protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Polsce

23.12.10, 14:51
Witam.
Zwracam się do Państwa o pomoc.

Jestem ojcem 7 letniej córeczki którą kocham nad życie.

Od blisko pół roku nie mam z nią żadnego kontaktu.

Sąd rodzinny, rzecznik praw dziecka, rzecznik praw obywatelskich - odmówili mi pomocy.

Dlatego postanowiłem zwrócić się o pomoc do opinii publicznej.

Prowadzę 2 strony internetowe:

1 dotyczy mnie i mojej córeczki - www.ratujmymaje.pl - tam poznacie Państwo szczegóły. Z tej strony można również wysłać protest w sprawie mojej córeczki do sądu rejonowego w Mikołowie oraz sądu okręgowego w Katowicach.

2ga strona ruszyła dziś - dotyczy wszystkich dzieci którym utrudnia się kontakt z ich ojcami.
Od lat działam na rzecz poprawy sytuacji dzieci rozwiedzionych rodziców. Doskonale znam skalę problemu.
Za pół roku nasz kraj obejmie przewodnictwo w UE. Za pomocą formularza umieszczonego na stronie www.wecansavemaya.com chcę dotrzeć do społeczności europejskiej.
Mam nadzieję iż robiąc naszym politykom wstyd na arenie międzynarodowej uda mi się nagłośnić problem i być może doprowadzić do koniecznych zmian legislacyjnych.

Dlatego chciałem Państwa gorąco zachęcić do brania udziału w obu protestach. Przykład dopalaczy pokazał że można u nas szybko zmieniać prawo, potrzebne jest tylko odpowiednie "ciśnienie" społeczne...

pozdrawiam
Krzysztof

    • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 14:59
      30h + noclegi to nie jest tak strasznie mało, to nie jest całkowite uniemożliwianie kontaktów

      matka zmieniła Mai lekarza - rozumiem, że inaczej musiałaby wozić Maję do lekarza 300 km do poprzedniego miejsca zamieszkania?

      nie ma kontaktu z rówieśnikami, kolegami... - nie chodzi do szkoły?

      konkubent o 22 lata starszy to jnie przestępstwo

      to tak na pierwszy rzut oka. A te groźby, za które nie zostałeś skazany (na sprawie rozwodowej, hłe hłe) to jakie?
      • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 15:10
        drogi yoma - zadam tylko jedno pytanie - masz dziecko? kochasz je? chyba nie skoro piszesz że wystarczyło by Ci 30h widywania go w miesiącu łącznie z noclegami i 15 godzinnym dojazdem tam i z powrotem.

        poza tym chcę żyć w państwie prawa gdzie przestrzega się go oraz wyroków które wydają sądy...
        • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 15:57
          Toteż zauważ, że żona przestrzega - umożliwia ci spotkania zgodnie z wyrokiem sądu. Kontakty ponad wyrok to już kwestia waszego dogadania się, a nie państwa prawa. Zauważ też, że żonie nie ograniczono praw obywatelskich ani wolności i w związku z tym może się przeprowadzać gdzie chce i jak chce.

          300 km 15 godzin jedziesz? Chyba wozem zaprzężonym w leniwe woły...

          Zajrzyj może na forum Rozwód, tam ludzie podobne problemy miewają, a co za tym idzie, bardziej... hmmmm... obiektywne spojrzenie na sprawy.
          • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 16:04
            nie każdy ma samochód, nie każdego stać wydawać tysiąc zł miesięcznie na paliwo.
            Kodeks rodzinny nakazuje o istotnych sprawach w życiu dziecka rozstrzygać wspólnie lub oddać tą decyzję sądowi. Wyprowadziła dziecko bez mojej wiedzy i zgody. Bez zgody sądu w trakcie sprawy o pozbawienie jej opieki. bez mojej wiedzy i zgody zapisała moją córkę do szkoły mimo że wyrok sądowy nakazuje jej to ze mną uzgadniać.
            Chcę aby córka wychowywała się tu gdzie mieszka od 7 lat, gdzie ma dziadków i rodzinę.
            Od pół roku nie mogę nawet do dziecka zadzwonić, ale dziękuję za wskazówkę - zaraz udam się na froum 'rozwód'.
            • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 20:29
              krzych802 napisał:

              > nie każdy ma samochód, nie każdego stać wydawać tysiąc zł miesięcznie na paliwo
              > .

              Wiec po co zadasz wiekszej ilosci godzin, skoro nie masz pieniedzy i nie jestes w stanie zrealizowac nawet tych odwiedzin, ktore ci przysluguja?
              Czego oczekujesz? Ze sad nakaze zonie przeprowadzenie sie do twojej miejscowosci czy tez zmusi ja do pokrycia kosztow twoich podrozy?

              > Bez zgody sądu w trakcie sprawy o pozbawienie jej opieki.

              Za co sad mialby pozbawiac ja opieki?

              > Chcę aby córka wychowywała się tu gdzie mieszka od 7 lat, gdzie ma dziadków i r
              > odzinę.

              Jesli czegos chcesz, nie mozesz wymagac tego od innych - nie mozesz zmusic zony, by sie nie przeprowadzala i zaden sad nie moze tego zrobic.
              Co TY zrobiles, by umozliwic corce pozostanie w dawnym srodowisku?
              Czy np. bylbys gotowy przejac samodzielnie CALKOWITA opieke nad corka, oczywiscie zapewniajac matce prawo do odwiedzin i spotkan oraz uzgadniajac alimenty?
              Czy wogole brales pod uwage taka opcje?
              Czy corka by sie na nia zgodzila?
              • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 10:26
                > Wiec po co zadasz wiekszej ilosci godzin, skoro nie masz pieniedzy i nie jestes
                > w stanie zrealizowac nawet tych odwiedzin, ktore ci przysluguja?
                > Czego oczekujesz? Ze sad nakaze zonie przeprowadzenie sie do twojej miejscowosc
                > i czy tez zmusi ja do pokrycia kosztow twoich podrozy?

                rozumiem że w/g Ciebie dziecko wychowuje się tylko pieniędzmi?
                Oczekuję poszanowania prawa. W naszym kraju o istotnych decyzjach w życiu dziecka rodzice decydują WSPÓLNIE. W przypadku braku porozumienia decyduje sąd. Jeżeli ktoś chce przeprowadzić dziecko to najpierw trzeba się porozumieć, ustalić kontakty, podzielić np koszty po połowie i dopiero wtedy się przeprowadzać.
                Dziecko to nie rzecz którą przestawia się z miejsca na miejsce. Ma rodzinę, przyjaciół itp

