Ucieczka od racjonalności w XXI w. ...

31.12.10, 09:20
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8888943,Wrozby_sa_w_cenie__Rocznie_wydajemy_na_nie_nawet_2.html
Dwie stacje, kilka portali, kilkuset doradców wróżbitów i 3 mln klientów

Niektórzy twierdzą, że Polacy mogą rocznie wydawać w sumie nawet 2 mld zł na usługi ezoteryczne.
Znawcy rynku oczekują, że w 2011 r. wzrośnie on o kolejnych kilkadziesiąt proc. - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

    • lernakow Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 31.12.10, 09:26
      Rynek usług ezoterycznych jest o wiele wiele większy.
      Ile sam dokładasz rocznie? Na tacę, na inne co łaski? Wzrost wydatków na wróżki koreluje ze zmniejszeniem liczby dominicantes. To mogą być te same pieniądze, tylko przesunięte od lidera rynku do mniejszych rybek.
      • mg2005 Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 31.12.10, 10:10
        > Ile sam dokładasz rocznie? Na tacę, na inne co łaski?

        Mylisz religię z ezoteryką (magią) ?
        • 33qq Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 31.12.10, 10:13
          nie, to tak samo irracjonalne wierzenia
          • mg2005 Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 02.01.11, 12:27
            33qq napisał:

            > nie, to tak samo irracjonalne wierzenia

            Udowodnij.
            • 33qq Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 03.01.11, 10:24
              choćby to, że żadne z nich nie podpierają się badaniami naukowymi, a ich fundamentem jest wiara w słowa
              • mg2005 Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 03.01.11, 11:31
                33qq napisał:

                > choćby to, że żadne z nich nie podpierają się badaniami naukowymi,

                To słaby "dowód" : nauka empiryczna z zasady nie rozstrzyga kwestii metafizycznych.
                Czy jakieś badania przeczą prawdom wiary ?

                a ich fundam
                > entem jest wiara w słowa

                Przede wszystkim w autora tych słów i w wiarygodny przekaz historyczny (np. Budda, Jezus - to postacie historyczne)

                • no.nie.mogiem Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 03.01.11, 11:40
                  > Przede wszystkim w autora tych słów i w wiarygodny przekaz historyczny (np. Bud
                  > da, Jezus - to postacie historyczne)
                  Kaszpirowski też

                  postacie historyczne - ok
                  ale czy ich "cuda" to zdarzenia historyczne? - nie
                  • mg2005 Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 04.01.11, 17:08
                    > postacie historyczne - ok
                    > ale czy ich "cuda" to zdarzenia historyczne? - nie

                    Skąd ta kategoryczność - byłaś tam wtedy ? :)

        • lernakow Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 31.12.10, 10:18
          mg2005 napisał:

          > Mylisz religię z ezoteryką (magią) ?
          >
          Można sobie różnicować na różnych poziomach, ale w ujęciu rynkowym są to jedne pieniądze na zaspokojenie potrzeb transcendencji, oswajanie strachu przed nieznanym, czy jak to zwał. Dobra substytucyjne.
          • no.nie.mogiem Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 31.12.10, 10:28
            tak samo mógłbyś napisać: mylisz prawdziwe chrześcijaństwo (katolicyzm) z herezją (prawosławie)
          • mg2005 Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 02.01.11, 12:32
            lernakow napisał:

            > mg2005 napisał:
            >
            > > Mylisz religię z ezoteryką (magią) ?
            > >
            > Można sobie różnicować na różnych poziomach, ale w ujęciu rynkowym są to jedne
            > pieniądze na zaspokojenie potrzeb transcendencji, oswajanie strachu przed niezn
            > anym, czy jak to zwał.


            Teoretycznie jest to mozliwe,ale żeby stwierdzić ile w tym prawdy, trzeba by przeprowadzić solidne badania socjologiczne nad klientami rynku ezoteryki.
            Podane przez Ciebie potrzeby mogą mieć też osoby niereligijne.
            • lernakow Re: Ucieczka od racjonalności w XXI w. ... 03.01.11, 08:49
              mg2005 napisał:

              > Teoretycznie jest to mozliwe,ale żeby stwierdzić ile w tym prawdy, trzeba by
              > przeprowadzić solidne badania socjologiczne nad klientami rynku ezoteryki.
              >
              Bardzo chętnie zapoznałbym się z wynikami. A jeszcze chętniej z metodologią.

              > Podane przez Ciebie potrzeby mogą mieć też osoby niereligijne.
              >
              Jak najbardziej. Wręcz uważam, że częściej niereligijne niż religijne, bo religijne zaspokajają to sobie w ramach religii, a niereligijne na wolnym rynku. Są oczywiście także tacy, którzy chodzą i tu i tu oraz tacy, którzy nie chodzą ani do kościoła ani do wróżki.
    • no.nie.mogiem ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 09:57
      ile procent klientów tego typu usług traktuje to jako rozrywkę?
      a ile jest osób autentycznie wierzących we wróżby?
      bez tego nie można wysuwać żadnych wniosków
      co do tych drugich: być może jest to efekt ogromnego rozczarowania kościołem katolickim i początek masowego odwrotu od niego
      • mg2005 Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 10:13
        no.nie.mogiem napisała:

        > ile procent klientów tego typu usług traktuje to jako rozrywkę?

