mjot1
18.01.11, 19:54
Wszak zostało złamane podstawowe przykazanie!
Przykazanie jasno pouczające, że: Bóg jest jeden!
Oczywiście po śmierci Chrystusa wykombinowano, że owszem jest jeden jedyny, ale w trzech osobach tzw. Trójca Św. A potem to już poooleciało i to w postępie geometrycznym.
Do czasów obecnych kościół rzymski wyświęcił sobie tylu przeróżnych świętych, że w ilości bożków nie są mu w staniu dorównać wszystkie sekty i inne pogańskie wierzenia (byłe, obecne i przyszłe) razem wzięte.
Jakoś to jednak wszystko poukładano, podkolorowano, poubierano w dogmaty. No i działa.
Modlić się wolno do wszystkich świętych i każdego z osobna oraz oczywiście do Trójcy i do szerokiej gamy przeróżnych Matek Bożych.
Jest to jednak jakaś tam określona lista imienna.
Dekret papieski jasno stwierdza, że wznoszenie modłów do JPII przez siostrę zakonną Marie Simon-Pierre grzechem nie było! (działo się to za wiedzą i przyzwoleniem jej przełożonych).
Zatem mamy tu do czynienia z precedensem. Precedensem jasno mówiącym, że można modlić się do osób spoza owej określonej listy bożków.
Ergo Można modlić się do byle kogo! A nuż to przyszły święty...
Nie jest jasne czy można modlić się do osób żyjących czy jedynie już uśmierconych?
I czy musi to być człowiek? Czy może też...
Wszak rosną już w naszym pięknym cudów żądnym kraju święte dęby. Więc...?
Bo jeśli chrabąszcz zeżre święty liść to czyż automatycznie nie staje się świętym chrząszczem?
Najniższe ukłony!
Degrengoladą wyraźną zaniepokojon M.J.