                >Za co sad mialby pozbawiac ja opieki?
                za łamanie wyroków sądowych, nadużywanie władzy rodzicielskiej, utrudnianie kontaktów, umieszczenie córki w środowisku patologicznym
                Proszę zajrzeć sobie na stronę

                > Jesli czegos chcesz, nie mozesz wymagac tego od innych - nie mozesz zmusic zony
                > , by sie nie przeprowadzala i zaden sad nie moze tego zrobic.
                > Co TY zrobiles, by umozliwic corce pozostanie w dawnym srodowisku?
                > Czy np. bylbys gotowy przejac samodzielnie CALKOWITA opieke nad corka, oczywisc
                > ie zapewniajac matce prawo do odwiedzin i spotkan oraz uzgadniajac alimenty?
                > Czy wogole brales pod uwage taka opcje?
                > Czy corka by sie na nia zgodzila?

                i tu się mylisz - sąd może nakazać rodzicowi odpowiednie postępowanie, znasz kodeks rodzinny? odpowiednie przepisy już istnieją.
                Co zrobiłem? złożyłem odpowiedni wniosek do sądu.
                Kocham swoje dziecko i rozumiem że potrzebuje i mnie i matki. Zawsze byłem i jestem gotowy do współpracy i zawsze tak robiłem

                www.ratujmymaje.pl/jaojciec.php
                Córka przede wszystkim chce mieć kontakt z nami oboje. Matka powinna przede wszystkim słuchać jej głosu i być konsekwentna. Dziecko nie jest jej własnością...
                • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 15:54
                  krzych802 napisał:

                  > rozumiem że w/g Ciebie dziecko wychowuje się tylko pieniędzmi?

                  Nie wiem czemu mnie atakujesz, to ty ruszyles temat finansow piszac, ze nie masz pieniedzy na benzyne.

                  Poza tym pieniadze owszem, sa potrzebne by wychowac dziecko - trzeba mu zapewnic mieszkanie, jedzenie i edukacje. Wiekszosc samotnych rodzicow ciezko walczy, by te powinnosc spelnic.

                  > Oczekuję poszanowania prawa. W naszym kraju o istotnych decyzjach w życiu dziec
                  > ka rodzice decydują WSPÓLNIE. W przypadku braku porozumienia decyduje sąd. Jeże
                  > li ktoś chce przeprowadzić dziecko (...)

                  Sad zasadzil odwiedziny i zona tego, z tego co zrozumialam, przestrzega, jedynie ty, jak sie zdaje, nie dopelniasz wyznaczonych ci obowiazkow powolujac sie na odleglosc i brak srodkow.
                  Prawo zatem jest poszanowane, przynajmniej przez twoja zone.
                  Ponownie pytam - czego oczekujesz? Ze zony beda po rozwodzie mieszkac tam, gdzie wyznacza im byli mezowie?

                  > za łamanie wyroków sądowych, nadużywanie władzy rodzicielskiej, utrudnianie kon
                  > taktów, umieszczenie córki w środowisku patologicznym

                  Jaki wyrok zlamala zona przeprowadzajac sie? Czy sad wyznaczyl jej okreslone miejsce zamieszkania?
                  W jaki sposob zona "naduzywa wladzy rodzicielskiej"? Czy zarzut ten dotyczy tylko nowego zwiazku zony i jej przeprowadzki, czy czegos jeszcze?
                  W jaki sposob "utrudnia kontakty"? Tylko przprowadzajac sie czy robi cos jeszcze?
                  Jakie dokladnie "srodowisko patologiczne" masz na mysli?
                  >

                  > Co zrobiłem? złożyłem odpowiedni wniosek do sądu.
                  > Kocham swoje dziecko i rozumiem że potrzebuje i mnie i matki. Zawsze byłem i je
                  > stem gotowy do współpracy i zawsze tak robiłem
                  >
                  Powiedz tak szczerze - ile dni i godzin spedzales z corka, gdy byliscie jeszcze rodzina?
                  Ile czasu spedzales z corka po rozstaniu, gdy jeszcze mieszkala blisko?
                  Co wiesz o twojej corce jako o czlowieku?

                  > Matka powinna (...)

                  A ty? Jak widzisz na codzien powinnosci ojca?

                  > Dziecko nie jest jej własnością...

                  Twoja tez nie.
                  • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 19:07
                    Droga Pani
                    Właśnie dlatego że muszę zapewnić dziecku ubranie, dach nad głową, jedzenie, dlatego że regularnie opłacam alimenty mimo iż obecnie zarabiam połowę z tego co kiedyś, nie stać mnie na to aby dodatkowo wydawać ok 1500 zł na paliwo miesięcznie.

                    Sąd orzekł kontakty po przesłuchaniu nas i badaniu rodk. Wtedy mieszkaliśmy 50m od siebie. Może Pani znajdzie sposób jakim cudem mam kończąc pracę o 16 odebrać dziecko o 14 przerzedzając wcześniej 300km?
                    Po to ustawodawca zamieścił w krio Art. 97. § 2 aby w przypadku istotnych zmian w życiu dziecka (np. przeprowadzki) aby w przypadku takich rzeczy najpierw ustalano np kontakty w nowej sytuacji i badano czy przeprowadzka w ogóle dla dziecka jest wskazana.
                    Widzę że dyskutuje Pani ze mną nie zaznajamiając się z treścią strony. Gdyby Pani to zrobiła to wiedziała by Pani że była żona została ukarana już za utrudnianie mi konaków z córką. Tak wygląda poszanowanie prawa o którym Pani pisze...
                    Nie rozumiem skąd u pani takie negatywne nastawienie.
                    A czy rodzice nie powinni być świadomi konsekwencji jakie niesie rozwód? zwłaszcza w życiu dzieci? Skoro zdecydowali się na dzieci a potem na rozwód to w konsekwencji dalsze życie powinni układać sobie w ten sposób aby dzieci na tym nie cierpiały. Tylko Wam kobietom wydaje się że dzieci można wychowywać bez udziału ojca...

                    Zanim pani cokolwiek jeszcze napisze to proszę zaznajomić się z treścią strony.
                    Była żona nadużywa władzy rodzicielskiej od 5 lat nie zezwalając mi i mojej córce na kontakty telefoniczne, nie informując gdy dziecko znajduje się w szpitalu, nie informując o lekach jakie ma brać (a jest poważnie chora), nie przestrzegając wyznaczonych dat i godzin kontaktów, nie uzgadniając niczego co dotyczy nas obu i dziecka, nastawiając dziecko przeciwko mnie itp itd
                    długo można by jeszcze wymieniać.

                    Kolejny raz powtarzam - proszę poczytać moją stronę bo dyskutuje Pani ze mną w ogóle nie wiedząc o co chodzi

                    www.facebook.com/photo.php?fbid=171305969547729&set=a.161389593872700.38626.161314610546865 - to jest opinia nt człowieka z którym wychowuje moją córkę. Za mało patologii dla pani?