        Żartujesz ? Co to za rozrywka ? To można poprosić kolegę, żeby powróżył nam za darmo :)

        > być może jest to efekt ogromnego rozczarowania kościołem ka
        > tolickim

        Wyjaśnij związek logiczny...
        • no.nie.mogiem Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 10:25
          > Żartujesz ? Co to za rozrywka ?
          chcesz teraz rozważać wartość, jakość tej rozrywki? moim zdaniem jest niewielka, ale nie to jest chyba tematem (na razie)

          > Wyjaśnij związek logiczny...
          ludzie ci potrzebują jakiejś "mistyki" czy "duchowości" w życiu (nawyk?), jednak już nie w wydaniu kompromitującego się coraz częściej kościoła, najprościej iść do wróżki / klikać przez internet, stąd ta popularność
          • mg2005 Re: ale zabobon czy rozrywka? 02.01.11, 12:39
            no.nie.mogiem napisała:

            > chcesz teraz rozważać wartość, jakość tej rozrywki? moim zdaniem jest niewielka

            Tak jak napisałem: taką "rozrywkę" może Ci zapewnić koleżanka - za darmo :)


            >
            > > Wyjaśnij związek logiczny...
            > ludzie ci potrzebują jakiejś "mistyki" czy "duchowości" w życiu (nawyk?), jedna
            > k już nie w wydaniu kompromitującego się coraz częściej kościoła, najprościej i
            > ść do wróżki

            Nie wyjaśniłaś związku logicznego miedzy "kompromitacją koscioła" a chodzeniem do wróżki
      • 33qq Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 10:16
        nie, zawsze byli tacy i nie powodowało to odpł\ywu z Kościoła. Ale pamiętam z dziecięcych lat, gdy w kościołach karierę robił cudotwórca - uzdrowiciel Harris (chyba tak mu było). Kościoły były pełne, wszystko pod patronatem Matki Nazsej, a opłata, oczywoiście, co łaska. I gdzie się kończą jedne wierzenia a zaczynają inne?
        • no.nie.mogiem Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 10:30
          na pewno wierzącemu bliżej do wróżki niż ateiście,
          ten wątek jest antyreligijny, porusza temat wiary w najśmieszniejszym wydaniu :)
          • 33qq Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 10:43
            no tak, z drugiej strony czy wiara w słowa np. polityków czy speców od reklamy jest czymś sensowniejszym niż wiara w słowa cudotwórców? Jeśli jest, to niewiele, lubimy słyszeć obietnice, choćby zupełnie nielogiczne i tzrymamy się ich.
            • no.nie.mogiem Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 10:45
              nie porównuj bajek polityka do bajek wielebnego :)
              choć są mistyczne wyjątki - "gruszki na wierzbie", czy jak to było...
              • 33qq Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 10:47
                ale często są na tym samym poziomie abstrakcji i gdy się na nie spogląda z dystansu, zadaje się sobie pytanie, jak mogłem być tak głupi?

                ;)
                • no.nie.mogiem Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 12:42
                  jednak wolę być oszukanym "na poziomie",
                  wolę mieć kaca po droższym trunku niż jabolu :)
        • kuk_krakauer Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 11:32
          Ale pamiętam z d ziecięcych lat, gdy w kościołach karierę robił cudotwórca - uzdrowiciel Harris (chyba tak mu było). Kościoły były pełne, wszystko pod patronatem Matki Nazsej,
          a opłata, oczywoiście, co łaska.


          Opowiadała mi znajoma kardiolog, że zawsze gdy na miescie pojawiały sie afisze reklamujace Harrisa to na gwałt wypisywano co zdrowszych pacjentów z oddziału do domu aby zrobic miejsce na "ofiary Harrisa". Ludzie sercowi chodzili na te seanse, czuli sie lepiej (efekt psychologicznego placebo) i odstawiali leki kardiologiczne. Po kilku dniach efekt placebo znikał, leki wypłukiwały się z krwi i pacjenci z ciężkimi niewydolnosciami ladowali w szpitalach.
          • 33qq Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 12:32
            BŁĄD!!!!!!!!!

            To żaden efekt placebo i odstawienie środków, tylko ludzie przestawali się modlić
            • no.nie.mogiem Re: ale zabobon czy rozrywka? 31.12.10, 12:39
              > To żaden efekt placebo i odstawienie środków, tylko ludzie przestawali się
              > modlić
              albo zabrakło im pieniędzy na tego kościelnego znachora,
              ich wina - mogli oszczędzać
              • mg2005 Re: ale zabobon czy rozrywka? 02.01.11, 12:50
                no.nie.mogiem napisała:

                > > To żaden efekt placebo i odstawienie środków, tylko ludzie przestawali si
                > ę
                > > modlić
                > albo zabrakło im pieniędzy na tego kościelnego znachora,

                Jesteś pewna,że Harris brał pieniądze ?
                • 33qq Re: ale zabobon czy rozrywka? 03.01.11, 10:25
                  ja jestem
                  • mg2005 Re: ale zabobon czy rozrywka? 03.01.11, 11:32
                    33qq napisał:

                    > ja jestem

                    Na jakiej podstawie ?
                  • Gość: kalka Re: ale zabobon czy rozrywka? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.01.11, 11:35
                    yes,
                    you are.

    • mg2005 " 3 mln klientów " 02.01.11, 12:49
      Jeśli odejmiemy dzieci to ok. 10% Polaków.
      Odsetek niereligijnych Polaków to też ok. 10 %.
      Przypadkowa zbieżność ? :)
      • strikemaster Re: " 3 mln klientów " 03.01.11, 09:03
        > Jeśli odejmiemy dzieci to ok. 10% Polaków.
        > Odsetek niereligijnych Polaków to też ok. 10 %.
        > Przypadkowa zbieżność ? :)

        Najprawdopodobniej. Jezeli uważasz inaczej, udowodnij.
Pełna wersja