Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 lat.

19.01.11, 20:06
Bezdusznosc polskich urzednikow nie zna granic. Prawo wykorzystywane jest przeciwko ludziom, a nie w celu ich ochrony.

Generalnie cala polska straz graniczna i urzad ds cudzoziemcow to instytucje przesiakniete zwyrodnialcami. Kazdy przypadek powinno sie rozpatrywac indywidualnie, podczas gdy te ludzkie smieci traktuja wszystkich cudzoziemcow z automatu, czyli niezgodnie z istota tzw prawa celowosciowego.

Kazdy kto byl w urzedzie ds cudzoziemcow w Warszawie albo chocby na przejsciu granicznym w Medyce problem raczej zrozumial. Totalne buractwo i wiesniactwo to musi byc kryterium przyjmowania ludzi do pracy w tych urzedach, niewyobrazalne dla normalnego czlowieka.

W AU albo w NZ, gdyby urzednik panstwowy zachowal sie w tak arogancki sposob wobec kogokolwiek podczas sluzby, tak jak zachowuja sie polscy urzednicy na granicy wschodniej albo w Warszawie na Koszykowej to jako osoba kompromitujaca kraj, zostalby wywalony dyscyplinarnie z pracy na zbity pysk.

krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8969105,Zlapali_go_na_przystanku_i_wywiezli__Tuz_przed_obrona.html
    • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 20:26
      Moze by ktorys gnojek z Tego forum podpisal z laski swojej petycje, ktora jest w artykule zalinkowana? Bo jeszcze Wam tu z Kropki zrobie Przecinek.
      • Gość: kalka Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 IP: *.range81-159.btcentralplus.com 19.01.11, 20:41
        oj klos klos.
        wszystko traktujesz podobnie, czy choc dla siebie robisz wyjatek?
        no ja Cie nie piorkam, jak mozna prosic o cokolwiek- jednoczesnie grozac Darczyncy, ze mu na odlew w pysk(?!)
      • tytanya Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:40

        Gnojek?

        Fajna zachęta. :P
        • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:42
          Taka pieszczotliwa.
    • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 20:33
      Polskie prawo ma przede wszystkim służyć Polakom, a nie nieokreslonym ludziom i z zalinkowanego artykułu wynika, że taką właśnie rolę wypełnia. Opisane zdarzenia miały bowiem oparcie w polskim prawie, o żadnej samowoli bezdusznego urzędnika nie było mowy.
      • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 20:46
        Chyba nie rozumiesz co jest istota prawa. Prawo jest tworzone z mysla o ludziach i im ma sluzyc, oraz ogolowi spoleczenstwa. Prawo nie istnieje samo w sobie w oderwaniu od realiow np spolecznych. Inaczej mamy do czynienia z wypaczeniem prawa. Tak sie np dzieje w ustrojach totalitarnych i autorytarnych, gdzie prawo wymierzone jest w ludzi. Taka wykladnia prawa polega na tym, ze prawo ludzi nie chroni, a im zagraza.

        Prawo interpretuje sie scislym zwiazku z realiami spolecznymi, a kazdy przypadek rozpatruje sie osobno, w kontekscie roznych uwarunkowan i czynnikow. Jezeli do Mongolii ma byc deportowany Polak, czyli dziecko, ktore tu sie urodzilo, tu sie wychowuje, nie mowi po mongolsku, nie zna kultury i obyczajow mongolskich, to znaczy, ze mamy do czynienia z wypaczeniem istoty prawa, ktore jest stosowane w celu skrzywdzenia tych ludzi, czyli jest w ludzi wymierzone.

        Co do Twojego nierozumienia prawa - prawo w Polsce, kraju nalezacym do UE i zobowiazanym do przestrzegania szeregu zapisow prawa miedzynarodowego na podstawie ratyfikowanych konwencji i traktatow, nie jest stosowane wylacznie wobec obywateli polskich. Kazdy czlowiek, niezaleznie od obywatelstwa, ma w Polsce zagwarantowane prawa obywatelskie. Myslisz, ze jak przyjedzie do Polski Hindus to mozesz go rozstrzelac i zakopac w ogrodku, bo nie ma polskiego obywatelstwa? To sie, Piwi, znowu bardzo mylisz.




        • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:52
          klosowski333 napisał:

          > Myslisz, ze jak przyjedzie do Polski Hindus to mozesz go rozstrzelac i zakopac w ogrodku,
          > bo nie ma polskiego obywatelstwa? To sie, Piwi, znowu bardzo mylisz.

          A skądżeś takie coś wynalazł? Wyłacznie w swojej fantazji.
        • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 07:30
          Coz to jest za prawo, ktore umozliwia studiowanie za frajer osobom nielegalne przebywajacym w Polsce? Na zielonej wyspie stac nas Q,M na to!
          Dodatkowo trywializujasz temat zawezeniem tematu do Polski, ktora w tej kwestii reprezentuje tez interesy Unii Europejskiej.

          Klosowski, streszcze sie krotko: w imieniu polskich chlopw, oznajmiam, ze pie... twoja nawiedzona petycje! Ot Co!
      • Gość: rossdarty Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.11, 21:51

        piwi77 napisał:

        > Polskie prawo ma przede wszystkim służyć Polakom,(...)

        A służy?
        • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:53
          Gość portalu: rossdarty napisał(a):

          > A służy?

          A nie służy?
          • Gość: rozzdarty Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.11, 21:57
            piwi77 napisał:

            > A nie służy?

            Niektórym tak...
            Nawet się na nim nieźle upaśli.
            • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:59
              Gość portalu: rozzdarty napisał(a):

              > Niektórym tak...
              > Nawet się na nim nieźle upaśli.

              Już tylko nie przesadzajmy, że to nasze prawo takie nieludzkie.
              • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 21:55
                piwi77 napisał:

                > Już tylko nie przesadzajmy, że to nasze prawo takie nieludzkie.
                >
                Jest nieludzkie, piwi. A bufony z urzedow i strazy granicznej jeszcze gorsze.

                Slowo daje, kiedys ksiazke napisze o tym, co z nimi przeszlam, jak mnie, uczciwie pracujaca cale zycie, traktowano jak przestepczynie lub maloletnia dziwke tylko dlatego, ze zwiazalam sie z nie-Polakiem.
                I nie sa to tylko moje doswiadczenia.
                • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 23:55
                  To przykre co piszesz, ale i to nie wystarcza na uogólnienia. Też miewam z urzędnikami do czynienia, co prawda nie akurat z tymi ze straży granicznej w Medyce i generalnie moje wrażenia są bardzo pozytywne.
                  • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 11:48
                    piwi77 napisał:

                    > nie akurat z tymi ze straży granicznej w Medyce

                    Najgorsze doswiadczenia mialam ze straza w Darlowie.
                    Ale wszedzie jest podobnie. Czekanie godzinami z dziecmi na zewnatrz bo musza "sprawdzic dokumenty", protekcjonalno-pogardliwe "ten pan" na okreslenie twego bliskiego, gonienie po kilkaset km po jakas pieczatke lub nieuznanie dokumentu bo costam jest napisane np. po angielsku a nie po polsku.

                    > i generalnie moje wrażenia są bardzo pozytywne.

                    A z jakiego kraju pochodzisz? I z jakiego kraju pochodzi Twoja zona?
                • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 10:05
                  Nie- Polak z Unii nie stwarza takich problemow. Problemem byl schemat, w ktory swiadomie, badz nie, popadliscie. Ciaza i wieczne studia reguluja w najprostszy sposob pobyt w kraju UE.
                  Jest to dzis nagminnie naduzywane. Nie chce tlumaczyc urzednikow, ale na ich miejscu chyba nie wyroznialbym sie niczym nadzwyczajnym. Dzien w dzien oszukiwani sa przez "swiatowcow" i gdy pojawi sie jakis normalny, zwykle nie mozna ich w zaden sposob odroznic.
                  • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 11:12
                    lepian4 napisał:

                    > Nie- Polak z Unii nie stwarza takich problemow.

                    Jak mam to rozumiec?
                    Uwazasz, ze skoro jestem taka glupia ze sie zakochalam w gosciu spoza Unii nalezala mi sie poniewierka?

                    > Problemem byl schemat, w ktory
                    > swiadomie, badz nie, popadliscie. Ciaza i wieczne studia (...)

                    Co ty pierniczysz? Jaki schemat? Jakie wieczne studia? Gdy sie poznalismy ja juz bylam po studiach i pracowalam.
                    A ciaza? W malzenstwach zdarzaja sie ciaze.

                    > Dzien w dzien oszukiwani
                    > sa przez "swiatowcow"

                    Ale co tu bylo oszustwem? Malzenstwo z pracujaca i placaca podatki lekarka, jedno dziecko w przedszkolu i drugie w drodze?

                    To lekarz tez ma kazdego pacjenta traktowac jak symulanta (bo symulanci sie zdarzaja)?
                    • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 12:13
                      Nie zamierzalem oceniac ciebie, twego prywatnego zycia, ani twojej rodziny. Stwierdzilem jedynie banalny fakt, ze jest masa naciagaczy spoza Unii, ktorzy wedlug schematu ciazowego wymuszaja pozwolenie na pobyt w kraju czlonkowskim. Nie jest zadna tajemnica, ze uchodzcy afrykanscy coraz rzadziej narazaja swe zycie na prymitywnych tratwach. Wysylaja swe "zony" w zaawansowanej ciazy do Europy, tam dostaja na zawolanie bole porodowe i zostaja na zawsze. Reszta rodziny moze tez pozniej dojechac. Powinnismy skonczyc z tym precedensem, bo retuszowanie patologii nie jest wcale humanitarne. Wrecz przeciwnie. Co gorsza, pozniej traktuje sie wszystkich z buta, nawet tych uczciwych, ktorzy powinni raczej otrzymac szanse na normalne, uczciwe zycie. Masz racje, czlonkowie Unii nie sa z natury lepsi. Maja jednak prawo do swobodnego osiedlenia sie w granicach Unii. Nikt im wtedy nie zaglada pod przescieradlo. W planowaniu rodziny jest to juz przywilejem.
                      • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 13:53
                        lepian4 napisał:

                        > Nie zamierzalem oceniac ciebie, twego prywatnego zycia, ani twojej rodziny.

                        Ale chrzaniac o "schematach", wypominajac ciaze i insynuujac "wieczne studia" niniejszym to zrobiles.
                        Problem w tym, ze te "schematy" istnieja tylko w glowach ksenofobow.

                        Na tym tez polega dyskryminacja - bedac w Polsce obcokrajowcem lub partnerem obcokrajowca zawsze jestes traktowany podejrzliwie a kazdy kraweznik lub przechodzien uwaza, ze ma prawo oceniac twoje prywatne wybory.

                        > uchodzcy afrykanscy coraz rzadziej narazaja swe zycie n
                        > a prymitywnych tratwach. Wysylaja swe "zony" w zaawansowanej ciazy do Europy, t
                        > am dostaja na zawolanie bole porodowe i zostaja na zawsze.

                        Moglbys podac jakies wiarygodne dane na temat skali tego zjawiska w Polsce?
                        I moze dorzucisz cos z poloznictwa - o tych bolach "na zawolanie".

                        P.S. Afrykanczycy te swoje ciezarne zony "wysylaja", jak sie domyslam, poczta w paczce?

                        > Masz racje, czlonkowie Unii nie sa z natury
                        > lepsi.

                        Nie wiem w czym mam racje, bo nic nie pisalam o czlonkach Unii.

                        A co do "zagladania pod przescieradlo" - dla niektorych kazdy pretekst dobry, by komus zajrzec.
                        • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:19
                          Nie jestem ksenofobem i nie wymyslilem tez sobie wiecznych studentow, ciezarnych turystek...
                          Jasne, Polska tego nie doswiadcza tak, jak np. Wlochy, cz Hiszpania. W Polsce tez niewiele mozna wyludzic. Cos to zmienia?

                          Opowiedz nam prosze, jak traktuja cie przechodnie w ojczyznie twego "meza"? Masz taki sam luz, jak on w Polsce?
                          • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:31
                            lepian4 napisał:

                            >W Polsce t
                            > ez niewiele mozna wyludzic. Cos to zmienia?
                            >
                            Znowu - z gory zakladasz ze cudzoziemcy nawiedzaja Polske tylko po to by cos "wyludzac".
                            Jesli nie jest to ksenofobia to co to jest?

                            > Opowiedz nam prosze, jak traktuja cie przechodnie w ojczyznie twego "meza"?

                            Czemu slowo "maz" piszesz w cudzyslowiu?
                            Cos sugerujesz?
                          • kolter-xxl Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 23:02
                            lepian4 napisał:

                            > Nie jestem ksenofobem

                            Zapoznaj się ze znaczeniem słowa ksenofob Bo tak się składa ze 100 % twoich postów choćby tylko skierowanych do mnie jest ksenofobiczne .
                            • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 22.01.11, 05:03
                              Ty i te twoje statystyki!
                          • angelfree Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 10:28
                            Bez przesady z tymi wiecznymi studentami.
                            Jeden chlopak dopiero zaczął studia, drugi kończy studia pierwszego stopnia.
                            To nie jest rodzina handlująca byle czym na bazarku, jak chlopaki pokończą studia inżynierskie to państwo polskie będzie mialo jakiś pozytek. I na emerytury będzie kto mial się dla nas skladać.
                            • kolter-xxl Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 10:35
                              angelfree napisała:

                              > Bez przesady z tymi wiecznymi studentami.
                              > Jeden chlopak dopiero zaczął studia, drugi kończy studia pierwszego stopnia.
                              > To nie jest rodzina handlująca byle czym na bazarku, jak chlopaki pokończą stud
                              > ia inżynierskie to państwo polskie będzie mialo jakiś pozytek. I na emerytury b
                              > ędzie kto mial się dla nas skladać.

                              Ksenofoba jakim jest lepiana to nie interesuje , on drży o swoja marną egzystencję , w końcu ktoś kto ukończył szkołę wyższą tylko dlatego ze miał do szkoły pod górkę tak ma :)
                              • lepian4 Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 11:21
                                Kulturoznawca z moskiwskiego uniwersytetu wyrazil swa opinie:
                                Ksenofoba jakim jest lepiana to nie interesuje , on drży o swoja marną egzystencję , w końcu ktoś kto ukończył szkołę wyższą tylko dlatego ze miał do szkoły p
                                od górkę tak ma :)

                                Pragne pokreslic charaktersytyczny styl, kulawa skladnie... Bez cytatow z Biblii jest szalenie kulawo, syjonski rycerzu!

                                • kolter-xxl Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 17:47
                                  lepian4 napisał:

                                  Pragne pokreslic charaktersytyczny styl, kulawa skladnie... Bez cytatow z Bibli
                                  > i jest szalenie kulawo, syjonski rycerzu!

                                  Ano , napisał ksenofobiczny cieć :)
                                  • lepian4 Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 19:28
                                    Czuje sie szezcgolnie wyrozniony, gdy komuch sie na mnie zawzial!
                                    • kolter-xxl Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 21:52
                                      lepian4 napisał:

                                      > Czuje sie szezcgolnie wyrozniony, gdy komuch sie na mnie zawzial!