                    Z córką spędzałem tyle czasu że nawet po naszym rozstaniu mimo że widywała mnie tylko 4 dni w miesiącu nadal kocha mnie tak mocno jak matkę.

                    Niechże Pani naprawdę przeczyta choć fragment mojej strony, bo inaczej taka dyskusja nie ma sensu...

                    www.ratujmymaje.pl/jaojciec.php
                    • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 13:23
                      krzych802 napisał:

                      > regularnie opłacam alimenty mimo iż obecnie zarabiam połowę z tego co
                      > kiedyś, nie stać mnie na to aby dodatkowo wydawać ok 1500 zł na paliwo miesięcz
                      > nie.
                      >
                      Tyle ze jesli twojej zonie noga sie podwinie i zostanie z polowa obecnych dochodow, nie bedzie mogla powiedziec "nie mam" i rozlozyc rak pomstujac na los i sady.
                      Taka roznica drobna.

                      > Może Pani znajdzie sposób jakim cudem mam kończąc pracę o 16 odebr
                      > ać dziecko o 14 przerzedzając wcześniej 300km?

                      Czy myslales o tym, by samemu przeprowadzic sie blizej miejscowosci, gdzie teraz mieszka zona?
                      Wiem, nie jest to latwe, ale sam pisales, ze kochasz corke nad zycie, wiec, jak rozumiem, nie byloby to az takim poswieceniem.

                      > badano czy przeprowadzka w ogóle dla dziec
                      > ka jest wskazana.

                      No tak, ale to oznaczaloby pozbawienie zony wolnosci - a tego zaden sad nie zrobi.
                      > była żona została ukarana już za utrudnia
                      > nie mi konaków z córką.

                      Kto wniosl sprawe karna?
                      Na czym polegalo to utrudnianie?

                      > Tylko Wam kobietom wydaje się że dzieci można wychowywać bez udziału
                      > ojca...
                      >
                      Wiele kobiet jest do tego poniekad zmuszonych.
                      I dla wielu z nich wybuchy ojcowskiej milosci do dziecka zapowiadaja kolejne wloczenie po sadach lub ruine.

                      P.S. Mam wrazenie, ze odnosisz sie do mnie wrogo tylko dlatego, ze jestem kobieta.

                      > Zanim pani cokolwiek jeszcze napisze to proszę zaznajomić się z treścią strony.

                      Z zasady nie czytuje zalaczonych spamow ani agitek.
                      Opieram sie wylacznie na twych wypowiedziach na forum.

                      > Była żona nadużywa władzy rodzicielskiej od 5 lat nie zezwalając mi (...)

                      A, wiec to. Myslalam ze masz na mysli bicie, molestowanie i inne grube sprawy.
                      >
                      > Z córką spędzałem tyle czasu że nawet po naszym rozstaniu mimo że widywała mnie
                      > tylko 4 dni w miesiącu nadal kocha mnie tak mocno jak matkę.
                      >
                      Kocha was oboje. Nie ran jej ta ciagla odyseja sadowa z jej matka. Chyba troche zescie sie zapedzili w tym "kto kogo".
                      Czasem lepiej sie odsunac na jakis czas - niech zona okrzepnie, posklada swoje zycie, uspokoi sie, niech corka przywyknie do nowej szkoly i nowej miejscowosci.
                      Moze wtedy bedziecie w stanie sie dogadac bez tej calej zajadlosci.
                      Bo teraz tylko ranicie siebie nawzajem i corke, nikt na tym nie zyskuje, prawnicy najwyzej.
                      • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 17:35
                        > Czy myslales o tym, by samemu przeprowadzic sie blizej miejscowosci, gdzie tera
                        > z mieszka zona?

                        Nie no droga Pani litości... Mam może przeprowadzić jeszcze resztę rodziny Mai, kuzynów a także kolegów i koleżanki?

                        > No tak, ale to oznaczaloby pozbawienie zony wolnosci - a tego zaden sad nie zro
                        > bi.

                        rozumiem że np posiadanie w domu bron palnej czy przekraczanie szybkości to też 'pozbawianie wolności'? Rozumiem że w/g Pani 'pozbawianiem wolności' jest wymaganie od kogoś przestrzegania prawa, a zwłaszcza prawa rodzinnego?

                        oczywiście że sprawę karną wniosła była żona, oskarżyła mnie o groźby, nie przewidziała jedynie tego że ja rozmowy z nią nagrywam bo jej zachowanie było co najmniej dziwne
                        jak utrudnia? nie wydawała dziecka, symulowała choroby, od paru lat nie pozwala na kontakty np telefoniczne. Dodam że z wykształcenia jest psychologiem i doskonale wie że córka kocha nas tak samo

                        > Wiele kobiet jest do tego poniekad zmuszonych.
                        > I dla wielu z nich wybuchy ojcowskiej milosci do dziecka zapowiadaja kolejne wl
                        > oczenie po sadach lub ruine.

                        jak rozumiem po tonie wypowiedzi to jest Pani jedną z nich. no cóż ja nie ponoszę odpowiedzialności za Pani doświadczenia życiowe

                        > Kocha was oboje. Nie ran jej ta ciagla odyseja sadowa z jej matka. Chyba troche
                        > zescie sie zapedzili w tym "kto kogo".
                        > Czasem lepiej sie odsunac na jakis czas - niech zona okrzepnie, posklada swoje
                        > zycie, uspokoi sie, niech corka przywyknie do nowej szkoly i nowej miejscowosci

                        ja mojej zonie nie założyłem żadnej sprawy karnej ani cywilnej. Mając teraz prawomocne wyroki uniewinniające mnie od przestępstw o które mnie posądzała mógłbym z miejsca założyć jej sprawy o fałszywe zeznania, oskarżenia, domagać się odszkodowania z tytułu ochrony dóbr osobistych i dobrego imienia. Ale tego nie robię - bo jest matką mojej córki.

                        Co też Pani wygaduje z tym odsunięciem się. Ma Pani w ogóle dzieci? To proszę spróbować się od nich odsunąć na jakiś czas. Jak już to Pani zrobi to niech wtedy dopiero udziela Pani takich "cennych" rad

                        > Moze wtedy bedziecie w stanie sie dogadac bez tej calej zajadlosci.
                        > Bo teraz tylko ranicie siebie nawzajem i corke, nikt na tym nie zyskuje, prawni
                        > cy najwyzej.

                        wtedy moja była żona osiągnie swój cel i wymaże mnie z pamięci dziecka. o co wtedy niby mielibyśmy się dogadywać.

