zycie jest z natury amoralne.
                                              • dritte_dame Re: Niszczenie religii 02.01.11, 20:11
                                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                > > Czy niszczenie religii jest moralne?
                                                >
                                                > Niszczenie jakiejkolwiek wizji wiekszej niz zycie jest z natury amoralne.

                                                Czy stać Cię na odpowiedź na temat?
                                                • Gość: Stab Re: Niszczenie religii IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 22:00
                                                  > > Niszczenie jakiejkolwiek wizji wiekszej niz zycie jest z natury amoralne.
                                                  >
                                                  > Czy stać Cię na odpowiedź na temat?

                                                  Religia to wizja wieksza niz zycie i filozofia skierowana na przyszlosc. Ateizm to brak wizji i sprowadzanie zycia do tu i teraz. Dlatego ateizm bez problemu popiera aborcje bo to jest niszczenie przyszlosci na rzecz tu i teraz (zgodne z filozofia). Szkoda ze nie podajesz tych tajnych dowodow jak moralnosc wynika z ateizmu. Harris nie ma zadnych. Czyste gdybanie i agresja antyreligijna.
                                                  • dritte_dame Re: Niszczenie religii 03.01.11, 03:55
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > > > Niszczenie jakiejkolwiek wizji wiekszej niz zycie jest z natury amo
                                                    > ralne.
                                                    > >
                                                    > > Czy stać Cię na odpowiedź na temat?
                                                    >
                                                    > Religia to wizja wieksza niz zycie i filozofia skierowana na przyszlosc.

                                                    > Ateizm to [...]
                                                    To Twoje "caeterum censeo" wtrącane wszędzie niezależnie od tego czy ma jakikolwiek związek z aktualnym tematem czy nie, staje się już cokolwiek nużące :))

                                                    Z Twojej mocno okrężnej odpowiedzi zawartej w dwóch zdaniach napisanych przez Ciebie powyżej, wnoszę jednak że niszczenie jakiejkolwiek religii uważasz za z natury amoralne.

                                                    Czy tak jest w istocie?
                                                    (To znaczy: czy dokładnie tak uważasz?)
                                                  • dritte_dame Re: pochodzenie moralności 03.01.11, 04:08
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > Szkoda ze nie podajesz tych tajnych dowodow jak moralnosc wynika z ateizmu.

                                                    Czy napisałam gdzieś że moralność wynika z ateizmu?

                                                    Zechciałaś już w tym wątku zauważyć że jestem pozbawiona intelektu.
                                                    Ustąpiłam zatem pola do popisu Twojemu intelektowi, starając się dowiedzieć skąd wynika Twoja moralność. Skąd ona pochodzi i jakiej jest natury.

                                                    W tym celu zadałam pytania, które nadal czekaja na Twoją odpowiedź (pierwsze z poniższych) jub na Twoją jednoznaczną odpowiedź (drugie z poniższych):

                                                    1) Skąd pochodzi Twoja "irracjonalna wiara" w to że zabicie dziecka dla wygody jest niemoralne?

                                                    2) Czy zabicie uwięzionego człowieka jest moralne?
                                                  • Gość: Stab Re: pochodzenie moralności IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.11, 05:08
                                                    > 1) Skąd pochodzi Twoja "irracjonalna wiara" w to że zabicie dziecka dla wygody
                                                    > jest niemoralne?

                                                    Nie z ateizmu i racjonalizmu bo "racjonalizm" jest rodzajem utylitaryzmu moralnego.
                                                    Cala dyskusja robi sie nudna bo ja otwarcie twierdze ze opieram sie na wierze na ktora nie mam zadnych dowodow oprocz swiadectwa Chrystusa.

                                                    Twoj fanatyzm opiera sie na ateizmie ktory jest absolutnie neutralny wobec moralnosci.
                                                  • dritte_dame Re: pochodzenie moralności 03.01.11, 19:50
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > > 1) Skąd pochodzi Twoja "irracjonalna wiara" w to że zabicie dziecka dla w
                                                    > ygody
                                                    > > jest niemoralne?
                                                    >
                                                    > Nie z ateizmu i racjonalizmu

                                                    Ja nie pytam o to skąd się nie wzięła tylko skąd się wzięła.
                                                    Czy jest to Twoja cecha wrodzona?


                                                    > ja otwarcie twierdze ze opieram sie na wierze na ktora nie mam zadnych dowodow oprocz swiadectwa Chrystusa.

                                                    Ja nie chcę dowodów tylko pytam o to jak to się stało że nabyłaś owej wiary w to że zabicie dziecka dla wygody jest niemoralne?
                                                    W wyniku jakich zdarzeń i/lub procesów?
                                                  • mg2005 Re: pochodzenie moralności 03.01.11, 21:23
                                                    > Czy napisałam gdzieś że moralność wynika z ateizmu?
                                                    >

                                                    Napisałaś,że wynika z "obiektywnej nauki" , ale wciąż nie chcesz ujawnić wg jakiego "obiektywnego" kryterium :) Czy to tajemnica oświeconej sekty ? :))
                                            • mg2005 Re: Niszczenie religii 03.01.11, 20:59
                                              dritte_dame napisała:

                                              > Gość portalu: Stab napisał(a):
                                              >
                                              > > Ateisci tak jak ten twoj Sam Harris jasno pisze w swoim manifesto ze
                                              > > nic go nie interesuje poza zniszczeniem wszystkich religii.
                                              >
                                              > Czy niszczenie religii jest moralne?
                                              >

                                              To Ty powinnaś wiedzieć po przeczytaniu jego książki. Nie wiesz ?... :))
                                          • angelfree Re: Neutralność 02.01.11, 20:27
                                            To jeszcze nic, wierzących głównie rajcuje to, jak strasznie będziemy się smażyli w piekle.
                                            • Gość: Stab Re: Neutralność IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 22:04
                                              > To jeszcze nic, wierzących głównie rajcuje to, jak strasznie będziemy się smaży
                                              > li w piekle.

                                              Pieklo to jest dobrowolne izolowanie sie od Boga. Bardzo niewielu sie na to swiadomie decyduje.
                                              • kolter-xxl Re: Neutralność 03.01.11, 22:57
                                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                Pieklo to jest dobrowolne izolowanie sie od Boga. Bardzo niewielu sie na to swi
                                                > adomie decyduje.

                                                Następna ewolucja katolickich nauk , teraz wierzycie w Tartar , a kiedyś w ogień :))
                                            • kolter-xxl Re: Neutralność 03.01.11, 22:53
                                              angelfree napisała:

                                              > To jeszcze nic, wierzących głównie rajcuje to, jak strasznie będziemy się smaży
                                              > li w piekle.

                                              Apparecchio alla morte (Przygotowanie na śmierć). Alfonso de Liguori.

                                              "Bóg specjalnie stworzył ogień piekielny, aby zadawać katusze potępionej duszy. (...) Będzie zanurzona w ogniu jak ryba w wodzie, ale ogień nie tylko będzie ją otaczał, lecz także wtargnie do jej wnętrza, żeby zadawać jej katusze. Całe jej ciało stanie się płomieniem, tak iż wnętrzności będą płonąć w jej brzuchu, serce w piersiach, mózg w czaszce, krew w żyłach, a nawet szpik w kościach. Każda potępiona dusza stanie się niczym piec gorejący"
                                      • angelfree Re: Krajobraz Moralny 02.01.11, 13:45
                                        > Co do Zydow, to prawdopodobnie mylisz liczbe Nagrod Nobla ktore w duzej mie
                                        > rze zaleza od nominacji, a nominacje to sprawa polityczna.


                                        Mylę z czym?
                                        W ogóle nie myślalam o nagrodzie Nobla - nagrody Nobla są przyznawane od stosunkowo niedawna, w pewnym stopniu zależą od polityki i popularności jakiegoś tematu w nauce.

                                        Tak sie zdarza ze najbardziej sobie chwalili tolerancje w islamie i nietolerancje w krajach chrzescijanskich. Szczegolnie w Polsce gdzie w XVII wieku zylo 80% swiatowej populacji Zydow (Dlaczego sie garneli do najbardziej nietolerancyjnego kraju? Podobnie dlaczego najwiecej wybitnych naukowcow dal swiatu KK, ktory wg postepakow zwalczal nauke.

                                        Prawda jest tez ze najwieksze osiagniecia naukowe Zydzi nie mieli w Indiach czy Izraelu ale w krajach chrzescijanskich. Podobnie jak polscy naukowcy ktorzy kwitna gdy tylko ktos im da dostep do narzedzi na Zachodzie. Chrzescijanie po prostu mieli odpowiednia filozofie zycia do zbudowania nauki i na tym podlozu moga kwitnac talenty niechrzescijanskie. Poza tym judaizm i chrzescijanstwo (szczegolnie katolicyzm) sa bardzo bliskie intelektualnie i pewnie dlatego bylo tyle wasni w rodzinie.


                                        Chcesz powiedzieć, ze nawet Żydzi są trochę chrześcijanami? Śmiała hipoteza, ale chyba Żydzi się z nią nie zgodzą. Obawiam się, że się trochę zapędzilaś.
                                        • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 20:07
                                          > Chcesz powiedzieć, ze nawet Żydzi są trochę chrześcijanami? Śmiała hipoteza, al
                                          > e chyba Żydzi się z nią nie zgodzą. Obawiam się, że się trochę zapędzilaś.

                                          Sami Zydzi mowia o cywilizacji judeo-chrzescijanskiej (Zachodu).
                                          Wszyscy znani mi Zydzi ktorzy nawrocili sie na katolicyzm odwoluja sie do fundamentalnych podobienstw poczynajac od dekalogu poprzez idee narodu wybranego (tyle ze rozszerzona na cala ludzkosc). Czesto odwoluja sie do podobienstw miedzy kosciolami i synagogami. O tym ze Tabernaculum uderza ich jako Arka Przymierza. Wszystkie najdrozsze symbole judaizmu sa powtorzone w chrzescijanstwie w jakiejs uniweralistycznej formie.
                                          • angelfree Re: Krajobraz Moralny 02.01.11, 20:32
                                            Zważywszy na to, że Żydzi mają nieco dłuższą historię niż chrześcijanie, to może to powinno dzialać w drugą stronę.

                                            A po drugie, na takiej zasadzie, to możesz i ateistów uznać za przedstawicieli "chrześcijańskiej cywilizacji".
                                            • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 22:07
                                              > A po drugie, na takiej zasadzie, to możesz i ateistów uznać za przedstawicieli
                                              > "chrześcijańskiej cywilizacji".

                                              W pewnym sensie tak. Tzw. "humanizm" to chrzescijanstwo bez Boga. Ateisci probuja wstawic w to miejsce nauke, ale nauka nie daje stalego punktu oparcia i nie tlumaczy sie na zasady moralne w jakims uniwersalnym wymiarze. Dlatego humanisci z rewolucji francuskiej tak dobrze sie poslugiwali gilotyna.
                                              • angelfree Re: Krajobraz Moralny 02.01.11, 22:15
                                                Tak jak święta inkwizycja narzędziami tortur i stosami.
                                                • Gość: Stab Re: Krajobraz Moralny IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.11, 05:57
                                                  > Tak jak święta inkwizycja narzędziami tortur i stosami.

                                                  Stary i prymitywny chwyt porownywania standartow Sredniowiecza (z dlugimi procesami) z oswieceniem gdzie mordowali szybko i racjonanlnie. Potem wrecz na skale przemyslowa.
                                                  • angelfree Re: Krajobraz Moralny 03.01.11, 08:49
                                                    Myślę, że taki sam dobry chwyt, jak i Twoje.
                                                  • kolter-xxl Re: Krajobraz Moralny 03.01.11, 23:05
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > Stary i prymitywny chwyt porownywania standartow Sredniowiecza (z dlugimi proce
                                                    > sami) z oswieceniem gdzie mordowali szybko i racjonanlnie. Potem wrecz na skale
                                                    > przemyslowa.

                                                    Kto cie okłamał ze procesy w średniowieczu były długie ?
                                          • kolter-xxl Re: Krajobraz Moralny 03.01.11, 22:40
                                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                                            > Sami Zydzi mowia o cywilizacji judeo-chrzescijanskiej (Zachodu).

                                            Zapewne kontekście tego że to sami tzw chrześcijanie powołują się na korzenie w judaizmie .

                                            > Wszystkie najdrozsze symbole judaizmu sa powtorzone w chrzescijanstwie w jakie
                                            > js uniweralistycznej formie.

                                            Kto od kogo zerżnął ?
                                      • kolter-xxl Re: Krajobraz Moralny 03.01.11, 22:17
                                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                                        > Chrzescijan jest ok. 2.1 miliarda z czego ok. polowa to katolicy.

                                        Abstrahując od tego ze katolicyzm to chrześcijaństwo , to masz kiepskie rozeznanie w ilości jeleni w swoim stadzie.

                                        Katolików jest coś ponad 17,5 % ludzkości co przy liczbie 6,8 miliarda daje wynik około 1,2 miliarda samych katolików .
                                        • kolter-xxl Re: Krajobraz Moralny 03.01.11, 22:19
                                          Katolików jest coś ponad 17,5 % ludzkości co przy liczbie 6,8 miliarda daje wyn
                                          > ik około 1,2 miliarda samych katolików .

                                          www.corriere.it/cronache/08_marzo_30/vaticano_musulmani_cff620ba-fe31-11dc-a6ac-00144f486ba6.shtml
                                  • kolter-xxl Re: Krajobraz Moralny 03.01.11, 21:50
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):
                                    > Napisz z innej perspektywy kto zbudowal podstawy nauki a wyjdzie ci ze Kosciol
                                    > katolicki. Nauka jest wazna z jakiejkolwiek perspektywy.

                                    Obudź się !! Krk był hamulcem a księża naukowcy drżeli przed inkwizycja !! Indeks ksiąg zakazanych zapewne służył propagowaniu nauki ??
                    • mg2005 Re: Laicyzacja 28.12.10, 08:31
                      > > Albo udowodnisz ze ktorakolwiek katolicka szkola gdziekolwiek na swiecie
                      > uczy t
                      > > akich bredni
                      >
                      > Czy zaprzeczysz temu, że takie właśnie brednie głoszą publicznie dość prominent
                      > ne osoby wykształcone w chrześcijańskich szkołach relgijnych?

                      Jeśli dla Ciebie chrześcijański = katolicki, to o czym z Tobą gadać ? ... :)
                  • kolter-xxl Re: Laicyzacja 27.12.10, 21:11
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    Albo udowodnisz ze ktorakolwiek katolicka szkola gdziekolwiek na swiecie uczy t
                    > akich bredni
                    > albo jestes zwykly idiota jak cala reszta nadetych postepakow.

                    Aleeeeeeeeeee Jajaaaaaaaaaaaaaaaa boski plan stworzenia to dla katoliczki brednie :)))))))))))))))))))))))))))))))
                    • Gość: Stab Re: Laicyzacja IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.12.10, 06:41
                      > Aleeeeeeeeeee Jajaaaaaaaaaaaaaaaa boski plan stworzenia to dla katoliczki bre

                      Czyli po raz kolejny udowadniasz ze jestes zlosliwym idiota.
                      • kolter-xxl Re: Laicyzacja 28.12.10, 19:09
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        > > Aleeeeeeeeeee Jajaaaaaaaaaaaaaaaa boski plan stworzenia to dla katoliczki
                        > bre
                        >
                        > Czyli po raz kolejny udowadniasz ze jestes zlosliwym idiota.

                        Idiota :))który bezlitośnie obnaża waszą całkowita ignorancje w wiedzy na temat swojego boga :)))
          • dritte_dame Re: szkoły 20.12.10, 21:38
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > Podatnicy mają wybór.
            > > Mogą posyłać dzieci do szkół opłacanych z ich podatków (funduszy publiczn
            > ych) a
            > > lbo do szkół opłacanych z ich funduszy prywatnych.
            > >
            >
            > To jest ZADEN wybor

            Dlaczego?

            Nie stać Cię?
            • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.12.10, 04:04
              > Dlaczego?
              >
              > Nie stać Cię?

              Moje dzieci przeszly przez szkoly prywatne i w tym samym czasie placilam podatki zeby
              niekompetentni nauczyciele mieli prace. Biedni ludzie nie maja wyboru. Gdyby mieli vouchery mogliby edukowac dzieci taniej i lepiej a zwiazki zawodowe razem z ich ideologia musialyby
              podzielic los innych rajow lewackich. Dowody ze szkoly katolickie w najbiedniejszych dzielnicach daja najlepsza edukacje sa przytlaczajace. Niestety nie wolno popierac nie-religijnej edukacji w tych szkolach ze wzgledu na "rozdzial kosciola od panstwa." Jest to naciagany kretynski dogmat ktory skazuje cale pokolenia dzieci na nedze.
              • dritte_dame Re: szkoły 21.12.10, 04:55
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > > Dlaczego?
                > >
                > > Nie stać Cię?
                >

                > Moje dzieci przeszly przez szkoly prywatne

                > Biedni ludzie nie maja wyboru.

                Przecież biedni ludzie są dlatego biedni że są albo głupi albo leniwi, albo i jedno i drugie naraz.
                Czyż nie?

                Jeśli cię stać, to płacisz, masz swój problem rozwiązany i nie narzekasz.

                Ale skoro jęczysz tutaj że "podatnicy nie mają wyboru" to dowodzi to tego że napisałaś powyżej nieprawdę jakoby Cię było stać aby swoje dzieci "uczyć" religijnych durnot na swój własny koszt, a za to chciałabyś aby działo się to na koszt publiczny.
                • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.10, 08:13
                  > Ale skoro jęczysz tutaj że "podatnicy nie mają wyboru" to dowodzi to tego że na
                  > pisałaś powyżej nieprawdę jakoby Cię było stać aby swoje dzieci "uczyć" religi
                  > jnych durnot na swój własny koszt, a za to chciałabyś aby działo się to na kosz
                  > t publiczny.

                  Moje podatki to moj koszt i nie lubie jesli ktos mi mowi ze maja byc wydane na nauczanie ateizmu i lewactwa a nie religii. I nie lubie jesli ktos mi mowi ze moje pieniadze sa "publiczne" szczegolnie ze naleze do tych 10% podatnikow co placa 60% podatkow. A na dodatek placilam z wlasnej kieszeni za edukacje dzieci a teraz wnukow bo nie wierze ze komuchowate jolopy zrzeszone w zwiazkach zawodowych naucza ich czegokolwiek wartosciowego. Oni wiedza ze im sie nalezy od takich jak ja (wyzyskiwaczy) ktorzy z plecakiem uciekali z komuchowatego raju.
                  • dritte_dame Re: szkoły 22.12.10, 12:25
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > placilam z wlasnej kieszeni za edukacje dzieci a teraz wnukow

                    Płacisz za edukacje wnuków??

                    No to Ci ta (watpliwa zresztą) płatna edukacja Twoich dzieci "trochę" nie wyszła, skoro teraz one nie potrafią zarobić na kształcenie swoich własnych dzieci.

                    Każ nauczycielom Twoich dzieci zwrócić Ci Twoje zmarnowane pieniądze.
                  • dritte_dame Re: szkoły 22.12.10, 15:17
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > nie wierze ze komuchowate jolopy zrzeszone w zwiazkach zawodow
                    > ych naucza ich czegokolwiek wartosciowego. Oni wiedza ze im sie nalezy od takic
                    > h jak ja (wyzyskiwaczy) ktorzy z plecakiem uciekali z komuchowatego raju.

                    Coraz bardziej beznadziejnie plączesz sie w zeznaniach.