                                      Ojciec do dziś cię leje ?
                                      • lepian4 Re: Jacy znowu wieczni studenci 23.01.11, 11:52
                                        Nie, wspomina tylko takich komunistycznych lajdakow, jak ty, ktorzy go lali, bo nie byl aktywnym czlonkiem tej azjatyckiej swoloczy, co nas na sile chciala uszczesliwic
                                        • kolter-xxl Re: Jacy znowu wieczni studenci 23.01.11, 14:55
                                          lepian4 napisał:

                                          > Nie, wspomina tylko takich komunistycznych lajdakow, jak ty, ktorzy go lali, b
                                          > o nie byl aktywnym czlonkiem tej azjatyckiej swoloczy, co nas na sile chciala u
                                          > szczesliwic

                                          Może za to ze był gejem lali go ?
                                          • lepian4 Re: Jacy znowu wieczni studenci 23.01.11, 18:12
                                            Wyjrzyj lepiej przez oknno, moze znowu ujrzysz jakiegos katola. Wzorem Laury, ktora chcesz wykurzyc z tego wzoru, mozesz nas pozniej o tym poinformowac.
                                            • kolter-xxl Re: Jacy znowu wieczni studenci 23.01.11, 20:59
                                              lepian4 napisał:

                                              > Wyjrzyj lepiej przez oknno, moze znowu ujrzysz jakiegos katola. Wzorem Laury, k
                                              > tora chcesz wykurzyc z tego wzoru, mozesz nas pozniej o tym poinformowac.

                                              No widzisz tym się różnimy ze statystyczny polak katolik mi nie wadzi , tobie za to sola w oku są ludzie którzy dzięki takim jak ty praktycznie w Polsce wyginęli
                                              • piwi77 Re: Jacy znowu wieczni studenci 23.01.11, 21:04
                                                Chodzi o to, że w świat cały czas idzie przesłanie, że to Polacy stoją za tym wyginięciem. I to przesłanie, jak dobrze rozumiem, lepianowi się nie podoba. Mnie również.
                                              • lepian4 Re: Jacy znowu wieczni studenci 24.01.11, 04:15
                                                Dowodzisz , ze jednak nie wygineli.

                                                Nie bola cie plecy od tego ciaglego wychylania sie przez okno?
                                                • kolter-xxl Re: Jacy znowu wieczni studenci 24.01.11, 14:17
                                                  lepian4 napisał:

                                                  > Dowodzisz , ze jednak nie wygineli.

                                                  Mógłbyś nazi sierotko wskazać post z którego wynikałoby ze jestem Żydem ?
                                                  • lepian4 Re: Jacy znowu wieczni studenci 25.01.11, 07:55
                                                    Jak to bylo z SS-Schütze?
                                                  • kolter-xxl Re: Jacy znowu wieczni studenci 25.01.11, 16:05
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Jak to bylo z SS-Schütze?

                                                    Nie , Grynszpan
                            • lepian4 Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 14:47
                              Jesli przebywaja nielegalnie na terenie Polski, kto pozwolil im wogole studiowac?
                            • piwi77 Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 16:05
                              angelfree napisała:

                              > jak chlopaki pokończą studia inżynierskie to państwo polskie będzie mialo jakiś pozytek.
                              > I na emerytury będzie kto mial się dla nas skladać.

                              Tak to można bronić studiujących przestępców przed pójściem do więzienia - zamiast siedzieć niech kończą studia, aby potem zarabiali na emerytury. Nie, studia nie moga być okolicznością łagodząca dla łamania przepisów.
                              Co mnie niepokoi w sposobie opisywania tej historii przez media. Pokazuje sie dzieci, wzruszone nauczycielki, znajomych, a słowa jednego w mediach nie ma jak ma sie ich sytuacja w świetle obowiązujących przepisów polskiego prawa. Mam podejrzenie, że urzędnicy chcą tylko ich przestrzegania, a media odwrotnie, chcą ich łamania. Jeżeli tak, to ja jestem po stronie prawa, nie po stronie tych, co nawołują do jego lekceważenia.
                              • lepian4 Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 17:32
                                Jakim bedzie ten ktos inzynierem, skoro przez 11 lat nie potrafil- nie chcial- uregulowac swego statusu w Polsce? Tak na lewo jest bardzo fanie. Gdybym mogl przez 11 lat korzystac ze wszystkich przywilejow, posylac swe dzieci na uniwerki i jednoczesnie nie placic podatkow, bo oficjalnie mnie wcale nie ma, to tez bylbym oburzony, gdyby jakis urzednik dobral sie do mojej dupy!
                                • angelfree Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 20:02
                                  > Jakim bedzie ten ktos inzynierem, skoro przez 11 lat nie potrafil- nie chcial-
                                  > uregulowac swego statusu w Polsce?


                                  Aha, powinien zacząć regulować swoj status jako jedenastolatek. I to, że jako jedenastolatek nie potrafi poradzić sobie dyskwalifikuje go jako inżyniera.

                                  Tak na lewo jest bardzo fanie. Gdybym mogl
                                  > przez 11 lat korzystac ze wszystkich przywilejow, posylac swe dzieci na uniwerk
                                  > i i jednoczesnie nie placic podatkow, bo oficjalnie mnie wcale nie ma, to tez
                                  > bylbym oburzony, gdyby jakis urzednik dobral sie do mojej dupy!


                                  Jesteś pewien, że nie placili podatków?
                                  Robili tlumaczenia dla polcji i sądu. Myślisz, że sąd zlecal im to na lewo?
                                  Hasha B..... studiowal nielegalnie? Musialy być podstawy, na których AGH go przyjęlo.

                                  Wedlug mnie ci ludzie są przykladnymi obywatelami. Ksztalcili dzieci. To jeden z podstawowych obowiązkow obywatelskich.
                              • angelfree Re: Jacy znowu wieczni studenci 22.01.11, 20:09
                                > Tak to można bronić studiujących przestępców przed pójściem do więzienia - zami
                                > ast siedzieć niech kończą studia, aby potem zarabiali na emerytury. Nie, studia
                                > nie moga być okolicznością łagodząca dla łamania przepisów.


                                To jednak niezupelnie to samo, moim zdaniem. Ci młodzi ludzie nic zlego nie zrobili. Rodzice ich tu przywieźli.

                                > Co mnie niepokoi w sposobie opisywania tej historii przez media. Pokazuje sie d
                                > zieci, wzruszone nauczycielki, znajomych, a słowa jednego w mediach nie ma jak
                                > ma sie ich sytuacja w świetle obowiązujących przepisów polskiego prawa. Mam pod
                                > ejrzenie, że urzędnicy chcą tylko ich przestrzegania, a media odwrotnie, chcą i
                                > ch łamania. Jeżeli tak, to ja jestem po stronie prawa, nie po stronie tych, co
                                > nawołują do jego lekceważenia.


                                A ja jakoś staram się spojrzeć na tę sprawę indywidualnie. I przychylniej patrzę na spokojną rodzinę, ktora wysyla na wyższe studia swoje dzieci, niż na bezzębne Rumunki żebrzące po tramwajach. Z dzieciątkiem.
      • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 21:49
        piwi77 napisał:

        > Polskie prawo ma przede wszystkim służyć Polakom, a nie nieokreslonym ludziom

        Mojemu "nieokreslonemu" mezowi grozono deportacja gdy bylam w ciazy.
        • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 22:06
          sabinac-0 napisała:

          > Mojemu "nieokreslonemu" mezowi grozono deportacja gdy bylam w ciazy.

          Ale nie deportowano, więc furtka sie znalazła.
          • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 11:41
            piwi77 napisał:

            > Ale nie deportowano, więc furtka sie znalazła.
            >
            Nie tyle furtka co kolezanka, ktora skonczyla prawo.
            Moj maz, uczciwy, spokojny czlowiek ktory w zyciu nawet mandatu za przejscie na czerwonym nie dostal, spedzil kilkanascie godzin w oblesnym areszcie, lzony przez jakis podpitych zuli.

            Kolega meza mial mniej szczescia, najpierw zamknieto go w areszcie deportacyjnym gdzie zostal brutalnie pobity i okradziony, potem go "deportowano" tzn. nie mieli srodkow na samolot do jego kraju wiec odwieziono go do czeskiej granicy i puszczono "a tera rob co chcesz tylko nie wracaj". Jego zona zostala w kraju z rocznym dzieckiem i praktycznie bez srodkow do zycia bo miala umowe o prace tylko do dnia porodu.

            Powszechne jest "nakazanie cudzoziemcowi by oczekiwal na decyzje urzedu poza granicami RP" co w praktyce oznacza rozlake z rodzina i kilka miesiecy tulania sie gdzies po Europie, bez wizy i bez pozwolenia na prace. Nie kazdy ma kase by kupic bilet na samolot do kraju.
            Jesli ktos z desperacji wroci cichaczem do rodziny lub wezmie sie na czarno za jakas robote (legalnie nie moze bez uregulowanego pobytu) by miec choc na zarcie, z miejsca jest traktowany jak przestepca ciezkiego kalibru i aresztowany. Jesli bedzie grzecznie czekal gdzie kazali i nie podejmie pracy, decyzja urzedu bedzie odmowna z powodu "braku pracy i srodkow utrzymania na terytorium RP".

            Innym kruczkiem jest obowiazek zameldowania - jesli cudzoziemiec nie jest nigdzie zameldowany, oznacza to automatycznie odmowe prawa pobytu. Wiekszosc mieszanych rodzin mieszka na wynajetym (cudzoziemiec nie ma prawa kupic w PL nieruchomosci a jego druga polowa nie zawsze jest posazna) a wlasciciele z zasady nie melduja lokatorow, tym bardziej jesli jest to "cygan jaki czy azjata".
            Stara metoda z meldunkiem u tesciow czy innych krewnych nie wchodzi w gre - policja robi nalot na mieszkanie tesciow i jak widza, ze ziec/synowa tam nie mieszka, z automatu oskarzenie o oszustwo i odmowa prawa pobytu.
            • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 12:00
              To wszystko jest prawda, z drugiej jednak strony nie mamy mosliwości przyjmowania uchodźców bez ograniczeń, nikomu kto przybędzie nie obiecujemy, że będzie traktowany jak obywatel, a poza tym potrzebny jest efekt odstraszania, bo inaczej musielibysmy zajmować się wyłącznie uchodźcami, a nasze problemy z OFE, NFZ, bezrobociem, brakiem mieszkan, dróg itd, zbledłyby w zetknięciu z problemem uchodźców. Naprawde nie mamy na to środków. Oczywiście to nie może byc przepustka do patologii.
              • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:02
                piwi77 napisał:

                > nie mamy mosliwości przyjmowan
                > ia uchodźców bez ograniczeń

                A ilu w Polsce jest owych "uchodzcow"?

                Ludzie o ktorych pisze nie sa zadnymi "uchodzcami" - sa IMIGRANTAMI tzn. ludzmi, ktorzy przybyli do Polski bo znalezli tam mozliwosc zarobku lub milosc swego zycia.
                Nikt z nich nie kaze sie utrzymywac z jakichs "srodkow", wrecz przeciwnie - wiekszosc z nich pracuje i placi podatki. Jesli ktorys nie pracuje (bo nie ma pracy lub odmowiono mu pozwolenia na prace), nie ma prawa do zadnych zasilkow czy swiadczen i jest utrzymywany przez wspolmalzonka, ktory tez nie ma z tego tytulu zadnych ulg.

                Jedyne czego pragna to normalnego zycia.

                • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:18
                  sabinac-0 napisała:

                  > Nikt z nich nie kaze sie utrzymywac z jakichs "srodkow", wrecz przeciwnie -
                  > wiekszosc z nich pracuje i placi podatki.

                  To ryzykowne stwierdzenie. Nie jest tajemnicą, że szarą strefę rynku pracy zasilają głównie cudzoziemy (nie wnikam, kto tu jest bardziej winny), a rynek usług, że tak je nazwę towarzyskich, jest też opanowany przez przyjezdnych (przyjezdne). Już nie wspomnę kto na ulicach żebrze i wygrywa po środkach masowej komunikacji. Dobrze, że prawo nie przygląda się temu bezczynnie, a jak wiadomo, gdzie drwa rąbią ...
                  • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:40
                    piwi77 napisał:

                    > To ryzykowne stwierdzenie. Nie jest tajemnicą, że szarą strefę rynku pracy zasi
                    > lają głównie cudzoziemy (...) rynek usług
                    > , że tak je nazwę towarzyskich, (...) kto na ulicach żebrze

                    Na tej podstawie "ze ktos wiedzial i powiedzial" usprawiedliwiasz chamstwo i nierespektowanie praw czlowieka w majestacie prawa?
                    Przypominam, ze traktowanie ludzi, ktorym nie udowodniono winy, jako uczciwych i nierozdzielanie rodzin to fundamentalne zasady humanitarne.

                    Chyba ze dla Ciebie status imigranta lub malzenstwo z imigrantem jest wina sama w sobie.
                    • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:50
                      sabinac-0 napisała:

                      > Przypominam, ze traktowanie ludzi, ktorym nie udowodniono winy, jako uczciwych
                      > i nierozdzielanie rodzin to fundamentalne zasady humanitarne.

                      W życiu nie da się kierować wyłącznie szczytnymi i wspaniałymi hasłami, bo ucierpi na tym skuteczność. Nie zapominaj, że ci, którzy nie mają zbyt przyjacielskiego stosunku do nas, mają również gdzieś wzniosłe hasła i aby zachować nad nimi przewagę, czasem trzeba użyć ich metod. Na tym cierpią ci, co nie maja złych zamiarów, ale skąd urzednik ma bez zbadania wiedzieć, który złe zamiary ma, a który nie? Może to zabrzmi brutalnie i niezbyt popularnie, tu na tym, opanowanym przez pięknoduchów forum, ale wiedząc, że urzędy biorą pod lupę wszystkich bez wyjątku cudzoziemców i to w sposób nieraz dla nich dotkliwy, czuję się bezpieczniej.

                      > Chyba ze dla Ciebie status imigranta lub malzenstwo z imigrantem jest wina sama
                      > w sobie.

                      Winą nie, ale powodem do oklasków i uprzywilejowanego traktowania, też nie. Cudzoziemiec to cudzoziemiec, każdy musi być sprawdzony.
                      • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 22:49
                        piwi77 napisał:

                        > W życiu nie da się kierować wyłącznie szczytnymi i wspaniałymi hasłami, bo ucie
                        > rpi na tym skuteczność.

                        Wez pod uwage, ze na oltarzu owej "skutecznosci" skladasz zywych ludzi. Pod rozwage.
                        • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 22:52
                          Ja od ołtarza stoję daleko i nie w głowie mi składanie na nim czegokolwiek.
                          • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 23:05
                            piwi77 napisał:

                            > Ja od ołtarza stoję daleko i nie w głowie mi składanie na nim czegokolwiek.

                            Wiec przeanalizuj, w co wierzysz.
              • kolter-xxl Ano !! 21.01.11, 15:01
                Moim zdaniem Polacy którzy , przez lata korzystali z pomocy innych na emigracji .Powinni zliberalizować prawo co do azylu , niech biedni dzięki nam zakosztują trochę lepszego życia niż to od którego uciekają !! Każdy ma w końcu taki sam żołądek i każdy chce lepszego życia !!
                • piwi77 Re: Ano !! 21.01.11, 15:24
                  Polacy trochę korzystali, ale nie były to drogi usłane różami, wręcz przeciwnie. Ci co skorzystali z tego dobrodziejstwa, zażywania luksusów u obcych, najwięcej mieliby tu do powiedzenia. Oczywiscie wyłączyłbym tych, co wyjechali na tzw niemieckie pochodzenie, bo to nie tyle podpada pod emigrację, co pod powrót do macierzy, czyli byłoby nie na temat.
                  • kolter-xxl Re: Ano !! 21.01.11, 15:35
                    piwi77 napisał:

                    > Polacy trochę korzystali,

                    No nie tak trochę ,ale sam jaruzalem wywalił z Polski z milion osób .