                        Nie korzystam z usług prawników. Reprezentuję się sam.
                        • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 20:52
                          krzych802 napisał:

                          > Mam może przeprowadzić jeszcze resztę rodziny Mai,
                          > kuzynów a także kolegów i koleżanki?
                          >
                          Nie, tylko ciebie. W koncu to ty jestes ojcem.

                          > rozumiem że np posiadanie w domu bron palnej czy przekraczanie szybkości to też
                          > 'pozbawianie wolności'?

                          Zona posiada bron palna lub przekracza szybkosc?

                          > oczywiście że sprawę karną wniosła była żona,

                          To ciebie sadzono? Bo w poprzednim poscie sugerowales, ze zone.
                          >
                          > jak rozumiem po tonie wypowiedzi to jest Pani jedną z nich.

                          Nie.
                          >
                          > Ma Pani w ogóle dzieci?

                          Tak.

                          > To proszę s
                          > próbować się od nich odsunąć na jakiś czas.

                          Gdyby bylo to lepsze dla dziecka niz moja obecnosc tak, odsunelabym sie.

                          > Nie korzystam z usług prawników. Reprezentuję się sam.

                          Zatem nawet zaden adwokat na waszych udrach nie zyskuje.
                          A najwiecej traci twoja corka.
                          • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 21:16
                            > Nie, tylko ciebie. W koncu to ty jestes ojcem.

                            Bo my ojcowie mamy poświęcać wszystko byle by tylko matkom (a nie dzieciom) było wygodniej tak?
                            tak mnie sądzono.
                            A co z moja wolnością? z moim życiem? z moimi prawami jako obywatela i ojca? Ja ich nie mam? Moja córka też ich nie ma? nie ma prawa dorastać w pobliżu swoich najbliższych a tylko pod jednym dachem z chorym psychicznie człowiekiem?

                            > Gdyby bylo to lepsze dla dziecka niz moja obecnosc tak, odsunelabym sie.

                            to chyba jakiś chory żart. Jak utrata rodzica może być w ogóle dl jakiegokolwiek dziecka dobra?

                            > Zatem nawet zaden adwokat na waszych udrach nie zyskuje.
                            > A najwiecej traci twoja corka.

                            zyskuje adwokata byłej żony która dodatkowo ich nakręca bo widzi w tym łatwy zysk.
                            Wiem że córka na tym traci i cierpi z tego powodu. Dlatego wniosłem o powierzenie mi jej pod opiekę bo chcę aby mimo rozwodu była wychowywana przez nas oboje
                            • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 15:38
                              krzych802 napisał:

                              > Bo my ojcowie mamy poświęcać wszystko byle by tylko matkom (a nie dzieciom) był
                              > o wygodniej tak?

                              Dlaczego "matkom a nie dzieciom"?
                              Wez pod uwage, ze to twoja zona opiekuje sie corka na codzien, zatem jesli ona ma latwiej, twoja corka tez na tym zyskuje.

                              Chyba ze, jak wspomnialam, przejmiesz nad corka calkowita opieke - wowczas to twoje dobro bedzie dobrem dziecka i to zona bedzie musiala dla dobra corki dostosowac sie do ciebie.

                              > A co z moja wolnością? z moim życiem?

                              Ile ty masz lat? Moj syn pytal co chwile "a ja?" majac okolo 3-4, potem jednak dotarlo do niego, ze nie jest na swiecie sam i ze nawet najglosniejsze "ja chce" nie zawsze zostaje spelnione.
                              Miara doroslosci jest miedzy innymi zdolnosc do czasowej chocby rezygnacji z ekspansji swojego "a ja?".

                              > Jak utrata rodzica może być w ogóle dl jakiegokolwie
                              > k dziecka dobra?
                              >
                              Moze, jest wiele takich sytuacji.
                              • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 16:38
                                >to zona bedzie musiala dla dobra corki dostosowac sie do ciebie.
                                Tak trudno Pani zrozumieć że to nie jeden rodzić powinien dostosowywać się do drugiego a oboje powinni dostosować się do potrzeb dziecka? Rozwód jest pomiędzy rodzicami a nie pomiędzy ojcem a dzieckiem, dzieckiem a dziadkami czy dzieckiem a jego przyjaciółmi.
                                Dziecko ma swoje naturalne środowisko, ma rodzinę która go wychowuje i żaden rodzic obojętnie czy matka czy ojciec nie powinien tego burzyć.
                                To rodzic powinien coś poświęcić po to aby jego dziecku było najlepiej a nie zabierać dziecku dzieciństwa po to by wieść sobie wygodne życie.
                                Nie zamierzam przejmować nad córką żadnej kontroli. Chcę aby wróciła tu gdzie była i gdzie jest jej naturalne miejsce. Chcę aby mogła być wychowywana przez całą swoją rodziną bo ma do tego prawo i tego właśnie potrzebuje.
                                • lepian4 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 07:49
                                  Przeprowadzcie sie wszyscy razem do jakiegos mniejszego kraju: powiedzmy do Estonii. Problem podrozy sam sie rozwiaze.
                                • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 12:25
                                  krzych802 napisał:

                                  > Tak trudno Pani zrozumieć że to nie jeden rodzić powinien dostosowywać się do d
                                  > rugiego a oboje powinni dostosować się do potrzeb dziecka?

                                  Mam wrazenie, ze u ciebie "potrzeby dziecka" sa tylko pretekstem, by zona tanczyla tak, jak jej zagrasz.
                                  Gdyby ci rzeczywiscie chodzilo o dziecko nie mialbys pretensji do wszystkich wokol ze "powinni" to czy tamto, lecz skoncentrowalbys sie na tym, co TY mozesz zrobic dla dziecka.

                                  > Dziecko ma swoje naturalne środowisko, ma rodzinę która go wychowuje i żaden ro
                                  > dzic obojętnie czy matka czy ojciec nie powinien tego burzyć.

                                  Mnostwo rodzin z dziecmi zmienia miejsce zamieszkania - ze wzgledu na prace, mozliwosci, uklady rodzinne. Wielu emigruje z dziecmi, zmieniajac im nie tylko "naturalne srodowisko" ale i jezyk.
                                  Uwazasz, ze to jest przestepstwo? Ze majac dziecko lub dzieci nie wolno sie przeprowadzic?

