Ludzie mówiący do swoich psów

14.01.11, 19:44
Uwielbiam ich!
A najbardziej mnie rozwala, jak im tłumaczą, że trzeba już ruszyć dupsko znad obwąchiwanej właśnie na środku drogi grudki błota, bo "przecież samochód jedzie, nie widzisz? Chcesz, żeby nas rozjechał?' :D
Po drodze do pracy spotykam pana z fajką, koszykiem wiklinowym i jajnikiem, jajnik zawsze marudzi na środku jezdni; pana z wiecznie szczekającym psem w koszu rowerowym; a dziś pod samiuśkim prawie domem musiałam się roześmiać z przemowy do psa, bo bym pękła. Pies na smyczy oczywiście udawał osła i szedł w zaparte. Aż mu grzywka na slipia najszła była :D
CUDO!

M. doleciał :)
    • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 19:59
      Ja lubię tych, którzy mówią do psów tak jakby były dorosłymi ludźmi :D. Specjaliści od przemawiania do psa jak do małego dziecka odrobinkę mnie brzydzą :-P.
      • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 20:15
        :D
        Od razu zobaczyłam wyfiokowaną paniusię ciumkającą i świergolącą do jakiegoś ciułały :D
        • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 20:19
          O to, to :D błeee... zresztą to jest zupełnie inna kategoria, bo - jak wiemy - paniusia to nie człowiek, a ciułała to nie pies.
          • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 20:32
            Oraz śledź nie ryba.
            A teraz zamknij oczy i wyobraź sobie paniusie tiurlającą słodko do śledzia :F
            • flissy Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 21:21
              Marta,a może to był ten jajniczek?;)


              [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/gg/ii/iln0/UpUIjqJbhN2l6OYGaX.jpg[/img]
              • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 21:28
                Nie, szorstkowłosy :)
                • flissy Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 21:32
                  E jajniki potrafią zmienia sierść wzależności od pory dnia;)
                  • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:29
                    Opowiadaj, opowiadaj :D
                    Kocham jajniki!
            • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 21:56
              Ciłała to YES pies?
              • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:30
                Ciułała, ciułała i ukulele.
                Miljo, nie skumałam pytania :)
                • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:36
                  A ja nie skumałam Twojej odpowiedzi o śledziu :D.
                  Pytałam, czy takie cziłałowe maleństwo w dodatku zwykle w różowym sweterku można w ogóle uznać za psa.
                  • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:40
                    Aha.
                    No nie wiem.
                    Może to owłosiona krewetka?
                    :D
                    • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:41
                      Buahahaha :D to było dobre, dobre, bardzo dobre jak śpiewała Arka Noego :)
                      • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:44
                        Milja, aż się boję zapytać...
                        Czy Ty właśnie zjadłaś cziułałę??? :D
                        • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:48
                          tak, trzymając za ogonek :D mlask
                          no i wcześniej usunęłam te czarne jelitka...
                          • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 23:00
                            A wiesz, że to złośliwe zwierzątko, gdy tylko położysz się spać, zacznie Ci w brzuchu szczekać?!
                            :D
                            • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 23:11
                              Nawet jeśli wcześniej ukręciłam jej łepek i wyrwałam jelitka? Niedobrze :-/.
    • milleniusz Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 21:39

      > M. doleciał :)

      O, a ja doszłem. : ]
      • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:04
        Boszz... na tym forum roi się od zboków :-P. Czemu ja to dopiero teraz widzę?
        • milleniusz Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 19:49

          > Boszz... na tym forum roi się od zboków :-P. Czemu ja to dopiero teraz widzę?

          Tyyy, a gdzie? Są jakieś kobiety? : ]
          • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 16.01.11, 11:10
            Kobiety-zboki czy kobiety-niezboki?
      • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:31
        "Tylko nie sap, to nie park jurajski" :F
        • milleniusz Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 19:50
          Sapuję tylko jak się zmęczę, a jak się zmęczę to śpię, a jak śpię to chrapię, ale tego nie pamiętam, a czego nie pamiętam, tego nie było.

          Więc będzie git, nie martw. : ]
      • redundant Re: Ludzie mówiący do swoich psów 16.01.11, 22:02
        milleniusz napisał:

        > O, a ja doszłem. : ]

        www.youtube.com/watch?v=t6c6FABlLyA
    • zimna_alaska Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:34
      nałogowo gadam ze swoją psą. nikt nie ma do mnie takiej cierpliwości jak ona.
      • buena_luna Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:38
        Ja mam psa, jamnika mieszańca długowłosego /rudo-czekoladowy/ i nie zawaham się go użyć :D
        • milleniusz Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 19:52
          Iii, pomiłuj, podobno psy są łykowate. :D
      • funny_game Re: Ludzie mówiący do swoich psów 14.01.11, 22:40
        I to zrozumienie w oczach, co? :)
        • zimna_alaska Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 11:14
          nie do podrobienia. zwłaszcza w tych ślepych.
    • twardycukierek Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 10:40
      M. doleciał :)

      Musowo! :*
    • twardycukierek Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 11:36
      Nie tak głupio, ale zawsze mówiłam do swoich psów i do psów w ogóle, przypadkowo spotkanych, znanych i nieznanych. Na tysiąc psów może znajdą się dwa, które mnie zignorują ;) Reszta pójdzie za mną jak w dym :D
      Sztuką jest odczytać sygnały, które wysyła pies, kiedy się do niego zbliżasz, można popełnić wiele błędów... to są zwierzęta, które zawsze są fair i lojalnie ostrzegają: nie zbliżaj się! Kto tego nie widzi, ma przewalone.
      • ore.ona Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 18:25
        >Ludzie mówiący do swoich psów<

        bardzo ich lubię:)
        koszmarni są ci, którzy biją psy/'wychowują'/
        Często widzę psa kulącego się i ze strachem w oczach patrzącego na swego pana,
        mimo że ten /w tym momencie/ nic złego mu nie robi.
        • twardycukierek Re: Ludzie mówiący do swoich psów 16.01.11, 10:52
          Nie znoszę tego, ludzie nie potrafią samych siebie wychować a co dopiero psa... bicie to niemoc. Nic innego nie potrafią.
      • mi-l-ja Re: Ludzie mówiący do swoich psów 16.01.11, 08:24
        TTM :) gadam do prawie wszystkich zwierzaków, zarówno do cudzych, jak i do własnych. W rezultacie mam psa przy którym należy unikać używania pewnych słów takich jak np. ciastko, kot, owieczka, idziemy itp., bo reaguje baardzo spontanicznie. Teraz pracuję nad koniem :).
        • twardycukierek Re: Ludzie mówiący do swoich psów 16.01.11, 10:51
          O, dokładnie TTM :)) czułam, że i Ty ;) Ludzie sobie sprawy nie zdają ilu słów zwierzę potrafi się nauczyć. Przy ostatnim psie doszło do tego, że czasem trzeba było mówić po angielsku, zbyt wiele rozumiał ;))
    • don.giovanni Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 14:43
      Po drodze do pracy spotykam pana z fajką, koszykiem wiklinowym i jajnikiem

      Jerzy Waldorff zmartwychwstał?
      • twardycukierek Re: Ludzie mówiący do swoich psów 15.01.11, 17:03
        Errrrr, pohhhosmawiajmy o cmentarzach i opehhhhrze ;)
    • szwagier_z_niemodlina Re: Ludzie mówiący do swoich psów 16.01.11, 09:29
      Nie wiem czemu ale po niemiecku smieszy mnie to znacznie bardziej jak po polsku. A juz jak to jest w jakims dialekcie z dorzecza Renu, przetykane tym "geel", to juz calkiem.

      Ale nie slyszalem jeszcze, to jest przede mna, dresiarza mowiacego do swego pitbulla: "No wez ty, kuwa, ziomal...."
    • numu Re: Ludzie mówiący do swoich psów 16.01.11, 12:33
      u mnie jest odwrotnie. pies do mnie gada.
      ostatnio tlumaczyl jak krowie ze musi chodzic bez smyczy po osiedlu
      a potem ja mam przejebane bo ludzie
      • twardycukierek Re: Ludzie mówiący do swoich psów 17.01.11, 08:11
        Właśnie, co psa obchodzą ludzie? ;))
Pełna wersja