                    > ale nie były to drogi usłane różami, wręcz przeciwnie

                    No nikt nie musi dawać azylantom od razu merca i wille .

                    > . Ci co skorzystali z tego dobrodziejstwa, zażywania luksusów u obcych,
                    > najwięcej mieliby tu do powiedzenia.

                    Ano znam kilku są za !!

                    Oczywiscie wyłączyłbym tych, co wyjechali
                    > na tzw niemieckie pochodzenie, bo to nie tyle podpada pod emigrację, co
                    > pod powrót do macierzy, czyli byłoby nie na temat.

                    No akurat ci mieli od razu pomoc przynajmniej co do 1991-92 roku.
                • lepian4 Re: Ano !! 21.01.11, 15:49
                  Polacy niezle zapie...li na tej emigracji! Nikt im nie gwarantowal na piekne oczy lepszego zycia. Dodatkowo zapomniales, ze Polska, bedac czlonkiem Unii nie moze w kwestii azylantow pozwolic sobie na samowolke, nie tylko w tej kwestii. Ten twoj romantyzm jest godny pozalowania. Ostatnio w tym twoim Izraelu wywieziono tysiace emigrantow. Nikomu to nie przeszkadzalo. Wywozono cale rodziny z dziecmi, nierzadko w wieku szkolnym. W kazdym cywilizowanym kraju czyni sie to podczas wakacji, by wlasnie dzieci na tym jak najmniej ucierpialy. Podkresle, oni tez chcieli tylko zakosztowac lepszego zycia! Każdy ma w końcu taki sam żołądek i każdy chce lepszego życia !! Ale na Ziemi Swietej panuja najwyrazniej inne reguly.



                  • kolter-xxl Re: Ano !! 21.01.11, 20:54
                    lepian4 napisał:

                    > Polacy niezle zapie...li na tej emigracji!

                    No to dać szansę tym którzy gnuśnieją w ośrodkach.

                    > Nikt im nie gwarantowal na piekne oczy lepszego zycia.

                    No i dostali szansę.

                    Dodatkowo zapomniales, ze Polska, bedac czlonkiem Unii nie m
                    > oze w kwestii azylantow pozwolic sobie na samowolke, nie tylko w tej kwestii.

                    Nie zapomniałem , po prostu wyraziłem swoje zdanie , tego mi unia nie zabrania !!

                    >Ten twoj romantyzm jest godny pozalowania.

                    Ta , akurat to się nazywa empatia !czyli coś co wam katolicy do łbów nie przychodzi .

                    Ostatnio w tym twoim Izraelu wywiezio
                    > no tysiace emigrantow. Nikomu to nie przeszkadzalo. Wywozono cale rodziny z dzi
                    > ecmi, nierzadko w wieku szkolnym. W kazdym cywilizowanym kraju czyni sie to pod
                    > czas wakacji, by wlasnie dzieci na tym jak najmniej ucierpialy. Podkresle, oni
                    > tez chcieli tylko zakosztowac lepszego zycia! Każdy ma w końcu taki sam żołądek
                    > i każdy chce lepszego życia !! Ale na Ziemi Swietej panuja najwyrazniej inne r
                    > eguly.

                    No jak zwykle wychodzi z ciebie prymitywna antysemicka kur,wa ,. Mi w przeciwieństwie do ciebie śmieciu szkoda takich ludzi .
                    • lepian4 Re: Ano !! 21.01.11, 21:34
                      Mnie sie mowi na poczatku zdania, obronco Syjonu!
                      • kolter-xxl Re: Ano !! 21.01.11, 22:55
                        lepian4 napisał:

                        > Mnie sie mowi na poczatku zdania, obronco Syjonu!

                        Ano zawsze będę bronił ludzi których twoja bandycka sekta zwana kościołem katolickim prześladowała !! tak samo jest i z żydami których prześladowaliście a teraz opluwacie .
                  • sabinac-0 Re: Ano !! 21.01.11, 23:07
                    lepian4 napisał:

                    > Polacy niezle zapie...li na tej emigracji! Nikt im nie gwarantowal na piekne oc
                    > zy lepszego zycia.

                    Imigranci w Polsce tez zap...laja i nic na piekne oczy nie dostaja.
                    Caly widz polega na tym, ze polskie wladze nie daja w spokoju zap...lac.

                    • lepian4 Re: Ano !! 22.01.11, 05:00
                      Na tym przykladzie wiedac wyraznie, ze osoby nielegalnie przebywajcy na terenie Polski korzystaja ze wszystkich przywilejow: moga nawet studiowac. Zapie...c najwyrazniej nawet nie zamierzali. Ale ty, tradycyjnie doznales objawienia i wiesz wszystko najlepiej.
                      • kolter-xxl Re: Ano !! 22.01.11, 10:04
                        lepian4 napisał:

                        > Na tym przykladzie wiedac wyraznie, ze osoby nielegalnie przebywajcy na terenie
                        > Polski korzystaja ze wszystkich przywilejow: moga nawet studiowac. Zapie...c n
                        > ajwyrazniej nawet nie zamierzali. Ale ty, tradycyjnie doznales objawienia i wie
                        > sz wszystko najlepiej.

                        Nie każdy ja ty marzy o karierze nocnego stróża.
                      • angelfree Re: Ano !! 22.01.11, 20:12
                        Jakoś nie widzę studiów jako przywileju. To raczej podstawowe prawo każdego, kto ma wystarczającą liczbę szarych komórek.
                    • lepian4 Re: Ano !! 22.01.11, 05:09
                      To jest nieprawda.
                      • sabinac-0 Re: Ano !! 22.01.11, 16:24
                        lepian4 napisał:

                        > To jest nieprawda.

                        Postawiles teze.
                        Teraz ja udowodnij - przedstaw statystyki mowiace, ze wieczni bezrobotni i beneficjenci opieki spolecznej w Polsce to glownie imigranci.
                        • lepian4 Re: Ano !! 22.01.11, 19:17
                          O jakiej tezie mowisz?

                          Wspomnialem wiecznych studentow, nie bezrobotnych.
                          Bezrobotnym jest osoba zarejestrowana, nie uchodzca- widmo. Jestem swiadom tych fenomenow spolecznych, wiec nie pozwolilbym sobie na takie fantazje.

                          Szczerze gratuluje ci wyboru partnera, z ktorego jestes dumna; jego pochodzenie jest ci tez obojetne- twoj wybor.
                          Uspokuj sie, nikt nie ocenia twojego wyboru negatywnie. Z twoich opisow wynika, ze mogliscie to znacznie rozsadniej uregulowac. Ale to nie jest ani moja wina, ani urzednikow. Warto o tym pamietac, nim zacznie sie walke na emocje!

                          • sabinac-0 Re: Ano !! 22.01.11, 19:36
                            lepian4 napisał:

                            > O jakiej tezie mowisz?
                            >
                            > Wspomnialem wiecznych studentow, nie bezrobotnych.

                            Podaj zatem statystyki dortyczace wiecznych studentow.
                            Sprecyzuj tez kryterium "wiecznosci" studenta.

                            > Szczerze gratuluje ci wyboru partnera, z ktorego jestes dumna; jego pochodzenie
                            > jest ci tez obojetne- twoj wybor.

                            Moj wybor - i nie twoj interes.

                            > Z twoich opisow wynika,
                            > ze mogliscie to znacznie rozsadniej uregulowac.

                            Jak, twoim zdaniem, zesmy to uregulowali ze tak sie rozwodzisz nad naszym rozsadkiem lub nierozsadkiem?

                            Moj slubny byl caly czas legalnie - a mimo to spotykaly nas wciaz szykany i straszenie deportacja.
                            • piwi77 Re: Ano !! 22.01.11, 19:47
                              sabinac-0 napisała:

                              > Moj slubny byl caly czas legalnie - a mimo to spotykaly nas wciaz szykany
                              > i straszenie deportacja.

                              Jak był legalnie to wystarczyło gwizdać na to straszenie, a nie ciężko przeżywać.
                              • sabinac-0 Re: Ano !! 23.01.11, 16:25
                                piwi77 napisał:

                                > Jak był legalnie to wystarczyło gwizdać na to straszenie, a nie ciężko przeżywa
                                > ć.
                                >
                                W normalnym swiecie tak, ale w PL panuje dziki zachod.
        • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 12:24
          Nie bardzo pojmuje twojego rozgoryczenia. Mezem, jest sie po zawarciu zwiazku malzenskiego, a nie po zaplodnieniu jajeczka.
          Partnerzy seksualni nia maja przywilejow, ktore przysluguja czlonkom rodziny, i slusznie. Nic tu nie powinno ulec zmianie! Przeciez nie powinnismy dla lepszego orgazmu naszych rodaczek rozdawac "nieokreslonym mezom" pozwolenia na pobyt staly. W czym jest problem?

          • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:15
            lepian4 napisał:

            > Nie bardzo pojmuje twojego rozgoryczenia. Mezem, jest sie po zawarciu zwiazku m
            > alzenskiego, a nie po zaplodnieniu jajeczka.

            Kolejna insdynuacja - ze jesli nie "wieczne studia" i nie "branie na ciaze" to pewnikiem kocia lapa byla.
            Pudlo.
            Malzenstwo bylo jak najbardziej zawarte, tyle ze zawarcie malzenstwa z cudzoziemcem zawsze jest traktowane jak "fikcja za kase", chocby wnuki juz mieli.

            Za kazdym przedluzeniem karty pobytu robia "wywiad" - tzn. zamykaja ciebie w jednym pokoju a twoja polowice w drugim. Urzedas zadaje pytania np. o kolor majtek polowicy, ulubiony serial czy co bylo na kolacje w zeszly wtorek. Zdarza sie, ze w tym czasie trzeci urzedas indaguje dziecko. Jak polowica powie cos innego niz ty (np. ze na kolacje byly parowki a ty powiedziales ze kielbasa), przepadliscie.

            P.S. A od moich jajeczek sie odp...
            • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:23
              Fikcyjne małżeństwa to fakt, nie możesz się więc dziwić urzędnikom, że każde sprawdzają, czy nie ma ono właśnie takiego charakteru. Wydaje mi się, że w sytuacji, gdy małżeństwo jest uczciwie zawarte, wystarczy współpraca z urzędami w wyjasnieniu, bez niepotrzebnego obrażania się na podejmowane przez nie środki.
              • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 14:47
                piwi77 napisał:

                > Wydaje mi się, że w sytuac
                > ji, gdy małżeństwo jest uczciwie zawarte, wystarczy współpraca z urzędami w wyj
                > asnieniu, bez niepotrzebnego obrażania się na podejmowane przez nie środki.

                Jak wyobrazasz sobie owa "wspolprace" z kims, kto od wejscia traktuje cie jak oszusta i przestepce?
                To brzmi jak wspolpraca z wojskowym felczerem traktujacym kazdego poborowego jak symulanta i ordynujacym mu lewatywe bez zapytania co mu dolega.
                Czy fakt, ze zdarzaja sie poborowi-symulanci ma jakiekolwiek znaczenia dla chorego, ktory przyszedl po pomoc i rozwalono mu kichy?
                • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 15:29
                  sabinac-0 napisała:

                  > Jak wyobrazasz sobie owa "wspolprace" z kims, kto od wejscia traktuje cie jak
                  > oszusta i przestepce?

                  Tak zaraz, wszyscy tak traktują? Albo mamy tu przewrażliwienie, albo musiały być powody. Bardziej stawiam na przewrażliwienie. I brak zrozumienia dla koniecznych procedur. I unoszenie się przesadnym, źle rozumianym honorem. Takie coś tylko utrudnia dojście do pożądanych wyników.
                  • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 15:54
                    Piwi, Ty chyba nie do konca wiesz o czym mowisz. Byles kiedys w urzedzie ds cudzoziemcow, widziales kiedys jak ci ludzie sa traktowani przez polskich urzednikow? Ludzie, ktorzy nikomu nic zlego nie zrobili, ktorzy sa w Polace legalnie...
                    O ile spotykasz sie czasem z chamstwem, o tyle w polskich urzedach ds cudzoziemcow i w urzedzie celnym masz kumulacje tego chamstwa, dokladnie tak jakby kryterium naboru pracownikow do tych instytucji bylo chamstwo przede wszystkim.
                    To jest dzicz, a nie normalni ludzie. Traktuja petentow arogancko, z wyzszoscia, pogarda i niechecia. To jest zjawisko prawdopodobnie niespotykane w zadnym innych "zachodnim" kraju na swiecie. Tu i owdzie dochodzi do patologii, ale w tychze polskich urzedach patologia jest norma.
                    Ja nie wiem jakie sa dyrektywy dla pracownikow, ale instytucje pozarzadowe wiele razy skladaly formalne protesty w imieniu cudzoziemcow na niegodne ich traktowanie. A mimo to prawie nic sie przez lata nie zmienilo, wszelkie protesty byly ignorowane, dlatego mam wrazenie, ze jest to patologia systemowa.
                    Ty, tak jak w temacie antysemityzmu, stosujesz niebywala retoryke. Skoro Ty problemow nie widzisz, bo ich osobiscie nie doswiadczyles, tzn ze wg Ciebie ich nie ma. Sa, Piwi, zapewniam Cie, ze wielu ludzi, zbyt wielu ludzi przez reprezentantow panstwa polskiego zostalo potraktowanych karygodnie.
                    Juz w latach 90-tych ten problem byl zjawiskiem jaskrawym, dla osob, ktore sie tym interesowaly i mialy cokolwiek do czynienia. Po wejsciu do EU nadal jest bardzo zle. To nie jest powod do dumy z Polakow i panstwa polskiego, Piwi, to jest powod do wstydu i Ty, jezeli tla sie w Tobie resztki patriotyzmu, powinienes wlasnie wstyd odczuwac, a nie mowic, ze chamstwo, buractwo, prostactwo i dzicz to swietne i cudowne, i wspaniale wizytowki panstwa polskiego wobec jego gosci.
                    • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 16:12
                      Ty i te twoje bajki o polskim antysemityzmie i polskich chlopach! Tylko tego nam brakowalo.
                      Opowiedz nam lepiej, skoro wspominasz urzad celny, dlaczego w tym twoim Izraelu sa dwie odprawy celne: dla zydow jedna, druga dla gojow? Nawet gojow sie jeszcze selekcjonuje na tych lepszych i gorszych. To jest dopiero kumulacja chamstwa, rasizmu, patologii!!! To jest zjawisko niespotykane w zadnym innych kraju na swiecie!!!!!!!!!!!!!!!