                                  > To rodzic powinien coś poświęcić po to aby jego dziecku było najlepiej

                                  Uwazasz, ze zona powinna poswiecic swoj nowy zwiazek i miejsce, gdzie byc moze jest jej lepiej niz w rodzinnym miescie.
                                  A ty - co TY poswiecasz?
                                  Bo na razie nawet nie masz ochoty zainwestowac w paliwo by odwiedzic corke.
                                  A przeciez wziecie paru nadgodzin i pare godzin za kierownica to i tak nic w porownaniu z tym, czego wymagasz od bylej zony.
                                  • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 13:09
                                    Pani sabino - nie mogę odpowiadać za Pani wrażenia, ale mogę Panią zapewnić że są mylne.
                                    chcę dziecku zapewnić stały kontakt ze mną i z matką, oraz bezpieczeństwo bo nie uważam aby leczony psychiatrycznie alkoholik, karany już za znęcanie się nad swoimi własnymi dziećmi potrafił zapewnić je mojej córce. Tym bardziej że już raz wyrzucił ją z domu...

                                    Mnóstwo nie znaczy że wszyscy. Nigdzie nie napisałem że nie można się przeprowadzać. Chodzi jedynie o przestrzeganie prawa a prawo wymaga abym najpierw o przeprowadzce został poinformowany, zapytany o zgodę a w przypadku jej braku powinien zadecydować sąd. Każdy z nas chce żyć w państwie prawa - ja też

                                    związek mojej byłej żony nie jest nowy bo trwa już 5 lat, z jedną przerwą kiedy w maju br. została wyrzucona przez konkubenta z domu. Ja nigdzie dziecka bym nie wyprowadzał wiedząc że wtedy poluźnią mu się kontakty. Pyta Pani co dla dziecka poświęciłem? np. pracę w której zarabiałem 4x więcej niż obecnie - po to aby być bliżej niego.

                                    już kiedyś moja była żona ograniczała mi kontakt z córką przez 3 miesiące. Wtedy byliśmy sąsiadami. Córka mogła widywać mnie jedynie przez okno. Czasami mogłem jeszcze wtedy z nią rozmawiać przez telefon. Dziecko zalewało się łzami, prosiło żebym przyszedł.
                                    Jaka była reakcja matki? wyrywanie dziecku słuchawki z ręki... ja stałem pod drzwiami nikt mi nie otwierał a dziecku mówiono - widzisz tatuś obiecał i nie przyszedł
                                    na pewno zostanę źle zrozumiany ale chcę ją uchronić przed tym co spotkało ją już kiedyś. Co jej powiem jak zapyta kiedy mnie znów zobaczy? Myśli pani że nie jestem już tym wszystkim zmęczony? Myśli Pani że wytrzymam kiedy córka się rozpłacze a moja była żona lub jej konkubent coś dogada?

                                    Próbowała Pani kiedyś siłą oderwać od siebie własne dziecko po to żeby oddać je byłej teściowej (bo matka dla córki nie miała czasu)? Widziała Pani bezgraniczny żal i bezsilność w oczach własnego dziecka, kiedy ja jej ojciec musiałem jej rączki oderwać od mojej bluzy bo była godzina 18 i musiałem ją zostawić babci?
                                    zrobiła by Pani coś podobnego raz jeszcze?

                                    do niczego z powyższego nigdy by nie doszło gdyby prawo w naszym kraju było po prostu szanowane.
                                    Więc może zamiast kombinować jak wyjść z takich sytuacji (a są ich tysiące) sytuacji może wystarczyło by je po prostu przestrzegać?
                                    • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 28.12.10, 13:55
                                      krzych802 napisał:

                                      > leczony psychiatrycznie alkoholik, karany już za znęcanie się nad
                                      > swoimi własnymi dziećmi (...)

                                      Pytam po raz kolejny: jesli uwazasz, ze nowy partner bylej zony nie jest dobrym ojczymem dla twojej corki, dlaczego, zamiast probowac dyktowac zonie by "dla dobra dziecka" wyrzekla sie owego zwiazku, nie starasz sie o przejecie PELNEJ opieki nad dzieckiem?

                                      > (...) do niczego z powyższego nigdy by nie doszło gdyby prawo w naszym kraju było po
                                      > prostu szanowane.

                                      Wciaz nie wiem, na czym ma polegac owo nieszanowanie prawa.
                                      Na tym, ze zona ma nowego partnera?
                                      Na tym, ze sie przeprowadzila?
                                      Na tym, ze nie masz pieniedzy na paliwo?
                                      Na tym, ze pod koniec odwiedzin musiales oderwac raczki dziecka od twojej koszuli, jak to przejmujaco opisales?
                                      Na tym, ze wasze malzenstwo okazalo sie niewypalem?
                                      • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 28.12.10, 16:14
                                        >> nie starasz sie o przejecie PELNEJ opieki nad dzieckiem?
                                        jak to nie? staram się o to dokładnie od 20.03.2007 roku kiedy złożem odp na pozew rozwodowy.
                                        Złożyłem do sądu komplet opinii na dot. tego człowieka to usłyszałem że to przecież "tylko" konkubent i na razie nic córce nie zrobił.
                                        Rozumie Pani? "nic" na razie nie zrobił. Więc sąd czeka aż stanie się "coś". A potem wrzawa w mediach bo ktoś wrzucił dziecko do rzeki albo ukrył je w beczkach...
                                        Niestety w naszych sądach rodzinnych nie ma czegoś takiego jak działania prewencyjne

                                        odnośnie prawa - proszę zajrzeć do kodeksu rodzinnego

                                        Art. 97. § 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.

                                        § 2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.

                                        dwa sądy potwierdziły że zmiana miejsca zamieszkania na taką odległość to istotna zmiana w życiu córki. Mojej zgody nie miała. Sądu tym bardziej.
                                        Gdyby ustawodawca nie umieścił tego zapisu to 100% rozwodzących się w niezgodzie rodziców separowało by na złość dzieci przeprowadzając się. Praktycznie każdy ma "gdzieś" w Polsce rodzinę.
                                        Jest odpowiedni przepis, został on naruszony więc domagam się jego respektowania. Jeżeli była chciała się przeprowadzić powinna złożyć do sądu wniosek o rozstrzygnięcie istotnej decyzji, uregulować kontakty w zależności od nowej sytuacji i dopiero wtedy się wyprowadzać

                                        tu jest drugi artykuł z krio

                                        Art. 113.§ 1. Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.

                                        § 2. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.

                                        zarówno ja ani córka nie możemy do siebie dzwonić. Tylko dlatego że była to uniemożliwia. Ma pani przepis prawa. Ma, jest on łamany - jest

                                        Z pani pytań odnoszę wrażenie że chyba ma pani jakiś uraz do mężczyzn...
                                        • Gość: kalka Re: protest przeciwko IP: *.range81-151.btcentralplus.com 28.12.10, 16:54
                                          Panie Krzysztofie,
                                          odpowiedzi sabiny -na przedstawiona przez pana sytuacje sa rozsadne, logicznie i profesjonalnie uzasadnione. argumentujac na bazie wlasnych doswiadczen argumentuje po ludzku, w trudnej dyskusji z pana strona interenetowa; w dyskusji, w ktorej to pan wlasnie wartosc stosowanych argumentow probuje podniesc przez ujmowanie osobistymi komentarzami adwersarzowi -kim by nie byl, a raczej nie byla.
                                          pan wybaczy, ale takie traktowanie dyskusji to celowe przekierowywanie jej biegu i sedna do wlasnego "koryta" i we wlasne wyobrazenie o sednie.


