klosowski333
04.01.11, 09:15
Antysemityzm jako zjawisko spoleczne, szczegolnie zauwazalne na polskich forach internetowych, to chyba najlepszy temat do dyskusji na Forum o nazwie Spoleczenstwo.
Ciekaw jestem czemu Jan Gross swoimi publikacjami wzbudza w Polakach tyle emocji, a najwiecej wsrod osob, ktore maja cos pod paznokciami, tzn paraja sie grzesznym w kontekscie wspolczesnych nauk kosciola, antysemityzmem.
Przypominam, ze Jan Pawel II nazwal antysemityzm grzechem przeciwko Bogu.
Gross jest socjologiem i w swoich ksiazkach o tematyce historycznej porusza glownie socjologiczna, spoleczna strone antysemityzmu, opisujac jego skale i intensywnosc. Gross popelnia bardzo wiele bledow merytorycznych, byc moze dlatego, ze nie jest profesjonalnym historykiem, ale z pktu widzenia socjologii jego publikacja maja swoje niewatpliwa wartosc.
Socjologicznie rzecz ujmujac ciekawe sa tez spoleczne reakcje na ksiazki Grossa, poczawszy od "Sasiadow", ktora to pozycja przeorala swiadomosc wielu, naprawde wielu Polakow, ktorzy do tej pory, karmieni wyidealizowanym obrazem historii Polski, nie mieli pojecia o tym co sie naprawde w czasie okupacji dzialo.
Wsrod historykow wiedza o tych wydarzeniach byla, ale malo ktory mial odwage przelamac ow mur milczenia i narodowe tabu. Przez 45 lat komuny bylo to w Polsce niemozliwe, ale na emigracji tez niechetnie poruszano te wazna kwestie a juz na pewno nie tak kompleksowo.
Z antysemityzmem polskim zetknal sie kazdy z Was. Jezeli ktos nie wierzy jak potezny i wszechobecny on byl i jest, wystarczy, ze poczyta polskie fora internetowe. One musza kazdego odrzec ze zludzenia, ze antysemityzm to u nas rzekomo rzecz marginalna i niemal niezauwazalna.
Prawda jest, ze im wyzsze wyksztalcenie tym antysemityzm maleje, ale jaki odsetek w Polsce stanowia osoby z wyzszym wyksztalceniem i czy dzisiejsze wyzsze formalnie wyksztalcenie naprawde nim w istocie zawsze jest?
Nie chce sie rozwodzic nad strona moralna antysemityzmu, bo chyba w kazdym normalnym srodowisku jest on potepiany, jak kazda forma rasizmu. Pytanie tylko dlaczego w kraju az tak homogenicznym etnicznie rasizm jest zjawiskiem powszechniejszym niz w wielu krajach o mieszanej etnicznie populacji i np z duza domieszka pozaeuropejskich imigrantow?
Co by sie stalo w Polsce, gdyby nasza homogenicznosc powoli zaczela zanikac? Czy obcujac na codzien z ludzmi o roznym kolorze skory, religii, kulturze, narodowosci nabralibysmy do nich wiekszej tolerancji i zrozumienia czy moze odwrotnie, ze wzgledu na nasza polska specyfike, zradykalizowalibysmy postawy wobec nich, odcieli sie szczelnie i hermetycznie od nich, i w koncu probowali ich wyprzec?
Zapewne bardziej oswiecona czesc spoleczenstwa bylaby bardziej otwarta, ale czy aby na pewno taka w naszym spoleczenstwie dominuje?
Wracajac do Grossa - on stal sie swoistym katalizatorem pewnych emocji, ze tak powiem, narodowych. Sa antysemici zadeklarowani, sa antysemici ukryci, ktorzy przed ankieterem nie przyznaja sie antysemityzmu, sa filosemici... Nawet ci wzglednie posrodku, wychowani w Polsce, na slowo Zyd reaguja co najmniej lekkim wzdrygnieciem, bo nigdy nie jest to odczyn zasadowy obojetny dla polskiej duszy.
O antysemityzmie i zlozonych przyczynach antysemityzmu napisano sporo. Wiekszosc antysemitow raczej do tych ksiazek nie siegnelo, nie tylko dlatego, ze oni z reguly czytac ksiazek nie lubia. Oni maja swoja prawde i swoje przekonania i nie pozwola by cokolwiek im ten misternie przez lata konstruowana wizje swiata zburzylo.
Tak czy owak nadchodzi nowa ksiazka Grossa i znowu rozgorzeje wokol niej burzliwa dyskusja. Niektorzy juz swoje patriotyczne katharsis przeszli, ale sa i tacy, ktorzy sie tego aktu beda wypierac do smierci. Chrzescijanska maksyma "prawda was wyzwoli" pozostanie pustym sloganem, ktory podzieli los wielu innych chrzescijanskich przykazan traktowanych przez bodaj wiekszosc tzw katolikow polskich wybiorczo.
Pytanie - czy moja Ojczyzna ma szanse na normalnosc, gdzie bycie Zydem, Romem, Wegrem, Urusem, Norwegiem nie bedzie postrzegane jako skaza o znaczeniu niemalze charakterologicznym? Czy zerwiemy wreszcie z nasza slynna tradycja nietolerancji i staniemy sie krajem przyjaznym dla ludzi i z zewnatrz i z wewnatrz? Czy dorosniemy do tego by byc kulturowo i mentalnie XXI wiecznymi Europejczykami?
Gdy teraz zmuszony jestem kursowac poza Polske stykam sie oczywiscie z osobami, ktore o Polsce prawie nic nie wiedza poza stereotypami. Jednym z nich jest stereotyp Polaka-antysemity. Na pytanie o te kwestie odpowiadam - antysemityzm w Polszcze nie jest wiekszy niz u was. Ale jak przegladam polskie fora internetowe to nie mam pelnego przekonania czy aby nie klamie.