                      Protestuj jednak, moze ci ulzy. Nie zmieni to jednak faktu, ze nielegalni cudzoziemcy nie powinni otrzymywac rabatow naliczanych wedlug spedzonych pokryjomu lat, skutecznosci ich klamstw i kretactw.. To jest w tej formie bezprawiem. Juz raz przyjmowalismy wszystkich strapionych. Ty najlepiej sie znasz, jak to sie skonczylo. Praktycznie nacodzien stekasz tu o polskich chlopach, ktorzy pustych zoladkow ofiar pogromow w Kraju Rad nie byli w stanie nakarmic. Sami glodowali, ale zydow musieli nakarmic!!! W Polsce nie brakuje dzis tez ludzi biednych, chorych.... Oni nie potrzebuja pomocy? Dlaczego? Bo nie sa czarni?
                    • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 17:09
                      klosowski333 napisał:

                      > powinienes wlasnie wstyd odczuwac, a nie mowic, ze chamstwo, buractwo,
                      > prostactwo i dziczto swietne i cudowne, i wspaniale wizytowki panstwa
                      > polskiego wobec jego gosci.

                      Nie odczuwam wstydu za coś co nie dzieje się za moim udziałem. Juz pisałem, że jeżeli dochodzi do patologii, to nalezy przeciwdziałać. Profesjonalizm tak, bezsensowne wyżywanie się, nie. Problem w tym, że dla wielu i profesjonalizm też bedzie dolegliwy, bo po prostu nie da się inaczej. Jezeli uchodźcy przybywający do Polski są skonstruowani z waty cukrowej i cierpią gdy im sie zadaje pytania, to powinni zostać w swoich rajach, przecież nikt im tego nie broni. A skoro decydują sie szukać przygód po swiecie, to muszą przyjąć wszystkie koszta decyzji, którą podjęli. Takie jest zycie. I jeszcze jedno, nie pisz tu o gosciach, bo gość to ktoś, kogo sie zaprasza i na kogo sie czeka, uchodźców nikt nie zaprasza i raczej na nich się nie czeka, więc nie łącz tych dwóch kategorii. Oczywiście ci co przyjadą mają zostać potraktowani zgodnie z procedurami, bez zbędnych szykan, ale nie łudźmy się, te procedury nie mogą przyjemne, jeżeli mają spełniać swoją rolę. Jak powiadam, kto uważa, że nie przetrzyma, niech zostaje w domu, my musimy bronić swoich interesów i interesów naszych europejskich przyjaciół, za nas nikt tego nie dokona.
                      • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 23:03
                        piwi77 napisał:
                        >
                        > Profesjonalizm tak, bez
                        > sensowne wyżywanie się, nie.

                        Tyle ze wlasnie wyzywanie sie jest w tych urzedach norma.
                        Z profesjonalizmem jest cieniutko, np. wiekszosc tych urzednikow nie zna zadnego jezyka obcego, nawet nie orientuja sie w obowiazujacym prawie, petentow traktuja na zasadzie "podobasz-nie podobasz mi sie".
                        W strazy granicznej jest jeszcze gorzej.
                        > A skoro de
                        > cydują sie szukać przygód po swiecie, to muszą przyjąć wszystkie koszta decyzji
                        > , którą podjęli.

                        No tak, podpisanie kontraktu z polska firma albo zakochanie sie w Polce/Polaku to rzeczywiscie "szukanie przygod". Prawdziwy survival niekiedy.

                        > my musimy bronić swoich interesów i interesów naszych europejskich przy
                        > jaciół, za nas nikt tego nie dokona.
                        >

                        Zastanawiam sie jak takie osoby jak moj maz, moj szwagier czy ich nieliczni krajanie mieszkajacy w PL mieliby tym interesom zaszkodzic?

                        No i czym JA tym interesom mialabym zaszkodzic?

                        Chyba ze, wzorem skina, uznasz malzenstwo z cudzoziemcem za zdrade narodu, jak on to ujal "kopulacje z wrogiem", ktora powinna byc surowo karana.
                  • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 22:54
                    piwi77 napisał:

                    > Tak zaraz, wszyscy tak traktują?

                    Moze sa jakies wyjatki - ale co to zmienia?
                    Przyzwoite traktowanie nie powinno zalezec od lutu szczescia.

                    > I unoszenie się przesadnym, źle rozumianym honorem.

                    W PL bitym zonom, chorym na AIDS i imigrantom odmawia sie prawa do posiadania honoru.
                    Znamienne.
                    • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 22.01.11, 15:42
                      sabinac-0 napisała:

                      > W PL bitym zonom, chorym na AIDS i imigrantom odmawia sie prawa do posiadania
                      > honoru. Znamienne.

                      Nic takiego sie nie dzieje. Nikt tym ludziom honoru nie odbiera. Swój honor człowiek ma albo go nie ma (ja w zyciu miałem momenty, że zawieszałem go na kołku i wiem, że nie tylko da się, ale czasem nawet warto) i nikt mu go nie odbierze, ale z obnoszeniem się też nalezy uważać.
                      Bite żony same po części są sobie winne, wyszły bez przymusu za mężczyznę, który je potem leje i sie z nim nie rozstają. Najlepiej jest winić państwo i urzędników. Z chorymi na AIDS jest podobnie, znów państwo winne, pewnie ich pozarażało. Jeżeli ta sama logika każe Ci winic państwo za problemy uchodźców, to znaczy, że winisz je bezpodstawnie. Wiem, że masz po części rację i coś w traktowaniu cudzoziemców zapewne należy zmienić, ale tak argumentując, nie przekonujesz do swoich racji.
                      • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 22.01.11, 16:12
                        piwi77 napisał:

                        > Swój honor czł
                        > owiek ma albo go nie ma (ja w zyciu miałem momenty, że zawieszałem go na kołku
                        > i wiem, że nie tylko da się, ale czasem nawet warto) i nikt mu go nie odbierze,
                        > ale z obnoszeniem się też nalezy uważać.

                        Bo co mi sugerujesz z tym "obnoszeniem sie"? Ze mialam pozwolic sie kopac i jeszcze dziekowac?

                        Niestety, honor zbyt czesto bywa niekompatybilny z PL. Jest to jeden z powodow, dla ktorego juz w PL nie mieszkam.

                        > Bite żony same po części są sobie winne,

                        Tak tak, zgwalcone tez sa winne, bo lazily noca/szly same przez park lub rozmawialy z nieznajomym/znajomym/przyjacielem/narzeczonym/bylym.

                        W polskiej mentalnosci kazdy, kogo spotkalo cos zlego lub zaznal krzywdy, jest winny.

                        Jak stracilam dziecko tez mili koledzy z pracy stwierdzili, ze jestem winna bo "moglam sobie Polaka poszukac". :P

                        > winic państwo za problemy uchodźców,

                        Ktory raz z rzedu mam ci tlumaczyc, ze nie rozmawiam o zadnych "uchodzcach" rzekomo zalewajacych PL i rzucajacych sie jak wyglodniale bestie na polski majatek, tylko o ludziach, ktorzy w Polsce mieszkaja, pracuja, zakladaja rodziny i wychowuja dzieci, a ktorych na kazdym kroku spotykaja szykany tylko dlatego, ze maja ciemniejsza skore, obcy akcent i nietypowo brzmiaca nazwe miejsca urodzenia w dokumentach.
                        • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 22.01.11, 16:22
                          sabinac-0 napisała:

                          > Niestety, honor zbyt czesto bywa niekompatybilny z PL. Jest to jeden z powodow,
                          > dla ktorego juz w PL nie mieszkam.

                          To znamienne, że wielu co Polskę opuściło, zachowało tak wiele żółci. Dziwne o tyle, bo złe wspomnienia mają tę właściwość, że się z czasem zacierają. Podejrzewam, że bardziej chodzi tu o to, że owych wielu, potrzebuje nieustannego uzasadniania swojej decyzji o zmianie kraju swojego pobytu. Szkoda, że trzeba to uzasadniać przy pomocy środów, tak bardzo zdrowiu szkodzących. (To ogólnie, w nawiązaniu do Twojej uwagi, nie twierdzę, że Ciebie też to dotyczy).

                          > W polskiej mentalnosci kazdy, kogo spotkalo cos zlego lub zaznal krzywdy, jest
                          > winny.

                          To jest nieprawda, bardzo krzywdząca Polskę i Polaków.
                          • sabinac-0 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 22.01.11, 16:35
                            piwi77 napisał:

                            > Dziwne o
                            > tyle, bo złe wspomnienia mają tę właściwość, że się z czasem zacierają.

                            Sa wspomnienia, ktore bola cale zycie. G...o wiesz.

                            > Podejrz
                            > ewam, że

                            To juz kolejna rzecz, ktora u mnie podejrzewasz.
                            Widze, ze wystarczy raz napomknac, ze ma sie mieszana rodzine lub ze PL nie jest rajem, by zostac "podejrzana".

                            > > W polskiej mentalnosci kazdy, kogo spotkalo cos zlego lub zaznal krzywdy,
                            > jest
                            > > winny.
                            >
                            > To jest nieprawda, bardzo krzywdząca Polskę i Polaków.
                            >
                            Tak sie unosisz, a tymczasem sam w swoich wypowiedziach te moja teze potwierdzasz.

                            Moze bys tak skorzystal z rad, jakie hojnie dajesz innym i zawiesil ten twoj narodowo-klanowy honor na kolku, rozejrzal sie i zobaczyl, jak sie w PL zwyklo od lat bezkarnie i w majestacie prawa traktowac ludzi.
                            Nie wiem, czy ty odniesiesz z tej dawki hardcore pozytek, ale kraj na pewno.

                            Zamiatanie smieci pod dywan i udawanie, ze jest slicznie tylko jakies niezrownowazone/podejrzane/uprzedzone typy sie czepiaja, na pewno PL nie pomoze.
                            Choc tobie rozowe bryle byc moze pomagaja, w koncu to nie ty znosisz szykany, po co psuc sobie humor.
                            :P
    • strikemaster Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 20:38
      Oczywiście, w AU jest wszystko w porządku... Kilka lat temu widziałem w TV dokument na temat aurstralijskich obozów dla uchodźców, ludzi traktowano tam o wiele gorzej niż bydło rzeźne, drut kolczasty, strażnicy z pistoletami maszynowymi i zarowe warunki higieniczno-bytowe, no i masowe deportacje do krajów, gdzie uchodźcom groziła natychmiastowa kula w łeb.
      • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 20:51
        To sie wlasnie nazywa po bulgarsku "przesadyzm".
        • strikemaster Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:11
          W wydaniu australijskim. Nie wiem, dlaczego uzyleś tego kraju jako przykładu? Nie wiedziałeś, że to kraj posiadający jedną z najbardziej restrykcyjnych polityk imigracyjnych na świecie (film w TV nie jest jedynym źródłem wiedzy na ten temat, jakie posiadam)?
          • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:20
            To jest bardziej skomplikowana sprawa. Wszystkie moje kontakty z urzedami australijskimi to bylo zaskoczenie, ze mozna tak grzecznie, sprawnie, zyczliwie, profesjonalnie podejsc do czlowieka. No, ale nie bylem tam nielegalnie.
            • strikemaster Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:28
              Po pierwsze, dość trudno jest się tam dostać legalnie, mają wymagania ostrzejsze niż USA.
              Po drugie, mój znajomy też tam był legalnie, dostał wizę na rok (coś mu chyba na egzaminie językowym poszło nie tak). Po 11 miesiącach odwiedzili go urzędnicy imigracyjni, żeby zapytać, czy zabukował już sobie bilet powrotny.
              • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:35
                To dziwne. Jezeli masz kontrakt, czyli stala prace, to firma zazwyczaj zalatwia za Ciebie wiekszosc formalnosci. Ja sie o obywatelstwo nie staralem, ale pobyt staly nie stanowil zadnego problemu. Po pierwsze moje kwalifikacje, po drugie ja tam wlasciwie trafilem poprzez firme amerykanska, dla ktorej wczesniej pracowalem. W Australii znajdowala sie jej filia.
                • strikemaster Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:49
                  > po drugie
                  > ja tam wlasciwie trafilem poprzez firme amerykanska, dla ktorej wczesniej praco
                  > walem.

                  I to jest kluczowe, spróbuj wyjechać jako zwykły Polak, a nie oddelegowany pracownik koncernu.
                  • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:53
                    Ale do NZ to wjezdzasz sobie na 3 miechy bez niczego, a potem bez problemow przedluzasz pobyt do roku czasu. Jako Polak. A jezeli masz byle jakie kwalifikacje, albo w tym czasie poznasz kogos kto Cie zatrudni jako kosmonaute albo w jakiejkolwiek roli, to jestes nie do ruszenia. I ciagniesz tak przez 7 lat (lacznie) i masz obywatelstwo. A jak masz obywatelstwo Kiwilandii to wjezdzasz do AU i podejmujesz prace bez ZADNYCH ograniczen.
                    • strikemaster Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 08:10
                      Dlatego też do przykładu NZ się nie przyczepiłem.
                    • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 00:03
                      klosowski333 napisał:

                      > A jak masz obywatelstwo Kiwilandii to wjezdzasz do AU i podejmujesz prace bez ZADNYCH ograniczen.

                      No może jedynie z tym, że jako przyjezdny nie masz australijskich referencji i o robotę nie tylko, że nie jest łatwo, to gdy się ją już dostanie, to za mizerną stawkę. To już w Polsce można lepiej zarobić.
                      • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 00:19
                        Nieprawda. Wg roznych szacunkow okolo 1/4 bialych obywateli NZ mieszka na stale w AU. Prawie wszyscy 30-letni i starsi Kiwi mieli wczesniej jakies doswiadczenia z praca w AU, chocby sezonowa. Nowozelandczycy w podejmowaniu pracy w AU nie maja zadnych ograniczen. W AU zarabia sie znacznie wiecej, to jest w sensie struktury rynku pracy inny swiat, bardziej chlonny. Ale tez barrdziej wymagajacy.
                        Ale da sie, czego wlasnie te niezwykle proporcje imigracyjne sa dowodem.
    • imponeross 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna depo 19.01.11, 20:49
      klosowski333 napisał:

      ...
      > Kazdy kto byl w urzedzie ds cudzoziemcow w Warszawie albo chocby na przejsciu g
      > ranicznym w Medyce problem raczej zrozumial. Totalne buractwo i wiesniactwo to
      > musi byc kryterium przyjmowania ludzi do pracy w tych urzedach, niewyobrazalne
      > dla normalnego czlowieka.
      >
      > W AU albo w NZ, gdyby urzednik panstwowy zachowal sie w tak arogancki sposob wo
      > bec kogokolwiek podczas sluzby, tak jak zachowuja sie polscy urzednicy na grani
      > cy wschodniej albo w Warszawie na Koszykowej to jako osoba kompromitujaca kraj,
      > zostalby wywalony dyscyplinarnie z pracy na zbity pysk.
      >
      > krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8969105,Zlapali_go_na_przystanku_i_wywiezli__Tuz_przed_obrona.html

      To 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna deportowac? Dziwne...
      W USA po 10 latach pobytu dostaje sie z automatu karte rezydenta.
      • klosowski333 Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 19.01.11, 20:55
        Polska wsrod krajow UE ma jedne z najbardziej restrykcyjnych, okrutnych i bezwzglednych przepisow w temacie traktowania cudzoziemcow-azylantow. Dwa lata temu zwrocila na to uwage nawet Komisja Europejska.
        • imponeross Czy mozna deportowac z Polski Polaka? 19.01.11, 21:18
          klosowski333 napisał:

          > Polska wsrod krajow UE ma jedne z najbardziej restrykcyjnych, okrutnych i bezwz
          > glednych przepisow w temacie traktowania cudzoziemcow-azylantow. Dwa lata temu
          > zwrocila na to uwage nawet Komisja Europejska.