                    Nawet jeśli na chwilę założyć że rzeczywiscie jest tak jak piszesz, że jesteś osobą majetną, którą stać ją na opłacenie prywatnej edukacji swoich dzieci i że tą zasobność osiągnęłaś po "ucieczce" z gołą d.. z komuchowatego kraju w wieku dojrzałym,

                    to wynika z tego tyle, że to właśnie nauki pobierane w ateistycznej szkole komuchowatego kraju a wykładane przez komuchowate jełopy zrzeszone w ZNP umożliwiły Ci następnie osiągnięcie owej majętności, natomiast Twoje dzieci, szkolone w prywatnych szkolach o afiliacji religijnej już zupełnie sobie w swoim obecnym środowisku ekonomicznie nie radzą.
                    • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.10, 16:20

                      > to wynika z tego tyle, że to właśnie nauki pobierane w ateistycznej szkole komu
                      > chowatego kraju a wykładane przez komuchowate jełopy zrzeszone w ZNP umożliwiły
                      > Ci następnie osiągnięcie owej majętności, natomiast Twoje dzieci, szkolone w p
                      > rywatnych szkolach o afiliacji religijnej już zupełnie sobie w swoim obecnym śr
                      > odowisku ekonomicznie nie radzą.

                      Na tym polega twoje prostackle myslenie. Wiekszosc zaawansowanej edukacji zdobylam w USA a place za edukacje dzieci mojej najmlodszej corki ktorej maz robi studia doktoranckie i rzeczywiscie im sie nie przelewa.

                      • dritte_dame Re: szkoły 22.12.10, 16:59
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        >
                        > > to wynika z tego tyle, że to właśnie nauki pobierane w ateistycznej szkol
                        > e komu
                        > > chowatego kraju a wykładane przez komuchowate jełopy zrzeszone w ZNP umoż
                        > liwiły
                        > > Ci następnie osiągnięcie owej majętności, natomiast Twoje dzieci, szkolon
                        > e w p
                        > > rywatnych szkolach o afiliacji religijnej już zupełnie sobie w swoim obec
                        > nym śr
                        > > odowisku ekonomicznie nie radzą.
                        >

                        > Wiekszosc zaawansowanej edukacji zdobylam w USA

                        W prywatnych szkołach religijnych, za które płaciłas?


                        > place za edukacje dzieci mojej najmlodszej corki ktorej maz robi st
                        > udia doktoranckie i rzeczywiscie im sie nie przelewa.

                        Nie zmienia to faktu że Twojej najmłodszej córki samodzielnie nie stać na opłacenie prywatnej religijnej edukacji swoich dzieci.
                        Odrzucając zatem przypuszczenia że jest ona glupia lub leniwa, pozostaje przyjąć że jej dotychczasowa edukacja była niewiele warta.
                        • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.10, 17:51
                          > Odrzucając zatem przypuszczenia że jest ona glupia lub leniwa, pozostaje przyją
                          > ć że jej dotychczasowa edukacja była niewiele warta.

                          Prawda wyglada tak ze postanowila pracowac na kawalek etatu i zajmowac sie dziecmi.
                          Ma doktorat w psychologii. Pewnie doktorat z jednego z czolowych amerykanskich uniwersytetow nie jest dla ciebie wiele wart albo swiaczy o glupocie i lenistwie.


                          • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:42
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            Ma doktorat w psychologii. Pewnie doktorat z jednego z czolowych amerykanskich
                            > uniwersytetow nie jest dla ciebie wiele wart albo swiaczy o glupocie i lenistwie.

                            To ma pewną robotę z ofiarami molestowania seksualnego w kościele, przecież jurnych gwałcicieli w sukienkach tam nie zabraknie .
                            • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 22:59
                              > To ma pewną robotę z ofiarami molestowania seksualnego w kościele, przecież jur
                              > nych gwałcicieli w sukienkach tam nie zabraknie .

                              Widze ze twoja sekta nie tylko zalatwila ci wyjazd do RFN ale kompletnie wyprala z mozgu.
                              • kolter-xxl Re: szkoły 03.01.11, 21:54
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                > Widze ze twoja sekta nie tylko zalatwila ci wyjazd do RFN

                                Nie jestem katolikiem czyli nie mam nic wspólnego z sektą

                                > ale kompletnie wyprala z mozgu.

                                Oj naiwna istoto na takich jak ty Krk buduje swoje przestępcze imperium!!na naiwnych jeleniach .
                        • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.10, 17:51
                          > Odrzucając zatem przypuszczenia że jest ona glupia lub leniwa, pozostaje przyją
                          > ć że jej dotychczasowa edukacja była niewiele warta.

                          Prawda wyglada tak ze postanowila pracowac na kawalek etatu i zajmowac sie dziecmi.
                          Ma doktorat w psychologii. Pewnie doktorat z jednego z czolowych amerykanskich uniwersytetow nie jest dla ciebie wiele wart albo swiaczy o glupocie i lenistwie.
                          Fakt ze pieniedzy sie wiele nie zarabia w akademii.


                          • dritte_dame Re: szkoły 22.12.10, 18:38
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            > Ma doktorat w psychologii. Pewnie doktorat z jednego z czolowych amerykanskich
                            > uniwersytetow nie jest dla ciebie wiele wart albo swiaczy o glupocie i lenistwie.

                            To nie dla mnie świadczy.
                            Faktem jest, że Twojej córki z jej mężem nie stać na opłacenie prywatnej edukacji dla swoich dzieci.
                            A więc: skoro nie potrafią samodzielnie zdobyć środków na swoje i swojej rodziny potrzeby, to według obowiązującej doktryny społecznej Twojego kraju - są albo głupi, albo leniwi.


                            > Fakt ze pieniedzy sie wiele nie zarabia w akademii.

                            Na szczęście dla Twoich prawnukow.
                            Nie bedzie im już grozić opłacona przez dziadków religijna "edukacja". :))
                            • ka_p_pa Re: szkoły 22.12.10, 19:31
                              > Na szczęście dla Twoich prawnukow.
                              > Nie bedzie im już grozić opłacona przez dziadków religijna "edukacja". :))

                              :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                            • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.10, 01:22
                              > A więc: skoro nie potrafią samodzielnie zdobyć środków na swoje i swojej rodzin
                              > y potrzeby, to według obowiązującej doktryny społecznej Twojego kraju -
                              > są albo głupi, albo leniwi.

                              Owszem, ale ludzie wiedza kto jest glupi i leniwy a kto potrzebuje pomocy. (Tak sie zdarza ze najwiecej pomocy tym najbardziej potrzebujacym daja ludzie religijni. Lewusy uwazaja ze to nie ich sprawa tylko rzadu.) Wiedza tez
                              ze Ameryka marnuje duzo pieniedzy na szkoly ktore nie sa w stanie uczyc a szkoly ktore sa w stanie uczyc nie dostaja pieniedzy ze wzgledow ideologicznych.

                              > Na szczęście dla Twoich prawnukow.
                              > Nie bedzie im już grozić opłacona przez dziadków religijna "edukacja". :))

                              Do tego nie dojdzie. Wczesniej rozwalimy komunistyczne podejscie do szkol i je sprywatyzujemy. Polowa ceny i decyzja w rekach rodzicow a nie biurokratow.
                              • dritte_dame pasożyt 23.12.10, 04:15
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                > Ameryka marnuje duzo pieniedzy na szkoly ktore nie sa w stanie uczyc

                                Fakt.
                                Szkoły afiliowane religijnie to prawdziwy pasożyt - niezdolny samodzielnie utrzymać się przy życiu: niezdolny sam wyprodukować wychowanków zdolnych dostarczyć mu wystarczającą ilość środków na dalsze funkcjonowanie.

                                Dlatego, jak każdy pasożyt, szukają one możliwosci żerowania na środkach wytworzonych przez inne organizmy.
                                W tym przypadku - domagając się dla siebie części publicznej kasy.

                                To że religijne szkolnictwo nie jest w stanie utrzymać samo siebie widać choćby na przykładzie Twojej rodziny.

                                Swoje nauki pobrałaś w ateistycznej szkole komuchowatego kraju a następnie w publicznie finansowanym świeckim koledżu lub uniwersytecie.

                                Ta właśnie świecka edukacja nauczyła Cię czegoś, co (przyjmijmy) jest społecznie i gospodarczo przydatne i doceniane także w $$$ przez innych ludzi.

                                Dzięki temu miałaś następnie możliwość zaszkodzenia swoim dzieciom przez zafundowanie im "edukacji" w prywatnych szkołach o afiliacji religijnej, choć miałaś przecież także do wyboru znakomite szkoły prywatne całkowicie świeckie.

                                W prywatnych szkołach religijnych Twoje dzieci nauczyły się: podziwu dla pionowej hierarchii oraz poważania i niekwestionowania autorytetów, a za to: nieufności wobec racjonalnego rygorystycznie logicznego i krytycznego myślenia oraz kwestionowania Metody Naukowej dochodzenia do wiedzy wówczas, gdy prowadzi ona do wniosków sprzecznych z głoszonym przez Autorytet dogmatem.

                                Niestety, nie nauczyły się zbyt wiele poza tym.
                                A więc wystarczyło to na tuzinkowy doktorat w "miękkiej" dziedzinie naukowej, o takiej wartości i przydatności społecznej jak doktorat profesora <uczciwszy uszy co wrażliwszych forumowiczów> Kaczyńskiego,
                                ale już nie na doktorat z nauk przyrodniczych, medycyny, prawa lub inżynierii.

                                Doktorat umożliwiajacy wygodną, nikomu nie wadzącą i niczemu nie służącą akademicką "pracę", z kupą wolnego czasu i z miejscem w podziwianej przez siebie hierarchii ale niewystarczający do podtrzymania przy finansowym życiu systemu szkolnictwa afiliowanego religijnie.
                                • Gość: Stab Re: pasożyt IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.10, 08:02
                                  > Fakt.
                                  > Szkoły afiliowane religijnie to prawdziwy pasożyt -

                                  Rozwine twoja zlota mysl: kazda szkola jest "pasozytem" tak jak kazda uczelnia. Wg. lewactwa kazde dziecko jest pasozytem, dlatego dzieci w krajach zaawansowanej dekadencji (lewactwa) sa religijnym przezytkiem. Kazdy biedak jest "pasozytem" (i ci religijni niepotrzebnie im pomagaja). Liczy sie srodowisko naturalne, CO2 i los bialych niedzwiedzi.
                                  • Gość: Stab Re: pasożyt IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.10, 08:24
                                    >Kazdy biedak jest "pasozyt
                                    > em" (i ci religijni niepotrzebnie im pomagaja). Liczy sie srodowisko naturalne,
                                    > CO2 i los bialych niedzwiedzi.

                                    Koryguje: kazdy czlowiek ktory ma przyjsc po nas jest "pasozytem" wg lewactwa, bo zaburza rownowage ziemi i utrudnia przezycie niedzwiedziom polarnym i innym wazniejszym gatunkom niz ludzki. Mam zla wiadomosc: pomimo zabiegow lewactwa, biale niedzwiedzie nie zostaly ogloszone jako zagrozony gatunek.
                                • Gość: Stab Re: pasożyt IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.10, 08:10
                                  > W prywatnych szkołach religijnych Twoje dzieci nauczyły się: podziwu dla pionow
                                  > ej hierarchii oraz poważania i niekwestionowania autorytetów, a za to: nieufnoś
                                  > ci wobec racjonalnego rygorystycznie logicznego i krytycznego myślenia oraz kwe
                                  > stionowania Metody Naukowej dochodzenia do wiedzy wówczas, gdy prowadzi ona do
                                  > wniosków sprzecznych z głoszonym przez Autorytet dogmatem.

                                  No wlasnie. I dzieki temu irracjonalizmowi trojka z moich dzieci zrobila kariery na uczelni (profesura) albo zalozyla prywatne prosperujace firmy (2 synow). Najmlodsza corka uwaza ze dzieci sa wartoscia i matka powinna poswiecac duzo czasu dzieciom na wczesnym etapie wychowania. Poniewaz jej maz tez wybral kariere akademicka, wiec finansowo nie stoja jak pozostala trojka. Z czasem to sie zmieni. Ale poniewaz postanowili miec dzieci duzo i wczesnie wiec tutaj widze role dla zasobnej babci.,
                                • mg2005 Re: pasożyt 28.12.10, 08:46
                                  dritte_dame napisała:

                                  > Szkoły afiliowane religijnie to prawdziwy pasożyt - niezdolny samodzielnie utrz
                                  > ymać się przy życiu

                                  Świeckie szkoły publiczne to też "pasożyty" ?... :)

                                  > Dzięki temu miałaś następnie możliwość zaszkodzenia swoim dzieciom przez zafund
                                  > owanie im "edukacji" w prywatnych szkołach o afiliacji religijnej, choć miałaś
                                  > przecież także do wyboru znakomite szkoły prywatne całkowicie świeckie.

                                  Cierpisz na religiofobię... Do szkół katolickich posyłają dzieci także ateiści - ze wzgl. na wysoki poziom !
                                  >


                                  > W prywatnych szkołach religijnych Twoje dzieci nauczyły się: podziwu dla pionow
                                  > ej hierarchii oraz poważania i niekwestionowania autorytetów,

                                  Michnika,Geremka ?... :)


                                  a za to: nieufnoś
                                  > ci wobec racjonalnego rygorystycznie logicznego i krytycznego myślenia oraz kwe
                                  > stionowania Metody Naukowej dochodzenia do wiedzy wówczas, gdy prowadzi ona do
                                  > wniosków sprzecznych z głoszonym przez Autorytet dogmatem.

                                  Skąd wzięłaś te brednie ? Ze swoich paranoicznych fobii ?...

                                  >
                                  > Niestety, nie nauczyły się zbyt wiele poza tym.

                                  Znów bredzisz...

                              • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:45
                                Gość portalu: Stab napisał(a):


                                > Do tego nie dojdzie. Wczesniej rozwalimy komunistyczne podejscie do szkol i je
                                > sprywatyzujemy. Polowa ceny i decyzja w rekach rodzicow a nie biurokratow.

                                Masz myśli ze na salce katechetycznej zrobicie taką szkołę ?
                            • mg2005 Re: szkoły 28.12.10, 09:05
                              dritte_dame napisała:

                              > Faktem jest, że Twojej córki z jej mężem nie stać na opłacenie prywatnej edukac
                              > ji dla swoich dzieci.

                              Płacą podatki.

                              >
                              > Na szczęście dla Twoich prawnukow.

                              Napisała paranoiczna fanatyczka Potępu :)

                              > Nie bedzie im już grozić opłacona przez dziadków religijna "edukacja". :))
                              >

                              Czy zauważyłaś, że w ramach 1 postu sama sobie zaprzeczyłaś ? :)
                              • angelfree Re: szkoły 28.12.10, 11:55
                                > > Nie bedzie im już grozić opłacona przez dziadków religijna "edukacja". :)

                                > Czy zauważyłaś, że w ramach 1 postu sama sobie zaprzeczyłaś ? :)


                                Nie, to ciebie przerosło zrozumienie tego, co Dritte-dame napisala.
                                Ale Stab chyba pojęła.
                                • mg2005 Re: szkoły 28.12.10, 12:05
                                  angelfree napisała:
                                  >
                                  > Nie, to ciebie przerosło zrozumienie tego, co Dritte-dame napisala.
                                  >

                                  A więc racz wytłumaczyć :)
                                  • mg2005 Re: szkoły 29.12.10, 16:56
                                    mg2005 napisał:

                                    > angelfree napisała:
                                    > >
                                    > > Nie, to ciebie przerosło zrozumienie tego, co Dritte-dame napisala.
                                    > >
                                    >
                                    > A więc racz wytłumaczyć :)

                                    Widzę, że wytłumaczenie Cię przerosło :)
                                    • angelfree Re: szkoły 29.12.10, 19:05
                                      Poproś Stab, ona skumała (chyba), nie chce mi się klawiatury strzępić.
                                      • mg2005 Re: szkoły 29.12.10, 23:18
                                        angelfree napisała:

                                        > Poproś Stab, ona skumała (chyba)

                                        żałosne wykręty...


                                        >, nie chce mi się klawiatury strzępić

                                        To po co się wtrącasz w dyskusję, trolico ? :)
                                      • mg2005 Re: szkoły 29.12.10, 23:21
                                        Tej bzdury własnego autorstwa też nie potrafisz wyjaśnić ? :)

                                        angelfree napisała:

                                        > Natomiast jak najbardziej - od kiedy pierwszy szaman wpadl na pomysł bycia szam
                                        > anem koncepcje religijne ewoluowały
                                        > Równie dobrze można powiedzieć, że wszystkie wspólczesne religie wywodzą się od
                                        > rożnych odmian szamanizmu, kultów ognia i świętego muflona.

                                        Buddyzm ? Judaizm ? Chrześcijaństwo ? W jaki sposób się "wywodzą" ??... :)

                                      • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.10, 03:16
                                        > Poproś Stab, ona skumała (chyba), nie chce mi się klawiatury strzępić.

                                        Nie rozumiem ale nie chce mi się klawiatury strzępić.
                    • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:35
                      > Gość portalu: Stab napisał(a):
                      >
                      > > nie wierze ze komuchowate jolopy zrzeszone w zwiazkach zawodow
                      > > ych naucza ich czegokolwiek wartosciowego. Oni wiedza ze im sie nalezy od
                      > takic
                      > > h jak ja (wyzyskiwaczy) ktorzy z plecakiem uciekali z komuchowatego raju.
                      >
                      > Coraz bardziej beznadziejnie plączesz sie w zeznaniach.

                      dritte_dame napisała:

                      > Coraz bardziej beznadziejnie plączesz sie w zeznaniach.

                      Napisz po prostu ; Łżesz :))
                  • angelfree Re: szkoły 22.12.10, 16:39
                    > Oni wiedza ze im sie nalezy od takic
                    > h jak ja (wyzyskiwaczy) ktorzy z plecakiem uciekali z komuchowatego raju.


                    Gratulacje z powodu udanej ucieczki. A w moim środowisku mowiło się, że gdyby otworzyć (w stanie wojennym) granice, to wszyscy czerwoni by wyjechali. Nie bądź znowu taka dumna z siebie, bo nie masz z czego.
                    Jakbyś byla taka antykomunistyczna, jak Ci się wydaje, to byś raczej zostala i sypała piasek w tryby systemu.
                    ; )
                    • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.10, 01:29
                      > Gratulacje z powodu udanej ucieczki. A w moim środowisku mowiło się, że gdyby o
                      > tworzyć (w stanie wojennym) granice, to wszyscy czerwoni by wyjechali.

                      Najpierw stworzyli "raj na ziemi" dla innych a dla siebie mieli przywileje, wyjazdy itp. Zgadza sie.

                      > Jakbyś byla taka antykomunistyczna, jak Ci się wydaje, to byś raczej zostala i
                      > sypała piasek w tryby systemu.

                      Wolalam posylac pieniadze i informacje rodzinie. System i tak sie walil (jak wszystkie idee oparte na ruchomych piaskach).

                      • angelfree Re: szkoły 23.12.10, 08:41
                        No, to napisz, jak uciekałas z tym plecakiem przez zielona granice.
                        • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:43
                          angelfree napisała:

                          > No, to napisz, jak uciekałas z tym plecakiem przez zielona granice.