                                          ps
                                          zycze Panu, wiele cierpliwosci i dystansu oraz najlepszego, dla wszystkich, rozwiazania trudnego problemu.
                                          • krzych802 Re: protest przeciwko 28.12.10, 18:05
                                            proszę mi wierzyć że staram się podchodzić do wszystkiego na chłodno i z dystansem. Ale jeżeli tylko są państwo rodzicami to proszę sobie odpowiedzieć na pytanie co państwo by robili gdyby ktoś od 5 lat próbował Was pozbawić wszelkimi metodami kontaktu z ukochanym dzieckiem a w końcu ostatecznie uniemożliwiał to przez prawie pół roku? Co by Panie zrobiły na moim miejscu?
                                            • Gość: kalka Re: protest przeciwko IP: *.range81-151.btcentralplus.com 28.12.10, 19:18
                                              Pan sie pyta o moja wyobraznie, a propos pana uczuc?
                                              mam przeniesc pana indywidualna sytuacje i osobiste poczucie krzywdy na litere prawa? mam
                                              postawic sie w skomplikowanej sytuacji i potwierdzic niesprawiedliwosc sytuacji w jakiej sie pan znalazl? bo taki wniosek nasuwa sie na podstawie wniesionych przez pana, w trakcie dyskusji prosb,,
                                              za to z przykladow,
                                              z przykladow to raczej wynika, ze to pan wymusza na eks, dostosowanie sie do pana. poslugujac zle zinterpretowanym wyrokiem.
                                              mysle ze takiego wyobrazenia i wspolodczuwania chcialby pan jednak uniknac.
                                              zatem, jeszcze raz proszac o wybaczenie za brak wyobrazni, zyczac szybkich zmian, pozstaje z uszanowaniem
                                              :)
                                            • yoma Re: protest przeciwko 28.12.10, 19:18
                                              Sama bym się przeprowadziła, albo zmieniła pracę, żeby mnie było stać na paliwo i żebym mogła odbierać to dziecko o 14... możliwości jest multum, na pewno nie krzyczałabym, że krzywda mi się dzieje, bo mi się były z dzieckiem wyprowadził.
                                        • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 28.12.10, 19:48
                                          krzych802 napisał:

                                          > >> nie starasz sie o przejecie PELNEJ opieki nad dzieckiem?
                                          > jak to nie? staram się o to dokładnie od 20.03.2007 roku kiedy złożem odp na po
                                          > zew rozwodowy.
                                          > Złożyłem do sądu komplet opinii na dot. tego człowieka

                                          Ale domagales sie PELNEJ opieki tzn. by corka mieszkala z toba i bys to ty ja sam wychowywal a zona by tylko odwiedzala i placila alimenty?

                                          >
                                          > Z pani pytań odnoszę wrażenie że chyba ma pani jakiś uraz do mężczyzn...

                                          Posadzasz o uraz do mezczyzn wszystkich, ktorzy zadaja ci niezbyt wygodne pytania?
                                          • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 28.12.10, 19:57
                                            > Posadzasz o uraz do mezczyzn wszystkich, ktorzy zadaja ci niezbyt wygodne pytan
                                            > ia?

                                            Np. sąd :)
                                          • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 29.12.10, 09:23
                                            >Ale domagales sie PELNEJ opieki tzn. by corka mieszkala z toba i bys to ty ja sam wychowywal a zona by tylko odwiedzala i placila alimenty?

                                            tak od samego (2007) początku domagam się powierzenia mi opieki nad dzieckiem. Biegli stwierdzili że mam ku temu identyczne predyspozycje jak matka, a córka nie preferuje pod tym kątem żadnego z nas. Niestety to za mało.

                                            przykro mi ale nie jestem w stanie państwa zrozumieć. Uważacie że w sytuacji bezprawnej przeprowadzki mojej byłej żony i rozdzielenia dziecka do rodziców których kocha nie mogę się domagać poszanowania prawa ale sami zmuszacie mnie do porzucenia całego życia, rodziny, partnerki, pracy, domu itd. Rozumiem że matki dla dobra dziecka zmusić do niczego nie można. Ojca do wszystkiego?
                                            Chyba nie tędy droga. To po co nam w ogóle prawo? po co wyroki? Niech panuje prawo dżungli - ten kto ma przewagę niech dzieli i rządzi? przykro mi ale absolutnie się z państwem nie zgodzę
                                            • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 29.12.10, 10:35
                                              krzych802 napisał:

                                              > zmuszacie mnie do po
                                              > rzucenia całego życia, rodziny, partnerki, pracy, domu itd.

                                              Ty usilujesz przy pomocy sadow zmusic do tego byla zone ale sam, jak widac, nie jestes zbyt gotowy do poswiecen.
                                            • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 29.12.10, 11:07
                                              > sami zmuszacie mnie do po
                                              > rzucenia całego życia, rodziny, partnerki, pracy, domu itd

                                              Krzysiu, zastanów się, co piszesz

                                              kto cię zmusza? Przyszedł do ciebie sąd i powiedział: zostaw pan natychmiast tę partnerkę i won z domu?

                                              Przecież to jest dokładnie, ale to dokładnie to, co chcesz zrobić byłej. Domagasz się od sądu, żeby jej powiedział: natychmiast zostaw pani tego konkubenta i won z domu, do byłego!
                                              • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 29.12.10, 13:59
                                                Dziękuję państwu za cenne uwagi i porady ale niestety chyba nigdy się nie zgodzimy w tym temacie.
                                                Nie chcę nikogo do niczego zmuszać. Chcę aby moje prawa były szanowane. Zarówno przez byłą żonę jak i sądy.
                                                Jak już wiele razy powtarzałem o istotnych decyzjach w życiu dziecka rodzice decydują wspólnie, w przypadku braku ich porozumienia decyduje sąd. W sprawie rozwodowej zanim ustalono kontakty 'prześwietlono' nas na wylot. Pytano o możliwości, o pracę o odległość. Kontakty ustalono na zasadzie kompromisu - wysłuchano mnie i byłą żonę.
                                                Teraz odmawia mi się prawa głosu w sprawie własnego dziecka mimo iż nikt mi tego prawa nie odebrał. Nie jestem pozbawiony władzy rodzicielskiej!
                                                W naszym kraju jeden rodzic nie może zmuszać i szantażować drugiego. To oczywiste że jest konflikt. Werdykt powinien wydać sąd po wysłuchaniu racji obu stron a nie tylko jednej.
                                                Mam do tego pełne i konstytucyjne prawo. Czy to źle że chcę aby i moje prawa były przestrzegane?
                                                Dziękuję państwu za wyrażenie swojego zdania. Proszę mi uwierzyć iż Państwa opinia jest dla mnie również cenna pomimo iż się z nią nie zgadzam.
                                                Wydaje mi się że gdyby państwa ktoś okradł coś cennego, pozbawił czegoś lub oszukał to również walczyli by Państwo o swoje.
                                                pozdrawiam
                  • snajper55 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 23:22
                    sabinac-0 napisała:

                    > Sad zasadzil odwiedziny i zona tego, z tego co zrozumialam, przestrzega, jedyni
                    > e ty, jak sie zdaje, nie dopelniasz wyznaczonych ci obowiazkow powolujac sie na
                    > odleglosc i brak srodkow.

                    Ciekawy jestem, czy żądając udziału byłej żony w ponoszeniu jego kosztów dojazdów on ponosi koszty utrzymania dziecka.

                    S.
            • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 20:47
              > Wyprowadziła dziecko bez mojej wiedzy i zgody.

              Jeili nie ma ogranoczonych praw rodzicielskich - ma do tego prawo.

              > bez mojej wiedzy i z
              > gody zapisała moją córkę do szkoły

              Ma taki obowiązek.

              > > Chcę aby córka wychowywała się tu gdzie mieszka od 7 lat, gdzie ma dziadków i r
              > odzinę.

              A matka chce, żeby gdzie indziej. Jej chęć przeciwko twojej chęci. Krzychu, radzę, nie roz(g)rywaj tak tego dziecka. Pomnij na przypowieść o dwóch matkach i królu Salomonie :)
              • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 10:30
                >Jeili nie ma ogranoczonych praw rodzicielskich - ma do tego prawo.

                Każdy ma prawo się przeprowadzić. Ale rozwiedziony rodzić musi postępować zgodnie z kodeksem rodzinnym

                > Ma taki obowiązek.

                Oczywiście że ma. Ale ma także nad głową wyrok sądowy który nakazuje jej uzgodnienie szkoły ze mną

                > A matka chce, żeby gdzie indziej.
                i dlatego kiedy jeden rozwiedziony rodzic chce inaczej niż drugi to o ewentualnej przeprowadzce decyduje sąd. Ten z kolei może np polecić biegłym aby odpowiedzieli na pytanie czy przeprowadzka będzie zgodna z dobrem dziecka i jego potrzebami

                i w ten sposób powinno się to odbyć a nie 'siłą'

                • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 10:57
                  > i dlatego kiedy jeden rozwiedziony rodzic chce inaczej niż drugi to o ewentualn
                  > ej przeprowadzce decyduje sąd. Ten z kolei może np polecić biegłym

                  No i sąd nie ubezwłasnowolnił twojej byłej ani nie wydał jej zakazu opuszczania miejscowości; a też nie będzie powoływał biegłych, aby stwierdzili, że twoja córka jest na tyle nienormalna, że ruszenie tyłka do innej miejscowości jej zaszkodzi. Naprawdę tego chcesz?

                  Krzychu, tu nie w uruchamianiu machiny biurokratycznej ani wszystkich świętych droga, ale w normalnym po ludzku dogadaniu się. A swoją drogą ciekawam, jak by wyglądała wersja twojej byłej.
                  • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 11:15
                    i tutaj Cię zdziwię.
                    Nie zrobił tego sąd rejonowy, ale właśnie sąd okręgowy uchylił jego decyzję. Biegli też są powołani - czekamy na termin...

                    naprawdę myślisz że obojętnie jakiemu dziecku nie szkodzi odseparowanie od rodzica którego kocha, którego obecności w swoim życiu się domaga i za którym tęskni?

                    dołóż do tego dziadków, ciocie, wujków, kuzynów oraz licznych przyjaciół i kolegów

                    nie da się dogadać z kimś kto od 5 lat dąży do tego aby wymazać ojca z życia dziecka

                    swojego czasu była żona próbowała mnie zniszczyć - założono mi kilkadziesiąt spraw karnych i cywilnych. 6 z nich prawomocnie już wygrałem, w 7 mej drugi raz zostałem uniewinniony - czekam na uprawomocnienie wyroku. Dziecko pozostało jedynym "narzędziem" do odgrywania się na mnie za jej nienawiść...
                    • Gość: xiunc Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols IP: *.stk.vectranet.pl 24.12.10, 11:26
                      Jak czytam te twoje narzekania to zaczynam się zastanawiać czy to aby nie twoja wina rozpadu małżeństwa. A mowa o tak wielkiej miłości do córki sugeruje że chyba jesteś, no nie powiem co.
                    • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 11:38
                      > Dziecko pozostało jedy
                      > nym "narzędziem" do odgrywania się na mnie za jej nienawiść...

                      Jak to miło, jak ludzie się rozstają kulturalnie. Krzychu, a popatrz ty w lustro i uderz się w piersi: ta cała akcja to tak wyłącznie z bezinteresownej miłości do dziecka?
                      • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 11:54
                        nie pozostało mi już nic innego - to trwa już 5 lat...
                        nie wiem jakie masz doświadczenie w tych sprawach i czy w ogóle znasz skale problemu. Ja mojej byłej żonie nie założyłem żadnej sprawy karnej lub cywilnej a mógłbym dziesiątki. Tylko i wyłącznie dlatego że nie chcę aby kiedyś moja córka miała mi to za złe. W końcu to matka mojego dziecka.
                        Była żona przez swojego adwokata zapowiedziała że ją współpraca dla dobra dziecka nie interesuje (mam to na piśmie), pomocy odmówiły po kolei sąd rejonowy (dziś odebrałem uchylenie tej decyzji), rzecznik praw dziecka i rzecznik praw obywatelskich.

                        uznałem że ta droga to jedyne wyjście - jeżeli masz jakiś lepszy pomysł to chętnie wysłucham
                        • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 15:17
                          I toż mówię: jak to miło, jak ludzie (nie: ludź) rozstają się w zgodzie.

                          Jedyne wyjście, ale do czego? Co ma być celem, co ma być na końcu tej drogi?

                          Bo wiesz, ja tu u ciebie - a jestem przecież osobą obcą i niezaangażowaną - nie widzę wcale chęci opieki nad dzieckiem i względu na dobrostan dziecka, natomiast widzę cholerną żądzę przykucia byłej łańcuchem do kaloryfera, a dziecko jest tu tylko środkiem do osiągnięcia celu. Ona ma prawo mieszkać z kim chce i gdzie chce, a tobie, wybacz brutalność, nic do tego.

                          Tak BTW na spotkania z dzieckiem ty przyjeżdżasz czy dziecko jest ci dowożone?
                          • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 24.12.10, 18:45
                            a masz jakiś pomysł na to jak dogadać się z kimś kto tego nie chce?

                            Czy rozumiesz że celem mojej byłej jest całkowite zerwanie więzi która mnie łączy z córką?
                            Więc jakim cudem mam dogadać się w sprawie kontaktów skoro ona pozbawia mnie ich całkowicie i na razie uchodzi jej to bezkarnie?

                            Dlaczego mam byłą przykuwać do kaloryfera? niech jeździ gdzie chce i żyje z kim chce. Ale ja nie mam zamiaru godzić się na to aby moją córkę wychowywał chory psychicznie człowiek i to na dodatek karany za znęcanie się nad swoją pierwszą rodzinę.
                            Po Twoim ostatnim pytaniu widzę że chyba raczej nie zajrzałeś na w/w strony...
                            Córeczki nie widziałem już od 5 miesięcy...
                            • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 13:29
                              krzych802 napisał:

                              > niech jeździ gdzie chce i żyje z kim
                              > chce. Ale ja nie mam zamiaru godzić się na to aby moją córkę wychowywał chory
                              > psychicznie człowiek i to na dodatek (...)

                              Czekaj, pisales, ze powodem pozwania zony i spamow w internecie byla zmiana przez nia miejsca zamieszkania bez twojej zgody.
                              A teraz piszesz, ze przeprowadzka niewazna tylko nie podoba ci sie nowy partner zony.

                              O co ci zatem chodzi?

                              • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 13:36
                                o jedno i o drugie.
                                • sabinac-0 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 20:52
                                  I o co jeszcze?
    • gadagad Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 21:04
      Trudno będzie, bo właśnie w Polsce dalszy tatuś udusił dzieci, by nie były z tą z złą suką, jego żoną, która chce go opuścić. Aby ominąć takie problemy, z braku środków na warsztaty psychologiczne dla rozwiedzionych rodziców dla stworzenia bezpiecznej przestrzeni dla dzieci między nimi, sądy, by nie mieć problemu, stają po jednej stronie, jeżeli rozwiedzeni małżonkowie mają z sobą zły kontakt.
    • kadfael Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 19:17
      Chcesz częstszych kontaktów z dzieckiem, ale twierdzisz, że nawet to co w tej chwili sąd Ci przyznał nie jesteś w stanie zrealizować, bo Cię nie stać. To jak będzie więcej tych spotkań, to chyba tym bardziej nie będzie Cię stać?
      Skrzętnie unikasz odpowiedzi na zadane wyżej pytanie, czy byłbyś skłonny zająć się córką na stałe.
      Jednocześnie przyczepiasz się do partnera byłej żony (nie jesteśmy w stanie na podstawie li i jedynie Twoich wypowiedzi stwierdzić czy jest on rzeczywiście taki, jak opisujesz) i do tego, że się daleko wyprowadziła.
      Wiesz jak to wygląda na zewnątrz, dla postronnego obserwatora na forum? Że Tobie nie chodzi o dobro córki, tylko o to, by kontrolować byłą - z kim jest i gdzie mieszka. Zastanów się - czy czasem sąd tak też tego nie odbiera?
      Może warto przeanalizować i zweryfikować swoje motywacje, argumenty, postępowanie i zmienić je? Dogadać się z byłą żoną, dla dobra córki, zamiast utrudniać jej życie? Może kiedy była poczuje, że nie zagrażasz jej wolności inaczej odniesie się do Twoich kontaktów z dzieckiem?
      • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 21:17
        proszę poczytać najpierw materiały na stronie

        www.ratujmymaje.pl/jaojciec.php
        • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 18:37
          Czytanie nic nie da, skoro to do ciebie nic nie dociera. Ludzie o słupie, a ty o dupie. To tak jak w knajpie - jeśli jedna osoba mówi, że jesteś pijany, olej to; jeśli mówi tak cała knajpa, lepiej idź się prześpij.

          Zastanów się nad tym.
          • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 06:54
            tylko że na 10 maili jakie dostaje od ludzi z 'knajpy' 9 to miłe słowa, deklaracje poparcia itp
            jeden głos krytyki. Chyba więc 'pijany' nie jestem
            nie każda sprawa jest taka sama. Ja swoją znam na pamięć, Ty nie wiesz o niej nic. Przepraszam ale nie dziw się potem że bierzesz dupę za słup...
            • yoma Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 11:33
              Tu ci mówią, że jesteś pijany, na Rozwodzie ci mówią, że jesteś pijany - może przestań się użalać nad sobą i zamiast tego włącz trzy komórki szare?

              Nie ma żadnego, ale to żadnego sposobu, żebyś zmusił byłą do zamieszkania w pobliżu. I przestań dziecko katować wujkami, ciotkami i kolegami. Ona nie jest pokrzywdzona tym, że zabrano jej wujka, ale tym, że ma ojca obsesjonata. Ma też już innych kolegów. Wbijże to sobie do mózgu. Aha, i może zamiast płakać, jaka ci się krzywda dzieje, bo była ci się wyprowadziła - zaczniesz realizować wyrok sądu i kontaktować się z dzieckiem?
              • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 12:03
                na nic się nie użalam. Mam swoje prawa o które walczę. Moja była żona może się wyprowadzić nawet na księżyc, moja córka nie musi.

                Może poradzisz mi jak mam pracując do 16 stawić się o 14 po dziecko 300km dalej?
                Albo jak zmusić kogoś by odebrał ode mnie telefon gdy dzwonię do córki?

                a może tak moja była żona też zaczęła by realizować wyrok kóry także i jej dotyczy?
                • Gość: bobas Re: protest przeciwko socjalnym rodzicom IP: *.pools.arcor-ip.net 29.12.10, 13:08
                  co to za rodzice ktorzy wyciagaja lape po socjal angazuja dziadkow do pomocy w wychowaniu zostawiaja dzieci pod opieka pseudo opiekunek albo w przedszkolach albo z kluczem na szyi zlecaja opieke nad mlodszym przychowkiem starszym dzieciom ale niepelnoletnim - tacy rodzice to czysta patologia spoleczna nieudacznictwio wytwor schizow i nalezy takich pozbawic sex przyjemnosci i nieodpowiedzialnosci

                  "Rodzice są odpowiedzialni wobec dziecka za śmiałość wydania go na świat, bez jego zgody." -Myśl profesora Kotarbińskiego.
Pełna wersja