          A czy w ogole polskie przepisy sa zgodne z prawem UE? I czy musza byc?
          Mnie interesuje tylko, czy dziecko urodzone w Polsce i mieszkajace w niej nieprzerwanie przez 11 lat moze na podstawie polskich przepisow byc deportowane? Przeciez to Polak! Mozna deportowac z Polski Polaka?
          • klosowski333 Re: Czy mozna deportowac z Polski Polaka? 19.01.11, 21:24
            Niestety, ale obecne polskie prawo dopuszcza taka mozliwosc. Najbardziej dzikie i barbarzynskie jest jednak w tym wszystkim interpretowanie polskiego prawa przez polskich prymitywnych urzednikow - zawsze na niekorzysc czlowieka, a nie w celu jego ochrony.
            • imponeross Re: Czy mozna deportowac z Polski Polaka? 20.01.11, 00:37
              klosowski333 napisał:

              > Niestety, ale obecne polskie prawo dopuszcza taka mozliwosc. Najbardziej dzikie
              > i barbarzynskie jest jednak w tym wszystkim interpretowanie polskiego prawa pr
              > zez polskich prymitywnych urzednikow - zawsze na niekorzysc czlowieka, a nie w
              > celu jego ochrony.

              A to jest zgodne chociazby z podpisana przez Polske Deklaracja Praw Czlowieka?
          • Gość: yag-nik Re: Czy mozna deportowac z Polski Polaka? IP: *.server4rent.eu 19.01.11, 21:25
            > A czy w ogole polskie przepisy sa zgodne z prawem UE? I czy musza byc?
            > Mnie interesuje tylko, czy dziecko urodzone w Polsce i mieszkajace w niej niepr
            > zerwanie przez 11 lat moze na podstawie polskich przepisow byc deportowane? Prz
            > eciez to Polak! Mozna deportowac z Polski Polaka?

            Dziecko urodzone w Polsce a mające obydwoje rodziców z innego kraju nie jest Polakiem poprzez samo urodzenie się w tym kraju.
            Jeśli jeden z rodziców jest Polakiem (drugi obywatelem innego kraju) wtedy dziecko urodzone na terenie PL będzie Polakiem.
            Zdziwko co...?
            • imponeross Re: Czy mozna deportowac z Polski Polaka? 20.01.11, 00:39
              Gość portalu: yag-nik napisał(a):

              > > A czy w ogole polskie przepisy sa zgodne z prawem UE? I czy musza byc?
              > > Mnie interesuje tylko, czy dziecko urodzone w Polsce i mieszkajace w niej
              > niepr
              > > zerwanie przez 11 lat moze na podstawie polskich przepisow byc deportowan
              > e? Prz
              > > eciez to Polak! Mozna deportowac z Polski Polaka?
              >
              > Dziecko urodzone w Polsce a mające obydwoje rodziców z innego kraju nie jest Po
              > lakiem poprzez samo urodzenie się w tym kraju.

              Jak to nie? To powinno isc z automatu.

              > Jeśli jeden z rodziców jest Polakiem (drugi obywatelem innego kraju) wtedy dzie
              > cko urodzone na terenie PL będzie Polakiem.
              > Zdziwko co...?

              Tak, dziwne.
          • Gość: camel-trojanski Re: kiedy deportacja jaruzela z willi IP: *.pools.arcor-ip.net 25.01.11, 19:11
            wywlaszczonych patriotow
        • ewa9717 Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 19.01.11, 21:18
          Ma też chyba najbardziej niekompetentnych i nieuprzejmych (to eufemizm) urzędników.
        • billy.the.kid Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 19.01.11, 21:23
          za bedzie stanąć w obronie romów co to takie fajne obozowisko mieli przy moście grota. też ich policaje ciupasem odstwili do rumunii.
          • klosowski333 Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 19.01.11, 21:27
            Sarkozy'ego ekscesy wobec Cyganow tez byly karygodne. Ale odstawienie Cyganow do innego kraju UE to jedna sprawa, a odstawienie mlodych Polakow do obcego kulturowo i jezykowo kraju azjatyckiego to inna materia ludzkiego nieszczescia.
            • billy.the.kid Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 19.01.11, 21:31
              ci romowie byli dokłądnie takimi samymi polakami co wspomniani mongołowie.
              • klosowski333 Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 19.01.11, 21:38
                Jezeli mieszkali tu kilkanscie lat, to sie zgadzam.
                Majatek urzednikow skonfiskowac, a ich samych, ich dzieci i wnuczeta deportowac do Somalii. Nie umieli sie dostosowac do zycia w europejskim spoleczenstwie, to won. Nie ma litosci dla sku...synow.

                Oczywiscie szposuje, ale wlos sie jezy na widok polskiego, wiesniaczego, tepego, prymitywnego, zezwierzeconego urzednika panstwowego.
                • imponeross Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 20.01.11, 00:41
                  klosowski333 napisał:

                  > Jezeli mieszkali tu kilkanscie lat, to sie zgadzam.
                  > Majatek urzednikow skonfiskowac, a ich samych, ich dzieci i wnuczeta deportowac
                  > do Somalii. Nie umieli sie dostosowac do zycia w europejskim spoleczenstwie, t
                  > o won. Nie ma litosci dla sku...synow.
                  >
                  > Oczywiscie szposuje, ale wlos sie jezy na widok polskiego, wiesniaczego, tepego
                  > , prymitywnego, zezwierzeconego urzednika panstwowego.

                  Popieram.
            • Gość: polak Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna IP: *.play-internet.pl 20.01.11, 20:03
              Sarkozyego ekscesy wobec cyganow byly karygodne co to za debil pisal zabierz ich sobie do domu pajacu
              • imponeross Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 20.01.11, 20:11
                Gość portalu: polak napisał(a):

                > Sarkozyego ekscesy wobec cyganow byly karygodne co to za debil pisal zabierz ic
                > h sobie do domu pajacu

                tak jak ekscesy Polakow za granica - tylko sie wlamuja i kradna...
      • Gość: kangxi Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna IP: *.acn.waw.pl 20.01.11, 22:38
        po 10 latach legalnego pobytu a to różnica
        • imponeross Re: 11-letnie dziecko urodzone w Polsce tez mozna 21.01.11, 00:58
          Gość portalu: kangxi napisał(a):

          > po 10 latach legalnego pobytu a to różnica

          Co po 10-u latach legalnego pobytu?
    • Gość: yag-nik Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 IP: *.server4rent.eu 19.01.11, 21:31
      Szkoda że nie w kajdanach co?
      Tzn nie dziwi mnie to i nie zaskoczy każdego kto miał styczność z UDSC dawnym URiC. Nie dość że polskie "bardzo przyjazne" społeczeństwo wytknie Cię na każdym kroku to jeszcze dowalą Ci w urzędzie. Że co niby ty chcesz się starać o obywatelstwo, ha!
      A inne ekstremalne doświadczenia?
      Próba zatrudnienia obcokrajowca w PL (nie mówię obywatelach F Ros, Ukrainie etc bo tu sprawa jest dużo prostsza). W PUP-ie można śmiało zamieszkać chcąc podjąć takie wyzwanie :-) A i sprawdzą Cię na 10tą stronę, bo może przypadkiem coś masz nie tak w US, oj to wtedy szybciutko, jak to Polakowi pracę odbierasz?! Zresztą cudzoziemca nie można sobie zatrudnić ot tak, najpierw musisz udowodnić że na to stanowisko nie możesz znaleźć Polaka!!!
      • billy.the.kid Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:39
        zatrudniałem parę latek temu NA CZARNO paru ukrsaińców. a m.in. obywatela ukrainy-POLAKA.
        ico ciekawe facio ten stwierdzał-u siebie we lwowie ja jestem TEN POLACZEK. Tu w Polsce ja jestem TEN RUSKI.
        • yag-nik Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 22:10
          Na czarno, to ja Cię kurka podziwiam bo to jest jakieś 20 tysi wyjęte z portfela w razie łapanki.
      • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:41
        Kazdy mial stycznosc z polskim urzednikiem.
        Wystarczy pojechac do Medyki i zobaczyc jak tam polskie ludzkie smieci w polskim mundurze z polskim orzelkiem traktuja starszych ludzi z Ukrainy:
        - ej, ty tam, starucha, chodz no tu, pokaz co tam masz, rozbieraj sie. Tak, z tego tez. Stul morde, pozwolilem ci dziamgac? Nie? To sie zamknij. Co to jest? Masz na to pozwolenie? A to? Na pewno? No dobra, to spie...j, ale szybko, bo blokujesz kolejke.
        • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 21:43
          Ktos mysli, ze to szpos, albo bulgarski "przesadyzm"? To zapraszam do Medyki, nie takie rzeczy sie tam slyszalo i widzialo.
        • yag-nik Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 19.01.11, 22:14
          Aż tak się nie spotkałam ale generalnie nie jest kolorowo.
          Współczuję tej rodzinie bo powrót teraz do Mongolii to postawienie na sobie krzyżyka, tym bardziej że chodziło tu o osobę która miała się za chwilę bronić, całe życie wywrócone do góry kołami. Naprawdę współczuję...
        • piwi77 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 08:08
          klosowski333 napisał:

          > Kazdy mial stycznosc z polskim urzednikiem.
          > Wystarczy pojechac do Medyki i zobaczyc jak tam polskie ludzkie smieci w
          > polskim mundurze z polskim orzelkiem traktuja starszych ludzi z Ukrainy:

          Należało zanotować numer identyfikacyjny urzędnika, poinformować go, że stan rzeczy jest nie do zaakceptowania i skontaktować się z prawnikiem w sprawie możliwych kroków, aby tej patologii przeciwdziałać. Zrobiłeś to? W każdym razie zachowanie urzednika w Medyce nie ma nic wspólnego z przestrzeganiem procedur udzielania azylów politycznych (i innych), niesłusznie łączysz te dwie rzeczy.
    • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 09:36
      W imieniu Laury, Koterow i innych nawiedzonych krytykantow KK, pragne przypomniec, ze istnieje tez azyl koscielny.
      W Unii jest on nawet respektowany. Mohery i ten caly ciemnogrod zrzucaja sie nawet regularnie na tace, by takim azylantom koscielnym niczego nie zabraklo. Ba, nawet zjawi sie jakis czarnuch, ktory pomoze uregulowac im prawnie status uchodzcy.
      W czym jest kurna problem? A moze cudzoziemcy uwierzyli w te wasze brednie o chlopach polskich, moherach, czarnuchach, przepojonych nienawiscia do wszystkiego co obce? Wybrali oswiecenie, ktore wypielo im dupe?
      • kolter-xxl Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 17:25
        lepian4 napisał:

        > W imieniu Laury, Koterow i innych nawiedzonych krytykantow KK, pragne przypomni
        > ec, ze istnieje tez azyl koscielny.

        Zanim znów nawalisz tu kleksa przypomnij mi który z moich postów na tym forum w którym słusznie krytykuje twoją bandycką sektę zwana kościołem katolickim był nawiedzony ???
        • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 21:08
          Niestety tak sformuoawanego zagadnienia nie jestem w stanie potwierdzic. Wynika to z tego, ze nieslusznie krytykujesz ma rzema sekte. Konstruktywnej krytyki nie ma tiu ani sladu. Moge przytoczyc twe pomowienia, domysly, przeinaczenia...
          • kolter-xxl Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 21:12
            lepian4 napisał:

            > Niestety tak sformuoawanego zagadnienia nie jestem w stanie potwierdzic. Wynika
            > to z tego, ze nieslusznie krytykujesz ma rzema sekte. Konstruktywnej krytyki n
            > ie ma tiu ani sladu. Moge przytoczyc twe pomowienia, domysly, przeinaczenia...

            Może zacznij od Grynszpan'a ?
    • rata.sofisticada Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 21:12
      Klosie, najmocniej Cie przepraszam, ze wczoraj zaniedbalem Twoja terapie. Ale zapraszam Cie serdecznie na dzisiejsza sesje.
      Twoje chamstwo znow hula na calego, musiales doswiadczyc wczoraj ostrej pijackiej chandry. Pozornie walczysz w imieniu pokrzywdzonej rodziny. Oczywiscie jako alkoholik instrumentalnie traktujesz to nieszczescie. Wczoraj byles pewnie zdolowany, chciales odreagowac, podniesc desperacko swoja samoocene. Zalozyles watek niby o nieszczesciu dziecka, ale tak naprawde to o sobie. Zebys mogl sie pochwalic, ze byles legalnie w Australii, ze pracowales dla firmy amerykanskiej, ze jestes swiatowcem. Zebys mogl jakos podbudowac na forum swoj image, zebys mogl na moment zapomniec, ze jestes sfrustrowanym przegranym czlowiekiem. Nie twierdze, ze swiadomie jestes emocjonalna pijawka, ktora do swoich celow wykorzystuje dramaty innych. Po prostu jestes niewolnikiem chorej psychiki. Rzeczywistosc jest dla Ciebie zamazana, zamglona. Im bardziej jestes agresywny na forum, tym wiecej ukazujesz twarz samotnego i przegranego alkoholika. Odstaw kieliszek. Bedziesz wtedy mogl bronic ludzi z pobudek szlachetnych. Bo jak na razie, wykorzystujac nieszczesnie innych, probujesz bronic siebie. Z mizernym skutkiem.
      Paradoksalnie mozesz wiedziec siebie i w bezlitosnym urzedniku, i w skrzywdzonym dziecku. Mozlwie, ze urzednik symbolizuje Twoj nalog, a dziecko - Twoja bezbronnosc, lek, kruchosc. Z tym ze Ty nie zostales wygany z kraju, tylko ze swiata zdrowych.


      Wciaz mi nie odpowiedziales, czy szukales juz pomocy w placowkach AA?
      • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 20.01.11, 21:58
        Ratuś, ja nawet po pijaku nie jestem w takim stanie jak Ty na co dzien. :D
        • Gość: kangxi Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 IP: *.acn.waw.pl 20.01.11, 22:46
          powiedz mi klos kim jest twój tatuś a będziemy jasność z kim mamy do czynienia i skąd to twoje denerwujące wymądrzanie się?
        • rata.sofisticada Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 21.01.11, 02:48
          Ratuś, ja nawet po pijaku nie jestem w takim stanie jak Ty na co dzien. :D

          Klosie, teraz z kolei tlumisz emocje. A potem znow eksplodujesz w najmniej oczekiwanym momencie.
    • wielki_czarownik Prawo jest prawem 23.01.11, 16:46
      Nie możemy pozwalać, żeby w Polsce zostawał każdy, kto chce. Samo kryterium czasu przebywania nie ma nic do rzeczy. Z imigrantami trzeba bardzo uważać i selekcjonować tych, którzy są przydatni od tych, którzy nie są.
      • sabinac-0 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 17:14
        wielki_czarownik napisał:

        > Z imigrantami trzeba bardzo uważać i selek
        > cjonować tych, którzy są przydatni od tych, którzy nie są.

        Mozesz napisac cos wiecej o tej selekcji wg kryterium "przydatnosci"?
        • piwi77 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 17:18
          1. Zdrowy(a)
          2. Młody(a)
          3. Wykształcony(a)
          4. Nienotowany(a)
          5. ...
          • sabinac-0 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 20:19
            piwi77 napisał:

            > 1. Zdrowy(a)
            > 2. Młody(a)
            > 3. Wykształcony(a)
            > 4. Nienotowany(a)
            > 5. ...