                          Po co ? pewno naszczekała na SB na swojego proboszcza to i paszport jej dali ?
                          • angelfree Re: szkoły 23.12.10, 12:41
                            Prawda jest taka, że wbrew temu, co sugeruje stab i jej podobni w PRLu paszport można było dostać i nie dotyczyło to tylko osób partyjnych czy wręcz ubeków.
                            W jednym zdaniu stab pisze, że "oni" sobie załatwiali wyjazdy, a w drugim, że sama wyjechała z komuchowatego kraju.
                            Bardzo ciekawe. ; )
                            • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.12.10, 07:00
                              angelfree napisała:

                              > Prawda jest taka, że wbrew temu, co sugeruje stab i jej podobni w PRLu paszport
                              > można było dostać i nie dotyczyło to tylko osób partyjnych czy wręcz ubeków.
                              > W jednym zdaniu stab pisze, że "oni" sobie załatwiali wyjazdy, a w drugim, że s
                              > ama wyjechała z komuchowatego kraju.
                              > Bardzo ciekawe. ; )

                              Nic w tym ciekawego. W 1980 kazdy mogl dostac paszport. Planowalam to przez wiele lat. Spakowalam dzieci, meza i zlozylismy podanie na wycieczke do Francji. Wyjechalismy jako turysci z plecakami. Reszta to historia. Mozesz poczytac Orwellla bo to jest dokladnie to co myslelismy o postepie.
                              • angelfree Re: szkoły 24.12.10, 10:58
                                No to fajnie, tylko nie pisz, że uciekałaś z komuchowatego kraju, po prostu wyjechałaś za chlebem, jesteś emigrantką ekonomiczna (nic w tym złego, w ogóle nic złego nie ma w tym, że ludzie nie czują się przypisani do ziemi, nie o to chodzi) i ewentualnie wyjechałaś po przygodę i samorealizację. W 1980 roku nic nikomu nie groziło, trwał karnawał Solidarności i wszyscy byli pełni nadziei na przyszłośc. "Uciekać" naprawdę nie było potrzeby.

                                Ja bym dzisiaj wyjechała z kraju, w którym jest religia w szkołach i przedszkolach, na szczęście ten system pomału się wali. : )

                                P.S. W latach siedemdziesiątych i po stanie wojennym też można było dostać paszport, nie trzeba było do tego być członkiem jedynie słusznej organizacji. Było to uznaniowe i dość upokarzające, ale nie było niemozliwe. Barakiem w obozie byliśmy najweselszym.
                                • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.12.10, 19:06
                                  >W 1980 roku nic niko
                                  > mu nie groziło, trwał karnawał Solidarności i wszyscy byli pełni nadziei na prz
                                  > yszłośc. "Uciekać" naprawdę nie było potrzeby.

                                  Wczesniej mialam kilka odmow wydania paszportu i naciski zeby wstapic do PZPR. Wymknelam sie przez pierwsze uchylone drzwi kiedy system zaczynal sie walic.
                                  Byl to dla mnie ostatni moment, bo w pewnym wieku nie mozna zaczynac od nowa.

                                  > Ja bym dzisiaj wyjechała z kraju, w którym jest religia w szkołach i przedszkol
                                  > ach, na szczęście ten system pomału się wali. : )

                                  Ja wiem ze ci sie nie podoba ze ludzie w cos wierza i ze tak wychowuja swoje dzieci.
                                  Jesli ci sie nie podoba to walcz o ateistyczne przedszkola ale wierzacym daj wybor jak chca uzywac swoje podatki. Walcz o prywatne szkoly i vouchery. Niestety, od czasow rewolucji francuskiej istnieje rodzaj przymusu antyreligijnego pod parasolka "swieckosci" ktora jest zwyklym narzucaniem ateizmu i calej filozofii relatywizmu moralnego. Wynikiem tego jest dekadencja Europy. "Elyty" gardzace Polska nie moga sie doczekac na dekadencje.

                                  • angelfree Re: szkoły 25.12.10, 14:03
                                    > Jesli ci sie nie podoba to walcz o ateistyczne przedszkola ale wierzacym daj wy
                                    > bor jak chca uzywac swoje podatki.

                                    Nie ateistyczne, tylko świeckie.
                                    Nie mam nic przeciwko, aby wierzący używali swoich podatków, jak im się podoba. To się nazywa podatek kościelny.
                                    • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.12.10, 02:37
                                      > Nie ateistyczne, tylko świeckie.

                                      Jak w PRLu??? Nie ma co uzywac nowomowy. Intencje sa jasne.
                                      • angelfree Re: szkoły 27.12.10, 21:44
                                        Nie, nie jak w PRLu.
                                        Nie używaj zatem nowomowy.
                                        • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.12.10, 06:48
                                          > Nie, nie jak w PRLu.


                                          Czyli jak w rewolucji francuskiej kiedy Joseph Fouché przewodniczyl komitetowi do spraw ateizacji. Robespierre to troszke zlagodzil gloszac "religie wyzszej istoty" i sam sie oglosil najwyzszym kaplanem tej religii. Podobnie jak komunistyczni sekretarze. Cala idea "laicite" (czyli "swieckosci") wywodzi sie wlasnie z tych fanatycznych wzorcow. Dlatego nie probuj odwyjasniac.
                                          • angelfree Re: szkoły 28.12.10, 12:01
                                            Równie dobrze można powiedzieć, że wszystkie wspólczesne religie wywodzą się od rożnych odmian szamanizmu, kultów ognia i świętego muflona.

                                            A co z tym podatkiem kościelnym? Bo nie odpowiedziałaś.
                                            • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.12.10, 18:06
                                              > Równie dobrze można powiedzieć, że wszystkie wspólczesne religie wywodzą się od
                                              > rożnych odmian szamanizmu, kultów ognia i świętego muflona.

                                              Zaczynasz od rzeczy. Cala lewicowa ideologia "swieckosci" nie tylko wywodzi sie ale i odwoluje do rewolucji francuskiej. A o pochodzeniu roznych religii najwyrazniej nie masz zielonego pojecia (poczytaj historykow i religioznawcow a nie da Vinci code czy inne bajki).

                                              > A co z tym podatkiem kościelnym? Bo nie odpowiedziałaś.

                                              O co ci chodzi. Daje ok. 3% dochodow na Kosciol. Moja stopa podatkowa wynosi 55% (ponad polowe moich dochodow idzie na podatki). Czy mam prawo oczekiwac zeby czesc tych pieniedzy szla na szkoly nie opanowane przez lewackie zwiazki zawodowe nauczycieli ktorzy sa niekompetentni????
                                              • angelfree Re: szkoły 28.12.10, 19:58
                                                Muszę Cię zmartwić. Nie czytalam Da Vinci code, strzeliłaś kulą w płot. Harry'ego Pottera też nie, uprzedzam następną próbę.
                                                Natomiast jak najbardziej - od kiedy pierwszy szaman wpadl na pomysł bycia szamanem koncepcje religijne ewoluowały i w końcu przybraly liczne formy występujące obecnie.
                                                Bo chyba nie wierzysz w to, ze Bóg rozmawiał w raju z Adamem i Ewą, objawił się Noemu, Abrahamowi i inne podobne bajki?
                                                • mg2005 Re: szkoły 29.12.10, 16:54
                                                  angelfree napisała:

                                                  > Natomiast jak najbardziej - od kiedy pierwszy szaman wpadl na pomysł bycia szam
                                                  > anem koncepcje religijne ewoluowały
                                                  > Równie dobrze można powiedzieć, że wszystkie wspólczesne religie wywodzą się od
                                                  > rożnych odmian szamanizmu, kultów ognia i świętego muflona.

                                                  Buddyzm ? Judaizm ? Chrześcijaństwo ? W jaki sposób się "wywodzą" ??... :)

                                                  • strikemaster Re: szkoły 02.01.11, 11:32
                                                    > Buddyzm ? Judaizm ? Chrześcijaństwo ? W jaki sposób się "wywodzą" ??... :)

                                                    Odziedziczyły założenie, że istnieje świat niematerialny.
                                                • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.12.10, 16:57

                                                  > Bo chyba nie wierzysz w to, ze Bóg rozmawiał w raju z Adamem i Ewą, objawił się
                                                  > Noemu, Abrahamowi i inne podobne bajki?

                                                  Nie wierze lewackich szamanow ktorzy nam zgotowali "raj na ziemi". Co do Biblii, katolicy nie sa literalistami. Owszem, Bog komunikuje sie z ludzmi ale formy sa rozne w roznych przypadkach.

                                                  Adam i Ewa to mitologiczna reprezentacja calej ludzkosci. Grzech pierworodny dotyczy calej ludzkosci. Sklonnosc do grzechu jest faktem. Odkupienie dotyczy calej ludzkosci. Zreszta zlo nie przyszlo z czlowiekiem tylko istnialo wczesniej (stad historia weza). Poczytaj troche nt. doktryn katolickich.
                                                  • kolter-xxl Re: szkoły 30.12.10, 17:47
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    Adam i Ewa to mitologiczna reprezentacja calej ludzkosci.

                                                    No popatrz a Jezus w nich wierzył nie wspomnę innych :)) nawet o ile pamiętam wymieniano Adama w spisie przodków Jezusa :)) w ewangelie Łukasza też też nie wierzysz ??

                                                    Sam zaś Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa, syna Helego, (24) syna Mattata, syna Lewiego, syna Melchiego, syna Jannaja, syna Józefa, (25) syna Matatiasza, syna Amosa, syna Nahuma, syna Chesliego, syna Naggaja, (26) syna Maata, syna Matatiasza, syna Semei, syna Josecha, syna Jody, (27) syna Jana, syna Resy, syna Zorobabela, syna Salatiela, syna Neriego, (28) syna Melchiego, syna Addiego, syna Kosama, syna Elmadana, syna Hera, (29) syna Jezusa, syna Eliezera, syna Jorima, syna Mattata, syna Lewiego, (30) syna Symeona, syna Judy, syna Józefa, syna Jony, syna Eliakima, (31) syna Meleasza, syna Menny, syna Mattata, syna Natana, syna Dawida, (32) syna Jessego, syna Jobeda, syna Booza, syna Sali, syna Naassona, (33) syna Aminadaba, syna Admina, syna Arniego, syna Esroma, syna Faresa, syna Judy, (34) syna Jakuba, syna Izaaka, syna Abrahama, syna Tarego, syna Nachora, (35) syna Serucha, syna Ragaua, syna Faleka, syna Ebera, syna Sali, (36) syna Kainama, syna Arfaksada, syna Sema, syna Noego, syna Lamecha, (37) syna Matusali, syna Enocha, syna Jareta, syna Maleleela, syna Kainama, (38) syna Enosa, syna Seta, syna Adama, syna Bożego.

                                                    Mat 19,4
                                                    On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?

                                                    Paweł też nie wątpił w to ze Adam to jeden człowiek :))
                                                    1Kor 15,45.47
                                                    Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym.(..)Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba.

                                                    > Grzech pierworodny dotyczy calej ludzkosci.

                                                    Grzech pierworodny to nie jest pojecie biblijne !!

                                                    >Sklonnosc do grzechu jest faktem.

                                                    Wiemy to !! sporo katolickich dzieci tego doświadczyło od swoich pasterzy (cokolwiek to znaczy) :((

                                                    > Odkupienie dotyczy calej ludzkosci. Zreszta zlo nie przyszlo z czlowiekiem tylko istnialo wczesniej (
                                                    > stad historia weza). Poczytaj troche nt. doktryn katolickich.

                                                    Wiemy ze Krk zaprzecza tzw boskiemu planowi stworzenia , oj wiemy :))
                                                  • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 23:54
                                                    > , syna Jareta, syna Maleleela, syna Kainama, (38) syna Enosa, syna Seta,
                                                    > syna Adama, syna Bożego.


                                                    Adam to poczatek genealogii ludzkiej i tyle.

                                                    > Mat 19,4
                                                    > On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako
                                                    > mężczyznę i kobietę?

                                                    To sie absolutnie zgadza. Od poczatku byly 2 plcie. Dopiero od niedawno zamiast Romeo i Julia mamy Romeo i Steve.

                                                    >Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostat
                                                    > ni Adam duchem ożywiającym.(..)Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człow
                                                    > iek - z nieba.

                                                    Tutak chodzi o poczatek duszy ludzkiej ktora oczywiscie zostala dana w pewnym momencie calemu rodzajowi ludzkiemu.

                                                    Adam, to po prostu czlowiek (stworzony z materii) w przeciwienstwie do aniolow:

                                                    "This particular word indicates man as a being created from material; a corporeal one, as probably opposed to the non-corporeal angelic creatures who were created before Adam and who shouted for joy during the creation of the earth (Job 38:7). "

                                                    > Wiemy ze Krk zaprzecza tzw boskiemu planowi stworzenia , oj wiemy :))

                                                    Co wy tam wiecie kolter. Jak sie popisywac glupawymi docinkami i literalnie traktowac glebokie teksty.
                                                    Wsadzac dwukropki albo przecinki gdzie nie maja sensu. Ale tak jestescie zaprogramowani.







                                                  • kolter-xxl Re: szkoły 03.01.11, 22:33
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > Adam to poczatek genealogii ludzkiej i tyle.

                                                    Ano ja się z z tym zgadzam ,ale czy zgadzałby się z tym kler np 100 lat temu ??

                                                    Tutak chodzi o poczatek duszy ludzkiej ktora oczywiscie zostala dana w pewnym
                                                    > momencie calemu rodzajowi ludzkiemu.

                                                    Paweł był faryzeuszem czyli nie pisał o duszy nieśmiertelnej bo judaizm nie znał takiego pojęcia , on wierzył ze Adam to realny pierwszy człowiek stworzony przez boga !!

                                                    > Co wy tam wiecie kolter.

                                                    Ano wiemy to ze wasza nauka społeczna ewoluowała przynajmniej od 1950 roku , a jeszcze z 200 lat prędzej spalilibyście każdego na stosie za bluźnierstwo !!bo zaprzeczenie istnienia Adam i przerobienie go na człowieka ( w liczbie mnogiej)jako takiego tym wtedy jeszcze było .

                                                    Jak sie popisywac glupawymi docinkami i literalnie tra
                                                    > ktowac glebokie teksty.

                                                    Ano głupawe teksty na temat Adam to wynik odrzucenia przez twoja sektę Biblii ?

                                                    > Wsadzac dwukropki albo przecinki gdzie nie maja sensu. Ale tak jestescie zaprog
                                                    > ramowani.

                                                    Ano a wasze oczy aż o rozum proszą.
                                              • angelfree Re: szkoły 28.12.10, 20:04
                                                > O co ci chodzi. Daje ok. 3% dochodow na Kosciol.

                                                To pięknie. I z tych pieniędzy kościół powinien ci zorganizować szkółkę niedzielną dla twoich dzieci. Skandalem jest natomiast, że w Polsce większość szkół publicznych, a co gorsza przedszkoli jest opanowana przez dewotów. Najczęściej niekompetentnych.

                                                • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.12.10, 16:44
                                                  >Skandalem jest natomiast, że w Polsce większość szkół pu
                                                  > blicznych, a co gorsza przedszkoli jest opanowana przez dewotów. Najczęś
                                                  > ciej niekompetentnych.

                                                  Dodajmy ze wielu z nich nalezalo kiedys do PZPR a teraz wyzywaja sie na forach.
                                                  • angelfree Re: szkoły 29.12.10, 19:04
                                                    Tak, to prawda, wielu byłych ubeków przeżyło spektakularne nawrócenie. Dlatego kompletnie nie ufam kręgom narodowo - katolickim.
                                                  • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.10, 03:21
                                                    > Tak, to prawda, wielu byłych ubeków przeżyło spektakularne nawrócenie. Dlatego
                                                    > kompletnie nie ufam kręgom narodowo - katolickim.

                                                    Myslisz ze ci niekompetentni nauczyciele z czasow PRLu byli na dodatek ubekami?
                                                    Przeciez opierali sie na postepowym "naukowym swiatopogladzie." Do czego to postep moze doprowadzic ludzi!!!!
                                                  • angelfree Re: szkoły 31.12.10, 15:28
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > > Tak, to prawda, wielu byłych ubeków przeżyło spektakularne nawrócenie. Dl
                                                    > atego
                                                    > > kompletnie nie ufam kręgom narodowo - katolickim.
                                                    >
                                                    > Myslisz ze ci niekompetentni nauczyciele z czasow PRLu byli na dodatek ubekami?
                                                    > Przeciez opierali sie na postepowym "naukowym swiatopogladzie." Do czego to pos
                                                    > tep moze doprowadzic ludzi!!!!


                                                    Ci niekompetentni może i byli.
                                                    Jak w każdej profesji, tak i w zawodzie nauczyciela zdarzają sie ludzie kompetentni i nie. Ja nie mam większych zastrzeżeń do moich nauczycieli, może nie byli wybitni, ale byli rzetelni, nie spotkalam też jakichś szczegolnie serwilistycznych. Moze mialam szczęście, bo mieszkalam w fajnej dzielnicy i chodziłam do szkoly, w której z definicji były tylko te dzieci, których rodzicom na ich wyksztalceniu zależało.
                                                    Zresztą, skąd się niby ta cała kadra pedagogiczna wzięła? Ktoś ją wyksztalcił. Chociażby przedwojenni nauczyciele (mnie w latach siedemdziesiątych uczyla biologii znakomita zupełnie osoba, pani dobrze po siedemdziesiątce, z jak najbardziej przedwojennym wyksztalceniem). Choćby nauczyciele akademiccy - nawet Twoje wykształcenie musialo być coś warte, skoro jak piszesz, tak znakomicie prosperujesz na emigracji. Nie wierzę, że uczyli Cię wylącznie marcowi docenci i profesorowie z awansu.

                                                    Jak rozumiem, wyobrażasz sobie, że jesteś jedyną osobą nie skażoną komunizmem na świecie. Zapewne dlatego, że wyjechalaś i to na dodatek w roku osiemdziesiątym, bo przecież, ci, co wyjechali wcześniej, to, zgodnie z tym, co pisalaś, byli ubecy (komuna przecież tylko swoim dawala paszporty) i ci, co wyjechali później też (z tegoż samego powodu). Wszyscy inni są ciężko podejrzani.
                                                    Gratulacje!
                                                    Jesteś ze swoim sposobem myślenia i nienawiścią do ludzi stuprocentową katoliczką.
                                                  • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 16:45
                                                    > ubecy (komuna przecież tylko swoim dawala paszporty) i ci, co wyjechali późnie
                                                    > j też (z tegoż samego powodu). Wszyscy inni są ciężko podejrzani.
                                                    > Gratulacje!
                                                    > Jesteś ze swoim sposobem myślenia i nienawiścią do ludzi stuprocentową katolicz
                                                    > ką.

                                                    Typowa moralnosc ateistyczna: wciskac innym wlasne przesady i to z fanatyzmem.
                                                    Oczywiscie ze przed rokiem
                                                    80-tym wyjechalo duzo uczciwych ludzi w ramach laczenia rodzin, tzw. "etniczni Niemcy" ktorzy byli czasami wrecz zmuszani do wyjazdu.

                                                    Jednak na stanowiska za granica wyjezdzali ludzie o bardzo podejrzanej moralnosci ktorzy do dzis nie mieszaja sie z "holota" ktora wyjechala na paszport solidarnosci. Niektorzy przezyli nawrocenie i tym zazwyczaj Polacy nie maja za zle ze sie odkuli na komunie. Ogolnie, w przeciwienstwie do innych krajow, katolicka Polska byla krajem "grubej kreski" i przebaczenia. Niestety, jak to bywa, ubectwo bardzo szybko wzielo to za objaw slabosci i z piana na buziach zaczelo atak na katolikow.
                                                  • angelfree Re: szkoły 01.01.11, 20:14
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > Typowa moralnosc ateistyczna: wciskac innym wlasne przesady i to z fanatyzmem.
                                                    > Oczywiscie ze przed rokiem
                                                    > 80-tym wyjechalo duzo uczciwych ludzi w ramach laczenia rodzin, tzw. "etniczni
                                                    > Niemcy" ktorzy byli czasami wrecz zmuszani do wyjazdu.

                                                    Nie tylko. Chociaż o wyjazdach calych rodzin rzeczywiście nie slyszałam. (Chyba, że przez Jugoslowię - można bylo spokojnie w Trieście przejść przez granicę i tam starać się o azyl.) Znam nawet przypadek cofnięcia przy pomocy ścigacza z granicy morskiej jachtu z załogą złożoną z pracowników jednego zespolu w pewnym instytucie.

                                                    Typowa moralność katolicka - wciskać innym swoje przesądy i to z fanatyzmem. W każdym poście insynuujesz, że ktoś, kto jest niewierzący jest najprawdopodobniej komunistą albo ubekiem.
                                                    Wiesz, paszporty w ramach solidarnościowej emigracji dostało też trochę ubeków. Mieli rozpracowywać to środowisko. Więc jak żona Cezara nie jesteś.