            Zdrowy - znaczy ma sie na granicy rozebrac do rosolu i pokazac zeby?
            Mlody - po 60 czy juz po 40 powiedza "won!" (chociaz, na zalaczonym przykladzie widac ze nawet 11 to duzo, ale moge sie mylic, moze chory byl)
            Wyksztalcony - jesli ma 11 lat to najpierw bedzie "jakim prawem chce studiowac" a po 20 "niewyksztalcony - won!"
            Z tym notowaniem to pikus - wystarczy wylegitymowac goscia na ulicy, czepnac sie jakiejs krzywej literki w dokumencie, przetrzymac na komendzie ze dwa dni " do wyjasnienia" - i juz mamy "notowanego".

            Jak mawial Jozio S. - "dajcie mi czlowieka a paragraf sie znajdzie". :)
        • lepian4 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 18:13
          Powina byc wymagana umiejetnosc czytania, pisania, podstwy z matematyki...
          Ot, wielka mi selekcja!
          • lepian4 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 18:14
            Bylbym zapomnial, powinni posiadac aktualny dowod tozsamosci. Podkrele, prawdziwy!!!
            • piwi77 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 18:25
              Z tym aktualnym dokumentem, to przesadziłeś! To nieludzkie żądać coś takiego od cudzoziemca pełnego dobrej woli i zapału służenia nowej ojczyźnie.
              • lepian4 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 18:40
                Chodzi mi o dowod tozsamosci z ich ojczyzny. Nie moze byc tak, by nasi lekarze, ktorzy dla wlasnych podatnikow nie maja czasu, zajmowali sie oszacowywaniem wieku azjatycko- afrykanskich kretaczy. Osobiscie uwazam, ze nalezy zaostrzyc przyznawanie obywatelstwa. Dzis wystarczy zaplodnic jajeczko, by objawil sie nam nowy Polak!
                Jasne, by to zostalo kiedykolwiek zrealizowane, nalezy faworyzowac tych poczciwych, ktorzy pragna w spokoju zaczac w Polsce swe nowe, uczciwe zycie.
                • piwi77 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 19:32
                  lepian4 napisał:

                  > Chodzi mi o dowod tozsamosci z ich ojczyzny.

                  I takie właśnie żądanie uważam za nieludzie. Trzeba bowiem pamietać jak ciężkie warunki musieli przejść cudzoziemcy aby dostać sie do nowej ojczyzny. Ich dowód tożsamości stanowił nierzadko jedyny jadalny przedmiot podczas ich pielgrzymowania i najczęściej uległ strawieniu zanim właściciel postawił swoją stopę na ziemi obiecanej.
                  • piwi77 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 19:37
                    ;)
                  • lepian4 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 19:57
                    Zgodnie z ta sama logika wszyscy pojmani somalijscy piraci uwazaja, ze maja nascie lat. Wtedy mozna im nadmuchac. Lekarze w Hamburgu oszacowali ostatnio wiek takiego somalijskiego pirata na ok 40 lat, ale on wiedzial lepiej, bo mial przeciez dopiero 14 wiosen! Zdaje sobie sprawe, ze istnieja panstwa, w ktorych wlasne nazwisko, jakikolwiek dokument tozsamosci sa nieznane. W takich przypadkach niezwloczne wstawienie sie do odpowiedniego urzedu dla cudzoziemcow powinno byc chyba oczywistoscia. 11 lat ukrywania sie nie jest zadnym alibi, tylko potwierdzeniem kryminalnej aktywnosci.
              • sabinac-0 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 20:21
                piwi77 napisał:

                > To nieludzkie żądać coś takiego od
                > cudzoziemca pełnego dobrej woli i zapału służenia nowej ojczyźnie.

                No tak, Polaka, ktory emigrowal i sluzy nowej ojczyznie zwykles nazywac "zdrajca". :)
        • wielki_czarownik Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 18:20
          Wykształcony, niekarany, zdrowy, najchętniej młody, odpowiedni kulturowo i religijnie (żaden fanatyk islamski czy jakiś dzikus) etc.
          • sabinac-0 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 20:23
            Kryteria mozna przeczytac w twojej wlasnej sygnaturce... :D
            • klosowski333 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 21:11
              Haha. Rzeczywiscie, facet jest boski. Zapachnialo eugenika nazistowska przez chwile, ale tego Dzierzynskiego tez mozna dopasowac.
              Osobiscie uwazam, ze niektorym ludziom nie da sie takich rzeczy wytlumaczyc. Oni maja swoje podwojne standardy - sami chca byc dobrze traktowani za granica, nierzadko oburzaja sie na wiesc o zlym traktowaniu Polakow tu czy tam, a jednoczesnie w swej ksenofobii sa wrogo nastawieni do idei osiedlania sie w Polsce tzw "obcych" i odmawiaja im elementarnych obywatelskich praw.
              Takiej mentalnosci zmienic sie nie da, nalezy liczyc tylko, ze z biegiem czasu Polska bedzie sie w sensie spolecznym cywilizowac, a Polacy stana sie bardziej otwarci, goscinni i tolerancyjni wobec innych.
              • piwi77 Re: Prawo jest prawem 23.01.11, 21:19
                klosowski333 napisał:

                > Takiej mentalnosci zmienic sie nie da, nalezy liczyc tylko, ze z biegiem czasu
                > Polska bedzie sie w sensie spolecznym cywilizowac, a Polacy stana sie bardziej
                > otwarci, goscinni i tolerancyjni wobec innych.

                To nie wiesz na czym polega ucywilizowanie? No to popatrz na kraje, cywilizacyjnie stojące wyżej od Polski (nie ma ich już tak wiele, ale są), jak bardzo bronią się one przed cudzoziemcami szukającymi u nich prawa do pobytu. I my idziemy dokładnie w tym kierunku.
                • sabinac-0 Re: Prawo jest prawem 24.01.11, 12:41
                  piwi77 napisał:

                  > popatrz na kraje, cywilizacyj
                  > nie stojące wyżej od Polski (nie ma ich już tak wiele, ale są), jak bardzo bron
                  > ią się one przed cudzoziemcami szukającymi u nich prawa do pobytu. I my idziemy
                  > dokładnie w tym kierunku.
                  >
                  Mysle, ze nie znasz dobrze zadnego z tych krajow - wycieczka z biurem podrozy plus migawka w wiadomosciach to ciut za malo by sie wypowiadac o polityce imigracyjnej obcego kraju.
                  Przede wszystkim szanuje sie tutaj prawo i kazdy jest traktowany tak samo - czy miejscowy, czy imigrant (nie ma mowy o postulowanym tutaj "kryterium przydatnosci" :P ).

                  Przebywajacy legalnie nie trafi, jak to sie zdarza nierzadko w PL, do aresztu tylko dlatego, ze komendant mial zly dzien lub musi sie wykazac przed wierchuszka.

                  Istnieje tez tutaj cos takiego jak kryterium humanitarnosci, w mysl ktorego w pewnych sytuacjach pozwala sie na pobyt nawet jesli imigrant nie dopelnil wszystkich formalnosci - np. rodzina przebywajaca wiele lat na pewno dostalaby dodatkowy termin na uregulowanie papierow.
                  Przejawy dyskryminacji czy rasizmu ze strony urzednikow sa tu, w przeciwienstwie do PL, surowo karane.
                  • piwi77 Re: Prawo jest prawem 24.01.11, 13:40
                    sabinac-0 napisała:

                    > Przede wszystkim szanuje sie tutaj prawo i kazdy jest traktowany tak samo - czy
                    > miejscowy, czy imigrant

                    Bajka. Imigrant ma do wszystkiego trudniejszy dostęp - praca, mieszkanie, szkoła dla dzieci, itd. Także w kraju, w którym mieszkasz. O ile to kraj cywilizowany, a przypuszczam, że takim właśnie jest.

                    > Przebywajacy legalnie nie trafi, jak to sie zdarza nierzadko w PL, do aresztu

                    Jeżeli pijesz do tych z Mongolii, to oni nie przebywali legalnie. Status ich pobytu na terenie RP był niejasny - tak wynika z półgębkiem puszczonego ckliwego materiału medialnego.

                    > Istnieje tez tutaj cos takiego jak kryterium humanitarnosci, w mysl ktorego w pewnych
                    > sytuacjach pozwala sie na pobyt nawet jesli imigrant nie dopelnil wszystkich formalnosci -
                    > np. rodzina przebywajaca wiele lat na pewno dostalaby dodatkowy termin na
                    > uregulowanie papierow.

                    Na pewno, z dużą dozą prawdopodobieństwa, niewykluczone. Więcej nic nie da się powiedzieć. Pewne jest natomiast, że i w kraju Twojego pobytu, wsadza się imigrantów do aresztu, gdzie czekają na samolot, który hurtowo wywizi ich potem gdzieś daleko. O tym nie mówi sie w tamtejszych telewizjach, stąd możesz o tym nie wiedzieć.

                    > Przejawy dyskryminacji czy rasizmu ze strony urzednikow sa tu, w przeciwienstwie do PL,
                    > surowo karane.

                    W Polsce też są surowo karane. Tylko, że tu i tam, tylko na papierze.
                    • sabinac-0 Re: Prawo jest prawem 24.01.11, 14:15
                      piwi77 napisał:

                      > Imigrant ma do wszystkiego trudniejszy dostęp - praca, mieszkanie, szkoł
                      > a dla dzieci, itd. Także w kraju, w którym mieszkasz.

                      Przypominam, ze nie mieszkam w PL :)

                      Mylisz sie. Bedac imigrantka moge, w przeciwienstwie do imigrantow w PL, kupic nieruchomosc i poslac dzieci do dowolnej szkoly.
                      Nie ma ograniczen jesli chodzi o prace, a zwlaszcza PL-owskiego idiotyzmu z wiszeniem ogloszenia 2 miesiace w PUP-ie by bylo ze "nie ma chetnego Polaka" - tutaj o to, czy przyjma do pracy mnie czy miejscowego decyduja wylacznie nasze kwalifikacje, dyspozycyjnosc itp.
                      Nie ma tez ograniczen jesli chodzi o doksztalcanie sie.

                      Jedynie przy konkursach na funkcjonariuszy administracji panstwowej wymagane jest posiadanie obywatelstwa - niemniej, jesli ktos tu stale mieszka i pracuje, nie ma wiekszych problemow z otrzymaniem tegoz.

                      > Jeżeli pijesz do tych z Mongolii, to oni nie przebywali legalnie. Status ich po
                      > bytu na terenie RP był niejasny - tak wynika z półgębkiem puszczonego c
                      > kliwego materiału medialnego.
                      >
                      Niezidentyfikowane medium puscilo polgebkiem ze niejasny.

                      Baaardzo rzeczowa informacja. :D

                      > w kraju Twojego pobytu, wsadza się imigr
                      > antów do aresztu, gdzie czekają na samolot, który hurtowo wywizi ich potem gdzi
                      > eś daleko. O tym nie mówi sie w tamtejszych telewizjach, stąd możesz o tym nie
                      > wiedzieć.
                      >
                      Kolejna insynuacja i kolejne pudlo. :D
                      Akurat tego typu sprawy znam z pierwszej reki, nie z tv. Nie jest tak jak ci sie wydaje, ze imigranta "LAPS za klaki" i w samolot. Istnieje procedura prawna, taka sama dla wszystkich.
                      Przede wszystkim nawet nielegalny imigrant zostaje wysluchany przez sedziego a nie przez niezidentyfikowane medium. :P

                      > W Polsce też są surowo karane. Tylko, że tu i tam, tylko na papierze.
                      >
                      W PL nawet na papierze nie sa, a tu sa i to nie tylko na papierze.
                      Ale zgadzam sie, ze srednia arytmetyczna wychodzi "tu-i-tam". :)
                      • piwi77 Re: Prawo jest prawem 24.01.11, 14:50
                        sabinac-0 napisała:

                        > Mylisz sie. Bedac imigrantka moge, w przeciwienstwie do imigrantow w PL, kupic
                        > nieruchomosc i poslac dzieci do dowolnej szkoly.

                        Tak samo w Polsce, jeżeli ma prawo do stałego pobytu, może kupić nieruchomość. Ale mnie bardziej chodziło o wynajmowanie mieszkania, nie kupowanie. Jeżeli jest więcej kandydatów spełniających podobne kryteria, to cudzoziemiec w twoim kraju odpadnie w zawodach. I nie opowiadaj mi, że W kraju gdzie mieszkasz nie ma rejonizacji i posyła sie dzieci do dowolnej szkoły. A rejonizacja, choć to nie jest może jej cel, mimo woli prowadzi do tego, że w dzielnicach, gdzie jest przewaga cudzoziemców, szkoły są po prostu gorsze.

                        > Nie ma ograniczen jesli chodzi o prace, a zwlaszcza PL-owskiego idiotyzmu z
                        > wiszeniem ogloszenia 2 miesiace w PUP-ie by bylo ze "nie ma chetnego Polaka" - tutaj
                        > o to, czy przyjma do pracy mnie czy miejscowego decyduja wylacznie nasze
                        > kwalifikacje, dyspozycyjnosc itp.

                        I oczywiście nie ma czegoś takiego jak pozwolenia na pracę dla cudzoziemców, a ja mam w to wszystko uwierzyć?

                        > Niezidentyfikowane medium puscilo polgebkiem ze niejasny.
                        > Baaardzo rzeczowa informacja. :D

                        GW podała, ze status był niejasny, nic więcej nie mogę dodać, bo nie wiem, choc własnie ten punkt ciekawi mnie najbardziej. Jeżeli był jasny, to podaj skąd masz taka informację, bo to zmusiłoby mnie do rewizji mojego stanowiska.

                        > Kolejna insynuacja i kolejne pudlo. :D
                        > Akurat tego typu sprawy znam z pierwszej reki, nie z tv. Nie jest tak jak ci
                        > sie wydaje, ze imigranta "LAPS za klaki" i w samolot. Istnieje procedura prawna,
                        > taka sama dla wszystkich.
                        > Przede wszystkim nawet nielegalny imigrant zostaje wysluchany przez sedziego a
                        > nie przez niezidentyfikowane medium. :P

                        A co potem, jak już nawet sedzia nie uzna racji imigranta i odmówi prawa do pobytu? Machają ręką i puszczają wolno, niech sie instaluje w podziemiu? Ci z Mongolii też siedzieli w Polsce 11 lat i prawdopodobnie czas ten minął im na legalizacji pobytu, czyli kontaktach z urzednikami i być może sądami, tylko, że media to przed nami ukrywają, wolą się koncentrować, na tym, że papiery zostały na stole i miejsce na krzesle zostało puste. Dobre dla tych co lubią łkac do chusteczek, ale mądrzejsi od tych doniesień się nie stajemy.
                        • sabinac-0 Re: Prawo jest prawem 24.01.11, 15:20
                          piwi77 napisał:

                          > w dzielnicach, gdzie je
                          > st przewaga cudzoziemców, szkoły są po prostu gorsze.
                          >
                          Wiem, tak pokazuja w filmach, ale to tez nie calkiem tak wyglada. Decyduje raczej status ekonomiczny niz miejsce pochodzenia.
                          Gorszy poziom jest w szkolach w dzielnicach biedniejszych lub w zapyzialych wsiach - niezaleznie od stosunku autochtonow do cudzoziemcow.
                          >
                          > GW podała, ze status był niejasny

                          Jak to niejasny? Byli legalnie czy nie?
                          Chyba ze w PL istnieje kategoria "troche legalnie". :D

                          Mysle, Piwi, ze ta rozmowa staje sie jalowa - wciaz musze odpierac kolejne insynuacje lub stereotypy rodem z tanich seriali.

                          Do nastepnego spotkania i zycze milego dnia!
                          • piwi77 Re: Prawo jest prawem 24.01.11, 15:34
                            sabinac-0 napisała:

                            > Mysle, Piwi, ze ta rozmowa staje sie jalowa - wciaz musze odpierac kolejne insy
                            > nuacje lub stereotypy rodem z tanich seriali.

                            Insynuacje i stereotypy, że w Polsce w temacie traktowania imigrantów mamy standardy niecywilizacyjne, odpieram ja. Nie twierdzę, że dzieje się cudownie, ale nie zgodzę się z opinią, że w innych krajach jest lepiej. Może zasiłki socjalne są tam wyższe, ale to już wszystkie udogodnienia.
              • wielki_czarownik Upraszczasz 24.01.11, 23:21
                Nie chodzi o nazistowską eugenikę. Chodzi o to, żeby Polska nie stała się przytułkiem dla wszelakiej maści niewykształconych, na wpół dzikich frustratów. Efekty przyjmowania każdego mamy we Francji albo UK, gdzie etniczne gangi terroryzują rdzennych mieszkańców.
                Ja chętnie zaproszę do Polski czarnoskórego imigranta! Nie mam nic przeciwko. Ale niech ten człowiek przyniesie ze sobą jakiś pozytyw, a niech nie będzie to islamski fanatyk bez wykształcenia, pasożytujący na zasiłku.
                • klosowski333 Re: Upraszczasz 24.01.11, 23:51
                  Alez Polska jest przytulkiem dla na wpol dzikich frustratow - pojedz na polska wies, pojdz do wiejskiego kosciola, posluchaj Radia Maryja. Skoro tolerujemy taka dzicz, to mozemy kazda inna, przynajmniej Polska stanie sie bardziej roznorodna i moze dzieki temu cos zyska. Z historii wiemy, ze w roznorodnosci sila, a homogenicznosc jest wyjalawiajaca i hamujaca rozwoj.
                  • klosowski333 Re: Upraszczasz 25.01.11, 00:06
                    Dodam, ze inne kraje wiele razy w historii przyjmowaly polskich na wpol dzikich frustratow, a dzis ich potomkowie jakos sobie normalnie zycie w tych krajach ukladaja.
                    • piwi77 Re: Upraszczasz 25.01.11, 07:58
                      klosowski333 napisał:

                      > Dodam, ze inne kraje wiele razy w historii przyjmowaly polskich na wpol dzikich
                      > frustratow,

                      Naszych nikt tam nie zapraszał, sami sie pchali i, czy chcesz w to wierzyć czy nie, przechodzili tam upokarzające procedury. O tym wiedzą z reguły tylko ci, co je przechodzili, bo tym nikt raczej się nie chwali. Nie mamy więc powodu, aby w dzisiejszej Polsce stsosować łagodniejsze procedury niż te, które przechodzili Polacy swego czasu w krajach Europy Zachodniej, w Stanach, Australii, czy NZ
                  • lepian4 Re: Upraszczasz 25.01.11, 07:51
                    Mnie wystarcza twoje wypociny. Sa one najlepszym dowodem, ze polska dzicz faktycznie istnieje!

                    Wielonarodowosc i roznorodnosc wcale nie byly zawsze dla Polski korzystne. Dlaczego klamiesz?
                    • piwi77 Re: Upraszczasz 25.01.11, 08:01
                      Wbrew temu co twierdzi klosowski, akurat to jedno jest pewne, że na wielonarodowości wychodzi się źle. Przykładów podawać nie trzeba, bo jest ich pełno (pierwszy z brzegu to Jugosławia, ale są też drastyczniejsze).
                  • wielki_czarownik Re: Upraszczasz 25.01.11, 19:45
                    klosowski333 napisał:

                    > Alez Polska jest przytulkiem dla na wpol dzikich frustratow - pojedz na polska
                    > wies, pojdz do wiejskiego kosciola, posluchaj Radia Maryja. Skoro tolerujemy ta
                    > ka dzicz, to mozemy kazda inna, przynajmniej Polska stanie sie bardziej roznoro
                    > dna i moze dzieki temu cos zyska.

                    Przyrównujesz babcie słuchające RM z terrorystami wysadzającymi się na lotniskach? Gratuluję!

                    Z historii wiemy, ze w roznorodnosci sila, a
                    > homogenicznosc jest wyjalawiajaca i hamujaca rozwoj.

                    O tak! Powstanie Chmielnickiego, rzeź na Wołyniu, pogromy... Multikulti się nie sprawdza.
                    • klosowski333 Re: Upraszczasz 25.01.11, 20:36
                      A gdzie na swiecie nie masz multikulti? Obudz sie, czlowieku, mamy XXI wiek. III Rzesza zdechla w 1945 roku, od tamtego momentu swiat sie bardzo zmienil. Polska predzej czy pozniej bedzie musiala przyjmowac imigrantow i pytanie tylko czy wybierze opcje faszystowska polegajaca na represjach, utrudnianiu zycia tym ludziom, wykluczaniu, izolacji, czy opcje zachodnia, gdzie tych ludzi panstwo stara sie jakos - zazwyczaj z sukcesem - zintegrowac. W USA, Kanadzie, czy AUstralii multikulti jest oczywistoscia, a te panstwa na ogol lepiej funkcjonuja niz panstwa narodowe Starego Kontynentu. Mowi sie o problemach z imigrantami we Francji, Niemczech czy UK, ale jakie to sa proporcje? Przygniatajaca wiekszosc Brytyczykow obcego pochodzenia (w tym kilkaset tysiecy Polakow) daje sobie rade. Oczywiscie w szmatlawcu The Daily Mirror beda Cie karmic sensacyjnymi, mrozacymi krew w zylach historyjkami, ale dane sa bezlitosne dla populistow i ksenofobow - UK rozwija sie dzieki imigrantom, a przygniatajaca, podkreslam - PRZYGNIATAJACA wiekszosc z nich wtapia sie w ten krajobraz bez oporu. Mimo, ze Brytyjczycy nie sa spoleczenstwem egalitarnym przeciez.
                      Co do islamu to jest to dla Europy problem spoleczny, ale powtorka z rozwiazan nazistowskich nam raczej nie grozi. Nie tedy droga by tych ludzi izolowac, internowac, trzymac w obozach koncentracyjnych. Sa inne metody rozwiazywania problemow spolecznych, ale potrzebna jest do tego cierpliwosc i konsekwencja.
                      Wszyscy polscy ekonomisci podkreslaja, ze Polska staje przed wyzwaniem pt imigranci. I temu towarzysza dwa slowa: koniecznosc, nieuchronnosc. Kazdy trzezwo myslacy czlowiek ma tego swiadomosc. Debilom wytlumaczyc sie niczego nie da, oni beda z pochodniami lazic po Krakowskim Przedmiesciu i nawolywac do palenia domow imigrantow, bo podobno jakis imigrant porwal dziecko jednego z nich by przerobic je na mace. Debilizm to zjawisko od ktorego do konca uwolnic sie nie da. Ale miejmy nadzieje, ze za losy naszego kraju i Europy decydowac beda nie debile, a ludzie kompetentni. A wsrod takich nie znajdziesz ludzi, ktorzy rzuca sobie haslo: nie dla imigrantow. Po prostu nie znajdziesz. Jezeli kogos mowiacego takie slowa spotkasz, to mozesz miec pewnosc, ze to debil.
                      Wszystko nalezy robic z glowa. Wprowadzic, tak jak Australia, liste preferowanych zawodow. Sciagac ludzi z takim wlasnie wyksztalceniem i kwalifikacjami. Kontrolowac naplyw imigrantow. Klasc duzy nacisk na sprowadzanie specjalistow z Ukrainy i Bialorusi, poniewaz te narody, sposrod pozaunijnych, sa nam najblizsze kulturowo, a wiec ci ludzie beda sie latwiej asymilowac. Juz w ministerstwie pracy i polityki spolecznej sa zlozone projekty dotyczace imigracyjnej polityki dlugofalowej. Konkretne rozwiazania to wieksza liczba styypendiow dla studentow z Bialorusi i Ukrainy w dziedzinach technicznych, bo na tym polu mamy braki branzowe.
                      Poza ludzmi z wyzszymi kwalifikacjami potrzebowac bedziemy rowniez zwyklej sily roboczej, ten problem predzej czy pozniej przed starzejacym sie spoleczenstwem stanie. Tu znowu mozna przychylniej spogladac na wschod i w sposob kontrolowany przyjmowac pewne ograniczone liczebnie fale imigrantow z innych rejonow swiata.
                      Byle to wszystko robic z glowa, byle skrajni populisci, faszysci i ksenofobiczna - jak to slusznie nazwales - sfrustrowana polska dzicz - nie miala wplywu na rzadzenie w panstwie. Trzeba miec dlugofalowe plany, trzeba uczyc sie na bledach innych, podpatrywac sukcesy innych i byc konsekwentnym. Bo jezeli ogarnie nas faszyzm i chaos, to Polska straci swoja szanse na rozwoj i na dolaczenie do grona liderow w Europie. Inne, bardziej otwarte spoleczenstwa, te bledy Polakow wykorzystaja przeciwko nam.
                      Dzis mamy wysokie bezrobocie i jakis polmozg moze Cie zapytac, po co sciagac imigrantow skoro tutaj sami Polacy nie maja pracy. Odsylam do kazdego bez wyjatku ekonomisty, bo mi sie takich rzeczy tlumaczyc sie chce.




                      • Gość: rosso Re: bryk polityczno socjalny IP: *.pools.arcor-ip.net 26.01.11, 10:38
                      • wielki_czarownik Re: Upraszczasz 26.01.11, 14:46
                        klosowski333 napisał:

                        > A gdzie na swiecie nie masz multikulti? Obudz sie, czlowieku, mamy XXI wiek. II
                        > I Rzesza zdechla w 1945 roku, od tamtego momentu swiat sie bardzo zmienil.

                        Na przykład w Polsce.

                        Pols
                        > ka predzej czy pozniej bedzie musiala przyjmowac imigrantow i pytanie tylko czy
                        > wybierze opcje faszystowska polegajaca na represjach, utrudnianiu zycia tym lu
                        > dziom, wykluczaniu, izolacji, czy opcje zachodnia, gdzie tych ludzi panstwo sta
                        > ra sie jakos - zazwyczaj z sukcesem - zintegrowac.

                        Nie faszyzuj mi tutaj, bo mówisz o rzeczach o których nie masz pojęcia. Nikt nie mówi, że mamy się otoczyć wysokim murem i strzelać do każdego, kto nie przedstawi dowodów, że pochodzi w prostej linii od Piasta Kołodzieja. Cały wic polega na tym, żeby nie popełnić błędów Francji, czy Niemiec, które to przyjmowały każdego, jak leci, ale żeby przyjmować imigrantów w rozsądnych ilościach i wybierać sobie tych, którzy będą przydatni i nie będą stwarzać problemów. Lekarzy, inżynierów, wykwalifikowanych robotników itp.

                        W USA, Kanadzie, czy AUstral
                        > ii multikulti jest oczywistoscia, a te panstwa na ogol lepiej funkcjonuja niz p
                        > anstwa narodowe Starego Kontynentu.

                        Tylko, że to są kraje od początku wielokulturowe. Nie przyrównuj USA stworzonego przez imigrantów z wielu krajów do jednolitej narodowo Polski. W USA od zawsze były różne kultury.

                        Mowi sie o problemach z imigrantami we Fran
                        > cji, Niemczech czy UK, ale jakie to sa proporcje? Przygniatajaca wiekszosc Bryt
                        > yczykow obcego pochodzenia (w tym kilkaset tysiecy Polakow) daje sobie rade. Oc
                        > zywiscie w szmatlawcu The Daily Mirror beda Cie karmic sensacyjnymi, mrozacymi
                        > krew w zylach historyjkami, ale dane sa bezlitosne dla populistow i ksenofobow
                        > - UK rozwija sie dzieki imigrantom, a przygniatajaca, podkreslam - PRZYGNIATAJA
                        > CA wiekszosc z nich wtapia sie w ten krajobraz bez oporu. Mimo, ze Brytyjczycy
                        > nie sa spoleczenstwem egalitarnym przeciez.

                        Tylko znowu pomijasz fakt, że UK to dawne mocarstwo kolonialne i multikulturalizm mają tam wręcz we krwi. To jest kilkaset lat życia z innymi narodami.

                        > Co do islamu to jest to dla Europy problem spoleczny, ale powtorka z rozwiazan
                        > nazistowskich nam raczej nie grozi. Nie tedy droga by tych ludzi izolowac, inte
                        > rnowac, trzymac w obozach koncentracyjnych. Sa inne metody rozwiazywania proble
                        > mow spolecznych, ale potrzebna jest do tego cierpliwosc i konsekwencja.

                        Cierpliwość testuj na swojej rodzinie. Ja nie mam zamiaru narażać swoich bliskich na wysadzenie w powietrze czy inne niebezpieczeństwo w imię cierpliwości w rozwiązywaniu konfliktów społecznych. Zasada jest prosta. To jest Polska, to jest mój dom. Zapraszam Cię imigrancie serdecznie, ale pamiętaj o dwóch zasadach.
                        1. Do mojego domu przyjeżdża się z podarunkiem dla gospodarza. Np. z wykształceniem albo chęcią uczciwej pracy.
                        2. W moim domu panują moje zasady. Polskie zasady. Akceptujesz je w pełni, albo wracasz do siebie. U nas kobiety nie chodzą w prześcieradłach, u nas nie morduje się córek za to, że całują się z chłopakami, u nas nie zabija się rytualnie owiec, u nas mówi się po polsku.
                        Tyle.
                        Znam osobiście kilku imigrantów (w tym z krajów arabskich), których bardzo cenię i jestem za tym, aby więcej takich ludzi było w Polsce. Ale takich, jak oni. Wykształconych, pracowitych, uczciwych, zintegrowanych. Mają żony Polki, mówią po polsku, niektórzy nawet schabowego wcinają.