                                                    Niektorzy przezyli nawrocenie i tym zazwyczaj Polacy nie maja za zle z
                                                    > e sie odkuli na komunie. Ogolnie, w przeciwienstwie do innych krajow, katolicka
                                                    > Polska byla krajem "grubej kreski" i przebaczenia. Niestety, jak to bywa, ubec
                                                    > two bardzo szybko wzielo to za objaw slabosci i z piana na buziach zaczelo atak
                                                    > na katolikow.


                                                    O ubekach wiem niewiele, wygląda na to, ze ty wiesz więcej. Rozumiem, że tym mianem określasz beton partyjny. Beton jest na wymarciu, kim tu się przejmowac?
                                                    Widzisz, część kościoła bardzo przyzwoicie się zachowywala w okresie stanu wojennego, przygarniala ludzi z rożnych środowisk, niekoniecznie katolickich. Kościół nie dzielil wtedy ludzi, tylko łączył. Po dziewięćdziesiątym roku takie postawy zostaly zmarginalizowane, odwaga staniala, a głos kościoła się zmienił, do głosu doszly takie środowiska, ktore w trudniejszych czasach siedzialy cicho, domagając się niczym nie zaslużonych praw i chwaly. Praw do decydowania o wszystkich, a nie tylko o swoich owieczkach.

                                                    Dlatego z pewnej sympatii dla tej instytucji jaką miałam bląkając się po jej obrzeżach mam do niej dzisiaj szczerą niechęć.
                                                  • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 23:17
                                                    >O ubekach wiem niewiele, wygląda na to, ze ty wiesz więcej.

                                                    Bylam przesluchiwana dwukrotnie i raz podpuszczana do konspiracji przez podstawionego agenta.

                                                    >Rozumiem, że tym mi
                                                    > anem określasz beton partyjny. Beton jest na wymarciu, kim tu się przejmowac?

                                                    Patrzac na wiekszosc dyskutantow na tym forum, beton ma sie dobrze. Troche zmienil styl bo juz nie powoluje sie na PZPR i wieczysty sojusz z ZSRR ale reszta argumentow taka sama: postep, reakcja, ateizm cacy, religia be. Nudne!


                                                    > . Kościół nie dzielil wtedy ludzi, tylko łączył. Po dziewięćdziesiątym roku tak
                                                    > ie postawy zostaly zmarginalizowane, odwaga staniala,

                                                    Owszem, Kosciol bronil luzkiej godnosci i wtedy i teraz. Roznica jest taka ze teraz jest mniej atakow na ludzka godnosc i ludzie nie musza w tym celu uciekac sie do Kosciola. Ale te ataki, chociaz subtelniejsze, stopniowo
                                                    sie nasilaja pod haslami aborcji, rozwodow i innych "postepowych przemian." Zreszta NIE CZARUJMY SIE! Wiekszosc argumentow twoich, dritte i wam podobnych to "DOBRA RELIGIA TO MARTWA RELIGIA." Dlatego nic innego was nie zadowoli oprocz zniszczenia Kosciola. Ale macie po drodze problem: slowa Chrystusa.
                                                  • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 23:02
                                                    angelfree napisała:

                                                    > Tak, to prawda, wielu byłych ubeków przeżyło spektakularne nawrócenie. Dlatego
                                                    > kompletnie nie ufam kręgom narodowo - katolickim.

                                                    Zgadzam sie. Problem z katolikami jest ze zbyt latwo przebaczaja tym co nie odpokutowali.
                                                  • kolter-xxl Re: szkoły 03.01.11, 22:03
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    Zgadzam sie. Problem z katolikami jest ze zbyt latwo przebaczaja tym co nie odp
                                                    > okutowali.

                                                    Świnia świni odpuści
                                                  • kolter-xxl Re: szkoły 30.12.10, 17:35
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > Dodajmy ze wielu z nich nalezalo kiedys do PZPR a teraz wyzywaja sie na forach.

                                                    Ta, pamiętam jak w 1968 z tow Wiesławem żydów z Polski wyganiałeś :))
                                                  • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 23:40
                                                    > Ta, pamiętam jak w 1968 z tow Wiesławem żydów z Polski wyganiałeś :))

                                                    Gratuluje pamieci. Najwyrazniej cos wiesz od kuchni na ten temat. Ja sie pocilam na przesluchaniach UB w marcu 1968.
                                                  • kolter-xxl Re: szkoły 03.01.11, 22:23
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):


                                                    > Gratuluje pamieci.

                                                    Nie pamietam za bardzo tamtych lat .

                                                    Najwyrazniej cos wiesz od kuchni na ten temat. Ja sie pocila
                                                    > m na przesluchaniach UB w marcu 1968.

                                                    No wiem , machanie milicyjną lolą to ciężka praca :)
                                              • dritte_dame Re: szkoły 29.12.10, 04:14
                                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                > Moja stopa podatkowa wynosi 55 % (ponad polowe moich dochodow idzie na podatki).

                                                Kłamiesz.
                                                • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.12.10, 16:39
                                                  > > Moja stopa podatkowa wynosi 55 % (ponad polowe moich dochodow idzie na po
                                                  > datki).

                                                  1. Federalne 36%
                                                  2. Stanowe 10-11%
                                                  3. Od nieruchomosci ok. 10% moich przychodow.

                                                  Nie licze sales tax, social security tax, disability tax etc.
                                                  • dritte_dame Re: podatki 29.12.10, 17:50
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > > > Moja stopa podatkowa wynosi 55 % (ponad polowe moich dochodow idzie
                                                    > na po
                                                    > > datki).
                                                    >
                                                    > 1. Federalne 36%
                                                    > 2. Stanowe 10-11%

                                                    To są "marginal tax rates" a nie stawki, którymi jest opodatkowany równo cały roczny dochód.


                                                    > 3. Od nieruchomosci ok. 10% moich przychodow.

                                                    Podatek od nieruchomości płacą wszyscy właściciele nieruchomości niezależnie od tego czy maja jakikolwiek dochód czy też nie mają żadnego.
                                                    Wymiar podatku od nieruchomości zależy od wartości nieruchomości a nie od dochodu właściciela nieruchomości.
                                                    Podatek od nieruchomości nie jest podatkiem od dochodu i nie jest do tego dochodu w żaden ustawowo regulowany sposób proporcjonalny więc bezsensem jest wliczanie go do stopy podatkowej, którą jest opodatkowany indywidualny dochód.

                                                    Poza tym, nie wiem skąd Ci się wzięło te 10%.
                                                    Tu w komunistycznej Kanadzie płace roczny podatek od nieruchomości w wysokości około 1% wartości tej nieruchomości i jest to mniej niż 2.5% mojego rocznego dochodu (i tylko mojego, a nie całej mojej rodziny).
                                                    Jeśli 10% Twojego dochodu musisz wydać na podatek od nieruchomosci to albo masz bardzo mizerny dochód albo grubo przeholowałaś z ilością nieruchomości, które zachciało Ci się posiadać.


                                                    > Nie licze sales tax, social security tax, disability tax etc.

                                                    I słusznie.

                                                    Podatek płacony przy zakupach ("sales tax") płacą wszyscy kupujący, także niezależnie od tego czy maja jakikolwiek dochód czy też nie mają żadnego.
                                                    Wymiar tego podatku zależy od wartości transakcji kupna a nie od dochodu osoby kupującej.
                                                    Nie jest to więc podatek od dochodu i bezsensem jest wliczanie go do stopy podatkowej, którą jest opodatkowany indywidualny dochód.

                                                    Nie wiem co to jest ten wasz "social security tax" ale jeśli jest to coś w rodzaju obowiązkowej składki na rentę wypłacaną w podeszłym wieku to jest to składka ubezpieczeniowa a nie podatek i z pewnością suma znikoma i w ogólnym bilansie nic nieznacząca.

                                                    A "disability tax" to jest także składka ubezpieczeniowa a nie podatek.
                                                  • Gość: Stab Re: podatki IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.10, 03:13
                                                    > 1. Federalne 36%
                                                    > 2. Stanowe 10-11%

                                                    >To są "marginal tax rates" a nie stawki, którymi jest opodatkowany równo cały roczny dochód.

                                                    Typowy przyklad osoby na bakier z faktami ale uzywajacej duzo kategorycznych sformulowan.
                                                    Otoz w USA jest cos takiego jak AMT (alternative minimum tax) ktory bardzo szybko osiaga poziom maksymalnego podatku 36% dla CALYCH zarobkow.

                                                    > Tu w komunistycznej Kanadzie płace roczny podatek od nieruchomości w wysokości
                                                    > około 1% wartości tej nieruchomości i jest to mniej niż 2.5% mojego rocznego do
                                                    > chodu (i tylko mojego, a nie całej mojej rodziny).

                                                    W niektorych stanach, np. socjalistycznym Michigan podatek od nieruchomosci wynosi 5%.

                                                    > bardzo mizerny dochód albo grubo przeholowałaś z ilością nieruchomości, które
                                                    > zachciało Ci się posiadać.

                                                    Nie narzekam. Lubie moje winnice i domy.




                                                  • dritte_dame Re: podatki 30.12.10, 04:36
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > > 1. Federalne 36%
                                                    > > 2. Stanowe 10-11%
                                                    >
                                                    > >To są "marginal tax rates" a nie stawki, którymi jest opodatkowany równo c
                                                    > ały roczny dochód.
                                                    >
                                                    > Typowy przyklad osoby na bakier z faktami ale uzywajacej duzo kategorycznych sf
                                                    > ormulowan.
                                                    > Otoz w USA jest cos takiego jak AMT (alternative minimum tax) ktory bardzo szyb
                                                    > ko osiaga poziom maksymalnego podatku 36% dla CALYCH zarobkow.

                                                    Znowu kłamiesz.
                                                    (Albo kompletnie nie potrafisz liczyć)

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Alternative_Minimum_Tax

                                                    > > bardzo mizerny dochód albo grubo przeholowałaś z ilością nieruchomości, k
                                                    > tóre
                                                    > > zachciało Ci się posiadać.
                                                    >
                                                    > Nie narzekam. Lubie moje winnice i domy.

                                                    A, no to w porządku.
                                                    Skoro lubisz wydawać 10% swego dochodu na podatki od nieruchomości to OK.
                                                  • Gość: Stab Re: podatki IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.10, 17:28
                                                    > Znowu kłamiesz.
                                                    > (Albo kompletnie nie potrafisz liczyć)

                                                    Ja nie licze, ale sprawdzilam i masz racje. 36.7% to moje federalne i stanowe razem.
                                                  • dritte_dame Re: podatki i inne 30.12.10, 22:04
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > > Znowu kłamiesz.
                                                    > > (Albo kompletnie nie potrafisz liczyć)
                                                    >
                                                    > Ja nie licze, ale sprawdzilam i masz racje. 36.7% to moje federalne i stanowe r
                                                    > azem.

                                                    Proszę wobec tego o wybaczenie mi tego że niesłusznie zarzuciłam Ci kłamstwo.

                                                    Okazałaś się być osobą nie przewrotną tylko nieco zbyt łatwo wierzącą w propagandę skrajnie prawicowych ekonomicznych konserwatystów rozgłaszających te "55%" na "dowód" jak to rząd rabuje obywateli w biały dzień na prostej drodze i liczących na to, że nikt tego nie sprawdzi (a za to zapała świętym oburzeniem).

                                                    Prawie 37% to też jeszcze dużo i jeśli maksymalizacją wpłat na indywidualne emerytalne konto oszczędnościowe lub na 401(k) nie jesteś w stanie już tego znacząco obniżyć to może zapłać jakiemuś dobremu doradcy finansowemu + prawnikowi żeby wymyślili jak Twoje obciążenie podatkowe jeszcze zmniejszyć.
                                                    Może przez jakiś trust fund, albo co innego? :)


                                                    > Doktryna religijna jest zasadnicza sila inspirujaca ludzi do myslenia w okreslony sposob.

                                                    Ten sposób jest z reguły nieoptymalny z punktu widzenia maksymalizacji dobrostanu ludzi.
                                                    W sprawach dla nas życiowo istotnych trzeba zawsze informacje do nas docierające sprawdzać i wymagać wiarygodnych dowodów tych danych, na podstawie których mamy następnie podejmować decyzje o swoim własnym postępowaniu.

                                                    Porzucając przyjete na wiarę 55% właśnie zwiększyłaś swój dobrostan:
                                                    Czujesz się już trochę mniej (o 18% mniej ;)) okradziona i wykorzystana przez budżetowych nierobów, a więc ogólnie ciut bardziej zadowolona z życia ;))


                                                    > Ona nawet nie rozumie z ateizm jest tylko kompatybilny z moralnoscia wzgledna

                                                    Widzę że nie jesteś na bieżąco "w temacie ateizmu" i przyjmujesz na wiarę oszczerstwa topornych teistycznych propagandystów.

                                                    Zalecam znowu sprawdzenie, a gwarantuje Ci że jeśli podejdziesz do niego uczciwie i bez uprzedzeń to Twój dobrostan dzieki temu dalej wzrośnie:
                                                    Pozbędziesz się bowiem dyskomfortu wywodzącego się z bezpodstawnie przyjętego na wiarę przekonania o tym że liczni członkowie Twojego społeczeństwa są w rezultacie swego ateizmu psychopatami bez żadnych moralnych zasad lub ludźmi bez skrępowania kierującymi sie zasadami godzącymi w Twoje podstawowe życiowe potrzeby, a więc najprawdopodobniej są ludźmi niebezpiecznymi w kontaktach z nimi.

                                                    Sam Harris, w swojej najnowszej książce (którą już w tym wątku wspomniałam) zdecydowanie, wielokrotnie i przekonujaco obala tezy moralnego relatywizmu, dowodząc że racjonalistyczna nauka jak najbardziej jest w stanie prowadzić nas do obiektywnie prawdziwych (a nie jednostkowo, kulturowo lub ideologicznie względnych) wniosków w dziedzinie etyki i moralności.
                                                  • Gość: Stab Re: podatki i inne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.12.10, 03:39
                                                    > Sam Harris, w
                                                    > swojej najnowszej książce
                                                    (którą już w tym wątku wspomniałam) zdecydowan
                                                    > ie, wielokrotnie i przekonujaco obala tezy moralnego relatywizmu,

                                                    Za duzo tematow na raz. Co do podatkow to oczywiscie sa jeszcze: sales tax, social security tax (15% dla self-employed i 7.5% dla employed). Co do tych 36% to Obama chcial to podniesc o 5% ale na razie republikanie to zatrzymali na 2 lata.

                                                    Co do Harrisa, to nie czytalam ale zamiast ogolnie, napisz konkretnie np. jak Harris naukowo wykombinowal ze zabicie nienarodzonego dziecka dla wygody jest niemoralne (bo chyba nie wierzysz w te 100000 gwaltow rocznie). Jesli zaczniesz ze to to jest wzgledne co jest dziecko a co nie jest i ze trzeba to "spolecznie" zdefiniowac to wchozisz od razu w relatywizm moralny.
                                                  • dritte_dame Re: dzieci i inni 31.12.10, 06:02
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > jak Harris naukowo wykombinowal ze zabicie nienarodzonego dziecka dla wygody jest niemoralne zabicie

                                                    Czy chcesz powiedzieć że gdyby nie powiedziano Ci w kościele że to jest niemoralne to nie wiedziałabyś że jest to niemoralne??

                                                    Pytanie pomocnicze:
                                                    Czy zabicie uwięzionego człowieka jest moralne?


                                                    > (bo chyba nie wierzysz w te 100000 gwaltow rocznie).

                                                    W 100,000 nie wierzę gdyż jest ich wielokrotnie więcej:

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Rape_statistics#United_States
                                                    "Only 16% of rapes and sexual assaults are reported to the police [...] There were 194,270 white and 17,920 black victims of rape or sexual assault reported in 2006."
                                                  • mg2005 Re: dzieci i inni 31.12.10, 13:03
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > Gość portalu: Stab napisał(a):
                                                    >
                                                    > > jak Harris naukowo wykombinowal ze zabicie nienarodzonego dziecka dla wyg
                                                    > ody jest niemoralne zabicie
                                                    >
                                                    > Czy chcesz powiedzieć że gdyby nie powiedziano Ci w kościele że to jest niemora
                                                    > lne to nie wiedziałabyś że jest to niemoralne

                                                    A jak Harris rozstrzygnął tę kwestię ? :)
                                                  • Gość: Stab Re: dzieci i inni IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.12.10, 17:30
                                                    > Czy chcesz powiedzieć że gdyby nie powiedziano Ci w kościele że to jest niemora
                                                    > lne to nie wiedziałabyś że jest to niemoralne??

                                                    Ci co sie opieraja na "naukowej" moralnosci nie widza zadnego problemu. W Kosciele mi mowia "nieracjonalnie" ze zycie ludzkie jest swiete jako dar Bozy. To jest jakis argument. Harris nie moze tak mowic bo nie ma zadnego punktu odniesienia bo zawsze znajdzie sie jakis nelsonek ktory bedzie twierdzil ze zycie ludzkie definiuje sie "spolecznie" i nic nie jest swiete. Np. jesli potrzeba zniszczyc embrion zeby eksperymentowac z regeneracja narzadow argumenty sa dziwne (np. ze ci bardziej zaawansowani w rozwoju czyli narodzeni maja wieksze prawa). Jeszcze troszke i mamy nadludzi i podludzi.

                                                    > (bo chyba nie wierzysz w te 100000 gwaltow rocznie).

                                                    Odnosilam sie do tych rzekomych 100 tys. aborcji w Polsce. A co do "gwaltow" to mam statystyczne watpliwosci po tym jak Julian Assange zostal oskarzony o gwlalt przez te panienki ktore conajmniej nie mialy skrupulow.


                                                  • dritte_dame Re: dzieci i inni 31.12.10, 18:19
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > > Czy chcesz powiedzieć że gdyby nie powiedziano Ci w kościele że to jest n
                                                    > iemoralne to nie wiedziałabyś że jest to niemoralne??
                                                    >
                                                    > Ci co sie opieraja na "naukowej" moralnosci nie widza zadnego problemu.

                                                    No, dobrze już dobrze ;))
                                                    Zostaw na chwile tą propagandę i wróćmy konkretnie do rzeczy, czyli do naszych pytań:

                                                    1) Skąd wiesz że zabicie dziecka dla wygody jest niemoralne?

                                                    2) Czy zabicie uwięzionego człowieka jest moralne?


                                                    > W Kosciele mi mowia "nieracjonalnie" ze zycie ludzkie jest swiete jako dar Bozy. To je
                                                    > st jakis argument.

                                                    Czy nie znasz żadnych innych argumentów przeciw zabijaniu ludzi?
                                                    Czy naprawde nic innego, poza tym co mówią w Kościele, nie powstrzymuje Cię przed mordowaniem?
                                                  • Gość: Stab Re: dzieci i inni IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.12.10, 19:44
                                                    > 1) Skąd wiesz że zabicie dziecka dla wygody jest niemoralne?

                                                    Z moich "irracjonalnych" wierzen ze zaden czlowiek nie ma wladzy nad innym zyciem ludzkim.
                                                    Obiektywnie biorac, nie mam na to zadnych dowodow o czym wiedzieli Hitler, Stalin, Pol-pot.

                                                    > 2) Czy zabicie uwięzionego człowieka jest moralne?

                                                    Teraz rozdwajasz wlosy: JAKIEGOKOLWIEK CZLOWIEKA.

                                                    > Czy nie znasz żadnych innych argumentów przeciw zabijaniu ludzi?

                                                    "Obiektywnie" jest wiele i ZA i PRZECIW. Niektore znamy z historii:

                                                    ZA: wrog klasowy, podczlowiek, pasozyt, zdrajca, dawca organow itp.
                                                    PRZECIW: pozyteczny dla spoleczenstwa, nadczlowiek, patriota itp.

                                                    I teraz powiedz mi ktora linia argumentow powinna byc uwazana za sluszna i obowiazujaca. Juz w tej chwili "dawca organow" jest zaakceptowany przez "sily postepu" w formie "embrionalnych komorek macierzystych."

                                                    Druga strona, glownie religijna, mowi ze to nieetyczne celowo niszczyc jedno zycie ludzkie dla drugiego.
                                                    Jeszcze gorzej: niszczyc wiele istnien ludzkich dla prokreacji jednego in vitro (czesto wyselekcjonowanego pod katem plci). Na to relatywni moralisci: nie trzeba niszczyc tylko PRZERABIAC na komorki macierzyste. Tutaj wchodzi utylitaryzm i przemysl farmaceutyczny.

                                                    Powod dla ktorego jestem sceptyczna wobec jakiegokolwiek "racjonalnego" systemu moralnosci wiaze sie z twierdzeniem ktore Goedla mówi, że dowolny system formalny zawierający w sobie aksjomaty arytmetyki liczb naturalnych, jest albo zupełny albo niesprzeczny i nigdy nie posiada obu tych cech jednocześnie.

                                                    Zatem musimy wyjsc poza JAKIKOLWIEK system oparty na logice i odwolywac sie do wartosci absolutnych.



                                                  • dritte_dame Re: dzieci i inni 31.12.10, 21:44
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > > 1) Skąd wiesz że zabicie dziecka dla wygody jest niemoralne?
                                                    >
                                                    > Z moich "irracjonalnych" wierzen ze zaden czlowiek nie ma wladzy nad innym zyci
                                                    > em ludzkim.

                                                    Skąd pochodzą te Twoje "irracjonalne" wierzenia?


                                                    > Obiektywnie biorac, nie mam na to zadnych dowodow

                                                    To ciekawe.
                                                    Bo ja mam.


                                                    > > 2) Czy zabicie uwięzionego człowieka jest moralne?
                                                    >
                                                    > Teraz rozdwajasz wlosy: JAKIEGOKOLWIEK CZLOWIEKA.

                                                    Nie chodzi mi o jakiegokolwiek, tylko o szczególny przypadek.

                                                    Czy zabicie uwięzionego człowieka jest moralne?


                                                    > > Czy nie znasz żadnych innych argumentów przeciw zabijaniu ludzi?
                                                    >
                                                    > "Obiektywnie" jest wiele i ZA i PRZECIW. Niektore znamy z historii:
                                                    >
                                                    > ZA: wrog klasowy, podczlowiek, pasozyt, zdrajca, dawca organow itp.

                                                    Czy mam rozumieć że osobiście opowiadasz się za zabijaniem wrogów klasowych, pasożytów, zdrajców i dawców organów?
                                                  • Gość: Stab Re: dzieci i inni IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.01.11, 00:38
                                                    >> Obiektywnie biorac, nie mam na to zadnych dowodow

                                                    >To ciekawe.
                                                    >Bo ja mam.

                                                    To wykrztus te dowody. Sam Harris ma te same argumenty co Peter Singer. Ze ludzie i zwierzeta maja te same prawa a moze nawet wieksze. Ze moralnosc jest zeby nam bylo dobrze. Niestety moralne zachowanie jest w wielu przypadkach zupelnie nieoplacalne i wcale nie jest nam z tym dobrze. Tam gdzie wchodzi w rachube "ego" contra reszta, w racjonalnym systemie wygrywa ego. Stad rozwody, aborcje, lenistwo, zlodziejstwo sa na porzadku dziennym, niezaleznie co pisze Sam Harris i NYT. Walka o bycie moralnym jest wlasnie tym: swiadomym poswieceniem. Rozumiem ze ateistom moralnosc przychodzi naturalnie bo nie widza problemow moralnych w aborcji czy rozwodach. Zaloze sie ze wielu w ogole nie rozumie co to jest byc moralnym i czesto myla to z prawem.
                                                  • mg2005 Re: dzieci i inni 01.01.11, 21:52
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    >
                                                    > > > Czy nie znasz żadnych innych argumentów przeciw zabijaniu ludzi?
                                                    > >
                                                    > > "Obiektywnie" jest wiele i ZA i PRZECIW. Niektore znamy z historii:
                                                    > >
                                                    > > ZA: wrog klasowy, podczlowiek, pasozyt, zdrajca, dawca organow itp.
                                                    >
                                                    > Czy mam rozumieć że osobiście opowiadasz się za zabijaniem wrogów klasowych, pa
                                                    > sożytów, zdrajców i dawców organów?
                                                    >

                                                    Udajesz , że nie rozumiesz ? Stab podała "obiektywne, naukowe :) argumenty" za zabijaniem ludzi. A Ty wciąż nie podałaś "naukowych" :) kryteriów, które rozstrzygą czy te argumenty są "obiektywnie, naukowo słuszne" :)))
                                                  • mg2005 Re: dzieci i inni 01.01.11, 21:54
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > To ciekawe.
                                                    > Bo ja mam.

                                                    Podaj je :)
                                                  • dritte_dame Re: Goedel 31.12.10, 22:02
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > Powod dla ktorego jestem sceptyczna wobec jakiegokolwiek "racjonalnego" systemu
                                                    > moralnosci wiaze sie z twierdzeniem ktore Goedla mówi, że dowolny system forma
                                                    > lny zawierający w sobie aksjomaty arytmetyki liczb naturalnych, jest albo zupeł
                                                    > ny albo niesprzeczny i nigdy nie posiada obu tych cech jednocześnie.
                                                    >
                                                    > Zatem musimy wyjsc poza JAKIKOLWIEK system oparty na logice i odwolywac sie do
                                                    > wartosci absolutnych.

                                                    Nie musimy.
                                                    Rezultaty Goedela zupełnie niepotrzebnie budzą w Tobie nieufność do racjonalnej nauki.
                                                    Rezultaty Goedela nie mają konsekwencji ani tak szerokich, ani akurat takich jakie im się popularnie przypisuje.

                                                    Zwróciłam już na to uwagę na tutejszym Forum,
                                                    Już prawie dwa lata temu:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,87789429,87874398,Re_Dowody_nieistnienia_Boga.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,87789429,87925298,Goedel.html
                                                  • Gość: Stab Re: Goedel IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.01.11, 00:25
                                                    > Rezultaty Goedela zupełnie niepotrzebnie budzą w Tobie nieufność do racjonalnej
                                                    > nauki.

                                                    Nie nauki, bo nauka jest systemem otwartym ktory ciagle sie rewiduje i moze budowac coraz to inne systemy logiczne. To samo podejscie do etyki powoduje relatywizacje zasad moralnych.
                                                    Chrystus to doskonale rozumial mowiac o budowaniu na piasku.
                                                  • kolter-xxl Re: Goedel 03.01.11, 21:23
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                                    > Chrystus to doskonale rozumial mowiac o budowaniu na piasku.

                                                    No widzisz a jego to rzekomi następcy tego nie rozumieją .
                                                  • Gość: Stab Re: dzieci i inni IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.01.11, 00:20
                                                    > Czy nie znasz żadnych innych argumentów przeciw zabijaniu ludzi?
                                                    > Czy naprawde nic innego, poza tym co mówią w Kościele, nie powstrzymuje Cię pr
                                                    > zed mordowaniem?

                                                    Tu nie chodzi co powstrzymuje. Tu chodzi o racjonalne argumenty dlaczego trzeba byc dobrym jesli mozna byc egoista, skrobac dzieci, krasc, mordowac itp.
                                                  • kolter-xxl Re: dzieci i inni 03.01.11, 21:22
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):


                                                    > Tu nie chodzi co powstrzymuje. Tu chodzi o racjonalne argumenty dlaczego trzeba
                                                    > byc dobrym jesli mozna byc egoista, skrobac dzieci, krasc, mordowac itp.

                                                    No właśnie a jakim trzeba być kuta,sem żeby ukrywać gwałcicieli dzieci w swoich szeregach , lub wykorzystywać dzieci do niewolniczej pracy w pralniach należących do zakonów ??
                                                  • kolter-xxl Re: dzieci i inni 03.01.11, 09:22
                                                    Gość portalu: Stab napisał(a):


                                                    > Ci co sie opieraja na "naukowej" moralnosci nie widza zadnego problemu.

                                                    Ano a ci co opierają się na katolickiej moralności nie widzą nic złego w gwałtach na dzieciach .
                                                  • mg2005 Re: podatki i inne 31.12.10, 13:50
                                                    dritte_dame napisała
                                                    > racjonalistyczna nauka jak najbardziej jest w stanie prowadzić nas do obiekty
                                                    > wnie
                                                    prawdziwych (a nie jednostkowo, kulturowo lub ideologicznie względnych
                                                    > ) wniosków w dziedzinie etyki i moralności.

                                                    Jakie jest kryterium tej "obiektywnej prawdziwości" ?... :)
                                                  • dritte_dame Re: podatki i inne 31.12.10, 14:29
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > dritte_dame napisała
                                                    > > racjonalistyczna nauka jak najbardziej jest w stanie prowadzić nas do
                                                    > obiekty
                                                    > > wnie
                                                    prawdziwych (a nie jednostkowo, kulturowo lub ideologicznie wzgl
                                                    > ędnych
                                                    > > ) wniosków w dziedzinie etyki i moralności.
                                                    >
                                                    > Jakie jest kryterium tej "obiektywnej prawdziwości" ?... :)

                                                    Innej osobie doradziłabym: przeczytaj tu.
                                                  • mg2005 Re: podatki i inne 01.01.11, 19:51
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > mg2005 napisał:
                                                    > >
                                                    > > Jakie jest kryterium tej "obiektywnej prawdziwości" ?... :)
                                                    >
                                                    > Innej osobie doradziłabym:

                                                    Odpowiedz mi, a nie 'innej osobie' :)

                                                    przeczytaj tu.
                                                    >

                                                    Tu nie ma odpowiedzi.
                                                    Skoro przeczytałaś książkę, to powinnaś bez trudu odpowiedzieć.
                                                    A zatem :
                                                    a/ blefujesz
                                                    b/ książka nie daje odpowiedzi na to podstawowe pytanie


                                                    Czy to pytanie też Cię przerasta ? :)
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Czy to pytanie Cię przerosło ? :)
                                                    > "Wyjaśnij jak doktryna blokowała średniowiecznym zakonnikom wprowadzanie nowych
                                                    > metod uprawy i produkcji rolnej ? "

                                                    Już nie mówiąc o tym :))
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120405128,Dritte_.html?wv.x=2
                                • kolter-xxl Re: szkoły 27.12.10, 21:19
                                  angelfree napisała:

                                  P.S. W latach siedemdziesiątych i po stanie wojennym też można było dostać pasz
                                  > port, nie trzeba było do tego być członkiem jedynie słusznej organizacji. Było
                                  > to uznaniowe i dość upokarzające, ale nie było niemozliwe. Barakiem w obozie b
                                  > yliśmy najweselszym.

                                  Ano to tylko część prawdy !! mój Ojciec wyjechał w 1978 ale sam a kiedy Matka chciał do niego pojechać to nie dali mi paszportu i tak aż do 1986 roku . nie chcieli wypuszczać całych rodzin.
                              • kolter-xxl Re: szkoły 27.12.10, 21:17
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                Nic w tym ciekawego. W 1980 kazdy mogl dostac paszport. Planowalam to przez wie
                                > le lat. Spakowalam dzieci, meza i zlozylismy podanie na wycieczke do Francji. W
                                > yjechalismy jako turysci z plecakami. Reszta to historia. Mozesz poczytac Orwel
                                > lla bo to jest dokladnie to co myslelismy o postepie.

                                Kłamiesz !! coś musiało być w tym twoim wyjeździe nie tak :) Mój ciotki wyjechały w 1978 roku do Niemiec ale same ,dzieci musiały zostać w PRL, dopiero przed samym stanem wojennym udało im się pościągać do Niemiec dzieci przez czerwony krzyż
                                • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.12.10, 06:53
                                  > Kłamiesz !! coś musiało być w tym twoim wyjeździe nie tak :) Mój ciotki wyjech
                                  > ały w 1978 roku do Niemiec ale same ,dzieci musiały zostać w PRL, dopiero przed
                                  > samym stanem wojennym udało im się pościągać do Niemiec dzieci przez czerwony
                                  > krzyż

                                  Wiem ze nie masz pojecia. W 1980 wyjechalo milion mlodych ludzi. Cos z nimi bylo "nie tak".
                                  Wyjechales kiedy ja nie moglam. Wyjezdzalam kiedy wyjezdzal milion innych. Razem z dziecmi twojej ciotki. Tyle ze ciotki byly "notowane" bo juz wyemigrowaly.
                                  • kolter-xxl Re: szkoły 28.12.10, 19:11
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                    Wiem ze nie masz pojecia. W 1980 wyjechalo milion mlodych ludzi. Cos z nimi byl
                                    > o "nie tak".

                                    Nie puszczali całych rodzin więc nie kłam !!
                                    • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 22:56
                                      > Nie puszczali całych rodzin więc nie kłam !!

                                      Sprawdz jeszcze raz. Obozy uchodzcow w Wiedniu byly pelne rodzin z dziecmi.
                                      • kolter-xxl Re: szkoły 03.01.11, 21:52
                                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                                        > > Nie puszczali całych rodzin więc nie kłam !!
                                        >
                                        > Sprawdz jeszcze raz. Obozy uchodzcow w Wiedniu byly pelne rodzin z dziecmi.

                                        Były ,kiedy to po roku czy dwóch dzięki czerwonemu krzyżowi udawało się ściągać dzieci .
                      • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:48
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        Najpierw stworzyli "raj na ziemi" dla innych a dla siebie mieli przywileje, wyj
                        > azdy itp. Zgadza sie.

                        Ano , Jaruzelski opozycję wywalał z Polski ci siedzieli w obozach np w Niemcach , tam z rozpaczy chlali za zasiłki wypłacane od niemieckiego podatnika.Kiedy przepili zasiłek szli do sklepu kradli wódę, teraz wrócili do Polski i rżną kombatantów !!
                        • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.10, 03:17
                          > Ano , Jaruzelski opozycję wywalał z Polski ci siedzieli w obozach np w Niemcach
                          > , tam z rozpaczy chlali za zasiłki wypłacane od niemieckiego podatnika.Kiedy p
                          > rzepili zasiłek szli do sklepu kradli wódę, teraz wrócili do Polski i rżną komb
                          > atantów !!

                          Piszesz autobiografie???
                          • kolter-xxl Re: szkoły 30.12.10, 22:35
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            > Piszesz autobiografie???

                            Nie,piszę o takich co kiedyś w Lidlach korny za 2 marki kradli ,a dziś w Polsce grają kombatantów
                            • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.11, 23:37
                              > Nie,piszę o takich co kiedyś w Lidlach korny za 2 marki kradli ,a dziś w Polsce
                              > grają kombatantów

                              Nie moge komentowac bo nie mam takich znajomosci.
                              • kolter-xxl Re: szkoły 03.01.11, 22:21
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                > Nie moge komentowac bo nie mam takich znajomosci.

                                Pewno głosowałbyś na jednego z drugim
                  • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:22
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    Moje podatki to moj koszt i nie lubie jesli ktos mi mowi ze maja byc wydane na
                    > nauczanie ateizmu i lewactwa a nie religii.

                    To zrób takie zastrzeżenie , lub napisz do swojego wybrańca w sejmie niech przeforsuje podatek kościelny.

                    > I nie lubie jesli ktos mi mowi ze moje pieniadze sa "publiczne"

                    No ja nie lubię takich jak ty i żyć muszę :))

                    >szczegolnie ze naleze do tych 10% podatnikow co placa 60% podatkow. A na dodatek placilam z wlasnej kieszeni za edukacje dzieci a
                    > teraz wnukow bo nie wierze ze komuchowate jolopy zrzeszone w zwiazkach zawodow
                    > ych naucza ich czegokolwiek wartosciowego.

                    No tak na salce katechetycznej sporo więcej dowiedzą sie o życiu :))

                    > Oni wiedza ze im sie nalezy od takich jak ja (wyzyskiwaczy) ktorzy z plecakiem uciekali z komuchowatego raju.

                    No skoro uciekałeś to teraz nie próbuj nas tu wychowywać.
                    • Gość: Stab Re: szkoły IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.10, 08:30
                      > No ja nie lubię takich jak ty i żyć muszę :))

                      Szanuje twoje uczucia. Nasza odraza moglaby byc wzajemna ale jako katoliczka
                      kocham nawet tych co mnie nienawidza.

                      > No skoro uciekałeś to teraz nie próbuj nas tu wychowywać.

                      Ciagle tu jestem bo mam wiecej niz jeden dom i lubie spedzac wakacje w Beskidach.
                      Daje prace lokalnym ludziom ktorzy pilnuja moich domow jak jestem poza granicami, strzyga trawe i ciesza sie ze jest ktos kto wyjechal ale ciagle kocha Polske i wraca do niej z wnukami i wnuczkami na wakacje.
                      • kolter-xxl Re: szkoły 23.12.10, 08:33
                        Gość portalu: Stab napisał(a):


                        > Szanuje twoje uczucia. Nasza odraza moglaby byc wzajemna ale jako katoliczka
                        > kocham nawet tych co mnie nienawidza.

                        No tym się akurat katoliczko różnimy , ze ja tylko takich jak ty nie lubię , a ty od razu z nienawiścią . Jakie to katolickie !!

                        Ciagle tu jestem bo mam wiecej niz jeden dom i lubie spedzac wakacje w Beskidach.

                        Wakacje to 2 miesiące w kalendarzu np szkolnym .
    • oszolom-z-radia-maryja Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 20.12.10, 09:47
      jak na Białorusi!
      • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 20.12.10, 09:54
        Na Białorusi też w przedszkolach finansowanych z budżetowych pieniędzy nie prowadzi się katechezy? To straszne. :D
    • Gość: zzz Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: 188.33.94.* 21.12.10, 07:00
      to niedobrze - religia daje 'kregoslup'. Sam z siebie, czlowiek nie wymysli moralnosci czy etyki.To tylko myslace jak zabrac innym zwierze.
      • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 21.12.10, 07:37
        Człowiek jest zwierzem kręgowym, kręgosłup więc ma wbudowany. Moralność też wywodzi sie bezpośrednio z mechanizmów zachowań stadnych, religia nic więcej nie wnosi poza strachem przed nieistniejącym.
      • dritte_dame Re: Dobro 21.12.10, 14:27
        Gość portalu: zzz napisał(a):

        > Sam z siebie, czlowiek nie wymysli moralnosci

        Czy to co jest dobre podoba się Bogu dlatego że jest dobre?
        Czy też raczej: to co jest dobre jest dobre dlatego, że się podoba Bogu?
    • kochanic.a.francuza Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 02.01.11, 09:49
      W Polsce mze za 100 lat, taka ustawa przejdzie.
      • strikemaster Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 02.01.11, 11:33
        Kościół się postara, by nastąpiło to szybciej. Wiele ludzi , jak widać nie docenia potęgi informacji.
      • Gość: Stab Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 19:25

        > W Polsce mze za 100 lat, taka ustawa przejdzie.

        Jesli tak, to moze by tak zakazac "swieckiej" indoktrynacji (czytaj ateistycznej). Ateisci maja darmowe forum i dlatego tak dzielnie walacza zeby szkoly byly placone przez wierzacego podatnika ale pozostawaly do wylacznej indoktrynacji ateistycznej jako "neutralne". Ateisci pokazuja coraz klarowniej swoja "neutralnosc." Dritte propaguje propagandyste Harrisa ktory chce zniszczyc wszystkie religie. Inni fanatycy to np. Dawkins ktory miesza cwierc-prawdy z mglista ale aagresywna propaganda antyreligijna. Przypomina sie Fouches z rewolucji francuskiej albo chocby rezym Stalina-Lenina.
        • angelfree Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 02.01.11, 20:17
          To darmowe forum jest otwarte także dla Ciebie.
          Masz również darmowe forum Religia, tu, na gazecie, forum Wychowanie w Wierze, też gazetowe i też darmowe, a także fora Frondy, Naszego Dziennika i pewnie parę tuzinów innych.
          O co Ci chodzi?

          Przedszkole przypada na taki okres w życiu dziecka, kiedy - wydawalo mi się - regularne i zorganizowane lekcje religii są zupelnie niepotrzebne. Większość moich rowieśników chodzila na religię w czasach szkolnych, ale religii przedszkolnej (parafialnej) nie było. Całkowicie im wystarczalo wprowadzenie w te sprawy w domu i poprzez praktykowanie (jestem pewna, że Tobie też). Mam wrażenie, że Kościołowi chodzi o zajęcie się dzieckiem, kiedy jest jeszcze podatne na różne wpływy i pani w przedszkolu staje się autorytetem czasem większym od rodziców.

          Szkola to dla mnie inna sprawa. Wprawdzie uważam, ze religia jest rzeczą absolutnie falszywą (tak samo jak astrologia, magia) i szkola w ramach regularnych lekcji nie powinna nauczać bajek, ale z drugiej strony sądzę, że ważny jest kontekst społeczny. Skoro wiele dzieci uczestniczy w tych lekcjach, pracujemy dłużej, niż nasi rodzice trzydzieści, czterdzieści lat temu, to ostatecznie może i lepiej, żeby religia dla bezpieczeństwa dzieci i wygody rodzicow na etapie szkoly podstawowej odbywala się w szkole - żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo takich zdarzeń, jakie spotkalo ćwierć wieku temu jedenastoletnią corkę moich znajomych, ktora idąc na religię napotkala na swej drodze jakiegoś zboczeńca.

          Z drugiej strony - znam protestantów, ktorzy wożą swoje dzieci na lekcje religii do zboru, więc może to nie jest taki problem?

          Ale religia nie powinna być przedmiotem szkolnym. Nie powinna być wliczana do średniej (niby czemu? zwlaszcza, że nie jest przedmiotem obowiązkowym), nie powinna odbywać się w czasie lekcji, ale po nich, tak jak kółka zainteresowań.

          Neutralnosć, to neutralność. Nikt nie proponuje przymusowej ateizacji w szkołach. Szkoła ma się nie wypowiadać na temat religii, nauczycielce nie wolno krytykowa,ć ani oceniać praktyk religijnych dziecka, na ścianie ma nie wisieć krzyż, ale też i nie ma potrzeby, żeby wisialy symbole ateistyczne, widzialaś kiedykolwiek taki postulat? Pusta ściana, to pusta ściana i tyle. Niech na niej wiszą prace dzieci, albo zegar, albo plan lekcji.
          Po co ze szkoly robić kościół?

          • Gość: Stab Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.11, 22:13
            > Neutralnosć, to neutralność. Nikt nie proponuje przymusowej ateizacji w szkołac
            > h. Szkoła ma się nie wypowiadać na temat religii, nauczycielce nie wolno krytyk

            Problem zaczyna sie wtedy gdy te "neutralne" sily zaczynaja wreczac kondomy 11-latkom a dziewczynkom mowia ze w razie ciazy jest dostepna skrobanka bez wiedzy rodzicow. Sily postepu zaczynaja wciskac dzieciom ze seks to zabawa a zycie ludzkie z tego wynikajace to uleczalna choroba.
            • kolter-xxl Re: Zatwierdzono zakaz religii w przedszkolach 03.01.11, 23:00
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              Problem zaczyna sie wtedy gdy te "neutralne" sily zaczynaja wreczac kondomy 11-
              > latkom

              No przynajmniej mniej dzieci zrobią im księża pedofile.

              a dziewczynkom mowia ze w razie ciazy jest dostepna skrobanka bez wiedzy
              > rodzicow.

              No bywają tacy którym byłoby to na rękę .
          • dritte_dame Re: neutralność 03.01.11, 03:34
            angelfree napisała:


            > Neutralnosć, to neutralność. [...] Szkoła ma się nie wypowiadać na temat religii,

            Nie bardzo widzę ten postulat możliwym do realizacji.
            Czy ma się praktycznie zaprzestać uczenia historii?

            A nawet w dziedzinie nauk przyrodniczych: czy nie informowac o tym że czytanie dzieła Kopernika było zakazane katolikom? A jeśli informować, to czy nie odpowiadać na naturalnie potem pojawiajae się pytanie "dlaczego"?

            Z Kopernikiem to może by jeszcze jakoś uszło bo przeciętnie dociekliwi uczniowie niepoinformowani o wyklęciu w przeszłości rezultatów jego badań raczej nie dowiedza się o tym sami a religie abrahamistyczne zostały już zmuszone do zaprzestania jej kontestowana,

            gorzej jednak z Darwinem - czy zaprzestać uczenia tej samej esencji biologii? czy nie zaprzestać ale nie odpowiadać na pytania "kto tu kłamie?" (nauczyciel(ka) biologii czy katolicki czarownik na porzedniej godzinie lekcyjnej). A jesli wyjaśniać że czarownik podaje informacje nieprawdziwe to następnie nie wyjaśniać dlaczego on to robi?

            Nie widzę żadnej możliwosci "nie wypowiadania się szkoły na temat religii".

            Stab domaga się neutralności nauki wobec religii, twierdząc (niesłusznie) że nauka (włączajac w to nie tylko nauki przyrodnicze ale także filozofię) nie ma nic do powiedzenia na temat istnienia/nieistnienia Boga (celowo tu przeze mnie napisanego dużą literą).

            Równocześnie Stab nie zechciała odpowiedzieć na pytanie czy zachodzi wzajemna neutralność religii wobec nauki.


            > nauczycielce nie wolno krytykować ani oceniać praktyk religijnych dziecka

            A jeśli praktyki owe mają miejsce w szkole?


            > ale też i nie ma potrzeby, żeby wisialy symbole ateistyczne

            Nawet gdyby ktoś miał taką potrzebę to skąd takie symbole wziąć?
            Czy znasz jakieś symbole ateistyczne :)
            • Gość: Stab Re: neutralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.11, 06:21
              > A nawet w dziedzinie nauk przyrodniczych: czy nie informowac o tym że czytanie
              > dzieła Kopernika było zakazane katolikom? A jeśli informować, to czy nie odpowi
              > adać na naturalnie potem pojawiajae się pytanie "dlaczego"?

              Dlatego ze to byly czasy wojen religijnych i pewne informacje podniecaly fanatykow zanim zdazyli myslec (cos tak jak teraz). Duzo trudniej jest zrozumiec dlaczego racjonalny system sowiecki, gdzie nikt nikomu nie skakal do gardla, zakazal mechaniki kwantowej czy genetyki? To juz bylo w czasach nowozytnych gdzie "zacofany" Kosciol wcale nie mial problemow ani z jednym ani z drugim. Porownuj wiek XIV do XiV a 20 do 20.

              > gorzej jednak z Darwinem - czy zaprzestać uczenia tej samej esencji biologii? c
              > zy nie zaprzestać ale nie odpowiadać na pytania "kto tu kłamie?" (nauczyciel(ka
              > ) biologii czy katolicki czarownik na porzedniej godzinie lekcyjnej). A jesli w
              > yjaśniać że czarownik podaje informacje nieprawdziwe to następnie nie wyjaśniać
              > dlaczego on to robi?
              >

              Piszesz kretynstwa. Moje dzieci uczyly sie ewolucjonizmu w szkole katolickiej. Wielu ksiezy zajmowalo sie
              studiowaniem ewolucji (np. Pierre Teilhard de Chardin). Wielu wybitnych ewolucjonistow bylo bardzo religijnych (np. Dobrzanski).
              Nie lubie nieuczciwej dyskusji osoby albo zle poinformowanej albo po prostu uprzedzonej i intelektualnie nieuczciwej. Wiem ze fundamentalisci typu koltera rozumieja biblie literalnie i zarzucaja herezje katolikom a sami przechodza na ateizm. Nawet Chrystus nie traktowal Biblii literalnie. Kolteropodobni sa ulubionym obrazkiem katolikow dla takich jak ty.

              > Nie widzę żadnej możliwosci "nie wypowiadania się szkoły na temat religii".

              Szkola to jest budynek z klasami i nauczycielami roznych przedmiotow. Lewaccy fanatycy uwazaja ze etyka nie jest czyms stalym wiec co najwyzej chca uczyc "o etyce", technikach seksualnych i traktowac dzieci jak maszyny.
              Szkola powinna nie tylko uczyc ale wychowywac a nie szczuc i twierdzic ze wszystko jest dozwolone. Dochodzi do takich kretynizmow ze dzieciom nie wolno grac utworow muzycznych z inspiracji religijnej (przewazajaca wiekszosc).

              > Nawet gdyby ktoś miał taką potrzebę to skąd takie symbole wziąć?
              > Czy znasz jakieś symbole ateistyczne :)

              Znam od sierpa i mlota po arbeit machts frei. Od "laicite" po gilotyne i ludobojstwo na masowa skale chocby w Kambodzy. Ateizm z natury nie stoi za niczym konstruktywnym dlatego wszystko leci.
              • dritte_dame Re: neutralność 03.01.11, 20:18
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > Piszesz kretynstwa. Moje dzieci uczyly sie ewolucjonizmu w szkole katolickiej.

                Czy może jeszcze napiszesz że Twoje dzieci dowiedziały sie w szkole katolickiej że ludzie są jednym z gatunków zwierząt, wykształconym bez żadnej "boskiej" interwencji, przez spontaniczne działanie biologicznej selekcji naturalnej, z odległych zwierzęcych przodków, których dzielimy między innym i ze współczesnymi szczurami?
                • mg2005 Re: neutralność 03.01.11, 21:33
                  > Czy może jeszcze napiszesz że Twoje dzieci dowiedziały sie w szkole katolickiej
                  > że ludzie są jednym z gatunków zwierząt, wykształconym bez żadnej "boskiej" in
                  > terwencji, przez spontaniczne działanie biologicznej selekcji naturalnej


                  Powinnaś wiedzieć ,że to tylko hipoteza, a traktowanie jej jako udowodnionej teorii to zabobon ! Wierzysz w ten zabobon ? :)
              • dritte_dame Re: neutralność 03.01.11, 20:27
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > > A nawet w dziedzinie nauk przyrodniczych: czy nie informowac o tym że czy
                > tanie
                > > dzieła Kopernika było zakazane katolikom? A jeśli informować, to czy nie
                > odpowi
                > > adać na naturalnie potem pojawiajae się pytanie "dlaczego"?
                >
                > Dlatego ze to byly czasy wojen religijnych i pewne informacje podniecaly fanaty
                > kow zanim zdazyli myslec

                A zdawało by sie że piernik do wiatraka ma zdecydowanie wiecej niż nowe rezultaty badań astronomicznych do wojen religijnych i religijnego fanatyzmu.

                Wyjaśnij dlaczego zakazanie katolikom czytania dzieła Kopernika było w szesnastym wieku rzeczą dobrą.
                • mg2005 Re: neutralność 03.01.11, 21:54
                  > Wyjaśnij dlaczego zakazanie katolikom czytania dzieła Kopernika było w szesnast
                  > ym wieku rzeczą dobrą.
                  >

                  Najpierw Ty odpowiedz dlaczego nie odpowiadasz na pytania:

                  "Udajesz , że nie rozumiesz ? Stab podała "obiektywne, naukowe :) argumenty" za zabijaniem ludzi. A Ty wciąż nie podałaś "naukowych" :) kryteriów, które rozstrzygą czy te argumenty są "obiektywnie, naukowo słuszne" :)))

                  Czy to pytanie Cię przerosło ? :)
                  "Wyjaśnij jak doktryna blokowała średniowiecznym zakonnikom wprowadzanie nowych metod uprawy i produkcji rolnej ? "

                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120405128,Dritte_.html?wv.x=2
                  :))
                • Gość: Stab Re: neutralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.01.11, 03:30
                  > A zdawało by sie że piernik do wiatraka ma zdecydowanie wiecej niż nowe rezulta
                  > ty badań astronomicznych do wojen religijnych i religijnego fanatyzmu.

                  Dowcip polega na tym ze nie ma, ale mimo to fanatycy mieszali jedno z drugim. Podobnie jak fanatycy ateistyczni mieszaja ewolucje z wojnami antyreligijnymi. Ich sojusznikami sa kolterianie, czyli literalisci biblijni ktorzy sluza jako przyklad lewackiego hasla ze "wszystkie religie sa jednakowe."

                  Sama pokazalas niemalo uprzedzen na punkcie ewolucji w kontekscie, mimo ze Kosciol nie ma oficjalnego stanowiska na ten temat. Dlaczego? Bo nauka sie nie wyciagnela ostatecznych wnioskow w tej materii. Ustami Wojtyly: "ewolucja to cos wiecej niz hipoteza", Kosciol zacheca do dalszego studiowania. Kolterianie sie oburzaja ze Kosciol jest "sekta" na rowni z fanatykami ateistycznymi. Fanatyzm, ktory w Sredniowieczu wykazywali niektorzy chrzescijanie teraz przeniozl sie na ateistow i ich poplecznikow.

                  Zeby zakonczyc te bezowocna dyskusje: pytasz skad mam wiare ze mordowanie nienarodzonych jest nieetyczne (naprawde mysle ze to zbrodnia). Moje przekonanie wywodzi sie z wiary w dobro ktore wywodzi sie z wiary w Boga.
                  W skrocie, wiara nie musi miec uzasadnienia, tak jak pewniki w geometrii Eukllidesa. Na podstawie tych pewnikow buduje pewien system etyczny. Tak sie sklada, ze katolicyzm to bardzo racjonalna wiara ktora zbudowala podstawy nowoczesnej nauki, filozofii, etyki i sztuki. Dlatego kazdy katolik jest zachecany do racjonalnego myslenia. Gdy patrze na ludzki embrion, to racjonalnie wiem ze przezyl wiele przeciwienstw zanim doszlo d 6-tygodniowej ciazy. Niszczenie go na tym etapie to atak na podstawowe zasady biologii.

                  Ateisci odrzucaja wszystkie pewniki a nawet jesli nie odrzucaja to kazdy kto ma dziurki w nosie wymysla inne pewniki i dlatego niewielu jest w stanie sie zgodzic co jest a co nie jest etyczne wiec zabawa z wymyslaniem dowolnych etyk trwa.
                  • dritte_dame Re: wiara i mordowanie 04.01.11, 05:56
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > pytasz skad mam wiare ze mordowanie niena
                    > rodzonych jest nieetyczne (naprawde mysle ze to zbrodnia).

                    Dokadniej rzecz biorąc pytałam skąd pochodzi Twoja wiara (gdyż napisałaś że to wiara) w to, że zabijanie dzieci dla wygody jest niemoralne.


                    > Moje przekonanie wywodzi sie z wiary w dobro ktore wywodzi sie z wiary w Boga.
                    > W skrocie, wiara nie musi miec uzasadnienia

                    Nie chcę żadnego uzasadnienia.

                    Pytam tylko o to skąd wywodzi się Twoja wiara w Boga?
                    Czy się z nią już urodziłaś czy coś sprawiło że zaczęłaś wierzyć później?


                    Ps.
                    Czy zabicie człowieka uwięzionego jest moralne?
                    • Gość: stab Re: wiara i mordowanie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.01.11, 07:54
                      > Dokadniej rzecz biorąc pytałam skąd pochodzi Twoja wiara (gdyż napisałaś że to
                      > wiara) w to, że zabijanie dzieci dla wygody jest niemoralne.

                      Chcesz zebym napisala "sama z siebie" doszlam do tego "racjonalnie." Racjonalnie biorac ateisci nie widza zadnego problemu z mordowaniem nienarodzonych "ze wzgledow spolecznych" itp. W przypadku nienarodzonych dzieci nie uwazaja ich za ludzi na podstawie "nauki" i tym podobnych bzdetoww.

                      > Pytam tylko o to skąd wywodzi się Twoja wiara w Boga?
                      > Czy się z nią już urodziłaś czy coś sprawiło że zaczęłaś wierzyć później?

                      Jestem konwertytka. Co to ma do rzeczy?

                      > Ps.
                      > Czy zabicie człowieka uwięzionego jest moralne?

                      Czy uwiezienie i zamordowanie Chrystusa bylo moralne? Zaden czlowiek ani system nie ma wladzy nad zyciem ludzkim (poza jakobinizmem, leninizmem-stalinizmem, maoizmem, swietlistym szlakiem itp).Wg. mnie, autorem Wszechswiata jest Bog i zgodnie z ta logika Bogl jest autorem zycia. Niezleznie od tego jakie sa mechanizmy ewolucji. Bez materialnej rzeczywistosci oscisle okreslonych parametrach nie byloby ewolucji. Zgodnie z ateizmem autorem wszechswiata i zycia jest przypadkowa fluktuacja i reszta to jakis niewiarygodny splot przypadkow.




                      • kolter-xxl Re: wiara i mordowanie 04.01.11, 08:24
                        Gość portalu: stab napisał(a):

                        Chcesz zebym napisala "sama z siebie" doszlam do tego "racjonalnie." Racjonalni
                        > e biorac ateisci nie widza zadnego problemu z mordowaniem nienarodzonych "ze wz
                        > gledow spolecznych" itp. W przypadku nienarodzonych dzieci nie uwazaja ich za l
                        > udzi na podstawie "nauki" i tym podobnych bzdetoww.

                        W 1938 roku 23 % katolickich członków SS Tekst linkauważało się za wierzących oraz
                        praktykowało katolicki zabobon !!!

                        Wg. mnie, autorem Wszechswiata jest Bog i zg
                        > odnie z ta logika Bogl jest autorem zycia.

                        Ciekawe w takim razie dlaczego kwestionujesz tzw boski plan stworzenia zapisany w biblii ??

                        Niezleznie od tego jakie sa mechani
                        > zmy ewolucji. Bez materialnej rzeczywistosci oscisle okreslonych parametrach ni
                        > e byloby ewolucji. Zgodnie z ateizmem autorem wszechswiata i zycia jest przypa
                        > dkowa fluktuacja i reszta to jakis niewiarygodny splot przypadkow.

                        Ano papieże tez nie bardzo wiedzą skąd wziął się człowiek ale wiedzą ze to sam bóg dał mu dusze ,choć akurat w biblii dusza to sam człowiek :))) giez na dupie czy wieloryb :)
                        • Gość: Stab Re: wiara i mordowanie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.01.11, 18:06
                          > W 1938 roku 23 % katolickich członków SS Tekst linkauważało się za wierzących oraz
                          > praktykowało katolicki zabobon !!!

                          Tak jak Hitler byl katolikiem albo Zydem a Stalin chrzescijaninem. Znane hasla antykatolikow i antysemitow czy nazistow albo ateistow.

                          www.adherents.com/people/ph/Adolf_Hitler.html
                          Dyskusja z takimi nie ma sensu.
                          • kolter-xxl Re: wiara i mordowanie 04.01.11, 18:54
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            Tak jak Hitler byl katolikiem albo Zydem a Stalin chrzescijaninem. Znane hasla
                            > antykatolikow i antysemitow czy nazistow albo ateistow.

                            Boli was to ze hitler w młodości smagany był po karku przez katolickiego katechetę ?

                            > Dyskusja z takimi nie ma sensu.

                            hitler był pod wrażeniem mafijnego zorganizowania Krk, napisał o tym najbardziej znany biograf wodza Bullock
                      • dritte_dame Re: wiara i mordowanie 04.01.11, 22:55
                        Gość portalu: stab napisał(a):

                        > > Dokadniej rzecz biorąc pytałam skąd pochodzi Twoja wiara (gdyż napisałaś
                        > że to wiara) w to, że zabijanie dzieci dla wygody jest niemoralne.
                        >
                        > Chcesz zebym napisala "sama z siebie" doszlam do tego "racjonalnie."

                        Chcę żebyś napisała jak naprawde było.

                        Zachodzą dwie możliwości:
                        Albo już urodziłaś sie jako osoba niezdolna do zabijania ludzi dla wygody
                        albo dopiero później nauczono Cię tej nieskłonności do zabijania ludzi dla wygody.

                        Która więc z tych mozliwości zachodzi w Twoim przypadku?


                        Tylko czy rzeczywiście jesteś przeciwna zabijaniu ludzi dla wygody?


                        > > Czy zabicie człowieka uwięzionego jest moralne?
                        >
                        > Czy uwiezienie i zamordowanie Chrystusa bylo moralne?

                        OK.
                        Czy zabicie człowieka w Twoim kraju uwięzionego z nakazu prawa jest moralne?
                        • Gość: Stab Re: wiara i mordowanie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.01.11, 03:12
                          Chcę żebyś napisała jak naprawde było.
                          >
                          > Zachodzą dwie możliwości:
                          > Albo już urodziłaś sie jako osoba niezdolna do zabijania ludzi dla wygody
                          > albo dopiero później nauczono Cię tej nieskłonności do zabijania ludzi dla wygo
                          > dy.

                          Pochodze z rodziny sceptykow religijnych. Rodzina mamy duzo ucierpiala od nazistow wiec z entuzjazmem przyjela armie sowiecka razem z ideologia. Wielu z rodziny mamy mialo legitymacje PZPR wlaczajac moja mame. Ojciec byl intelektualista i sceptykiem religijnym. Nie mial jednak zaufania do jakiejkolwiek ideologii i nigdy nie wstapil do partii, pomimo naciskow. Pamietam antyklerykalne dyskusje w domu po liscie biskupow polskich do niemieckich.

                          Moj ojciec wierzyl tez ze wyedukowani ludzie sa lepsi niz niewyedukowani i to wynioslam z dziecinstwa. Jednak na studiach zaczelam kwestionowac moralnosc ludzi wyedukowanych. Ojciec jednak przekonywal ze to polska specyfika. W latach 70-tych zrobilam doktorat i wielokrotnie usilowalam pojechac na zachod zeby miec latwiejszy dostep do literatury naukowej i oczywiscie zarobic troche pieniedzy. Dostawalam odmowe za odmowa. Wreszcie nastal rok 1980 i pod pozorem turystyki pojechalismy do Francji a maz dostal wczesniej paszport do USA na konferencje naukowa. Spotkalismy sie we Francji.

                          Dopiero we Francji zrozumialam katastrofalne barbarzynstwo "filozofii rozumu" i ze barbarzynstwo oparte na "racjonalizmie" nie jest unikalne dla Polski. Bezmyslne trajki co tydzien, starzejaca sie populacja, egoizm, zniszczone zabytki religijne siegajace historia pierwszego millenium.

                          To byl zimny prysznic ktory raz na zawsze zachwial moja wiare w etyke oparta na rozumie. Odtad czytalam duzo i lapczywie i skonczylo sie na przekonaniu ze ludzie sa sklonni do zla i ze codzienne cwiczenia w etyce sa tak konieczne jak w gimnastyce. I tak powolutku, powolutku zaczelam chodzic do kosciola bo to byla jedyna instytucja ktora wydawala sie rozumiec ludzka kondycje.
                          • dritte_dame Re: wiara i mordowanie 05.01.11, 18:35
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            > codzienne cwiczenia w etyce

                            Na nic te Twoje "ćwiczenia".

                            Zupełnie nie potrafisz odpowiedzieć na dwa istotne i jednoznacznie sformułowane pytania.
                            • Gość: Stab Re: wiara i mordowanie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.01.11, 04:40
                              > Zupełnie nie potrafisz odpowiedzieć na dwa istotne i jednoznacznie sformułowane
                              > pytania.

                              Nie wiem, pytalas jak doszlam do wiary. Najwyrazniej nie doszlam tak jakbys chciala.
                              Ty nie potrafisz powiedziec jakie masz sekretne dowody ze etyka wynika z racjonalizmu.
                              Cala ta dyskusja nie ma sensu.
                              • dritte_dame Re: wiara i mordowanie 06.01.11, 05:27
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                > > Zupełnie nie potrafisz odpowiedzieć na dwa istotne i jednoznacznie sformu
                                > łowane
                                > > pytania.
                                >
                                > Nie wiem, pytalas jak doszlam do wiary.

                                Nie. Pochodzenie Twojej wiary mnie nie intersuje.
                                A dokadniej: to jak doszłaś do wiary nie jest to celem mych dociekań lecz tylko etapem po drodze.

                                Chcę wiedzieć skąd pochodzi Twoja moralność.
                                Poznać jej "źródło początkowe".
                                Napisałaś że Twoja moralność pochodzi z wiary i stąd moje pytanie: "a skąd wobec tego wiara?", ale cały czas jest to wciąż to samo pytanie o pierwotną przyczynę Twojej moralnosci.

                                Na obecnym etapie pytanie to przybrało już taką formę:

                                Albo już urodziłaś sie jako osoba niezdolna do zabijania ludzi dla wygody
                                albo dopiero później nauczono Cię tej nieskłonności do zabijania ludzi dla wygody.
                                Która więc z tych możliwości zachodzi w Twoim przypadku?


                                A jest też i drugie pytanie, testujące niektóre wyrażone przez Ciebie uprzednio w tym wątku zapewnienia dotyczące natury Twojej moralności.
                                Pytanie wciąż czekające na Twoją odpowiedź:

                                Czy zabicie człowieka w Twoim kraju uwięzionego z nakazu prawa jest moralne?
                                • Gość: Stab Re: wiara i mordowanie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.01.11, 06:40
                                  Nikt mi nie powiedzial ze aborcja z wygody jest OK albo nie. Problem nie istnial. W mojej rodzinie najpierw sie bralo slub, potem sie mialo dzieci. Postepowe poglady feminazistek nawet nie byly czescia mojej wyobrazni. Jesli juz cos, to TRADYCJA przekazana przez religijnych dziadkow miala z tym cos do czynienia. Nie bylam nawet swiadoma ile bylo skrobanek w latach komuny. Zadne naukowe zasady nie przeszkadzaja nikomu spac z kimkolwiek i mordowac niechciane dzieci w majestacie prawa.
                                  • dritte_dame Re: wiara i mordowanie 06.01.11, 15:20
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                    > Nikt mi nie powiedzial ze aborcja z wygody jest OK albo nie.

                                    A jak to u Ciebie jest z zabijaniem dla wygody dzieci już urodzonych?
                                    I z zabijaniem dla wygody osób dorosłych?

                                    Czy żywisz silna awersję - praktyczną zupełną niezdolność - do tego rodzaju czynów?

                                    I jeśli tak, to czy się z tą niezdolnością już urodziłaś, czy też nabyłaś tej niezdolności dopiero później, w rezultacie odpowiedniego instruktażu?
                                    • Gość: Stab Re: wiara i mordowanie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.01.11, 17:27
                                      > I jeśli tak, to czy się z tą niezdolnością już urodziłaś, czy też nabyłaś tej n
                                      > iezdolności dopiero później, w rezultacie odpowiedniego instruktażu?

                                      Zdecydowanie wziecie na serio dekalogu, w tym przypadku NIE ZABIJAJ, bylo decydujace w moim nastawieniu do feminazizmu, stalinizmu, polpotyzmu i innych sil ateistycznych popierajacych mordowanie.
                                    • mg2005 Re: wiara i mordowanie 07.01.11, 20:25
                                      dritte_dame napisała:

                                      > A jak to u Ciebie jest z zabijaniem dla wygody dzieci już urodzonych?
                                      > I z zabijaniem dla wygody osób dorosłych?
                                      >
                                      > Czy żywisz silna awersję - praktyczną zupełną niezdolność - do tego rodzaju czy
                                      > nów?
                                      >
                                      > I jeśli tak, to czy się z tą niezdolnością już urodziłaś, czy też nabyłaś tej n
                                      > iezdolności dopiero później, w rezultacie odpowiedniego instruktażu?

                                      Zanim zaczniesz pytać,to sama odpowiedz :)
                                      Jakie jest "obiektywne, naukowe" kryterium moralności ?
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120405128,Dritte_.html?wv.x=2
                                      • mg2005 Re: wiara i mordowanie 22.03.11, 15:40
                                        A już myślałem,że Dama odpowiedziała... :/

                                        "Zanim zaczniesz pytać,to sama odpowiedz :)
                                        Jakie jest "obiektywne, naukowe" kryterium moralności ?
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120405128,Dritte_.html?wv.x=2 "
                  • kolter-xxl Re: neutralność 04.01.11, 08:16
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > Dowcip polega na tym ze nie ma, ale mimo to fanatycy mieszali jedno z drugim. P
                    > odobnie jak fanatycy ateistyczni mieszaja ewolucje z wojnami antyreligijnymi. I
                    > ch sojusznikami sa kolterianie, czyli literalisci biblijni ktorzy sluza jako pr
                    > zyklad lewackiego hasla ze "wszystkie religie sa jednakowe."

                    Dowcip polega na tym ze trollinki tobie podobne odrzucają coś co dla innych jest pismem natchnionym przez samego boga :)) no ale nie można się dziwić twoja sekta już w XII wieku odrzuciła biblie przez całkowity zakaz posiadania jej przez laikat . Zostały wam substytuty w postaci 'świętych' nauk waszych tzw ojców kościoła :)) Którzy spaliliby takie jak ty katoliczki na stosie za twierdzenie ze Adam nie był pierwszym człowiekiem a ludzkością w ogóle :))

                    Kolterianie sie ob
                    > urzaja ze Kosciol jest "sekta" na rowni z fanatykami ateistycznymi.

                    heheheheh ja się na to nie oburzam ja stwierdzam prosty fakt !! twój kościół w 100% spełnia definicję sekty która sam ustalił :))

                    To tak jak dowcip o hitlerze ze jest blondynem , goebbels jest wyskoki , a goering szczupły :)))

                    Fanatyzm, k
                    > tory w Sredniowieczu wykazywali niektorzy chrzescijanie teraz przeniozl sie na
                    > ateistow i ich poplecznikow.

                    Niektórzy w średniowieczu ?? a kiedy to według ciebie średniowiecze w Polsce się skończyło ?

                    >Tak sie sklada,
                    > ze katolicyzm to bardzo racjonalna wiara ktora zbudowala podstawy nowoczesnej
                    > nauki, filozofii, etyki i sztuki.

                    Ta , racjonalnie potraficie wytłumaczyć z ze pewno żydowska dziewica urodziła co najmniej siedmioro dzieci dziewica pozostając .
                    Po śmierci zaś bóg w swej dobroci zabrał jej ciał do nieba wbrew temu co głosił jeden z jego proroków !
                    Racjonalnie potraficie wytłumaczyć ze pewne obrazy są cudowne a inne juz nie ?
                    Racjonalnie tłumaczycie to ze kawałek postnego placka w rękach waszego kapłana staje się żywym ciałem boga którego dla jego to bezpieczeństwa zamykacie na noc w metalowym pudełku :))

                    Oto wasza racjonalności oszołomska :)))
                    • Gość: Stab Re: neutralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.01.11, 07:01
                      >Którzy spaliliby takie jak ty katoliczki na stosie za twierdzenie z
                      > e Adam nie był pierwszym człowiekiem a ludzkością w ogóle :))

                      Kosciol nie zabrania stawiania hipotez katolikom, ale zabrania traktowania ich jako dogmaty. Przyznam sie ze pisalam to w oparciu o przestarzale hipotezy naukowe twierdzace ze Homo Sapiens i Neanderthals to byly oddzielne gatunki. Istnialy mocne dowody ze Neandertale byly inteligentne i mialy zycie duchowe (np. ceremonial pogrzebowy) wiec uznalam ze bylo wiele ludzkich gatunkow pochodzacych od roznych inteligentnych przodkow. Teraz sie okazuje ze Neandertal to nie byl oddzielny gatunek bo sie krzyzowal z Homo sapiens (tak jak rasy). Takich wymarlych ras ludzkich jest wiecej, bo 2 tygodnie temu opublikowali sekwencje Denisovans ktore rowniez byly uwazane za oddzielny gatunek ludzki, ale okazuje sie ze jeszcze bardziej krzyzowaly sie z Homo sapiens. Tak wiec jesli pierwszy czlowiek to nie przodek Homo sapiens ktory emigrowal z Afryki ponad 100 tys. lat temu, ale przodek wszystkich inteligentnch istot ludzkich ktore istnialy przed nim, wtedy latwiej przyjac ze rodzaj ludzki wraz z jego inteligencja i dusza zaistnial TYLKO RAZ i bylo to PRZED Homo sapiens.
                      • kolter-xxl Re: neutralność 05.01.11, 09:41
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        Kosciol nie zabrania stawiania hipotez katolikom, ale zabrania traktowania ich
                        > jako dogmaty.

                        Ta gadać możesz co chcesz śmiecie pokroju rydzyka i tak cie zawrócą do szeregu !

                        Przyznam sie ze pisalam to w oparciu o przestarzale hipotezy nauk
                        > owe twierdzace ze Homo Sapiens i Neanderthals to byly oddzielne gatunki. Istni
                        > aly mocne dowody ze Neandertale byly inteligentne i mialy zycie duchowe (np. ce
                        > remonial pogrzebowy) wiec uznalam ze bylo wiele ludzkich gatunkow pochodzacych
                        > od roznych inteligentnych przodkow.

                        Ja jestem zwolennikiem teorii ewolucji bo to są fakty naukowe :))

                        Teraz sie okazuje ze Neandertal to nie byl
                        > oddzielny gatunek bo sie krzyzowal z Homo sapiens (tak jak rasy). Takich wymarl
                        > ych ras ludzkich jest wiecej, bo 2 tygodnie temu opublikowali sekwencje Denisov
                        > ans ktore rowniez byly uwazane za oddzielny gatunek ludzki, ale okazuje sie ze
                        > jeszcze bardziej krzyzowaly sie z Homo sapiens. Tak wiec jesli pierwszy czlowie
                        > k to nie przodek Homo sapiens ktory emigrowal z Afryki ponad 100 tys. lat temu,
                        > ale przodek wszystkich inteligentnch istot ludzkich ktore istnialy przed nim,
                        > wtedy latwiej przyjac ze rodzaj ludzki wraz z jego inteligencja i dusza zaistni
                        > al TYLKO RAZ i bylo to PRZED Homo sapiens.

                        Widzisz problem w tym ze wasi papieże pius XII czy karol jan drugi odrzucili tzw boski plan stworzenia przyjmując za możliwe jest to ze bóg nie stworzył ( człowieka)życia, a tylko dał mu dusze .Co też w świetle nauk biblii jest idiotyzm , ponieważ judaizm a za nim chrześcijanie nie znali pojęcia duszy jako odrębnej cześć człowieka .Dusza to sam życie wszystko co żyje , U żydów zhellenizowanych czyli tych co odrzucali nauki tory dopiero około III-II wieku przed Jezusem pojawiły się greckie interpretacje tej 'nauki'

                        "Słownik grecko-polski  Abramowiczówny (Warszawa 1965, t. IV, ss. 670, 671) psyché: „życie, żywot”, również „życie zwierzęcia” , „osobowość ludzka, charakter”, „osoba, osobistość, (...) stworzenie, istota”, „serce, uczucie, skłonność”. (..) greka klasyczna: „dusza, która opuściła ciało, duch, widmo”, „dusza niematerialna i nieśmiertelna”, „dusza świata” oraz „niematerialny czynnik ruchu i życia”. (.) termin psyché jest też tłumaczony na „motyl, ćma”.
                        • Gość: Stab Re: neutralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.01.11, 17:54
                          >Widzisz problem w tym ze wasi papieże pius XII czy karol jan drugi odrzucili tzw boski plan >stworzenia przyjmując za możliwe jest to ze bóg nie stworzył ( człowieka)życia, a tylko dał mu >dusze .

                          Kolter: mysl glebiej prosze. Jak definiujesz stworzenie? Jesli uwazasz ze literalnie Stworca lepil ludzi z gliny albo wyjmowal zebra to daj sobie spokoj. Biblijni skrybowie mieli wlasna definicje stworzenia ktora byc moze obowiazywala 5000 lat temu ale nie widze powodu zeby sie jej trzymac. Co do duszy, Zydzi nie mieli jednej doktryny. Sadyceusze byli materialistami, Faryzeusze dodawali do tego pre-egzystencje i trans-migracje. Chrystus widzial cialo i dusze dualistycznie Mt 10,26-33: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą." Tak tez widzi to KK.


                          • kolter-xxl Re: neutralność 05.01.11, 22:07
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            Kolter: mysl glebiej prosze. Jak definiujesz stworzenie?

                            Nie ma czegoś takiego jak stworzenie , nie tylko jak widać u ateistów :))

                            Jesli uwazasz ze liter
                            > alnie Stworca lepil ludzi z gliny albo wyjmowal zebra to daj sobie spokoj.

                            No akurat nie ma innej wersji tego wydarzenia , no chyba ze macie u siebie inne święte księgi ?

                            Biblijni skrybowie mieli wlasna definicje stworzenia ktora byc moze obowiazywala 50
                            > 00 lat temu ale nie widze powodu zeby sie jej trzymac.

                            Fakt te słowa pasuja do mie ale do kogoś kto nazywa sie wierzącym ??

                            Co do duszy, Zydzi nie mieli jednej doktryny. Sadyceusze byli materialistami, Faryzeusze dodawali do te
                            > go pre-egzystencje i trans-migracje. Chrystus widzial cialo i dusze dualistycz
                            > nie Mt 10,26-33: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić
                            > nie mogą." Tak tez widzi to KK.

                            Akurat ten werset nie jest dowodem na istnienie duszy tu widać ze Jezus ostrzega ze jak będziesz "fikał " to stracisz te życie to oraz to wieczne . Zresztą jak na jeden werset zbyt wiele na jego podstawie mitów na temat nieśmiertelności duszy wytworzyliście .
                            • Gość: Stab Re: neutralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.01.11, 04:37
                              > Akurat ten werset nie jest dowodem na istnienie duszy tu widać ze Jezus ostrzeg
                              > a ze jak będziesz "fikał " to stracisz te życie to oraz to wieczne

                              Jezus mowi: cialo i dusza. Kolterianie mowia cos innego bo inaczej nie mogliby atakowac katolikow. I masz babo placek.
                              • kolter-xxl Re: neutralność 06.01.11, 09:47
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                Jezus mowi: cialo i dusza. Kolterianie mowia cos innego bo inaczej nie mogliby
                                > atakowac katolikow. I masz babo placek.


                                Ano problem w tym ze dla żyda dusza to dech życia ,życie jako takie a nie jakaś tam wewnętrzna nieśmiertelna jednostka.

                                Zdaje się ze katoliccy bibliści nie mają wątpliwości ze dusza czyli w tym wypadku "osoba " umiera.

                                Ezechiel 18,4
                                Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze* tylko ta osoba*, która zgrzeszyła.

                                *18,4 "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza".

                                www.biblia.pl/PS/Biblia.html

                                www.youtube.com/watch?v=p5JJy8Z4dNM
                                • Gość: Stab Re: neutralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.01.11, 17:30
                                  > Ano problem w tym ze dla żyda dusza to dech życia ,życie jako takie a n
                                  > ie jakaś tam wewnętrzna nieśmiertelna jednostka

                                  Cienko. Wg. Chrytusa dusza to cos czego "zabic nie moga". Dech znika ze smiercia ciala.
                                  Placzesz sie.
                                  • kolter-xxl Re: neutralność 06.01.11, 17:38
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                    Cienko. Wg. Chrytusa dusza to cos czego "zabic nie moga". Dech znika ze smierci
                                    > a ciala.
                                    > Placzesz sie.

                                    Nie czytasz z uwagą "Akurat ten werset nie jest dowodem na istnienie duszy tu widać ze Jezus ostrzega ze jak będziesz "fikał " to stracisz te życie to oraz to wieczne . Zresztą jak na jeden werset zbyt wiele na jego podstawie mitów na temat nieśmiertelności duszy wytworzyliście . " kolter-xxl 05.01.11, 22:07

                                    Czy człowiek jest w stanie zniwelować plan boży w kwestii darowania innemu człowiekowi przez owego boga życia wiecznego ?
                                    • kolter-xxl Re: neutralność 06.01.11, 17:52
                                      Gość portalu: Stab napisał(a):

                                      > Cienko. Wg. Chrytusa dusza to cos czego "zabic nie moga". Dech znika ze smierci
                                      > > a ciala.
                                      > > Placzesz sie.

                                      " Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy; ale bójcie się raczej Tego , który może tak duszę, jak i ciało zgładzić w Gehennie” (Mat. 10,28).
                                      Prof Oscar Cullmann-"Nieśmiertelność duszy czy zmartwychwstanie?":;Psyche [dusza] nie oznacza tutaj duszy w rozumieniu Greków; termin ten powinien być przetłumaczony raczej na 'życie'.
                                      W. G. Kümmel  Mat. 10:28 ‛nie zmierzają do uwydatnienia nieśmiertelności duszy, tylko zwracają uwagę na fakt, że sam Bóg może unicestwić zarówno życie ziemskie, jak też niebieskie. ".

                                      "Mat10,28: Nie bójcie się więc tych, którzy zabijają życie cielesne, ale duszy pozbawić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, kto może i ciało i duszę zniszczyć w Gehennie" (Benedyktowicz)"
                      • Gość: ka_p_pa Gatunek IP: *.lukman.pl 05.01.11, 14:01
                        Przyznam sie ze pisalam to w oparciu o przestarzale hipotezy nauk
                        > owe twierdzace ze Homo Sapiens i Neanderthals to byly oddzielne gatunki. Istni
                        > aly mocne dowody ze Neandertale byly inteligentne i mialy zycie duchowe (np. ce
                        > remonial pogrzebowy) wiec uznalam ze bylo wiele ludzkich gatunkow pochodzacych
                        > od roznych inteligentnych przodkow. Teraz sie okazuje ze Neandertal to nie byl
                        > oddzielny gatunek bo sie krzyzowal z Homo sapiens (tak jak rasy).

                        Nie tyle przestarzałe hipotezy, ale przestarzała definicja gatunku. Idziesz w kreacjonizm i baraminy. Ale to nic nie zmienia, bo nawet jeśli:

                        > przyjac ze rodzaj ludzki wraz z jego inteligencja i dusza zaistnial TYLKO RAZ i bylo to PRZED >Homo sapiens.
                        to rodzi się pytanie:
                        Jeśli Bóg w dzieło ewolucji tchnął duszę jako dar,(niezależnie kiedy to mało się stać) to czy to oznacza, że była taka sytuacja, że zwierzęcy rodzice nie posiadali duszy, ale ich ludzkie dziecko, nie różniące się niczym istotnym, już tę duszę posiadało?
                        • kolter-xxl Re: Gatunek 05.01.11, 15:26
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > Jeśli Bóg w dzieło ewolucji tchnął duszę jako dar,(niezależnie kiedy to mało si
                          > ę stać) to czy to oznacza, że była taka sytuacja, że zwierzęcy rodzice nie posi
                          > adali duszy, ale ich ludzkie dziecko, nie różniące się niczym istotnym, już tę
                          > duszę posiadało?

                          Zdaje się ze tak jest według papieży ;Cały człowiek, włącznie z ciałem, jest obdarzony taką godnością, ponieważ posiada duszę duchową. Pius XII zwrócił uwagę na tę istotną kwestię: jeśli ciało ludzkie bierze początek z istniejącej wcześniej materii ożywionej, dusza duchowa zostaje stworzona bezpośrednio przez Boga: animas enim a Deo immediate creari catholica fides nos retinere iubet (Humani generis, AAS 42 [1950], 575).

                          www.jezuici.krakow.pl/nw/doc/jp2ewolucja.htm
                        • Gość: Stab Re: Gatunek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.01.11, 17:29
                          > Nie tyle przestarzałe hipotezy, ale przestarzała definicja gatunku. Idziesz w k
                          > reacjonizm i baraminy.

                          Nonsens. Dosyc dobrze sie orientuje w ewolucji ktora dla mnie jak dla Dobrzanskiego jest procesem kreacji (stworzenia) zycia z materii.

                          > Jeśli Bóg w dzieło ewolucji tchnął duszę jako dar,(niezależnie kiedy to mało si
                          > ę stać) to czy to oznacza, że była taka sytuacja, że zwierzęcy rodzice nie posi
                          > adali duszy, ale ich ludzkie dziecko, nie różniące się niczym istotnym, już tę
                          > duszę posiadało?

                          Juz sw. Tomasz twierdzil ze zwierzeta tez maja dusze (XII w). Roznica jest taka ze tylko czlowiek dostal dusze niesmiertelna.
                          • ka_p_pa Re: Gatunek 05.01.11, 17:47
                            > > Nie tyle przestarzałe hipotezy, ale przestarzała definicja gatunku. Idzie
                            > sz w k
                            > > reacjonizm i baraminy.
                            >
                            > Nonsens. Dosyc dobrze sie orientuje w ewolucji ktora dla mnie jak dla Dobrzansk
                            > iego jest procesem kreacji (stworzenia) zycia z materii.

                            Jestem pod wrażeniem, ale jednak używasz śmiesznego, kreacjonistycznego argumentu opartego na błędnej, przestarzałej definicji gatunku.

                            > Juz sw. Tomasz twierdzil ze zwierzeta tez maja dusze (XII w). Roznica jest taka
                            > ze tylko czlowiek dostal dusze niesmiertelna.

                            Nic to nie zmienia. Kiedy człowiek stał się godnym duszy nieśmiertelnej? Musiał być taki moment, że z rodziców z duszą zwierzęcą zrodziło się dziecko z nieśmiertelną, ludzką duszą. Postulujesz ewolucję duszy? Dobry kierunek.
                            • Gość: Stab Re: Gatunek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.01.11, 18:06
                              > Jestem pod wrażeniem, ale jednak używasz śmiesznego, kreacjonistycznego argumen
                              > tu opartego na błędnej, przestarzałej definicji gatunku.

                              Definicja gatunku nie jest ani bledna ani przestarzala. Po prostu rozne ludzkie populacje NIGDY nie osiagnely statusu gatunkow.

                              > ertelną, ludzką duszą. Postulujesz ewolucję duszy? Dobry kierunek.

                              Postuluje dobrze zdefiniowany moment w ktorym pojawila sie ludzka swiadomosc a z nia rozum i wolna wola. Wszyscy rozumiemy co to jest swiadomosc (to oko wewnatrz nas), ale nikt nie potrafi ani jej zdefiniowac ani wyjasnic. Owszem, sa jakies czastkowe definicje atrybutow swiadomosci i to by bylo na tyle.
                              • dritte_dame Re: rozumienie 05.01.11, 18:32
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                > Wszyscy rozumiemy co to jest swiadomosc (to oko wewnatrz nas), ale nikt nie potrafi ani jej zdefiniowac ani wyjasnic.

                                Się zdecyduj.
                                Albo rozumiemy albo nie potrafimy ani zdefiniować ani wyjaśnić.

                                "Rozumieć czym coś jest" to znaczy: potrafić to coś zdefiniować i wyjaśnić.
                              • ka_p_pa Re: Gatunek 05.01.11, 19:00
                                > Definicja gatunku nie jest ani bledna ani przestarzala. Po prostu rozne ludzkie
                                > populacje NIGDY nie osiagnely statusu gatunkow.

                                Jest, jest, kryterium krzyżowania jest znacznym uproszczeniem, w tym wypadku dla Ciebie wygodnym, a jednoznaczna, ścisła i bezwyjątkowa definicja gatunku jak na razie nie istnieje. Albo inaczej, jest ich wiele w zależności od przyjętych kryteriów. Lwa i tygrysa też można skutecznie skrzyżować(część samic jest płodna), a nikt nie wątpi, że to dwa, oddzielne gatunki.

                                > Postuluje dobrze zdefiniowany moment w ktorym pojawila sie ludzka swiadomosc a
                                > z nia rozum i wolna wola

                                Aha. No to zdefiniuj.
                          • kolter-xxl Re: Gatunek 05.01.11, 21:59
                            Gość portalu: Stab napisał(a):


                            > Juz sw. Tomasz twierdzil ze zwierzeta tez maja dusze (XII w). Roznica jest taka
                            > ze tylko czlowiek dostal dusze niesmiertelna.

                            Był głupcem przesiąkniętym hellenizmem , taki zresztą jest cały Krk.
                            Biblia nie mówi ze coś ma dusze a ze coś lub ktoś jest duszą.

                            Rdz 1,20.24
                            I rzekł Bóg: Niech hojnie wywiodą wody płaz duszy żywiącej; a ptactwo niech lata nad ziemią, pod rozpostarciem niebieskim.

                            Rzekł też Bóg: Niech wyda ziemia duszę żywiącą według rodzaju swego; bydło i płaz, i zwierz ziemski, według rodzaju swego; i stało się tak.
                            • Gość: Stab Re: Gatunek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.01.11, 04:47
                              > Był głupcem przesiąkniętym hellenizmem , taki zresztą jest cały Krk.
                              > Biblia nie mówi ze coś ma dusze a ze coś lub ktoś jest duszą.

                              Chrystus mowi ze istnieje cialo idusza. Nie wiem jak to mam inaczej rozumiec.
                              • kolter-xxl Re: Gatunek 06.01.11, 10:00
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                > Chrystus mowi ze istnieje cialo idusza.

                                Jezus nic takiego nie powiedział ! on wyraźnie powiedział ze stracisz życie po prostu a życie to dusza

                                >Nie wiem jak to mam inaczej rozumiec.

                                Nie zrozumiesz kurczowo trzymając się nie biblijnych katolickich nauk .

                                Xavier Leon- Dufour to katolicki duchowny ,wydano w Polsce jego słownik przetłumaczył go jeden z najbardziej znanych polskich katolickich biblistów twórca biblii warszawsko praskiej Kazimierz Romaniuk oni tak tłumaczą pojecie duszy
                                • Gość: Stab Re: Gatunek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.01.11, 17:35
                                  Rozumiem ze sie trzymasz kurczowo swoich sekciarskich interpretacji ale przeczytaj ze ZROZUMIENIEM:

                                  Mt 10,26-33: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą."

                                  > Jezus nic takiego nie powiedział ! on wyraźnie powiedział ze stracisz życie po
                                  > prostu a życie to dusza

                                  A co to jest zabicie ciala? Nie strata zycia? Wyglada ze duszy zabic nie moga bo jest czyms innym niz cialo.

                                  • kolter-xxl Re: Gatunek 06.01.11, 19:10
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                    > Rozumiem ze sie trzymasz kurczowo swoich sekciarskich interpretacji ale przeczy
                                    > taj ze ZROZUMIENIEM:

                                    Ano zaczyna się jazda z obrażaniem żeby uciec od trudnego tematu :))
                                    Skoro tak to wiedz kartoflu ze Mateusz twórca tej ewangelii to żyd ,dla niego dusza to życie a utrata duszy to utrata szans na życie wieczne !!!

                                    > Mt 10,26-33: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie
                                    > mogą."

                                    Poza tym cytujesz nie cały werset !! ;
                                    "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle."

                                    Akurat u ciebie brakowało tego prze zemnie wytłuszczonego kawałka ,czyli klasycznie wyrywasz z kontekstu !! bo jak widać można duszę czyli życie stracić i pójść do piekła czyli po prostu do grobu !!

                                    > A co to jest zabicie ciala? Nie strata zycia?

                                    Zabić ciało można ale to nie przekreśla to ze ten ktoś zmartwychwstać !!

                                    >Wyglada ze duszy zabic nie moga bo jest czyms innym niz cialo.

                                    Ano z tej części wersetu którego nie skopiowałaś " Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle." widać ze bóg może zabić dusze czyli życie :)))
                                    • Gość: Stab Re: Gatunek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.01.11, 03:28
                                      > Rozumiem ze sie trzymasz kurczowo swoich sekciarskich interpretacji ale p
                                      > rzeczy
                                      > > taj ze ZROZUMIENIEM:
                                      >
                                      > Ano zaczyna się jazda z obrażaniem żeby uciec od trudnego tematu :))

                                      Powtorzylam tylko twoje chamskie bluzganie przeciw katolikom, tyle ze zamienilam katolikow na ciebie.

                                      Skoro tak to wiedz kartoflu ze Mateusz twórca tej ewangelii to żyd ,dla niego d
                                      > usza to życie a utrata duszy to utrata szans na życie wieczne !!!

                                      Nie obchodzi mnie Mateusz, obchodzi mnie Chrystus. Wydaje mi sie ze tez byl Zydem
                                      ale glosil nauki ktore sie Zydom bardzo nie podobaly.

                                      > Ano z tej części wersetu którego nie skopiowałaś " Bójcie się raczej Tego, k
                                      > tóry duszę i ciało może zatracić w piekle.
                                      " widać ze bóg może zabić dusze c
                                      > zyli życie :)))

                                      DUSZE I CIALO (DUALIZM!!!!!). Chrystus mowi ze mozna zabic cialo ale duszy nie mozna (tylko Bog moze zniszczyc i jedno i drugie). Co do ciala to w Biblii jest mowa o ciele przed i po zmartwychwstaniu. Chrystus przechodzil przez sciany wiec Jego cialo po zmartwychwstaniu bylo inne, zdematerializowane (?).

                                      • kolter-xxl Re: Gatunek 07.01.11, 09:44
                                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                                        Powtorzylam tylko twoje chamskie bluzganie przeciw katolikom, tyle ze zamienila
                                        > m katolikow na ciebie.

                                        Pokaż mi choć jeden mój bluzg ?

                                        >Nie obchodzi mnie Mateusz,

                                        No to może buduj sobie swoją wiarę na tekstach własnoręcznie spisanych przez Jezusa , skoro odrzucasz ( ? ) słowa Jezusa zapisane przez Mateusza czyli jednego z dwunastu najbliższych uczniów :))

                                        obchodzi mnie Chrystus. Wydaje mi sie ze tez byl Zydem
                                        > ale glosil nauki ktore sie Zydom bardzo nie podobaly.

                                        Nie żydom jako takim ale ówczesnemu klerowi , który wypisz wymaluj podobny był do katolickiego .

                                        > DUSZE I CIALO (DUALIZM!!!!!). Chrystus mowi ze mozna zabic cialo ale duszy nie
                                        > mozna (tylko Bog moze zniszczyc i jedno i drugie).

                                        Logiczne dla kogoś kto rozumie temat !!

                                        >Co do ciala to w Biblii jest mowa o ciele przed i po zmartwychwstaniu. Chrystus przechodzil przez sciany wiec Jego cialo po zmartwychwstaniu bylo inne, zdematerializowane (?).

                                        Ponoć Jezus został wskrzeszony jako duch(1Pt 3,18 Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem.) prostu się materializował,w takich sytuacjach jak to w przeszłości ponoć robili aniołowie, gdy przybywali na ziemie (Rdz19,1Owi dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to Lot siedział w bramie Sodomy.)
                                        (Joz 5,13-15;Gdy Jozue przebywał blisko Jerycha, podniósł oczy i ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie naszych wrogów? (14) A on odpowiedział: Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem. (..))

                                        ITP ,ITD

                                        Aha przypominam ze to tylko cytaty z biblii a nie moje własne słowa :))
            • Gość: angelfree Re: neutralność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 21:22
              dritte_dame napisała:

              > > Neutralnosć, to neutralność. [...] Szkoła ma się nie wypowiadać na temat
              > religii,
              > Nie bardzo widzę ten postulat możliwym do realizacji.
              > Czy ma się praktycznie zaprzestać uczenia historii?


              OK, precyzja nie jest moją mocną stroną - szkoła jak najbardziej powinna się wypowiadać na ten temat nauczając historii, literatury. Nie da się pominąć (nikt zresztą nie ma zamiaru) wpływu na architekturę, rzeźbę, muzykę. Religia jest po prostu częścią historii. Ale w ramach zajęć religię, system wierzeń i jej konsekwencje powinno się opisywać jedynie jako zjawisko. Zresztą tak jest przecież w szkołach teraz.

              > A nawet w dziedzinie nauk przyrodniczych: czy nie informowac o tym że czytanie
              > dzieła Kopernika było zakazane katolikom?


              Jak najbardziej, a dlaczego nie?

              A jeśli informować, to czy nie odpowi
              > adać na naturalnie potem pojawiajae się pytanie "dlaczego"?


              Nie widzę nic drażliwego w odpowiedzi na to pytanie. Kościół już dawno się z kwestionowania teorii Kopernika wycofal. To jest po prostu kawalek historii.

              > Z Kopernikiem to może by jeszcze jakoś uszło (...)
              > gorzej jednak z Darwinem - czy zaprzestać uczenia tej samej esencji biologii? c
              > zy nie zaprzestać ale nie odpowiadać na pytania "kto tu kłamie?" (nauczyciel(ka
              > ) biologii czy katolicki czarownik na porzedniej godzinie lekcyjnej). A jesli w
              > yjaśniać że czarownik podaje informacje nieprawdziwe to następnie nie wyjaśniać
              > dlaczego on to robi?


              Nie wiem, może ja po prostu nie lapię problemu, bo wiedzę o tym, jak wygląda chrześcijańska wersja stworzenia świata czerpałam jako dziecko z Jeana Effela? Dla mnie zawsze było niepojęte, jak ktoś może biblijne opowiastki brać na poważnie (nawet, kiedy probowalam dołączyć do chrześcijańskiego stada; myślalam, że to wszystko to taka metafora i że wszyscy o tym wiedzą).
              Poza tym, jeśli czarownik będzie wykladal w ramach religijnego kółka zainteresowań, to będzie to odrębna (nie)rzeczywistość. Niech sobie tam mówi co chce. Byle nie mieszać tego z przedmiotami szkolnymi. Sytuacja nie będzie inna niż ta, w której czarownik wyklada w szkółce parafialnej. Uczniowie też mogą w szkole powiedzieć "Proszę pani, a ksiądz w parafii na religii powiedział..."

              > Nie widzę żadnej możliwosci "nie wypowiadania się szkoły na temat religii".
              >
              > > nauczycielce nie wolno krytykować ani oceniać praktyk religijnych dziecka

              > A jeśli praktyki owe mają miejsce w szkole?

              Hmm, to zależy, co nazwiemy praktykami i o której nauczycielce mówimy.
              Czy religia jest praktyką religijną, czy też jest nią modlitwa albo uczestnictwo w mszy?
              Z tego, co wiem, nauczyciele religii nie mają prawa stawiać stopni z praktyk, a jedynie mają ocenić stopień wykucia na pamięć iluś tam modlitw, przykazań i ewentualnie umiejętność odpowiadania na pytania typu "Co nam dal Pan Jezus?", bo na tym polega nauka religii w szkole podstawowej.
              Sprytniejsi katecheci potrafią jakoś ten zakaz obejść stawiając serduszka, a za serduszka stopnie.
              Natomiast nauczycielom innych przedmiotów, moim zdaniem, nic do aktywności religijnej dziecka i jego rodziców.

              Gdziekolwiek mają miejsce owe praktyki rozumiane jako lekcje religii, świadectwo powinno być osobne i stopień nie wliczany do średniej.

              > > ale też i nie ma potrzeby, żeby wisialy symbole ateistyczne
              >
              > Nawet gdyby ktoś miał taką potrzebę to skąd takie symbole wziąć?
              > Czy znasz jakieś symbole ateistyczne :)


              Są takie, które pretendują do tego zaszczytu. : )

              Za dlugo pisalam i wylogowalo mnie. : (
Inne wątki na temat:
Pełna wersja