                        > Wszyscy polscy ekonomisci podkreslaja, ze Polska staje przed wyzwaniem pt imigr
                        > anci. I temu towarzysza dwa slowa: koniecznosc, nieuchronnosc. Kazdy trzezwo my
                        > slacy czlowiek ma tego swiadomosc. Debilom wytlumaczyc sie niczego nie da, oni
                        > beda z pochodniami lazic po Krakowskim Przedmiesciu i nawolywac do palenia domo
                        > w imigrantow, bo podobno jakis imigrant porwal dziecko jednego z nich by przero
                        > bic je na mace. Debilizm to zjawisko od ktorego do konca uwolnic sie nie da. Al
                        > e miejmy nadzieje, ze za losy naszego kraju i Europy decydowac beda nie debile,
                        > a ludzie kompetentni. A wsrod takich nie znajdziesz ludzi, ktorzy rzuca sobie
                        > haslo: nie dla imigrantow. Po prostu nie znajdziesz. Jezeli kogos mowiacego tak
                        > ie slowa spotkasz, to mozesz miec pewnosc, ze to debil.
                        > Wszystko nalezy robic z glowa. Wprowadzic, tak jak Australia, liste preferowany
                        > ch zawodow. Sciagac ludzi z takim wlasnie wyksztalceniem i kwalifikacjami. Kont
                        > rolowac naplyw imigrantow. Klasc duzy nacisk na sprowadzanie specjalistow z Uk
                        > rainy i Bialorusi, poniewaz te narody, sposrod pozaunijnych, sa nam najblizsze
                        > kulturowo, a wiec ci ludzie beda sie latwiej asymilowac. Juz w ministerstwie pr
                        > acy i polityki spolecznej sa zlozone projekty dotyczace imigracyjnej polityki d
                        > lugofalowej. Konkretne rozwiazania to wieksza liczba styypendiow dla studentow
                        > z Bialorusi i Ukrainy w dziedzinach technicznych, bo na tym polu mamy braki bra
                        > nzowe.
                        > Poza ludzmi z wyzszymi kwalifikacjami potrzebowac bedziemy rowniez zwyklej sily
                        > roboczej, ten problem predzej czy pozniej przed starzejacym sie spoleczenstwem
                        > stanie. Tu znowu mozna przychylniej spogladac na wschod i w sposob kontrolowan
                        > y przyjmowac pewne ograniczone liczebnie fale imigrantow z innych rejonow swiat
                        > a.
                        > Byle to wszystko robic z glowa, byle skrajni populisci, faszysci i ksenofobiczn
                        > a - jak to slusznie nazwales - sfrustrowana polska dzicz - nie miala wplywu na
                        > rzadzenie w panstwie. Trzeba miec dlugofalowe plany, trzeba uczyc sie na bledac
                        > h innych, podpatrywac sukcesy innych i byc konsekwentnym. Bo jezeli ogarnie nas
                        > faszyzm i chaos, to Polska straci swoja szanse na rozwoj i na dolaczenie do gr
                        > ona liderow w Europie. Inne, bardziej otwarte spoleczenstwa, te bledy Polakow w
                        > ykorzystaja przeciwko nam.
                        > Dzis mamy wysokie bezrobocie i jakis polmozg moze Cie zapytac, po co sciagac im
                        > igrantow skoro tutaj sami Polacy nie maja pracy. Odsylam do kazdego bez wyjatku
                        > ekonomisty, bo mi sie takich rzeczy tlumaczyc sie chce.
                        >

                        No to przecież ja o tym samym mówię!

                        >
                        >
                        >
                        • klosowski333 Re: Upraszczasz 26.01.11, 16:03
                          Przeciez Polska do wojny byla krajem wielokulturowym. I Rzeczpospolita w calej swej historii nigdy nie byla panstwem homogenicznym etnicznie.
                          Idac Twoim tokiem rozumowania mozna powiedziec, ze z racji 900 lat bycia panstwem wielokulturowym mamy te roznorodnosc we krwi. ;)
                          Gdy piszesz:
                          "Tylko znowu pomijasz fakt, że UK to dawne mocarstwo kolonialne i multikulturalizm mają tam wręcz we krwi. To jest kilkaset lat życia z innymi narodami."
                          to nie wiem czy masz na mysli UK czy wlasnie nasz kraj, w ktorym etniczni Polacy przez wieki nie byli wiekszoscia (inaczej niz Anglicy w Anglii). Nie dobierasz zbyt logicznych argumentow, przynajmniej z historycznego punktu widzenia. Ale to przeciez Ty sie na wielowiekowa historie Anglii powolujesz, co mnie tym bardziej dziwi.

                          • piwi77 Re: Upraszczasz 26.01.11, 16:18
                            klosowski333 napisał:

                            > Przeciez Polska do wojny byla krajem wielokulturowym. I Rzeczpospolita w calej
                            > swej historii nigdy nie byla panstwem homogenicznym etnicznie.

                            I co z tego, kto to pamięta? Dzisiejsi Polacy znają Polskę wyłącznie jako państwo etnicznie jednorodne i tylko to się dziś liczy.
                            • klosowski333 Re: Upraszczasz 26.01.11, 16:19
                              Odnioslem sie do postu kolegi wyzej, ktory powoluje sie - ku mojemu zdziwieniu - na historie.
                          • wielki_czarownik Re: Upraszczasz 26.01.11, 16:38
                            klosowski333 napisał:

                            > Przeciez Polska do wojny byla krajem wielokulturowym. I Rzeczpospolita w calej
                            > swej historii nigdy nie byla panstwem homogenicznym etnicznie.
                            > Idac Twoim tokiem rozumowania mozna powiedziec, ze z racji 900 lat bycia panstw
                            > em wielokulturowym mamy te roznorodnosc we krwi. ;)

                            Bzdura.
                            Po pierwsze ta wielokulturowość nam wielokrotnie wychodziła bokiem (Chmielnicki, rzezie na Wołyniu, pogromy, problemy z mniejszościami w okresie II RP itp.)
                            Po drugie od końca wojny jesteśmy społeczeństwem monokulturowym. Ta wieloletnia tradycja multikulti po prostu zniknęła, wymarła. Ilu jest dzisiaj w Polsce ludzi, którzy pamiętają mieszane polsko-żydowskie przedwojenne miasteczka? W takiej Wielkiej Brytanii od zawsze był czarny/żółty/brązowy sąsiad czy kolega z podwórka. U nas nie.

                            > Gdy piszesz:
                            > "Tylko znowu pomijasz fakt, że UK to dawne mocarstwo kolonialne i multikultural
                            > izm mają tam wręcz we krwi. To jest kilkaset lat życia z innymi narodami."
                            > to nie wiem czy masz na mysli UK czy wlasnie nasz kraj, w ktorym etniczni Polac
                            > y przez wieki nie byli wiekszoscia (inaczej niz Anglicy w Anglii). Nie dobieras
                            > z zbyt logicznych argumentow, przynajmniej z historycznego punktu widzenia. Ale
                            > to przeciez Ty sie na wielowiekowa historie Anglii powolujesz, co mnie tym bar
                            > dziej dziwi.
                            >

                            Patrz wyżej. Multikulturowość musi być ciągła. U nas ona została urwana w połowie lat 40 i od 1944 roku Polska jest de facto krajem monokulturowym. Poza tym nasza multikulti była dość specyficzna, bo obracająca się w tym samym kręgu. Ot Polacy, Ukraińcy, Żydzi - bardzo podobni do siebie wbrew pozorom. Zupełnie inaczej jest z islamem, który w Polsce jest tak naprawdę obcy.
                            • klosowski333 Re: Upraszczasz 26.01.11, 17:01
                              Obawiam sie, ze masz dosc marne pojecie o historii Polski.
                              Nasza multikulturowosc to nie tylko Zydzi, Rusini czy rusko-litewskie rody szlacheckie i magnackie uzywajace z poczatku na ogol jezyka starobialoruskiego, a pozniej sie polonizujace, ale przede wszystkim liczne fale osadnikow niemieckich, ktorzy budowali nam miasta, niemal wszystkie bez wyjatku w wiekach srednich. Do roku 1600 jezykiem urzedowym sadownictwa miejskiego w Krakowie byl jezyk niemiecki, po pierwsze dlatego, ze do tego okresu w jezyku polskim nie bylo specjalistycznej prawniczej terminologii (dzisiejsze okreslenia w wiekszosci sa spolszczona wersja niemieckich), a po drugie dlatego, ze do polowy XVI wieku w miastach polskich dominowal element niemiecki. W miastach pruskich praktycznie do rozbiorow. Do tego dochodzily fale osadnikow holenderskich (glownie Warmia i Gdansk) oraz szkockich. Z drugiej strony mielismy osadnictwo ormianskie i greckie, w gorach operowaly ludy woloskiego pochodzenia, pojawiali sie tez osadnicy z Wegier a do miast sprowadzani byli Wlosi i Francuzi. Na terenie podlasia osiedlily sie "uszlachcone" rody tatarskie. Na obrzezach panstwa polsko-litewskiego zylo mnostwo mniejszych narodow np Łotysze.
                              Wielokulturowosc nigdy nie wychodzila nam bokiem, bo byla integralna cecha panstwa. Polska nigdy nie byla monokulturowa, wiec mozna powiedziec, ze sam fakt istnienia wielokulturowej Polski przez 900 lat dowodzi, ze ta wielokulturowosc nie wychodzila nam bokiem, bo inaczej przeciez to panstwo dawno przestalo by istniec, dlugo przed rozbiorami. Zreszta przed XIX wiekiem nie bylo w Europie panstw narodowych, to byla "rzeczywistosc oczywista".
                              Konflikty z Rusinami Chmielnickiego nie mialy podloza etnicznego, choc pozniej sprowadzaly sie do etnicznych rozrachunkow np Zydzi, jako kasta spoleczna reprezentujaca szlachte polska i litewska byla przez kozacczyzne znienawidzona. Dochodzilo do masowych pogromow Zydow, ale znowuz - nie byl to konflikt wymierzony w etnicznosc badz religijnosc Zydow, a wynikajacy wylacznie z przeslanek politycznych, spolecznych i posrednio ekonomicznych. Karaimi, o podobnym pochodzeniu etnicznym co czesc Zydow aszkenazyjskich, z reguly uchodzili pogromom.

                              • klosowski333 Re: Upraszczasz 26.01.11, 17:21
                                A problemy z mniejszosciami w IIRP to sami sobie stworzylismy. Polityka narodowosciowa rzadow polskich w tamtym okresie byla katastrofalna. Rzez na Wolyniu, ktora wydarzyla sie juz w czasach wojennych, byla prosta konsekwencja, niejako skutkiem tragicznej polityki narodowosciowej IIRP. To nie miejsce na pogadanki o haniebnym traktowaniu Ukraincow, o pacyfikacjach ukrainskich wsi, o masowym zjawisku wywlaszczenia dobr Ukraincow, o osiedlaniu rodzin polskich oficerow na tych terenach, w majatkach zajmowanych po wypedzonych i wywlaszczonych Ukraincach, ale trza pamietac, ze nic nie bierze sie z niczego, wszystko podlega swietemu zwiazkowi przyczynowo-skutkowemu.
                                Nie lepiej od Ukraincow traktowani byli Zydzi, ktorzy z poczatku entuzjastycznie nastawili sie do idei odrodzonego panstwa polskiego, ale z biegiem lat zapal im gasl. Nie czytaj broszurek Bubla, w ktorych pojawiaja sie brednie o tym, ze Zydzi masowo popierali bolszewikow. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze skoro Dzierzynski popieral bolszewikow to znaczy, ze popierali ich wszyscy Polacy.
                                Posluchaj historykow a nie Leszka Bubla. Tutaj fakty sa niezbite - rabini z centralnej Polski, Litwy Srodkowej (wlasciwej), zachodnich rejonow Bialorusi i Ukrainy wydawali specjalne odezwy do "Polakow wyznania mojzeszowego" by popierali odrodzenie Ojczyzny. Pisalem juz o tym, ze podczas zagrozenia ze strony armii Tuchaczewskiego w Warszawie przygniatajaca wiekszosc mieszkancow-ochotnikow, ktora stawila sie do budowy umocnien to byli warszawscy Zydzi. Etniczni Polacy stanowili mniejszosc, widac nie chcieli sobie brudzic rak. Mnostwo Zydow chcialo sie tez zaciagac do armii, ale intrygi narodowcow sprawily, ze w najlepszym wypadku odsylano te masy ludzkie albo do budowania okopow, albo do jednostek pomocniczych. Dwie masakry Zydow dokonane przez nadciagajaca armie Tuchaczewskiego i jeden pogrom zorganizowany przez armie konna Budionnego byly dodatkowa zacheta dla Zydow, by nie stac z boku.
                                Mity a fakty to dwie zupelnie rozne "rzeczywistosci", jesli mozna to tak nazwac. A uproszczenia, pieprzenie o Wolyniu bez zrozumienia genezy i zlozonych przyczyn konfliktu, to rowniez bardzo jalowa rozrywka.


                                • wielki_czarownik Za dużo piszesz 28.01.11, 14:28
                                  Wykład historyczny to na uniwersytecie. Skróć to o połowę.
                                  • wielki_czarownik Ale w wielkim skrócie 28.01.11, 14:32
                                    Pomijasz kilka aspektów.
                                    1. Co innego multikulti na zasadzie Niemiec i Polak a co innego Polak i Hindus. Społeczeństwo europejskie de facto jest społeczeństwem monokulturowym, bo rdzenni Polacy, Niemcy, Czesi itp. wywodzą się z jednego kręgu cywilizacyjnego. W takich przypadkach tarcia są bardzo niewielkie.
                                    2. Nie można przyrównywać XVII wiecznej Polski, w której większość ludzi nigdy nie była dalej, niż 5 km od swojego domu z XXI wiecznym krajem. Dodatkowo zapominasz o tym, że aż do XIX wieku nie było tak naprawdę znane pojęcie narodu.
                                  • klosowski333 Re: Za dużo piszesz 28.01.11, 22:41
                                    Masz problem z przeczytaniem parunastu zdan? Tym razem beda wiec trzy. Koniec dyskusji. ;)
    • monachus Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 24.01.11, 09:08
      Polacy niech na kościół przestana płacić a zaczną pomagać biednym niekoniecznie tylko z polski .
      • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 24.01.11, 09:23
        A tak poza tym to wszystko z toba w porzadku?
        • kolter-xxl Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 24.01.11, 14:18
          lepian4 napisał:

          > A tak poza tym to wszystko z toba w porzadku?

          No co tak odżegnujesz sie czasem od Krk a tu cie boli mądra propozycja :))
        • monachus Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 29.01.11, 09:57
          lepian4 napisał:

          * A tak poza tym to wszystko z toba w porzadku?*

          Jak najbardziej ! Kościół katolicki jest prywatną instytucją i jako taką niech utrzymują go wierni.
    • klosowski333 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 26.01.11, 22:38
      Byc moze sprawa rodziny mongolskiej zakonczy sie szczesliwie.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9008772,Kracik_zapewnia__Mongolowie_zostana_w_Polsce.html
      • lepian4 Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 28.01.11, 16:51

        "- Znaleźliśmy też rozwiązanie, jak pozwolić im zostać na stałe w Polsce. Poprosimy ich, by wyjechali na chwilę poza granice Polski, na przykład do Lwowa. I tam złożyli wniosek o wizy wjazdowe do Polski. Zapewniamy, że im takie wizy wydamy. Wtedy cała procedura pobytu ich legalizacji w Polsce ruszy na nowo i będzie mogła zakończyć się sukcesem - dodaje Kracik."

        Szcesliwe zakonczenie tak chyba nie wyglada? W tej formie jest to tylko kabaret.
    • voxave Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 28.01.11, 06:33
      dzisiaj w telewizji powiedziano,że ta rodzina zostanie w Polsce
    • propanstwowiec Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 28.01.11, 20:19
      Nie bezduszność urzędników (gdyby nie wykonywali tych czynności wylecieliby z pracy - BYLIBY NIEZARADNI) przyczyną, tylko PAŃSTWO PRAWA
      • voxave Re: Deportacja rodziny, ktora zyje w Polsce od 11 29.01.11, 04:37
        serce okazują urzędnicy np, Kanady zabijajac paralizatorem Polaka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja